Dodaj do ulubionych

Duphaston- starania a owulacja

12.04.14, 14:24
Witam, 2,5 roku temu urodziłam dziecko. (przed ciążą , ze względu na nieregularne miesiączki przez 7 miesiecy brałam luteinę myśląc ze pomoże mi zajść w ciąże lecz w ciąże zaszłam, jak tylko ją odstawiłam). Od porodu mam wciąż nieregularne miesiączki.. Wahają się między 30 a 60 dni. W ostatnim czasie cykle miałam jakoś 30- 38 dni. Z mężem chcielibyśmy mieć drugie dziecko. Ostatnio będąc na wizycie pani doktor zaleciła mi branie duphastonu na wyregulowanie miesiączki. Powiedziałam jej, że wydaje mi się, że mam owulację więc powiedziała, że zdaje się na mnie, przepisała w razie czego receptę mówiąc, że on w niczym mi nie zaszkodzi. Ja wciąż myśląc co zrobić stwierdziłam, ze lekarz ma chyba większe pojęcie ode mnie i zaczęłam brać ten duphaston w 16- 25 dc. Wydaje mi się, że owulacji chyba nie miałam, natomiast teraz jestem po 6 dniach od odstawienia dupha i nie dość, że nie mam miesiączki to mam śluz owulacyjny (przezroczysty, ciągnący się) dodam, że bez zabezpieczenia kochałam się w ostatni dzień brania dupha.. Nie wiem teraz co mam o tym myśleć.. Czy odstawić w ogóle ten duphaston i zdać się na organizm czy jednak wciąż go brać..? Proszę, pomóżcie..
Obserwuj wątek
    • mel2014 Re: Duphaston- starania a owulacja 12.04.14, 23:15
      Proszę Was bardzo o odpowiedź!. sad
      • dziubasekk Re: Duphaston- starania a owulacja 13.04.14, 12:34
        Wzięłaś 10 tabletek, więc poczekaj na okres. Po co miałabyś teraz go brać? Jeśli staracie się o dziecko to możecie wykorzystać ten płodny śluz. A nuż się uda. Jeśli będziesz mieć wątpliwości to idź do gina. Tutaj nikt Ci nie powie co akurat dzieje się w Twoim organizmie.
        Jeśli podejrzewasz, że masz owulację to dobrze by było, żebyś wiedziała w którym dniu cyklu. Bez sensu jest branie w ciemno od 16 do 25 dnia. On niby owulacji nie blokuje, ale jeśli ją masz np w 23 dniu, to po co brać tak wcześnie ?
        • mel2014 Re: Duphaston- starania a owulacja 13.04.14, 18:11
          Na wstępie chciałam bardzoo Ci podziękować, że odpisałaś.. Już traciłam nadzieję na jakikolwiek odzew..
          Dużo czytałam postów i zastanawiam się czy możliwe jest aby po wzięciu 10 tabletek duphastonu dostać dopiero owulację? Niby nie blokuje ale każdy pisze co innego.. a nikt nie pisał, że można dostać owulke po wzięciu tabletek? Mam straszny mętlik w głowie.. Z jednej strony boję się go brać bo boję się, że hamuje owulke, która może występować później niż ten 16 dzień a z drugiej strach nie brać go bo boję się nie utrzymania ciąży sad
          • dziubasekk Re: Duphaston- starania a owulacja 13.04.14, 19:05
            Też biorę duphaston. Zaczęło się od wywołania miesiączki. Po odstawieniu czekałam 2 tygodnie. Więc prawda jest taka, że chyba nie podziałał i okres dostałam normalnie (po 50 kilku dniach). Teraz biorę go od 16 do 25 dnia cyklu. Jeśli owulację miałam to okres dostaję po 2-3 dniach od odstawienia, jeśli nie to na drugi dzień.
            Duphaston owulacji Ci nie zablokuje pod warunkiem, że weźmiesz go w jej okolicy. Ja przeważnie mam ok 16-17 dc, więc czasem biorę dzień później. Jeśli na owulację się nie zanosi to biorę 16 dc. Liczyłam na to, że z samym duphastonem uda mi się wyregulować i zajść w ciążę. Niestety. Od następnego cyklu biorę clo.


            Co do Twoich wątpliwości to niestety Ci nie pomogę. Ja miałam taką sytuację. Mam nadzieję, że bardzo nie zamotam wink
            Cykl bezowulacyjny. Miesiączkę dostałam na drugi dzień po odstawieniu duphastonu. W kolejnym cyklu okres dostałam po 14 dniach. Nie wiem więc, czy to krwawienie po odstawieniu to był okres, czy właśnie jakieś krwawienie z odstawienia. Wtedy po 14 dniach to normalna miesiączka była, ze skurczami itp. I wypadała mniej więcej w terminie normalnej miesiączki, jak gdybym nie bała dupka. Teraz mam kolejny bezowulacyjny cykl. I ciekawa jestem jak się to wszystko potoczy, tym bardziej, że od 2 dc zaczynam clo...
            • mel2014 Re: Duphaston- starania a owulacja 13.04.14, 20:00
              A to clo na co się bierze? Ja myślałam, że mam normalne cykle lecz nieregularne ale moja ginekolog powiedziała, że jak mam cykle po 30- 60 dni to najprawdopodobniej mam za mało progesteronu.. Teraz sobie przypominam, że nieraz czułam owulację a nieraz nie.. i od niedawna mam plamienia przed miesiączką, których nigdy wcześniej nie miałam.. A też gdzieś wyczytałam, że to może być objaw niskiego progesteronu.. Dlatego lekarka przepisała mi dupka i kazała brać przez 4 miesiące.. A ja się oczytałam i mam mętlik totalny.. ;/ Przed ciążą miałam bardzo podobną sytuację z nieregularnymi miesiączkami ale wtedy nie miałam po 2- 3 miesiące ale wtedy miałam luteinę.. i zaszłam po 7 miesiącach jak tylko ja odstawiłam.. A ona też miała pomóc mi zajść..
              • mar.sew87 Re: Duphaston- starania a owulacja 13.04.14, 21:56
                Ja właśnie z tego powodu trafiłam do gina na początku roku. Cykle 32-60 dniowe, a w dodatku okazało się, że bezowulacyjne.. Mój progesteron wynosił 0,4 uncertain Dostałam Duphaston na wywołanie @ i właściwie 7dni po odstawieniu dostałam okres (w 56dc).
                Od nowego cyklu brałam Clostilbegyt (od 5-9dc) na wywołanie owulacji i w 13dc widziałam na usg piękny duży pęcherzyk. Od 16dc łykam dupka - miało być 10dni, ale nie odstawiam, bo okazało się, że ten pierwszy cykl jest dla mnie szczęśliwy smile
                • mel2014 Re: Duphaston- starania a owulacja 13.04.14, 22:42
                  Gratuluję, i życzę zdrówka dla Ciebie i dzidzi smile
                  Ja nie sprawdzałam progesteronu.. W którym dniu cyklu powinno się to zrobić? I czy branie teraz duphastonu nie przekłamie wyniku?Nie miałam też monitoringu.. Nieraz wiedziałam, że mam owulację bo moje ciało dawało jasne sygnały jednak nie zwracałam aż tak bardzo na inne cykle uwagi gdyż wtedy jeszcze nie planowałam dzidzi.. A gdyby okazało się, że mam progesteron w normie tzn. że nie potrzebnie brałam dupha? Przed pierwszą ciążą hormony miałam w normie.. wtedy na moją niekorzyść działała raczej psychika.. Jak tylko odstawiłam luteinę i odpuściłam od razu zaszłam smile
                  • dziubasekk Re: Duphaston- starania a owulacja 14.04.14, 08:36
                    Mar.sew87 jakbym opisywała swoją historię big_grin
                    Przed staraniami o pierwsze dziecko też myślałam, że wszystko jest ok Cykle jak w zegarku co 33 dni. I dopiero jak zaczęliśmy się starać okazało się, że większość bezowulacyjnych uncertain
                    Objawy w połowie cyklu jak na owulację. I śluz i kłucie jajników. Zaczęłam prowadzić kalendarzyk. Dopiero mierzenie temperatury pokazało, że coś jest nie tak. Okazało się, że jajeczka rosną, ale nie pękają. A częściej wcale nie rosną. I dalej jest tak jak opisała mar.sew - clo, duphaston od 16 dc i zaskoczyło za pierwszym razem smile Dziś Młody ma prawie 14 m-cy i przyszedł czas na kolejne wink
                    • dziubasekk Re: Duphaston- starania a owulacja 14.04.14, 08:38
                      Aaa. Progesteron bada się 7 dni po owulacji.
                      • mel2014 Re: Duphaston- starania a owulacja 14.04.14, 08:57
                        Po owulacji? A jak nie mam owulacji?
                        Wczoraj zauważyłam u siebie "gluta" (przepraszam za określenie) takie właśnie kurze białko ciągnące się, że hoho.. nie wiem o co chodzi.. jestem 8 dzień po odstawieniu duphastonu, a tu nic.. Musze zacząć monitorować faktycznie cykl.. Choć ja nawet nie próbowałam bez leków.. Jak byłam u ginki i powiedziałam, że przyszedł czas na kolejną dzidzię to ze wzgl. na nieregularne cykle dała ten duphaston..
                        • dziubasekk Re: Duphaston- starania a owulacja 14.04.14, 09:07
                          Jeśli nie masz owulacji to samym duphastonem jej nie wywołasz.
                          • mel2014 Re: Duphaston- starania a owulacja 14.04.14, 09:21
                            A jeśli mam owulację ale przez nieregularne cykle nie wiadomo kiedy ona występuje to jak rozumiem duphaston ma doprowadzić do wyregulowania miesiączki i tym samym owulacji.. ?
                            Ale gdzieś na wcześniejszych forach dziewczyny pisały, że śluz owulacyjny niekoniecznie oznacza owulację, czyli zostaje mi chyba tylko mierzenie temp. lub testy owulacyjne?
                            A powiedzcie mi dziewczynki jeszcze czy jeśli np. nie miałam owulacji to jeśli biorę dupha to i tak powinnam mieć miesiączkę? Martwi mnie, że to już 8 dzień a okresu jak nie było tak nie ma..
                            • dziubasekk Re: Duphaston- starania a owulacja 14.04.14, 09:30
                              Tak, powinnaś dostać. Duphaston stosuje się też na wywołanie okresu. Jak już pisałam zadrzyło mi się, że po odstawieniu dostałam dopiero po dwóch tygodniach.
                              A co do wyregulowania to może i tak być, ale to na pewno będzie dłuższy proces. Zacznij miezyć temperaturkę, a się wszystkiego dowiesz.
                              Testy owulacyjne nie mówią, że owulacja nastąpiła na 100%.
                              • mel2014 Re: Duphaston- starania a owulacja 14.04.14, 09:33
                                Az po 2 tygodniach? A chociaż unormował Ci się cykl czy dalej było tak samo?
                                • dziubasekk Re: Duphaston- starania a owulacja 14.04.14, 09:39
                                  Ja mam PCO. Następny cykl po tym wywoływanym trwał 14 dni, kolejny bardzo ładny (owulacja w 17 dc), teraz znowu bezowulacyjny (potwierdzony monitoringiem).
                                  Według mnie duphaston reguluje cykl kiedy go bierzesz, ale nie liczyłabym na to, że zajdę w ciąże na samym duphastonie. Bez leków mogę mieć owulkę bardzo późno. Jeśli wezmę dupka od 16 dc to wiadomo, że do niej nie dojdzie, bo on działa na wchłanianie się pęcherzyków, przez co nie dochodzi do torbieli.
                                  • mel2014 Re: Duphaston- starania a owulacja 14.04.14, 09:47
                                    Ohh i już teraz nic nie wiem.. Moja ginka wiedziała, że zaczynam starania o dziecko a jednak przepiała mi dupka twierdząc, że wyreguluje mi cykle i będzie ok.. Kazała brać go przez 4 miesiace i zacząć starania, jednak ja powiedziałam że chcę teraz zacząć więc powiedziała abym brała i działała.. Nic nie mówiła, że mogę mieć cykle bezowulacyjne.. ;/ nie wiem co teraz robić. Nie chcę mieć zmarnowanych miesięcy na branie go kiedy ja sama wiem, że nawet jak miałam dłuuugi cykl to owulacja na pewno nie było do 16 dc tylko dużo później.. ona (ginka) może myśli, ze jak wyreguluje mi okres to będzie wszystko jak w zegarku.. A ja na pierwszą ciąże tak długo czekałam, aż siadło mi na psychikę, że teraz boję się powtórki ;/
                                    • dziubasekk Re: Duphaston- starania a owulacja 14.04.14, 09:59
                                      Jak długie masz cykle?
                                      Może jej chodziło o to, że przez te 4 miesiące organizm podłapie jak ma działać, ale w tym czasie też jest szansa na zajście, więc możecie działać. Każdy przypadek jest inny. Ja Ci tu opisuję mój, kiedy wiem, że owulacji nie mam.
                                      Długo chodzisz go tej babki? Masz do niej zaufanie?
                                      • mel2014 Re: Duphaston- starania a owulacja 14.04.14, 10:08
                                        Kilka lat do niej chodzę.. zna moją sytuację której tu nie pisałam.. 5 lat temu zaszłam w ciążę (chodziłam do innego ginka), ciąża przebiegała książkowo, zaszłam od razu (tzw. wpadka).. 3 dni po porodzie dziecko zmarło- zespół wad genetycznych, o których nie miałam pojęcia.. i od tego czasu zaczęły się moje problemy z cyklami.. Na drugą ciążę czekałam 7 miesięcy biorąc luteinę, o której pisałam, a teraz mam 2,5 roczną córeczkę.. I przyszedł czas na kolejne.. i znów boję się przechodzić to samo.. Pomijam już fakt, że cała ciąża jest tak nerwowa, że szok.. Ale chcę drugie dziecko :
                                        Cykle mam między 30- 58 dni, choć z tego co zauważyłam (bo sobie zapisuję) są bardziej w granicach 30- 38 dni ( od jakiś 4- 5 miesięcy)..
                                        • dziubasekk Re: Duphaston- starania a owulacja 14.04.14, 10:42
                                          No to już jest dobrze, że te cykle się skróciły. Skoro to nie jest lekarz z łapanki i zna Twoją sytuację to na pewno wie co robi. Bierz tak jak chce i nie stresuj się. Jeśli wprowadzisz obserwację to na pewno nie zaszkodzi, a może pomóc. Ja swojemu ginowi pokazałam mój kalendarzyk z ostatnich kilku miesięcy i to tez pomogło w diagnozie.
                                          Niestety tak to już z nami jest, że jesteśmy niecierpliwe i chcemy wszystko na teraz. Nie zawsze się tak da. Spokojnie, będzie dobrze smile

                                          PS. Przykro mi z powodu Twojej straty sad
                                          • mel2014 Re: Duphaston- starania a owulacja 14.04.14, 10:49
                                            Dziękuję Ci bardzo za słowa otuchy i wsparcia.. Zaufam mojej gince i zobaczymy jak to wyjdzie smile To prawda, że chcemy wszystko od razu jednak nieraz jest to inaczej pisane.. Ja podchodzę do tego tak, ze jak ma się urodzić chore dziecko, które ma cierpieć bądź zaraz umrzeć (co dla rodziców jest przeżyciem nie do opisania) to faktycznie lepiej poczekać na szczęśliwe zajście i szczęśliwy poród zdrowego maluszka, czego Tobie i sobie smile z całego serca życzę! Aby cykl, który teraz masz bądź miałaś był ostatnim z miesiączką, a zaczął być z fasolką smile
                                            • dziubasekk Re: Duphaston- starania a owulacja 14.04.14, 11:02
                                              Czasem tak jest, że się człowiek naczyta, a potem niepotrzebnie zamartwia. W poprzedniej ciąży dopiero zaczęłam przygodę z moim ginekologiem. To on stwierdził u mnie pco, czego przez tyle lat nikt nie zrobił. Zaczęła się stymulacja cyklu, dostałam clo i duphaston od 16 do 25 dc. Wypytałam o wszystko, bo też wcześniej myślałam, że duphek wzięty za szybko zblokuje owulację . Lekarz powiedział, że jeśli pęcherzyk będzie na tyle dojrzały to wzięcie progesteronu może pomóc w pęknięciu. Wywołać impuls, jak to wtedy powiedział smile
                                              Stwierdziłam, że ten jeden raz mu zaufam, a jak się nie uda to od następnego cyklu zacznę go brać dopiero po wzroście temperatury. No i się udało big_grin Dlatego teraz już się słucham i nie kombinuję, bo wychodzi na to, że wie co robi smile
                                              To mój ostatni cykl przed stymulacją. Lekarz powiedział, żebym kupiła sobie inofolic i piła raz dziennie. Jest to koszmarnie drogie w aptekach, więc zamówiłam na necie za pół ceny. Poczytaj sobie troszkę o tym. Nie namawiam, bo jeszcze sama nie wiem czy działa.
                                              • mar.sew87 Re: Duphaston- starania a owulacja 15.04.14, 06:19
                                                Mel, strasznie mi przykro z powodu Twojej straty..

