Dodaj do ulubionych

Nasza ciąża.........

07.09.04, 10:08
A więc stało sie .........Udało się i pokazały się dwie kreseczki!!
Strasznie sie cieszę a jednocześnie boje się, aby dzidzius prawidłowo się
rozwijał.
Do lekarza jeszcze nie idę. Mam dupfaston, łykam dwa razy dziennie, bromergon
odstawiłam całkiem w dniu gdy zobaczyłam test.
wiem że wizyta u lekarza będzie się dla mnie łączyła z wielkim stresem więc
odsuwam to jeszcze.
Napisze teraz dokładnie moje wyliczenia:
Ostatnia miesiączka - 6 sierpień
W 16 dc miałam IUI więc pewnie wtedy powstała moja fasolka....smile)))
21 dc czułam kłócie w dole brzucha - to pewnie była implantacja....
Z objawów miałam tylko nabrzmiałe jajniki od IUI lekko bolące, a od ok 30 dc
zaczęły bardzo bolec mnie same sutki. Teraz juz bola całe piersi.
Często sikam i czasami mnie mdli , ale na tym koniec.
Dzisiaj więc to 33dc i 18 dzień zycia mojego dziecka!!
Od ost miesiączki to środek 5 tyg.

Ewka ciążówko, teraz Ty opisuj wszystko o swoim szczęściu!!!

Pozdrawiam tania!
Obserwuj wątek
    • aquarius72 Re: Nasza ciąża......... 07.09.04, 10:27
      Ech............ ja bym już też chciała opisywać swoje objawy..........
      pozdrawiam i życzę dużo zdrówka dla Was obojga smile
    • gagat100 Re: Nasza ciąża......... 07.09.04, 10:47
      Gratuluje tez bym tak chciala! to pewnie zawitasz na majowych mamusiach ALE
      FAJOWO nastepna ktora opuszcze to forum ale to dobrze i nas to czeka..... moze
      tak jak tania bedziemy opisywac jak to sie stalo dla przyszlych ktore mialy by
      porownanie!!! ja jestem np ciekawa czy ktoras zaszla majac zawirowania w tempce?
    • ewazygmunt Re: Nasza ciąża......... 07.09.04, 10:54
      Taniu, bardzo fajny pomysł z tym wątkiem, choć nie wiem czy inne dziewczyny nie
      wolałyby, by taki wątek był na forum "W oczekiwaniu", ale z drugiej strony ja
      na tym forum czuje się u siebie.
      U mnie jest tak: ostatni a@ 31.07. więc według wyliczeń internetowych to 5
      tydzien i 2 dni. Objawy mam bardzo łagodne - wrażliwe piersi ale nie bolące tak
      konkretnie, jak rano myję zęby to mam odruch wymiotny, podwyższona teperatura w
      ciągu dnia czasami, siusiam raczej normalnie, choć dużo piję więc może trochę
      częściej. U gina byłam w zeszły czwartek, na USG niestety jeszcze nic nie było
      widać, zapisał w karcie, że 2 tydzien, więc nie wiem za bardzo jak on to liczy,
      pewnie od zapładnienia. Idę znowu w ten czwartek, bo chciałabym jechac na
      urlop, ale lekarz powiedział, że najpierw chce zobaczyć fasolkę w macicy.
      Trzymajcie kciuki, żeby coś było widać!!! Czekam już tak bardzo na ten
      czwartek. Nie biorę żadnych tabletek, tylko folik. to chyba na raie tyle.
      taniu, robilaś betę??
      pozdrawiam
      • 30.tka Re: Nasza ciąża......... 09.09.04, 12:10
        Wg mnie ten watek powinien tu zostac, bo naprawde dodaje otuchy! Nastraja
        TAAAAK pozytywnie, ze az chce sie zyc! smile)))))))))))

        Taniu, gratulacje!
    • pszczolka2 Re: Nasza ciąża......... 07.09.04, 12:00
      Bardzo się ciesze, że tobie Taniu i Ewie się udało. Najbardziej niesamowite
      jest to, że praktycznie w tym samym czasie, chyba fluidki zaczeły działać, oby
      pociągneły za sobą inne dziewczyny. Ja do niedzieli czekam na @ a potem
      testujemy, mam taką cichutką nadzieje...chociaż nie nastawiam się. Staram się
      już...idzie 27 miesiąc, dwa cykle z clo i zobaczymy co dalej. Jeżeli @
      przyjdzie, będe naciskała moją gin o skierowanie na badanie drożności
      jajowodów. Nie ma sensu walczyć dalej, jak z drożnością jest coś nie tak, ale
      bądzmy dobrej myśli. Troszke się rozpisałam ale to tak na wstępie. Pozdrawiam
      Was bardzo serdecznie i ciesze się niezmiernie, przesyłam tuzin buziaczkówsmile))
      • ewazygmunt Re: Nasza ciąża......... 07.09.04, 15:05
        jest to faktycznie dość niesamowite, szczególnie, że w sumie obie z Tania
        miałysmy przeczucie, że zaciążymy razem! Nieźle co, ale to czekanie na to, żeby
        było coś widac na usg jets okropne.
        • tania75 Re: Nasza ciąża......... 07.09.04, 15:32
          Ewcia ja narazie się nie stresuje bo wiem że będzie widac malutką
          kilkumilimetrowa kropeczkę.
          Stres prawdziwy mnie dopadnie ok 7-8 tyg kiedy to musi pojawić się bijące
          serduszko - nigdy go nie widziałamsad(( Pamietam jak dziś jak biegałam od
          lekarza do lekarza przez prawie 3 tyg i każdy mówił to samo: trzeba
          łyzeczkować, nie ma serduszka nie zyje... Ile ja się wtedy opłakałamm...

          Więc teraz tylko to usg w 7-8 tyg sie dla mnie liczy i tez nie wiem jak ja do
          niego dotrwam w spokoju.....

          Nie robiłam bety bo nie czuje potrzeby - wtedy w związku z tym badaniem
          przeżywałam olbrzymi stres bo wynik był niski więc moze to było przyczyna?
          teraz wiem że jestem w ciąży i tyle!
          Kocham Cię Ewka okropnie - trzymaj się mocno i pisz co dalej...

          Czekamy tez na nowo zaciążone mamuski!!!
          • ewazygmunt Re: Nasza ciąża......... 07.09.04, 16:31
            o jej, Taniu, nie wiedziałam, że tak miałaś z tym serduszkiem. Ja też drżę
            cała, co bedzie teraz i później, ale w głębi serca czuję, że wszystko bedzie
            ok. To poczucie bardziej nawet mam w stosunku do ciebie niż do siebie, ale musi
            byc dobrze! No, ja jeszcze o usg w 7-8 tyg. nie myślę, ale martwię się właśnie
            tym, że nic nie było widac na USG. Dokłądnie to 17 dni od zapłodnienia HCG
            wynosiło 485, to chyba dobrze, nie? No a 20 dni od zapładninia byłam u gina.
            Myślisz, że to nic złego, że jeszcze nic nie było widać? USG podobno ma bardzo
            nowoczesne, dwie wizyty temu mówił mi, że jedno z najlepszych w rejonie, ale
            ostatnio troche pogubił sie w zeznaniach, bo powiedział, że w klinice ma
            lepsze.
            Ciekawa jestem jak tam u ciebie z pracą? Mi udało się (choć to jeszcze fakt
            niedokonany) zrezygnować z najbardziej stresującej części mojej pracy - ustnych
            tłumaczeń na b. oficjalnych spotkaniach. Zawsze oznaczało to dla mnie biegunkę
            i w ogóle potwoerny stres, więc powiedziałam teraz basta!!! A poza tym pracuję
            normalnie (znaczy od 8 do 18 albo dłużej), choć tak koło 13 mam potworny kryzys
            snu i podwyższoną temperaturę. Chciałabym pracować krócej, ale jeszcze nie wiem
            jak do tego podejść. Ciekawa jestem jak to u ciebie wygląda?
            • tania75 Re: Nasza ciąża......... 08.09.04, 15:14
              Ewka! napisze Ci jak było w marcu bo teraz nie robiłam badań. Wtedy w 16 dniu
              od zapłodnienia Hcg miałam 101 a w 18 - 222.Przyrastało dobrze ale było niskie
              no nie? A w 22 dniu na usg widziałam 7mm pecherzyk ciazowy wskazujacy na 4tyg i
              4-7 dni. Wtedy to jeszcze wszystko było ok, dopiero potem rozwój sie zatrzymał.
              W 32 dniu Hcg było juz 11220!!Ja przypuszczam ze to byla wina stresu, bo w 6
              tyg miałam b.ezki tydzien...
              Teraz mam nadzieje ze wszystko lepiej się rozwija bo juz w 16dniu krecha na
              teście jest gruba, a nie lekka jak wtedy.
              A ty sie nie martw na zapas - musisz jutro spokojnie poddac sie badaniu i
              wszystko zobaczysz....smile))))
              Czym Ty sie zajmujesz w pracy?? Jaki jezyk tłumaczysz??

              Ja siedze w domu bo prowadzimy razem z mezem firme, zajmujemy sie nia wspólnie,
              choc teraz bardziej on niz ja... W grudniu zwolniłam sioie z pracy , bo własnie
              przez stres nie mogłam zajsc w ciaze. I zaraz w lutym zaszłam..
              Wiec siedze w domku, wypoczywam, gotuje, załatwiam wiele spraw na komputerze,
              czytam w łózeczku gazety.... Pełny relaks..Czasem jak jez piekna pogoda jade do
              rodzicow na wies i tam leżakuje na trawce wsród drzewek. Uwielbiam byc w ciązy!!

              Objawów nie mam za bardzo - dzis zauważyłam ze całe czoło mi wysypał malutkimi
              syfkami..fuj!
              Spac mi się nawet nie chce , tempki nie mierze..
              napisz koniecznie co było na usg - czekam!!!!!
              • ewazygmunt Re: Nasza ciąża......... 10.09.04, 08:45
                Taniu, no jestem już po USG. Cóż za ulga i cóż za szczęście, widziałam na
                ekranie moja małą fasolkę, ma 14 mm. Lekarz powiedział, że to 5 tydzień no i
                zgadza się to z moimi obliczeniami. jestem w siódmym niebie i dzis jak tylko
                powyrabiam się troche w pracy to załatwiamy z mężulkiem wakacje, chcemy
                wyjechac jak najszybciej więc polujemy na jakiś last minute all inclusive.
                Przez cały tydzien mam zamiar leżeć pod parasolem i czytac książki!!! No
                czasami mogę trochę popływać smile Super, już nie mogę się doczekać!!! Szkoda że
                tylko na tydzień, ale mimo wszystko. Jeśli chodzi o twoje pytanie o moją pracę -
                to ja jestem przysięgły tłumacz niderlandzki (holenderski) ale w sumie 90%
                mojej pracy to angielski (w tym te stresujące ustne tłumaczenia), jestem też
                filolog włoski, ale w pracy z włoskim mam niewiele wspólnego. Ogólnie rezygnuję
                z ustych tłumaczeń, bo za dużo stresu mnie to kosztuje, dziś wlaśnie może będę
                miała rozmowę z prezesem firmy dla której tłumaczę, no a tak poza tym praca
                jest dość fajna, jedyny minus to to że siędzę od 8 gdiześ do 18 a czasem
                dłużej, no i chciałabym sobie troche zluzować, znaczy krócej siedzieć, bo
                ostatnio po poracy wracam do domu cos zjem i idę spać, bo taka jestem zmęczona.
                Syfkami na czole się nie przejmuj, pewnie zejdą, a masz jakieś przeczucia (ty
                albo mąż) co do płci? Ja co do ciebie mam przeczucie, że to będzie dziewczynka,
                ale może się mylę smile (50% szans smile Ja tez tempki nie mierzę i szczególnych
                objawów nie mam, jedyie kryzy snu tak koło 1 popołodniu! trzymaj się i pisz co
                u ciebie
                • tania75 Re: Nasza ciąża......... 10.09.04, 11:18
                  Ewka!!!czemu wczoraj nie napisałaś nic - ale okropnie się martwiłam!!!!!!
                  Niegrzeczna dziewczynka z Ciebie tak stresować koleżanke w ciążY!!!!!
                  Strasznie się cieszę ze wszystko w porządku!!!! Leć teraz na wczasy i
                  odpoczywaj, tylko nie denerwuj sie w samolocie!!!
                  Mi spokojnie tydzień takiego relaksu wystarczył...
                  Gdzie lecicie - jednak do turcji??
                  Ja z Rodos napatrzyłam się na Turcje bo była 18km od nassmile)
                  U mnie nic nowego , dziś idziemy na imprezkę do dworku, będzie wypas to się
                  zabawię i odprężę....A w sobotę ognisko w domku ze znajomymi , a w niedziele
                  jedziemy na zakupy do Krakowa. Tak ze czas rozplanowany.
                  Wczoraj mnie niesmowicie bolały piersi a szczególnie sutki - koszmar.
                  Fajna masz tą pracę, taka lingwistka o ho ho.....
                  Chciałabym aby twoje przeczucie się sprawdziło - wolałabym dzieczynkę...ale
                  nie ważne aby zdrowe było..pa pa kochanie..
    • tania75 Re: Nasza ciąża......... 10.09.04, 11:52
      Ewcia a kiedy powiesz o ciąży najbliższym, rodzinie??
      • ewazygmunt Re: Nasza ciąża......... 10.09.04, 14:04
        sorki, Taniu, że wczoraj nie napisałam, ale po wizycie musiałam (niestety)
        jeszcze wrócić do pracy bo pilne sprawy były, a wieczorem bylismy u znajomych,
        więc jak już wróciliśmy do domu, to nie miałam siły włączac kompa, ja zwykle
        piszę i czytam w pracy (ups) a w domku to raczej nie.
        Kurcze, z tymi wakacjami wciąż jeszcze nie wiadomo, nie chcielismy decydować,
        no bo chciałam byc po wizycie, także dzisiaj bedziemy robic najazd na biura
        podróży i mam nadzieję, że coś znajdziemy na jak najszybszy termin.
        Jeśli chodzi o mówienie najbliższym, no to tak wyszło, że ze wzgledu na
        przekładanie urlopu i na to, że chciałam zrezygnować z tych ustnych tłumaczeń
        (a pracuję razem z rodzicami), no to powiedzieliśmy już rodzicom i teściom. Są
        zachwyceni, szczęśliwi i w ogóle. Wygadałam się wczoraj przed przyjaciółką z
        liceum, bo dosłownie w 10 minut po tym jak wyszłam od lekarza dostałam od niej
        sms, że trzyma w ramionach swojego syna, znaczy urodziła rano (przez cesarkę).
        No i oczywiście jak to przeczytałam, no to musiałam zadzwonić pogratulować no i
        musiałam jej powiedzieć. Poza tym w krótce powiem mojemu bratu, bo inaczej tata
        mój się wygada, bo jest taki szczęśliwy smile No, a z innymi ludźmi, najbliższymi
        przyjaciółmi, będę starać się powstrzymać jak najdłużej. Wiesz, co mam kilka
        głupich, praktycznych pytań: czy myślisz, że używnie samoopalacza jest
        bezpieczne??? nic na nim nie pisze o przeciwskazaniach. Czy myślisz, że mogę
        robić sobie gorące kąpiele? Bardzo mnie to relaksuje. Staram się za długo w
        wannie nie leżeć,a le i tak nie jestem pewna, czy to nie ma złego wpływu.
        pozdrawiam, jak dziś bede wreszcie wiedzieć co z tymi wakacjami to dam znać smile
        • tania75 Re: Nasza ciąża......... 10.09.04, 17:06
          O ludzie to Ty jestes bardzo odwazna!
          Ja w marcu nie powiedziałam rodzicom, tylko przyjaciółkom i potem bardzo
          przykro mi było jak musiałam się tłumaczyc że niestety nie wyszło..
          Rodzicom nie mówiłam bo mi lekarz poradził ze najlepiej poczekac do usg
          stwierdzajacego echo serca.I całe szczescie ze nic nie powiedziałam bo byłaby
          czarna rozpacz...A ja sama to jakos przezyłam..
          Teraz tez jeszcze czekam i nic nie mówie, nawet kolezankom. Boję sie..
          Wiesz jak to jest jak się ma takie doświadczenia..

          Jeżeli chodzi o samoopalacz to mozesz napewno i nie przejmuj się - ja
          stosowałam tez teraz przed wyjazdem.
          A jezeli chodzi o kąpiele gorące to poszukaj na forum gdzies bo ja niestety nie
          wiem. Sama uwielbiam gorace kąpiele ale teraz troszkę z nimi uwazam
        • dollores1 Re: Nasza ciąża......... 10.09.04, 17:49
          Przepraszam bardzo że się wtrącam nie pytana i to w dodatku w taki osobisty
          wątek, ale chciałabym tylko napisać że gorące kąpiele podczas całej ciąży są
          zdecydowanie nie wskazane.
          • tania75 Re: Nasza ciąża......... 11.09.04, 12:50
            Dollores dziekujemy Ci za informacje, nawet tego nie wiedziałysmysmile))

            Dziewczynki wpisujcie się tutaj do nas - nie chcemy byc tu same....
            • ewazygmunt Re: Nasza ciąża......... 13.09.04, 09:39
              dzięki dolores za informację. Ja też uważałam z tymi kąpielami, ale teraz chyba
              przerzuce się na prysznic.

              Taniu, apropos mówienia rodzicom, to nie z odwagi ale ze względów praktycznych
              powiedzieliśmy, bo musieliśmy przekłądać wakacje no i chciałam troszkę bardziej
              się oszczędzać w pracy. Z drugiej strony sobie myślę, że gdyby nie daj Boże
              cokolwiek złego się stało, to i tak pewnie powiedziałabym o tym mamie, ale nie
              chcę w ogóle o tym myśleć. Musi być dobrze. Teraz w weekend strasznie się
              przestraszyłam bo miałam takie brązowe plamienie, tzn. było tego bardzo bardzo
              malutko, na bieliźnie tylko raz dosłownie trzy kropeczki a tak zauważyłam tylko
              na papierze toaletowym. Bardzo się przestraszyłam, poczytałamw necie, że na
              początku to nic złego, jeśli to nie krwawienie, nie ma żadnych bólów itp. Jak
              ty myślisz??? Już pojutrze jedziemy do Turcji - Alanyii, hotelik ****, all
              inclusive!!! Nareszcie! Tak się szczęśliwie złożyło, że jedziemy ze znajomymi,
              na dodatek z małą córeczką smile pozdrawiam
              • tania75 Re: Nasza ciąża......... 13.09.04, 14:27
                Nie przejmuj sie plamieniem - tak często jest, jednak wtedy nalezy brac jakis
                progesteron zdaje sie. Ja cały czas biore dupfaston a TY bierzesz coś??

                Bawcie się dobrze w Turcji - obys wypoczęła, i nie denerwuj sie niczym. byłam w
                Alanii w tamtym roku, było oki. Choc te kamieniste plaże mnie dobijająsad(
                jedyne co Ci doradze to na plaże jeździjcie na plaże Kleopatry, tam jest
                najpiekniej i jest piach przede wszystkim. Z jakiego biura lecicie????

                Idę dzis do lekarza - miałam nie iść ale kończy mi sie dupfaston i muszę.
                Pewnie zobacze malutką kropeczkę.........
                Napisz jeszcze coś...Pa pa
                • tania75 Re: Nasza ciąża......... 14.09.04, 09:37
                  Ewka!
                  Byłam na USg - widac było pęcherzyk ciążowy na ok 9mm - aparat obliczył wiek na
                  5 tyg3dni. Zgadza się to co do dnia, od IUI właśnie tyle czasu minęło - 5 tyg i
                  3 dni. Fajnie. Ale niepokoi mnie to że nie widziałam w pęcherzyku ciążowym
                  małej kropeczki dzieciątka, widać było na 3mmpęcherzyk żółtkowy. Lekarz niby
                  mówił że ono jest przylepione tak z boku i nawet dostrzegł bicie serduszka -
                  usg pokazało takie kreski jak ekg serca - to był niby jego ruch.
                  lekarz powiedział że to za szybko aby było widać dziecko.
                  Nie wiem jak to traktować - jeżeli to 5 tydzień i 3 dni to czy to niee jest
                  własciwie 6 tydzień?? Bo jak patrzyłam w internecie na zdjecia z 6 tyg to było
                  widać malutkie dziecko...sama nie wiem jak to jest???

                  napisz mi Ewka co ty dokładnie widziałaś....
                  • ewazygmunt Re: Nasza ciąża......... 14.09.04, 10:12
                    hej Taniu!
                    o jej ile mam do opowiadania. No więc przestraszyłam się tymi plamieniami
                    wczoraj i również ze względu na ten wyjazd postanowiłam iść do gina. Poszłam
                    tym razem do tego, do którego chodziłam wcześniej, a który w sierpniu był na
                    urlopie. On jest bardzo miły i taki bardziej przystępny. No i jestem bardzo
                    zadowolona że poszłam. Jeśli chodzi o plamienia, to dał mi 3 x 1 duphaston, 3 x
                    1 folik i 1 x 1 materna (wcześniej brałam tylko 1 folik). Zbadał mnie i
                    powiedział, że ciąża jest piękna (jejku, jak cudownie coś takiego usłuszeć), no
                    a potem było usg i w ogóle się tego nie spodziewałam, ale zobaczyłam na tym
                    ekraniku jak bije serduczko dzidziunia!!!! Sam dzidziuś ma 6mm a pęcherzyk
                    ciążowy 22 mm. Aparat wskazał, że to 6 tydzieć i 3 dni. I to by się zgadzało.
                    A apropos twojego pytania jak to widać na usg, to się w ogóle nie przejmuj, bo
                    to co ja widziałam, też nijak się ma do niektórych zdjęć w sieci, może te w
                    seci są w większym powiększeniu, albo jakieś dokładniejsze, a poaz tym różnie
                    może być. U mnie było widać jajowaty pęcherzyk ciązowy a po jego prawej stronie
                    małą fasolkę i to był dzidziuś, a w pewnym miejscu tej fasolki obraz tak jakby
                    odświeżał się, pulsował i to było serduszko. Ale wiesz, przecież ja byłam u
                    tego innego lekarza w czwartek więc zaledwie kilka dni temu i wtedy było widać
                    tylko pęcherzyk ciązowy a dzidziusia jeszcze nie, więc nic się nie martw. No
                    ale super widzisz wyszło, że obydwie wiemy że serduszka biją!!! Lekarz obliczył
                    mi termin na 4 maja, mąż mi mówi, żebym cyrklowała na 5 bo wtedy data urodzenia
                    byłaby 05.05.05. smile
                    Dziś mam już urlop, znaczy jestem w domku, ale mam straszną furę przysięgłych
                    papierków do przetłumaczenia, więc jeszcze sobie posiędzę a jutro piękna Turcja
                    czeka!!! Super, bardzo się cieszę, niepokoję się trochę lotem samolotem, zwykle
                    boli mnie głowa jak lecę, ale musi byc dobrze, nie? Wyobraź sobie, że dziś
                    zrobiłam sobie zdrowe śniadanko, bo stwierdziłam, że skoro jestem w domu trzeba
                    o siebie zadbać itd. No i po śniadanku poszłam do ubikacji i wszystko
                    zwymiotowałam! Bosko, nie? Jakiś taki odruch wymiotny dostałam jak brałam tą
                    materne, bo ta tabletka taka duża, mam nadzieję, że to tylko dziś tak się stało
                    i że nie jest to początek porannych wymiotów sad
                    Taniu, no to trzymaj się, zajrzę tu jeszcze popołudniu, jakbyś miała jakieś
                    pytania o tym usg to pisz, no a jeśli nie to do usłyszenia (a raczej napisania)
                    pewnie w czwartek w przyszłym tygodniu!!!
                    • tania75 Re: Nasza ciąża......... 14.09.04, 16:07
                      Oj Ewunia ale mnie uspokoiłaś - masz racje wcale jeszcze nie musiałam widzieć
                      samego dzidzi bo jeszcze wczesnie- 5tydz 3dni. Ja mam termin na 13 maja - więc
                      to ok 8 dni róznicy..Termin też chciałabym podśpieszyć na 5 lub opóźnic na
                      15... 5 to moja szczęśliwa liczba..

                      Juz jestem spokojna,lekarz powiedział,że w tych dniach, tygodniach dzidzius
                      bardzo szybko rośnie i w każdym dniu jest o wiele większysmile)))

                      Kochana tylko nie wyleguj się za duzo na słoneczku bo to nie wskazane w
                      ciąży...Bądź grzeczna i nie podpijaj drinków, bo jak dzidzi bije juz serduszko
                      to się zdenerwujesmile))
                      Ja tez mam okropne mdłości , szczególnie rano - ale na szczęście jeszcze nie
                      wymiotowałam.

                      Co ja tu będe przez tydzień robiła sama sad( Nikt nie chce się wpisywacsad((

                      Czekam na Ciebie z utęsknieniem....
                      • lula11 Re: Objawy??? 16.09.04, 14:58
                        Na wstępie gratuluję z całego serduszka Wam zaciążeniasmile)
                        I tu chciałam zadać Wam pytanie,jakie miałyście objawy jeszcze przed terminem @,
                        ja za 8 dni ma termin i na razie lekko kłuje mnie w jajnikach, piersi są
                        obrzmiałe pod wieczór, ale moje piersi mocno reagują na napiecie
                        przedmiesiaczkowe...
                        Brzuch mnie ( prócz tego kłucia w jajnikach ) nie boli, a normalnie w tym czasie
                        bolał co wieczór aż do @.
                        Sama nie wiem, czy mam jakąś szansę??
                        Proszę napiszcie, jak Wy się czułyście tak na tydzień przed @ ???
                        • tania75 Re: Objawy??? 17.09.04, 16:56
                          Lula!!
                          Ewka ci nie odpisze bo jest tydzień na wczasach, a ja miałam tylko jeden objaw -
                          cały czas czułam jajniki, dla mnie to było jakby były obrzeknięte, takie
                          wielkie... przeszkadzały mi tam w brzuszku bardzo. I tyle z objawów, pod koniec
                          tygodnia zaczeły mnie tez bolec piersi ale głównie brodawki .
                          czekam na wiesci, badz dobrej myśli...
                          • lula11 Re: Objawy??? 18.09.04, 08:48
                            Witaj,
                            ja też czuję jajniki, ale głównie prawy i z tej strony mam lekko powiększone
                            podbrzusze....
                            Piersi też troszkę bolą ( mam wrazenie jak zakładam stanik,że sa pełniejsze ),
                            zwłaszcza sutki, ale to pewnie dlatego,że moja mała córeczka jak usypia to
                            ściska paluszkami za nie, to ją uspokaja ( pewnie pamieta jak piła z nich
                            mleczko...)
                          • lula11 Re: Objawy??? 18.09.04, 14:43
                            A bolał Cie brzuszek, tak jak przed @ ??
                            Mnie dzisiaj zaczął tak boleć, zwłaszcza z prawej strony i piersi mocneij bolą...
                            Sama już nie wiem, dorze to czy źle...???
                            • ewazygmunt Re: Objawy??? 23.09.04, 08:43
                              lula, jeśli chodzi o twoje pytanie, to ja prawdę mówiąc nie miałam żadnych
                              objawów, byc może faktycznie lekkie pobolewanie w jednym z jajników, ale nie
                              przywiązywałam do tego wagi, bo to było lekkie i chwilowe, jedynie powiększone,
                              wrażliwe piersi właściwie od zapłodnienia smile czekamy na wieści od ciebie
                          • ewazygmunt wróciłam 23.09.04, 08:40
                            no i koniec Tureckej laby. wróciłam wprost do zalanej deszczem Polski. Letnie
                            ubrania, które wróciły ze mną nie trafia już na półki, bo trzeba je schować na
                            długo mam nadzieję, bo następną wiosną już pewnie w nie nie wejdę smile choć latem
                            moze tak smile W kazdym razie było fajnie - dużo byczenia się, spania, czytania na
                            leżaczku (oczywiście w cieniu), no i w ogóle pełen luz. Dobrze że taki all
                            inclusive trwał tylko tydzień, bo podczas dwóch tygodniu za bardzo bym
                            przytyła smile Żarcie było super. Ja od ostatniego ważenia czyli jakieś 3 tyg.
                            temu mam już 2 kilo więcej ale to chyba skutek tych wakacji, bo ogólnie chyba
                            ni jem wiele więcej. A jak tak u ciebie z wagą? Ogólnie czuje się dobrze. Na
                            wakacjach żadnych mdłości, żygania, nic z tych rzeczy. Dziś rano mnie trochę
                            mdliło ale to chyba lekki stres bo znów jestem w pracy smile Bardzo ciekawa jestem
                            jak się czujesz. Pisz szybko!
                            • tania75 WITAJ EWKA!!! 23.09.04, 18:33
                              Widzisz ewka - zagapiłam sie i dopiero dzis sobie przypomniałam ze napewno
                              wróciłas. Ciesze się że wszystko u Ciebie oki , że dobrze znioslas podróz
                              samolotem. Duzo jeszcze w Turcji turystów??
                              Zwiedzaliscie cos ?? - my bylismy w Capadoncji i Pammukale.

                              Ewciu - jezeli chodzi o moje samopoczucie to mam olbrzymie mdłosci juz ponad
                              tydzień, wymiotowałam tez ale staram się temu zapobiegac. Jak tylko zaczyna
                              mnie mocno mdlic zajadam jakis smakołyk ciążowy typu krakers, biszkopt, migdał
                              czy bułke i pomału mi przechodzi.
                              jestem bardzo zadowolona z tych nudności i mdłosci bo w poprzedniej ciązy tego
                              nie miałam wcale więc ciesze się ze jest inaczej niz wtedy...
                              Poza tym u lekarza na 2 wizycie jeszcze nie byłam, jakos mi sie nie spieszy.

                              Napisz mi Ewka czy masz numer gg ??? Bo ja mam juz kilka kolezanek z ciążą w
                              tym samym "wieku" i często gadamy na gg. Więc z Toba bym tez chciała...

                              Poza tym nie wiem czy czytałas juz ale jest forum prywatne MAJ 2005 !! Są tam
                              wszystkie dziewczynki z terminem na maj - czyli takie jak my. Ja osobiscie
                              jeszcze się nie wpisałam- jeszcze chce poczekac aby nie zapeszyć (mam złe
                              doświadcz.) ale znam z tamtąd dziewczyny. Jest tam bardzo miło....

                              Tak więc czekam na jakis sygnał o gg i mocno pozdrawiam!!

                              Tania!
                              • ewazygmunt Re: WITAJ EWKA!!! 24.09.04, 09:01
                                no hej, powiem ci szczerze, że mnie też trochę mdli, ale na szczęście nie
                                mocno. Ogólnie głowa mnie wczoraj bolała a zawsze po obiedzie mam taki ciężki
                                żołądek, że przez kilka godzin nie za dobrze się czuję. Ale jesteś boska, że
                                się cieszysz, że masz mdłości smile Raczej rzadko kobiety w ciąży sie z tego
                                cieszą. A bierzesz jakieś leki?
                                W Turcji zrobiliśmy sobie tylko wycieczkę na targ owocowo warzywny w Alanii. W
                                Kapadocji nie byliśmy niestety a Pamukkale, Efes, Stambuł i jeszcze inne
                                miejsca zaliczyliśmy siedem lat temu. Z mężem poznalismy się właśnie w
                                Turcji smile
                                Gadu mam: 5153806 znajdź mnie to pogadamy, choć ja jestem dostępna głównie w
                                pracy znaczy tak gdzieś od 8.30 do 18.
                                Jejku wiesz, na wakacjach jakaś taka spokojna byłam, a teraz znów się jakoś
                                bardziej martwię, żeby tylko wszystko było w porządku. A robiłaś już badania
                                krwi i moczu?
                                • tania75 Re: WITAJ EWKA!!! 24.09.04, 10:41
                                  CZEŚĆ Ewka!!!!

                                  U mnie mdłości pełna parą...jest nieziemsko...męcze sie okropnie dosłownie
                                  przez cały dzień - ale masz racje , jestem przynajmniej spokojna jak one są.
                                  Uwielbiam je jak cholerkasmile)

                                  Nie robiłam jeszcze badań - pewnie zacznę w przyszłym tygodniu.
                                  znalazłam cie na gg, ale jestes niedostepna...szkoda. Teraz wyjeżdzam ale będę
                                  Cię sledzić ...Byłaś na majówkach??
                                  Oto link: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23275
                                  • ewazygmunt Re: WITAJ EWKA!!! 27.09.04, 10:32
                                    hej, wiesz co nie przejmuj się, że na gadu jestem niedostępna, no po porstu
                                    zazwyczaj jestem niewidoczna, więc nawet jak widzisz, że jestem niedostępna, to
                                    możesz pisać, raczej powinnam być, choc dziś idę do gina no i liczę na L4, ale
                                    nawet jak będę w domu siedzieć, to na pewno od tłumaczen nie uciekną, a w domu
                                    tez mam gadu, więc pisz jakbys była, bo ty też cały czas niedostępna na razie,
                                    tez cię znalazłam.
                                    Hmmm, tych mdłości ci nie zazdroszczę, ja mam lekkie, ale nie jest źle. Ogólnie
                                    to sikam tylko cąły czas no i niestrawność stała i głow aczasem mnie boli no i
                                    spać mi się chce niemiłosiernie. Idę dzis do gina, miałam iść w czwartek, ale
                                    jakoś tak mi wyliczył tabletki, że już na dziś mi nie starczyło. Mam nadzieję,
                                    że wszystko dobrze, że zaopatrzy mnie w zapas tabletek i L4 no i że następna
                                    wizyta będzie nie aż tak szybko, bo na razie mam wrażenie, że co chwila do
                                    niego chodzę.
                                    Na majówkach byłam, bardzo fajny wątek, dokładnie to co nas interesuje, na
                                    razie też jeszcze nie pisałam, ale chyba napiszę, jak dzis na badaniu będzie
                                    wszystko ok. Ale jeszcze mam sporo do przeczytania. trzymaj się!
                                    • magdulka26 Do Tani :)) 28.09.04, 14:57
                                      Hello podaj mi swoje gg bo mialam kompa przeinstalowanego i nie zapisałam sobie
                                      Ciebie .Pozdrawiam Magda.


                                      Chcę zajść tak jak słoneczko.
                                      • tania75 Re: Do Tani :)) 28.09.04, 21:25
                                        Mój numer to 5707277. Pisałam do Ciebie.
                                  • ewazygmunt Re: WITAJ EWKA!!! 28.09.04, 15:10
                                    hej Taniu!!! sorki, że dopiero teraz piszę, ale wiesz jak to jest. Jestem po
                                    wizycie, wszystko dobrze, dzidziuś jest spory jak na 8 tydzień, usg pokazuje
                                    średni wiek płodu jako 9 tydz. i 4 dni. Ale w ogóle jest taki piekny!!!! Ma
                                    główeczkę i brzuszek i takie kropeczki, o których lekarz powiedział, że to
                                    rączki!!! Nie, no po prostu odjazd. A w czasie usg posnanowił sie przejść i
                                    przesuwał się wcale nie tak wolno po całym ekranie. Lekarz powiedział, że sobie
                                    pływa. Jak dzisiaj mojemu tacie opowiadałam, to rozryczałam sie ze szczęścia!
                                    Boż,e. przecież to cud po prostu!! Jeszcze kilk amiesięcy temu skrót PCO
                                    oznaczał dla mnie nie wiadomo jak długa walkę, a dziś jego serduszko tak
                                    szybciutko pika!!! Lekarz dał mi L4 więc do 21.10. siedzę w domku - to znaczy
                                    będę sobie pracować na kompie domowym, ale zadbam o odżywianie, sen i w ogóle.
                                    Już teraz piszę z domu, dziś poszłam jeszcze do pracy, pozabierać słowniki itp.
                                    21.10. mamy następną wizytę i lekarz zrobi genetyczne USG, jeszcze nie wiem
                                    dokładnie co to oznacza, ale powiedział, że ponieważ Jarek miał słabe wyniki
                                    nasienia, to dobrze zrobić takie USG, można nagrać dzidziusia na płytkę CD! Oby
                                    tylko wszystko było dobrze!!! Wierzę w to mocno. Dziś niestety moje śniadanko
                                    wylądowało szybko w ubikacji (blee). Mam nadzieję, że to odosobniony przpadek
                                    ale mdli mnie w sumie prawie cały czas. Kupiłam sobie herbatkę a Hippa dla
                                    ciężarówek i b. mi smakuje, bo jakoś mam wciąż problemy, żeby dobrać coś
                                    znośnego do picia. Ciekawa jestem, czy byłaś w koncu wczoraj u gina. Pisz!
                                    czekam
                                    • tania75 Nasza ciąża.... 28.09.04, 21:19
                                      Ojejku Ewka ale to pieknie opisałaś........

                                      Ja również mogę powiedziec że wczorajszy dzień był jednym z najszczęśliwszych
                                      dni w moim zyciu....
                                      Strasznie się cieszę że w końcu poszłam na to usg! Mówie Ci byłam w szoku-
                                      wreszcie zobaczyłam pieknego dzidziusia i jego szybciutko bijace
                                      serduszko...ale to było piekne , o nie mogę z wzruszenia..A pózniej lekarz
                                      puścił mi z głosnika echo tego kilkumilimetrowego serduszka i słyszałam jak
                                      mocno i równiutko bije!!!!!
                                      Na następna wizyte tez idę z płytą i będę miec nagranie...Narazie wszystkie
                                      zdjęcia zeskanowałam i robie taki albumik w kompie.
                                      Wieczorem pojechalismy do moich roziców powiedzieć im- oj co to było za
                                      szczęscie...niesamowite.

                                      Ale to jest cudny okres dla nas młodych przyszłych mamuś - prawda???
                                      • ewazygmunt Re: Nasza ciąża.... 29.09.04, 15:54
                                        hej Taniu, no i widzisz jak dobrze, że poszłaś do lekarza. Super z tym
                                        słuchaniem serduszka, mi lekarz nie puścił, ale może następnym razem, bo wtedy
                                        będzie usg trójwymiarowe i będzie można nagrać na CD. Jejku, to rodzice się
                                        ucieszyli nie? Super, u mnie wszystko ok, siedzę w domku, ale w sumie roboty
                                        mam tyle samo co w pracy, tych przysięgłych dużo, a troche to skomplikowane
                                        formalnie, no bo będąc na L4 nie powinnam robić przysięgłych itd., ogólnie
                                        formalne problemy, które mnie troche niepokoją, myślałam, że będąc w domu będe
                                        sobie gotowac obiadki, oglądać telewizję, czytać itp. a na razie to głównie na
                                        kompie siedzę, no ale w domu to zawsze spokojniej, a kot tez bardzo zadowolony,
                                        że sam nie siedzi smile
                                        Słuchaj, kupujesz może jakieś gazetki dla kobiet w ciązy? Są w ogóle takie
                                        gazetki?? Mnie korci, żeby sobie coś kupić, ale może to jeszcze za wcześnie?
                                        pozdrawiam
    • magdulka26 Re: Nasza ciąża......... 29.09.04, 10:14
      Przepraszam że się wtrące w Waszą rozmowę ,ale po przeczytaniu dwóch osttanich
      postów nie mogłam się powstrzymać.Kibicuję Wam cały czas,jestem dobrej mysli i
      trzymam za Was ksiukaskismile))Jak przeczytałam o Waszych przezyciach na USG to mi
      łzy popłynęły po policzkach,wzruszyłam sie taka już jestem.Boże jakie to musi
      być piekne i cudowne uczucie zobaczyć na monitorku swoją pociechę i usłyszeć
      jej bicie serduszka .Znów mi sie chce wyć sad((.Wierzę mocno że wszystko będzie
      dobrze ,że już niedługo będziecie tulić do siebie swoje maleństwo.Pozdrawiam
      Was cieplutko pozdrawiam Wasze dzieciątka,proszę pogłaskać brzuszki
      odemnie wink)))))))).Buziaki .


      Chcę zajść tak jak słoneczko
      • ewazygmunt Re: Nasza ciąża......... 29.09.04, 16:06
        magdulko, nie masz za co przepraszać z tym wtrącaniem się, to nie jest wątek
        wyłącznie dla Tani i mnie ale dla wszystkich, my tylko piszemy jak to jest u
        nas! Dzięki ci bardzo za kibicowanie. Ja tobie też kibicuję i niecierpliwie
        czekam, żebyś do nas dołączyła!!! Tylko pospiesz się, żeby różnica wieku
        bobaskó nie była za duża smile Wiesz, ja w czerwcu czy w lipcu dowiedziałam się,
        że jedna z moich najlepszych przyjaciółek jest w ciąży. Jej mąż nie chciał za
        bardzo jeszcze dzieci, bronił się (głównie ze względu na kasę) więc wszyscy
        znajomi nie myśleli, że oni się jeszcze wcale nie starają. A tu nagle nam
        mówią, że będzie dzidziuś. Strasznie cieszyłam sie jej szczęściem, ale w głębi
        duszy myślałam sobie, kiedy ja z moim PCO dołączę do niej? Czy w ogóle sie to
        uda i czy bedzie to za pół roku, za rok, czy za trzy lata. Wiesz, mimo starań,
        planów, badań, ziółek, lekarzy i w ogóle bardzo wzmorzonego zainteresowania
        kwestią ciąży nie przyszło mi twedy do głowy, że mogę do niej dołączyć już w
        sierpniu. Najśmieszniejsze jest teżź to, że mimo że tak intensywnie myślałam o
        dziecku, to kiedy zobaczyłam te dwie kreski to byłam strasznie zaskoczona. To
        nie było tak, że pomyślałam sobie, no nareszcie udało się. Nie, po porstu nie
        mogłam w to uwierzyć. Chcę przez to powiedzieć, że starając się wiele rzeczy
        sobie myślimy, myślimy co będzie gdyby itd. nastawiamy się na długą walkę, a
        wcale nie musi tak być. Dlatego jeszcze raz - czekamy na ciebie!!! A
        subiektywnie moge powiedzieć, że mi się wydaję, że (oprócz męża oczywiście) w
        zaciążeniu najbardziej pomógł mi bioenergoterapeuta, może też się wybierz
        (tylko do dobrego). pozdrawiam
        • magdulka26 Re: Nasza ciąża......... 29.09.04, 19:34
          Miło mi ze nie zostałam okrzyczana za wtrącanie.Jestem całym sercem i duszą z
          Wami oraz innymi dziewczynami.Chcę bardzo do Was dołączyć ale jak wiesz są to
          rzeczy nie zależne odemnie.Ufam Bogu i to jemu się polecam w swoich
          modlitwach,proszę o siłę i wiarę która jest mi teraz bardzo potrzebna zebym nie
          ześwirowała smile)Jestem dobrych mysli ,nie tracę dobrego humoru,dużo się
          usmiecham i zyję na luzie.Nie zadręczam się już myslami typu-kiedy ja
          zajdę ,czy wogóle zajdę,jak długo mam czekać.Zdaje sie na los i wierzę że już
          niedługo zobaczę II.Moje znajome też są już w ciazy i kiedy je odwiedzam nie
          przezywam już takich rozpaczy jak dawniej,nie płaczę już w poduszkę po takich
          wizytach.Teraz to one dają mi dużo siły i motywację do dalszej walki.Co mnie
          nie zabije to mnie wzmocni smile).
          Pozdrawiam Was ciepluchno i przesyłam moc buziaków dla Was i maleństw.


          Chcę zajść tak jak słoneczko
          • ewazygmunt Re: Nasza ciąża......... 30.09.04, 09:28
            no i magdulko, tak trzymać!!!! będzie dobrze a dzidziuś pojawi się szybciej niż
            się tego spodziewasz!!
    • kattrin1 Re: Nasza ciąża......... 29.09.04, 19:48
      Dziewczynki, nie przesłałybyście troszkę fluidków ciążowych???
      Bardzo proszę....smile))))))))))))))))))))))))))))))
      Mysli świeżo zaciążonych pomagają tym, które sie starają...

      Z góry dziękuje,

      Oczekująca Kasia
      • ewazygmunt Re: Nasza ciąża......... 30.09.04, 09:30
        przesyłam dużą porcje fluidków ciążowych. Myślimy o was cały czas, dlatego
        Tania ten wątek założyła na tym forum a nie na forum ciąża, bo tu czujemy się u
        siebie!
        • kattrin1 Dzieki:)) 30.09.04, 12:43
          Dziekuje z fluidki, mam nadzieje, ze za tydzień spełnią sie moje marzenia.....

          i fluidki zagnieżdzą sie porządnie w moim brzuszku.... tak bardzo bym
          chciałasmile))
          Pozdrawiam Was i Wasze piękne brzuszkismile))Kasia
        • ewazygmunt próba 01.10.04, 11:40
          sorki, że wykorzystuję forum do niecnych celów, ale właśnie próbuję sie nauczył
          dodawać suwaczek do sygnaturki i chcę sprawdzić w tym poście czy to zadziałało!
          pozdrawiam

          jak siedzę w domku i pracy mam mniej to i mdłości o wiele mniejsze, główka nie
          boli i w ogóle jest fajnie, mam trochę wyrzuty sumienia, że wszyscy u mnie w
          pracy sie męczą a ja łażę po necie, czytam książki i gotuję obiadki, ale to
          przecież wszystko dla dzidziusia a w pracy nie ma ludzi niezastąpionych!!!
          Jutro mówimy babci i najbliższej cioci smile

          ewa
          • ewazygmunt Re: próba 01.10.04, 11:41
            hmmm, chyba się nie udało, muszę zapytać dziewczyn jak się dodaje tę sygnaturkę.
            • ewazygmunt Re: próba 01.10.04, 11:58
              a może tak??

              src="lilypie.com/days/050508/0/0/1/+1" alt="Lilypie Baby Days"
              border="0" /></a>
    • tania75 Re: Nasza ciąża......... 01.10.04, 12:43
      Witajcie dziewczynki!!!!
      Wreszcie moge coś napisac bo naprawili nam siec internetową - jakies wandale
      poprzecinali wszystkie kable w bloku i internet miałam nieczynny.

      Odrazu na wstepie pozdrawiam Magdulkę i oczywiście trzymam za Ciebie kciukismile))
      Dla Kattrin i innych przyszłych mamus puszczam wiele długasnych
      fluidów.....wszystkie je sobie złapcie i szybko do brzuszka...smile))

      I czekamy , tak jak napisała Ewka na wasze wspaniałe wiadomości!!!

      U mnie cały czas tak samo- ciągle nieziemskie mdłości i czasami wymioty -
      naprawdę okropnie sie czuje...Dzis ledwie zrobiłam badania bez wymiotów- a było
      to trudne bo byłam na czczo.
      Przypominam sobie teraz jak zawsze gdy zbliżała się @ zastanawiałam sie non
      stop czy czuje mdłości czy nie???Ale ja sie trudziłam aby je poczuć...i choc
      raz zwymiotować..A teraz - śmiac mi się chcesmile)ale zapomniałam juz jak to jest
      bez mdłości.
      Ewka super Ci że juz umiesz ten suwaczek wstawiac , ja dopiero będe się uczyć.
      No więc narazie kończe i całuje Was wszystkie
      Pozdrawiam tania!
      • kattrin1 Re: Nasza ciąża......... 01.10.04, 14:08
        och, jestem ciekawa, czy sie zagnieździły fluidki od Was ciężaróweczkismile))))
        Dowiem sie tego już 7 października, trzymajcie kciuki i telepatycznie od
        Waszych brzuszków teżsmile))))

        Pozdrawiam cieplutko, Kasia
    • magdulka26 Re: Nasza ciąża......... 01.10.04, 14:47
      Fluidki złapałam Taniusmile)) oby tylko nie chciały odemnie uciekać.Już niedługo
      starnia i mam nadzieję że będą owocne.Największą nagrodą będzie dlamnie teścik
      +II piękne krechy.Kasia będziemy mamami zobaczysz.Pozdrawiam Was cieplutko.


      Chcę zajść tak jak słoneczko.


    • kattrin1 Re: Nasza ciąża......... 01.10.04, 15:45
      Kobitki kochane, a powiedźcie jak sie czułyście tak mniejwięcej w 4 tygodniu od
      OM, czy jakies objawiki, lub inne sprawy, czy oprócz testu domyślałyście sie że
      fasoleczka się w Was zagnieździła?

      Wiem, ze kazda babeczka jest inna ale bardzo mnie to interesuje, możecie sie ze
      mną tym podzielić??

      Pozdrawiam Was cieplutko, Kasia
      • kattrin1 dodam.. 01.10.04, 15:46
        czytałam wczesniejsze posty, ale tak od siebie,dokładniej po przezyciu
        początków, co mozecie jeszcze powiedzieć

        Dzięki z górysmile))
        • tania75 Objawy ciążowe:::: 02.10.04, 19:41
          ja moge napisać tak: w tym roku zaszłam w ciążę juz 2 razy więc objawy są dla
          mnie łatwe do rozpoznania, i mozna powiedziec ze teraz w sierpniu byłam pewna
          że się uda, ale nie chciałam zapeszaćsmile)
          Więc u mnie to na pierwszym miejscu sa jajniki - one od pierwszego dnia po IUI
          az do teraz są jakby napęczniałe, jakby napuchnięte. Poprostu czułam że
          intensywnie pracują i czuje je cały czas. A drugi objaw to ból piersi ale
          zaczynający sie od brodawek piersiowych, jakby ktos mi je podpalał tak piekły i
          były takie wrazliwe. A przed @ zawsze poprostu bolały mnie piersi, a nie sutki.
          Około 4,5 dniach po owu czułam tez bardzo mocno kłucie w macicy - teraz wiem że
          była to implantacja! Nigdy nie plamiłam.
          Mdłości i wymioty zaczęły sie dopiero w 6 tyg ciązy.
          To tyle - mam nadzieje że juz niedługo cos zauważycie.....pa pa!!
          • ewazygmunt coś cicho... 07.10.04, 10:46
            hej, coś cicho się zrobiło na naszym wątku. Co tam u ciebie słychać, ja już mam
            gadu na laptopie, no ale wiesz nie siedzę całymi dniami przed kompem. U mnie
            dość dobrze, czasem mdłości, wieczorami zwykle ból głowy, choć przecież się nie
            przemęczam, poza tym wzdęcia. Mój mężulek stwieził, że musi mi zrobić pierwsze
            zdjęci ebrzucha, bo już jakiś taki zaokrąglony, ale to właśnie wina tych wzdęć.
            czasami mam trochę huśtawkę nastrojów, ale ogólnie uwielbiam być w ciąży smile
            (szczególnie na L4) smile pisz co tam u ciebie
        • ewazygmunt Re: dodam.. 03.10.04, 13:47
          cześć dziewuszki, w mnie z tymi objawami nie było tak ewidentnie. Właścicie to
          nic nie podejrzewalam. Jedynie od starań do spodziewanej @ bolały mnie piersi,
          a normalnie bolą dopiero na kilka dni przed @. Poza tym żadnych objawów. Wręcz
          przeciwnie, cąłkowicie spodziewałam się @, bo w sobotę dostałam brązowe
          plamienie i byłam pewna, że to początek @. Ponieważ plamienie sie nie
          rozkręciło i nie zamieniło w okres, to w niedzielę zrobiłam test smile NO i tak
          właśnie było! Pozdrawiam was no i czekamy!!!!
    • tania75 Re: Nasza ciąża......... 15.10.04, 11:20
      Oj ewunia jest mi cięzko....jak juz napewno czytałaś ciągle wymiotuje i mdli
      mnie naokrągło... Dlaczego musiałm sie znaleść akurat wsród tych kilku % kobiet
      które tak ciężko przechodza ten okres....
      Mam tylko wielką nadzieje, że mi sie to wkrótce skończy i zaczne normalnie zyć
      i cieszyc sie pełnią mojej kochanej ciążysmile))
      • ewazygmunt Re: Nasza ciąża......... 18.10.04, 13:09
        wiem Taniu, śledze twoje pisy ma forum majówek. Współczuję ci, ale zobaczysz te
        wymioty w końcu przejdą i przez cały drugi trymest bedziesz sie cieszyć
        błogosławieństwami ciąży!!! No bo w trzecim to znowu ten brzuch taki duży smile
        Dziś wreszcie weszłam na nasz wątek żeby go nieco odnowić, a tu patrzę, że mimo
        twoich dolegliwości mnie wyprzedziłaś. Dla porządku piszę co u mnie:
        No wieć, czuję się nieźle, głowa pobolewa migrenowo, brzusz czasem zakłuje,
        poboli lekko, sikam jakieś 100 razy dziennie smile (i w nocy oczywiście też). Nie
        moge się doczekac czwartku, bo będziemy mieć wizytę i genetyczne USG. Módl się
        proszę, żeby wszystko było dobrze! Ja modlę się za twojego dziudziunia!
        Samopoczucie mam dobre, jestem wyjątkowo wypoczęta, wyspana, odstresowana,
        dokarmiona (niestety już 3 kilo na plusie, chyba nie za dobrze). Jedyny mój
        smuteczek to wyjeżdzający za kilka dni mąż sad i brak go przez prawie miesiąc :
        (. No i oczywiście mam huśtawke nastrojów - przede wszystkim strach o maluszka,
        ale sądziłam, że ciążowa huśtwaka nastrojów to cos o wiele bardziej
        dokuczliwego więc ogólnie cudownie być w ciąży smile Napiszę po wizycie u gina.
        Trzymaj się. Spróbowałaś z tym imbirem? Podobno dobrze na wymioty i mdłości
        jeszcze przed wstaniem z łóżka zjeść sucharka.
        • ewazygmunt Re: Nasza ciąża......... 22.10.04, 11:45
          No więc jestem wreszcie po genetycznym USG!!! przeklejam post z forum majówek
          Wczoraj byliśmy na takim genetycznym USG. Obraz był cudowny, wszystko było
          widać. Dzidziuś bardzo rozrabiał, lekarz musiał czekać aż się uspokoi, żeby go
          pomierzyć. najważniejsze, że serduszko bije jak szalone, wszystko w budowie
          jest w porządku i w ogóle jest przepiękny, Chyba mu dobrze w brzuszku, bo
          cały czas nóżkami i rączkami machał, a w pewnym momencie chyba dostał czkawki
          (lekarz tak powiedział), bo główką tak rytmicznie ruszał. No po prostu cudo.
          Słyszeliśmy jak bije mu (albo jej) serduszko. Jestem teraz uzbrojona w siłę i
          cierpliwość i wiarę, że wszystko bedzie dobrze. Dziudziuś według ostatniej
          miesiączki ma 11,4 tygodnia, a według USG 12,3. Miałam tak głowę odwróconą,
          że nie obserwowałam reakcji męża, ale myślę, że dla niego tez było to duże
          przeżycie. Chyba nie spodziewał się, że będzie tak super widać, bo nasi
          znajomi pokazywali nam swoje nagrania z USG i strasznie się trzeba było
          głowić i domyślać, gdzie co jest. A u nas było widac elegancko. Myślę, że po
          wczorajszym USG dzidziuś stał się dla niego mniej abstrakcyjny, ale całkiem
          konkretny. Jestem bardzo szczęśliwa i pomyśleć, że jeszcze kilka miesięcy
          temu czułam że nie wiem kiedy uda mi się wyjść z grona skazanych na PCO.
          • trzydziestka1974 Re: Nasza ciąża......... 22.10.04, 17:09
            Witaj,
            super, że napisałaś o tym USG, ja też mam na nie duuużą ochotę, ale jeszcze za
            wcześnie (skończony 7 tydzień ciąży). Proszę powiedz czy lekarz robił CI
            badanie na przeziernosć karku i czy badał serduszko dziecka pod kątem wad w
            budowie?? Czy po prostu poszliście na to badanie aby zobaczyć dzidzię?

            Aha! Pisałaś o forum majówek a czy jest może forum czerwcówek? smile))

            Pozdrawiam
    • magdulka26 Re: Nasza ciąża......... 22.10.04, 21:37
      Dziewczyny trzydziestka to troll nie rozmawiajcie z nią ,dowiodła tego
      wczoraj ,juz sporo dziewczyn wie jaka to ona jest fałszywa .
      • ewazygmunt Re: Nasza ciąża......... 25.10.04, 13:49
        hej magdulko, nie wiem za bardzo co masz na myśłi pisząc że trzydzista to
        troll, coś chyba przepuściłam, ale w każdym razie padło konkretne pytanie więc
        ja daję konkretna odpowiedź, nie bardzo dbając o to do kogo jest kierowana.
        Lekarz badał serduszko i to karkowe (nie pamietam jak sie nazywa). Myśmy byli
        tak przejecie, że zdołałam tylko zapamiętać, że dzidizuś ma 7,77 cm. Ale mamy
        pełny opis USG i wszystko było dobrze.
        Magdulko napisz, co to znaczy z tym trolem, bo trochę mnie to rozśmieszyło smile
        • magdulka26 Re: Nasza ciąża......... 25.10.04, 15:17
          Hej owa pani lub pan cięzko stwierdzić była na naszym forum.Pisała że jest
          starająca że miała problemy,że chodzi na monitoring itp.Pewnego dnia
          oznajmiła ze jest w ciąży wysyłała nam fluidki ciązowe było super.Ale po paru
          dniach owa trzydz.przeszła matamorfozę zaczęła aferę na forum taką że hej.Był
          tu post od niej taki że sie włosy jezyły na głowie.Życzyła nam żebysmy
          wszystkie poroniły ,że nas Bóg pokara,że nie zachodzimy w ciąże bo jesteśmy
          zawistne i plujemy jadem,że nas mężowie nie kochają bo jesteśmy
          sfrustrowane ,ze jesteśmy podróbką kobiet,ze siedzimy tylko przed kompem ,że
          obrałysmy złą drogę leczenie ,że psychitra by nam sie przydał.To był koszmar
          tego nie da sie opisać.Pisała że zebrałam od niej fluidki
          ciążowe,koszmarrrr.Ale lidek już te posty usunęła.
          Szkoda słów ,to jest własnie troll ktoś kto zakłoca cisze na forum.
      • ewazygmunt Re: Nasza ciąża......... 25.10.04, 15:13
        magdulko, sorki, teraz dopiero przeczytałam kilka ostrzeżeń
        przed "trzydziestką". Nie wiedziałam, że w gre wchodzą aż takie hasła, wcale to
        nie jest śmieszne, choć wcześniej napisałam, że mnie to rozśmieszyło, ale w
        sumie rozśmieszyło mnie samo określenie "trol", bo całej sprawy nie znam.
        Ciekawe czy na tym wątku trzydzistka się pojawi jeszcze smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka