Od jakiś paru dni podczytuje wasze forum, i postanowiłam się ujawnić

Napisze kilka słów o sobie.
Od roku 2003 do sierpnia 2006 staraliśmy się z mężem o dziecko. W między czasie przeszłam laparoskopie z wypalaniem dziurek w jajnikach, badanie drożności jajowodów i nieudaną inseminacje, dwa lata stymulacji i monitoringu. W sierpniu 2006 roku udało mi sie zajsć w ciąże w całkowicie naturalnym cyklu w 5 dc

Jak nasza córeczka miała jakieś dwa latka przestalismy sie zabezpieczać , czyli tak od około 2009 roku, w styczniu 2011 zaszłam w ciąże niestety poroniłam , kolejna ciąża w kwietniu 2013 r niestety też poroniona ok 5 tc

Od tej pory cisza

Dodam mam insulinooporność.
26 lutegoczyli 23dc byłam u gina i powiedział że jestem właśnie po owulacji ( nie zaobserwowałam u siebie śluzu płodnego przed wizytą) dopiero wieczorem tego dnia pojawił się sluz z domieszką krwi i dopiero wtedy działalismy, teraz jestem od soboty 01.03 na duphastonie dzisiaj jest mój 29 dc.
Zastanawiam się czy to możliwe że sluz pojawił się dopiero po potwierdzeniu owulacji przez gina ?
I czy przytulanie nie było po czasie ?
Teraz mam pobolewania brzucha dośc mocne kłucie prawego jajnika z niego była owulacja.
Jak w tym cyklu nic nie wyjdzie to mam rozpiske badań hormonów .
Biore glucophage 500 2x1 , folic 1x1, wit E 1x1, inofolicx1x1, wit D 1x5, duphaston 2x1
No to tyle o mnie

Mam nadzieje że pozolicie mi razem z Wami czekać na nasze szczęście

)