                                                wracajac do objawow owu - u mnie wystepowaly zawsze, pozniej badz wczesniej i testy owu rowniez byly pozytywne, a progesteron wychodzil duzo ponizej normy i ma usg widac bylo niepopekane pecherzyki..
                                                tak jak pisala dziubasek zrob badanie progesteronu 7dpo a jesli nie wiesz kiedy to wypadnie, to sprobuj 20-22dc i od razu ma usg.
                                                • mel2014 Re: Duphaston- starania a owulacja 15.04.14, 09:29
                                                  Dziękuję Wam bardzo dziewczyny! smile Najpierw czekam na miesiączkę bo coś mi się wydaje, że niebawem będzie (zawsze przed mam bolące krosty;/ ).. A wtedy zaczynam regularne obserwacje.. w końcu to dopiero początek moich starań a nie chcę popaść w paranoje jak przed drugą ciążą, że nawet sex nie był już taką przyjemnością bo myślałam tylko czy to "już" czy nie..
                                                  • mel2014 Re: Duphaston- starania a owulacja 16.04.14, 08:33
                                                    Dziewczynki powiedzcie mi czy też tak miałyście.. Zwłaszcza Ty dziubasku bo pisałaś, że miesiączkę dostałaś po 2 tyg od odstawienia dupka.. Mnie dziś (10 dni po odstawieniu) zalał śluz owulacyjny a przynajmniej tak mi się wydaje.. W duużej ilości przezroczysty, ciągnący się, do tego już jak rano wstałam czułam wilgotność. Czy dziubasku może pamiętasz czy u siebie przez te 2 tyg występował jakiś dziwny śluz? Ja przez ok 2 dni miałam suchość, brzuch mnie delikatnie pobolewał a tu niespodzianka dziś..
                                                  • dziubasekk Re: Duphaston- starania a owulacja 16.04.14, 09:19
                                                    Aż przeszukałam kalendarzyk i okazuje się, że okres dostałam 11 dnia po odstawieniu duphastonu. Nie mam żadnych zapisanych obserwacji co do śluzu, więc pewnie go nie miałam. No chyba, że stwierdziłam, że i tak nie ma na co liczyć, więc ... wink
                                                    Ciężko mi stwierdzić, na prawdę.
                                                    Ja w takiej sytuacji bym zadziałała. Nic nie tracisz, a kto wie - może jakimś dziwnym trafem ... wink
                                                  • mel2014 Re: Duphaston- starania a owulacja 16.04.14, 09:41
                                                    Dziękuję, że odpowiedziałaś smile Tak tak, zacznę działać na pewno big_grin ale ten śluz lekko mnie zszokował.. Bo w to, że zaszłam w ciążę w pierwszy dzień po odstawieniu dupka raczej nie wierzę, chociaż jak dalej nie będę mieć miesiączki zrobię test.. smile
                                                  • dziubasekk Mel2014 28.04.14, 17:44
                                                    No i jak się zakończyła sprawa ? smile
                                                  • mel2014 Re: Mel2014 28.04.14, 21:12
                                                    Hej smile Dostałam miesiączkę po 12 dniach.. najpierw 2 dni plamienia a potem okresik ;/ Do tego na bank nie miałam owulacji. Zawsze rozpoznawałam to po skrzepach podczas okresu..a teraz nie było nic.. Tak więc postanowiłam czekać do owulacji i najwyżej wezmę dupka po owulce.. Obliczyłam, że powinna być ok 20 dc więc czekam i się staram big_grin
                                                    A jak u Ciebie?
                                                  • dziubasekk Re: Mel2014 29.04.14, 08:46
                                                    Właśnie czekam na okres i zaczynam brać clo. Też na bank jestem w trakcie cyklu bezowulacyjnego, dupka odstawiłam 6 dni temu i czekam. Nic już z tego nie wiem - ostatnio jak miałam cykl bezowulacyjny to dostałam na drugi dzień po odstawieniu. Ja tu się doczekać nie mogę, żeby zacząć starania na poważnie, a tu nie przychodzi wink Złośliwość ...
                                                    Pewnie dostanę w pierwszy dzień weekendu majowego uncertain
                                                  • mel2014 Re: Mel2014 29.04.14, 09:48
                                                    A możesz już po okresie zacząć starania czy musisz jeszcze jakiś czas odczekać? Z tym clo to pewnie szybko Ci pójdzie wink
                                                  • dziubasekk Re: Mel2014 29.04.14, 20:24
                                                    Już po smile Mam nadzieję, że tak będzie. Do tej pory próbowałam bez clo, ale jak widać u mnie to nie działa. Pierwsza ciąża w pierwszym cyklu z clo, oby tym razem też się udało smile
                                                    Tylko gdzie ten okres, no gdzie ?
                                                  • mel2014 Re: Mel2014 29.04.14, 22:11
                                                    Będzie na pewno! Ja jak tylko miałam kupić test i zrobić na następny dzień to od razu dostałam okres.. smile A myślałam, że może cud się zdarzył big_grin Teraz będę czekać na owulkę i próbować.. Ale odpuściłam sobie troszkę bo znowu nienormalne "parcie na dziecko" dostałam, a z doświadczenia wiem, że to w niczym mi nie pomaga..
                                                  • dziubasekk Re: Mel2014 29.04.14, 22:22
                                                    Noo, masz rację smile Ja teraz na pewno parcia dostanę. Być może za bardzo liczę na tą cudowną pigułę wink
                                                    Dobra ta Twoja metoda, ale na mnie nie podziała. Bez owulacji ciężko o ciążę, więc i test nic tu nie da wink
                                                  • kasiaazis Re: Mel2014 30.04.14, 00:25
                                                    witajcie ,pisze tu bo nie moge znalezc podobnego problemu jaki mam ja. i jest to najswiezszy post ,takze jest szansa ze ktos odpisze i pomoze smile
                                                    mam 39 lat i jestem mama dwoch zdrowych dziewczynek 8 i 15 lat..nie planowalam dzieci juz , ale jak to w zyciu bywa plany planami .........i teraz niczego innego nie pragne jak dziecko z ukochana osoba.wiec do rzeczy..od lutego nie biore tabletek ,dwa cykle spontanicznych staran i nic ,potem wizyta u ginekologa i monitorowanie caly kwiecien ,piekny pecherzyk ktory pekl idealnie w 14 dc ,od okolo 17 dc bolesne piersi (dla mnie pierwsza oznaka ciazy -zawsze tak bylo ) i w 29 dc @ sad...hormony płciowe w normie ,niestety endo tylko 7 mm i pewnie zarodek sie nie zagniezdzil,choc 7 to minimum i jakas szansa jest,nigdy wczesniej nie monitorowalam cyklow ,wiec nie wiem czy zawsze takie bylo i mialam szczescie czy moze antykoncepcja doprowadzila je do tego (mialam mirene przez 5 lat i bardzo skape @)nawet teraz moja @ jest bardziej plamieniem ,tampon wystarczylby na caly dzien gdyby bylo to higieniczne wink moj narzeczony ma dziecko wiec chyba problem jednak u mnie jest sad.Teraz mam wizyte u gin w 8 dc i znowu monitorowanie ,dodam ze owulacje odczuwam dosc intensywnie wiec w sumie sama wiem kiedy powinnismy starac sie o malenstwo.Martwi mnie najbardziej cienkie endo ,pije siemie lniane podobno pomaga ,folik i jakies witaminki od miesiaca .Wiem rozpisalam sie bardzo ale moze ktoras z was miala podobnie i poradzi cos ,niemyslec sie nie da sad
                                                    i
                                                  • dziubasekk Re: Mel2014 30.04.14, 08:11
                                                    Witaj. Z tego co piszesz Ty też masz dzieci, więc problem niekoniecznie leży po Twojej stronie. Jeśli jakiś problem jest. Bo to dopiero 3 cykl starań, więc wszystko jest w normie.
                                                    Poza tym jeśli owulacja była 14 dc to w 17 dc jeszcze nie doszło do zagnieżdżenia, więc te bolesne piersi na pewno nie były oznaką ciąży. Musicie dać sobie czas. Jeśli u Ciebie wszystko jest tak książkowo (oprócz endo, ale z tego co wiem są na to sposoby) to ja na Twoim miejscu wysłałabym narzeczonego na badanie chłopaków. Ale tak jak piszę, mało komu udaje się tak szybko jak Ty byś chciała smile
                                                    Dajcie sobie jeszcze czas, takie spinanie się i szukanie problemów(których być może wcale nie ma) wcale nie sprzyja zajściu...
                                                    Powodzenia smile
                                                  • mel2014 Re: Mel2014 30.04.14, 10:06
                                                    Do Dziubasekk: słyszałam, że dobre na wywołanie okresu jest wzięcie na noc polopiryny s i ciepła kąpiel na wieczór z winkiem smile Ponoć pomaga bo każde z nich rozrzedza krew. Kontaktowałam się wczoraj z moją ginką odnośnie tego mojego okresu po 12 dniach od odstawienia i mówiłam też jej, że nie miałam owulacji.. Kazała mi jeszcze ten cykl wziąć od 16 dnia i informować ją o wszystkim.. I teraz nie wiem czy posłuchać się jej i brać od 4 maja czy jednak zrobić po swojemu i czekać na owulkę..;/ Czytałam gdzieś, że niby organizm z dupkiem sam zaskakuje i skraca cykle, a wtedy owulka jest wcześniej. Może coś doradzisz? smile

                                                    Do Kasiaazis: Tak jak pisała Dziubasekk, ja również bym odpuściła. 2 miesiące starań to na prawdę krótko, a z tego co pisałaś i Ty masz dzieci i Twój narzeczony.. Niekiedy tak bardzo się pragnie dziecka, że występuje coś, co ja nazywam "blokadą psychiczną". Ja starałam się 7 miesięcy, chodziłam po lekarzach, robiłam badania (nawet byłam u psychologa, ale u mnie była inna historia, którą opisałam wyżej) i nic. Jak tylko odpuściłam i stwierdziłam, że "co ma być to będzie" od razu zaszłam. Ale wtedy przestałam patrzyć na owulację. Kochałam się z mężem kiedy chciałam, starałam zapomnieć się o cyklu.. I zaszłam od razu.. pamiętam, że nawet zapomniałam kiedy miesiączkę miałam dostać smile Tak więc na razie postaraj się nie myśleć aż tyle (choć wiem, że to bardzo ciężkie) i działaj.. A być może się miło zaskoczysz wink
                                                  • dziubasekk Re: Mel2014 30.04.14, 10:50
                                                    Mel, pamiętam, że jak brałam dupka kiedy miałam 16 lat to ładnie wyregulował mi cykl. Ale tylko w trakcie brania. Teraz niestety to u mnie nie działa, nie wiem czemu ...
                                                    Na Twoim miejscu zrobiłabym tak jak chce gin. Może się okazać, że ma jakiś plan. Jeśli nic nie zmieni od następnego cyklu to zacznij brać po owulacji.
                                                    Spróbowałabym z tą polopiryną, ale dziś się pijaństwo urodzinowe szykuje i nie chcę mieszać ;D
                                                  • mel2014 Re: Mel2014 30.04.14, 20:27
                                                    Dziś urodzinowe pijaństwo? Jeśli Twoje to życzę Ci wszystkiego najlepszego, szybkiego zajścia w upragnioną ciążę i zdrowego bobaska, oraz spełnienia wszystkich marzeń! smile kiss

                                                    Może dzięki pijaństwu urodzinowemu się rozluźnisz, "znieczulisz" alkoholem i dostaniesz w końcu ten okres! smile Ja chyba faktycznie zrobię jak ginka mówi i wezmę tego dupka w 16 dniu ale tez bacznie będę obserwować cykl.. Ale pewnie będzie to kolejny bezowocny miesiąc ;/
                                                  • dziubasekk Re: Mel2014 01.05.14, 22:26
                                                    Dziękuję za życzenia, oby się spełniły. Znieczuliłam się tak, że do 12 wstać nie mogłam wink Jutro wyjazd na długi weekend, nie będzie forum i czytania i pierdołach i mam nadzieję, że w końcu puści.
                                                  • mel2014 Re: Mel2014 04.05.14, 16:05
                                                    Hej Dziubaskku i jak tam majóweczka? Nadszedł okresik czy wciąż nic? U mnie od czwartku śluz i bóle owulacyjne. Dziś już brak śluzu czyli możliwe, że owulka była no i dziś jest 16 dc czyli duphaston. Może coś z tego wyjdzie? big_grin
                                                  • dziubasekk Re: Mel2014 04.05.14, 19:35
                                                    Niestety uncertain
                                                    Wypróbowałam alkohol, gorącą kąpiel i nic... Jeszcze polopiryna mi zostaje. Ileż to można czekać ? Dziś już 36 dc, 11 dni po odstawieniu dupka.
                                                    Chciałabym być w tej fazie co Ty smile Teraz już tylko czekasz na efekty swoich działań big_grin
                                                  • mel2014 Re: Mel2014 04.05.14, 20:54
                                                    To może Ty w ciąży jesteś? Może coś zaskoczyło i jednak? No ja po odstawieniu dupka czekałam 12 dni więc jeśli to nie ciąża to może jutro dostaniesz..
                                                    No wiesz, to że wg mnie miałam owulację to jeszcze nic nie znaczy.. ale podchodzę na luzie.. Fakt, że jak czułam owulkę to pilnowałam aby się z mężem "poprzytulać" big_grin a teraz bez spinania się.. Choć może to być chwilowe i pod koniec brania dupka zacznę wariować.. ale mam nadzieję, że nie smile
                                                  • dziubasekk Re: Mel2014 04.05.14, 21:23
                                                    Też już myślałam, że to może być ciąża. 2 maja zrobiłam test i wyszedł negatywny. W ogóle ten cykl jakiś dziwny mam. Od początku temperatury w fazie wyższej, w ogóle nie spadły po okresie. Teraz utrzymuje się w okolicach 36,9 - 37 st. Gin mówił, że na owulację nie mam co liczyć. Od 16 dc dupek, więc nawet te małe pęcherzyki powinny się wchłonąć. Poczekam do końca tygodnia i jak nie dostanę to będę musiała się przejść do niego.

                                                    Podejście na luzie jest najlepsze. Nie ma co się spinać, bo wtedy nie wychodzi wink Trzymam kciuki, na pewno Ci się uda smile

                                                    Mój wykres. Ovufriend teraz jakoś wyznaczył mi owulację. Ani szyjka, ani śluz na nią nie wskazywały. Coś się popierniczyło, kwestia tylko co ...

                                                    http://ovufriend.pl/graph/09c22a0f7f28c0ba64e76aadf851bbe0
                                                  • mel2014 Re: Mel2014 04.05.14, 21:33
                                                    A może zrób jeszcze w tygodniu test.. Wiesz jak bywa.. lekarz sobie, a natura sobie i może faktycznie to ciąża zwłaszcza, że masz wyższe temperaturki.wink Ja bym powtórzyła test, a jak coś to szła do lekarza.. a może masz jakieś oznaki nadchodzącego okresu? ja miałam, byłam meeega wściekła jak osa big_grin
                                                  • dziubasekk Re: Mel2014 04.05.14, 21:50
                                                    ojj tak, wściekłość to jedyne co mi dolega wink
                                                  • mel2014 Re: Mel2014 04.05.14, 22:56
                                                    Hehe wściekłość.. mi towarzyszy w 3/4 dniach cyklu big_grin
                                                    Kurde, teraz to zgłupiałam.. Myślałam, że śluz się skończył, a ciągle go mam choć bólu owulacyjnego nie mam, a ponoć on (ból) występuje na ok 2 dni przed owulacją... Nie wiem co to znaczy.. czy jestem po owulacji czy przed ale jak od dziś biorę dupka to pewnie mi zepsuje wszystko i kolejny cykl do tyłu... W następnym zaopatrzę się w testy owulacyjne ;/..
                                                  • dziubasekk Re: Mel2014 05.05.14, 09:43
                                                    Dobrze by było, żebyś robiła te testy. A najlepiej mierzyła temperaturę, bo testy pokazują tylko, że wystąpił wyrzut lh, co nie znaczy, że do owu na 100% doszło.

                                                    Moja wściekłość osiąga apogeum. Mam ochotę kogoś pobić wink A tym bardziej mnie szlag trafia jak sobie pomyślę, że pójdę do gina i znowu wydam tyle kasy na taką pierdołę. W planach miałam wizytę jutro. Miałam iść sprawdzić czy pęcherzyki rosną. A tu dupa uncertain
                                                    jeśli nie odstanę to zadzwonię do niego końcem tygodnia. Zobaczę co mi powie ...
                                                  • mel2014 Re: Mel2014 05.05.14, 10:58
                                                    Zacznę mierzyć temperaturę od przyszłego cyklu choć dziś na razie śluzu nie ma więc nie wiem co to wczoraj było.. A może orientujesz się na ile dni prze owulacją są bóle w dole brzucha i śluz? (Wiem, że każda ma inaczej ale pewnie masz większą wiedzę niż ja w tej kwestii) smile

                                                    A Ty pewnie dostaniesz niebawem okres. Pamiętasz, jeszcze niedawno pisałaś do mnie, bo miałam ten sam problem smile Mi lekarka mówiła, że na bank się dostanie okres po dupku tylko kwestia kiedy.. Ja dostałam po 12 dniach czyli wyszło, że nic mi nie skrócił cyklu.. Ale jeśli się okaże, że teraz miałam owulację to już chyba okres przyjdzie szybciej..
                                                  • dziubasekk Re: Mel2014 05.05.14, 11:38
                                                    Ojj nie wiem. Ciężko ogólnikować. Poza tym kwestia samej owulacji. Tylko ta potwierdzona monitoringiem jest na 100 % pewna. Tak jak pisałam wcześniej, przed ciążą miałam wszystko jak w zegarku. I śluz i ból jajników, a jak się później okazało większość cykli bezowulacyjnych.

                                                    Coś mnie brzuch pobolewa, tak więc wypatruję francy wink Jak za 2 dni nie przyjdzie dzwonię do lekarza.
                                                  • mel2014 Re: Mel2014 05.05.14, 11:48
                                                    No coś Ty.. Miałaś śluz i ból jajników, a nie miałaś owulacji? To mnie troszkę podłamałaś.. no nic, pozostaje czekać mi tez na okres.

                                                    Brzuch Cię pobolewa to może też dostaniesz po 12 dniach od odstawienia dupka. W necie czytałam różne opinie ale żadnej od kobiety, która dostała okres po dupku po 12 dniach wink
                                                  • dziubasekk Re: Mel2014 05.05.14, 12:36
                                                    Noo. I testy też wychodziły pozytywnie. Dopiero temperatura pokazała, że owulacji brak. Dlatego zachęcam do mierzenia wink
                                                  • mel2014 Re: Mel2014 05.05.14, 12:48
                                                    Poczekam do okresu i zacznę mierzyć.smile A Ty koniecznie daj znać jak dostaniesz okres bądź co powiedział lekarz jeśli nie dostaniesz..
                                                  • mar.sew87 Re: Mel2014 05.05.14, 17:08
                                                    Mi tez testy owu wychodzily pozytywnie, ba nawet kilka razy w cyklu wink a okazalo sie ze mialam cykle bezowulacyjne od dawna, gin stwierdzil u mnie pco. Dopiero w szczesliwym cyklu mierzylam tempke i mialam monitoring, i wtedy dopiero mialam pewnosc.
                                                  • dziubasekk Re: Mel2014 05.05.14, 21:56
                                                    Też mam PCO .
                                                    Zakupiłam polopirynę s i będę działać wink Ale po szyjce widzę, że się zbliża. Kolorowych ;D
                                                  • dziubasekk Taadam :D 06.05.14, 16:45
                                                    I przyszła.

                                                    Jakie to dziwne wszystko - w tym miesiącu wiece wyczekiwana, w następnym znienawidzona wink
                                                  • mel2014 Re: Taadam :D 06.05.14, 19:10
                                                    Jak przeczytałam już "Taadam big_grin" to zaczęłam się uśmiechać smile To po ilu dostałaś po odstawieniu dupka? 11? 12? U mnie już w tym miesiącu będzie znienawidzona zapewne..
                                                  • dziubasekk Re: Taadam :D 06.05.14, 20:25
                                                    Po 13. Nowy rekord padł smile Wczoraj już czułam, że coś się święci, ale żeby pomóc szczęściu wzięłam jeszcze polopirynę. Tak więc rozpoczęłam, mam nadzieję, szczęśliwy cykl ;D

                                                    A Ty nie zapeszaj. Może w tym roku już się nie pojawi wink
                                                  • mel2014 Re: Taadam :D 06.05.14, 21:24
                                                    No mam nadzieję i Tobie również tego życzę! smile
                                                    Fakt, nowy rekord, a myślałam, że u mnie 12 dni to masakra.. Może jednak polopirynka troszkę pomogła big_grin To działaj. Ja już swój czas na działanie miałam więc teraz czekam na rezultaty bądź ich brak..
                                                  • mel2014 Re: Taadam :D 10.05.14, 09:08
                                                    Hej Dziubaskku może mi pomożesz? Otóż tak wyluzowałam w tym cyklu, że wczoraj zapomniałam wziąć Dupka ;/ I teraz nie wiem.. Wiem, że nie wolno brać dwóch dawek na raz ale może wziąć rano i na noc? To moja 6 tabletka i boję się, że może coś mi rozreguluje.. I jeśli mam brać dalej to wyjdzie, że będę z dupkiem 11 dni.. Czy może zapomnieć o tej jednej i brać normalnie 9 tabletek czyli 10 dni? Ehh ;/

                                                    A jak tam u Ciebie cykl? smile Owulka była czy dopiero okres pożegnałaś?
                                                  • dziubasekk Re: Taadam :D 10.05.14, 11:50
                                                    Jeśli bierzesz go na wieczór to weź teraz kolejną dawkę, a wieczorem normalnie. Nie podwajaj. Możesz dostać plamienia, ale nie musisz smile jeśli owulka była, to myślę, że wszystko będzie ok i nawet nie zauważysz różnicy smile
                                                    Ja właśnie wzięłam ostatnią tabletkę clo. Dziś dopiero 5ty dzień cyklu, więc do owulki jeszcze ho ho. 16 maja idę zobaczyć czy coś wyhodowałam i zaczynamy działać.
                                                    Już nawet testy ciążowe zamówiłam na allegro big_grin jak szaleć to szaleć wink
                                                  • mel2014 Re: Taadam :D 10.05.14, 12:11
                                                    No właśnie biorę na wieczór dlatego wzięłam rano i zrobię tak jak mówisz, czyli wezmę znów na wieczór smile
                                                    Hehe mówisz, że zaszalałaś z testami? A ile ich kupiłaś? Może wykorzystasz tylko jeden wink
                                                    A ja tak bardzo się rozluźniłam aby nie myśleć, z resztą troszkę też miałam na głowie (ospa u córki, rezerwacja wakacji big_grin) , że zapomniałam o tabletce big_grin mam jakieś dziwne przeczucie, że uda mi się w tym cyklu więc zobaczymy czy moje przeczucia się potwierdzą.. To mój pierwszy cykl ze staraniami więc też się jeszcze nie załamię.. smile Ale zobaczymy.. Dziś czuję jakiś dziwny ból kości ogonowej, którego do tej pory nie miałam (tzn. miałam podczas ciąży ale jak już nosiłam piłkę z przodu) smile
                                                  • dziubasekk Re: Taadam :D 11.05.14, 13:03
                                                    Nie tak dużo - tylko 5 big_grin
                                                    Ja to niecierpliwa jestem, więc pewnie zacznę je robić szybciej. Ostatnio cień miałam dzień po odstawieniu dupka. No zobaczymy.
                                                    Nie ukrywam, że też liczę na sukces. A tym bardziej mi na tym zależy, bo od tego paskudnego clo to tylko mnie głowa boli. W pierwszy dzień to takie zawroty miałam jakbym popiła. I im szybciej zajdę, tym mniej tego zjem wink
                                                    Wiem coś na temat tego bólu o którym piszesz - taki typowo ciążowy big_grin
                                                  • mel2014 Re: Taadam :D 13.05.14, 08:17
                                                    No i się zaczęły..... rozczarowania! Ból pleców a raczej kości ogonowej, od 2 dni bóle podbrzusza, a dziś (10 dzień dupka) test... negatywny ;/ nawet nie było cienia cienia kreski.. i znów to samo.. sad
                                                  • dziubasekk Re: Taadam :D 13.05.14, 08:32
                                                    Może jeszcze nie wszystko stracone? U mnie cień cienia wyszedł dopiero dwa dni po odstawieniu dupka. Wcześniej co prawda nie robiłam, ale wątpię żeby coś wyszło. Jak nie wyjdzie to weźmiesz sprawy w swoje ręce big_grin Zaczniesz mierzyć temperaturę, weźmiesz dupka dopiero po owulacji i przy okazji dowiesz się ile trwa Twoja faza lutealna. To się mocno przydaje, będziesz wiedziała kiedy się (nie)spodziewać okresu i robić testy smile
                                                    Ale póki nie ma okresu to jeszcze nic nie jest przesądzone smile
                                                  • mel2014 Re: Taadam :D 13.05.14, 09:17
                                                    Ale już się podłamałam i opadły mi skrzydła sad brzuch mnie pobolewa jak na okres.. Fakt, że we wcześniejszej ciąży przed imprezą robiłam test, wyszedł negatywnie więc piłam, a po tyg wyszedł pozytywny. Więc jeszcze jakiś cień cienia nadziei jest .. a byłam taka pewna, jednak przeczucie chyba mnie myliło.. Ale masz rację, po okresie zacznę mierzyć temp. (choć z tą samą godziną będzie problem) i poznać swój cykl..
                                                  • mel2014 Re: Taadam :D 18.05.14, 10:01
                                                    Czyli jednak... okres sad od kilku dni pobolewał mnie brzuch, w piątek robiłam test oczywiście negatywny, a dziś początek okresu.. Czyli zaczynam od początku. Ale przynajmniej cykl się skrócił, bo dostałam 5 dni po odstawieniu, a nie jak poprzednio po 12. Czyli wychodzi 30 dc.

                                                    Nie wiem czy przez duphatson ale ostatnio po wizycie w toalecie dostałam megaaa skurczu nie wiem czego, macicy, jajnika, jelita? nie wiem ale był to taki ból i tak mnie trzymał, że musiałam wziąć no- spe forte i momentalnie przeszło. Przeraziłam się tym. Nigdy czegoś takiego nie miałam i nie wiem czy to nie przez tego dupka!

                                                    A jak u Ciebie? Jesteś już po owulce? smile
                                                  • mar.sew87 Re: Taadam :D 18.05.14, 12:06
                                                    Mel, następnym razem w dniu odstawienia dupka zrób betę, a nie test. Mi beta w dniu odstawienia wyszła ledwo 5,1, czyli test nic by nie pokazał i gdybym przestała brać dupka, to na pewno nie byłabym teraz w ciąży.. A wcześniej brałam go na wyregulowanie cykli i nic mnie nie bolało. Dopiero w ciąży, mniej więcej w okresie zagnieżdżenia czułam ciągnięcie w dole brzucha, chyba skurcz jajnika..
                                                  • dziubasekk Re: Taadam :D 18.05.14, 12:12
                                                    Lekarz mi powiedział, żebym nie odstawiała dupka. Dopiero jak okres przyjdzie.
                                                    Nie łam się, ten cykl będzie nasz big_grin
                                                    Byłam u gina w piątek - pęcherzyk 13 mm i ma pęknąć w tym tygodniu, więc zaczynamy działać smile
                                                  • mel2014 Re: Taadam :D 26.05.14, 08:38
                                                    Hej Dziewczynki i jak tam Wasze starania?? smile Udało się? Ja kilka dni temu pożegnałam miesiączkę big_grin i oczekujemy.. Powiem Wam ze nie mierze tempki (zapomniałam!! rozluźniłam się chyba za bardzo) ale podeszłam też inaczej troszkę smile W sensie co ma być to będzie smile Zbliżają się wakacje więc nie spinam się tak, z resztą to będzie mój drugi cykl starań więc paniki jeszcze nie mam.. Fakt, że dupka jeszcze przez 2 cykle mam brać ale będę go brała i będę się starała i zobaczymy smile Pewnie lepiej na tym wyjdę niż jak moja psychika będzie się znęcać nade mną big_grin Martwię się tylko, czy to myślenie nie będzie do owulki ;/
                                                  • dziubasekk Re: Taadam :D 26.05.14, 13:42
                                                    I bardzo dobrą drogę obrałaś big_grin Miejmy nadzieję, że wytrwasz smile
                                                    Ja za tydzień testuję. No i niestety dopadła mnie panika. No ale cóż - teraz już i tak pozostaje mi tylko czekać. Co będzie, to będzie!
                                                  • mel2014 Re: Taadam :D 26.05.14, 13:58
                                                    No pewnie smile Wakacje idą więc trzeba się rozluźnić smile Z dziećmi na dwór, jakieś wycieczki i nie ma czasu myśleć big_grin Ja mam nadzieję, że też nie dopadnie mnie panika no ale zobaczymy.. Na razie staram sobie czas zajmować big_grin

                                                    3mam kciuki aby to było Twoje ostatnie testowanie w tym roku! Niech chociaż Tobie się uda smile! Daj znać jak już będziesz coś wiedzieć! Ja za tydzień będę dopiero próbować big_grin
                                                  • mel2014 Re: Taadam :D 06.06.14, 08:33
                                                    Hej Dziubasku smile Czy jesteś już po testowaniu? Udało się?3mam kciuki! smile

                                                    Ja kontaktowałam się z moją gin i kazała brać mi dupka od 17 dc. Nie liczę na nic w tym miesiącu gdyż mąż był w delegacji i rzadko było przytulanko sad no ale dam radę w przyszłym miesiącu smile
                                                  • dziubasekk Re: Taadam :D 06.06.14, 10:06
                                                    Niestety sad Wczoraj franca przyszła. Kolejny cykl na wspomagaczach i mam nadzieję, że ostatni wink
                                                    Dokładnie 2 lata temu zmajstrowaliśmy synka, mam nadzieję że i tym razem czerwiec okaże się szczęśliwy.

                                                    Mel, czasem różnie bywa. Wystarczy raz i się udaje. Kto wie wink
                                                    No ale masz rację - jak nie teraz to za miesiąc!
                                                    Same plusy - dzieć urodzi się bliżej wiosny, od razu spacerki, mniej chorób ... tongue_out
                                                  • mel2014 Re: Taadam :D 06.06.14, 10:29
                                                    A to wstrętna franca! No ale może za miesiąc smile Musimy się wyluzować big_grin Ja za miesiąc jadę na wczasy to może wtedy smile Z córcią udało się na wyjeździe w sylwestra smile hihi

                                                    Chciałabym dzidziusia na wiosnę smile Córeczka jest z października więc nie poszalałam ze spacerkami.. No zobaczymy smile Jak na razie tak się zrelaksowałam, że ledwo pamiętam o dupku.. Ale jeszcze ten cykl i następny i odstawiam go.. Może wtedy się uda smile To na razie początek starań, gorzej będzie jak będą mijały miesiące i nic.. No ale oby do tego nie doszło..
                                                  • dziubasekk Re: Taadam :D 23.06.14, 21:19
                                                    Mel i jak tam? Wyluzowanie pomogło? smile
                                                    Ja właśnie zakończyłam seksualny tydzień i czekam na efekty. W 13 dc byłam na usg, pęcherzyk miał 18 mm. Lekarz kazał od 16 dc wziąć dupka no i działać. Oby tym razem się udało wink
                                                  • mel2014 Re: Taadam :D 23.06.14, 21:44
                                                    Hej smile Wyluzowania do tej pory nie pomogły uncertain No ale nie poddaję się smile

                                                    Ale dziś właśnie myślałam o Tobie bo jesteś bardziej doświadczona niż ja, a zastanawiałam się nad jednym faktem.. W tym miesiącu mój cykl trwał 28 dni, wcześniej trwał 30 dni (z dupkiem) czyli się skraca tak jak ginka mówiła.. Ale w 6 dc (miesiączka trwała ok 4 dni), czyli 2 dni po okresie zalał mnie śluz owulacyjny.. Myślałam, że źle widzę ale nie... Oczywiście wykorzystałam to póki mąż w domusmile ale ciekawi mnie czy to możliwe, że ledwo po skończonej miesiączce dostałam owulke?

                                                    To ile dziubaskku trwają Twoje starania? Moje narazie 3 miesiące.. Ostatni raz teraz będę brała dupka i go odstawiam.. i zobaczymy co wtedy smile
                                                  • dziubasekk Re: Taadam :D 24.06.14, 15:13
                                                    Myślę, że jest to możliwe. Tym bardziej, że bierzesz duphaston. Jak długo miałaś ten płodny śluz? Bo u mnie przynajmniej 9 dni. Więc jeśli też tak długo to wszystko by się zgadzało wink I Ile trwa Twoja faza lutealna? Bo jeśli rzeczywiście miałaś owulkę wcześniej to okres też przyjdzie wcześniej. Albo nie przyjdzie wink Szkoda, że nie zdecydowałaś się na mierzenie tempki, wszystko było by jasne.
                                                    Staramy się od początku roku z przerwami. To mój 5ty cykl starań, 2gi na clo. Oby ostatni wink
                                                  • mel2014 Re: Taadam :D 24.06.14, 20:37
                                                    Hmm śluz płodny miałam przez jakieś 3- 4 dni, ale tak mam zawsze.. nigdy nie miałam 9 dni smile Teraz właśnie już go nie mam.. A jeśli chodzi o fazę lutealną to wydaje mi się że trwa jakieś 17 dni więc wychodzi na to że okres powinnam dostać ok 24 dc. A to byłoby ciekawe bo z tego co pamiętam to chyba nigdy tak nie mialam.. No ale nie pozostaje mi nic innego jak czekać na miesiączkę bądź jej brak.
                                                  • dziubasekk Re: Taadam :D 25.06.14, 19:00
                                                    Strasznie długa ta Twoja druga faza. A lekarka co na to mówiła?
                                                  • mel2014 Re: Taadam :D 25.06.14, 21:32
                                                    Jednak się pomyliłam.. Nie wiem dokładnie kiedy mam owulację ale fazę lutealną liczyłam od pojawienia się śluzu, a to błąd.. Jak jeszcze raz przeliczyłam od pierwszego dnia kiedy nie odnotowałam śluzu ( na przykładzie 2 miesięcy) to wychodzi 14 dni.. Czyli chyba dobrze? A nie chcę mierzyć temperatury bo się wkręcę i potem znów będę za bardzo przeżywać.
                                                  • dziubasekk Re: Taadam :D 25.06.14, 22:25
                                                    14 dni to bardzo dobrze smile Ta faza jest stała, więc jeśli wychodzi Ci że 14 dni to na pewno tak jest. Ja np mam 13 dni, 14stego dostaję okres...
                                                  • mel2014 Re: Taadam :D 26.06.14, 09:08
                                                    Czyli pozostaje nam wciąż czekać na fasolki.. ale niestety coś się to przeciąga..
                                                  • dziubasekk Taadam :D 05.07.14, 13:59
                                                    Mel, udało się ! Mam 2 kreski smile A jak u Ciebie?
                                                  • mel2014 Re: Taadam :D 05.07.14, 18:13
                                                    Suuuuper!! Gratuluję Ci i cieszę się razem z Tobą!!! smile) Powiem Ci, że miałam jakieś takie przeczucie, że w tym miesiącu napiszesz mi właśnie taką wiadomość! smile To który to dzień cyklu u Ciebie?

                                                    U mnie dopiero 4 dzien dupka ale pewnie nici.. Ale to już ostatni raz z dupkiem więc może później się uda..
                                                  • dziubasekk Re: Taadam :D 07.07.14, 12:15
                                                    Trzymam kciuki za Ciebie. Zrobiłam betę i niestety - pierwszy wynik pozytywny, drugi już nie ... sad
                                                  • mel2014 Re: Taadam :D 07.07.14, 12:37
                                                    To jak to? Jedna beta wyszła pozytywnie, a druga nie? Czy test wyszedł pozytywnie, a beta nie? Może to za wcześnie jeszcze? 3mam kciuki aby jednak był pozytywny wynik!!
                                                  • dziubasekk Re: Taadam :D 07.07.14, 13:17
                                                    2 testy wyszły pozytywnie, poszłam na betę i ona też. Ale to było w sobotę. Dzisiejsza beta negatywna i jest już po wszystkim. Prawdopodobnie ciąża biochemiczna ...
                                                  • mel2014 Re: Taadam :D 07.07.14, 14:32
                                                    Przykro mi sad Mam nadzieję, że szybko uda Ci się znów zajść.. Może kolejny cykl? smile
                                                  • dziubasekk Re: Taadam :D 08.07.14, 14:47
                                                    Oby smile A Ty na jakim etapie jesteś? Kiedy planowana miesiączka ?
                                                  • mel2014 Re: Taadam :D 08.07.14, 22:12
                                                    Za 4 dni kończę brać dupka- definitywnie mam nadzieję.. Okres pewnie dostanę, a widzę to po jednej kroście na twarzy smile która jest bardzo charakterystyczna hehe big_grin śluz miałam zaraz po miesiączce o czym Ci pisałam (wykorzystałam to) ale przed dupkiem też miałam śluz, którego niestety nie wykorzystałam więc pewnie- miesiączko witaj. Ale w lipcu wyjeżdżam na urlop więc taka mała odskocznia może akurat mi pomoże big_grin Tak sobie przypomniałam, że już 3 miesiące się staramy i nic ;/ Dziewczyny na forach piszą, że dupek im pomagał i szybko zachodziły, a u mnie nic ;/
                                                  • mel2014 Re: Taadam :D 27.07.14, 11:41
                                                    Hej Dziubaskku! I jak? Udało się w tym miesiącu? Mam nadzieję, że tak czego Ci życzę! smile
                                                    Mi się udało.. Jednak nie dostałam miesiączki jak wtedy Ci pisałam smile 3 dni po odstawieniu dupka zrobiłam test i wyszły piękne 2 kreski, potwierdzone u mojej ginki już smile
                                                  • dziubasekk Re: Taadam :D 27.07.14, 17:40
                                                    Wow, Mel to super. Gratuluję Ci smile
                                                    U mnie dopiero 4 albo 5 dzień po owulce, więc jeszcze nic nie wiem smile
                                                    Cieszę się bardzo i życzę Ci strasznie nudnej ciąży. Informuj na bieżąco co u Ciebie!
                                                  • mel2014 Re: Taadam :D 27.07.14, 21:02
                                                    Nudna nie jest bo mam takie mdłości, że wolałabym przesypiać dnie, a przy dziecku nie mogę sobie na to pozwolić.. Czekam teraz na Ciebie! Mam nadzieję i trzymam mocno kciuki!! smile
                                                  • dziubasekk Re: Taadam :D 06.08.14, 18:52
                                                    Mel, i jak tam się czujesz ?
                                                    U mnie ten cykl okazał się szczęśliwy smile2 bety to potwierdziły! Do lekarza idę dopiero za tydzień, nie ma co się spieszyć. Kiedy masz termin?
                                                  • mel2014 Re: Taadam :D 06.08.14, 22:21
                                                    Suuuuuuper!! Czekałam na ten wpis!! smile Tak się cieszę! big_grin To teraz obie możemy pisać o przechodzeniu ciąży smile Termin mam na 22 marca 2015 roku więc Ty zapewne będziesz miała na kwietnia smile
                                                    A masz jakieś objawy? Ja w tamtym czasie miałam pobolewania brzucha podobne do tych sprzed okresu ale jednak troszkę inne.. A teraz męczą mnie mdłości. Są dni gdzie jest dobrze i myślę, że mnie opuściły, a są dni takie jak dziś, że aż mnie przerażają.. Teraz będę mieć 8 tydzień dopiero.. Jeszcze sporo czasu przed nami smile
                                                  • dziubasekk Re: Taadam :D 07.08.14, 13:03
                                                    U mnie to dopiero 5ty tc, więc jeszcze bardzo wcześnie. Zdziwiło mnie to, że mdłości zaczęły mi się jeszcze przed pozytywnym testem, dlatego przyspieszyłam jego zrobienie. Ale nie są one takie intensywne jak w pierwszej ciąży. Zobaczymy co będzie dalej. Do tego wieczorami mam zgagę. Ostatni raz ją miałam przed porodem, potem spokój, aż do teraz...
                                                    Piersi lekko pobolewają, brzuch nawet nie smile Tak więc póki co nie ma na co narzekać wink

                                                    Trzymaj się - w pierwszej ciąży rzygałam kilka razy dziennie od 6 do 16 tc. Dasz radę big_grin
                                                  • mel2014 Re: Taadam :D 10.08.14, 18:21
                                                    Hej smile I jak samopoczucie? U mnie hmmm.. hormonki buzują, wzruszam się na mega pierdołach np. wzruszyło mnie otwarcie bramek na autostradzie A1 smile a dokładniej jak ludzie trąbili ze szczęścia hehe smile Wiem wiem, ogromny powód do uronienia łezki smile Ostatnio też dopadła mnie ostra biegunka nie wiem czym spowodowana. W ciąży wcześniejszej i teraz zdarzały się pojedyncze przypadki, a tu już mam 3 dzień ;/ A to nie jest przyjemne.. za to od początku ciąży lecę na wadze smile Prawie 5 kg mi ubyło, a przy mojej wadze to tylko na korzyść smile No i mdłości jakoś przystopowały. Oczywiście bywają ale nie tak często i da się je przeżyć smile Mam 8 tydz ( w tym tyg będzie 9) i mam brzuch. Fakt, że też mam taką figurę z tendencją do dużego brzucha ale schudłam przecież, a jednak już zbytnio nie mam co ukrywać przy obcisłych ciuszkach.

                                                  • mel2014 Re: Taadam :D 16.08.14, 23:28
                                                    Hej Dziubaskku smile Co tam u Ciebie? Jak samopoczucie?
                                                  • dziubasekk Re: Taadam :D 17.08.14, 19:26
                                                    Wróciliśmy właśnie z długiego weekendu smile Ale wypoczęłam!
                                                    Męczą mnie mdłości, ale na szczęście bez wymiotów. Jak coś zjem to jest lepiej. Przeraża mnie to, bo przecież nie mogę jeść na okrągło wink
                                                    Poza tym czuję się świetnie. Śpię trochę więcej - kładę się przez dzień z Młodym.
                                                    Muszę wymienić baterie w wadze, żeby z tym jedzeniem nie przesadzić. W pierwszej ciąży schudłam dużo na samym początku i nie ukrywam, że i teraz by się przydało.
                                                    Słyszałam właśnie, że w drugiej ciąży brzuch rośnie dużo szybciej. Ciekawe jak będzie u mnie wink A humory jak? Minęły Ci ? smile
                                                  • mel2014 Re: Taadam :D 17.08.14, 20:38
                                                    Też wciąż męczą mnie mdłości ale już słabsze. Bardziej dobija mnie wstręt do jedzenia, np. wczoraj odrzuciło mnie od mięsa. Nie byłam w stanie nawet spróbować kotleta. Też więcej śpię, zaliczam drzemkę z córką smile A u Ciebie to który to tydzień? U mnie teraz zaczyna się 10 tc smile
                                                  • mel2014 Re: Taadam :D 20.08.14, 11:28
                                                    Hej, humorki minęły na szczęście smile Wczoraj byłam u lekarza i mam skończony 9 tydzień, a z usg spore dziecko bo wychodzi 10 tydzień i 3 dni smile Moje mdłości ograniczyły się do minimum, mdli mnie tylko jak jestem głodna ale za to odrzuca mnie od jedzenia.. Tym razem od mięsa, niektórych warzyw, które wcześniej uwielbiałam, od owoców w sumie też tak więc nie mam zbytnio wyboru co do jedzenia. Ale tak jak Ci wcześnie psiałam lecę powoli na wadze wiec nie ma tragedii jak dla mnie smile Lekarkę troszkę niepokoją te moje biegunki ale dała mi czas do następnej wizyty. Jeśli nie ustaną to będę robiła szereg jakiś badań, dlatego mam nadzieję, że się uspokoją.

                                                    A powiedz mi, Ty w którym tygodniu jesteś i na kiedy masz termin?
                                                  • dziubasekk Re: Taadam :D 21.08.14, 14:11
                                                    Zazdroszczę z tymi mdłościami smile U mnie nie jest najgorzej, ale zawsze mogło by być lepiej. Muszę jeść regularnie (najlepiej cały czas wink), więc ze schudnięciem będzie problem. Teraz jestem w 7 tc, jutro idę do lekarza podejrzeć serducho smile Byłam w zeszły czwartek, powiedział, że wszystko ok i kazał przyjść jutro, żeby założyć kartę ciąży. Termin mam na 15 kwietnia smile
                                                  • dziubasekk Re: Taadam :D 23.08.14, 09:31
                                                    Byłam u lekarza! Serducho bije jak szalone smile Ulżyło mi smile
                                                  • mel2014 Re: Taadam :D 23.08.14, 13:35
                                                    Ja też byłam we wtorek sprawdzić serducho bo jak byłam na potwierdzeniu ciąży to nie biło jeszcze.. I też mi ulżyło smile Teraz to powoli do przodu. Ja na początku września będę miała już prenatalne w 12 tygodniu smile Bo z usg wychodzi mi termin na 14 marca smile czyli 8 dni wcześniej niż mam w karcie z wyliczeń smile
                                                  • dziubasekk Re: Taadam :D 29.08.14, 14:41
                                                    Dokladnie miesiąc przede mną smile a jak tam brzuszek? Widac już coś ?
                                                  • mel2014 Re: Taadam :D 29.08.14, 17:44
                                                    Widać widać smile Wyglądam jakbym była w 4tym bądź 5tym miesiącu smile Ale mdłości już mi przechodzą, wstręt do jedzenia powoli też big_grin Ale sen w ciągu dnia jeszcze nie smile A u Ciebie już coś widać?
                                                  • dziubasekk Re: Taadam :D 01.09.14, 09:37
                                                    Niee, jeszcze za wcześnie. Jutro 9 tc zaczynam smile Mdłości raz są, raz nie - więc nie jest źle. Wstrętu do jedzenia nie mam wcale, ale bardziej na słodkie mnie bierze, niż na mięso. A frytki mogę zawsze big_grin No i muszę jeść, bo jak tylko jestem głodna to od razu mi niedobrze sad
                                                  • mel2014 Re: Taadam :D 08.09.14, 21:15
                                                    Hej Dziubaskku smile Jak tam się czujecie? My jesteśmy po badaniach prenatalnych, na szczęście wszystko jest dobrze smile Bobasek już nawet paluszka ssał smile Ale lekarz nie chciał mi powiedzieć co będzie.. Marzy mi się druga dziewczynka (oczywiście najważniejsze zdrówko!). Zaczęłam już brać witaminki i od razu mi się samopoczucie polepszyło.. Zero mdłości, apetycik powoli wraca, nie jestem już senna w dzień smile tak, więc coraz lepiej.. Wchodzimy już w 2 trymestr bo mamy początek 14 tyg (wg usg, bo z miesiączki to będzie jakiś 12/13).
                                                  • dziubasekk Re: Taadam :D 11.09.14, 09:46
                                                    U mnie nie jest tak różowo sad Cały czas wymiotuje, rano i wieczorem. Nawet wieczory są gorsze. Do tego przyplatala mi się toxoplazmoza. Biorę anytybiotyk i będę brała prawdopodobnie do końca ciąży. We wtorek idę do lekarza od chorób zakaźnych, zobacze co mi powie.
                                                    Leki nie wpływają dobrze na mój żołądek, czuję sie po nich fatalnie uncertain
                                                    Super, że u Ciebie wszystko dobrze. Już się nie mogę doczekać, kiedy ja będę mogła coś takiego napisać wink
                                                  • mel2014 Re: Taadam :D 04.10.14, 12:07
                                                    Hej smile I jak tam się czujesz? Możesz napisać już, że troszkę lepiej? Wymioty przeszły? Jak leczenie toxoplazmozy? Ja kiedyś robiłam badania na toxoplazmoze i na szczęście kiedyś ją przechodziłam choć nawet nie wiem kiedy.. A u mnie hmmm mdłości już nie mam, apetyt powolutku powraca choć codziennie boli mnie głowa.. Byłam z tym nawet u lekarza i mam stwierdzoną migrenę choć na szczegółowe badania muszę zgłosić lecz te codzienne bóle, które mam to nie migrena, a raczej są związane z ciążą i zmianami jakie zachodzą w organizmie.. Tragedia po prostu.. Nawet córcia przychodzi i pyta czy znów mnie głowa boli.. A tak poza to raczej dobrze smile Mam 16 lub 18 tc więc troszkę zleciało. Ostatnio na wizycie lekarka powiedziała, że chyba będzie chłopiec choć pewności nie daje więc czekam do 2gie prenatalne badanie pod koniec października. A Ty już coś wiesz?
                                                  • dziubasekk Re: Taadam :D 07.10.14, 09:19
                                                    U mnie też już dużo lepiej. Podejrzewam, że gdyby nie antybiotyki, to było by całkiem dobrze. Właśnie zaczęłam 2 trymestr. Na ostatniej wizycie było za wcześnie, ale liczę na to że na kolejnej się dowiem kto tam siedzi smile I nie ukrywam, że liczę na dziewczynkę wink
                                                    Nie zazdroszczę tych bóli głowy. Oby szybko przeszły.

                                                    Co do toksoplazmozy to jestem pod opieką lekarza zakaźnika, powtarzam badania co jakiś czas i pomału oswajam się z myślą, że będę brała leki do końca ciąży wink
                                                  • mel2014 Re: Taadam :D 07.10.14, 14:00
                                                    Mi lekarka powiedziała na wizycie, że chyba będzie chłopiec choć liczyłam na drugą dziewczynkę smile Ale teraz bardzo się cieszę smile Śmiesznie będzie, jak na kolejnej wizycie powiedzą, że dziewczynka hihi smile
                                                    U mnie z kolei w poprzedniej ciąży podczas porodu wykryli, że jestem nosicielką paciorkowca ;/ o czym oczywiście nie miałam pojęcia.. I teraz oswajam się z myślą, że podczas porodu będę musiała przyjąć antybiotyk choć i tak się boję.. U córki po porodzie robili badania bo była obawa, że mogłam ją zarazić (co ja wtedy przeżyłam to tylko ja wiem), na szczęście dobrze się skończyło..
                                                  • dziubasekk Re: Taadam :D 11.10.14, 17:33
                                                    Na pewno będzie dobrze. Weźmiesz antybiotyk i po sprawie. Bardzo dużo kobiet to ma.

                                                    Byłam dziś na genetycznym. Wszystko w porządku, nie widać śladów zakażenia toxo smile Dzidzia ma 8 cm!
                                                    W piątek idę do swojego gina - mam nadzieję, że tym razem mi powie kto tam siedziwink
                                                  • dziubasekk Re: Taadam :D 18.10.14, 10:45
                                                    Kolejny chłopak smile
                                                  • mel2014 Re: Taadam :D 18.10.14, 10:49
                                                    Gratuluje! smile Fajnie, bo wydaje mi się, że dwóch chłopaków i dwie dziewczynki będą mieli ze sobą lepszy kontakt niż parka.. Choć zapewne to żadna reguła smile No i tez fajnie z ekonomicznego punktu widzenia smile To ile u Ciebie będzie różnicy? Ja dowiem się, mam nadzieję, we wtorek bo mam wizytę u mojej ginki i 30ego na połówkowym big_grin
                                                  • dziubasekk Re: Taadam :D 18.10.14, 12:23
                                                    Też mi się tak wydaję. Choć pewnie będziemy próbować jeszcze z tą córką. Ale na pewno już nie tak szybko wink
                                                    U nas będzie 2 lata i 2 miesiące różnicy smile
                                                  • mel2014 Re: Taadam :D 18.10.14, 13:23
                                                    Oh to mała różnica smile Podziwiam. My chcieliśmy 2 lata różnicy ale jak przyszło co do czego to nie mogliśmy się zdecydować. U nas będzie dokładnie 3,5 roku a rocznikowo 4 lata smile To i tak dla mnie spora różnica ale lepsza taka niż np. 7 lat. No no, będziecie próbować z córcią smile Dla mnie ciąża to taki stres po moich przejściach, że modlę się aby wszystko było teraz dobrze i na tym zakończymy planowanie.. No chyba, że kiedyś zdarzy się jakaś wpadka smile To płakać nie będziemy smile
                                                  • dziubasekk Re: Taadam :D 20.10.14, 12:43
                                                    My zaczęliśmy się starać początkiem roku, więc jakby tak się udało od razu to już młody byłby z nami wink
                                                    3 nie planuję póki co, ale nie wykluczam. Na pewno nie będzie to takie staranie jak teraz. Ze wspomagaczami, lekarzami itp. Jak się uda to super, nie to trudno wink
                                                  • mel2014 Re: Taadam :D 21.10.14, 19:08
                                                    Byłam dziś na badaniu usg i moja ginka już nie widziała czegoś między nogami u bobasa, a dzidzia była tak ułożona, że nie było szansy aby zobaczyć kto tam się ukrywa tak więc wciąż nie wiem czy bedzie chłopiec czy dziewczynkasmile
                                                  • dziubasekk Re: Taadam :D 22.10.14, 22:38
                                                    O proszę. No to może do końca się nie ujawni i będziesz miała niespodziankę przy porodzie big_grin
                                                  • mel2014 Re: Taadam :D 23.10.14, 10:38
                                                    Wolałabym jednak wiedzieć wcześniej aby się przygotować smile Dla dziewczynki wszystko mam, a dla chłopca muszę kupić więc przed usg prenatalnym najem się słodyczy co ponoć pomaga, bo dziecko jest ruchliwe i może wtedy się ujawni smile hihi no i ciekawość mnie zżera big_grin
                                                  • mel2014 Re: Taadam :D 30.10.14, 14:10
                                                    A jednak dziewczynka big_grin Radość nasza jest nie do opisania smile smile smile Tak się cieszę, że aż boję się czy lekarz się nie pomylił smile
                                                  • dziubasekk Re: Taadam :D 01.11.14, 12:40
                                                    Super, gratuluję smile
                                                    Czyli, że może się okazać, że u mnie też dziewczynka? Ta lekarka była pewna, że chłopak na pierwszej wizycie? Czy tak nie bardzo ? wink
                                                  • mel2014 Re: Taadam :D 02.11.14, 10:01
                                                    U mnie na prenatalnych lekarz powiedział, że nie powie mi płci bo to za wcześnie choć kobiecie przede mną, która też była w 12 tyg powiedział, że będzie syn. Tak więc miałam nadzieję, bo z pierwszą córcią też tak było, że moje koleżanki, które miały mieć synków wiedziały ok 12 tyg, a ja dopiero w 20. Później w 16 tyg moja gin powiedziała, że coś między nogami jest ale daje 60%, że chłopiec bo może to być pępowina. Jak ostatnio byłam to powiedziała, że teraz to już nic nie widzi miedzy nóżkami, a chwilę później tak się ułożyła, że nie było już kompletnie nic widać.. Tak więc miałam nadzieję, że może jednak dziewczynka choć nie chciałam robić sobie nadzieji smile I teraz jak na prenatalnych lekarz powiedział, że nic oprócz szparki nie widać to ze szczęścia nie mogłam przestać się śmiać smile Oczywiście na usg też jest wszystko dobrze tak więc bardzo się cieszę smile Oczywiście z chłopczyka też bym się cieszyła ale marzyłam o drugiej córeczce big_grin
                                                    Poczekaj do 20 tyg na te połówkowe i zobaczysz smile Śmiesznie będzie jak też się pomylili smile Dziewczynkę ciężej jest dojrzeć niż chłopczyka, bo między nóżkami też może być pępowina mylona z siusiakiem smile
                                                  • dziubasekk Re: Taadam :D 02.11.14, 12:04
                                                    U mnie było tak, że w 13 tc powiedział, że są 2 wypustki, co może znaczyć wszystko. Potem w 14 tc miałam genetyczne i powiedział, że za wcześnie. Nawet nie próbował określać płci. W 15 tc byłam u swojego gina na wizycie i powiedział, że chłopak. Z pierwszym synem się nie pomylił, pewnie i tym razem tak będzie. No ale myślę, że kolejne usg wszystko wyjaśni wink
                                                    Prawdę mówiąc już się nastawiłam, że dwóch chłopców będę miała wink
                                                    Jeszcze raz gratuluję córci big_grin
                                                  • mel2014 Re: Taadam :D 02.11.14, 18:10
                                                    Oj to powiem Ci, że faktycznie jest jeszcze szansa na dziewczynkę smile Chłopców jakoś wcześniej widać niż dziewczynki smile Mi jak lekarka powiedziała, że widzi chłopca to też już się nastawiłam choć wyraźnie podkreślała, że to nic pewnego. Nastawiłam się bo nawet wewnątrz czułam, że chyba chłopieć choć tliła się we mnie nadzieja na córeczkę smile ale nie mówiłam na głos bo bałam się, ze zapeszę i planowałam już zakupy dla chłopca. Nawet wózki z mężem oglądaliśmy i wybraliśmy wspólnie kolor turkusowy (oczywiście nic nie kupowaliśmy tylko oglądaliśmy i planowaliśmy) smile
                                                  • dziubasekk Re: Taadam :D 14.11.14, 22:13
                                                    U nas zostaje chłopak smile Takiego siusiaka ciężko z czymś innym pomylić wink
                                                    A co u Ciebie?
                                                  • mel2014 Re: Taadam :D 20.11.14, 15:28
                                                    Hej smile A ja dziś byłam u mojej ginki i potwierdziła jak na razie dziewuszkę big_grin Do tego potwierdziła to, co lekarz powiedział na prenatalnych, że to będzie duuuuża dziewczynka smile Ginka powiedziała, że jak utrzyma to przybieranie na wadze to będzie ważyć ponad 4 kg big_grin Co mnie nie zdziwi bo córka ważyła 4 kg więc ta zapewne będzie większa big_grin Już jest ponad normę smile
                                                  • mel2014 Re: Taadam :D 14.12.14, 16:13
                                                    Hej Dziubaskku smile Co tam słychać? Jak Wasze zdrówko? Wszystko oki? smile
                                                  • dziubasekk Re: Taadam :D 15.12.14, 08:18
                                                    Już jestem po połówkowym smile Pisałaś, że Twoja córcia zapowiada się duża. Ile 'ważyła' na połówkowym i który to był tydzień? Ja byłam 22+4, Młody ważył 530 g.I lekarz stwierdził, że to bardzo dużo. Dlatego chciałabym mieć porównanie wink Mój Tomek na tym etapie ważył więcej, więc nie wiem czego się ten lekarz przyczepił. Może normy się zmieniły tongue_out
                                                    A co u Was słychać? Brzuch już duży masz ? smile
                                                  • mel2014 Re: Taadam :D 15.12.14, 15:49
                                                    Właśnie sprawdziłam i na połówkowym w 20 tyg + 4 Mała ważyła 500 g, a w 23 ważyła 700g, tak więc lekarka już mi powiedziała, że będę mieć cesarkę bo zapowiada nam się ponad 4 kg jeśli Mała dalej będzie tak przybierać na wadze smile ogólnie na połówkowym AC miała 176,4 mm, a HC 179 na co lekarz powiedział mi, że to sporo smile Znalazłam w internecie takie normy, że w 20 tyg 50 centyl to 331 g, a 95 centyl 387g, a w 22 tyg 50 centyl to 478 g, a 95 centyl 559 smile

                                                    A u nas wszystko dobrze, dziś robiłam krzywą cukrową big_grin nawet przeżyłam big_grin A brzuch oj tak, mam spory już smile A u Was jak tam? Brzusio duży? Młody mocno kopie? smile
                                                  • dziubasekk Re: Taadam :D 15.12.14, 21:50
                                                    Ulala. No to laska grubaska Ci rośnie (jak to moja koleżanka swoją córkę określawink)
                                                    Tak więc nie mam się czym martwić, mój młody mieści się w normie wink
                                                    Po mnie dopiero zaczyna być coś widać. Ale ja jestem z tych raczej małobrzusznych tongue_out W pierwszej ciąży dopiero w 28 tc zaczął mi brzuch wystawać smile
                                                  • mel2014 Re: Taadam :D 16.12.14, 12:45
                                                    Bardzo spodobało mi sie Twoje okreslenie "Laska grubaska" hihi smile Aż mężowi powiedziałam smile No kruszynką raczej nie będzie.. Ale to fajnie smile Przynajmniej będzie co trzymać smile Ze mną na sali podczas porodu leżała dziewczyna, któej córka ważyła 2600 g więc w porównaniu do mojej córci 4 kg to była ogromna różnica smile

                                                    U mnie już prawie od 12 tyg było widać brzuch ale też dlatego, że mam taką budowę i jak tyję to tylko w brzuch- co jest moją zmorą niestety ;/ Chociaż to też 3cia ciąża więc ponoć brzuch jest więkdszy w każdej kolejnej smile
                                                  • dziubasekk Re: Taadam :D 16.12.14, 13:14
                                                    Mój Młody ważył 2640 jak się urodził. Maleństwo straszne. Ja chce próbować naturalnie, więc chciałabym, żeby zbyt duży nie był. No ale jako, że ode mnie mało zależy, to nie ma się nad czym zastanawiać.
                                                    W piątek będę w poradni patologi ciąży w Krk. Mam nadzieję, że powiedzą, że antybiotyki działają i Grześ jest zdrowy. Pieprzona toxo ...
                                                  • mel2014 Re: Taadam :D 16.12.14, 15:11
                                                    Napewno będzie wszystko dobrze! smile Ponoć dużo gorzej jest jak ma się toxo w I trymestrze.. A na połówkowym pewnie wszystko dobrze wyszło?

                                                    Widzę, że już nawet imię wybrane smile Grześ.. mam nawet w rodzinie Grzesia kilkulatka smile Przystojniaczek i do tego bardzoo inteligentny big_grin

                                                    No ja raczej będę miała cesarkę, co nie ukrywam, jest mi na rękę bo strasznie bałam się porodu. Zawsze bałam się bólu, nawet u dentysty, a po dwóch naturalnych już wiem co to znaczy więc teraz chciałabym iśc na umówiony termin i nie cierpieć tak..
                                                  • dziubasekk Re: Taadam :D 16.12.14, 18:31
                                                    Badania zrobiłam w 9 tc, zarazilam się wcześniej sad Na polowkowym wszystko ok, tylko wyszło, że Młody ma jelita mocniej widoczne na usg, co świadczy o infekcji (zapomniałam fachowej nazwy). Na szczęście cała reszta jest w porządku. Ale zaczęłam się martwić i liczę na to, że w piątek powiedzą, że jest dobrze.
                                                  • mel2014 Re: Taadam :D 18.12.14, 19:19
                                                    Napewno jest wszystko dobrze. Daj znać co powiedział lekarz w piątek. Miałam te badania na toxo i ja już dawno ją przechodziłam choć nawet nie wiem kiedy..
                                                    Byłam dziś u swojej ginki i Mała teraz w 26 tyg waży 1330 big_grin
                                                  • dziubasekk Re: Taadam :D 20.12.14, 08:33
                                                    O ja Cie smile Mała rośnie w zastraszającym tempie. Żeby pod 5 kg nie podeszła big_grin

                                                    Byłam wczoraj w Krakowie. W sumie to dowiedziałam się tyle, że na usg nie widzą żadnych zmian, mam brać rovamycynę i przyjechać na jakieś dokładne usg 8 stycznia. Więc szału nie ma, liczyłam na więcej.
                                                    Młody waży już 585 gram smile W porównaniu do Twojej to malizna jest. A u mnie 24 tc.
                                                  • mel2014 Re: Taadam :D 09.01.15, 09:43
                                                    Hej Dziubaskku! I jak to dokładne usg o któym pisałaś? Wszystko oki? Ja byłam w środę na usg w 29 tydz + 4 dni i mała waży 2 kg smile już jest pampuśna na twarzy z tego co zobaczyłam (albo mi się wydawałosmile ) hehe a poza tym to wszystko dobrze smile według OM miałam termin na 22 marca, z usg prenatalnych termin wyszedł na 15 marca, a po tym usg wyszło że jednak znowu zostaje 22gi. Niby według HC bo z tego co się doczytałam to rozmiar głowki ma taki jak powinna mieć a po prostu cała reszta jest większa czy pampuśna.. nie wiem, aż muszę zapytać mojej lekarki..
                                                  • mel2014 Re: Taadam :D 19.01.15, 21:38
                                                    Hej Dziubaskku.. Coś milczysz.. Mam nadzieję, że z synkiem wszystko dobrze?
                                                  • rybka.1988 Re: Taadam :D 20.01.15, 12:32
                                                    Wtrace sie w watek smile dziubasek szalejw na zakupach i robi wyprawke dla Grzesia smile ale zaraz ja tu zawolam smile
                                                  • dziubasekk Re: Taadam :D 20.01.15, 14:26
                                                    Jestem, jestem smile Nie wiem jak to się stało, że nie widziałam że piszesz. U mnie wszystko ok. Byłam na tym usg, lekarz powiedział, żebym zapomniała o toxo. Dziś mam wizytę, dam znać po niej smile
                                                    Ta Twoja Mała już nie taka mała wink Najważniejsze, że wszystko w porządku. Jakoś ją wypchniesz wink

                                                    PS. Dzięki Rybko za wiadomość big_grin
                                                  • rybka.1988 Re: Taadam :D 20.01.15, 14:36
                                                    Cala przyjemnosc po mojej stronie kochana smile
                                                  • 4pearl Re: Taadam :D 20.01.15, 16:27
                                                    Witam, nie wiem czy w takim wątku akurat występować,ale mam małe pół godzinki teraz:jaki test owulacyjny byście poleciły?i czy test ciąż.robić-czy zdarzyło Wam sie z tego6dn.-korzytsać w szóstej dobie czy po szóstej dobie?pozdrawiam Gosia
                                                  • dziubasekk Re: Taadam :D 20.01.15, 21:55
                                                    Nie wiem, czy dobrze Cię zrozumiałam, ale jeśli chodzi o testy które tak szybko wykrywają ciążę to...
                                                    Nie jest to 6 doba po owulacji, tylko po zagnieżdżeniu. Więc nigdy nie wiesz kiedy zrobić. Najlepiej w dniu spodziewanej miesiączki.

                                                    Mel, byłam u gina. Młody waży 1326 g, zaczęłam dziś 29 tc. Więc do Twojej mu jeszcze sporo brakuje. Ogólnie wszystko dobrze, mam brać magnez i żelazo. Coś macica zaczęła się stawiać...
                                                  • mel2014 Re: Taadam :D 24.01.15, 13:54
                                                    Hej smile Ja właśnie też nie widzę kiedy piszesz.. nie dostaję już powiadomień na maila ;/

                                                    Ja 19.01 byłam u mojej ginki, Mała waży 2300 g w 31 tyg i jest spora ale co ciekawe jak byłam miesiąc temu to była główką do góry, na początku stycznia na usg b yła już główką do dołu, teraz 19stego znów była główką do góry, a podczas pomiarów była w poprzek smile Teraz już czuję, że w poprzek nie jest ale za nic nie wiem czy jest do góry czy do dołu smile Nastawiłam się już na cesarkę ze względu na jej rozmiary i jakby się okazało, że będą kazali mi rodzić naturalnie to chyba jakiejś depresji dostanę.. Już zaczynams ię denerwowac sad

                                                    A jak zakupy? Wszystko już kupione? Do mnie lada dzień przyjdzie wózeczek i na luty mam już zaplanowane przemeblwoanie pokoju big_grin Dzięki temu, że to druga dziewczynka to prawie wszystko mam.. Zostają mi tylko pierdółki typu butelka, smoczek, ręczniczki itd big_grin
                                                  • mel2014 Re: Taadam :D 24.01.15, 13:55
                                                    Hej smile Ja właśnie też nie widzę kiedy piszesz.. nie dostaję już powiadomień na maila ;/

                                                    Ja 19.01 byłam u mojej ginki, Mała waży 2300 g w 31 tyg i jest spora ale co ciekawe jak byłam miesiąc temu to była główką do góry, na początku stycznia na usg b yła już główką do dołu, teraz 19stego znów była główką do góry, a podczas pomiarów była w poprzek smile Teraz już czuję, że w poprzek nie jest ale za nic nie wiem czy jest do góry czy do dołu smile Nastawiłam się już na cesarkę ze względu na jej rozmiary i jakby się okazało, że będą kazali mi rodzić naturalnie to chyba jakiejś depresji dostanę.. Już zaczynams ię denerwowac sad

                                                    A jak zakupy? Wszystko już kupione? Do mnie lada dzień przyjdzie wózeczek i na luty mam już zaplanowane przemeblwoanie pokoju big_grin Dzięki temu, że to druga dziewczynka to prawie wszystko mam.. Zostają mi tylko pierdółki typu butelka, smoczek, ręczniczki itd big_grin
                                                  • 4pearl Re: Taadam :D 21.01.15, 16:22
                                                    mar.sew87 napisała:

                                                    > Mel, następnym razem w dniu odstawienia dupka zrób betę, a nie test. Mi beta w
                                                    > dniu odstawienia wyszła ledwo 5,1, czyli test nic by nie pokazał i gdybym przes
                                                    > tała brać dupka, to na pewno nie byłabym teraz w ciąży.. A wcześniej brałam go
                                                    > na wyregulowanie cykli i nic mnie nie bolało. Dopiero w ciąży, mniej więcej w o
                                                    > kresie zagnieżdżenia czułam ciągnięcie w dole brzucha, chyba skurcz jajnika..

                                                    Czy zagnieżdżenie może nastąpić dobę po stosunku?Mnie tak boli jajnik,choć byłam rok temu do 12tc.(straciłam) i pamiętam, że 14dnia (od stosunku)pewnie beta skoczyła konkretnie wieczorem jak powinna,bo test tego samego dnia rano wyszedł negatywnie, a córeczka już była w drodze.Więc zastanowił mnie wpis dot.bólu jajnika przy podejrzewaniu zagnieżdżenia. a Ty Dziubasku robiłaś test dnia jakoś 25,26 itp dnia cyklu czy jakoś dwa tygodnie po ostatniej próbie?bo pisałaś, że trochę wcześniej przed przewidywaną @?
                                                  • dziubasekk Re: Taadam :D 21.01.15, 17:48
                                                    Nie ma takiej możliwości żeby zagnieżdżenie nastąpiło tak wcześnie!
                                                    Skoro boli Cię jajnik to może dopiero teraz masz owulację?
                                                    Test zrobiłam 2 dni przed spodziewaną miesiączką, to był 12 dzień po owulacji (potwierdzonej monitoringiem i skokiem temperatury)


                                                    PS. Poczytaj sobie troszkę na ten temat. Tu masz dużo odpowiedzi na przeróżne pytania smile
                                                    ovufriend.pl/baza-wiedzy/pytania-i-odpowiedzi/w-oczekiwaniu-na-testowanie/co-oznacza-termin-zagniezdzenie-implantacja-zarodka-kiedy-do-niego-dochodzi-i-czy-moze-byc-odczuwalne,80.html
                                                  • rybka.1988 Re: Taadam :D 22.01.15, 15:31
                                                    W pelni sie zgadzam z Dziubaskiem smile
                                                  • 4pearl Re: Taadam :D 22.01.15, 21:40
                                                    Poczytałam, dziękuję,no to plamienie implantacyjne-znam tą nazwę,od czasu jak chrześniaczka została powołana do życiasmilea ten ból,fakt zapewne owulacja,to jaką miałyście temp.-Dzibas mierzyłas?
                                                  • dziubasekk Re: Taadam :D 22.01.15, 23:23
                                                    Mierzyłam, ale nie możesz się sugerować moimi pomiarami. Każdy organizm jest inny. Na tej stronce co Ci podałam masz dużo fajnych rzeczy, poszukaj sobie. Żeby poznać swój organizm musisz troszkę pomierzyć tą tempkę. Wtedy będziesz wiedziała jakie temp masz w fazie niskich, jakie w fazie wysokich. Ale może się okazać, że szybciej zajdziesz i wcale Ci to nie będzie potrzebne smile
                                                  • 4pearl Re: Taadam :D 23.01.15, 20:05
                                                    Ja wtedy(w lutym)zaszłam nie planując,wiedziałam, że mam I dzień owulacji,bo śluz miałam bezbłędny,po poronieniu był śluz(a my jakoś panikarze,ja mam jeszcze kłopot z wysoką krótkowzrocznością)i świadomie żeśmy nie podjęli decyzji o dzidzi,ale krew nie woda i nam się w poniedziałek"zagotowała"smile.Od listopada śluzu nie miałam, dlatego kupiłam testy owulacyjne w grudniu i tak 16,17dnia jakoby nastapiła owu.Teraz zrobiłam 20stego i też dwie krechy były.Myślałam, że nawet od wtorku mam owulacje, bo mnie jajnik l.bolał ( a zniego wtedy zostało wypuszczone ż.ciałko, kiedy się spodziewaliśmy dzieciątka).Liczę, że pęka nadal pęcheczyk z tego jajnik, nie ma na nim cyst.W październiku byłam u pani gin.,to p\wskazań nie widziała,niby byłam 3ego,a 9miałam okres więc musiała owulacja się odbyć prawidłowo tak myslę, bo pytałam, że jakiś zawieszonych pęcherzyków nie mam.
                                                    Sedno:temperatura podnosi sie już w dniu owulacji czy po niej?dzisiaj mam jednak I dzień owulacji wg mnie,bo śluz wrócił jaki miałam przed listopadem.
                                                  • mel2014 Re: Taadam :D 25.01.15, 14:11
                                                    Hej Dziubaskku! Ja właśnie też nie widzę kiedy piszesz.. nie dostaję już powiadomień na maila ;/

                                                    Ja 19.01 byłam u mojej ginki, Mała waży 2300 g w 31 tyg i jest spora ale co ciekawe jak byłam miesiąc temu to była główką do góry, na początku stycznia na usg b yła już główką do dołu, teraz 19stego znów była główką do góry, a podczas pomiarów była w poprzek smile Teraz już czuję, że w poprzek nie jest ale za nic nie wiem czy jest do góry czy do dołu smile Nie mogę poznać po kształtach smile Nastawiłam się już na cesarkę ze względu na jej rozmiary i jakby się okazało, że będą kazali mi rodzić naturalnie to chyba jakiejś depresji dostanę.. Już zaczynam się denerwowac..

                                                    A jak zakupy? Wszystko już kupione? Do mnie lada dzień przyjdzie wózeczek i na luty mam już zaplanowane przemeblwoanie pokoju big_grin Dzięki temu, że to druga dziewczynka to prawie wszystko mam.. Zostają mi tylko pierdółki typu butelka, smoczek, ręczniczki itd big_grin
                                                  • dziubasekk Re: Taadam :D 25.01.15, 23:11
                                                    U mnie drugi chłopak, wiec wiem coś o tym. Nastawiam się na karmienie piersią, wiec butelek póki co nie kupuję. Te pierdolki staram się kupować na bieżąco. Jeszcze coś do kąpieli muszę nabyć.
                                                    przejrzałam juz pudełko z ciuszkami. Jak się zastanowię to wydaje mi się, że już wszystko mam. Nad chusta do noszenia się jeszcze zastanawiam smile
                                                    Młody się źle ułożył i naciska mi na moczowod, przez co robią się jakieś zastoje. Ból jest straszny. Cały bok brzucha i nerka. Mogę to porównać do bólu po cc. Biorę furagine, na chwilę pomogła i znów to samo... uncertain

                                                    Przy takiej wadze nikt nie każe Ci rodzic sn wink
                                                  • mel2014 Re: Taadam :D 26.01.15, 12:09
                                                    Ja jeszcze pierdółek nie kupowałam bo skupiłam się na razie na wózku i foteliku smile Dziś mi przyszły wiec teraz polatam po sklepach.. Butelkę chcę kupić bo niby też nastawiam się na karmienie piersią, ale poprzednio karmiłam tylko przez miesiąc (bo trafiłam do szpitala i musialam odstawić Małą), ale ten miesiąc to była dla mnie istna katorga.. Tak mnie piersi bolały, że płakać mi się chciało. Dopiero jak odstawiłam Małą odetchnęłam.. tak więc teraz zaopatrze się jeszcze we wkładki silikonowe do pomocy i zobaczymy smile
                                                    Ciuszki też przeglądałam i też mam wszystko, a nawet chyba aż za dużo smile Nie wiedziałam, że aż tyle tego zebrałam.. Ale i tak nie mogę powstrzymać się przed kupowaniem jakiś cudnych ubranek typu kurteczki itd big_grin
                                                    To jak Młody leży, że tak Cie uciska? Mi Mała zjeżdża i uciska na pęcherz co jest normalne ale denerwujące, i mam ogromną gulę pod prawą piersią która też mnie uciska.. Tylko nie wiem czy do pupka czy główka smile
                                                    Oj powiem Ci, że boję się, że Mała będzie ważyć na usg 4100 g i powiedzą, że dam radę.. Jakiś dziwny nacisk jest na rodzenie naturalne. Podczas usg preatalnego pani powiedziała mi, że wstkazaniem do cesarki ejst waga 4500 g na usg ;/
                                                  • dziubasekk Re: Taadam :D 26.01.15, 14:27
                                                    Od dłuższego czasu ułożony jest główkowo. Więc nie wiem co się podziało, że nagle zaczął uciskać. Oby się nie okazało, że będę te leki do końca z przerwami jadła uncertain

                                                    Wózka nie kupowałam, dokupiłam gondolkę i fotelik do spacerówki starszaka.

                                                    A rozmawiałaś lekarzem na temat cc? Przecież możesz się z nim spokojnie ugadać i ustalć termin cc wcześniej. Też bym się bała urodzić takie dziecko ważące powyżej 4 kg smile A pierwszą córkę rodziłaś naturalnie?
                                                  • mel2014 Re: Taadam :D 26.01.15, 17:14
                                                    Tak, rodziłam naturalnie. Wtedy na usg wyszło, że córcia waży 4 kg i dokładnie tyle ważyła.. Ale pamiętając poród wolałabym nie rodzić sn. Moja ginka niestety nie pracuje już w szpitalu. Mówiła, że wystawi mi skierowanie na cc jeśli Mała dalej będzie tak duża ale boję się, że w szpitalu stwierdzą jednak, że dam radę. Ahhh zaczynam już się denerwować. Idę w połowie lutego do mojej ginki to zobaczymy ile Mała będzie ważyć..

                                                    No może Młody się jakoś przekręcił.. ja jedynie z takich dolegliwości ciążowych to mam potworne zadyszki, męczy mnie nawet szybsze przejście z pokoju do kuchni czy szybsze wstanie z łóżka, i ból krocza jakby ktoś mnie "skopał".. ;/
                                                  • dziubasekk Re: Taadam :D 26.01.15, 18:50
                                                    Kwestia co napisze w skierowaniu. Wydaje mi się, że nie powinni podważać jej decyzji. Ja cały czas na poród sn się nastawiam. Mam nadzieję, że tym razem mi się uda, bo jakoś nie czuję się spełniona ...
                                                  • mel2014 Re: Taadam :D 26.01.15, 20:28
                                                    U nas jest tak, że jak pierwsza ciąża zakończyła się cc to możesz od razu, prosto z marszu, iść na cesarkę, bądź kłócić się z lekarzami o sn. Ja dwa porody miałam sn i już podziękuję smile Zrobię wszystko aby mieć cc.. Ale to przez to, że wiem co to znaczy choć moje porody do tych trudnych raczej nie należały. Z córką rodziłam 3 godziny więc niby krótko.. ale co się nacierpiałam to moje big_grin a teraz dołączył stres, że mogłoby być dużo gorzej, a przeważa strach o Małą, że gdzieś się zaklinuje, będzie niedotleniona itd.. Skutek oglądania programów o takich porodach..
                                                    Ale plusem sn jest, że mąż może być razem z Toba.. Mój jak się córcia urodziła, to aż się popłakał i do teraz się cieszy, że jej oczka przemywał i pępowinę przecinał big_grin
                                                  • dziubasekk Torba spakowana? 14.02.15, 19:58
                                                    Ty już chyba zaczęłaś odliczanie smile Jak tam Twoja dzidzia? 3 kg już przekroczyła? big_grin

                                                    Ja mogę poprosić o cc, ale nie chcę wink
                                                  • mel2014 Re: Torba spakowana? 16.02.15, 13:40
                                                    smile Torbę zaczęłam pakować ,bo jeszcze tydzień temu myślałam, że mam sporo czasusmile do momentu aż obliczyłam, że to już 35 tydzień.. Córka troszkę chorowała i tak jakoś nie miałam czasu myśleć.. natomiast teraz jestem przerażona i jakaś poddenerwowana chodzę.. Boję się porodu, wszystkiego..
                                                    W czwartek idę do mojej ginki to zobaczymy ile waży Mała ale obstawiam, że 3 kg będzie miała. Zobaczymy czy przystopowała z rośnięciem czy nie smile
                                                    A Ty masz przyszykwoane wszystko?
                                                  • dziubasekk Re: Torba spakowana? 16.02.15, 16:20
                                                    Pomału zaczęłam kolekcjonować rzeczy. W weekend przywiozę ciuszki od teściów, kombinuję jak tu poprzestawiać meble w sypialni, żeby kolejne łóżko weszło. Muszę sprawdzić na listach wyprawkowych co trzeba mieć i czego mi jeszcze brakuje wink
                                                    Na pewno muszę kupić pampersy, podkłady poporodowe, podpaski.
                                                    Najgorzej w nas z tym łóżeczkiem. Szukam małej kołyski, bo niestety ale miejsca mamy mało a chcę żeby młody miał swoje miejsce.
                                                    Byłam na wizycie w 31+0 tc i Młody ważył 2025. Więc myślę, że do 3 kg dobije. Może nawet więcej wink
                                                  • mel2014 Re: Torba spakowana? 16.02.15, 22:03
                                                    Ja już poprzestawiałam meble w pokoju więc miejsce już mam smile Ciuszki też już posegregowałam i przywiozłam, a od jutra zaczynam pranie, prasowanie, szykowanie łóżeczka itd. Moja koleżanka w czwartek urodziła wcześniaka w 31 tc więc jakiś taki strach mnie ogarnął. Dziś pokupowałam sobie właśnie wkłady poporodowe, wkłądki laktacyjne itd.. Dla Małej też już kupiłam kilka rzeczy, których mi brakowało.. Mam już zrobioną listę co potrzebuję do szpitala, co muszę przyszykwoać i co jeszcze dokupić. Jestem też na etapie wyboru kosmetyków do kąpieli, a co mi dokucza w ciąży to brak zecydowania ;/
                                                    Moja Młoda w 31 tc ważyła 2300 więc Twój Maluch wcale tak mało nie waży tongue_out Więc albo moja jednak nie będzie taka duża albo Twój doścignie moją big_grin
                                                    A jak Twoje samopoczucie? Mi zaczął dokuczać ból kręgosłupa i biodra, ale pojawił się brak apetytu i mdłości ;/ ehh i coraz ciężej.. zwykły szybki chód a ja sapię jak parowóz smile
                                                  • dziubasekk Re: Torba spakowana? 18.02.15, 01:10
                                                    Ojj znam niektóre dolegliwości wink Mnie męczy włożenie Młodego do auta. Brzuch rośnie z dnia na dzień, nawet ja to widzę wink
                                                    Weź nawet nie strasz, że mój młodszy dogania Twoją tongue_out Ja liczę na małe dziecko, jak sama mam go wypchnąć tongue_out Ale rzeczywiście z tego co porównuję to jest dość duży. Ciekawe jak będzie dalej.
                                                    Co do kosmetyków może pomoże Ci taka oto stronka. Ja często korzystam i bardzo ją lubię:
                                                    www.srokao.pl/2011/06/analiza-kosmetyki-dzieciece-kapiel.html
                                                    Szykowanie łóżeczka - ja cały nie wiem jak to wszystko zorganizować. Twoja starsza już przeniesiona do swojego dużego łóżka?Bo u nas młody cały czas korzysta z łóżeczka z wyciągniętymi szczebelkami. A że sypialnię mamy małą to muszę dokupić małe łóżeczko. Znalazłam takie 90/40 - robi się z tego dostawkę do łóżka. Tylko nie wiem czy to ma sens, bo on w nim śpi do pewnego czasu,a i tak budzimy się razem. I żeby się nie okazało, że będą dwa łóżeczka stały wolne wink echh te ciążowe dylematy wink
                                                    No ale mam jeszcze z miesiąc na decyzję, coś wymyślę tongue_out
                                                  • mel2014 Re: Torba spakowana? 18.02.15, 09:20
                                                    Kurcze, od wczoraj do dolegliwości dołączyło pieczenie bioder przez co w nocy nie mogę spać i cierpię ;/ Straszne uczucie ;/ Moja córcia na szczęście nauczyła się sama wsiadać do auta więc ja jej tylko pasy zapinam, ale już za kółkiem stałam się jakaś ostrożniejsza bo dobija mnie ograniczający brzuch smile Dobrze obrócić się nie można smile
                                                    Ja jutro idę do ginki to dowiem się ile Mała waży w 35/36 tyg smile Az ciekawość mnie zjada czy przystopowała czy dalej rośnie jak na drożdżach smile
                                                    Dziękuję za stronkę o kosmetykach.. Kurcze, stawiałam na Ziajkę a tu nie ma zbyt dobrej opinii więc muszę jeszcze przemyśleć..
                                                    Moja starsza ma już swój pokój i duże łoże od roku bo strasznie się w łóżeczku tłukła i nie chciała tam spać.. tak więc ona zostaje u siebie a my będziemy z Małą bo niesttey mamy 2 pokoje tak więc i tak musiałaby być z nami smile Nie odważyłam się przed porodem na zmianę mieszkania. A co do spania razem to córka codziennie ok 2-3 przychodzi do nas więc spanie razem to tragedia.. Jak będzie jeszcze Mała to już wogóle.. I nie wiem jak mam ją oduczyć tego bo ja z ogromnym brzuchem i piekącymi biodrami, niewyspana wstaję od razu jakaś zła..
                                                    Miesiąc masz jeszcze? Ty masz chyba termin na kwiecień? Ja już zaczynams ię denerwować, że tak mało czasu mi zostało ;/
                                                  • dziubasekk Re: Torba spakowana? 18.02.15, 10:25
                                                    Tak, tak. Na kwiecień. Ale za miesiąc chciałabym mieć już wszystko kupione i gotowe smile
                                                    Co do kosmetyków, to jak tylko skończyliśmy te nawilżające emolienty to zaczęłam używać niebieskiej serii z rossmana. Głównie ten płyn do kąpieli i mycia ciała i jest super. No ale wiadomo,że to od dziecka zależy.
                                                    My też mamy dwa pokoje, ale jeszcze nie wynieśliśmy się z sypialni. Więc śpimy wszyscy razem. Duże łóżko dla starszego nie wejdzie. Dlatego postanowiłam kupić malutkie łóżeczko, jak młodszy z niego wyrośnie to przyjdzie pora na opuszczenie sypialni i zrobienie pokoju dziecięcego wink
                                                    Tomek zasypia ze mną na naszym łóżku, potem przerzucamy go do swojego, ale często wraca. Ciekawe czy 'dorosłe' łóżko rozwiązało by sprawę wink

                                                    Nie zazdroszczę tych Twoich dolegliwości ciążowych. To chyba rozciągająca się macica, ale znam to tylko z opowieści,nigdy takich nie miałam.
                                                  • mel2014 Re: Torba spakowana? 18.02.15, 11:16
                                                    My wynieśliśmy się jakiś rok temu jak córcia nie chciała spać w łóżeczku.. Miała 2,5 roku i była zachwycona pokojem, dużym łózkiem, zabawkami itd i spała u siebie całą noc smile Ale jak była chora i miała duszący kaszel to spała z nami bądź ze mną, a mąż szedł do niej i od tego się zaczęły jej nocne wędrówki ;/ Wcześniej zdarzały się rzadko, natomiast teraz codziennie.. Może też wyczuwa zmiany. Nie wiem..
                                                    Ja używałam Emolium do kąpieli ale drażniło mnie, że wogóle nie pachniał i do tanich nie należał. Koleżanka używa Ziajki i jest zachwycona zapachem i tym, że ładnie natłuszcza i nie trzeba dodatkowo balsamować. Ah, muszę jeszcze przemyśleć..
                                                  • dziubasekk Re: Torba spakowana? 18.02.15, 20:49
                                                    Przeglądałam sobie dziś stronki i patrz na co trafiłam smile

                                                    Ból biodra w ciąży
                                                  • mel2014 Re: Torba spakowana? 19.02.15, 13:25
                                                    Czytałam już wcześniej o tym i wiem, że zbytnio nie da rady nic robić.. Wczoraj troszke więcej odpoczywałam i na szczęście ból nie dokuczał aż tak bardzo.
                                                    Byłam dziś u mojej ginki i Mała przystopowała z rośnięciem i waży w 35 tc 3 kg tak więc cesarki mieć raczej nie będę.. Zdołowałam się strasznie bo bardzo boję sie bólu i boję się, że Małej może się coś stać (oglądanie programów o powikłaniach poporodowych wychodzą bokiem)..
                                                  • mel2014 Re: Torba spakowana? 01.03.15, 15:51
                                                    Hej Dziubasku! i jak tam, jesteś już przygotowana? smile Ja już prawie tak, łóżeczko przyszykowane już stoi i czeka smile Torba już przyszykowana tak więc pozostaje mi czekanie smile A to już niedługo..
                                                  • dziubasekk Re: Torba spakowana? 01.03.15, 19:33
                                                    Jestem w trakcie smile Ciuszki w połowie poprane, na łóżeczko jeszcze trochę za wcześnie. We wtorek mam wizytę - zobaczę co mi powie. Torbę na pewno przygotuję sobie wcześniej, ale liczę na to, że jeszcze przynajmniej miesiąc wytrzymam smile
                                                    Zaglądam tu właśnie, żeby sprawdzić czy nie ma nowych wieści od Ciebie. Bo który to już tydzień?U Ciebie to już chyba ciąża donoszona jest, prawda?
                                                  • mel2014 Re: Torba spakowana? 01.03.15, 22:57
                                                    Jesli biorąc termin z miesiączki na 22.03 to w tym tygodniu wejde w 38, a jeśli brać pod uwagę moje przypuszczenia i termin z usg to jestem w 38 tyg i wejde w 39 smile Tak wiec łóżeczko już stoi, ciuszki już też przyszykowane choć mam ich tyle po córce, że został mi jeszcze cały duży wór ciuchów które nie mam pojęcia gdzie pomieszcze smile Tak to jest jak ma się małe mieszkanie ;/ Ide w czwartek do ginki to zobacze czy coś się dzieję.. Narazie kręgosłup to mnie tak boli, krzyżowy i lęźdźwiowy, że szok, do tego spać już mi nie wygodnie.. No i dołączyła ta niecierpliwość, że chciałabym już urodzić i mieć już Małą przy sobie smile
                                                    Nie wiem czy czytałaś moją wcześniejszą wiadomość, że stresuję soę bo najprawdopodobniej będę jednak rodzić naturalnie ale strach troszkę mi przeszedł po przeczytaniu artykułów co jest lepsze dla dziecka.. Boję się bólu no ale urodzić jakoś trzeba smile I pocieszam się, że po urodzeniu córki (nie byłam nacinana) od razu poszłam na nogach na inną salę, nic mnie nie bolało i mogłam spokojnie Małą się zajmować big_grin
                                                    A Ty który tydzień dokładnie masz? Tak kojarze, że mamy chyba miesiąc różnicy czyli wychodzi Ci 34?
                                                  • dziubasekk Re: Torba spakowana? 02.03.15, 08:03
                                                    To Ty już na wylocie jak nic jesteś!
                                                    Ten poród sn tylko na dobre Ci wyjdzie smile Masz już wprawę, podobno przy trzecim to jak kaszlnięcie wink
                                                    Ja jutro zaczynam 35 tydz. Cały czas nastawiam się na poród naturalny. Idąc na wizytę za każdym razem boję się, że znajdzie jakieś wskazanie do cc.
                                                    Widzisz jak to jest? Ja nie znam sn, Ty cc. Jakoś damy radę wink
                                                  • mel2014 Re: Torba spakowana? 02.03.15, 10:35
                                                    Oby sprawdziło się, że 3ci poród to jak kaszlnięcie! smile Tobie też życzę "kaszlnięcia" smile I oby nie znaleźli wskazań do cc chociaż jak do tej pory tego nie zrobili to pewnie jest wszystko oki smile A Młody ile waży? Wiesz?
                                                    Tak, ja już prawie na wylocie więc wszyscy poinformowani, że mają być pod telefonami smile Tylko z córką co zrobić? Boje się, że może szybko pójść i jeszcze ją ze sobą zabiore hihi. Ona przedszkolak, do domu tyle wirusów przynosi, że chyba do porodu i po porodzie nie będę jej tam puszczać bo strach o Małą.
                                                  • dziubasekk Re: Torba spakowana? 02.03.15, 15:12
                                                    Jutro mam wizytę, to się dowiem ile mały wazy.
                                                    Też się boję o te wirusy. Starszy mi ostatnio dużo chorował i się zastanawiałam co to będzie jak urodzę. Będziemy sprawdzać teorię, czy przy kp odporność jest lepsza. Mój póki co w domu siedzi, więc jakoś damy radę wink
                                                    A co do cc to właśnie na końcówce mogą się np o bliznę po pierwszym cc przyczepić.
                                                  • mel2014 Re: Torba spakowana? 03.03.15, 10:35
                                                    To daj znać ile Młody waży smile
    • flower2014 Re: Duphaston- starania a owulacja 03.03.15, 10:27
      Hej dziewczyny!
      Na poczatek chcialabym wam pogratulowac fasoleczek smile
      Dziubasekk
      Wyczytalam wczesniej ze masz PCO tak? I mimo wszystko udalo Ci sie zajsc w ciaze..
      • dziubasekk Re: Duphaston- starania a owulacja 03.03.15, 13:10
        Udało się smile 2 razy na zestawie leków CLO + duphaston od 16 dc smile Oczywiście chodziłam na monitoring.
        • flower2014 Re: Duphaston- starania a owulacja 03.03.15, 14:02
          Bardzo Ci gratuluje. A mogla bys napisac jak dlugk sie staralas? Czy od razu po stwierdzeniu pco dostalas leki. ? No i czy trzeba chodzic na monitoring? Bo ja nie miezzkam w pl wiec pewnie nie bede miala mozliwosci
          • dziubasekk Re: Duphaston- starania a owulacja 03.03.15, 15:39
            za pierwszy razem starałam się jakieś 6 miesięcy, z czego ten 6ty cykl był już na clo. Zaszłam za pierwszym razem. Ale u mnie to było tak, że poszłam do lekarza i powiedziałam, że nie mam owulacji. Prowadziłam kalendarzyk, mierzyłam temperaturę. Lekarz potwierdził usg, zlecił szereg badań. Szybko poszło smile
            Za drugim razem zaczęłam od duphastonu, nie spieszyło mi się tak bardzo. Niestety bez clo się nie obeszło. Zaszłam w drugim cyklu. W sumie już w pierwszym, ale okazało się, że to ciąża biochemiczna. Zajęło mi to 7 miesięcy. Ale na własne życzenie. Pewnie gdybym wcześniej zdecydowała się na clo już byłabym po porodzie.
            Z monitoringiem to jest tak, że lepiej go zrobić. Różnie organizm reaguje na clo. Mogą urosnąć zbyt duże pęcherzyki. No i ważne żeby wiedzieć, czy w ogóle pękają. Bo jak nie to dodatkowo dostaniesz zastrzyk.
            Po ciąży biochemicznej trochę się podłamałam i nie poszłam na monitoring. No ale to nie był mój pierwszy cykl z clo, wiedziałam co się będzie działo. No i się udało smile
            • flower2014 Re: Duphaston- starania a owulacja 03.03.15, 19:47
              A od razu jak lekarz potwierdzil u Cb pco to dostalas leki?
              • dziubasekk Re: Duphaston- starania a owulacja 03.03.15, 21:24
                Tak smile

                Ja już po wizycie. Mody waży 2600. Wszystko w jak najlepszym porządku smile
                Przepływy sprawdzone, blizna ma 5 mm, łożysko 3 stopnia. Lekarz twierdzi, że więcej niż 3500 ważył nie będzie. Ja obstawiam 3300 big_grin
                • flower2014 Re: Duphaston- starania a owulacja 03.03.15, 22:01
                  gratulacje smile super że ci sie udalo smile i jeszcze jedno bo bylam robic lh w 1dc i wtedy wyszlo mi wysokie bo mialam 20.9 pozniej poszlam zrobic w 20dc i wyszło lh 4.1 i pami dokktor powiedziała ze pco nie ma...a ty jak robilas badania hormonow to mialas przez caly cykl wysokie lh czy tylko na poczatku cyklu?
                  • dziubasekk Re: Duphaston- starania a owulacja 04.03.15, 09:41
                    Nie robiłam badań przez cały cykl. Z tego co pamiętam to większość w 3 dc, a progesteron w 21 chyba. Ale nie dam sobie nic uciąć, bo już trochę od tego czasu minęło.
                    Co do lh to pamiętam, że chodziło o stosunek do fsh. Samo lh wiele nie mówi (przy pco).
                    • flower2014 Re: Duphaston- starania a owulacja 04.03.15, 09:44
                      W 20 dc FSH 4,8 LH 4,9
                      Szkoda ze nie wiesz bo wizyte mam dopiero za 3 tyg a sie troche denerwuje sad
                    • mel2014 Re: Duphaston- starania a owulacja 04.03.15, 10:23
                      3500 g po porodzie to Młody byłby książkowy smile Ja idę jutro i zobaczę ile moja waży smile
                      Czyli z badań wszystko u Ciebie oki i będziesz próbować rodzić naturalnie tak jak chciałaś? smile Trzymam kciuki abyś doświadczyła tego smile Ja już mam wszystko kupione i spakowaną torbę do szpitala, dla Małej wszystko już mam tak więc już na spokojnie sobie czekam smile
                      • dziubasekk Re: Duphaston- starania a owulacja 04.03.15, 11:22
                        Stosunek LH/FSH masz 1/1, więc publicystyczne można wykluczyć. Z tym, że badania masz robione w 20 dc, a z tego co czytam to jednak powinno się je robić ok 2-5 dc. Sprawdza się jeszcze LH w drugiej fazie, żeby spr pik przedowulacyjny. Ale do tego pewnie potrzeba monitoringu, bo jak go inaczej wykryć? Miałaś wtedy robiony progesteron? Potwierdził by czy owulacja była.
                        Niestety nie wiem jak się odnieść do tych badań, kiedy robi się je w drugiej połowie cyklu ...

                        Mel, tak - wszystko wskazuje na poród naturalny i lekarz twierdzi, że w 100% popiera moją chęć. Super, że już jesteś gotowa. Tak więc czekam na wieści jutro - odnośnie wagi i ogólnie wizyty smile
                        • dziubasekk Re: Duphaston- starania a owulacja 04.03.15, 11:22
                          publicystyczne = policystyczne big_grin
                          • flower2014 Re: Duphaston- starania a owulacja 04.03.15, 13:44
                            Tak mialam robiony i owulacji nie bylo. Krwawilam 3 tyg wiec sie tego spodziewalam.
                            • dziubasekk Re: Duphaston- starania a owulacja 04.03.15, 14:05
                              Byle byś trafiła na dobrego lekarza, to szybko Ci wszystko wyreguluje smile
                              • mel2014 Re: Duphaston- starania a owulacja 05.03.15, 13:56
                                Hej Dziubaskku smile Jestem już po wizycie i Mała jednak jest spora, a 2 tyg temu lekarka musiała źle obliczyć wagę (wtedy było 3 kg), a dziś mierzyła dokładnie i waży 3800 g smile Ale pojawił się u mnie problem z ciśnieniem.. Na wizycie miałam mierzone 2 razy i miałam 150/100 i 145/85.. Tak więc musze codziennie mierzyć, musze sprawdzić czy nie mam białka w moczu ehh ;/ wiecznie pod górkę, ale mam jeszcze nadzieję, że to może emocje związane z wizytą smile
                                • dziubasekk Re: Duphaston- starania a owulacja 05.03.15, 14:17
                                  No tak właśnie zaglądam i się zastanawiałam czemu nic nie piszesz. Podejrzewałam, że się zaczęło.
                                  To ciśnienie jeszcze nie takie wysokie, więc mam nadzieję, że rzeczywiście powodem był 'biały fartuch'. Ja na ostatniej wizycie prawie przysnęłam pod drzwiami, a jak mi zmierzył to miałam 130/90. Więc coś w tym na pewno jest.
                                  A waga córki pokaźna. Ale do końca nie daleko, więc może w 4 kg się zmieścisz big_grin
                                  • mel2014 Re: Duphaston- starania a owulacja 05.03.15, 16:16
                                    No do tego ciśnienia dochodzą jeszcze opuchnięte stopy i dłonie.. Mam takie balony, że nawet obrączkę ciężko mi ściągnąc gdzie wcześniej była luźna. Wyszło, że niby w 2 tyg przytyłam aż 2,5 kg gdzie przez całą ciążę raz w 2 trymestrze w 1 miesiąc przytyłam 3 kg i to było najwięcej a tu nagle 2,5 kg.. Troszkę sporo.. Mam nadzieję, że to nie jest to zatrucie ciążowe a zwykły syndrom "białego fartucha" i zatrzymywania się wody w organizmie.. Ale wizytę mam za tydzień, a gdyby ciśnienie bylo wysokie (górny ok 140, a dolny ponad 90) to mam jechać do szpitala..

                                    Jeszcze nie rodzę i z badania szyjki mam 1/0/0 więc nic się nie dzieje smile Muszę jeszcze z tydzień pochodzić bo mąż w poniedziałek jedzie w delegację i nie chciałabym rodzić bez niego smile

                                    A Mała jest spora, mi i mojej lekarce wydaje się, że będzie ponad 4 kg.. Ja obstawiam jakies 4200 big_grin
                                    • dziubasekk Re: Duphaston- starania a owulacja 05.03.15, 21:43
                                      Skoro stopy i dłonie opuchnięte to na pewno zatrzymanie wody. Nie zazdroszczę. Podobno to nic fajnego. Zdejmij obrączkę póki jeszcze możesz wink
                                      • mel2014 Re: Duphaston- starania a owulacja 06.03.15, 18:14
                                        Odebrałam dziś wyniki i na szczęście to nie zatrucie ciążowe bo nie mam białka w moczu choć wyszły mi leukocyty i ciała ketonowe ale kompletnie nie wiem co to znaczy więc pozostaje czekać do wizyty w czwartek smile No chyba, że Ty wiesz? suspicious

                                        Pisałam Ci kiedyś, że podczas porodu u córki w wymazach wyszedł paciorkowiec na co lekarka stwierdziła, że ja musze być nosicielką i mam się cieszyć, że dziecka nie zaraziłam.. Więc teraz moja ginka zleciła mi to badanie GBS abym miała potwierdzienie.. i co jest najlepsze- wyszedł ujemny!! Pokazałam gince książeczkę córki gdzie ma wpisane jak wół, że w wymazie z ucha i odbytu wykryto paciorkowca.. Powiedziała, że pierwszy raz się z czymś takim spotyka i sama nie wie co robić.. Chyba wezmę do lekarza książeczkę i wynik i niech w szpitalu zadecydują czy podać mi antybiotyki jakbym miała czy nie.. Choć ciekawość mnie zżera czy w szpitalu podmienili wymazy czy wynik jest jakis oszukany.. tylko jak to możliwe?

                                        A powiedz mi co z Twoją toxoplazmozą w ciąży? Ma to jakieś znaczenie podczas porodu czy antybiotyki wystarczą?

                                        • dziubasekk Re: Duphaston- starania a owulacja 06.03.15, 18:28
                                          Nie mam pojęcia z tymi badaniami - na szczęście nigdy z moczem problemów nie miałam. Dziwne z tym paciorkowcem. Mój lekarz zawsze pobiera wymaz ok 37 tc i na poród jest gotowy wynik. A wtedy nie miałaś pobieranego? Nie zdziwiłabym się gdyby coś pipierniczyli w szpitalu. I ciekawa jestem, czy to jest tak, że jak w pierwszej ciąży jest dodatni, to w drugiej zakładają, że masz i nie pobierają?
                                          A z toxo to tylko antybiotyki przez całą ciążę się bierze. Po porodzie robią dziecku badania na obecność przeciwciał. No ale wszyscy lekarze którzy mnie badali twierdzą, że do zakażenia nie doszło. Ja też uważam, że zaraziłam się przed ciążą. No ale tego na 100% się nigdy nie dowiem...
                                          • mel2014 Re: Duphaston- starania a owulacja 06.03.15, 18:38
                                            Z córką nie miałam tego badania dlatego zaskoczyło mnie, że Mała miała to w wymazach. A jeśli wtedy miałam to teraz też muszę go mieć bo jest to dożywotnio. A wynik robiony właśnie w 37 tc wyszedł negatywny.. moja ginka z kolei twierdzi, że nie chce jej się zbytnio wierzyć aby w szpitalu podmienili 2 wymazy, które są na oddzielnych patyczkach..Że prędzej w laboratorium coś im nie poszło w wyhodowaniu paciorkowca.. I bądź tu człowieku mądry.. Zobaczę co powiedzą w szpitalu podczs porodu big_grin

                                            • mel2014 Re: Duphaston- starania a owulacja 12.03.15, 20:45
                                              Hej smile nie nie, jeszcze nie urodziłam smile Byłam dziś u ginki i mam rozwarcie na 1,5 cm ale z doświadczenia wiem, że niekoniecznie to coś znaczy choć lekarka powiedziała, że raczej do 22.03 nie dotrwam.. oby miała rację bo już chcę mieć to za sobą big_grin

                                              A Ty jak się czujesz? jakieś dolegliwości? Młody daje popalic?
                                              • dziubasekk Re: Duphaston- starania a owulacja 12.03.15, 21:08
                                                eee, a już myślałam ... tongue_out
                                                To super, że coś zaczęło się ruszać. Ja też się już doczekać nie mogę. Coraz częściej mam twardnienia brzucha, więc też mam nadzieję, że się dowiem o jakimś rozwarciu za 1,5 tyg smile
                                                A popalić to daje, ale starszy smile Chyba jakiś bunt dwulatka. Już mam dość ...
                                                Ile Młoda waży? Macie już imię? Bo chyba nie zapytałam wink
                                                • mel2014 Re: Duphaston- starania a owulacja 13.03.15, 12:49
                                                  Moja starsza też daje popalić.. Alleluja, że chodzi do przedszkola smile
                                                  W poprzedniej ciąży też miałam rozwarcie. W 38 tyg miałam 1,5 cm, a w 40 tyg na 3 cm, a nic mi to nie pomogło w porodzie. Nawet byłam po terminie i miałam wywoływany smile W poniedziałek pobolewał mnie brzuch na dole jak na miesiączkę i kręgosłup wiec myślałam, że coś się zacznie ale niestety nie... ;/ Mąż obstawia ten weekend big_grin
                                                  Mała waży niby 3900 g, a na imię będzie mieć Iga smile
                                                  • dziubasekk Re: Duphaston- starania a owulacja 23.03.15, 13:01
                                                    No i jak tam? Już po wszystkim ? smile
                                                  • dziubasekk Re: Duphaston- starania a owulacja 23.03.15, 13:01
                                                    No i jak tam? Już po wszystkim? smile
                                                  • mel2014 Re: Duphaston- starania a owulacja 24.03.15, 08:01
                                                    Hej, tak! smile Już mam Igę przy sobie smile
                                                    Do weekendu nie było żadych oznak porou więc byłam przekonana, że w poniedzialek pójdę do mojej ginki i dostanę skierowanie do szptala na 24.03. W sobotę jednak od rana nie czułam ruchów Małej więc pojechaliśmy z mężem do szpitala. Tam na ktg było wszystko oki więc byłam przekonana, że wrócę do domu (akurat miałam dzień zaplanowany z siostrą więc było mi to na rękę smile )ale na usg wyszło, że praktycznie nie mam wód płodowych (nie wiem dlaczego bo nic mi nie wyciekało), duże dziecko (na usg wyszło 4400 g) i duża różnica między główką a brzyszkiem czyli podejrzenie dystrofii barkowej więc lekarka tylko poinformowała mnie, że zostaję w szpitalu i że będzie cesarka bo nie chcą ryzykować życia dziecka. Pewnie wypusciliby mnie ale brak tych wód niepokoił lekarkę bo Iga była już bardzo ściśnięta. Więc po 3 godzinach byłam już po cesarce i dzięki Bogu bo Mała była 2 razy owinięta pępowiną wiec boje się myśleć co byłoby podczas naturalnego porodu.

                                                    Wczoraj o 18 wyszłam już ze szpitala. Strasznie boli mnie kręgosłup po znieczuleniu i ciągnąca rana.. Ale daję radę i bardzoo się cieszę, że jest już moja czarnulka z nami w domku smile

                                                    A Ty jak się czujesz?
                                                  • dziubasekk Re: Duphaston- starania a owulacja 24.03.15, 10:04
                                                    Świetnie, cieszę się że wszystko w porządku smileI wyszło po Twojemu - jednak cc big_grin
                                                    Ile Mała ważyła przy porodzie?
                                                    Ja już mam dość. Dziś 38 tc zaczęłam, wieczorem mam wizytę i mam nadzieję, że powie mi, że to już niedługo. Od jakiegoś tyg mam dość bolesne twardnienia brzucha i chyba młody się lekko obniżył, bo strasznie mi uciska na dolne partie ...
                                                    A na usg nie było widać tego owinięcia pępowiną? Im bliżej porodu, tym więcej osób mnie straszy tym porodem sn...
                                                  • mel2014 Re: Duphaston- starania a owulacja 24.03.15, 10:26
                                                    Ważyła 4110 g i 57 cm smile I nie było aż takiej różnicy między główką a brzuszkiem. Na usg nie było pewnie widać bo było mało wód i Mała była tak skulona, że mieli problem aby ją zmierzyć albo nie zwracali na pepowine uwagi bo skupili się na tych innych rzeczach. Pediatra powiedziała, że na szczęście nie była jeszcze zaciśnięta.
                                                    Ja w naturalnym bałam się niedotlenienia.. Miałam jakiegoś fioła na tym (może jakieś wewnętrzne przeczucie?)
                                                    Ale Ty sie nie martw, poprzednio rodziłam naturalnie, dosyć szybko bo 3 godz i wszytsko było okismile Duużo kobiet rodzi naturalnie więc jeśli chcesz to dasz radę smile
                                                  • dziubasekk Re: Duphaston- starania a owulacja 24.03.15, 19:55
                                                    Młody waży 3300, szyjka miękka ale rozwarcia jeszcze brak. Ułożony jest już bardzo nisko. Powiedział, że mogę rodzić smile Tak więc zaczynam odliczanie. Ciekawe kiedy się zacznie wink
                                                    Taka waga, że zaczynam się martwić ile będzie przy końcu.
                                                    A u Ciebie kawał baby! Całe szczęście, że się dobrze zakończyło!
                                                  • mel2014 Re: Duphaston- starania a owulacja 25.03.15, 12:11
                                                    To też Młody nieźle waży smile Ja jak na porodówce czekałam na cc to byłam w szoku takiej ciszy (jak rodziłam naturalnie to 2 kobiety przede mna krzyczały podczas samego porodu, a ja praktycznie cały czas pod koniec) heh ale położna uświadomiła mnie, że teraz kobiety rodzą ze znieczulenie zewnątrzoponowym. Od razu pomysłałam sobie, że ja też bym je wzięła aby się nie męczyć.. I jakbym miała rodzić jeszcze raz to wybrałabym chyba poród sn ale z zzo. Cesarka boli już później choć rana dosyć syzbko się goi czym jestem na szczęście mile zaskoczona smile
                                                    Ale mam porównanie i Tobie również tego życzę smile Abyś naturalny lepiej wspominała big_grin
                                                  • dziubasekk Re: Duphaston- starania a owulacja 25.03.15, 13:01
                                                    W tym szpitalu gdzie będę rodzić nie dają zzo. Na żywca idę. Młody rośnie jak na drożdżach, więc jak mi przekroczy 4 kg to sama poproszę o cc big_grin Nie będę się wygłupiać, żeby mi d..ę rozerwało tongue_out
                                                  • mel2014 Re: Duphaston- starania a owulacja 26.03.15, 18:21
                                                    Ale mnie rozbawiłaś tą "rozrywającą du..ą" big_grin Hihi a w którym dokładnie teraz tygodniu jesteś? chyba 37 jakoś? Kurcze, ale ten czas leci.. Niedawno pisałyśmy jak w ciążę zajść a tu ja już mam swojeg Skarba, a Ty lada chwila będziesz mieć smile Wszystko już masz gotowe? Ja pod koniec chodziłam już jak na szpilkach bojąc się kiedy mnie złapie, co mnie brzuch bolał wieczorem, mysłałam, że w nocy będę jechać a budziłam się i nic.. Straszne to było smile Życzę Ci abyś nie musiała chodzić po terminie. Mnie zmylił ten termin z usg na 15.03 bo od tego czasu czekałam, czekałam i się rozczarowywałam..
                                                  • dziubasekk Re: Duphaston- starania a owulacja 26.03.15, 20:03
                                                    Leci 38 tc. Jutro mam pierwszą wizytę położnej big_grin
                                                    Chyba mam już wszystko przygotowane. Łóżeczko będziemy skręcać po świętach, nie ma miejsca na tyle, żeby tak sobie stało.
                                                    No właśnie też mam te bóle brzucha, jak wstanę z łóżka to cała obolała jestem. Młody mi już mocno naciska na dół. Od ponad tygodnia mam te twardnienia i skurcze, dlatego myślałam że już będzie jakieś rozwarcie. Też mam nadzieję, że nie przenoszę. Jeszcze do świąt uważam, a potem robię wszystko, żeby się zaczęło. Okna będą błyszczeć tongue_out Trochę to nie po kolei, ale co mi tam wink
                                                    A Ty jak tam się czujesz? Lepiej już? Dochodzisz do siebie po tym cc? Ja go wspominam bardzo dobrze, więc jeśli poród sn będzie lepszy to ... już się nie mogę doczekać big_grin
                                                    Aaaa no i jak karmienie? Pokarm ruszył bez problemu?
                                                  • mel2014 Re: Duphaston- starania a owulacja 27.03.15, 08:59
                                                    Też miałam te twardnienia brzucha i nic.. Raz pamiętam dół brzucha mnie bolał i po tym wyszło, że mam 1,5 cm rozwarcia ale niestety stanęło na tym.
                                                    Ja myłam podłogi, chodziłam po schodach, jadłam wzdymające rzeczy (położna radziła), w nocy nawet męża zaangażowałam w przyspieszenia big_grin i nic.. kompletnie nic hihi..
                                                    Dziś idę na ściągnięcie szwów. Już jest dużo lepiej, jeszcze rana troszkę obolała ale w porównaniu do tego co było zaraz po operacji to niebo a ziemia big_grin Najgorsze było wstanie po 7 godz z łózka i pójście pod prysznic.. Ból niesamowity, a pod prysznicem omało nie zemdlałam.. No ale już jest lepiej smile Pewnie jak szwy ściągną będzie jeszcze lepiej. A poród naturalny? gdyby Cię nie nacinali (czego Ci życzę) to zobaczysz.. z porodówki sama wyjdziesz pełna energii. Zero bólu- nic smile
                                                  • dziubasekk Re: Duphaston- starania a owulacja 27.03.15, 10:43
                                                    Też najgorzej wspominam pierwsze wstanie z łóżka. Później już było z górki smile
                                                    Ja już po wizycie położnej. Wszystko jest ok. A jeśli chodzi o cc to i tak lepiej, że później Ci zrobili. Przy planowanym tną przy pełnych 38 tc, a często dziecko nie jest jeszcze gotowe smile
                                                    Ale mam nadzieję, że jednak zacznie się samo - wcześniej!
                                                  • dziubasekk Re: Duphaston- starania a owulacja 08.04.15, 22:54
                                                    Mel i jak tam? Starsza zaakceptowała siostrę? smile
                                                    Ja cały cza czekam. Lekarz chce, żebym po terminie do szpitala poszła jeśli nadal chcę rodzić naturalnie. W piątek mam wizytę, zobaczę czy są jakieś postępy. W zeszły piątek nie było żadnych, choć brzuch już strasznie nisko, ciężko chodzić i co chwila twardnieje (boleśnie). Jeśli mi powie, że sytuacja bez zmian to umawiam się na cc na koniec przyszłego tyg. To już będzie po terminie. Mam nadzieję, że do tego czasu jednak coś ruszy. Do szpitala nie pójdę leżeć za żadne skarby, Raz że Mlody w domu, dwa że w pierwszej ciąży się wyleżałam za wszystkie czasy. Poza tym i tak mi oksy nie podadzą uncertain
                                                  • annakliwijska Re: Duphaston- starania a owulacja 09.04.15, 15:01
                                                    Dziubasekk, mam pytanie, czy dobrze zrozumialam, ze lekarz od razu dal Ci clo, nie kazal najpierw lafodniejszych lekow czy zlecil staran w ogole bez niczego? Tez mam pco, przede mna wizja mega dlugich staran z mega dlugimi cyklami i wyczekiwaniem na owu, wiec zastanawiam sie czy jest opcja, zeby od razu przejsc na clo? Czy to moze nierozsadne?
                                                  • dziubasekk Re: Duphaston- starania a owulacja 14.04.15, 22:39
                                                    Miałam zrobioną serię badań potwierdzającą to, że mam pco. Poza tym już staraliśmy się wtedy kilka miesięcy, prowadziłam kalendarzyk, który pokazywał, że owulacji prawdopodobnie nie ma. Usg i badania i dokładny wywiad tylko to potwierdziły. Dopiero wtedy dostałam clo.
                                                  • mel2014 Re: Duphaston- starania a owulacja 09.04.15, 22:15
                                                    Hej smile Tak, Starsza zaakceptowała Igę, nawet jest o nią zazdrosna jak jej koleżanki zaglądają do wózka i mówi dumnie, że one nie mają takiej cudownej siostrzyczki smile Polecam Wam (o ile o tym nie wiecie- ja nie wiedziałam) prezent dla starszego na wyjście ze szpitala od młodszego. My zrobiliśmy tak, że po powrocie do domu daliśmy Starszej prezent jaki sobie wymarzyła, że to od siostrzyczki i starsza w sklepie też wybrała prezent dla Igi. Fajny pomysł polecany przez psychologów dziecięcych. Jak na razie problemów z zazdrością nie mamy, wrecz bardzo mi pomaga smile
                                                    Ja teraz jak miałabym wybierać to wolałabym chyba naturalny. Do tej pory męcze się z tą raną, która czasem ciągnie. Po długim spacerze mam plamienia, nie mówiąc już że planowałam ćwiczenia, które nie wchodzą na razie w grę. Brzuch jeszcze mały mi został, i znów pocieszenie od lekarza, że po cesarce dużo dłużej schodzi (po naturalnym po 2 tyg nie miałam śladu brzucha). Ale za to pocieszające jest, że waga leci w dół i jestem na minusie big_grin
                                                    A dlaczego mieliby nie podać Ci oksy? 3mam kciuki za Ciebie big_grin za Twój bezbolesny, szczęśliwy poród smile Później będziemy pisać sobie o naszych dzieciaczkach big_grin
                                                    Z góry przepraszam za chaotyczne pisanie ale przy noworodku troszkę ciężko z czasem smile
                                                  • dziubasekk Re: Duphaston- starania a owulacja 14.04.15, 22:42
                                                    Urodziłam i ja big_grin 10.04.2015 o 14.05 urodził się Grześ smile
                                                    Niestety (albo i stetywink) miałam kolejne cc.

                                                    We czwartek, 9 kwietnia ok godz 16 zaczęły odchodzić mi wody. Do szpitala dotarłam ok godz 20. Akcji skurczowej brak, rozwarcia brak. I tak do rana. O 6 rano podali mi oksytocynę, również bez reakcji. Dość szybko dawka oksy doszła do 9,5 mg/godz, skurcze się nasiliły. Początkowo skurcze się pisały na ktg w okolicy 100, ale miałam też bóle krzyżowe. Później były już tylko bóle krzyżowe, których ktg praktycznie nie widziało. O 13 rozwarcie na jeden palec, a ja myślałam że padnę. Nie udało się urodzić naturalnie. o 14.05 przez cc przyszedł na świat Grześ smile3210 g, 54 cm, 10 pkt.
                                                    Jesteśmy już w domu. Trafił mi się głodomór nie schodzący z cyca wink
                                                  • mel2014 Re: Duphaston- starania a owulacja 15.04.15, 09:51
                                                    To gratulacje!! smile Najważniejsze, że Grześ zdrowy! smile To jednak troszkę pomęczyli Cię wywołując.. pewnie gdybyś wiedziała to od razu poprosiłabyś o cc? Ale super, jeszcze rok temu pisałyśmy jak zajść, a teraz obie mamy już nasze Skarby big_grin
                                                    Co do głodomora to pocieszę Cię, Iga ma 3 tyg i dalej nie schodzi z piersi smile waży już jakieś 4800 g albo i więcej smile ostatnio jakaś pani pytała mnie ile ona ma miesięcy.. na odpowiedz, że 3 tyg troszkę jej szczęka opadła smile no i mój Głodomor nie chce spać w nocy w łóżeczku sad
                                                  • mel2014 Re: Duphaston- starania a owulacja 03.05.15, 21:23
                                                    Hej Dziubaskku! Jak tam się czujecie? jak mały Grześ? Daje popalić czy jest grzeczniutki? smile Ile już ma? Iga we wtorek bedzie już miała 6 tyg smile Doszłaś już do siebie po cesarce? Powiedz mi bo jesteś w tym temacie już doświadczona- po jakim czasie można zacząć ćwiczyć i zamęczać się ćwiczeniami brzucha? smile
                                                  • dziubasekk Re: Duphaston- starania a owulacja 14.05.15, 13:39
                                                    Przepraszam, że tak zwlekałam z odp, ale nie wiem w co ręce wsadzić. Grześ to straszny wrzaskun. Jak nie śpi i nie je to się drze. Więc nie jest łatwo. Na szczęście zaczynam widzieć poprawę i liczę na to, że niedługo się to skończy. Do tego starszy straszny zazdrośnik.
                                                    Po cc już wszystko ok smile Co do ćwiczeń to Ci nie powiem, bo te moje żarłoki tak wyciągają ze mnie kilogramy, że przy Tomku ćwiczyć nie musiałam. Tym razem jest podobnie, z tym że ciało już nie to. Więc pewnie trzeba będzie się wziąć za siebie, ale jeszcze nie teraz. Teraz potrzebuję więcej snu, nie ćwiczeń tongue_out
                                                    Problemy z piersiami mam. Już 2 zapalenie mi się przyplątało uncertain No ale karmienie idzie nam świetnie, więc walczę ostro. Trzeba się chyba cieplej ubierać wink
                                                  • mel2014 Re: Duphaston- starania a owulacja 14.05.15, 21:51
                                                    Powiem Ci, że Iga też ma charakterek.. W domu troszkę sama poleży, pośmieje się, a póżniej chce na ręce. Jak za długo z nią siedzę to życzy sobie (oczywiście krzykiem) pochodzić z nią. Wózek ile bym nie była na dworze musi się cały czas ruszać bo chwila moment pojawiają się jej duże czarne oczy i po chwili oczywiście płacz.. Po kąpieli muszę jakieś 10 min pochodzić z nią (niedługo wydepczę jakąś ścieżkę), pobujać..Aha i do tej pory śpi z nami w łóżku. W łóżeczku śpi w dzień i też nie za długo. A od jakiegoś tygodnia w dzień w domu śpi po 10 min ;/ Tak więc wieczorem jestem padnięta. Starsza taka nie była..
                                                    Co do zazdrości to też już u nas się zaczęła ;/
                                                    Ja od swojej wagi sprzed ciąży zrzuciłam jakies 10 kg tak więc dużo lepiej wyglądam ale brzuch wciąż spory. Nie wiem czy to jeszcze jakaś opuchlizna. Chcialam wieczorami ćwiczyć, nawet kilka razy mi się udało, ale zmęczenie jednak wygrywa.
                                                    Co do piersi to zapalenia nie miałam ale miałam kilka dni kiedy piersi bolały mnie na dole. Przykładałam kapustę i jakoś przeszło. Ale pilnuję aby chociaż miec wkładki laktacyjne jak wychodzę, bo jak szłam bez nich to czułam wiatr na brodawkach smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka