Dodaj do ulubionych

poroniłam w 2 tygodniu....i co dalej?

25.04.05, 10:44
dziewczyny w sobote wróciłam ze szpitala prawdopodobnie poroniłam, niestety
od lekarzy niczego sie nie dowiedizałam zrobili mi tylko badania z których
wynikło że
1/ pierwszym razem beta HCG = 42,3
2/ drugie badanie beta HCG = 10,8
po tych wynikach stwierdzono że ciąża uległa poronieniu, nie zrobiono mi
żadnych badań, natomiast chcieli mi zrobić ablazje czy cos takigo tzn.
czyszczenie macicy ja sie na to nie zgodizlam bo uwazam ich za partaczy, a
dopiero jutro ide prywatnie do lekarza...
poweidzcie co powinnam zrobić i skoro to była taka wczesna ciąża to kiedy
moge znowu starac si o maluszka
pozdrawiam aga
Obserwuj wątek
    • magdulka26 Re: poroniłam w 2 tygodniu....i co dalej? 25.04.05, 10:52
      Jeśli to było samoistne to nie możesz już w tym cyklu się zacząć starać.Ale
      najlpiej będzie jak obejrzy Cię lekarz.Życzę powodzenia.
    • nikkii Re: poroniłam w 2 tygodniu....i co dalej? 25.04.05, 10:53
      jejku, Aguś to pewnie dlatego się nie odzywałaś.. Już się zaczynałam martwić co
      z Tobą..
      • pszczolaasia Re: poroniłam w 2 tygodniu....i co dalej? 25.04.05, 11:01
        Aguś badanka, mnie lekarz wysłał na badanka.... przykro mi naparwdę... ściskam
        cię mocno...
        • agabilinska2 Re: poroniłam w 2 tygodniu....i co dalej? 25.04.05, 11:55
          dzieki dziewczynki....
          a jakie badanie?
        • agabilinska2 tak Nikki.... 25.04.05, 12:00
          powiem ci że było fatalnie , dzisiaj juz troche lepiej , ale najgorzej z tym co
          w głowie sie dizeje, jeszcze sie przeziebiłam...ide jutro do lekarza tym razem
          prywatnie! a co u ciebie?
          • nikkii Re: tak Nikki.... 25.04.05, 13:25
            Po pierwsze to bardzo mi przykro, ale cieszę się że w końcu się odezwałaś!! jUż
            było mi bez Ciebie bardzo smutno.. U mnie jak zwykle nic, jestem po owu, ale
            jakoś tak podeszłam do tego pesymistycznie...I nic się nie nakrecam.Byłam u
            ginka z tą infekcją, dał mi jakieś srodki... A tak poza tym to zauważyłam że
            godzę się z myślą że nie będę miała dzieci..
    • ata76 Re: poroniłam w 2 tygodniu....i co dalej? 25.04.05, 11:57
      aga strasznie mi przykro!!!!!!!!!
      • cleodark Re: poroniłam w 2 tygodniu....i co dalej? 25.04.05, 12:03
        Aga,

        Nie ma takich słów,które mogą ukoić Twój ból.
        Jednakże chcę Ci powiedzieć,że jestem z Tobą i wierzę,że uśmiechnie się do
        Ciebie szczęśie i zostaniesz Mamusią smile
        Mocno pozdrawiam
      • ata76 Re: poroniłam w 2 tygodniu....i co dalej? 25.04.05, 12:09
        wklejam Ci link dot. róźnych przyczyn poronień. Jeśli nie sprawi Ci to zbyt
        dużego bólu, to wejdź i poczytaj sobie. Mam nadzieję, że nie sprawiam
        dodatkowego cierpienia wklejająć Ci ten link i nie wyjdę na istotę bezduszną.
        Ale mi wydaję się, że ja chciałabym wiedzieć, więc decyzja należy do Ciebie

        jeszcze raz dodam, że strasznie strasznie mi przykro!!!!!

        www.mediweb.pl/womens/wyswietl_vad.php?id=644
        • izutek Re: poroniłam w 2 tygodniu....i co dalej? 25.04.05, 13:03
          aga.. ja przeszlam przez to samo w ubiegłym cyklu... przykro mi...
          idz do lekarza, on powinien zrobic usg kontrolne... ja tez mialam robiona 2
          razy bete (spadala... niestety...), do tego usg.. zadnych innych badan gin nie
          zalecil, daletgo, ze mialam juz swego czas monitorowany cykl i robione wszystki
          hormonki, wiec wiadomo bylo, ze to nie bylo przyczyna.. pod tym wzgledem
          wszystko u nmie ok. ale jezeli Ty nie robilas takich badan, to moze warto???
          niestety - zdarza sie... moze byc 1000 roznych przyczyn.. natura tak dziala -
          eliminuje slabe zarodki juz b wczesnie.. wiem ze to boli jak diabli - przez 2
          tygodnie nie moglam do siebie dojsc... a teraz chociaz mi nadal b smutno z tego
          powodu - to wiem, ze musze byc silna... bo nadal sie staramy! wiemy, ze
          mozemy!!! i to jest b wazne. zazwyczaj nie zaleca sie przerwy przy tak
          wczesnych poronieniach (mikroporonieniach..)..
          sciskam Cie - buziaki
    • mamatysi Re: poroniłam w 2 tygodniu....i co dalej? 25.04.05, 15:43
      witaj
      bardzo mi przykro ze tak sie stalo.w ubieglym tygodniu robilam tes i tez mi
      wyszedl pozytywny,potem miesiaczka ...bylam u gina nie jest pewien czy to
      ciaza,ale powiedzial zev wszystko jest na miejscu na miejscu.mamy sie dalej
      starac od razu .powiedzial mi ze to bardzo niemadre robic przed mies test,by
      sie dowiedziec czy sie jest,bo niektore kobiety w tym okresie traca ciaze i
      nawet o tym nie wiedza i tak jest dobrze bo sie nie stresuja...powiedzial ze
      jesli organizm sie pozbywa sam ciazy to cos musialo byc nie tak z jajeczkiem
      lub plemnikiem itp.powodow jest faktycznie mnostwo/nie musi to byc
      choroba/dlatego lepiej poczeka az @ nie przyjdzie wtedy jest pewniej ze sie
      uda.faktycznie poslucham go i juz wiecej nie bede sprawdzac przed @ jesli mam
      byc w ciazy to miesiaczka raczej jej nie uprzedzi.
      pozdrawiam
      • pszczolaasia Aga 25.04.05, 17:44
        ja dostałam badania na TSH, prolaktynę, toxoplazmozę i cytomegalię w dwóch
        odczynnikach IGG i IGM, progesteron w 26 dniu cyklu przy cyklach 30 dniowych.
        okazało się, że jestem zdrowa jak koń, kiedyś dawno temu przechodziłam
        cytomegalię, mam jeszcze przeciwciała. także w zasadzie bez odpowiedzi
        pozostaje pytanie, najstarsze na świecie, dlaczego....
        trzymaj się kochana....
    • agabilinska2 Re: poroniłam w 2 tygodniu....i co dalej? 26.04.05, 11:52
      dziekuje dziewczyny za cieple slowa...
      dzisiaj ide do lekarza mam wizyte na 15:45
      z wypisu , który wczoraj odebralam wynika, że jest to "poronienie zagrażające",
      a ostatecznie nie wiem czy i kiedy poroniłam, nadal mam dziwne plamienia i
      podwyższona temperaturesad no nic musze sie uzbroić w cierpliwość, ale mam
      nadzieje, że żadnych zabiegów mi nie bedą robić...zobaczymy
      jak myslicie zrobi mi jakies badania, moge liczyc na usg?
      pozdrawiam aga
      • cleodark Re: poroniłam w 2 tygodniu....i co dalej? 26.04.05, 12:03
        Witam Cię ciepło,

        USG obowiązkowo Ci zrobią, moze betę.
        Trzymaj się, jesteśmy z Tobąsmile
        • agabilinska2 Re: poroniłam w 2 tygodniu....i co dalej? 26.04.05, 12:08
          dziekuje, ale jak myslisz, czy ten cholerny zabieg musi byc zrobiony pomimo tak
          wczesnej ciąży?
          • cleodark Aga 26.04.05, 12:20
            Ja poroniłam w 6 tyg.miałam cytotec założony i zostały mi resztki ()więc
            musieli mi zrobić zabieg.Bardzo przepraszam ,że tak dosłownie ale oczekujesz
            rzetelności więc piszę. Mam nadzieję, wielką,że u Ciebie nie będzie to
            konieczne.
            Trzymaj się ciplutko i pisz!
            • agabilinska2 bede upierdliwa.... 26.04.05, 12:37
              a po tym zabiegu to jak?
              boli? i kiedy mozna starania?
              przepraszm ze tak matudze, ale strasznie sie boje...
    • agabilinska2 Re: poroniłam w 2 tygodniu....i co dalej? 26.04.05, 12:40
      a czy jest taka możliwość, że pomimo tego że beta spadła to może sie sama
      podnosić? bo cholera jasna ja tam sie czuje ciążowo! niedobrze mi itd...może są
      jakieś szanse? moge sie łudzić?
      • izutek Re: poroniłam w 2 tygodniu....i co dalej? 26.04.05, 12:44
        aga - na usg i pom iar betey co drugi dzien - zreszta lekarz powinien
        wiedziec.. a jak krwawienia???
        • agabilinska2 Re: poroniłam w 2 tygodniu....i co dalej? 26.04.05, 12:47
          wiesz co krwawieniem trudno to nazwać to taki brunatny sluz, ale jak byłam w
          szpitalu i dawali mi dufaston i nospe w środe zeszłą to nawet bardzo miałam
          krwawienie następnie od czwratku i az do dzisiaj to sa takie dziwne brunatne
          plamienia? co to?
          • gulek5 Re: poroniłam w 2 tygodniu....i co dalej? 26.04.05, 16:57
            oj Aga dopiero teraz przeczytałam twoją historie... tak mi przykro, i jeszcze
            raz dziękuję, że odezwałaś sie do mnie na innym wątku.
            Aga
            • agabilinska2 dziewczyny kochane dziekuje za ciepłe słowa... 27.04.05, 08:46
              wszystkim wam stokrotne dzieki!
              ciesze sie ze można na was polegać, dobrze wiedzieć, że ma sie was i mozna
              zawsze liczyć na zainteresowanie najdrobniejszym problemem...
              byłam wczoraj u lekarza okazało sie że doszło do poronienia całkowitego zatem
              prawdopodobnie obejdzie sie bez zabiegu, zrobiono mi badania na beta hcg /jak
              spadnie poniżej 5 to zabiegu nie bedzie/, toxoplazmoze i jakies oznaczenie
              czegoś tam /nie pamietam/, pani doktor stwierdziła, że sie macica cala
              obkurczyła i nie widać żadnych pozostałości, piersi wymacała i też ok!
              no ale najsmutniejsze jest to, że trzeba czekać 3 m-ce na następną
              probę...dodatkowo dowiedziałam się, że następne ciąże będą potraktowane jako
              ciąże zagrożone i od II fazy cyklu w sierpniu mam zacząć brać duphaston, a od
              dzisiaj nadal łykać kwas foliowy, aha no i mężusia też musze przebadać, zatem
              czeka nas troche różnych badanek i przynajmniej jest jakis plan, a to
              najważniejsze... poza tym mamy nie współżyć przez przynajmniej 2 tygodnie /i
              tak na razie nie mam ochotysad/
              no to koncze rozpisałam sie troche pozdrawiam aga
              • izutek Re: dziewczyny kochane dziekuje za ciepłe słowa.. 27.04.05, 08:53
                oj aga - trzymaj sie cieplutko... jestem z Tobą..
              • pszczolaasia Re: dziewczyny kochane dziekuje za ciepłe słowa.. 27.04.05, 09:00
                oznaczenie IGG i IGM, no cóż Aguś czymaj się jesteśmy z tobą... ściskam cię
                mocno.., dobrze, że obyło się bez zabiegu, podobno czasem jakieś problemy są
                potem tak mi doktorek mój powiedział. ściskam Cię mocno, bardzo mocno... a na
                seks ochota wróci, po około 3 tygodniach... zobaczysz... trzymaj się cieplutko.
              • nikkii Re: dziewczyny kochane dziekuje za ciepłe słowa.. 27.04.05, 09:02
                Aguś, tak mi przykro..myślałam (miałam nadzieję) że chociaż u Ciebie się uda...
                U mnie nadal nic, okres dopiero za tydzień ale zadnych objawów nie ma więc się
                nawet nie łudzę.. Ja już się chyba pogodziłam z myslą że nie będe miała dzieci..
                • agabilinska2 nikki! 27.04.05, 12:38
                  daj spokój przecież w końcu sie musi udać! ja teraz mam przerwe i az mam ochote
                  wyc do ksiezyca! musze poczekac kilka miesiecy, które pewnie beda sie ciągnąć w
                  nieskończoność, ale cóż nic na to nie poradze
                  tak zaczełam analizowac wszyzstko co robiłam i chyba niestety znam przyczyne
                  tego poronienia, właściwie to sama na własne zyczenie az szlag mnie trafaia,
                  otóż tuz po zapłodnieniu czyli 9/IV po wczesniejszej imprezec gdzie wypiłam
                  kilka piwek /bo przecież jak patzryłam na śluz , a sie nie pojawiał- myslałm,
                  że ten cykl daje na straty!/ wziełam na ból glowy najpierw ibuprom , a potem
                  dołozyłam etopiryne, a dzisiaj doczytalam że zazycie którego kolwiek leku az w
                  80% powoduje poronienie wczesnej ciąży zatem prwadopodobieństwo poronienia u
                  mnie wyniopsło 160% o chyba bardzo dużosad to maleństwo od samego początku przez
                  głupią mamusię nie miało szans...bardzo, bardzo mi przykro, ale dzisiaj juz
                  lepiej... musze wierzyć że bedzie dobrze bo co innego mi pozostało!
                  a ty sie trzymaj cieplutko i mam nadzieje, że tobie i wszystkim dziwczynom
                  starającym szybciutko sie uda.
                  pozdrawiam, ściskam i całuski przesyłam!!!!
                  bede was czytać ale do wątków "starających sie" zobaczycie mnie dopiero w lipcu
                  i obiecuje że go założę pierwsza!
                  papa aga

                  a jeszcze jedno pytanko czy okres po poronieniu wystepuje normalnie po 28
                  dniach czy dłużej trzeba na niego czekać?
                  dobra kończe bo juz as zanudzam pa
                  • cleodark Aga- nudna baba:)) 27.04.05, 16:24
                    Nie zanudzasz! u każdej kobitki jest inaczej, pamiętam co u mnie było-po 6 tyg
                    dokładnie tyle co gin mi powiedział.Co do Twoich starań to nie musisz zcekać 3
                    m-ce (chyba,że są jakieś wskazania szczególne) sądząc po tym co piszesz to nie.
                    Maretina vel Pimpek mądrze napisała,że można zachodzić już w 2 cyklu, przykład
                    KasiFox to zajście w 1 cyklu , poszukaj na forum poronienia o Kasi(jest teraz w
                    zdrowej ciąży i ma się wyśmienicie!) no i dochodzi jeszcze psychika ale to już
                    odrębna kwestia.
                    Aga pytaj, my odpowiadamysmile
                    • agabilinska2 Re: Aga- nudna baba:)) 28.04.05, 13:30
                      kurde ta wizja by mi sie bardziej podobała ,...czekać do sierpnia? cholera
                      strasznie długo...no nie wiem co mam o tym sądzić jak byłam u mojej gin
                      powiedziała żeby zaczekać jednak, sama nie wiem co mama zrobic? moze ten
                      odczekam a potem najwyżej bedziemy uważać jak zajde to zajde , a jak nie to
                      nie, w kazdym razie nie bede polowac na jajeczko! dzieki pozdrawiam aga
                    • misia_7 MAŁE SPROSTOWANIE!! 02.05.05, 17:25
                      "Maretina vel Pimpek mądrze napisała,że można zachodzić już w 2 cyklu, przykład
                      KasiFox to zajście w 1 cyklu , poszukaj na forum poronienia o Kasi(jest teraz w
                      zdrowej ciąży i ma się wyśmienicie!)"
                      po pierwsze: Pimpek nie napisala , że można zachodzić w drugim cyklu, tylko ,
                      że PO DRUGIM PRAWIDLOWYM CYKLU , a to jest zasadnicza różnica.
                      Po czym poznać ten pełny cykl? Muszą wystąpić nastepujące objawy:
                      a) dwufazowość temperatury, co jest dowodem na cykl z owulacją
                      b)prawidłowa faza lutealna (o długości co najmniej 10 dni)
                      c)jak się da zaobserwować, to też zmiany w śluzie, a także zbieżny objaw śluzu
                      i temperatury...
                      po drugie: to, że KasiaFox miala szczeście i zaszla juz w pierwszym cyklu to
                      jej przypadek, a nie reguła niestety! wiele z nas by chciało próbować od razu
                      po poronieniu, ale TRZEBA najpierw skonsultować to z dobrym lekarzem.
                      Każdy przypadek jest indywidualny i czuję, że nie mamy prawa nawet nie znając
                      osoby, przez internet wskazywać dziewczynie po poronieniu terminu rozpoczęcia
                      nowych starań: cytat : "Co do Twoich starań to nie musisz czekać 3
                      m-ce" "sądząc po tym co piszesz to nie".
                      Możemy doradzać, ale nie wyrażać się obligatoryjnie.
                      • connie1 Re: MAŁE SPROSTOWANIE!! 03.05.05, 20:36
                        Podpisuje sie!!!!
                        Pamiętajcie dziewczyny ,że kazda z nas ma za soba troche inna droge .
                        I to tez się stosuje do badań po poronieniu!
                  • wij-drewniak Re: nikki! 28.04.05, 14:58
                    Aga, jestemn prawie w takiej samej sytuacji. Własnie ronię 5-tygodniową ciązę,
                    która mimo progesteronu nie utrzymała się. Lekarka powiedziała, że można od
                    razu się starać, a nawet, że jest to bardzo wskazane (zwłaszcza na moją głowę).
                    Nie myśl, że to przez ciebie było. Ja chuchałam na siebie i niestety ...
                    Pocieszam się tylko, że najbliższe dwa tygodnie miną szybko i uda nam się
                    • agabilinska2 bardzo mi przykro... 29.04.05, 09:44
                      wij-drewniak bardzo smutno mi ciebie czytać, mam nadzieję, że bedzie cholera
                      lepiej...
                      ale fajnie , że masz od razu zielone światło, to moje pierwsze poronienie i
                      pierwsza ciąża wiec wlaściwie nie wiem co z tym wszystkim zrobić, wychodze z
                      założenia, że komus trzeba ufać, a moja gin jest b. fajna i mam do niej duże
                      zaufanie, jedna z dziewczyn twierdzi, że za mało badań zleciła...z drugiej
                      strony nie mozna popadać w obłęd każda z nas ma swoje metody radzenia sobie z
                      tym wszystkim, mam nadzieję, że przytrafiło nam sie to ostatni raz, a nastepna
                      ciąża okaże się zdrowa i silna, pocieszm się, że gdyby Juleczka żyła może
                      byłaby b. chora i by cierpiała, a tak jest wsród Aniołeczków... 20/IV zawsze
                      bedzie dla mnie smutnym dniem i nic tego nigdy nie zmieni! przeczytalam b.
                      ładną opowieść o naszych maluszkach, mam nadzieję, że nie przekrece:

                      ****GDY UMIERAJĄ DZIECI NIENARODZONE***
                      Gdy umieraja dzieci nienarodzone prosto ida do nieba zapalają świeczki i bawią
                      się z innymi dziećmi pod opieką Pana Boga, ale pewnego dnia Pan Bóg zauważył
                      jedno maleństwo, które siadziało z boku zasmucone,
                      Pan Bóg podszedł do niego i zapytal się:
                      kochanie dlaczego nie zapalasz świeczki i nie bawisz się z innymi dziećmi?
                      na te słowa maleństwo odpowiedziało:
                      Ojcze Niebieski bardzo chciałbym bawić się z innymi dziećmi, bardzo chciałbym
                      zaświecić świeczkę żeby pięknie lsniła i rozpromieniala mi twarz,
                      na to Bóg odpowiedział:
                      to dalczego tego nie czynisz?
                      dzieciątko odpowiedziało:
                      bo ile razy próbuję zaświecić świeczkę to tylekroć łzy mojej mamusi ją gaszą...
                      dlatego moje kochane musimy dac odejść naszym dzieciom, aby były szczęśliwe na
                      wieki i mogły na nas patrzeć z góry i pomagac nam w trudnych chwilach.

                      Ta historia bardzo mnie poruszyła i myslę, że wiele w tym prawdy!

                      Trzymam za cibie bardzo mocno kciuki i wierzę, że szybko nam sie uda!
                      pozdrawiam aga
    • lidek0 Re: poroniłam w 2 tygodniu....i co dalej? 29.04.05, 07:37
      Badań chyba za mało zleciła Ci lekarka i nie bardzo rozumiem dlaczego z góry
      zakłada, że kolejna ciąża będzie zagrożona, przecież nie zna jeszcze przyczyny
      poronienia. Poza tym ten progesteron bez badań dziwi mnie.
      Koniecznie zbadaj hormony, toksoplazmozę, cytomegalię w obu klasach, chlamydię,
      nasionka. Ja badałam jeszcze listeriozę i boreliozę
      • agabilinska2 Re: poroniłam w 2 tygodniu....i co dalej? 29.04.05, 09:22
        kurde cała GLUPIA jestem i sama nie wiem co mam z tym zrobić!! chyba jednak
        zastosuje sie do zalecen mojej gin! trzeba komus wierzyć chociaż wolałabym
        starać sie od razu! ale poczekam, wydaje mi sie że tam wszystko sie obkurcza no
        i pobolewaja mnie jajniki, a ostatnia rzecz na którą mam ochpte to seks! to
        znak że jeszcze niee jestem gotowa; do lekarza mam przyjść po okresie i wtedy
        powiedziała, że bedizemy myśleć czy juz dzidzi można;odebrałam też wyniki bety
        = 2,3 /dzoeki temu nie mam zabiegu/i toxoplazmozy- też ok; najbardziej wkurza
        mnie fakt, ze nie wiem co było przyczyną i sie nigdy nie dowiem!
        • wij-drewniak Re: poroniłam w 2 tygodniu....i co dalej? 29.04.05, 12:06
          Jeśli masz już tak niską betę to znak, że chyba wszystko OK. Ja jeszcze swoją
          muszę sprawdzić po skończeniu krwawienia. Ginka powiedziała, że jak spadnie do
          tych 0-2 IU to znaczy, że można się starać, bo wszystko dokładnie się
          oczyściło. Ale jak nie masz ochoty na seks to znaczy, że głowa jeszcze
          niegotowa.
          Ja się godzę z tym, że nie wiadomo jaka przyczyna. trudno przy pierwszej takiej
          sytuacji wytaczać armatę. Ale jak teraz będą problemy z zajściem lub
          utrzymaniem to będę dalej się badać.
          Z nowych badań oprócz bety dostałam jeszcze na toxo IgM, bo wcześniej oba miana
          miałam ujemne. Przed staraniami robiłam też cytomegalię i nic więcej. Teraz
          jeszcze może dorzucę różyczkę, bo nie jestem ani pewna czy chorowałam ani czy
          byłam szczepiona (choć teoretycznie powinnam była być).
          Musi być lepiej. Mnie pociesza trochę ta statystyka , że połowa ciąż kończy się
          tak jak moja a dziewczyny nawet nie mają świadomości że były w ciąży. Ja nie
          myśle na razie o żadnej swoje winie, lekarka powiedziała, że to
          najprawdopodobniej wina genów, że zarodek był wadliwy.
        • lidek0 Re: poroniłam w 2 tygodniu....i co dalej? 02.05.05, 07:25
          Sdąd ta pewnośc, że nigdy nie poznasz przyczyny? Przecież wyniki badań moga
          wiele powiedziec i być może ją znależć. Ja co prawda po długim czasie,a le się
          dowiedziałam /konowal po pierwszym poronieniu nic minie zlecił/
    • izutek Re: poroniłam w 2 tygodniu....i co dalej? 02.05.05, 18:53
      diewczynki.. ja tez poronilam 10 dni po spodziewanej @... bylo strasznie i
      nigdy o tym nie zapomne.. ale pragnienie przewazylo.. i stralismy sie.. dzisiaj
      zrobilam test ( dni przed @ - wiec jeszcze nie do konca sie ciesze.. ale
      nadzieje mam ogrona..) - i sa II!!!! modle sie o to, zeby tym razem wszystko
      bylo dobrze...
      • aggutek Re: poroniłam w 2 tygodniu....i co dalej? 02.05.05, 22:05
        Izutku!!! To jest bardzo, bardzo dobra wiadomość smile) wiem że nie chcesz
        zapeszać ale i tak Ci gratuluję smile) aż mnie język świeżbi żeby napisać
        "a nie mówiłam!!!" smile) trzymajk się cieplutko.
        • izutek Re: poroniłam w 2 tygodniu....i co dalej? 03.05.05, 00:59
          dziekuje.. ale jeszcze staram sie opanowac emocje... wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka