Witam
Zaczęłam się zastanawiać co dzieje się z moim organizmem ponieważ okres
spóźnia mi się około 6-4 dni (w zalezności od obliczeń bo pogubiłam się w tym
miesiącu) i ja wciąż mam plamienia. Zaczęły się one z 3 dni przed planowanym
@, wzmorzyły się w jej dniu i znów wróciły do pierwotnego wyglądu po terminie
zakończenia @. Dodam, że w tym miesiącu przeżyłąm szok, kiedy szwagierka
oznajmiła że ejst w ciąży i zaczęłam brać witaminy więc zastanawiam się czy
opóźnienia te i plamienia nie są spowodowane własnie tymi sytuacjami.
Czy Wy dziewczyny też tak kiedyś miałyści?
Mam się obawiać i wypatrywać jakiejś choroby czy to może to...?
Pozdrawiam serdecznie