marta.marta15
08.07.13, 14:23
Czytam wątki na forach, m.in. na tym, na W oczekiwaniu i Niepłodność, już od jakiegoś czasu.
Wiem że każda sytuacja jest inna, ale moja różni się od Waszych chyba głównie tym, że bardzoe chcemy z mężem mieć dziecko, ale nie współżyjemy

Przez to, że mąż ma stulejkę i problemy z potencją. Wiem że stulejka jest operacyjna, ale najpierw postanowiliśmy zadbać o dziecko, a potem o jego zabieg.
Trafiłam do bardzo dobrej lekarki, która dała mi nadzieję na dziecko. Chociaż nie wiedziałam wtedy że to będzie takie trudne

Od jesieni przeszliśmy 6 inseminacji, nieudanych. Wtedy lekarka postanowiła spróbować ze zwykłym podaniem mi nasienia. Wiem że niby nie powinno się tego robić, bo to błąd, ale dla naszej wyjątkowej sytuacji zrobiła wyjątek. Na razie 2 próby - nieudane

Dodam że moje wyniki badań są OK, a mąż miał słabe nasienie, ale już podleczone i też jest OK.
Bierzemy pod uwagę in vitro ale jeszcze chcemy kilka miesięcy spróbować w ten sposób.
Nie mogę sobie jedynie poradzić (jak może i większość z Was) z "niemyśleniem" o zajściu w ciążę itd. Zwykle mówi się że trzeba przestać myśleć, zapomnieć a to samo przyjdzie. No właśnie u nas samo nie przyjdzie! Musimy co miesiąc o tym myśleć!
Nie spotkałam na forum chyba jeszcze nikogo o podobnych problemach, a może jest nas więcej. Może to byłoby jakieś pocieszenie, że ktoś był w podobnej sytuacji i jednak się udało. Zawsze byłoby to jakieś światełko w tunelu...