Dodaj do ulubionych

Ja Wasi mężowie ??

11.03.05, 11:04
Mam wrażenie ze moj M do tematu potomka podchodzi sceptycznie, oczywiscie ze
chce mieć dziecko ale nie tak jak ja, nie wiem nie ujawnił mu sie chyba
instynkt macierzyjski (jesli taki istnieje u facetów).Nigdy nie zaczął
rozmowy o dziecku hhhmmm tez macie w domu takich uparciuchow i macie takie
wrazenie jak ja ze same staracie sie być w ciazy ???
Jesli pytam czy chce dziecko, przytula mnie i mowi oczywiscie hhmmm
Jesli chodzi o jakies badania to mowi ze bez sensu je robić on woli naturę!
Obserwuj wątek
    • pszczolaasia Re: Ja Wasi mężowie ?? 11.03.05, 11:09
      mój po moim poronieniu powiedział coś takiego: asiu moim celem w życiu jest
      spędzić je z tobą do końca życia i jeszcze dalej. jeśli przy okazji uda się
      mieć dzieci, jeszcze lepiej (przy okazji woli córeczkę), ale nie jest to cel
      sam w sobie.. przyzwyczaiłem się już do myśli, że nie będziemy mieć dzieci. bo
      widzisz asiulek my jesteśmy długo po ślubie.... ale najpierw nie chcieliśmy,
      potem poszłam na studia, to też nie chcieliśmy, a teraz jak chcemy to różne
      kłody pod nogi rzuca los. ale jestem dobrej myśli. może marzec na mnie tak
      pozytywnie działa.pozdrawiam.
      • j.zab Re: Ja Wasi mężowie ?? 11.03.05, 18:46
        Pszczolaasia smileto co napisałas to jakbym to już gdzieś słyszała wink) mój
        podchodzi do sprawy tak samo jak Twój! U nas to ja taki narwaniec i napaleniec
        a on mnie zawsze na ziemie sprowadza smile
    • fiamma75 U mnie jest odwrotnie 11.03.05, 11:12
      To mój mąż bardziej chce smile Gdyby mógł, to pewnie by sam urodził big_grin Sama bym pewnie starania odłożyła na poźniej, ale on tak bardzo chce, że odłożyłam na bok swoje wahania w tym temacie. Dziwna jestem jakaś smile instynkt macierzyński mi zanikł (?)- liczę, ze jak już będę w ciąży, to się obudzi. Na razie jeszcze max. tydzień czekania i bedzie jasne czy to już, czy może później.
    • kruszyna75 Re: Ja Wasi mężowie ?? 11.03.05, 11:34
      Asiulek, u mnie podobnie, tzn, ja bardzo chcę dziecka, a mój Mąż mimo wielu
      obaw zgodził się, ze to już ten czas. Generalnie zawsze chciał mieć dzieci, ale
      to zawsze był nie ten czas. U mnie narazie nie ma koneiczności robienia badań z
      jego strony więc nie wiem jak by zareagował bo o tym nigdy nie rozmawialiśmy,
      ale myślę, że miałby opory. Taki jest i takiego go kocham, jest przeciwieństwem
      mojej optymistycznej natury i potrafi mi częśto wszystko rozumowo wytłumaczyć.
      Tylko serce moje mówi często inaczej.... ale tak juz jest z nami smile
      • pszczolaasia Re: Ja Wasi mężowie ?? 11.03.05, 11:36
        kruszynko tak jest z większością. chyba wszystkie kobiety są "sercowe",
        aczkolwiek moja przyjaciółka pszczolabeata jest najbardziej rozumową kobietą
        jaką znam, a jej mąż jest "sercowy". mój jest racjonalny aż do bólu.
        • kruszyna75 Re: Ja Wasi mężowie ?? 11.03.05, 12:18
          Najpierw buntowałam się przeciw temu, dlaczego on mnie sprowadza na ziemię,
          przecież nie można być takim właśnie racjonalnym do bólu. Ale po jakims czasie
          zaczęłam to doceniać... pomogło to w wielu sprawach, na których poległabym
          zwłaszcza jeżeli chodzi o zaufanie ludziom. Oj, mój Ci ON po prostu i basta smile
          • pszczolaasia Re: Ja Wasi mężowie ?? 11.03.05, 12:32
            dokładnie smile))))
            • katarina011 Re: Ja Wasi mężowie ?? 11.03.05, 14:09
              Ja podobnie jak Flamma75 nie mam jeszcze rozbudzonego instynktu macierzynskiego
              i licze, za pojawi sie w ciazy. To maz zaczal temat dziecka.
              Niestety po prawie roku staran okazalo sie, ze ma przeciwciala przeciw wlasnym
              plemnikom i .... moze nigdy nie miec wlasnego dziecka. Diagnoze dostalismy 8
              marca, a on sie bardziej przejal faktem, ze jego kochana Barcelona nie wygrala
              meczu niz wynikami nasieniam (no, bo przeciez jest jeszcze medycyna: IUI,
              ICSI).Poczekamy, zobaczymy.
    • wandana Re: Ja Wasi mężowie ?? 11.03.05, 14:28
      My mamy już 10-letniego synka tzn. to syn z mojego pierwszego małżeństwa. Ja
      zawsze chciałam mieć więcej niż jedno dziecko, może dlatego, że sama jestem
      jedynaczką. Mój M też bardzo chce, widzę to, kiedy kolejny raz dostaję @@@ -
      sam jest smutny. Ostatnio byliśmy razem u lekarza i już wiemy co i jak tzn. ja
      ma problem ale do rozwiązania. Bardzo mnie wspiera, nie broni się przed
      ewentualnymi badanami, ale też jest bardziej racjonalny, powtarza, że przecież
      jakby co, to już mamy syna i zresztą on chce być z nami, a jeśli uda nam się
      mieć dzieci - super, jeśli nie - to niczego nie zmienia.
      pozdrówka
      wandana
      • cytrusowa mój mężuś... 11.03.05, 15:07
        jest jak najbardziej ZA.
        Zmartwił się, że dostałam @.
        On chyba bardziej niż ja pragnie dziecka.
        I zarzeka sie, że chce być 100 procentowym tatusiem, to znaczy ze bedzie się
        nim zajmował, itp.
        Wiem, że świetny z niego materiał na ojca, bo widzę jakie ma podejscie do
        dzieci.
        Tylko gdzieś w podświadomości pewnie sie boi biedaczek, że może nam sie
        przytrafić to, co jego bratu - nie mają dzieci. Analogicznie - moja siostra też
        nie może, wciaż sie starają - więc może ze mną cos nie taksad
    • ktat Re: Ja Wasi mężowie ?? 11.03.05, 15:49
      mój odkąd zaczelismy pracować nad maleństwem wydaję mi się ze unika zbliżeń
      zapytałam go o to to stwierdził ze bardzo chce syna (ostatni z nazwiskiem jest
      mój mąż i jak nie będzie syna nie będzie nazwiska)ale mówi że nic na siłę że
      bardzo się kochamy i maluszek powinien byc z naszej milosci a nie wyliczanek,
      sama nie wiem on wie ze mi bardzo na tym zalezy , kiedys mowi ze sie boi ze
      jest za mlody teraz ma 25 lat ja 24 ale teraz twierdzi ze chce ale...
      • izutek Re: Ja Wasi mężowie ?? 11.03.05, 23:29
        a ja na swojego czekalam prawie 3 lata... i teraz chce tak samo jak ja... smile
    • paula08 Re: Ja Wasi mężowie ?? 12.03.05, 09:52
      My obydwoje baaardzo, baaardzo chcemysmile To nasze wspolne marzeniesmile Obydwoje
      ludzimy sie zanim przyjdzie @, potem przezywamy rozczarowanie i walczymy
      dalejsmile Maz sam zdecydowal sie zrobic badanko nasienia, choc nic nie wskazywalo
      na to, zeby mogl miec problemy... Okazalo sie, ze jest kiepsko, zaczal brac
      wszystkie mozliwe "dopalacze" - wynik bardzo sie poprawilsmile)) To nasz wspolny
      sukcessmile Teraz trzeba sie wziac za mniesmile Wierzymy, ze kiedys sie uda i mysle,
      ze swiadomosc, ze walczymy razem bardzo mi pomagasmile Pozdrawiam!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka