Dodaj do ulubionych

ide do lekarza cała w strachu.....

23.08.05, 12:02
Juz 5 dni mija od terminu (NIE!)spodziewanej @.
Na tescie owu wyszly dwie blade. Na tescie quick II ładne.
Pisałam juz na forum, ze sie bardzo denerwuje bo nie mam zadnych!!!!!
objawów. Nic a nic.
Poza tym moj gin jest na urlopie do konca miesiaca.
Znalazlam "zastepczego" gina ( gabinet z usg) i ide dzisiaj wieczorem.

Dziewczyny, jak ja sie boje strasznie. I denerwuje.
Jejku, zeby wszystko bylo ok.
Trzymajcie kciuki! Prosze
Obserwuj wątek
    • ktat Re: ide do lekarza cała w strachu..... 23.08.05, 12:12
      bedzie dobrze!!!!!!!!!!
      trzymamy kciuki
      i czekamy na wiesci
      • cota Re: ide do lekarza cała w strachu..... 23.08.05, 12:16
        ja tez trzymam i...już bardzo zazdroszczę. Ja miałam nadzieję sad ale dostałam
        luteinę i dziś @...mam nadzieję, że następny raz będzie owocniejszy.
        • nadjeschda Re: ide do lekarza cała w strachu..... 23.08.05, 12:27
          cota-co to znaczy "dostałam " luteine????
          • asiulka1976 Re: ide do lekarza cała w strachu..... 23.08.05, 12:29
            chyba luteina na wywolanie @ :o(


            nadjeschda nie denerwuj sie to dzidzi szkodzi !!!!!!!
            • misia_7 Re: ide do lekarza cała w strachu..... 23.08.05, 12:35
              nadjeschda, trzymam kciuki! jesteś jeszcze w bardzo wczesnej ciąży, więc na
              Usg może nie być widać, ale pewnie ta wizyta Cię uspokoi! trzymam kciuki
          • cota Re: ide do lekarza cała w strachu..... 23.08.05, 12:38
            nie dostałam @, niestety beta <1 no i luteinę na wywołanie okresu. Ciązy brak,
            a okres jakoś trzeba było wywołać.
    • inga300 Re: ide do lekarza cała w strachu..... 23.08.05, 15:34
      Na pewno wszystko bedzie ok!!!Trzymamy kciuki za następna zafasolkowaną!!!daj
      znać co i jak po wizycie.
      pozdrawiam, bedzie dobrze!!!!!
      • beckas1 Re: ide do lekarza cała w strachu..... 23.08.05, 19:55
        tysiąc wielgachnych kciukasów trzymam.....
    • pszczolaasia Re: ide do lekarza cała w strachu..... 23.08.05, 21:57
      i co gdzie jesteś???????????? daj znać!!!!!
      • ktat Re: ide do lekarza cała w strachu..... 24.08.05, 08:55
        czekamy na informacje ....

        pzdr
      • nadjeschda byłam i ...........niczego się nie dowiedziałam;(( 24.08.05, 08:57
        Byłam u gina,powiedziałam, ze to 32dc, ze cykle regularne, ze wynik na
        tescie=II.
        A gin powiedział, ze badanie na obecna chwile nic nie da. Ze trzeba odczekac,
        bo...roznie byc moze. Ze nie bedzie mnie naciągał, że mam odczekac jeszcze 2
        tygodnie. Ze to moze byc ciąża, ale może też być pozamaciczna, albo pusty
        pęcherzyk. Że na te chwilę najlepszym kryterium jest test.

        Ja stara schizaczka, juz sobie "wyświetliłam", ze moze to dlatego, ze nie mam
        zadnych objawów. Tylko tyci-tyci spuchły mi cycki. Gin na to, ze kazdej
        nicierpliwej pacjentce tak mowi. Nadmienie, ze to nie jest lekarz do ktorego
        chodze (moj na urlopie do konca sierpnia).
        Zapisał mi luteine, ale....wiecie co ja poczekam na mojego gina. Tak sobie
        mysle, tamten mnie nie znał, nie zbadał i zapisał lek.

        Niepokoję się, a właściwie to ta niepewność, która miałam przed terminem @ sie
        przeciągnęła-jak ja wytrzymam te 2 tygodnie????

        I co wy na to dziewczynki??

        • kasiulka82 Re: byłam i ...........niczego się nie dowiedział 24.08.05, 09:03
          Kochanie, nie martw się. 1 września już za tydzień, leć od razu do swojego
          lekarza. Ja wybieram się dzisiaj (41 dc) i strasznie się bojęsadAle Ty się nie
          martw, wszystko się ułoży!!!Urodzisz zdrową dzidzię.
          • czekajacaa Re: byłam i ...........niczego się nie dowiedział 24.08.05, 09:32
            Na pewno za tydzień jak pójdziesz Twój lekarz powie Ci, że za niecałe 8 miesięcy będziesz mamą. Tylko się teraz nie denerwuj, bo dzidzia to czuje smile Pozdrawiam i wszystko będzie dobrze, zobaczysz.
        • marijohanna Re: byłam i ...........niczego się nie dowiedział 24.08.05, 09:31
          na Twoim miejscu zrobilabym bete i za dwa dni ponownie.
          • marijohanna ps. 24.08.05, 09:31
            i progesteron!!
          • ktat Re: byłam i ...........niczego się nie dowiedział 24.08.05, 09:34
            a luteine bym brała napewno
            bo po pierwsze jest ona na podtrzymanie
            a jesli test sie myslil tfutfu to przyjdzie @
            napewno nie zaszkodzi

            no mi tez gin powiedzial w 40dc ze za wszesnie moze byc i na badaniu nie bedzie
            nic widac i dal luteine ale przyszla @ ( z tym ze ja mialam testy negatywne )
            bedziesz miala zdrowa dzidzie nie zamartwiaj sie
            • misia_7 Re: byłam i ...........niczego się nie dowiedział 24.08.05, 10:23
              a ja bym luteiny nie brała skoro zapisał w ciemno, ale przecież Ci nie
              zaszkodzi. Tylko wcześniej oznacz sobie swój własny progesteron.
              Ostatnio brałam Duphaston na podtrzymanie, ale miałam wysoki progesteron i to
              było bez sensu, bo przyczyna krwawień była inna. Dopiero teraz to wiem.
              Idź nawet dziś, zrób badanie krwi , oznacz poziom bety HCG i progesteronu, po
              48 h powtórka bety i będziesz spokojna.
              Jak wytrzymasz 2 tygodnie? ja tez pierwszą wizytę mam dopiero w poniedziałek,
              bo ginka na urlopie. Zrób te badania, to się uspokoisz. Dlaczego od razu
              zakładać najgorsze?? Przecież będzie OK!
              • kate05 Re: DO MISIA_7 24.08.05, 10:38
                Misia!
                czy możesz napisać coś więcej na temat tego Duphastonu i wysokiego
                progesteronu? Bo ja mam podobnie - w badaniach progesteron wychodzi wysoki, a
                gin. przepisał Duphaston na skąpe @. Ja go nie biorę, a może powinnam???
              • sabi35 Re: byłam i ...........niczego się nie dowiedział 24.08.05, 12:50
                Ja mieszkam w kraju, gdzie nie daje się progesteronu, a już napewno nie w
                ciemno. Naprawdę nie boicie się łykać hormonów na zasadzie, to napewno nie
                zaszkodzi (czasem mam wrażenie, że lekarze w Polsce dostają jakąś prowizję za
                przepisywanie Duphastonu)?
                Większość ciąż jest najzupełniej normalnych, nic się nie dzieje, dziecko sobie
                rośnie, a potem dojrzewa.
                Zaufajcie swojemu organizmowi i naturze, wszystko będzie dobrze! I nie
                nakręcajcie się niepotrzebnie!
                • marijohanna Re: byłam i ...........niczego się nie dowiedział 24.08.05, 13:20
                  sabi35 napisała:

                  > Ja mieszkam w kraju, gdzie nie daje się progesteronu, a już napewno nie w
                  > ciemno. Naprawdę nie boicie się łykać hormonów na zasadzie, to napewno nie
                  > zaszkodzi (czasem mam wrażenie, że lekarze w Polsce dostają jakąś prowizję za
                  > przepisywanie Duphastonu)?
                  > Większość ciąż jest najzupełniej normalnych, nic się nie dzieje, dziecko sobie
                  > rośnie, a potem dojrzewa.
                  > Zaufajcie swojemu organizmowi i naturze, wszystko będzie dobrze! I nie
                  > nakręcajcie się niepotrzebnie!
                  >

                  BRAWO!!! MOJE SLOWA!!! skad jestes??
                  • sabi35 Re: byłam i ...........niczego się nie dowiedział 24.08.05, 13:37
                    Jestem z Polski wink a mieszkam w Niemczech. Myślę, że dla wielu dziewczyn
                    wizyta u niemieckiego ginekologa byłaby szokiem.
                    • chimba Re: byłam i ...........niczego się nie dowiedział 24.08.05, 14:21
                      sabi35 napisała:

                      > Jestem z Polski wink a mieszkam w Niemczech. Myślę, że dla wielu dziewczyn
                      > wizyta u niemieckiego ginekologa byłaby szokiem.
                      >

                      To powiedz mniej więcej jak wygląda taka wizyta, proszę.
                      • sabi35 Re: byłam i ...........niczego się nie dowiedział 24.08.05, 14:42
                        smile
                        Wizyta jak wizyta, rozmowa, badanie, USG jak trzeba, rozmowa.
                        Nie dostajesz progesteronu, nawet jak plamisz w ciąży, nie każą ci leżeć, nie
                        panikują. Możesz usłyszeć, że pierwsze 3 miesiące to kwestia natury i twojego
                        organizmu. Nie zlecają badań na wyrost, hormonów, Bety itd. (nie możesz sama,
                        bo to u lekarza pobierają krew i wysyłają do laboratorium).
                        Długo by opowiadać, jak słyszę, że dziewczyny po jednym poronieniu w Polsce
                        mają zakaz seksu, sportu, jedzenia ostrych rzeczy, i nakazany Duphaston, to
                        czuję się jak alien chodząc do niemieckiego lekarza. A z drugiej strony, są
                        zawsze na bieżąco i jak pytasz o wiele rzeczy, to mówią, tak kiedyś tak było,
                        ale wie pani, medycyna nie stoi w miejscu itd.
                        Ja nie mówię, że jest lepiej, jest inaczej!
                        • marijohanna Re: byłam i ...........niczego się nie dowiedział 24.08.05, 15:49
                          sabi35 napisała:

                          > smile
                          > Wizyta jak wizyta, rozmowa, badanie, USG jak trzeba, rozmowa.
                          > Nie dostajesz progesteronu, nawet jak plamisz w ciąży, nie każą ci leżeć, nie
                          > panikują. Możesz usłyszeć, że pierwsze 3 miesiące to kwestia natury i twojego
                          > organizmu. Nie zlecają badań na wyrost, hormonów, Bety itd. (nie możesz sama,
                          > bo to u lekarza pobierają krew i wysyłają do laboratorium).
                          > Długo by opowiadać, jak słyszę, że dziewczyny po jednym poronieniu w Polsce
                          > mają zakaz seksu, sportu, jedzenia ostrych rzeczy, i nakazany Duphaston, to
                          > czuję się jak alien chodząc do niemieckiego lekarza. A z drugiej strony, są
                          > zawsze na bieżąco i jak pytasz o wiele rzeczy, to mówią, tak kiedyś tak było,
                          > ale wie pani, medycyna nie stoi w miejscu itd.
                          > Ja nie mówię, że jest lepiej, jest inaczej!
                          >

                          dokladnie takwink
                          ja jestem zadowolona.
                          • marijohanna progesteron i rozne glosy 24.08.05, 15:52
                            nalezy leczyc "przyczyne" niedomogi lutealnej a nie faszerowac progesteronem.
                            przynajmniej w niemczech sie tak praktuje.
                            po sobie moge powiedziec, ze mi wg tej kuracji progesteron skoczyl z ok. 10 (co
                            tez jest niezle i nie mam niedomogi) na srednio 20 w 17 dniu cyklu. czyli dzialasmile)
    • magdulka26 Re: ide do lekarza cała w strachu..... 24.08.05, 12:45
      Lekarz postapił bardzo słusznie,na tym etapie nic jeszcze nie widać.Najlepiej
      isc do lekarza 2 tyg po spodizewanym terminie @,sa bardzo duże szanse że
      zobaczysz bijące serduszko,ja bynajmniej widziałam już w 6 tc wink
      Troszkę cierpliwości,powodzenia.
      • misia_7 do Kateb05 24.08.05, 15:17
        nie znam Twojego przypadku, ale ja też bym nie brała, lekarze co chwile
        przepisują luteine i duphaston nawet przy błahych problemach np. że cykl jest
        dłuższy o 3 dni od przecietnego. Przecież to paranoja.
        Badania nad sensem podawania takich preparatów na podtrzymanie ciąży przy
        niskim progesteronie trwają, są różne głosy.
        • misia_7 jeszcze to 24.08.05, 15:22
          Stanowisko Zespołu Ekspertów PolskiegoTowarzystwa Ginekologicznego w sprawie
          miejsca progesteronu we współczesnej ginekologii i położnictwie:


          Poronienienawracające/nawykowe

          Niewydolność ciałka żółtegoi defekt fazy lutealnej dotyczy od 23 do 50% kobiet
          z poronieniaminawracającymi. Polskie Towarzystwo Ginekologiczne rekomenduje by
          wkolejnej ciąży u pacjentek z niedomogą lutealną jako prawdopodobnąprzyczyną
          straty poprzedniej ciąży zastosować zapobiegawczosubstytucję progesteronem lub
          jego pochodnymi natychmiast po zajściuw następną ciążę (28).

          Poronienie zagrażające.

          Nie ma wątpliwości, że niewydolność ciałka żółtego i mała produkcja
          progesteronu może uniemożliwić implantację lub zaburzyć wczesny rozwój ciąży.

          W myśl zaleceń PTG, w przypadkachciąży zagrożonej poronieniem, gdzie podejrzewa
          się niedomogę lutealną, można rozważyć zastosowanie naturalnego progesteronu
          lubjego pochodnych przynajmniej do 12 tygodnia ciąży (28). Nie madowodów na
          szkodliwość stosowanych w dawkach terapeutycznychprogestagenów a szczególnie
          naturalnego progesteronu,dla zarodka/płodu (7).


          • mimoooza to nie takie proste 26.08.05, 09:26
            Nie wiem co jest gorsze - kiedy lekarze bez badań i trochę na wyrost przepisują
            progesteron, czy w ogóle ani nie kierują na badania, ani nie przepisują
            progesteronu... Moja siostra trafiła na lekarza drugiego rodzaju - ani badań,
            ani progesteronu, mimo że miała @ długie i bolesne, co też jest sygnałem
            problemu z progesteronem (i ginka o tym wiedziała), uslyszała "wszystko będzie
            dobrze, niech się Państwo starają". Ta ginekolog ma stopien doktora i robi
            specjalizację z endokrynologii, siostra wierzyła jej i nie pomyślała, by na
            własną rękę zrobić badania hormonów... W ciążę zaszła, ale poroniła w 6
            tygodniu... Udalo im się po kilku miesiącach drugi raz, właściwie od pierwszych
            dni po teście brała Duphaston (bo zaczęła plamić), poszła na zwolnienie
            lekarskie na całą ciążę i dziś mają śliczną, zdrową 3- miesięczną dziewczynkę.
            Można powiedzieć, że wszystko skończyło się dobrze, ale nikt z ich serc nie
            wymarze tego co się stało - poronienia, zabiegu... Może w tym wypadku pomógłby
            właśnie "głupi" progesteron...
            • eda34 Re: to nie takie proste 27.08.05, 19:53
              Dziewczyny piszecie,że jak zadzie się w ciąże to dla własnego spokoju warto
              zrobić betę i progesteron.Ale czy jest jakaś szansa na uratowanie ciązy jeśli
              np wynik bety nie będzie najlepszy?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka