Dodaj do ulubionych

Mam dość!!!!!!!!!!!!!!!

26.01.05, 12:11
Z niczym się nie wyrabiam...A w dodatku CODZIENNIE mijam w drodze do pracy
mamusię w ciąży idącą za rączkę ze starszym maluchem. Też tak chcę!!!Patrzę
jak czas ucieka a ja nawet nie wiem czy mam owulację.Tylko ciągle ta
luteina..........Na przytulanie też straciłam ochotę. Co
robić??????????!!!!!!!!!!!!!!!! !
Obserwuj wątek
    • kinga38 Re: Mam dość!!!!!!!!!!!!!!! 26.01.05, 12:27
      nie zalamuj sie!!!!!musisz wierzyc ,ze Ty tez kiedys bedziesz mamusia!!!!
      zobaczysz napewno sie uda!!!
      • karolcia44 Re: Mam dość!!!!!!!!!!!!!!! 26.01.05, 12:52
        Może niektórzy stwierdzą, że panikuję albo, że mam już przecież jedno maleństwo
        bo ja już mam 4 letnią Emilkę ale zawsze chciałam aby miała rodzeństwo i
        wreszcie nadarza się okazja. Bardzo mi brakuje drugiego maluszka...Niestety
        przez te głupie zastrzyki mam wszystkie cykle rozlegulowane i nie wiem nawet
        ile jeszcze potrwa powrót do normy.
      • juch echhh 26.01.05, 12:53
        Jestem w takiej samej sytuacji, nie słucham rad typu - będzie dobrze, trzeba
        wierzyć, uda sie...
        Mi się nie udaje, straciłam dwie ciąże, nic nie jest w stanie mnie pocieszyć.
        Rozumiem Cię doskonale, odwracam wzrok od kobiet w ciąży, nie spotykam się z
        koleżankami, które mają już brzuchy, wszystkim im zazdroszę i nie boję się tego
        słowa - ZAZDROSZCZĘ.
        W czym my jestesmy gorsze, co jest w nas takiego, że żadne dziecko nie chce do
        nas przyjść. Powiem Ci, że przeklinam los, ludzi,lekarzy....Boga - nie pomogli
        mi!
        I najlepsze co możesz w tej chwili zrobić to pozłościć się jak ja, wykrzyczeć,
        wyrzucić żal to bardziej pomoże niż słuchanie rad, że będzie dobrze...
        Wypłacz się, zamknij się w domu i wybecz tą całą złość i dopiero wtedy powiedz
        sobie - będzie dobrze...
        Justyna
    • tromysza Re: Mam dość!!!!!!!!!!!!!!! 26.01.05, 12:55
      justyna ma rację. Nic dodać, nic ująć.
      • tromysza Re: Mam dość!!!!!!!!!!!!!!! 26.01.05, 12:55
        juch, nie justyna. A może to justyna?
    • portalegre Re: Mam dość!!!!!!!!!!!!!!! 26.01.05, 12:55
      Spokojnie smile Już wkrótce będziesz iść tak rano ze swoimi pociechami i
      zazdrościć kobietom idącym do pracy smile Tak jak one teraz zazdroszczą Tobie.
      Zobaczysz, ze tak bedzie!
    • juch Re: Mam dość!!!!!!!!!!!!!!! 26.01.05, 13:07
      Przepraszam dziewczyny, ale mam dzisiaj doła po negatywnym teście, poza tym
      same wiecie, dzieci nie ma, czas leci a ja coraz starsza i brzydsza wink
      • tromysza Re: Mam dość!!!!!!!!!!!!!!! 26.01.05, 13:13
        o, to tak jak ja. smile Za pół roku kończę 29lat. yyyyyyy
    • delta.x Re: Mam dość!!!!!!!!!!!!!!! 26.01.05, 13:55
      Witaj, jestem z tobą, też przeklinam zastrzyk, który uważam za przyczynę moich
      niepowodzeń...
      Wiem co czujesz (też mam już córeczkę), jesteśmy w bardzo podobnej sutuacji.
      I też mam już dość tej okropnej luteiny, w którą przestałam już wierzyć.
      Natomiast jakoś wierzę w czas. Wierzę, że tylko czas - cierpliwość jest szansą.
      Zastrzyk bardzo długo wywiera wpływ na naszą płodność (wg ulotki nawet do 32
      miesięcy) więc tłumaczę sobie, że ja widocznie należę do tych kobiet, które
      muszą czekać aż 30 miesięcy, są takie, które zaszły po tym zastrzyku po 2
      miesiącach (spotkałam na forum taką). I czekam, próbuję się leczyć ale nic
      więcej nie mogę zrobić.
      Trzynaj się mocno, nie jesteś sama, jak chcesz to pisz na priw, razem walczyć
      jest raźniej smile
      Pozdrawiam.
    • beciaf Justynko 26.01.05, 18:45
      Justynko, to co napisałaś do Karolci, jest dziś dla mnie bardzo aktualne... nie zwykłam się tak odkrywać, wogóle mało piszę na forum raczej czytam, ale wątek "mam dość" jest dziś wyjątkowo kuszący...
      dziś przyszła @ - spodziewałam się, bo niby dlaczego miałoby być inaczej? przecież zawsze przychodzi... zobaczenie 2 kresek, albo fasolki na USG jest dla mnie czymś zupełnie abstrakcyjnym, jak wygrana w totka... trudno mi sobie to nawet wyobrazić. Dziś już nie mam siły płakać, nie mam siły się złościć, nie mam siły wierzyć, nie mam siły już walczyć... mam 34 lata, 7 lat starań... jeden Aniołek w niebie...
      już chyba nie będzie dobrze...
      • juch Beciuf 27.01.05, 10:07
        Marna ze mnie pocieszycielka, ale choć mam mniejszy staż starań chyba potrafię
        Cię zrozumieć i właśnie wczoraj czułam się dokładnie tak samo, dziś trochę
        przeszło, ale to wróci jak dostanę @.
        Słuchaj jak nie lubisz pisać na forum to napisz do mnie jak będziesz miała
        ochotę - juch@o2.pl

        Pozdrawiam
        • beciaf Re: do Juch 27.01.05, 21:24
          Dzięki za słowa pocieszenia i propozycję - to dla mnie ważne. Dziś już nie taplam się w swoim nieszczęściu, tylko staram się z niego wyjść... Dużo wczoraj myślałam, podjęłam parę decyzji i wiem, że muszę przywrócić sprawom w moim życiu odpowiednie proporcje... nie będzie to łatwe, ale chyba konieczne. Jeżeli jest mi przeznaczone, to muszę nauczyć się na nie czekać, nie mogę próbować zdobyć go za wszelką cenę, tylko dlatego, że tego pragnę...
          zresztą nie wiem, może głupoty plotę... to wszystko jest jeszcze we mnie zbyt emocjonalne, niepoukładane.
          To takie dobre uczucie, wiedzieć, że jest się rozumianym, że ktoś współodczuwa.
          Dzięki, pozdrawiam i ...ciekawa jestem jaka jest Twoja historia...
          • juch Re: do Juch 28.01.05, 10:48
            Beciu jak możesz to daj mi swój mail, opiszę Ci swoją historię, ale nie tu,
            chyba nie jestem jeszcze gotowa, by tu ględzić o sobie, tym bardziej, że
            opowieść moja jest naprawdę nieciekawa i podejrzewam, że nie każdy miałby
            ochotę tego czytać wink
            • beciaf Re: do Juch 28.01.05, 15:19
              Jasne, już daję! Chyba najlepiej gazetowy: beciaf@gazeta.pl,
              pozdrawiam serdecznie i czekam na maila.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka