Witajcie
Staramy się z M. o dzidziusia już 4 cykl. W pracy mówiłam o tym na początku
dzewczynom (jesteśmy we 3), zresztą druga koleżanka też planowała zajść w
ciążę i dlatego, żeby nie zrobić tego "na raz" ustaliłyśmy pewną kolejność.
Fakt, myślałam, że się uda od razu, a tu nic

A dzisiaj koleżanka która
miała zajść po mnie oświadczyła, że od grudnia ona też zaczyna się starać, bo
jak mi nie wychodzi to ona za mną nie będzie czekać

Co ja mogę na to
poradzić, że się nie udaje, wszystko niby w porządku, jeszcze tylko mój M. ma
zrobić sobie badania. Kurde najchętniej to bym jej nagadała, ale co to da.
Nie mogę zafasolkować razem z nią, bo w biurze zostanie tylko jedna
koleżanka. Nie ma sprawiedliwości na tym świecie. Jeszcze jak uda się jej od
razu to dopiero będzie mi MEGA SMUTNO! A ja będę musiała odłożyć starania

(