09.09.04, 11:08
Izu7 nie martw się ja tez sie staram i nic na dodatek maz wyjechał na 10
miesiecy jestem sama w dużym domu i wyje. A tak na marginesie powiedz mi czy
gdzies byłaś już u lekarza ? czy robiłaś jakieś badania ? Bo ja też staram
sie
4 miesiące i nic ! I nie wiem czy isc do i robić jakieś badania ?



Obserwuj wątek
    • izu7 Re: Do Izu7 12.09.04, 12:23
      Witaj! Dobrze, że zajrzałam na forum, bo po ostatnich wydarzeniach postanowiłam
      PODDAĆ SIĘ !!! Postanowiłam zapomnieć o dziecku, o forum, testach owulacyjnych
      i zrobić porządek z moim małżeństwem bo bez tego nie ma szans na jakiekolwiek
      rozmyslanie o dziecku. Padło tyle przykrych słów ze strony mojego męża (np.
      " dobrze, że nie mamy dziecka, bo...." ) , było już tyle łez i rozmów z
      najbliższą koleżanką ( boję się używać słowa przyjaciółka , bo te, które tak
      nazywałam, wszystkie mnie zawiodły - a ta jest wyjątkowa i wolę nie zapeszać),
      po prostu wszystko nagle zwróciło sie przeciwko mnie. Musiałam podjąć walkę
      sama ze sobą i jakby od nowa zacząć moje życie...Także jestem jedyną
      dziewczyną z mojej paczki, która nie jest w ciąży!!! Pozachodziły te, które
      albo wcale nie planowały, albo nabrały apetytu kibicując mi podczas starań.
      Byłam tak wściekła, zazdrosna i w głębi serce marzyłam, żeby poroniły , zeby
      coś się stało, co mogłoby mnie usatysfakcjonować, ze nie jestem najgorsza.
      Chciałam odizolować się od wszystkich i wszystkiego ( nie odbierałam
      telefonów , nie odpisywałam na smsy). Może to i już stan depresyjny, ale myślę,
      ze poradzę sobie z tym . Na szczęscie moja bliska koleżanka nie dała za
      wygraną i dzwoniła do mnie i pisała cały czas. Kiedy napisała mi, ze krwawi,
      coś we mnie ruszyło i postanowiłam natychnmiast zadzwonić a potem pojechać do
      niej. Zaczęłyśmy szczerze rozmawiać,bardzo pomogły mi także rozmowy z mamą.
      Przetłumaczyła mi, że nie mogę ciągle myśleć o dziecku, bo im bardziej będę
      pragnęła, tym bardziej nie będe go miała. Nie mogę zazdrościć innym dziecka ,
      bo los ukaże mnie podwójnie i stanie sie jeszcze coś złego. Posłuchałam i
      przyznałam im rację , teraz wszystko w rękach Boga, powiem Ci szczerze, ze
      nawet nie wiem kiedy teraz będe miała dni płodne, niczego już nie będę
      kontrolować. Będę natomiast wspierać i cieszyć się szczęściem innych dziewczyn
      z nadzieją, ze może kiedyś i mnie sie uda.
      Co do Ciebie "rozwod" ( wogle jak mogłaś wymyśleć takie pseudo dla siebie,???
      Kojarzy mi się mocno z rozwodem , ten temat także przerabialiśmy z
      mężem ...okropne...)niewiem, czy znasz moją historię...
      Poroniłam w 8 -mym tygodniu w marcu tego roku, minęło już prawie pół roku od
      tamtego czasu, staramy się od maja, wyliczając dni płodne , korzystając z
      testów owulacyjnych, przymując wiesiołek i.....nic. U lekarza byłam dwa razy po
      poronieniu, dostałam zielone światło na starania, robiłam badania na
      toxoplzamozę, cytomegalię i TSH. Wszystko jest w porządku. Myślę , że u mie to
      stres jest przyczyną ...Mam bardzo stresującą pracę ( przedstawiciel handlowy),
      jestem na V roku studiów zaocznych- w tym roku magisterka, no i przede
      wszystkim za bardzo wszystkim i wszystkimi się przejmuję, szybko popadam w
      konflikty, zwsze mówię to co myślę , bez względu na to czy to jest siostra,
      mama, szwagierka czy ..przełożony. Jak milczę to sie duszę, lubię mówić wprost-
      a takich charakterków jak mój nie lubią .
      Zrób badania dla samej siebie i przede wszystkim ...nie daj się zwariować, tym
      bardziej, ze męża masz daleko, musisz na razie i tak poczekać. Dziękuję , ze
      zainteresowałaś sie moją osobą i na prawdę wyluzowania w staraniach życzę.
      Pozdrawiam serdecznie...
    • justy11 Re: Do Izu7 12.09.04, 20:03
      Cześć ! Zmieniłam nicka z rozwod na justy11. Masz rację jest okropny to w
      przypływie mojego podłwgo humoru tak sie zarejestrowałam. Dzięki za odpowiedz.
      Ja mam strasznego doła, jestem sama mam dość nić nie robię w kierunku dziecka,
      nic mi się nie chce. Nawet przestałam dzwonić i odbierać telefony. Poprostu
      praca dom i tyle. Mam dośc !!! na dodatek jestem taka samotna. Dzięki że
      odpisałaś. Trzymam za ciebie kciuki. Może tobie się teraz uda.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka