mel2014
12.04.14, 14:24
Witam, 2,5 roku temu urodziłam dziecko. (przed ciążą , ze względu na nieregularne miesiączki przez 7 miesiecy brałam luteinę myśląc ze pomoże mi zajść w ciąże lecz w ciąże zaszłam, jak tylko ją odstawiłam). Od porodu mam wciąż nieregularne miesiączki.. Wahają się między 30 a 60 dni. W ostatnim czasie cykle miałam jakoś 30- 38 dni. Z mężem chcielibyśmy mieć drugie dziecko. Ostatnio będąc na wizycie pani doktor zaleciła mi branie duphastonu na wyregulowanie miesiączki. Powiedziałam jej, że wydaje mi się, że mam owulację więc powiedziała, że zdaje się na mnie, przepisała w razie czego receptę mówiąc, że on w niczym mi nie zaszkodzi. Ja wciąż myśląc co zrobić stwierdziłam, ze lekarz ma chyba większe pojęcie ode mnie i zaczęłam brać ten duphaston w 16- 25 dc. Wydaje mi się, że owulacji chyba nie miałam, natomiast teraz jestem po 6 dniach od odstawienia dupha i nie dość, że nie mam miesiączki to mam śluz owulacyjny (przezroczysty, ciągnący się) dodam, że bez zabezpieczenia kochałam się w ostatni dzień brania dupha.. Nie wiem teraz co mam o tym myśleć.. Czy odstawić w ogóle ten duphaston i zdać się na organizm czy jednak wciąż go brać..? Proszę, pomóżcie..