Dodaj do ulubionych

pomyłka:(

09.02.06, 11:02
Miałam testy od Ewy owulacyjne i ciążow. Chciałam zrobić test ciążowy i
pomyliłam zrobiłam owulacyjny. Jaka była moja radość jak zobaczyłam dwie
piękne kreskismilea nagle patrze a to różowy test owulacyjny. Wyobraźcie sobie
rozczarowanie, o mało się nei poryczałam. Do miesiączki zostało mi 5 dni,
owulację miałam 8-9 dni temu. Czy to możliwe aby test owulacyjny wyszedł i
dzisiaj????? O co chodzi???? Podwójna owulacja? Przecież to nie możliwe?
Obserwuj wątek
    • yskyerka Re: pomyłka:( 09.02.06, 11:06
      Nie, czasem owulacyjny wychodzi, jak jest ciąża.
      Dla pewności zrób jednak ciążowy. smile
      • malgo1001 Re: pomyłka:( 09.02.06, 11:14
        może i nie pomyłka! testy owulacyjne tez wskazyją ciaze, ja siedze tu od dawna
        i kiedys pamietam był taki czas, że dziewczyny miały kilka testów owu i jak im
        coś zostało, to robiły w dniu spodziewanej miesiączki ten sam test owu i
        wychodziła im ciąża.
        A który masz dzis dc, i jakdługie masz cykle?
      • malgo1001 Re: pomyłka:( 09.02.06, 11:17
        jeśli dobrze patrze,to chyba spada ci temperatura? jesli tak to, niezbyt
        dobrze, bo własnie przed @ spada tempka
        • miyoki Re: pomyłka:( 09.02.06, 11:25
          nie to nie mi ja nie mierzę temperatury. Do miesiączki zostało 6-7 dni dzisaj
          jest 22 dzień cyklu cykle mam przeważnie 28 dniowe. Owulacja była 12-14 dc. Nie
          wiem chciałam iść na betę, odstawilam luteinę myśląc, że nic z tego w tym
          miesiącu i teraz nie wiem co robić. Ale obawiam się, że na betę może być za
          wcześnie?
          • wrotka13 Re: pomyłka:( 09.02.06, 11:28
            a dlaczego nie zrobisz testu ciążowego, skoro je masz?? Wtedy prawdobodobnie
            się wyjaśni. Rób szybciutko i dawaj znaćsmile
            • bastet7 Re: pomyłka:( 09.02.06, 11:31
              JEszcze chyba troszkę za wcześnie na test ciążowy. NIe nakręcaj się, ale bądź
              dobrej myśliwink))
            • miyoki Re: pomyłka:( 09.02.06, 11:33
              no nie wyjaśniło się niestety, wydaje mi się podkreślam wydaje mi się że jest
              bardzo blada druga kreska. No ale chyba jest ale taka super blada. Narobiłam
              sobie nadziei i boje się rozczarowania. Chciałam tą betę aby nie żyć nadzieją
              kilka dni kolejnych i aby się wyjaśniło.
              • malgo1001 Re: pomyłka:( 09.02.06, 11:35
                rozumiem, ze ta bladziutka kreseczka jest na teście ciążowym?
                Jeśli tak, tomożesz sie delikatnie już, żeby nie zapeszyć-CIESZYĆsmile
                • miyoki Re: pomyłka:( 09.02.06, 11:36
                  ta delikatna kreseczka na teście ciążowym właśnie.
              • miyoki Re: pomyłka:( 09.02.06, 11:35
                Wiecie może to głupie co napiszę, bo wiem, że do okresu jeszcze tyle dni
                wszystko może sie zdażyć, ciąża biochemiczna itp. ale gdyby miała taka być to
                chciałabym wiedzieć, że była mimo, że byłoby mi przykro, to wiedziałabym, że
                jesteśmy zdolni do zapłodnienia, że mam drożne jajowody, a przyczyn bym szukała
                w niezagnieżdżeniu się jajeczka. Trochę to ułatwia diagnostykę późniejszą.
                Dziękuję wam wszystkim za wsparcie i pomocsmile
                • sylvia_b Re: pomyłka:( 09.02.06, 11:40
                  Ja mam to samo wink
                  Wiele dziewczyn tutaj krzyczy "po co robisz test przed dniem spodziewanej @,
                  robisz sobie tylko złudna nadzieję". A ja tak samo jak Ty. Wolę wiedzieć, że
                  była, nawet gdybym miała dostać @, bo wtedy przynajmniej bym wiedziała, ze cos
                  jest nie tak własnie z zagnieżdżaniem.
                  • miyoki Re: pomyłka:( 09.02.06, 11:45
                    krzyczą bo większość raz to już przeżyła, tą nadzieję i radość i utratę nadziei
                    i rozpacz. Więcej tak nie chcą. Wiem, że mi też by było przykro, ale
                    racjonalnie analizując wolę wiedzieć.
                    • sylvia_b Re: pomyłka:( 09.02.06, 11:53
                      Wiem i rozumiem doskonale, bo raz tez to przeżyłam. Ta nadzieje i strach (bo
                      akurat kilka dni po tescie się mocno przeziebiłam) i wiem jak to boli. Ale mimo
                      wszystko chcę wiedziec za każdym razem.
    • ania1976r Re: pomyłka:( 09.02.06, 11:54
      Przy ostatnim cyklu postanowilam sprawdzac testami owulacyjnymi jak dlugo jest
      podwyzszony hormon LH i tak:
      11dc – kreska testowa troche slabsza od kontrolnej
      12dc – kreska testowa troche slabsza od kontrolnej
      13dc – kreska testowa wyraznie mocniejsza od kontrolnej
      14dc – kreska testowa wyraznie mocniejsza od kontrolnej
      15dc – kreska testowa wyraznie mocniejsza od kontrolnej
      16dc – kreska testowa wyraznie mocniejsza od kontrolnej
      17dc – kreska testowa wyraznie mocniejsza od kontrolnej

      zabraklo mi testow wiec dalej nie sprawdzalam. Nadal nie wiem dlaczego tak sie
      dzialo.

      Mialam badany LH z krwii w 12dc (16 jednostek) i 13dc (99 jednostek – ponad
      norme). Byl wyrazny skok.
      Temp. tez wzrosla: 14dc 36,6 a 15dc 36,9 i pozniej utrzymywala sie wysoko. Byl
      jeszcze jeden skok w 25dc. Test ciazowy w 26dc wyszedl negatywny. W 28dc temp.
      spadla 36,7 i dostalam wredna @ sad

      U mnie niby wszystko idealnie a ciazy nadal nie ma sad (8 cykli)
      Nie wiem jak dlugo jeszcze u mnie hormon LH utrzymywal sie na tak wysokim
      poziomie i dlaczego!
      Moze ktoras z Forumowiczek dowiedziala sie dlaczego tak sie dzieje i czego to
      jest oznaka?
      Pozdrawiam!
      Ania
    • nadjeschda Re: pomyłka:( 09.02.06, 12:05
      We wrzesniu 1szy test ktory zrobilam to byl wlasnie test owu od Ewy-kilka dni
      przed spodziewana @.
      Wyszla druga blada.
      Za kilka dni zrobilam ciazowy (i to nie jedensmile)
      Wyszly II.
      Tezrsty owu wczesniej moga wskazywac ciaze.
      glowa do gorysmile)

      p.s.
      niestety starciłąm maluszka w 6tcsad((( i znowu tu jestem
    • arras-k Re: pomyłka:( 09.02.06, 13:02
      Jak widać testy są zawodne.
      • miyoki Re: pomyłka:( 09.02.06, 17:41
        No i zrobiłam betę i ciąży nie ma wynik 1,85. Fakt że to 8 dzień po owulacji no
        może 9 a nie powinno się robić ponoć przed 10 no ale myślę, że gdyby ciąża była
        to i beta by była nieco wyższa. Ale co z tymi testami owulacyjny dwie krechy,
        ciążowy jedna blata bardzo blada no ale kreska. Może ja mam na stałe te hormony
        w krwi w jakiś śladowych ilościah???
        • yskyerka Re: pomyłka:( 09.02.06, 18:07
          Pospieszyłaś się z tą betą. 10-12 dni to minimum.
          Wcześniej nie ma sensu testować. Zobacz:

          NORMY DLA PIERWSZYCH DNI PO OWULACJI
          (DPO-dni po owulacji)
          10 DPO --
        • malgo1001 Re: pomyłka:( 09.02.06, 21:25
          słuchaj miyoki! wydaje mi się, że nie możesz mówićże ten cykl sracony, teraz
          tak patrzę to masz wynik powyżej 1, a jeśli nie jestes w ciąży to zawsze wynik
          nawet w terminie @ wychodzi poniżej 1. U ciebie w 8 d po owu jest powyżej 1.
          Wiesz przeciez że beta HCG przyrasta ok. 66% na dobę. A jeśli norma jest od
          10dc od 5, to może i u ciebie sie podwoi i bedziesz miała w okolicach 5.
          Nie chce ci dawac nadziei, bo ja ta nadzieja żyje z cyklu na cykl od półtora
          roku i jak przychodzi @ to wyje jak pies.... Ale tu na serio wydają mi się duze
          szanse. A dla pewności zobacz jeszcze na ten swój wynik BHCG i zobacz jakie
          normy podają, bo u mnie tak jak pisałam wcześniej, ciążę wyklucza sie jak wynik
          jest poniżej 1.
        • arras-k Re: pomyłka:( 09.02.06, 21:30
          Mi beta jak nie byłam w ciąży wyszła 0,2 takzę twoja jest znacznie wieksza -
          chociaż raczej "nie-ciążowa"
          • miyoki Re: pomyłka:( 09.02.06, 21:42
            Dziękuję Wam bardzo za nadzieję. Same wiecie jak ona jest ważna choćby nawet po
            to aby z optymizmem ruszyć w kolejny cykl. Boję się już nakręcać. Rano pewnie
            nie wytrzymam i powtórze test ciążowy. Robie go reguralnie od 2 dniwink
            Przedwczoraj czysty jedna krecha, dzisiaj bladziocha bardzo, zobaczę jutro. Ale
            przestałam brac tą luteinę, i to mnie martwi...ach...Wiecie co dzisiaj sobie
            tak pomyślałam, że gdyby nie te 7 miesięczne starania, czekania to może aż tak
            bym się nie cieszyła później udaną ciążą, nie przeżywałabym tego tak jak teraz
            pewnei będę przeżywać. I te misiące starań dają nam może większą radość z
            dzidzi niż gdyby stało się to za pierwszym razem. Trochę pewnie każdemu
            przewartościował się świat. Mi na pewno. Więc to staranie ma też i pozytywny
            wydzwięk oby nie było za długie i zakończyło się sukcesem dla każdegosmile A wy
            dziewczyny jak w tym miesiącu już po owulacji? Czy przed staraniami. Aaa normy
            mam podane od 4 tygodnia ciąży 40-448 wcześniej norm nie mam.
            • yskyerka Re: pomyłka:( 09.02.06, 21:58
              Z kolejnymi testami poczekaj kilka dni. Szkoda nerwów i pieniędzy. Jeśli to
              rzeczywiście ciąża, to lepiej zobaczyć dwie porządne kreseczki niż dopatrywać
              się bladego cienia.
              • miyoki Re: pomyłka:( 09.02.06, 22:15
                masz rację. poczekam do wtorku powinnam wtedy dostać okres
    • miyoki Re: pomyłka:( 10.02.06, 09:27
      No nic wyjaśniło się wszystko dzisiaj. Zrobiłam kolejny test i już nie ma nawet
      cienia kreseczki. Na początku wydawało mi się, że coś tam może i się pojawia,
      ale to chyba zwidy. Test jest czysty i nawet po 2 godzinach od zrobienia nadal
      nic. To znowu nie ciąża. Ciekawe co z tymi testami, w zeszłym miesiącu też tak
      miałam, że była jedna bardzo, bardzo blada kreska a przy kolejnym teście już
      nic. Mam dość tego starania. Chyba odpuszczę sobie na jakiś czas. Wstyd mi za
      swoją glupotę. Durna baba ze mnie. A głupsza tym bardziej, że miesiączka we
      wtorek, dzisiaj już mnie mocno brzuch boli wiec pewnie będzie nawet wcześniej a
      ja ciągle myślę sobie bezwiednie... a może... Durana baba blądyna. Więc
      dziewczyny ja odpuszczam starania na miesiąc conajmniej. Muszę odpocząć i zająć
      się czymś innym niż dziecko i dziecko, tym bardziej, że mąż jakoś jabkby go to
      nie obchodziło wogóle a przynajmniej nie czuję wsparcia wiec i z tego powodu
      mam dość. Więc trzymajcie się. Owocnych starń, wpadnę może za kilka dni tu aby
      zobaczyć, której z was się udało... oby było was jak najwięcej. Ja odpadam.
      Gdzieś w głębi duszy wiem, że mi się nie uda, nadzieja, nadzieją ale pojawia
      się taka intuicja że i tak nic z tego, że nie będę miała dzieci. No tak mam jak
      nie mogę sobie czegoś wyobrazić to to się nei staje. Przy pierwszej ciąży tak
      byłam nią zaskoczona, że nie mogłam sobie wyobrazić że już niedługo będzie z
      nami dzidzia. Nie mogłam sobie wyobraźić jej, nas z nią, we wszystko
      niedowierzałam no i poroniłam w 12 tygodniu ciąży. A teraz ciąża jest dla mnie
      takim cudem, że nie mogę sobie wyobraźić, że i on mnie spotka. Nie mogę sobie
      wyobraźić, że mam dzisię w brzuszku, że kopie, że brzuch mi rośnie.... dla
      niektórych jest to może naturalne a dla mnie cud. Człowiek w człowieku.
      Niesamowite. A że cuda mi się w życiu jakoś nie przytrafiają więc i na ten nie
      mam co liczyć. Ale się rozpisałam.smile Trzymajcie się i powodzenia trzymam
      przynajmniej za was kciukismile
      • sylvia_b Re: pomyłka:( 10.02.06, 10:05
        No co Ty?! Zwariowałaś?! NIE PODDAWAJ SIĘ! W końcu kiedys sie uda!!!
        Najwazniejsze to się nie załamywać. Tak powiedziała mi moja mama, kiedy
        wróciłam z płaczem od gina, ze nie jajeczkuję. I ma w tym duzo racji.
        Odpocznij, faktycznie zajmij sie czyms innym niż obsesyjnym mysleniem o
        dziecku, a zobaczysz, że samo przyjdzie. To tak jest.
        Wiesz, mam dwie znajome, które przez lata, długie lata, usiłowały zajść w
        ciążę. I nic. Obie w końcu zdecydowały sie na adopcję. I wiesz co? Jak juz
        miały dzidzie w domu, to obu pusciły blokady psychiczne i krótko po tym
        urodziły swoje własne, zdrowe dzieciaki wink Naprawdę. Znam dwa takie przypadki
        dosłownie z mojego podwórka, bo obie mieszkaja na moim osiedlu.
        Więc sie nie załamuj, pogadaj z ginem, moze z psychologiem fajnym jakimś i
        znajdx jakąś fajna pasję. I ciesz się seksem dla seksu (Boże! jak to
        zabrzmiało!), a nie przymusowym w celu poczęcia. Bedzie dobrze.
        A Twój mąż tak sie może zachowuje, bo tez juz jest zmęczony. A może tez tak
        być, że winy szuka w sobie, ale Ci o tym, nie mówi. Faceci sa duzo bardziej
        skryci i zamknięci w sobie niz my. Daj na luz i pochwal sie nam za jakiś czas
        małą fasolką albo dużą dzidzią.
        Mocno trzymam kciuki!!!
    • miyoki Re: pomyłka:( 10.02.06, 12:00
      Dzięki Sylwia. Nie rezygnuję, ale chcę sobie odpocząć. No ale nadzieji nie mam
      już a na to nie mam specjalnie wpływu.
      • sylvia_b Re: pomyłka:( 10.02.06, 14:13
        Wróci, jak odpoczniesz. Trzymaj sie wink
        • monako77 Re: pomyłka:( 10.02.06, 14:44
          Czytam Twoje posty dotyczące Twoich rozczarowań. Także myślę, że cud poczęcia
          jest czyms tak nieprawdopodobnym że prawie niemożliwym. A jednak to nie tak.
          Chyba powinnaś zawierzyć matce naturze. Tak do końca. I wyluzować (wiem, że to
          b. trudne, jesli się czegoś na maxa pragnie). I pewnie słyszałaś to milion
          razy, ale tak jest - dziecko przychodzi do nas często kiedy się nie
          spodziewamy. Tego małego cudu wiele kobiet nie potrafi sobie wyobrazić - nie
          jesteś sama.To się odbywa tak naturalnie - rośnięcie brzucha, kiedy zaczynasz
          odczuwac ruchy swojego dziecka, cały ten okres ciązy i wicie gniazda wspominam
          jak coś magicznego i dlatego teraz staram się o drugie.
          Życzę Ci więcej wiary - w siebie, oraz w to, co dzieje się czasem poza nami.
          To dobrze, że potrafisz racjonalnie się od tego na chwilę odciąć , czas pokaże,
          że wyjdzies zna swoje. Życzę Ci też dużo uśmiechu, optymizmu i : luuuuuuzzzuuu
          ( czyt. udanego sexu).
          Pozdrawiam cieplutko. Monia. suspicious
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka