04.03.14, 19:54
Od jakiś paru dni podczytuje wasze forum, i postanowiłam się ujawnić smile
Napisze kilka słów o sobie.
Od roku 2003 do sierpnia 2006 staraliśmy się z mężem o dziecko. W między czasie przeszłam laparoskopie z wypalaniem dziurek w jajnikach, badanie drożności jajowodów i nieudaną inseminacje, dwa lata stymulacji i monitoringu. W sierpniu 2006 roku udało mi sie zajsć w ciąże w całkowicie naturalnym cyklu w 5 dc smile Jak nasza córeczka miała jakieś dwa latka przestalismy sie zabezpieczać , czyli tak od około 2009 roku, w styczniu 2011 zaszłam w ciąże niestety poroniłam , kolejna ciąża w kwietniu 2013 r niestety też poroniona ok 5 tc sad
Od tej pory cisza sad
Dodam mam insulinooporność.
26 lutegoczyli 23dc byłam u gina i powiedział że jestem właśnie po owulacji ( nie zaobserwowałam u siebie śluzu płodnego przed wizytą) dopiero wieczorem tego dnia pojawił się sluz z domieszką krwi i dopiero wtedy działalismy, teraz jestem od soboty 01.03 na duphastonie dzisiaj jest mój 29 dc.
Zastanawiam się czy to możliwe że sluz pojawił się dopiero po potwierdzeniu owulacji przez gina ?
I czy przytulanie nie było po czasie ?
Teraz mam pobolewania brzucha dośc mocne kłucie prawego jajnika z niego była owulacja.

Jak w tym cyklu nic nie wyjdzie to mam rozpiske badań hormonów .

Biore glucophage 500 2x1 , folic 1x1, wit E 1x1, inofolicx1x1, wit D 1x5, duphaston 2x1


No to tyle o mnie smile
Mam nadzieje że pozolicie mi razem z Wami czekać na nasze szczęście smile)
Obserwuj wątek
    • sedinum Re: Witam 04.03.14, 20:32
      Czescsmile rozgosc sie (oby nie na dlugo;p )
    • corkaswejmamy Re: Witam 04.03.14, 20:34
      ja też nowa na tym forum, ale witam Cię serdecznie:smile W grupie siłasmile
    • martka35 Re: Witam 04.03.14, 20:37
      Życzę krótkiego pobytu wink Ale uwierz to forum wciąga smile
      • ryczacatrzydziecha81 Re: Witam 04.03.14, 21:46
        Ja rowniez witam i podpisuje sie oburacz pod haslem ze to forum wciaga. Ja juz od 6 miesiecy czytam wpisy dziewczyn a od paru dni zdecydowalam sie realnie i oficjalnie dolaczycz do grona staraczek. Codziennie przegladam newsy i ciesze sie z kazdej informacji o II krechach na tescie. Forum to nie tylko mozliwosc podzielenia sie smutkiem czy radoscia ale takze swietnie dzialajacy "zbior faktycznych rzeczywistych informacji" dotyczacych spraw w ktorych niejednokrotnie przez fachowcow (lekarzy) jestesmy traktowane jak kroliki doswiadczalne. Tutaj odnalazlam to czego szukalam. Nie oznacza to ze rezygnuje z gina, jedno jest pewne zanim uwierze w zalecenia medykow przeszperam forum zeby sie skonsultowacsmile Sciskam Was wszystkie!

    • hogata1605 Re: Witam 06.03.14, 10:33
      Oj wciąga smile
      Cały czas sprawdzam a może jakiś nowy wpis o kolejnej przyszłej mamusi smile
      Ja w tym cyklu już straciłam nadzieje niby do 10 mam brac duphaston ale od wczoraj zaczełam krzyczeć na moje dziecie i taka pod denerwowana jestem więc napewno to ta wstretna @ sad
      A dwa dni temu juz miałam nadzieje bo mdłości cały dzień w biedronce zapachy mi przeszkadzały i jakoś tak dziwnie się czułam .

      Ale to wszystko przez to , że tak bardzo chcę znowu być mamą sad


      • ryczacatrzydziecha81 Re: Witam 06.03.14, 11:13
        ja 10 marca mam testowac. Lekarz kazal z krwi wiec zapylam na bete..brzuch mnie boli i tez mam mdlosci ale ja juz staram sie nie dopasowywac zadnych objawów do ciążysad bo znowu bede rozczarowana...PMS mam i owszem bo dre gebe na wszystko co sie rusza juz od 3 dni....a mdlosci moga byc po luteinie/duphastonie bo tez biore...nawet sutki po tym dziabajstwie moga bolec podobno (mnie wlasnie bola)...Ale głowa do górywink
    • hogata1605 Re: Witam 07.03.14, 09:00
      Tak się zastanawiam 10 marca biore ostatni raz duphaston to bedzie 13 dpo i nie wiem czy wtedy robić test czy odłożyć duphaston i jeszcze czekać.
      Wydaje mi sie , że nie jestem w ciązy ale gdzies tam zawsze jest nadzieja.
    • asiaa89 Re: Witam 07.03.14, 09:41
      Hej dziewczyny! smile
      My również mieliśmy problem podczas starań o pierwsze dziecko. Po kilku miesiącach, muszę przyznać, że załamałam się... Szczerze mówiąc straciłam nadzieję, że w końcu nam się uda, więc po prostu przestaliśmy tak intensywnie się starać. Postawiliśmy na spokój, wyjechaliśmy na długie wakacje, po powrocie zmieniłam diety, wprowadziłam do niej składniki, które zwiększają płodność, całą listę możecie znaleźć tutaj: wdobrychstosunkach.pl/skladniki-mineralne-i-witaminy-zwiekszajace-plodnosc-kobiety.html Po powrocie okazało się, że po 3 miesiącach w końcu udało się. Więc chyba najlepszą receptą jest zdrowy tryb życia, zdrowa dieta i spokój, przynajmniej w moim przypadku to się sprawdziło. smile Trzymam za Was kciuki! I będę czekać na dobre wiadomości! smile smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka