Dodaj do ulubionych

tromysza...

13.10.04, 11:43
tromysza hej!
pytasz co u mnie? otoz jesli chodzi o czekanie to wciaz jest i nawet dzis w
nocy strasznie sie krecilam i nie moglam spokojnie spac.rano mierzylam temp w
pochwie 37,1 i troche bola piersi-to wszystko.dzis 28dc ale pewnie przez
owu15dc @ sie przesunie.
poza tym pracuje tylko do 16-go tego m-ca bo zarabiam tylko 790 zl i mam dosc
tych bandytow.na razie bede w domu bo od stycznia mam b.ciekawa oferte pracy
wiec albo poczekam do stycznia albo wczesniej pojawi sie fasolkasmile))
Obserwuj wątek
    • tromysza Re: tromysza... 13.10.04, 12:46
      To jakas paranoja. Napisalam do Ciebie dluuugie cos i to zniklo! Nie ma. Zaraz
      napisze
      • ewkaczo Re: tromysza... 13.10.04, 13:01
        no i co sie stalo z twoim dluuugim tekscikiem?smile
    • tromysza Re: tromysza... 13.10.04, 18:22
      Zniklo. I nie dam rady nic juz dzisiaj napisac. Wychodze z tej roboty. Napisze
      JUTRO. Chcialam Ci tylko powiedziec, ze to skandal, ze dostawalas taka
      pensje!!! Skad jestes, kochana? ja z wawy.
      Dobrze, ze odchodzisz. No, ale mam nadzieje, ze do stycznia to juz fasolka
      zamieszka tam gdzie zamieszkac powinna. I bedziesz sie relaksowac i o siebie
      dbac!!! do jutra
      • ewkaczo Re: tromysza... 14.10.04, 10:03
        hej tromyszko!
        fajny masz ten nicksmile ja tez mieszkam i pracuje w w-wie a takie zarobki sa w
        salonie IDEI fajne prawda???sad ale tak jak juz powiedzialam 16.10 ostatni
        dzien w tej glupiej robocie. co do fasolki ja tez mam taka nadzieje ale tym
        razem chyba sie nie udalo bo:dzis rano mojemu mezulkowi zebralo sie na amory i
        odbylismy przytulanko i jak poszlam do lazienki to razem ze sperma(przepraszam
        za bezposredniosc) bylo cos troche brazowego wiec mysle ze to glupia@ ktorej
        moge sie jutro spodziewac.dzis 29dc no ale zobaczymy.
        zycze milego dnia i napiszsmile
        • tromysza Re: tromysza... 14.10.04, 10:19
          Pisze, bo u mnie jeszcze malo osob i nikt mi nie zerka na monitor. Zreszta mam
          to.... Idea??? nie, no skandal jakis. Dobrze, ze juz nie mam telefonu w tej
          sieci. Nie wiem, dlaczego tak wielkie firmy wykorzystuja tak okrutnie ludzi.
          Ostatnio ogladalam program Zakowskiego i tam bylo o ludziach z Biedronki. No
          nic kochana, ale skoro mozesz nie pracowac - to znaczy, ze nie jest zle z Twoim
          m. Ew. z jego praca smile
          Co do @ ja mam dzis 27 dc. I niestety, czuje jak ta cholerna @ nadchodzi.
          Jestem wsciekla, boli mnie brzuch, piersi. Typowe objawy. No dobra, zalozmy, ze
          nieszczesna @ przyjdzie do nas obu. Hmm. chyba jeszcze nic straconego, bo w
          koncu nie przychodzi. Dziewczyny na forum ciaza pisaly, ze udaje sie za 5-6
          razem, czasem za 8, a czasem za 10. No dobra, byly takie farciary, ktorym sie
          udawalo za pierwszym razem. Ale my, jak sie okazuje do nich nie nalezymy. sad A
          moze ten czas jest po to, zebysmy dojrzaly, zebysmy zrozumialy...
          nie wiem, moze to jak bardzo tego pragniemy. Poza tym pomysl, jak juz zobaczysz
          te dwie kreski to bedziesz najszczesliwsza kobieta na swiecie. Chyba warto na
          to czekac, co?
          Bedziesz miala potem dostep do komputera? I jeszcze jedno: powiedzialas
          przyjaciolkom, rodzinie, ze chcesz miec fasolke? Ja niestety powiedzialam. I
          teraz mam wrazenie, ze wszyscy czekaja az im wreszcie powiem, ze jestem w
          ciazy. Przyjaciolka do mnie dzwoni i mowi: jestes juz w ciazy? Do pasji mnie to
          doprowadza. Do furii. No ale moglam nie gadac. Gadalam to mam. Sa dwa plusy
          tego wszystkiego (z mojego punktu widzenia). Plusy tego czekania. Po pierwsze:
          zrozumialam, ze naprawde bardzo tego chce (choc zawsze najbardziej liczyla sie
          dla mnie kariera. Albo inaczej: wolnosc i niezaleznosc). Po drugie: odkrylam to
          forum.I to jest niesamowite. Bo ja wiem, ze gdzies tam (chociazby w Idei smile) sa
          kobiety, ktore czekaja na to samo. I niezaleznie od tego co sie stanie, jak
          bede miala kiepski dzien, jak duzo pracy- moge tu wejsc i odnalezc siebie.
          Swoje emocje, uczucia. Swoje CZEKANIE. Tylko w innych osobach. To uczy pokory,
          dystansu i co najwazniejsze: przynosi ulge. Tu jest tyle dziewczyn. I naprawde
          wiem, ze w koncu wszystkie zostaniemy mamami. Jedne szybciej, drugie pozniej,
          ale wszystkie.Wierze w szczescie, w medycyne, w przeznaczenie. Uff, ale
          poplynelam metaficzynie, pseudo filozoficznie. Dobrnelas do konca, biedaku?
          I pisz czy @ naprawde przyszla.
          • tromysza Re: tromysza... 14.10.04, 10:20
            Co do nicku: mysza... tak na mnie mowi moj M.
    • ewkaczo Re: tromysza... 14.10.04, 18:56
      NO WITAM!
      przepraszam ze nie odpisalam wczesniej ale nie mialam dluzszej chwili czasu
      zeby cos skrobnac a nie lubie jak mi ktos patrzy przez ramiesmile.Jesli chodzi o
      dostep do netu jak juz nie bede tu pracowac to oczywiscie bede miala poniewaz w
      domu mam stale lacze wiec na pewno was nie zaniedbam hihihi. Ale sie rozpisalas
      myszko i te twoje filozoficzne wywody ale przyznam ci sie ze mi sie podobaly.
      Poruszylas temat powiadamiania rodziny o planowaniu dzidzisia...otoz u mnie
      oprocz oczywiscie mezawink wie o tym mama,babcia i dziadek(to z blizszej
      rodziny) oraz 3 kolezanki.Jesli chodzi o rodzine to najbardziej babcia sie
      dopytuje bo mame to traktuje raczej jako przyjaciolke wiec po prostu czeka na
      efektysmilea z kolezankami dosc rzadko sie ostatnio widuje wiec jesli juz sie
      spotkamy to sobie i na ten temat troche poplotkujemy.W sumie to najwazniejsze
      ze tesciowie o tym nie wiedza bo nie za bardzo ich lubie...
      Caly czas zastanawiam sie czy ta cholerna@ przyjdzie czy jednak nie?? zawsze
      jakas iskierka nadziei jest.Juz dawno nie mialam tak dlugiego cyklu-zwykle 26-
      28 a dzis 29 i nic.jesli jutro sie nie pojawi to w sobote rano robie test
      ciazowy od ewysmile
    • ewkaczo Re: tromysza... 15.10.04, 11:46
      tromyszko masz gg?? moze pogadamy? moj gg 5830177
      • tromysza Re: tromysza... 15.10.04, 13:25
        Wlasnie nie mam sad jestem totalna sierota pod tym wzgledem. A jak mozna to
        miec, co? Ech, wiem, ze infantylne pytanie, a ja dopiero raczkuje na forum. Tez
        chetnie z Toba pogadam. Jestem dzis taaaaka wsciekla. A raczej: zalamana. A do
        tego wsciekl mnie jeden psychiatra (spoko, spoko nie moj). A do tego kolejna
        moja bohaterka, o ktorej mam pisac akurat dzisiaj rodzi. Co za paranoja.
        Wiem, ze pewnie Ty dzis tez zla (smutna?). Ale moze nam sie uda w listopadzie?
        Wiesz, takie mam przeczucie,ze uda sie nam w tym samym m-ce. To pisz co z tym
        gadu gadu. Albo przejdzmy na bardziej prywatna rozmowe mailowa. To czekam na
        znak.
    • ewkaczo Re: tromysza... 15.10.04, 14:42
      tromyszko a jak masz na imie?? jak jak sie domyslasz ewasmile
      moj e-mail to :ewkaczo@poczta.onet.pl
      dzwonilam przed chwila do swojego ginekologa i powiedzial mi zeby na razie sie
      nie martwic,mozna czekac do 2 tyg od spodziewanej miesiaczki a test wcale nie
      musi nic wykazac...wiec moze i ma racje w koncu jest wyksztalconysmile))
      jesli chodzi o gg to napisze ktorego dnia jak sie to instaluje.
      • tromysza Re: tromysza... 15.10.04, 14:44
        juz Ci pisze maila.
        • tromysza Re: tromysza... 15.10.04, 15:58
          Juz napisalam!!! no odpisz!!!
          • ewkaczo Re: tromysza... 15.10.04, 16:07
            jakas ty niecierpliwa...smile
            odpisalam duuuzo ale wystapil jakis blad jednak mam nadzieje ze doszlo.SPRAWDZ!
    • ewkaczo Re: tromysza... 15.10.04, 16:52
      kasia i co????????????
      • tromysza Re: tromysza... 15.10.04, 17:20
        napisalam! dzis juz wychodze. Ale napisze jutro dluzej. obiecuje. pa pa
    • ewkaczo Re: tromysza... 16.10.04, 10:57
      DOSTAŁAM@ i w zasadzie to sie ciesze bo juz zaczelam sie martwic dlaczego tak
      bardzo mi sie spoznia wiec jeden problem z glowy.Teraz zamowie testy od ewy i
      za pol miesiaca do robotysmile))
      • tromysza Re: tromysza... 16.10.04, 15:17
        Ja tez zamowie testy od Ewy. Nie martw sie, ja dostane jutro. To smieszne, mamy
        taki sam cykl. Mozemy nawet razem testowac (a wczesniej gadac o staraniach smile)
    • tromysza sobota 16.10.04, 16:01
      Ewa, napisalam Ci maila. Na ten drugi adres. Jestes tu na forum czy sie
      minelysmy????
      • ewkaczo GDZIE JESTES??? 19.10.04, 11:03
        kasiuuu!!!!!!!!!!
        poszukuje cie i nigdzie cie masad((
        co sie z toba dzieje? zaczynam sie martwic.....
        • tromysza Re: GDZIE JESTES??? 19.10.04, 12:09
          Jestem kochana, jestem. Ale mam maly problem z pisaniem. Za moimi plecami stoi
          wydawca. Zamykamy numer. Mialam rano planowanie nastepnego wiec...Ale juz
          jestem. Wczoraj wyszlam wczesniej z pracy. Dostalam @. Ledwo wytrzymalam na
          wywiadzie. Szczegolnie, ze wywiad mialam z panienkami -mamami. Kazda z nich po
          trojce dzieci. Pialy jakie to cudowne i w ogole. Myslalam, ze wybuchne przy
          nich placzem. Plakalam w domu. A dzis juz mi lepiej. A co u Ciebie? Luzik bez
          pracy? Juz tu jestem. I bede
          • mola16 Re: GDZIE JESTES??? 19.10.04, 12:47
            Sorki, że się wtrącę ale ja też się o Ciebie niepokoiłam. Zaglądam tu często i
            śledzę co u Was słychać. Cieszę sie,że już wróciłaś.
            • tromysza Re: GDZIE JESTES??? 19.10.04, 12:56
              Wrocilam!!! Pelna nowych sil na starania listopadowe. he he. A wczoraj, kiedy
              plakalam mojemu M w mankiet, powiedzial: ech, Ty chyba przesadzasz. Zaczelam
              sie na niego drzec: tak, tylko dziewczyny na forum mnie rozumieja. A on na to,
              pol zartem: hmm. Wy to chyba jakas sekta. glupek. mezczyzni sa gluptasami
              (czesto). Czy Ty tez placzesz jak dostajesz @ czy jestes dzielna?
              A tak w ogole: to gdzie jest Ewa????? Teraz ona znikla. Praca ja pochlonela
              choc jest tam juz ostatni dzien. Niegrzeczna dziewczynka!!!! (albo grzeczna
              wlasnie)
              • tromysza No i gdzie ta Ewka???? 19.10.04, 13:11
                Poszla sobie. Niedobra!A za chwile ( o 14.00) znow mam zebranie. No i
                wypadaloby popracowac troche hehe
                • mola16 Re: No i gdzie ta Ewka???? 19.10.04, 15:41
                  No i nie ma jej. A co do płaczu to na razie jakoś się wstrzymuję. Ja jeszcze
                  mam malusieńka nadzieję bo @ mi się spóźnia. Miałam dostac w niedzielę. Boje
                  sie testować. Ale pewnie będzie tak jak u Ciebie czyli starania listopadowe
                  mnie czekają. Jestem z Wami!!!
                  • tromysza Re: No i gdzie ta Ewka???? 19.10.04, 15:42
                    A moze nie???? Czesto Ci sie spoznia?
                    • mola16 Re: No i gdzie ta Ewka???? 20.10.04, 08:05
                      Z reguły mam doś regularne co 28 dni. Od 9-ciu miesiecy jak sie staramy o
                      fasolkę to dwa razy po terminie. Ale to mogło byc spowodowane moim
                      odchudzaniem, które i tak poszło na marne bo efekt jo-jo.
    • tromysza Ewciu! 19.10.04, 16:29
      Napisalam Ci mailika. Mam nadzieje, ze dzis tu jeszcze zajrzysz. Ja juz musze
      wychodzic z pracy. Jade z mezem na Bartycka kupowac terakote i glazure do
      kuchni. Koniecznie cos do mnie napisz! Mam nadzieje, ze jutro bedziesz
      wolniejsza. pa pa
    • ewkaczo Re: tromysza... 19.10.04, 17:12
      WITAM WAS!
      fajnie jak dwie kolezaneczki na mnie czekajasmile
      bylam dzis bardzo zajeta sprzataniem w domku i dopiero teraz moglam zajrzec tu
      do wassmile
      • ewkaczo Re: tromysza... 19.10.04, 17:13
        tromyszko mailik juz czekasmile
        mola-a co u ciebie ? sa jakies oznaki?
        • mola16 Re: tromysza... 20.10.04, 08:00
          Dziewczyny, jestem załamana. Zrobiłam dziś rano test no i wyszedł negatywny a @
          nadal nie ma. Więc czekam na te cholerną @. Nie wiem jak dziś po tym teście
          będę funkcjonowac w pracy bo cały czas o tym myśle. No i noc też miałam do d...
          Raz mi się śniło, że test był pozytywny a raz negatywny i tak na zmianę. Ale
          jestem niewyspana. Wierciłam się strasznie. Chyba też wezmę sie za jakieś
          porządki w domu to mi jakoś czas zleci i nie będę o tym myśleć.
          • tromysza Witajcie w srode 20.10.04, 09:41
            Buu... wiem jak to okropnie, kiedy test wychodzi negatywnie. Przezywalam to w
            zeszlym tygodniu. A potem mialam dola, kiedy przyszla @. A Ty Mola (?) ile sie
            starasz? To znaczy, ktory to byl cykl?
            P.S Juz, Ewa, czytam maila. A co dzis bedziesz robic w domu? Ale Ci fajnie
            • mola16 Re: Witajcie w srode 20.10.04, 09:49
              Ale mi się chce płakać.... To chyba po tym teście. Co do starań to był juz 10-
              ty cykl. Jak na razie nie robiłam specjalistycznych badań. Byc może jest cos
              nie tak, ale moja ginka poleciła poczekac do roku i potem wysle mnie na
              wszystkie mozliwe badania. A ty Tromszyszko? Robiłaś jakieś badania? Z tego co
              czytałam na innych wątkach to jest to twój drugi czy trzeci cykl? A ty Ewuniu
              od dziś jesteś w domku?
              • tromysza Re: Witajcie w srode 20.10.04, 10:03
                Ewa jest w domu. Wszystko mi sie pomieszalo z jej praca. Ja wlasnie na innym
                watku przeczytalam, ze to Twoj 10 m-ce. Moj teraz byl drugi pod rzad (najpierw
                wrzesien, potem pazdziernik. Ale w maju, zanim jeszcze dostalam propozycje
                nowej pracy tez sie staralam. Wiec wlasciwie chyba juz nie udalo mi sie trzy
                razy. Robilam badania podstawowe plus USG (zeby sprawdzic czy mam owu). W
                przyszly czwartek na badania idzie moj M.A ja chce sobie sprawdzic hormony. Ale
                nie wiem jakie?
                Nie placz... w koncu sie uda. Jestem pewna.
                • mola16 Re: Witajcie w srode 20.10.04, 11:22
                  Ja jakoś boje się tych wszystkich badań. Fakt, że lepiej wiedziec wcześniej i
                  jakos zapobiec lekami tej męczarni. Mieszkam w małym mieście i nawet nie wiem
                  czy u nas wykonują wszystkie te specjalistyczne badania te dla mężczyzn też? Po
                  prostu zawsze myslałam, że ten problem mnie nie dotyczy. A jednak się myliłam.
                  Niegdy nie myslałam, że zajście w ciążę to taka cięzka praca... I coś
                  humorystycznego: Dziś nawet usłyszałam w pracy, że nasza Pani Dyrektor musi
                  zwolnić jeden wakat i padła propozycja, żeby nasi koledzy pomogli mi w zajsciu
                  w ciążę. Nie wiedziałam czy się śmiać czy płakać.
    • ewkaczo Re: tromysza... 20.10.04, 11:33
      dzien dobry dziewczynkom!
      mola-prosze nie zalamuj sie. Ja mam 30 lat i tez sa chwile ze zastanawiam sie
      ze jestem juz stara i bede dlugo czekac na dzidzie ale i nie takie kobiety
      zachodza w ciaze. Co do badan to lekarze mnie wkurzaja bo karza czekac rok albo
      i dluzej i dopiero badac hormony...a po co czekac tak dluuugo i marnowac
      czas??? mola a ty tez siedzisz w domku??? nie pracujesz?
      tromyszko-juz ci odpisalamsmile
      • mola16 Re: tromysza... 20.10.04, 12:11
        Ewciu jestem twoją rówieśniczka. też mam 30-stkę na karku i czasami zadroszczę
        dziewczynom, że sa już po badaniach wiedza co i jak i z polepszaczami mogą
        działac i to nie w ciemno. Na razie to się cieszę, że pracuję bo w tej firmie z
        reguły jest tak, że jak kobieta zachodzi w ciążę to juz jest 100 nowych podań o
        przyjęcie do pracy a po macierzyńskim to nie ma po co wracać. Ale przestałam
        sie tym martwić, będzie praca to bedzie nie to nie. Przecież życie nie kończy
        się na pracy. Mam poustawiane priorytety w życiu i ich bedę się trzymać.
        • kasiuula Re: tromysza... 20.10.04, 12:30
          Cześć dziewczyny, czy mogę dołączyć do grona rówieśniczek?? Ja też narazie nie
          poddałam się szczegółowym badaniom, chociaż to już będzie mój 9 cykl starań. Na
          początku uważałam że nie ma takiej potrzeby, bo przecież to nie problem
          zaciążyć (ale naiwna),potem w lipcu wybrałam sie do polecanego specjalisty i on
          też powiedział mi, że to za wcześnie na badania, że w moim (naszym wieku) to
          normalka, tak do roku, ale jak mi tak bardzo zależy to ewentualnie październik-
          listopad zaczniemy badać szczegółowo owulację. I posłuchałam go. Ale w piątek
          znowu przyszła @ i dzisiaj umawiam się z moją gin niech coś robi bo zwariuję.
          Kurcze to okropne, ze w życiu jest tak że jak nam bardzo zależy to nic z tego.
          • mola16 Re: tromysza... 20.10.04, 12:37
            Witam Cię Kasiulu. Na pewno Tromyszka i Ewcia nie będą miały nic przeciwko
            żebyś do nas dołączyła. Koniecznie napisz co poradziła Ci twoja ginka, na jakie
            badania Cię wyśle itd. No widzę, że nie tylko ja tak naiwna. Oj kawał ciężkiej
            pracy przed nami....
            • kasiuula Re: tromysza... 20.10.04, 12:46
              Zawsze myślałam, że jak się juz zdecyduję to hop siup i będzie. Teraz wydaje mi
              sie to śmieszne, ale planowałam naewt miesiąc urodzin. He he. Jestem
              zwolenniczkę, że się wyraże trochę górnolotnie "życia w zgodzie z naturą" i jej
              powierzyłam moje starania, ale najwyraźniej nie jestem tak cierpliwa i już chcę
              w nią zaingerować (naturę). Wiem, że to kwestia czsu i napewno wszystko będzie
              ok.
              • pamietka Re: tromysza... 20.10.04, 13:02
                Hej Dziewczyny,
                chętnie dołącze smile jesli mogę (czy mogę?) do wkurzonych tym,że lekarze każą
                czekac na badania. Ja staram się od 4 cykli (wiem,wiem,że to niedługo smile ale
                jak sobie pomysle,że może to potrawać i rok to wolałabym wczesniej się
                przebadać (bo nie widzę przeciwwskazań) - w końcu to mój czas i pieniądze i
                jesli chce to moge się badać.
                Moja lekarka powiedziała,że nie ma żadnych powodów i żebym teraz obserwowała
                temperaturę ... za 4 cykle jesli sie nie uda to wtedy zaczniemy ... sad

                PS. Kasiula smile ja też myslałam,że mój organizm zadziała na zasadzie "mówisz i
                masz", ale niestety sad
                • kasiuula Re: tromysza... 20.10.04, 13:38
                  Wiesz, myślę, ze lekarze chcą oszczędzić na początku nas czas, pieniądze i
                  nerwy. Teraz mam troszeczkę inne do tego podejście, ale nie wiem jak
                  zaaragowałabym gdybym przyszła do gin i powiedziała, że chcę się starać a on
                  zarzuciłby mnie plikiem skierowań dla mnie i męża. I od razu zastanawiałabym
                  się czy wynik będzie ok. A przecież na początku najlepiej próbować bez żadnych
                  obciążeń.
              • mola16 Re: tromysza... 20.10.04, 13:17
                No tak, ja też miałam zaplanowany miesiąc narodzin dziecka a nawet obliczyłam
                sobie i dzień. To było jak pierwszy raz spóżniała mi się @ i dostałam dopiero w
                40dc. Ale to był wybryk natury. Już prawie zdecydowałam się kupić spodnie
                ciążowe. Na szczęście kupiłam zwykłe i dobrze bo te dla ciężarówki to nie wiem
                kiedy założę i czy w ogóle to nastapi.
    • tromysza Re: tromysza... 20.10.04, 13:19
      Dziewczynki! Duzo nas sie tu zrobilo. Ewa! nie dostalam Twojego maila. Chyba,
      ze mowisz o tym wyslanym wczoraj! A wczoraj to juz bylo dawno, moja mila smileA ja
      wlasnie wyszlam z zebrania. A Ty mola w jakies koszmarnej firmie pracujesz. Na
      pewno jakis moloch. Powiem tak: praca nie zajac, nie ucieknie. A dzidzia. A
      dzidzia, wiadomo, najwazniejsza.Robicie testy od Ewy?
      • mola16 Re: tromysza... 20.10.04, 13:34
        No ta firma to taki moloch to nie jest. Niby taka średnia ale zauważyłam, że od
        dłuższego czasu nastepuje wyścig szczurów. I to jest najgorsze, bo patrzą ci
        prosto w oczy i się uśmiechaja a jak sie odwrócisz to mogą nóz w plecy wbić. Co
        do testów od Ewy to jeszcze sie na to nie zdecydowałam ale o tym myślę. A ty
        juz zamówiłaś? Teraz idę sobie na kawkę na stołówkę ale będe o Was myśleć
        dziewczyny.
        • tromysza Re: tromysza... 20.10.04, 13:43
          Ja wlasnie zamowilam u Ewy testy. A gdzie nasza Ewcia. Chyba sie mijamy.
      • kasiuula Re: tromysza... 20.10.04, 13:44
        A Ty robiłaś testy od Ewy?? Ja jestem z Wrocławia i ómówiłam sie z nią że do
        niej pojadę po te testy, chciałam nawet dzisiaj ale sie nie pojawia na gadulcu
        i nie wiem czy jest w domu i chyba w ciemno nie będę jechać. Bardzo jestem ich
        (tych testów) ciekawa. Pytałam juz nawet w paru aptekach o jakieś inne, ale nie
        dostałam. W każdym bądź razie zabieram się ostro do walki z moją niemocą
        • tromysza Re: tromysza... 20.10.04, 13:53
          Zamow testy u Ewy. Dziewczyny pisza, ze sa skuteczne. Ja zamowilam poczta.
          jestem z Warszawy. Tez sadze, ze lepiej cos robic niz czekac! A wolalabys
          chlopca czy dziewczynke czy wszystko Ci jedno? Ech, uwielbiam to pytanie. Tak
          sobie planowac
          • kasiuula Re: tromysza... 20.10.04, 13:56
            Chłopca juz mam, więc chyba nie muszę dodawać, że przeogromnie chciałąbym
            dziewczynkę, ale już teraz to nie jest takie dla mnie ważne jak było na
            początku, teraz to tylko chcę żeby już było. Chociaż od kiedy uradził sie mój
            synek, który też od początku miał być synkiem-Kubusiem, to marzę o OLI
            • tromysza Re: tromysza... 20.10.04, 13:59
              O Ty!!! juz masz synka. Ale Ci fajnie. A ile ma lat? Dlugo sie staralas wtedy?
              Czulas, ze to chlopiec czy nie? Uff, ale zalalam Cie pytaniami
              • kasiuula Re: tromysza... 20.10.04, 14:06
                Kubuś to już mały mężczezna, w listopadzie skonczy 9 lat. Z nim poszło nam
                baaaaaaaaaardzo łatwo i przyjemnie, ale wtedy byłam bardzo młodziutka i pomimo
                że z premadytacją się nie zabezpieczaliśmy to nie czekałam. A czy wiedziałam,
                że to będzie syn. TAK. Od kiedy totalnie zakochałam sie w moim mężu (oczywiście
                wtedy przyszłym) to bardzo chciałam mieć synka, który będzie podobny do niego.
                I wiesz teraz to boję się strasznie, że jak wtedy los mi dał dokładnie to co
                chciałam to teraz da mi po nosie (trochę już daje).
    • magdulka26 Re: tromysza... 20.10.04, 14:01
      Hej ,ja sie nie chcę Wam wtrącać do rozmowy .Chcę Wam tylko duzo pozytywnego
      myslenia zyczyć i pogody ducha.Nie wątpcie w siebie i nie załamujcie sie tak
      jak ja dziś.Kiedyś sie Wam uda smile)))Pozdrawiam Was cieplutko .


      Chcę zajść tak jak słoneczko
      • kasiuula Re: tromysza... 20.10.04, 14:07
        Magdula, co u ciebie??? Pisz szybko!!
    • tromysza Re: tromysza... 20.10.04, 14:11
      No wlasnie!!!! Wtracaj sie, wtracaj. Przeciez to forum dla wszystkich. I pisz
      co u Ciebie, czekamy!
      • kasiuula Re: tromysza... 20.10.04, 14:18
        Myślisz ,że sobie poszła??
        • tromysza Re: tromysza... 20.10.04, 15:06
          Magdulka? Chyba poszla
    • mola16 Re: tromysza... 20.10.04, 15:09
      Ale ty Kasiula masz fajnie, pomimo nowych starań o bobaska zawsze jest synuś
      obok i możesz wspominać te piekne chwile starań, ciąży, narodzin, pierwszego
      usmiechu, pierwszego kroku maluszka.... Oj dałabym wszytsko żeby to przeżyć juz
      wkrótce.
      • kasiuula Re: tromysza... 20.10.04, 15:21
        To prawda to naprawdę najwspanialsza "rzecz" na świecie, ale wiesz za każdym
        razem jak siadamy do stołu to boli mnie puste czwarte krzesło. Nie wiem czy też
        tak czujecie, ale ja czuję że nie jesteśmy jeszcze wszyscy....
        Ja zawsze Kubusiowi tłumaczyłam że w końcu będzie miał rodzeństwo, a on nie
        chiał o tym słyszeć. Jak był młodszy to proponował mi pieska smile.I nie wiem czy
        ja przed naszymi staraniami tak silnie na niego działałam, czy on sam do tego
        dorósł, ale też już bardzo czeka. Kiedyś, gdy go zapytałam skąd ta zmiana to
        stwierdził, że jak nas (tzn mni i męża) zabraknie to on zostanie sam.
        Powiedział, że ja mam do kogo jeździć (ja mam dosyć dużą rodzinę bo mam 3
        siostry i bardzo jesteśmy blisko ze soba nawzajem, często u mamy jest tzw sabat
        tak określają to nasi panowie) i na kogo liczyć, a on nie. Nie wiem czy sam do
        tego doszedł czy coś na niego wpłynęło, ale coraz częściej pyta czy już jestem
        w ciązy i czemu jescze nie, tym bardziej że jedna z moich sióstr jest obecnie
        poraz 4 w ciąży
    • magdulka26 Re: tromysza... 20.10.04, 15:13
      Ja już mam dość tego wszystkiego ,mam tego po dziurki w nosie.Czemu ktoś kto
      nie chce mieć dzieci ma ich aż zanadto.Zabija je usuwa ,bije ,molestuje.Czy ja
      pragnę tak dużo ???
      Wiązałam z tym cyklem tyle nadzieji ,byłam wyluzowana ,miałam tyle pozytywnej
      energii ze mogłam ją rozdawać wszystkim dookoła.A teraz ,moja wiara umiera
      powoli ,przestaje oddychać.Dziś zrobiłam test I kreska
      ból ,żal ,łzy ,rozpacz.Czekam na @ ,przyjdzie w sobotę i znów mi dokopie ta
      wredna istota.Wiem ,życie uczy nas pokory ,ale czy nie za długa ta lekcja,moze
      komuś innemu by sie ona przydała....Wierzę w Boga modlę się do niego
      codziennie,ale czasem mam wrażenie że On mnie nie słyszy,lub nie chce usłyszeć.
      Nie zawsze mamy to czego bysmy chcieli a czemu ?-bo to zycie pisze scenariusz a
      nie my .....i to jest przykre.
      Pozdrawiam Was ,trzymajcie się i bądźcie silne smile))

      Chcę zajść tak jak słoneczko
      • kasiuula Re: tromysza... 20.10.04, 15:28
        Kurcze Magdula, jak ja to dobrze znam. Do mnie @ przyszła niespodziewanie w
        piatek, odziwo w 25 dc i może dlatego nie zdążyłam sobie narobić nadzieji.
        Głowa do góry!!! Zabieramy się na nowo do roboty, bo przecież musisz przyznać,
        że nawet jest ona przyjemna. Ojej to co, że wpiszemy sie na kolejną listę
        starających się w ....Jestem całym sercem z Tobą. Cierpliwość zostanie
        nagrodzona!!!
    • tromysza Re: tromysza... 20.10.04, 15:29
      Magdulko, przykro mi... Trudno mi nawet wyobrazic sobie co przezywasz. Bo
      mialas nadzieje i bylo tak blisko. Mysle, ze to tysiac razy gorsze niz po
      prostu dostac @. Wiesz, mysle, ze wiele kobiet ma dzieci ot tak, ale moze nie
      ma innych rzeczy. Ja czasem tak sobie mysle: mam wszystko. Super meza, ktory
      mnie kocha i ja jego. Jestesmy przyjaciolmi i kochankami. Kupilismy piekne
      mieszkanie, mamy przyjaciol, dobre prace. Jestesmy zdrowi. Moze wiec Bog chce
      nam pokazac, ze czasem nie ma wszystkiego od razu. Pomysl o tym tak: kazde
      czekanie jest nauka. Nauka cierpliwosci. Bolesna to nauka, ale byc moze
      potrzebna. Sztuka jest zrozumiec, ze nie wszystko ma sie ot tak. Ze zycie
      jednak nie polega na magicznym "mowisz-masz". Jestem pewna, ze zajdziemy w
      ciaze. Ale w odpowiednim momencie. A moze to co dla nas jest odpowiednim
      momentem (czy. NATYCHMIAST), nie jest nim dla losu (Boga?). Moze warto
      odpuscic. Zobacz jak to jest: milosc przychodzi wtedy, kiedy przestajesz na nia
      czekac. Moze tak samo jest z dzieckiem. Nie ma sensu porownywanie sie: sa tacy,
      ktorym wychodzi za pierwszym razem. Opowiem Ci anegdotke. Moja mama gra w
      totka. Ciagle liczy, ze wygra. A ktoregos dnia powiedziala: wlasciwie dlaczego
      mam byc wyrozniona przez los? Ja juz chyba wole, zeby los mnie nie zauwazal.
      Nie wyroznial, ale tez nie naznaczal. Bo moze nie wygrywam w totka, ale nie mam
      tez raka, moi bliscy sa szczesliwi. Jestem losowi obojetna. I wiesz: ja tez tak
      chce. Los wiekszosci par daje dzieci. Niektore wyroznia za pierwszym, drugim
      razem. Innym kaze czekac dlugie lata. Ale medycyna idzie do przodu. Po cichutku
      robmy wiec swoje. Nie martw sie smile Teraz jestes smutna, ale za jakis czas
      bedziesz bardzo szczesliwa. A czy docenilabys ta ciaze, tak jak docenisz po
      dlugim czekaniu?
      Uff. Ale sie wymadrzam. Tak, to tylko ideologia. Ale chyba latwiej nam bedzie
      zyc jak ja sobie dorobimy, co?
    • ewkaczo Re: tromysza... 20.10.04, 15:35
      u lala ale nas tu duzo ale to fajnie bo im wiecej nas tym wiecej doswiadczen i
      mozemy sie nawzajem wspieracsmile hihihi
      tromyszko-maila wyslalam do ciebie dzis rano i juz dawno powinnas go przeczytac
      ale skoro nie doszedl to wysylam Ci go jeszcze raz.
      Pamietka-nawet Ty tu trafilas-ciesze siesmile
      Dziewczyny my 30 i te okolo mysle ze musimy po prostu troche dluzej poczekac.
      Te mlode dziewczyny wydaje mi sie ze w wiekszosci zachodza w ciaze bez problemu
      i ze jest to zwiazane z wiekiem. Ale i na nas przyjdzie czas. Magdulka nie ten
      cykl to nastepny. Ktora z was bedzie sie jeszcze starac w pazdzierniku??? Ja
      mysle ze jeszcze zdaze bo dzis moj 5dc wiec....
      Jesli chodzi o testy od ewy analityk to ja osobiscie b.polecam bo nigdy nie
      wiadomo na 100% kiedy mamy ta owulacje a dzieki testom TAK. Wlasnie zamowilam u
      ewy w niedziele a ona zanim jeszcze dostala pieniazki to juz wczoraj dostalam
      testy-ona jest niesamowita!!!
      • kasiuula Re: tromysza... 20.10.04, 15:43
        To staramy się dokładnie w tym samym czasie ja też mam dziś 5 dc!!!
    • tromysza Ewa!!!! 20.10.04, 15:40
      Jestem w szoku!!!! Dostalam Twojego maila. To ze ciagle sie odchudzam to nic.
      Ale ja, od wczoraj jestem na zupie kapuscianej!!!!! ha ha, ale przypadek, co?
      reszta w mailu
    • mola16 Re: tromysza... 20.10.04, 15:41
      Co proponujecie dziś na poprawę humoru?
      • kasiuula Re: tromysza... 20.10.04, 15:49
        Ja dzisiaj idę do swojej ginki murzynki. Ona zawsze podziwia tą swoją łamaną
        polszczyzną moją macicę, pochwę itd Za każdym razem mówi mi to samo: "piękna
        pochwa, piękna będzie dzidziuś będzie" Musiałybyście usłyszeć to w jej wydaniu,
        naprawdę poprawia humor. Przy ostatniej wizycie umówiłam się z nią ze jak samo
        nie wyjdzie to w październiku zaczynamy pomagać "matce naturze" i cieszę sie bo
        budzi się nowa nadzieja. W ogóle to fajnie być po @, bo już na nią nie czekasz
        tylko działasz
      • tromysza Re: tromysza... 20.10.04, 15:50
        1. kino. 2. fajna ksiazke (lece dzis do Empiku kupic). 3. Gore pysznosci (dla
        szczuplych i nie-odchudzajacych sie, ja z Ewa odpadamy). 4. Mile spotkanie z
        przyjaciolka, ktora wyslucha. 5. Urocza kolacja z mezem, a potem...
        Co wybierasz?
        Zawsze mozesz dopisac wlasne typy.
        P.S Wywala mnie z pracy. Dzisiaj nic, nie robie tylko szperam po forum.
        • kasiuula Re: tromysza... 20.10.04, 15:55
          czytałam, że przy staraniach to niedobrze się odchudzać
    • ewkaczo Re: tromysza... 20.10.04, 15:50
      mola to fajnie ze ten sam dzien cyklusmile bedziesz testowac owu?
      wlasnie tromyszka mnie rozsmieszyla-tez na zupie kapuscianej chachacha
      zaraz czytam maila ale odpisze pozniej bo juz moj mezulek mnie przegania od
      kompa...smile
    • ewkaczo Re: tromysza... 20.10.04, 15:52
      pomylilam sie to z kasuuula mamy ten sam dc smile ale chyba mi wybaczycie
      • tromysza Re: tromysza... 20.10.04, 15:54
        Wszystkie mamy chyba podobnie. ja 3 dc. Ale macie racje. Po @ wszystko wydaje
        sie piekniejsze
        • ewkaczo Re: tromysza... 20.10.04, 15:55
          tromyszko-mail jeszcze nie doszedl ale poczekam.
          Piszcie kiedy planujecie testy owu tym razem?
    • ewkaczo Re: tromysza... 20.10.04, 15:54
      kasiuuula-napisz cosik o tej gince murzynce. Czy jest dobra, czy z polecenia
      ile wizyta kosztuje itd. Bardzo mnie to zaintrygowalosmile
      uciekam bo maz mnie poganiasmile
      na razie
      • kasiuula Re: tromysza... 20.10.04, 15:58
        dziewczyn kończę na dziś (ja też jestem w pracy), komp w domu padł. Spotkajmy
        sie tu jutro. Napiszę co mówiła mi moja ginka murzynka. Fajnie mi tak z Wami.
        dziękuję i pozdrawiam. Kasia
        • mola16 Re: tromysza... 20.10.04, 15:59
          Ja tez spadam.... Do jutra!
    • mola16 Re: tromysza... 20.10.04, 15:58
      Super jesteście kobietki. Kolacja we dwoje jak najbardziej, potem książka, a
      potem.. pewnie przytulanko, (oczywiście jak nie przyjdzie @, bo cały czas na
      nią czekam). Ze słodyczy musze zrezygnować bo tak jak Tromysza i Ewcia jestem
      na diecie (takiej bez słodkości). Skoczę jeszcze po pracy może kupię jakis
      ciuszek.... Hmmmm Jak jeszcze dostanę mój rozmiar to będzie super.
      • tromysza Re: tromysza... 20.10.04, 16:13
        No dobra Mola: jaki masz rozmiar?????!!!! No w koncu musimy sie poznac smile A
        rozmiar to w zyciu kobiety istotna sprawa. O ktorej Wy z tej pracy wychodzicie?
        O czwartej to u nas sie rozkreca. Ale idzcie, idzcie. Przynajmniej popracuje.
        Do jutra. I piszcie o tych rozmiarach. ha ha (lub: cha cha - jak napisala
        wczesniej Ewa. musze sprawdzic w slowniku jak jest prawidlowo.
        Buziaki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka