Czesc Dziewczynki!
Pisze na tym forum i pomyslam, ze w tej naszej samotnosci i bolu,
moglby nam pomoc jakis pupilek

ja mam np.suczke, jest nam razem wesolo i
tak jakos ona stanowi dla nas mala namiastke dziecka...
Moze to jest jakas recepta? Na przetrzymanie kryzysu, samotnosci itp. Nawet
jesli rzdako bywacie w doku, to spokojny piesek (albo koteK) i tak bedzie
szczesliwy i na pewno bedzie mu lpeij niz w zimnym schronisku)!
W schroniskach (teraz panuja tam straszne warunki-mrozy!), w przytuliskach i
u wolontariuszy czeka mnostwo zwierzakow, do wyboru, do koloru, rasowe takze
(np. labradory).
Moge w miare mozliwosci pomoc w wyborze? Mozna adoptowac takze z innych miast
(czasem trafia sie transport)
Pieski sa tu www.dogomania.pl lub tu forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=664
Ania z Warszawy (ap77@gazeta.pl)