Dodaj do ulubionych

CLOSTILBEGYT ktoś brał?

04.06.05, 12:02
Cześć!
Od jakiegoś czsu staram się o drugą dzidzię i gin zaproponował mi właśnie ten
lek na poprawę jajeczkowania. Stosuje się to przez dwa cylke. Jeden cykl
stosowałam ale chyba bez skutku.
Ale nie o tym chciałam...
Doczytałam się właśnie, że po lekach wywołujących owulację występuje ryzyko
wad rozwojowych u płodu. No i nieźle się wystraszyłam i nie wiem czy mam
stosować to kolejny miesiąc czy nie???

dziękuję za wszelkie odpowiedzi
Obserwuj wątek
    • szasza8 Re: CLOSTILBEGYT ktoś brał? 04.06.05, 12:16
      Przepraszam a gdzie to wyczytalas????
      • marmon29 Re: CLOSTILBEGYT ktoś brał? 04.06.05, 12:20
        o rety, na prawde?
        pierwsze słyszę
        ???????????
        to chyba najpopularniejszy lek do stymulacji hmmm
    • bannydt Re: CLOSTILBEGYT ktoś brał? 04.06.05, 13:37
      A jest tu ktoś kto brał clostilbegyt(czy jak mu tam, bo na recepcoe odczytać
      nie moge) i ma tego efekty? bo jak teraz dostane(oby nie) @ to mam zacząć go
      brać.da to coś czy tylko taki pic na wode i działa na co 1000 pacjentke?taki
      wtęp do dalszej męki?
    • szasza8 Re: CLOSTILBEGYT ktoś brał? 04.06.05, 14:14
      szukaj "clo" na forum. tam wszystkiego sie dowiesz
      • agang Re: CLOSTILBEGYT ktoś brał? 04.06.05, 14:26
        nie wyczytałam dokładnie o tym leku tylko ogólnie o lekach stymulujących
        owulację w książce "Ginekologia i położnictwo" pod red. Gerharda Martiusa,
        Meinerta Breckwoldta, Albrechta Pfleiderera wzdawnictwo Urban and Partner
        • agang Re: CLOSTILBEGYT ktoś brał? 04.06.05, 14:57
          str.619
          leki o działaniu teratogennym

          i tu m.in. :
          cyt. ...Leki wywołujące owulację
          Miesiąc I-III
          Blastogeneza, Organogeneza
          Wada wrodzona Poronienie Rodzaj wady
          + + ryzko zespolu Downa
          22-25% wady cewy nerwowej
          *rozszczep kregoslupa
          *bezmzgowie
          *przepuklina rdzeniowo-oponowa
          *zarosniecie przelyku
          itd. itd.
          wady ukladu sercowo naczyniowego, moczowego,plciowego,miesniowego
          pod spodem UWAGA
          Po ekspozycji na klomifen i zajsciu w ciaze mozna sie liczyc w 90% przypadkow z
          urodzeniem zdrowego dziecka



          • invicta1 Re: CLOSTILBEGYT ktoś brał? 04.06.05, 19:12
            agang napisała:

            > str.619
            > leki o działaniu teratogennym
            >
            > i tu m.in. :
            > cyt. ...Leki wywołujące owulację
            > Miesiąc I-III

            ale to chyba znaczy, że gdybyś będąc w 1-3 miesiącu ciąży zażyła ten lek, to
            wtedy on mógłby uszkodzić płód
            wyrwane to z kontekstu i trudno się odnieśc, ale na ulotce clo nic o tym nie
            wspominają
    • kocio-kocio Re: CLOSTILBEGYT ktoś brał? 05.06.05, 00:30
      Ja nie brałam (być może jeszcze nie brałam...).
      Ale znam taką jedną co ma 3 dzieci po CLO.
      Absolutnie zdrowe wszystkie :o)
      • agang Re: CLOSTILBEGYT ktoś brał? 05.06.05, 09:49
        dzięki za odpowiedzi
        bo ja sobie właśnie myślałam o takim przypadku kiedy w czasie spodziewanej@ ma
        się plamienie i kobieta myśli że nie jest w ciąży itd.

        ale ja to zawsze lubię się na zapas martwić

        pozdrawiam papa
    • sabi35 Re: CLOSTILBEGYT ktoś brał? 06.06.05, 08:58
      Ja też to słyszałam od mojej szwagierki, że clo jako lek hormonalny może
      wywołać zaburzenia płciowe u męskich płodów. Dlatego przepisuje się go bardzo
      ostrożnie. Tak samo progesteron ma jakiś wpływ na to.
      Przypuszcza się, że wogóle zażywanie hormonów w czasie ciąży może obniżać
      płodność w dorosłym wieku.
      Na pocieszenie wam dodam, że moja szwagierka zaszła po clo, rozważywszy
      wszystkie za i przeciw smile
      • invicta1 Re: CLOSTILBEGYT ktoś brał? 06.06.05, 10:16
        sabi35 napisała:

        > Ja też to słyszałam od mojej szwagierki, że clo jako lek hormonalny może
        > wywołać zaburzenia płciowe u męskich płodów. Dlatego przepisuje się go bardzo
        > ostrożnie

        Jezuniu mam nadzieję, ze szwgierka to zmysliła. Nigdzie się tego nie doczytałam,
        a sama jem closad, poza tym Sabi niestety clo bardzo częśto lekarze
        przepisują-powiedziałabym nawet, ze hurtowowsad
        please podaj jakieś wiarygodne źródło informacji o szkodliwości clo dla
        dzidziusia, albo chociaż powiedz czy dziecko szwagierki jest zdrowe?
        pozdrawiam
        • invicta1 Re: CLOSTILBEGYT ktoś brał? 06.06.05, 10:17
          aha clostillbegyt nie jest zadnym hormonem
          • sabi35 Re: CLOSTILBEGYT ktoś brał? 06.06.05, 10:20
            Nie, to fakt, ale ingeruje w gospodarkę hormonalną organizmu.
            • invicta1 Re: CLOSTILBEGYT ktoś brał? 06.06.05, 10:24
              to prawda-idę szukać wątku na trudnych-aha lekarz mówił mi, ze clo jest w użyciu
              jakieś 40 lat-więc chyba już mogą być wiarygodne wyniki badań-o ile je prowadzą...
              cholera, ze też normalnie człowiek w ciążę zajść nie może
              apropos-robię sobie wkrótce wakacje od leków-będę piła zioła-one przynajmniej
              nie powinny pustoszyć organizmu jak ta cała chemiasad
        • sabi35 Re: CLOSTILBEGYT ktoś brał? 06.06.05, 10:18
          Jest zdrowe (chłopczyk, ale te zaburzenia mogłyby się ujawnić dopiero w
          dorosłym życiu).
          Na temat clo napisałam obszerniej na Trudnych Staraniach, w wątku hormony.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka