Witam !
Kilkanascie dni temu kupiliśmy testy od ewy. Moja żona wyliczyła że jej cykl
trwa 28dni. Kilam razy były jakieś zawirowania (ale to chyba przez tabletki i
chorobę). Z tego co wyczytała wyszło że powinna testować od 6 dni od daty
wystapienia krwawienia (czyli od poprzedniej środy). Zroblismy test w czwarek
i baaardzo jasna kreska , nastepny w piątek (kreska troszke ciemnjejsza ale
daaaaaleko do tej kreski testowej) , nastepny w niedziele i też bbaaardzo
jasny , nastepny we wtorek (baaardzo jasny) , nastepny w środę (i to samo) ,
został nam ostatni. testy wykonywaliśmy co 2 dni o godzinie 17 ...
Nie wiem co o tym myśleć

Od piatku wstrzymaliśmy się z sexem , aby
zwiększyć szanse na chłopca i na samo zapłodnienie

teraz nie wiem , czy był wogóle sens czekać , dziś jak nie pojawi się gruba
krecha (14 dzień cyklu) to chyba damy sobie spokój z tymi testami , bo wygląda
to na ściemę , albo sam nie wiem