Dodaj do ulubionych

"Kiedy się czegoś pragnie.......

    • mentafolia czwartek 21.06.07, 14:04
      No to sobie pogadam sama ze sobą smile)
      Nic nowego dla mnie...

      Mam nastrój do bani,po małej awanturze z córką.
      Zaczęła się odchudzać i uważam że wygląda już jak śmierć na chorągwi.Ona że
      cudownie.Rano pije kawę,jak ja nie zrobię sniadania i jej nie podetknę pod nos
      to je np.sam jogurt.Pitny dodam.
      No i dzisiaj nie wytrzymałam,opieprzyłam jak bułkę z masłem i cały zapas kawy
      wysypałam do kosza.
      To się dowiedziałam,że mam ADHD i żebym sobie łyknęła walerianę.
      Najpierw byłam wściekła,potem smutna,a teraz to smiać mi się z tego chce.

      Trochę mi ulżyło smile)
      • emkz Re: czwartek 21.06.07, 17:26
        To dorośli mają ADHD?? Novum dla mnie... Coś mi się wydaje, że Ty z córką
        macie podobne charakterki, co?wink
        Ech, mi by też się taka dieta kawowa przydała - tylko mi na serio, bo tłuszczyk
        który nagromadziłam w ciąży trzyma mnie się jak rzep... Tymczasem lato tuż tuż,
        a ja bez przerwy w dżinsach...;-(
        Agniesia, super, że wszystko w porządku - to na kiedy masz termin?
        Nie wiem co się z tymi dziewczynami dzieje... To ja z bliźniakami mam czas,
        żeby coś skrobnąćwink, a one się nie odzywają;-(
        • sky1980 Re: czwartek 21.06.07, 17:53
          to jeszcze Inko do mnie skrobnij!!!a sms w ogole doszedl do Ciebie?ze 2 dni
          temu chyba wyslalam...pisz na fluffycloud@gazeta.pl usciski dla chlopakow!

          mentafolia to faktycznie smiesznesmile)))ale Ci powiedziala-smarkata no-ale umie
          ladnie sie obronicwink)))ja sie tez cale zycie odchudzam.teraz mi zeszlo z 5kg
          (jedyny pozytyw w tej sytuacji),mama sie martwi,wszem mowia ze schudlam a ja tu
          wcale rewelacji nie widze i dalej uwazam zeby nie utyc,nie zjesc za duzo i
          takie tam...no-ale ja to stara d...jestem a Twoja cora wciaz rosnie!
          a nastroj to mam dzis do ...bani...nie wiem czy cos albo ktoswink mi go jeszcze
          poprawi...dzis wspominam Polske rok temu,czas kiedy kochalismy sie tak bardzo!!!
          nie mozliwe jest to co dzieje sie teraz!!ze jestesmy osobno,wrodzy a przed nami
          nie 1sza rocznica slubu lecz wlasny rozwod!!!Jezu nie moge tego zniesc!!!jak
          tak o tym mysle to normalnie wyje natychmiast!!!jaka milosc?!gdzie milosc?!byla
          w ogole skoro tak latwo sobie poszla gdy tylko noga tupnieto??
          wypelniam moje dni po brzegi-praca,jakies tlumaczenia dla
          znajomych,benefity,spotkania towarzyskie,internet,sprzatanie,pranie,gotowanie -
          byle nie myslec!!!ale sie nie da...wygladam jak cien-niedospana,wiecznie
          zmeczona...a lzy i tak sie pojawiaja same,smutek i tak wraca...chyba sie
          nigdzie nie wybieram...chyba tylko do tego sadu na rozprawe...
          trzymajcie sie,pa.
          sky
          • mentafolia Re: czwartek 21.06.07, 18:05
            Emkz,to oczywiste że dorosli nie cierpią na ADHDsmile)
            Jak słusznie zauważyła Sky smarkata umie się bronić smile) i chciała mi dac w ten
            sposób do zrozumienia,że przesadzam smile
            Ty Sky nie myśl o datach i rocznicach,tylko o przyszłości.
            Rozpamiętywanie funta klaków nie jest warte.Smutek z tego i placz.
            Fajnie ze chociaż sekcja angielska się odzywa.
            • malutka1939 Re: czwartek 21.06.07, 18:43
              hello
              sekcja świętokrzyska się odzywa!! Tylko troszkę zapracowana jestem smile Tylko
              sekcja włoska tak milczy!
              Ja w pełni przygotowań do wyjazdu, a stresa mam masakrycznego.
              Trzymajcie się kochane no i trzymajcie kciuki za pogode w Bułgarii. U mnie bez
              zmian. Tylko sporo śluzu mlecznego. Pozdrowionka papa
              • darcia74 Re: czwartek 21.06.07, 21:12
                Buonasera

                Wloska sekcja sie odzywa smile
                Ja tez troszku zapracowana i zmeczona. Wiele razy wchodzilam na forum i jak juz
                chcialam cos napisac na szybko to mnie moi rodzice czyms odciagali.
                Zreszta wogole nawet dla nich mialam tylko wieczory do dyspozycji.
                Tak sie obawialam ze ich obecnosc uniemozliwi staranka w odpowiednich dniach, a
                to sie okazalo ze tych odpowiednich dni jeszcze nie bylo - mam nadzieje ze
                wogole beda bo nie podobaja mi sie te skaczace tempki.
                Mam nadzieje ze to tylko skutek ostatnich malych stresow i nieprzespanych
                upalnych nocy.
                Poza tym moj dol przerodzil sie w jakis marazm, tzn totalna obojetnosc i brak
                checi na cokolwiek, nawet na staranka... sad
                Tak, potrzebuje chyba odpoczynku, jakochs wakacji...

                Malutka, ale ci fajnie smile Bulgaria... Bylam tam jeszcze za komuny, czyli jak
                bylam mala, z rodzicami smile Mnie sie tam podobalo, ciekawe jak tam teraz jest.
                Porob jakies fajne zdjecia, to nam pozniej przeslesz.
                A wogole to gdzie do Bulgarii?

                Mentafolia, a co oznacza ten skrot, ktorym posluzyla sie twoja corka? Sorry za
                moja ignorancje dziewczyny smile
                A tak wogole, to faktycznie, wydaje sie ze macie podobne charakterki z corka.
                Obje nie dacie sobie nadmuchac.. smile

                Sky, ale ty chyba nie jestes sama z Ania, nie? Masz rodzicow nadal kolo siebie?
                Piszesz z domu czy kafejki nadal?
                Strasznie cie podziwiam Sky, wiesz.
                Ja nie wiem jakbym dala rade dalej funkcjonowac w takich okolicznosciach.
                Ale ty masz dla kogo zyc i kogo kochac - swoja corke i tylko o niej teraz mysl.

                Emkz, jak tam maluchy? Opowiedz cos o tych szkrabach? Dokazuja ci juz? smile
                • mentafolia Re: czwartek 21.06.07, 22:45
                  O matko przenajświętsza,a któż to się do nas odezwał!smile)
                  Cześć Darciu,nareszcie!
                  Sorry,ale cieszę się że Twoi rodzice juz pojechali big_grin
                  ADHD to z angielskiego attention deficit hyperactiviti disorder.Dopada dzieci i
                  teraz w szkołach to chyba co drugie na to cierpi smile)
                  Trudno odróżnic które dziecko po prostu niegrzeczne i niewychowane a które z ADHD;
                  Dziewczyny,czy ja rzeczywiście mam taki podły charakter?

                  Fajnie Darciu że starania przed Tobą,a i marazm nie jest zły.Pozwala nabrac
                  dystansu i trochę odszczepic sie od rzeczywistości,no a Tobie tego chyba teraz
                  trzeba.
                  • darcia74 Re: czwartek 21.06.07, 23:26
                    mentafolia napisała:
                    > Dziewczyny,czy ja rzeczywiście mam taki podły charakter?

                    hehehesmile
                    Mentafolia, moim zdaniem jestes super babka!smile Jestes inteligentna i
                    trzezwomyslaca osoba i podoba mi sie twoje podejscie do zycia.
                    Wogole, mysle ze bylabys swietna kumpelasmile Mam nadzieje ze kiedys jak juz
                    bedziesz mieszkala we Wrocku to sie spotkamy - z wozkami!!! smile
                    • mentafolia Re: czwartek 21.06.07, 23:49
                      Darciusmile)
                      Ale komplement,balsam na moje ego.Jestem czerwona jak burak.smileDzięki!Wyśle
                      mojego m na nauki do Ciebie,jak ma mnie dowartosciowywać.
                      A z tymi wózkami to co,moze za rok o tej porze?
                      Pójdziemy nad Odrę i do ogrodu botanicznego,ok?
                      • fluffycloud Re: czwartek 22.06.07, 18:28
                        hej!
                        poczte sprawdzalam to na tym nicku do Was wchodzesmile
                        witaj Darciu!!ale masz fajnie-i lato i rodzice i staranka!!tak,nadal pisze z
                        kafejek albo z biblioteki...troche mam teraz z pieniedzmi niepewnie jako
                        glowny 'utrzymywacz' rodziny...ale chyba bedzie good-siostry przyjechaly i
                        teraz tato tez pracuje zatem jest szansa ze przezyjemy...
                        tak,zyje dla Ani ale nie mam sily na wychowanie!!!wracam z pracy padnieta jak
                        kon po westernie,trza cos zjesc-szczescie ze siostry teraz gotuja,potem do
                        sklepu biegne,na neta,potem naczynia myje,przygotowuje ciuchy Ani i jedzenie do
                        szkoly,sobie do pracy,w biegu robimy lekcje,czesto ktos wpada lub zaczyna
                        dluuuga konferencje telefoniczna lub smsowe narzekaniawink,potem Anie
                        kompie,zagonie krolika do klatki na noc i padam do wyra jak cien...jak usne od
                        razu kolo22giej to jest rewelacja...jak nie to czytam...a 4:30 pobudka!!!licze
                        na to ze czas mi ulzy dlatego zyje tak po wariacku...zeby tylko przebrnac przez
                        kolejny dzien i nastepny i jeszcze jeden...moze ktoregos obudze sie bez bolu z
                        konceptem na zycie...?wczoraj spotkalam sie z kumplem,dlugo sie nie widzielismy
                        i nawet nie bardzo wiedzial co u mnie slychac...fajnie tak pogadac bylo ale nie
                        dosc ze mam wyrzuty ze sie z FACETEM spotkalam to jeszcze caly czas myslalam o
                        moim M...dajcie namiar na psychiatre pliz!!!!
                        Mentafolia!!!ja tez Cie bardzo lubie!!!fajna jestes i dobrze mowiszsmile a ja tez
                        chce z Wami we Wrocku sie spotkac!!!bo w ogole to az sie boje do Polski
                        wlatywac po tym jak M tam naopowiadal wszem i wobec...
                        trzymajcie sie,pozdrawiam serdecznie i do jutra jak sie uda.
                        sky
                        • fluffycloud Re: czwartek 25.06.07, 17:48
                          niemozliwe...w ogole Was tu nie ma????laptopa kupilamsmile)))!!!!!chce byc tutaj
                          czesciej....gdzie Wy....?
    • lianis Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 25.06.07, 19:33
      ratunku, co tu sie dzieje, co to za cisza??????????????
      do raportu wystapic prosze natychmiast.
      Zab mnie boli juz od tygodnia i choc na poczatku myslalam ze mi przejdzie albo chociaz poczeka do polski to wyglada na to ze nic z tego i na jutro jestem umowiona na wizyte... jak sobie pomysle ze w polsce moglabym zaplacic za to 10 razy mniej to az mi sie slabo na sama mysl robi, jakas taka sknerowata sie zrobilam odkad ten domek zamierzamy kupic, tyle fajnych rzeczy juz do niego widzialam (sofy, meble, stol, krzesla...) ze szkoda mi wydac na zeby tyle ze nowy stol z krzeslami moglabym miec smile
      A odnosnie domkow to niestety na razie absolunie nic godnego uwagi nie znalezlismy... straszne to, zmeczona jestem juz ogladaniem kolejnych domow ktore jak mamy szczescie nadaja sie tylko do kapitalnego remontu, a jak mamy pecha to do rozbiorki... a gdzie ten wlasciwy? ktory czeka na nas?
      buziaki
      • mentafolia Lianis........ 25.06.07, 19:44
        lianis napisała:

        > ratunku, co tu sie dzieje, co to za cisza??????????????

        Nikomu nie wypominając,ale nie było Cię tu kochana od 16 czerwca smile)

        Na fajny domek wreszcie traficie,przecież nie same ruiny maja w tej waszej
        krainie flegmy smile)
        • lianis Re: Lianis........ 26.06.07, 08:34
          ups...
          ale ja was przeciez podczytuje to tez powinno zostac odnotowane smile w kazdym razie trzymam reke na pulsie tongue_out
          • mentafolia Re: Lianis........ 26.06.07, 15:34
            Odnotowane zostało.
            Ale nie wystarczy czytać,pisac trzeba!big_grinD
    • mentafolia poniedziałek 25.06.07, 19:37
      Cześć Sky,ja jestem.
      Możemy sobie gadać,mam dzisiaj duuużo czasu.
      Fajnie,ze kupiłas sprzęt do forumowania,częściej tutaj będziesz.

      Usmiałam sie z Twojego strachu przed wlatywaniem do kraju smile)
      Powaznie się rozwodzicie? Macie juz termin?Powiem Ci,ze z rozwodem w takim
      skspresowym tempie od slubu to jeszcze sie nie spotkałam.Smutne to jak
      cholera,ale moze tak musiało być.Nie żałuj niczego.Przyjdą jeszcze lepsze czasy
      do Ciebie.Zawsze tak jest.

      Malutka w Złotych Piaskach albo innym kurorcie,Olka też nad morzem,a my do
      roboty zasuwamy biedulki.Bardzo jestem zmęczona i z utęsknieniem czekam na sierpień.
    • mentafolia darciu 25.06.07, 21:11
      Widzę,że dzisiaj Ci cos podskoczyłosmile
      I to jak!Niczym kangur.
      • darcia74 Re: darciu 25.06.07, 22:11
        no wlasnie Mentafolia ale to raczej nie od owulki ale mam cholewcia goraczke.
        Juz w niedziele zaczely sie sensacje zoladkowe i tak sie czulam jakbym w ciazy
        byla tak mi bylo cholernie niedobrze. Dzis rano jak zmierzylam tempke to az sie
        przerazilam a potem przekonalam sie ze to jednak normalna goraczka - bede
        musiala te tempke zlikwidowac z wykresu.
        Tak wiec jakis chyba wirus sie nam przyplatal bo i mojego M tez juz rzucilo na
        lozko i majaczy.
        Przez to wszystko nie wiem czy owulka byla czy nie i kiedy, dzis jeszcze mam
        jakis plodny sluz a sutki juz sa wrazliwe, tak wiec wszystko sie pokielbasilo i
        nic nie wiem.
        Zreszta w takich okolicznosciach nawet nie chce nam sie myslec o przytulankach.
        • mentafolia Re: darciu 25.06.07, 22:44
          Ojej,szkoda.
          Jedyna pociecha że takie wirusówki są krótkotrwałe i za dzień czy dwa wszystko
          wróci do normy.
          Pozdrowienia dla Ciebie i M,wracajcie szybko do zdrowia.
          • lianis Re: darciu 26.06.07, 08:46
            Darciu zdrowka wam zycze, przechodzilam przez to niedawno i wiem jakie fatalne samopoczucie przy tym jest, a i owulka mogla sie przesunac przez to, wiec moze jeszcze nie jest po.
            • mentafolia Re: darciu 26.06.07, 15:33
              Jak dzisiaj samopoczucie?
              • darcia74 wtorek 26.06.07, 18:36
                U nas chyba wraca wszystko do normy. Tzn jestesmy lekko oslabieni i nie mamy
                apetytu, ale przynajmniej juz garaczka sobie poszla smile

                Lianis, co do twego zeba, to mam podobny problem. Niedawno mi sie polamal (z
                tylu na szczescie) i czekam z niecierpliwoscia na decyzje w pracy odnosnie
                przedluzenia umowy, jezeli nie przedluza to jade do Polski go zrobic, bo tutaj
                faktycznie ok 10x wiecej kosztuje. Problem w tym ze nie moge zbyt dlugo czekac
                bo zaraz mi z tego zeba nic nie zostanie.
                • malutka1939 Witam z Obzor :) 26.06.07, 21:08
                  Kochane nie mogam bez was wytzrymac smile dojechalimy szczesliwie, jest super,
                  cieplutko jak u Darci (38 stopni dzisiaj) troszke spieklam sobie nozki ale
                  przezyje smile) Poza tym plaza piwko przytulanka, milusio bardzo
                  Pozdrawiam i do "uslyszenia" w RP. smile))))))))
                  • darcia74 Re: Witam z Obzor :) 26.06.07, 21:48
                    Hej Malutka!!! smile
                    Faktycznie, to milo ze pamietasz o nas wtedy kiedy powinnas zapomniec.. hehehee
                    Urwalas sie z mezowskich objec i pobieglas do kafejki?
                    Tylko uzywaj kremu z filtrem, bo bedziesz zalowac tak jak ja do dzis wyjazdu na
                    weekend z moimi rodzicami 2 tyg temu. Wygladam teraz jak laciata krowa - fuuj!!
                    Malutka, bardzo prosze o ladne zdjecia potem znad Cijerno Morje, ok?! smile
                    Odpoczywaj tam i wracaj do nas z nowymi silami.
                    Buziaki


    • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 28.06.07, 19:37
      Nie wiem czy jeszcze ktos tutaj zagląda,ale i tak mówię Wam: cześć laski!
      Najwyżej znowu pogadam sama do siebie,co mi tam...

      Sky,czyś Ty kupiła zepsutego tego laptopa,czy co?Myślałam że codziennie będziesz
      na forum,a tu cisza.
      Darci wykres widziałam,ciekawe czy cos sie kroi w tym cyklu?smile)
      U mnie 8 dpo,cyc mi trochę podskoczył,ale przeczucia mam marne.
      Wiem że żałosna jestem,ale ja to się chyba tej ciąży boję.Coraz częściej
      myslę,że za stara juz jestem na taka rewolucję w życiu.Sama nie wiem,moze to
      reakcja obronna na brak ciąży?

      Emkz,jak Ci idzie wychowywanie dzieciaków?Masz jeszcze doły czy poszły w niebyt?

      Napiszcie coś,najlepiej żeby było śmieszne.
      • sky1980 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 28.06.07, 20:15
        czesc laseczki!!!

        Mentafolia laptochodzi jak zlotosmile)),zachwycona jestem ale najmniejmam czasu
        na jego uzywanie!!!jak juz Ania usne to ja padam trupemz bolem glowy...ale
        weekend rezerwuje na neta!a co!!!
        co u Was?
        bo u mnie roznie-2 dni deprechy, a dzis juz jas lepiej..
        pozdrawiam cieplutko-bo tu ziiimno i obiecuje zamoldowac sie jak tylko sie da:-
        )))
        • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 28.06.07, 20:43
          No to czekam na weekendowe opowieści.
          Bo inaczej trzeba będzie do tytułu wątku dopisać "świetej pamięci".
          • darcia74 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 28.06.07, 22:53
            Mentafolia, no ja twoj wykres tez widzialam i wyglada niezle z tym spadkiem
            przedwczorajszym smile
            ..i prosze mi tu znowu nie gadac o jakiejs starosci itd!!!
            Mnie nie ma co podskoczyc (tzn zaden cyc smile ale bola sutki dosc znacznie.
            Przytulanka byly zanim zlapaly mnie problemy zoladkowo-goraczkowe, wiec
            zobaczymy...
            Czekamy... na twoje testowanko Mentafolia smile (bo przytulanka byly o czasie tym
            razem, nie?smile)
            • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 28.06.07, 23:00
              Fajnie darciu że sie odzywasz.
              Moje wykresy są do dupy niepodobne.Chyba nie ma żadnych pęcherzyków,albo nie pekają.
              Właśnie sie dowiedziałam,ze skok po owu powinien być o 0,5 stopnia żeby
              swiadczył o dobrej jakosci owu.
              A wiesz przeciez że ja nigdy takiego nie miałam.Chyba raz o 0,3,a tak to tylko o
              marne 0,2 stopnia.
              • emkz Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 29.06.07, 16:52
                Cześć Wam!
                Jakby Cię tu mentafolia rozśmieszyć...? Powinnaś być u mnie i widzieć jak latam
                z góry na dól i odwrotnie, bo akurat obydwoje otwierają swoje paszcze w
                poszukiwaniu jedzenia albo teraz kiedy jednego karmię jedną ręką, a drugą
                piszę... hahahawink Nie wiedziałsm normalnie, że taka wygimnastykowana jestem...
                Doły minęly, i ogólnie fajnie jest, bo zaczynaja się śmiaćsmile Zapierdziel też
                potrafi być, ale dajemy radę!
                Pozdrwiamy i uciekam już, bo drugi krzyczy...
                • sky1980 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 29.06.07, 17:09
                  ale Wy macie dobrze...faetow kochajacych maci,szczeliwe dzieci i radosne plany
                  macie...a u mnie stale doly,stale walka...do d...to wszystko i wcale niechc byc
                  lepiej...
                  • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 29.06.07, 17:16
                    Taaak...
                    Bardzo mamy dobrze,bardzo...
                    Dzisiaj np.miałam myśl,że fajnie byłoby umrzeć.I mieć wszystko z bani.
                    Chyba żadna z nas Sky nie żyje bezproblemowo.Musimy dawac radę.

                    Emkz,super że juz po depresji.Kiedyś będziesz sie z tego smiała.
                    A w chłopakach znajdziesz oparcie na starość.Wtedy oni będą latali wokół Ciebiewink
                    • malutka1939 To znowu ja :) 29.06.07, 18:54
                      No NO no jakies kwasne minki widze!! sky, mentafolia glowa do gory bo po dupce
                      dostaniecie!!!
                      Darciu zdjecia na pewno jakies podesle smile Jest super choc pogoda troche sie
                      kiepsci z polnocy chyba chlod naplywa smile Jestwiatr i ogromne fale i nie wolno
                      sie kapac a poza tym slonko swieci ale sprawdzalam na necie i ma sie zachmurzyc.
                      kremow z filtrem uzywam mase wiec mam nadzieje ze bedzie ok choc ostatnio
                      przypieklam plecki ale dlatego ze nie smarowalam czesto.
                      No ale widze ze zalape sie na wasze testowanie Darciu i mentafoliu i bez jaj!!
                      maja byc dwie krechy!!
                      Wiecie tutaj wszyscy sa z dziecmi jak to na wczasach, a dzis na plazy (juz drugi
                      raz) taki malutki 1.5 roczny bugarski chopiec przyleil sie do mnie i nie chcial
                      mnie puscic smile Moj M mial sie ze podryw na dziecko bo tato calkiem przystojny
                      hehe ale ten chlopczyk taki slodki ehhhhhh chyba wyczul mnie i chcial sie ze mna
                      bawic smile
                      No to ja juz nie bajeruje was wiecej. Ide na imprezke bo dzis imieniny mojego M.
                      Buuuuuuuuuzzzzzzzzzziiiiiiiiiaaaaaaaakkkkkiiiiiiii
                      • mentafolia Malutka :)) 29.06.07, 19:33
                        Dawno już nie czytałam Cię takiej szczęśliwejbig_grin
                        Ogromnie się cieszę,że tak Ci dobrze.
                        Odpoczywaj i baw się ile tylko możesz smile
    • sky1980 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 30.06.07, 11:00
      czesc...u Was wakacyjnie a tu znowu pada,ciagle pada...mam mega dola-niczego
      juz nie ma przede mna...pustka,dzira-czarna.w ogole nie chce mi sie zyc...ale
      musze.
      • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 30.06.07, 11:42
        Sky,gadaj co się dzieje.
        Teraz muszę wyjść,ale wrócę za 2-3 godziny,to pogadamy.
        A w czarną dziurę to wrzucę Cię osobiście,przynajmniej będziesz miała prawdziwy
        powód do umartwiania.
        • sky1980 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 30.06.07, 19:36
          Mentafolia no bo to jest tak...wszystko mi sie sprzecznie uklada...moja firma
          ladachwila zostanie przejta przez inna-super-lepsza kasa ale i inne godz
          pracy.ta nowa firma oferuje mi kontrakt.moi kumple kochani przechodza tam w
          wiekszosci... ja raczej nie moge!!!bo pracowalabym przez 4 dni po 10 godz,potem
          od1 do 5 dni przerwy-zaleznie jaka rotacja przypadnie i znow 4 dni poi 10
          godz..i dziecka w ogole bym juz nie widziala...ale kasa nam potzrbna bo sama
          wsystko teraz utrzymuje!!!a tu kontrakt chca dawac..i ludzie namawiaja...z
          drugiej strony moge miec inna prace-ale zmian sie boje,obcych sie boje i chyba
          sie zalamie nie widzac moich chlopakow-naprawde swiadomie czy nie -bardzo mi
          pomagaja!!!nie mam tu nikogo procz tej garstki ludzi przeciez!
          dalej-ojciec nerwowy bo ma przestoj w pracy-nie zarabia,Anula nerwowa sama mi
          sie chowa bo ja albo padnieta albo mnie nie ma...
          a M sobie gdzies tam hula i ma konkretnie w dupie czy ja mam kase na
          rachunki,czy dziecko teskni za nim i czy "zorganizowalam"sobie kogos z autem na
          zakupy..bo bez samochodu to tu ciezko...wiec organizuje sobie kogos co
          raz...ale nie nawidze sieprosic!ja moge pomoc-ale prosic o pomoc nie lubie i
          juz...do tego mam te juz prawie 27lat...czuje sie jak po 50tce i ciezkich
          oprzezyciach...zadnego blasku...nawet juz mi flirtowanie tak nie idzie bo i po
          co, tak daremne to wszystkowink,po co...cykle mam ksiazkowe,sluz piekny,ciaze
          znosze bez problemu i rodze expresem,...no i co z tego jak ja juz dzieci miec
          nie bede bo z kim???z komarem??jak kogos poznam?gdzie?jak zaufam?zaufalam juz-2
          razy...jeden ojciec dziecka nie sprostal,drugi-ojciec z "nominacji" pod
          prtekstem mojej rozwiazlosci uciekl od odpowiedzialnosci bo sie rodzina
          znudzila i zona taka niedobra...a ja nie umiem byc sama...nie chce...a musze
          byc bo taki widac moj cholerny los...a Ania widzi mame ciagle
          zaplakana,nerwowa,z siatkami,drazliwa i taka niewarta bo nikomu jakos nie
          zalezy zeby mamie pomoc,ulzyc...tacie nie zalezy to komu ma???co to dziecko z
          domu wyniesie?smutek...od malego smutek...nie lubie siebie jak sie ta uzalam...
          • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 30.06.07, 20:13
            Sky
            Tutaj uzalać mozesz się do wolismile
            Ja bym te pracę wzięła,dlaczego nie?Wieksze pieniadze,ludzi juz znasz.
            To sa normalne życiowe wybory.Na ogół jest cos za coś.4 dni harujesz,ale potem
            masz 5 dni wolnych,mozesz zająć się Ania,wyjechać,cokolwiek.Mnie odpowiadałby
            taki układ.
            Co do wieku to pleciesz farmazony.Co to jest 27?Weź mnie nie rozśmieszaj kobietosmile
            Ja mojego kochanego faceta poznałam kiedy miałam 33.
            Zreszta nie mysl teraz o tym.Jak kogos spotkasz - będziesz wiedziała,ze to
            właśnie TEN.Warto poczekać niz wiązać sie znowu z kimkolwiek.
            A i jak zostaniesz sama do konca zycia to tez nie tragedia.Sa wieksze.
            Pomysl jakbyś się czuła gdyby Ci np.urwało nogi albo była łysa albo miała raka
            albo Ani cos sie stało.
            Brak faceta to czasami wielkie szczęście.Najważniejsi są przyjaciele,ci
            prawdziwi nigdy Cie nie opuszczą,a z chłopami to sama wiesz...

            Wytrzyj nos,przytul Anię,idźcie gdzieś.
            Weź sie Sky w garść póki jest na to pora.Kiedys będzie za późno i do końca życia
            będą Cie gnębic wyrzuty sumienia,że spieprzyłaś Aneczce dzieciństwo.Tego nie da
            sie nadrobić.
            Jestem z Toba i trzymam kciuki.
            Howgh!
            • sky1980 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 30.06.07, 21:30
              niby wszystko prawda..niby czasem sie biore wta garsc i nawet siesmieje,zartuje
              i bywa wesolo i niby wierze wtedy ze zycie raosne na mnie i tak czeka i ktos
              tam ukochany-kochny tez czeka i w ogole fjnie jest...ale czesto wracaja
              realia...jak dzis-ze wcle nikt nie czeka,wcale nikomu nie zalezy a przyjaciele
              maja koniec koncow swoje zycie i zaden nie pedzi zemna 3 miesiecy wnocy eby
              mnie za rekepotrymac,zeby poglskc,zeby byc ze mna non stop-nie pozwolic
              zwatpic...bo czlowiek ostaje sam...inni maja swoje
              zony/mezow,ukochanych,problemy,swoje zycie...i ja tez zostaje w taki wieczor
              sama,rano budze sie sama(z Ania) i musze mocno sie przekonywac zeby jednak z
              tego lozka wstc,otrzepac sie zmilej sennej niswidomosci i stawic czolo
              kolejnemu dniu...nie mam do siebie sily,jakim cudem mojania ma zyc normalnie-
              teraz i kiedys???mysl ze juz z pozno na szelkie zmiany,ratunki i ludzenia...my
              juz troche na straty jestesmy spisane...ja bym chciala zyc szcesliwie i
              normalnie...ale czujeze tak jz nigdy nie bedzie...mialo byc tym razem-po
              porazce i prosze jak sie skonczylo!?!ile ja razy moge sie
              naplac,ludzic,starac,zastanwiac,rozczarowywac i plakac?chce ale nie wierze i
              juz.wszystko co robie w zyciu nie ma sensu!!!
              a w pracy to ra w miesiacu wypad 5 wolnych dni...raz 1 raz 2 raz 3 raz 4...taka
              rotacja...wiec casem przez 2tyg nie widilabym Ani wlasciwie...
              ech...wem..inni miewaja gorzej...zzwyczaj zal mi innych i bardzo chetnie sluze
              im pomocajesli jestm w stanie ale teraz mam okres uzalania sie nad soba i
              srednio mnie cudze nieszczescia obchodza...mam tak serdecznie dosc swoich!!!
              dzieki jednak za otrzezwieniewink-to zawsze dobrze robi.chcialbym tak jak i Ty
              znlezc kogos WARTEGOz kim zycie byloby przyjemne mimo ze nie bzproblemow.bo te
              szystki codzienne problemy mozna pokonac latwiej jak ma sie oparcie...
              • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 30.06.07, 22:20
                Sky,czy myślisz że ja się pod kloszem wychowałam?Albo w krainie szczęśliwości?
                Zapewniam Cię że nie.Sama sobie uwiłam od podstaw mój mały świat.I każdy to
                moze,Ty też.
                Przeżyłas dwa rozczarowania,zostałaś sama z dzieckiem.Niech to będzie nauczka
                dla Ciebie żeby nie być zbyt ufną i miec świadomość,że w życiu możemy liczyć
                głównie na siebie.
                Jeszcze raz napiszę,że ja zostałabym w starej pracy.Na razie niepotrzebna Ci
                kolejna zmiana.Dojdziesz do jakiejs równowagi i poszukasz nowej.
                Pytasz jak Ania ma normalnie żyć...To tylko od Ciebie Sky zalezy czy sprostasz
                roli matki,czy zamkniesz sie w swoim żalu i rozpamiętywaniu.
                Ojoj,jaka ja biedna jestem,nikt mnie nie chce,co ja bidulka zrobię...smile)
                NIE MOZNA TAK!
                Pomysl że ona też przeżywa,moze nawet bardziej.
                Masz oparcie choćby w nas.Lianis podała Ci numer telefonu,ja też mogę podać,jest
                Emkz.
                Weź jutro Anię do kina,na lody czy na wesołe miasteczko,niech ta dziecina
                wreszcie się usmiechnie i zobaczy że z mamą wszystko ok.Porozmawiaj z
                nią,zapytaj jak sie czuje,o czym marzy.No co Ci będę gadać,wiesz o czym mówię.
                Kup sobie jakis ciuch czy perfumy ( ale porada haha,ale mnie to
                pomagało),usmiechnij się do siebie w lustrze,popraw cyc i staw czoło zyciu.Nikt
                inny tego za Ciebie nie zrobi.
                Ściskam Cię i proszę nie miej mi za złe,ale chyba tylko ochrzan postawi Cie do
                pionu.
                • sky1980 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 30.06.07, 23:31
                  Kochana-nie mam Ci za zle!!!bardzo mi dobrze robia Twoje wypowiedzi:-
                  ))),naprawde.
                  widzisz ze mna jest tak ze strasnie jestem wplywowa-ktos nie m
                  humoru,warknie,pada deszcz,pokloce sie z ojcem,Ania stje okoniem i ja juz dola
                  lapie bo wszystko trai sens nagle...i czarno jest do bolu.starm sie,smiac,w
                  prcy naprawde bywa nam bardzo wesolo bo chlopaki wyluzowane,konkretnebez
                  pitolenia sa i jakos nie umiem im sie zalic a jak widza mnie tak smutna bez
                  zycia to batonik jakis podadza,poklepia,pozlorecza mojemu Mwink,rozsmiesza i
                  humor wraca(dlatego tak ta prace lubie).staram sie jaknjczesciej byc wsrod
                  ludzi,wrecz szukam towarzystwa-wczoraj urodziny synka u znajomych,jutro
                  kolezanka ciezarna z corka przyjezdza,Anulka sie pobawi,poczytalysmy ksiazeczke
                  dzisiaj,no staram sie ale mysle ze za malo,ze za slaba jestem...Mentafolia-
                  dziekuje Ci bardzo,troche do mnie dotarlo wiesz,wlsnie-Ty to przechodzilas i
                  wygralas!moze ja tez...???uda sie ?
                  • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 01.07.07, 00:06
                    Uda się na 100%!
                    Nie ulegaj wpływom i humorom innych,bądź przewodnikiem swojego stada smile
                    Królową swojego życiasmile
                    • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 02.07.07, 11:07
                      Witam pourlopowo! Wróciłam opalona, trochę wypoczętawink Niestety, nie
                      zresetowana, bo cały urlop to było czekanie...I niestety, nie w ciążycrying(( A tak
                      wierzyłam, że będzie jak rok temu, że wrócimy w większym składziecrying(( Do tego
                      właśnie mija rok od wydarzeń...Rok temu byłam w ciąży, mojej króciutkiej
                      ciąży....8 lipca moje maleństwo stało się motylem i odleciało ode mnie....To już
                      tylko kilka dni do tej rocznicycrying(( Minął rok, a my nadal tylko w trójkęsad Nie
                      mam drugiego dziecka, nie mam nawet fasolki, mam łzy w oczachsad
                      W tym tyg. mały jest u teściów, chcę to wykorzystać na lekarza i badania.
                      Castagnus trochę poprawił sytuację hormonów II fazy, ale fasolki nie dałsad
                      Staram się nie włazić na fora, nie czytać o staraniach, ciążach, urodzinach, bo
                      to dobija. Nie wiem, jak się jeszcze zresetować. Z jednej strony ciągle o tym
                      myślę, z drugiej nie chcę gadać, pisać, czytać, spycham...
                      • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 02.07.07, 13:10
                        Cześć Oleńko

                        Nie zaciążyłaś do tej pory,nie szkodzi.
                        Widocznie musisz jeszcze troszeczkę poczekać.Dokąd to ten pośpiech?
                        Nie w tym cyklu to w kolejnym,albo i za rok.Zobaczysz,ze będziesz jeszcze
                        mamusią,tylko okaż trochę cierpliwości.
                        Mnie forum nie dołuje,wręcz przeciwnie.Zawsze tutaj znajde wsparcie,czasami
                        kopa w tyłek,a czasami ktos mi łzy i nos obetrze.
                        • sky1980 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 02.07.07, 20:18
                          witaj Olu,
                          nie zamartwiaj sie!masz rodzine,starasz sie w dalszym ciagu,dobrze Wam sie
                          wiedzie,bedzie good-nie wszystko mozna w ogole miec a juz na pewno nie na
                          zawolanie...no niestety.ale dazysz a to juz polowa sukcesu.
                          Mentafolia moja kochana!!!ciut jakby mi lepej...jakos bez placzu poniedzialek
                          minl,bez uzalanwink-dzieki-tlumacz mi tak czasemsmile.
                          pozdrawiam wszystkie
                          sky
                          • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 02.07.07, 20:22
                            Sky,cieszę się kobietosmile
                            Bardzo chętnie dam Ci wirtualnego kopa od czasu do czasusmile
                            Tak po przyjacielsku oczywiściesmile

                            Gdzie Darcia?
                            • fluffycloud Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 02.07.07, 20:29
                              aha-nie pochwalilam sie....Anula ma ospe...sad.wczoraj byla u mnie ciezarna
                              kolezanka ze swoja corka,Ania narzekala ze glowa ja boli,miala goraczke...a
                              rano wstala cala w krostkach!nasz hinduski doktor przytaknal mi ze owszem to
                              ospa...dal mazidlo i naturalnie panaceum-paracetamolwink,oj przyda sie.
                              qrcze...ale czy ta ospa kolezance nie zaszkodzi???w piatym miesiacu jest!!!
                              Mentafolia-jak bede miala dola(czesto miewamwink) to sie zglosze do Ciebie na
                              terapie!!!
                              sky
                              • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 02.07.07, 20:40
                                Nie bój się Sky.Koleżanka tez może być spokojna.
                                Ospa moze zagrażać,jeśli płód nie jest jeszcze ukształtowany.A 5 miesiąc to juz
                                kawał człowieka.
                                A moze kolezanka przechodziła juz ospę?Wtedy luz tym bardziej.
                                • sky1980 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 02.07.07, 20:51
                                  uff...wlasnie smsa dostalam-przechodzila te ospe!!!teraz czeka az jej corke
                                  wysypiewink-5-6 lat to dobry moment na te chorobesmile.zmykam do wyrka bo Anula
                                  kaszle strsznie do tego zatem szykuje sie ciezka nocsad...
                                  trzymajcie sie
                                  sky
                                  ps.-widac ze mam tez klezanki-no nie!?!nie calkiem tylko faceci i faceciwink co
                                  bylo koscia niezgody w pseudomalzenstwie...
                                  • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 02.07.07, 21:03
                                    No wiesz Sky smile
                                    Nie przesadzaj,jedna koleżanka wiosny nie czyni hehe...
                                    • darcia74 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 02.07.07, 22:58
                                      Hehe, ale sie usmialam Mentafolia z tej - jedna kolezanka wiosny nie czyni smile
                                      A tak na serio to fajnie cie tu miec Mentafolia, madra kobieto smile
                                      Mimo ze bardzo bym chciala pomoc i doradzic ale tak bardzo mi daleko do
                                      sky'owych problemow.. sad
                                      Jest to prawdziwa abstrakcja dla mnie... Choc oczywiscie jak kazdy przezylam
                                      rozstania a wlasciwie jedno wielkie rozstanie w moim zyciu, ale na szczescie
                                      nie doszlo do malzenstwa.. a bylo bardzo blisko... ufff.
                                      Wylalam wiec wiele lez i minelo wiele lat zanim znalazlam swoje prawdziwe
                                      szczescie.
                                      Ty tez Sky je odnajdzieszsmile

                                      Olu, tobie natomiast nic nie dolega tylko za bardzo sie stresujesz kochana.
                                      Lepiej opowiedz gdzie byliscie i jak spedziliscie urlop smile

                                      Ahha Mentafolia, nie wiem gdzie takie info o zaleznosci skoku tempki do jakosci
                                      owulacji, ale to nie tak.
                                      Wogole nalezy zaczac od tego ze nawet 1,0°-wy skok nie gwarantuje na 100%
                                      owulacji.
                                      Wg zasad NPR powinien byc skok o min 0,2°C i 3 kolejne wysokie tempki zeby
                                      potwierdzic owulacje, ale jak poczytasz na FF instrukcje, to nawet tam jest
                                      napisane ze u jednej kobiety to bedzie duzy skok a innej powolny wzrost, co
                                      zreszta potwierdzaja setki wykresow zaciazonych z malym skokiem w galerii FF.
                                      Ja tam wchodze jak mam dola, zeby sie troche pocieszyc smile


                                      • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 03.07.07, 08:25
                                        Ale się rozpisałyście!wink dzięki za wsparcie i "kopiące" słowa!wink U mnie z tą
                                        cierpliwością jest najgorzejuncertain Tym bardziej, że dwa razy zaszłam za pierwszym
                                        podejściem, u mnie w rodzinie wszystkie kobiety, jak to mówią "chłop spodni na
                                        haku nie zdąży powiesić, a już są w ciąży"wink a tu teraz takie historie... Ja
                                        cały czas podejrzewam, że nie mam "skutecznej" owulki, kiedyś miałam bardzo
                                        charakterystyczne objawy chyba pęknięcia pęcherzyka, a od grudnia, czyli po
                                        odstawieniu anty, tych objawów brak. Stąd moje wnioski. Zapisałam się do
                                        doktorka na piątek, mam nadzieję, że się cokolwiek ruszy, wyjaśni, a ja się
                                        uspokoję. 28. lipca, czyli w dniu kolejnej @ mamy rocznicę ślubu, baaardzo
                                        chciałabym zrobić mężowi prezent...Też czeka...No i znowu się nakręcam,
                                        widzicie, jak to ze mną jest!wink

                                        Sky, pytałaś ostatnio o szczegóły moich wizjiwink Nie wiem, czy powinnam aż tak ci
                                        sugerowaćwink Ale jak się dopominasz, to się skupięwink Raczej bruneta widzę, ale na
                                        pierwszy plan wybija się jednak jego postawa: spokój i bijące od niego ciepłobig_grin
                                        I co, to ten?wink

                                        Darcia, a jak u ciebie???
                                        Na wakacjach byłam w Mielnie, pogoda dopisała, dziecko mi dorastawink więc jest
                                        coraz bardziej mobilne i swobody coraz z nim więcejsmile I po co ja głupia chcę się
                                        znów uziemić w pieluchach, no po co???;P Człowiek to jednak głupi jestwink

                                        Udanego dnia!

                                        Acha, wieczorem idę z mężem, bratem i jego dziewczyną na Shreka 3 w ramach
                                        terapii antydołowejbig_grin
                                        • malutka1939 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 03.07.07, 18:03
                                          witajcie
                                          ale sie rozpisalyscie! no ale nadrobilam i przeczytalam. Olu ja tez opalona i
                                          troche zresetowana, do konca sie nie da bo dziecko to przeciez moj cel w
                                          zyciu!!! ale przynajmniej sily do walki o malucha mam! Tak ze wracam robie
                                          badania i do dziela.
                                          Dzis w nocy juz wyjezdzamy sad szybko minelo te 10 dni no ale coz..... odezwe sie
                                          w czwartek smile
                                          • sky1980 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 03.07.07, 19:44
                                            no tak ...kolezanek ma ze 4-5 mozewink wciaz panowie na pierwszym planiewink ot
                                            oo-trzeba sie rozwiesc ze mna...rozpustnica...
                                            malutka-wspaniale ze wrocisz zregenerowana i silna,chetna i otwarte na nowe-
                                            macierzynskie doznaniasmile))powodzenia,3mam kciuki!!!
                                            Olu no moze i cos w tym jestwink...niby brunet...znaczy ten wspomniany przeze
                                            mnie kiedys to brunet,zdecydowanie..ale dla mnie on jest nadal jk mgla...nie
                                            czuje jeszcze wiele procz sympatii,wdziecznosci no i mega strachu!!!wspolna
                                            znajoma ogronie mi go"poleca" jako idealny kandydat na meza...czy ja nie mam
                                            dosyc mezow..?Olu jak jeszcze czegos sie dopatrzysz w mojej przyszlosci to
                                            koniecznie daj znac!!!
                                            Darciu-dobrze ze jestes spowrotemsmile))
                                            dziewczyny...laptop jakby mi sie zawiesza czasami..nie styka...zwalnia...a
                                            czasem chodzi jak zloto...wira ma jakiegos czy co?ja sie kompletnie nie
                                            znam...nie wiem an co robi ani co to moze byc...
                                            i wiecie...martwie sie kurcze troche...za miesiac skoncze 27lat..wlasnie mam
                                            owu...w ogole styka mi wszystko ksiazkowo w tym temacie...a szans na dziecko
                                            drugie dalej brak...i wszystko patykiem na wodzie pisane...czarna niewiadoma
                                            dziura...
                                            • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 03.07.07, 21:26
                                              Darciu,dziekuję dobra kobieto!
                                              O tym skoku to przeczytałam,że jak ma byc ciąża to on powinien być o te
                                              nieszczęsne 0.5 sadPodobno jakaś ginka tak mówiła.No ale moze niedouczona ginka.

                                              Sky,a co Ty masz takie parcie na męża ? Juz Cię zaczynają swatać? Mało Ci jeszcze?
                                              Odpuść sobie,proszę.Zajmij sie sobą i Anią,faceci precz.

                                              Ola znowu zaczynasz się niebezpiecznie nakręcać.Kup mężowi jakis prezent,jak
                                              zajdziesz to będzie miał dwa prezenty.
                                              Do mnie jutro przylezie @.Ale chrzanić to.Przynajmniej sobie bezkarnie dokończę
                                              wczorajsze wino.
                                              Lianis juz długo się nie odzywa,pewnie ją dzieci ze żłobka wykonczyły smile
                                              • sky1980 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 03.07.07, 22:03
                                                Mentafolia!!!ja wlasnie dosyc mam mezow wszelkich-wlasnych i cudzychwink,a niech
                                                sie gonia!!!ale niektorym(zwlaszcza facetom)sie wydaje ze ja teraz to na pewno
                                                chlopa potrzbuje i na gwalt bede szukac i musze z kims byc-juz!!!wcale nie
                                                musze...jak bedzie to TEN to pomyslewink
                                                nie martw sie malpa-w koncu kiedys nie przyjdzie!!3mam kciuki!
                                                • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 03.07.07, 22:16
                                                  Pewnie kiedys nadejdzie taki dzień,że @ nie przylezie..jak wejdę w fazę
                                                  klimakterium...

                                                  Dobrze że masz dość facetów,bo juz się martwiłam,że wręcz przeciwnie smile
                                                  I na dystans z gamoniami ;z doswiadczenia wiem jacy potrafią być beznadziejnie
                                                  nachalni w stosunku do samotnych kobiet ;niektórzy to skończone osły smile
                                                  • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 04.07.07, 08:47
                                                    No właśnie, głupia się nakręcamuncertain Ale wiecie co, wczoraj pogadałam z mamą przez
                                                    tel. 45 min! i trochę mnie ustawiła do pionuwink mama nie z tych, co to się
                                                    cyrtolą, wali, co myśli, czasem aż przykro, ale do pionu umie stawiać i nie
                                                    pozwala się rozczulać. I chyba póki co ostro jednak wezmę się za szukanie
                                                    mieszkania większego, a jak nic nie będzie w tym temacie, to bierzemy się za
                                                    remont swojego! Już 6 lat nic nie robiliśmy, a przecież maleństwu trzeba
                                                    stworzyć warunki! Zrobiło się już zapyziale i babcino u nas, a jakby się
                                                    okazało, że jednak zaciążyłam, to znów remont przełożymy i będzie paskudnie!
                                                    Także biorę się w garść, mam celbig_grin Do lekarza pójdę, niech się wypowie, badania
                                                    porobię z ciekawości i dla spokoju. Chociaż jak siebie znam, to teraz sobie
                                                    powmawiam, a jak przyjdzie @ to znów dół będzieuncertain Głupia jestemwink

                                                    Sky, ja myślę, że nowy mąż ci na razie nie potrzebny i widzę cię w szczęśliwym,
                                                    wolnym związkusmile A o wieku to ty nawet nie wspominaj!!! Masz Anię, odchowaną jak
                                                    sądzę, a na drugie masz jeszcze czasu że ho ho! Najpierw znajdź porządnego
                                                    kandydata na tatusiawink A potem to zaciążysz od pierwszego cyklu, czuję towink Ja
                                                    Czasem czuję tykanie zegara, ale ja to za kilka mies. 30 skończę...Poza tym
                                                    czuję presję powiększającej się różnicy wieku między dziećmiuncertain
                                                  • lianis Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 04.07.07, 08:47
                                                    Witajcie kochane
                                                    Witajcie wypoczete i naladowane urlopowiczki
                                                    Jestem padnieta ostatnio, mam dosc mojej pracy sad ta ilosc placzacych dzieci mnie wykancza, moze zmiana nie byla najlepszym pomyslem, moze ja sie poprostu nie nadaje do tego, najgorsze jest to ze ten placz przestaje juz robic na mnie wrazenie, kiedy wiem ze to dziecko (te dzieci) placza bez wzgledu co probujesz robic zeby nie plakaly to w koncu przychodzi zwatpienie i przestaje reagowac na ten placz. Godziny pracy mam idealne i zarobki tez niezle, ale to przeciez nie wszystko. No nic zobaczymy jak to bedzie dalej.
                                                    Dalej szukamy domu i czuje sie juz tym zmeczona, obejrzelismy niezliczona ilosc domow, jak dzwoni telefon to mam juz opory zeby podniesc sluchawke i tak bardzo chcialabym cos znalezc zeby miec spokoj, a to nie jest wlasciwe podejscie. Juz nam sie zdawalo ze znalezlismy domek odpowiadajacy naszym wymaganiom, juz go zaakceptowalismy jak sprzedajacy sie wycofali i zdecydowali go na razie jeszcze nie sprzedawac.
                                                    A na domiar klopotow moj mlody ma w piatek zabieg, niby nic szczegolnego bo mamy sie zglosic do kliniki w poludnie i wieczorem bedziemy go mogli zabrac (zaleta a moze wada prywatnych klinik), no ale ja sie stresuje, a on sie boi, on wogole jest strachliwy i kazdy lekarz wywoluje w nim panike, a ja nie chce zeby mojego syneczka jakies konowaly kroily. heh niestety dla niego bedzie lepiej miec to juz za soba, i tak jestesmy spoznieni z tym zabiegiem o kilka lat.
                                                    Nasze staranka odeszly w zapomnienie, wiec nawet nie wiem czy moge tu dalej do was pisac. Ostatnie dwa cykle to owulke mialam zaklucona choroba, tam gdzie spodziewalam sie skoku to owszem byl skok ale chorobowy, ale moze organizm sam wie ze teraz tyle nerwow i ciaza nie bylaby najlepszym wyjsciem.
                                                    Sky ja mam blizej wiec zawsze moge sie poswiecic wybrac i nakopac ci do dupska za te doly, musisz sie trzymac glowa do gory dla siebie i ani.
                                                    Napisalabym wiecej ale juz musze do pracy wychodzic, buziaki
                                                  • sky1980 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 04.07.07, 18:25
                                                    Lianis alez zapraszam!!!przyjedz prosze!i nawetmozesz m nakopac!!hmm..w wolnym
                                                    zwiazku mowicie...no,niezle.
                                                    dziewcyny!!od dzis mam licencje na PPT!!-rodzaj wozka widlowego-taki prosty;-
                                                    ),czyli driver jestemsmile))moze i prawo jazdy zobie kiedys!?w kazdym razie-zdala
                                                    test na to PPT i decydowalam sie ze podjme ta nowa prace-o ile adal beda mnie
                                                    chcieli...czekamna tel...
                                                    Anula ma sie lepiej ale ciezkie byly te 3 pierwsze dni ospy,brrr...
                                                    Olu Ty masz 30stke,meza i dziecko...a ja musze zaczynac od nowa...nie zaciaze
                                                    przeciez z byle chetnym!!znalezienie,dogranie,zakochnie itp. troche
                                                    potrwa...nie wiem kiedy sie z tym "wyrbie" i czy przed30stka jeszcze..a tyle
                                                    zdrowych jajeczek idzie n zmarnownie teraz;-/...
                                                    3majcie sie.
                                                    sky
                                                  • sky1980 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 04.07.07, 18:30
                                                    Linis wlasnie dlatego taka dzielna mi sie wydawalas podejmujac ta prace-ja bym
                                                    nie wytrzymala!!!i nawet nie szukam niczego w nauczycielstwie choc niby to moja
                                                    dziedzina.podziwiam Cie.i Zycze duzo sily i zdrwia-wlaszcza dla Mlodego.
                                                  • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 05.07.07, 08:35
                                                    Lianis, nadajesz się do tej pracy, tylko pewnie pod wpływem ciągłego płaczu
                                                    zbrakło ci cierpliwości...Matka czasem traci cierpliwość do płaczącego SWOJEGO
                                                    niemowlaczka i to jednego, a ty masz ich tyle na raz! Trzymaj się!!! A jaki
                                                    zabieg będzie miał Twój synek?
                                                    Doskonale cię rozumiem z tym szukaniem domówuncertain My szukamy czegoś od stycznia i
                                                    bryndza na rynku totalnauncertain Jak jest coś ciekawego, to cena z kosmosu, jak cena
                                                    do przełknięcia, to znów ruderyuncertain Też mi już czasem siły i cierpliwości do tego
                                                    brakuje...

                                                    Sky, ty też masz dziecko z tego co wiemwink Poza tym kto powiedział, że musisz się
                                                    do 30-tki wyrobić??? Ja bardziej niż na swój wiek, patrzę na wiek Artura i
                                                    różnicę wieku między dziećmiuncertain Moja mama urodziła mojego brata jak miała 32 lata
                                                    i okwink A znam i przypadki starszych mamuśwink Także luz, głowa do góry, uśmiech na
                                                    usta i poszukuj na razie kandydata na tatusia! A jeśli chodzi o zmarnowane
                                                    jajeczka, to popatrz, ile żołnierzyków idzie u faceta na marne za każdym razemwink))

                                                    Ja wczoraj miałam dzień załatwiania spraw, zakupów, niestety, potencjalnychuncertain
                                                    Nabiegałam się od 13 do 20 i efekt zerowy! Oj zła byłam!

                                                    Lavia mi powróżyła!!! Będę tą jej wróżbę czytała po 10 razy dziennie w ramach
                                                    terapiiwink Mówię wam, lepsze to niż psychoterapiabig_grin Dzięki Lavia! Acha, pieniążek
                                                    wrzucony, nie tylko wirtualniewink))
                                                  • sky1980 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 05.07.07, 19:19
                                                    Olu-daj mi jeszcze raz namiar na Lavie bo ja tez terapii potrzebuje bardzo!!!!
                                                    no na wiek tez patrze.nasze dzieci chyba w tym smym co?Ania bedzie 6lat miala
                                                    we wrzesniu.
    • darcia74 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 05.07.07, 19:23
      Hej dziewczyny,
      Sorry ze tak mnie tu nie ma, ale jak wracam z pracy to jestem wypruta i na nic
      nie mam ochoty, jem, ogladam tv w lozku i zasypiam.
      To ta atmosfera w pracy wyciska ze mnie ostatnie poty, nie potrafie temu
      sprostac, nie potrafie tego olac. Dlatego codziennie rano budzac sie tlumacze
      sobie, ze robie to dla kasy, przynajmniej moja pensja idzie na splate kredytu.

      Jutro ide (jak mi sie uda) na USG zeby zobaczyc czy torbiel sie wchlonela przed
      kolejnym cyklem ze stymulacja.

      Mentafolia, widzialam twoj wykresik sad ..ehhhh sad

      Lianis, ja tez cie podziwialam za taka prace. Praca z dziecmi to jednak
      wyzwanie, jest piekna ale i meczaca.

      Sky, ja widze u ciebie mimo wszystko malutka poprawesmile Patrzysz juz troszeczke
      do "przodu", nawet jak to jest niedaleka przyszlosc, ale jednak.
      Zmiana trybu pracy w obecnych okolicznosciach ci tylko pomoze zapomniec o
      smutku...

      Malutka, wrocilas juz??
      • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 05.07.07, 19:32
        Darciu,ja Twój tez widziałam smile
        U mnie w pracy atmosfera tez niezbyt fajna,strasznie nerwowo jest.
        Wczoraj żaliłam sie M przez telefon i dostałam lekki opieprz,że co ja tam
        jeszcze w ogóle robię...I kiedy sie wreszcie przeprowadzam...tak strasznie sie
        boję dziewczyny.Może ja nie jestem stworzona do bycia z kimś,skoro mam takie obawy?
        Nawet jeszcze nie dałam ogłoszenia o sprzedaży mieszkania.Chyba jestem jakas
        nienormalna.Udzielam rad innym a w swoim życiu boję się cokolwiek zmienić.
        Poproszę o mocnego kopa w dupę!
        • fluffycloud Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 05.07.07, 19:46
          hmmm..Mentafolia...no ja Ci tak powiem...mam te swoje 27lat,Anulka ma niecale
          6...a w ciagu tych 6ciu lat przeprowadzalysmy sie..zaraz zaraz...5 razy jesli
          czegos nie pominelam...no hardcore...az przesada...ostatnie przeprowadzilam sie
          wlasnie do M..apotem to juz razem z M...a to jeszcze przeciez nie koniec jak
          mniemamwink.rozumiem ze zbudowalas swoj swiat ze swoim azylem i jestes pania
          swojego zycia-krolowa,takwink?i ze boisz sie zawirowan teraz i tego ze moze
          codiennosc okaze sie wcale nie latwa i nie piekna jak weekendowe
          spotkania...ale skoro dobrze Wam razem przez tyle lat to raczej tak juz
          zostaniesmile)!!!a Wroclaw jest sympatycznym miastem i na pewno zadomowisz sie
          tam,sama juz wiesz.ale na stare smieci wrcaj jak sie tylko da-jesli masz gdzie
          sie zatrzymac.a corkajak tam?nadal okoniem stoi?nie boj sie Mentafolia-masz
          wsparcie w M,bedzie good.
          Darciu ja sie strasznie staram szukac sobie powodow do radosci-nawet je troche
          naciagc...zatem taki kurs na PPT(wozek widlowy)cieszy mnie ze hej-bo cos sie
          dzieje-nowa umiejetnoscwink choc bedac w Polsce w zyciu bym nie uwierzyla ze
          bede jezdzic czyms takim!!!i jeszcze sie z tego cieszyc i machac reka do
          kolegow podczas jazdy co jest ogolnie wbrew zasadawink.takie male radosci-byle
          przezyc kolejny dzien...a moze jutro cos milego sie wydarzy,a moze bedie mniej
          bolalo...a moze nie powroce myslami do szczescia jakim bylo dl mnie bycie
          zona...bo bylo mi dobrze,lubilam byc zona...zadnej tam smyczy czy kajdankow jak
          to sie czasem okresla nie czulam...ja LUBILAM BYC ZONA mojego M....byle o tym
          nie myslec...byle nie wspominac...ale jak wykasowac 2 lata?intensywne 2lata
          zycia?!za 10 dni mamy rocznice slubu...Boze...jak ja sie tego dnia boje!!!!
          pozdrawiam...
          • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 05.07.07, 19:55
            Tak Sky,jestem królową która ma cykora,że jak w jej życie wejdzie król to
            królestwo się zawali.Własnie o to się rozchodzi.A krol napiera coraz bardziej...
            • fluffycloud Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 05.07.07, 19:59
              hmmm...a probowaliscie juz pomieszkac razem?tak wakacyjnie czy cos...zeby
              wiedziec czy szlag Cie nie trafi jak cos nie po Twojemu bedzie albo jak zachowa
              sie w tej czy innej codziennej prozaicznej sytuacji...no i czego wlasciwie sie
              boisz?zycie RAZEM powinno byc przyjemnesmile)) jest tyle jego plusow!!
              • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 05.07.07, 20:07
                Pewnie że pomieszkiwalismy razem.Wiele razy.Zawsze jest super.
                Rozumiemy się doskonale,często nawet nic mówić nie musimy.Wiesz ,gdyby tak nie
                było to nie myslałabym o wspólnym życiu.
                Boję sie zmian.Zawsze sie ich bałam i nie lubiłam.Chyba psychiatra tutaj potrzebny.
          • malutka1939 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 05.07.07, 19:59
            hejka dzis popołudniu wróciliśmy sad( było super tak szybko minęło.... ale jak
            czytam jak wy marudzicie i smutkujecie to ja nie bede!! jestem wypoczęta
            naladowana pozytywna energią więc mam tyle sił zeby każdej dac mocnego kopa w
            dupke!!! uszy do góry laski!!
            I kto to mówi nie hihhiihih
            • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 05.07.07, 20:08
              Cześć Malutka!
              Ales zakręcona i wyluzowana smile
              W sierpniu tez taka bedę smile
              • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 06.07.07, 08:42
                Cześć Malutka! Gdzie byłaś i jak było? Tyły mamwink

                Sky! Artur skończył w lutym 5 lat, więc rocznikowo rok młodszy od Anuli, a
                naprawdę półwink

                Ja jestem po kolejnej długiej, ustawiającej do pionu rozmowie z mamąwink i potem z
                mężem. Nowe postanowienia. Starałam się uporządkować trochę w swojej głowie,
                ustalić jakiś grafik, kolejność, żeby nie wszystko na raz, bo wtedy to jest
                takie szarpanie się, niepewność, czy dobrze robię itd...Stwierdziliśmy, że jeśli
                do tej pory nie znaleźliśmy mieszkania, odświeżamy swoje i trochę "odmładzamy"wink
                Do czasu, kiedy znajdziemy jakąś ekipę i ona będzie mogła wejść, szukamy nadal,
                ale jak nie znajdziemy do tego czasu-koniec dzwonienia, czytania ogłoszeń itp.
                mam nadzieję, że ten moment szybko nastąpi, bo dopiero potem chciałabym zajść w
                ciążęwink Tak tak tak, chyba odpuszczę na dobre na te kilka miesięcy! Przez ten
                czas może mój organizm się ustabilizuje (dziś lekarz, ciekawe, co powie...), ja
                może wyluzuję, no i przygotujemy gniazdko na przyjęcie nowej osóbkismile To tak w
                skrócie moje postanowienia na dziśwink Jak siebie znam to i tak będzie mnie
                ciągnęło do miotania się, nerwówki, bo jednak szkoda z czegokolwiek
                zrezygnowaćwink Ale w życiu nie można mieć wszystkiego, trzeba się wykazać czasem
                logiką i to będę sobie wbijać do główkiwink
                • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 06.07.07, 10:26
                  Dobra, pomonologuję i wam się trochę znów dziełami pochwalętongue_out
                  www.fotosik.pl
                  www.fotosik.pl
                  [URL=www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=d6f6726cd08c8942]http://images28.fotosik.pl/17/d6f6726cd08c8942m.jpg[/URL]
                  www.fotosik.pl
                  www.fotosik.pl

                  mam nadzieję, że się wyświetla!
    • lavia78 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 06.07.07, 12:29
      witamsmile
      przepraszam za moje poprzednie biadolenie, niestety znowu @ przyszła jak zwykle
      nie o czasie.....a za 2 tyg mam rocznice slubu(niewazne którą) wybieramy sie na
      weeknd do Wisły moze troche zapomne o ...tym co trzeba pogoda ma sie poukładac
      bo na razie jest paskudnie....miałam przymusowy urlop a teraz....jestem bez
      pracy ..no to mam dłuugie wakacje....superowo sie zaczęło...no cóż na razie nie
      bede myslec o staraniach bo oszaleje,, pozdrawiam was goroąco i życze
      przyjemnego urlopusmile teraz mam czas to bede tu zaglądać,..(ide sie położyc
      umieram...
      całuski dla was- jak bede dostepna na gg zapraszasmile
      wioletka
      • sky1980 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 06.07.07, 21:42
        czesc,bylam tu u Was wczsniej ale nie mialam sily nic napisac..dolek...juz w
        pracy go zalapalam-bez powodu bo tam akurat dzieje mi sie coraz lepiej dzieki
        PPTwink...zatem wrocilam z dolkiem,patrze w skrzynke,a tam mail od kolezanki
        zdzicinstwa-kilka miesiecy sie nie kontaktowalysmy,widzialysmy sie rok
        temu,razem sie staralymy,robilysy badania naszym M itd...i ona mi pisze ze jest
        w szostym mesiacu...i pyta co u nas itp...no grtulacje,ciesze sie,jasne.ale
        jeszcze nie odpisalm...bo co npisze???ze ja to sie rozwodze!?!w pierwsza
        rocznie slubu?ze znow mi nie wyszlo,ze M odszel bo go niby emocjonlnie
        zdradzam!?!zalamka...ale musze opisac,chce,cesze sie ze Hania bedzie mama!!!
        tylko znow tego maila obleje lzami...
        Lavia,prace znajdziesz a teraz sie relakuj!!daj no gg to sie odezwe celem
        poznnia rabka tjemczej przyszloci...moze wreszcie znajdzie sie tam jakis trwaly
        pozytyw...taki mily,dobry i przystojnywink...bo zwariuje,naprawde czasem jestem
        blisko...
        a teraz popatrze nadziela Oli,na pewno cos pieknego potworzyla!
        • lianis Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 06.07.07, 22:17
          Czesc dziewczyny
          My wlasnie wrocilismy z kliniki, wszystko odbylo sie jak nalezy, opieka i warunki boskie, mlody czuje sie dobrze, a ja jestem wypompowana tymi nerwami, bylam z nim na sali operacyjnej dopoki nie zasnal i wrocilam jak go zaczeli wybudzac, wiec w zasadzie emocjonalnie poszlo po najmniejszym stresie dla niego, dla mnie jednak stres to byl ogromny. Olu mial operowane oba kciuki ze wzgledu na wade wrodzona, ktora powinna byc zoperowana dawno temu ale wtedy byl malutki, potem zmiana kraju zamieszkania, brak czasu na wizyte u lekarza, potem niepasujace terminy i tak to sie odwleklo az do teraz, na szczescie mamy to juz za soba, za tydzien zostana mu sciagniete bandaze i bedzie musial duzo cwiczyc paluszki, na razie jest odrobine unieruchomiony.
          Buziaki napisze wiecej jak sie wyspie w koncu
          • malutka1939 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 06.07.07, 23:55
            hej laseczki
            tak mentafoliu jestem zakręcona maksymalnie. dzis bylam u fryca zrobiłam
            baleyage a jutro idziemy na weselicho do kumpla (wpadł i beda bliźniaki!!!!!!.
            Pewnie juz w poniedziałek strace humor bo do pracy ide a tam po 2 tygodniach
            nieobecności.... brrrr nawet nie chce myślec.
            Lavia ja zagadywałam kilka razy do ciebie kobieto a kiedy ty dostępna jestes??
            Tym czasem pozdrowionka dla Was pappapa
            • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 07.07.07, 09:32
              Lavia, mam nadzieję, że znajdziesz pracę i Twój przymusowy urlop nie będzie za
              długi! Tylko nie myśl za dużo o starankach, bo zwariujesz! Za duzo czasu też
              nie jest dobreuncertain
              Lianis, cieszę się, że z małym już wszystko dobrze big_grin Domyślam sie, jaki to był
              dla ciebie stres, nawet sama narkoza...Nad nami wisiało widmo operacji
              stulejki, niby zabieg "kosmetyczny", ale...Ja też się bałam koszmarnie, na
              szczęście obyło się bezbig_grin Mnie to najbardziej właśnie widmo narkozy u takich
              maluchów przeraża i przypadki dzieci, które się nie wybudziłyuncertain Schiz mamuncertain

              Mój syn własny wrócił do domubig_grinDD Ale sie stęskniliśmy! On też, radosć była
              niesamowita, jak nas zobaczył, pisk, krzyk radosci...Nie widzieliśmy sie
              tydzień. I jak chętnie wracał do domu, jak nigdy, aż nas poganiałwink
              Byłam u lekarza, przebadał mnie od góry do dołu, wszystko pięknie...Usg
              wzorowe, cykle ksiażkowe...Hormonów na razie nie ma sensu robić. Czekamy
              następne pół rokuuncertain Chyba pójdę do psychiatrywink Ale nie, biorę się za remont i
              przestaję się starać! To będzie logiczna kolejność! Jedna ekipa może nas
              wcisnąć na drugą połowę sierpniasmile Lavia, dzięki za mobilizację!!!
    • mentafolia Darciu. 07.07.07, 09:49
      Wykres bardzo ładnysmile
      Czy Ty czasami nie zaciążyłaś?
      Sidzisz cicho jak mysz pod miotłą,a tu zykluskurve rośnie smile)
      • lianis Re: Darciu. 07.07.07, 10:33
        zrobilas jakis tescik juz? ja to bym juz miala zrobiony smile trzymam kciuki z calych sil.
        Mentafolia podaj mi namiar na twoj wykresik bo nie moge znalezc a wpisalabym sobie do ulubionych.
        Malutka podziwiam cie za te sily smile ja jakos ostatnio oklaplam, ale wakacje ciagle przed nami...
        Olu my tez mielismy widmo stulejki do robienia ale tu jest inne podejscie do takich spraw, lekarze dluzej daja czas na samoistne wyleczenie wiec obylo sie bez
        • darcia74 Re: Darciu. 07.07.07, 11:28
          Dziewczyny, juz sama nie wiem co to jest...
          Aha, oczywiscie testu nie zrobilam i nie zrobie tak szybko, za bardzo sie boje!
          Zreszta znowu nie mam ZADNYCH objawow!sad
          Juz poprzednie razy jak myslalam ze moze to to, bo tempki ladne a jednak jedna
          krecha.
          Tak wiec bylam wczoraj wieczorem na USG, no i nie mam torbieli na szczescie.
          Za to pani doktor mowi: " O.. na prawym jajniku byla owulacja, bo mamy duze
          cialko zolte...".
          Ja wielkie oczy zrobilam, bo jak to? na dzien przed spodziewana miesiaczka
          jeszcze widac cialko zolte?
          Stad tez nie dziwota ze nadal mam tempke wysoka.
          Przeciez nie pierwszy raz robie USG zaraz przed miesiaczka i nigdy juz nie bylo
          widac cialka zoltego!
          Ehhh, zaczynam miec watpliwosci czy faktycznie owulka byla w 20dc czy czasem
          nie duzo pozniej... Tylko skad te tempki takie podwyzszone?
          Nic, dzis 14dpo (wg wykresu), moze te cialko zolte zaniknie i @ przyjdzie, wiec
          czekam smile
          • mentafolia Re: Darciu. 07.07.07, 14:18
            A ilu dniową masz zwykle lutealną?
            Bierzesz syntetyczny prog?

            Nic juz więcej nie gadam,wiem o co chodzi,trzymam kciuki smile)
            • malutka1939 Re: Darciu. 07.07.07, 15:19
              dziewczyny mnie dobry humor na razie nie opuszcza. Szykuję się wlasnie na
              weselicho i powiem wam ze za każdą z nas wypije kielicha hahahha konkretnego
              kielicha zeby nam sie wreszcie udało! kurcze Darcia pięknie to wygląda! wiesz co
              pamietam jak mówiłyśmy ze tego lata bedziemy spacerowac po Wrocku z wózkami,
              doopa z tego wyszła ale moze za rok co ty na to?? Mentafolia sie przeprowadza do
              Wrocka do z wóziem do nas dołączy a Ola dojedzie na weekend hahaha Niezła jestem
              nie big_grinD
              • darcia74 Re: Darciu. 07.07.07, 15:26
                Tak Malutka, pamietam sad Wogole rok temu to szok, ze nawet do glowy mi nie
                przyszlo, ze bede miala problemy z plodnoscia, bylam taka nieswiadoma i jeszcze
                pelna nadziei..
                Malutka, wypij wiec za nasze zdrowie abysmy niedlugo mogly sie spotkac w
                powiekszonym gronie smile
            • darcia74 Re: Darciu. 07.07.07, 15:21
              Mentafolia, co to znaczy ze juz wiecej nie gadasz? ze wiesz o co chodzi???
              Co ty przede mna ukrywasz??smile

              Nie biore progesteronu, w tym cyklu wogole nic nie bralam.
              Zwykle moja faza lutealna ma 13 dni, raz zdarzylo sie 11 dni.
              Zaraz po odstawieniu antykow mialam raz tylko 14dniowa faze lutelna.
              Biorac po uwage te zle samopoczucie i goraczke jednodniowa, moze faktycznie mi
              sie jakos owulka przesunela. Lecz max mysle 1-2 dni, bo w 22dc mialam bardzo
              bolace sutki wiec musialo byc juz po owulce.
              Dlatego czekam i narazie nie szaleje z testami - nie chce widziec jednej krechy!
              • malutka1939 Re: Darciu. 07.07.07, 16:16
                Darciu ja nie wiem zbytnio o co chodzi z tym ciałkiem zółtym, tzn ile jest ono
                widoczne po owu ale kiedys tak miałam ze było widoczne c. ż. i lekarz kazał
                zrobic progesteron i był piękny a to potwierdziło ze owu miała miejsce, a wg
                mnie było to ok 7dni po owu ale czy faktycznie tego nie wiem wink to była chyba
                moja jedyna owulacja smile
              • mentafolia Re: Darciu. 07.07.07, 16:28
                Kochana,niczego nie ukrywamsmile
                A gadać nie chcę żeby nie zapeszyć smile
                No i żeby Cię nie nakręcać,bo rozczarowanie cholernie boli.
                Już kiedyś pisałam,żebyś się nie martwiła brakiem objawów.Nie każda kobieta je ma.
                Ależ sie wkręciłam ha ha.
                I mam ogromną nadzieję.
                Ściskam Cię.
                • olawlodarczyk1 Re: Darciu. 07.07.07, 17:05
                  Darciu, dobrze, że sie nie nakręcasz, ale ja kciuki potrzymamwink
                  Malutka, ale masz wizje, ja tam chętnie bym przyjechała, poświęcę się jakby cowink
                  Byleby z wózeczkiemwink
                  Pogoda dupna, podobno dopiero w sierpniu ma być lepiej! Ale co tam, idziemy na
                  spacerwink
                  Acha, i kielicha w mojej "intencji"-bardzo proszęwink))
                  • emkz Re: Darciu. 07.07.07, 17:46
                    '(...)Gdy nie dojdzie do zapłodnienia, ciałko żółte po 10-12 dniach zaczyna
                    zanikać (przekształca się w ciałko żółte miesiączkowe, a następnie białawe),
                    wskutek czego poziom progesteronu gwałtownie spada (spadek poziomu progesteronu
                    jest powodem rozpoczęcia krwawienia). Natomiast gdy komórka jajowa zostanie
                    zapłodniona, ciałko żółte rozrasta się i tworzy ciałko żółte ciążowe.'

                    HA! A u Ciebie 14 dzieńwink
                    • darcia74 Re: Darciu. 07.07.07, 18:02
                      Ale ty mnie nakrecasz EMKZ!!!smile
                      Wszystko pieknie tylko zakladajac, ze rzeczywiscie owulka byla 14dni temusmile
                      • mentafolia Re: Darciu. 07.07.07, 20:05
                        Jestem dobrej myśli smile
                        A gina niczego Ci wczoraj nie zasugerowała? Może choć taką malutenieńką nadzieję?;
                        Do kiedy czekasz z teściorem?
                        • darcia74 Re: Darciu. 07.07.07, 20:42
                          Nie wiem jak to jest w PL ale tu jak pojdziesz tylko na USG to ci nic nie
                          powiedza wiecej jak to co widza na USG.
                          Widzialam tylko, ze tam cos na jajniku zobaczyla i nim przewracala zeby lepiej
                          ujac, wlaczyla eco-dopler i sie temu czemus przygladala, potem powiedziala ze
                          nie mam torbieli i ze mialam owulke na prawym jajniku bo jest cialko zolte.
                          Na to ja, ze jak to, przeciez mam dostac jutro @, a ona odpowiada ze nie moze
                          mi powiedziec kiedy byla owulacja lub kiedy bedzie @.
                          Buuuuuu
                          Zdziwilo mnie tylko jej milczenie, jak jej powiedzialam ze zadzwonie na
                          poczatku @, zeby potwierdzic ze zaczynam stymulacje i sie umowic na kolejne USG
                          w 9-tym dniu cyklu.
                          Ale nie wiem ... moze byla babka zmeczona bo to pozno bylo, albo ja sobie cos
                          wmawiam.
                          Tak sobie teraz mysle, ze przeciez jakby podejrzewala ciaze to by chyba luknela
                          na macice czy cos tam w niej nie ma, nie?
                          Ohhh tysiace mysli przebiega mi przez glowe... Sa argumenty za ciaza i sa
                          przeciw..
                          Jezeli jutro nadal tempka bedzie wysoka to sie moze skusze na test smile
                          • lianis Re: Darciu. 07.07.07, 21:30
                            to nas nie trzymaj w niepewnosci, ja raniutko zajrze na twoj wykresik smile
                          • mentafolia Re: Darciu. 07.07.07, 21:40
                            Rzeczywiście na dwoje babka wróżyła.
                            Dwa razy zdarzyło mi się czytać na forum historie dziewczyn,które zaciążyły w
                            pierwszych cyklach bez stymulacji.
                            Może clomid i pregnyl takie mają ukryte działanie ? ; DD
                            A jesteś pewna,że gina nie spojrzała na macicę?
                            • darcia74 Re: Darciu. 07.07.07, 22:25
                              Raczej jestem pewna ze nie patrzyla na macice, przejechala tylko raz dwa po
                              jajnikach i chwycila 30€.
                              Nie ma co dewagowac i tak tu do zadnych konkretnych wnioskow nie dojdziemysmile
                              Co ma byc to bedzie smile Zreszta ten cykl byl wariacki, najpierw tempka mi
                              skakala, potem ta jednodniowa goraczka i zle samopoczucie a po owulce weekend w
                              Biergarten'ie czyli piwko sie lalo i zdarzylo mi sie papiorocha zapalic (choc
                              nie pale), tak wiec sie nie oszczedzalamsmile
                              Dobrze, ze jeszcze trzezwo mysle i sie zbytnio nie nakrecam, bo moje cialo mi
                              niezle psikusy potrafi robic.
                              • mentafolia Re: Darciu. 07.07.07, 22:31
                                Święta racja smile)
                                Nie ma co gadac,trza zatestować smile)
                                • darcia74 Re: Darciu. 07.07.07, 22:40
                                  hehehe
                                  Zobacze po jutrzejszej tempce i zdecyduje czy testowac czy dalej czekac.. smile
                                  • sky1980 Re: Darciu. 07.07.07, 23:42
                                    Darciu-3maj kciuki i zatestuj bo my oszalejemywink,jestem tu baaardzo dobrej
                                    mysli,naprawde-to taj jakby wlasnie przyszedl na Ciebie czassmile.
                                    Malutka-morze wodki za mnie prosze...na trzezwo sie tego nie przejdziewink
                                    • loko1977 Re: Darciu. 08.07.07, 00:41
                                      Jestem tu parę minut, nie znam cię ale dobrze znam scenariusz z twojego życia.W
                                      98 roku po raz pierwszy poroniłam.Wiem jak wygląda życie po takiej stracie,
                                      wiem jak wysiada się psychicznie robiąc kolejne testy ciążowe.Zjadłam już tony
                                      lekarstw i przeszłam mnóstwo bada n.Mam super gina, ona zrobiła wszystko żebym
                                      w końcu została mamą.Mamą jestem!!!Mam synka a po 5 latach urodziłam córcię.Mam
                                      też toksoplazmozę.Mam też pragnienie żeby jeszcze raz zostać mamą.Już rozmawiam
                                      o tym z moją lekarką.Wierzę że i ty zostaniesz mamą!!!Będę tu zerkać i
                                      sprawdzać co u ciebie.
    • darcia74 JESTEM W CIĄŻY!!!!:-) 08.07.07, 07:57
      Dziewczyny nie spie juz od 5.00, zmierzylam tempke i wysoka, potem sie
      wiercilam - testowac, nie testowac.. Nie wytrzymalam- zatestowalam, jeden test,
      potem drugi innnej firmy i dalej nie moge uwierzyc, ze JESTEM W CIAZY!!! smile
      Obudzilam mojego M a on mowi zebym sie z niego nie nabijala, bo to niemozliwe,
      przeciez on ma malo ruchliwe plemniki..!
      Nadal chodzi i mowi ze sie boi cieszyc... smile
      Ja zreszta tez!!!smile
      Przeciez cuda mnie zawsze omijaja, to nie moze byc prawda!

      Co ja mam teraz robic? Co jesc? Jak dbac o siebie? Nie mam pojecia!

      Jak ja kocham was dziewczyny!!!!!!!!
      • loko1977 Re: DARCIU 08.07.07, 08:24
        Super.Tak się cieszę!ano wstałam i od razu sprawdziłam czy się odezwałaś.Uważaj
        na siebie i dzidzię.Idz jak najszybciej do lekarz, niech ci da DUPHASTON(nie
        wiem czy dobrze napisałam nazwę?)Lek podtrzymuje ciążę,bo ja też miałam
        problemy z ciałkiem żółtym i raz poroniłam.Brałam lki do 22 tyg. ciąży.
        • wiosenka1 Re: DARCIU 08.07.07, 08:41
          No Darcia ale jajo z niespodzianką, Twój wczorajszy wykresik i krótsza lutealna
          nuiż wczorajsza wskazywały na ciążę, ale wiadomo jak to jest, nigdy nie wiadomo.
          Cudownie, poprostu cudownie, jak już wszystkie pozachodzicie to wąteczku nie
          będzie, buu.
          Kochana całusy przeogromne, pozdrów M, jest boski.
          • darcia74 Re: DARCIU 08.07.07, 08:58
            Tak sie boje bo przeciez to narazie tylko dwie krechy na tescie, musze zrobic
            bete zeby takie cudo oglosic. Chyba sie troche rozpedzilam..
            A bete dopiero we wtorek bede mogla zorbicsad

            Bardzo was prosze dziewczyny trzymajcie nadal za mnie kciuki i podazyjcie za
            mna zebysmy mogly faktycznie za rok sie spotkac z wozkamismile
            • wiosenka1 Re: DARCIU 08.07.07, 09:14
              wszystko będzie dobrze, inaczej być nie może
              • olawlodarczyk1 Re: DARCIU 08.07.07, 09:56
                Darciu, tak bardzo się cieszę razem z tobą!!! Kochana, jak widać, cuda sie
                zdarzają, tylko nie wtedy, kiedy my to zaplanujemywink Twoje maleństwo znalazło
                wreszcie drogę do ciebie i to może twen odpowiedni czassmile Moze właśnie ten
                wyluzowany weekend wam pomógłbig_grin
                Trzymam za Ciebie kciuki mocno, mocno, uda się i za kilka dni zaczniesz się
                cieszyć, odważysz się marzyć i uwierzysz w cudbig_grin

                U mnie dziś smutny dzień, pierwsza rocznica naszej stratysad Ale nie dam sie
                smutkom, nie dam! Tym bardziej, ze teraz cieszę się cudem Darcibig_grin
            • loko1977 Re: DARCIU 08.07.07, 16:56
              Ja miałam 4 razy w życiu 2 kreski na teście, szczęśliwie urodziłam dwoje
              bobasów.Od dnia kiedy zrobiłam test i były te 2 kreski to już kochałam moje
              bobaski.
      • mentafolia Re: JESTEM W CIĄŻY!!!!:-) 08.07.07, 10:10
        Darciu kochana smile)
        Siedzę i ryczę przed kompewm,tak się cieszę.Nareszcie się doczekaliście.
        Ale jesteś szczęśliwa,co?? smile) Ja też!

        Dbaj o siebie,dobrze się odżywiaj,unikaj tylko surowego mięcha i alkoholu.Ciąża
        nie wymaga jakiejś szczegolnej diety,wystarczy różnorodność.
        Bardziej wyniszcza karmienie niz ciążą.Ale o tym pogadamy za parę miesięcy.
        Termin masz na 11 marca smile)
        • emkz GRATULACJE!!!!;-))))) 08.07.07, 11:09
          Boże, co za cudna nowina z samego ranasmile)) Aż chce mi się powiedzieć: 'a nie
          mówiłam?'.wink))
          Pozdrawiamy!!! Ucałuj M., chociaż pewnie zrobiłaś to już z milion razywink))
          • malutka1939 Re: GRATULACJE!!!!;-))))) 08.07.07, 11:28
            darciu no to dlatego ze ja tą wódke wczoraj za Was piłam ;0))
            Ogromnie gratuluję!! Bedzie ok.
            No to zostałam sama jedna bezdzietna........ Kurcze Darciu musze cię gonić.
            • lianis Re: GRATULACJE!!!!;-))))) 08.07.07, 12:01
              DARCIU GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              wiedzialam, po prostu wiedzialam, az sie poplakalam z rana, taka cudowna wiadomosc, jestem pewna ze teraz to juz z gorki, skoro w koncu udalo sie plemniczkowi dotrzec na miejsce to reszta to pestka smile
              • sky1980 Re: GRATULACJE!!!!;-))))) 08.07.07, 15:50
                WIEDZIALAM!!!WIEDZIALAM DARCIU WIEDZIALAMsmile)))!!!!!!GRATULACJE!!!!!!!!!
                WSPANILA NOWINA!!!MOWILAM ZE TO TWOJ CZAS!!!TERAZ TO SIE JUZ TYLKO CIESZ!RADOSC
                PRZEDE WSZYSTKIM!DUUUUZOOOO ZDROWKA!!!!
                Sky
            • sky1980 Re: GRATULACJE!!!!;-))))) 08.07.07, 15:54
              malutka...ale Ty tez masz szanse...wszak masz z kim sie tego dziecka
              doczekac...hmm...odmienia sie na tym watku-po roku spojrzcie jak sie jednak
              odmienia!!!a czy Ty malutka i za mnie wypilas...?bo jak narazie to mam
              najmniejsze szanse z Was na ponowna ciazesad
              Darciu-udanej niedzieli zatem-czulam tosmile))
              pozdrawiam Was.
              sky
              • malutka1939 Re: GRATULACJE!!!!;-))))) 08.07.07, 16:46
                sky nie licytujmy się kto ma największe czy najmniejsze szanse bo jak widzisz
                nie ma reguły, to wszystko gdzies wysoko zapisane... Ty znajdziesz jeszce faceca
                godnego siebie a wtedy pstryk i dziecko jest, chyba ze bedziesz chciała tylko
                dziecko to wyrusz na miasto w dniu owulki hahah
                to był żarcik mam nadzieję ze się nie obrazisz smile
                Darci jeszcze raz gratuluję. Nawet mój M. się ucieszył smile
                • darcia74 Re: GRATULACJE!!!!;-))))) 08.07.07, 18:01
                  Dziekuje wam kochane moje forumowe przyjaciolki. Bez was nie przebrnelabym
                  przez ten rok zmagan. Jak sobie przypomne pierwsza diagnoze o bardzo slabych
                  plemnikach - doslownie 7% w ruchu szybkim, HSG tak strasznie bolesne ze
                  stracilam przytomnosc i diagnoza ze niedrozne jajowody. Potem zmiana kliniki i
                  decyzja o laparo, tutaj komplikacje w trakcie zabiegu, pamietam jak w szpitalu
                  zemdlalam w kiblu, bolace zebra i pociety brzuch. Dalej stymulacje i nieudane
                  IUI, nastepnie torbiel....
                  To wszystko przezylam w ciagu ostatniego roku! To wszystko przezylam zeby dzis
                  wlasnie ujrzec te dwie kreski, ktore tak jak loko1977 ja rowniez juz
                  pokochalamsmile
                  Tak bardzo boje sie zeby te kreski nie zginely, bo to jest jedyny dowod na to
                  ze we mnie dokonuja sie zmiany - nic mnie nie boli, nic nie czuje...
                  No tak, jestem ciagle glodna, to juz zauwazylam od paru dni, ale nie kojarzylam
                  z ciaza.
                  Moze nie powinnam sie tak szybko cieszyc dopoki bety nie zrobie i na USG nie
                  zobacze, ale wybaczcie, to moj pierwszy raz smile

                  Malutka, naprawde twoj M tez sie ucieszyl??smile Ale mi sie milo zrobilo, wiesz..
                  Moj M tez was juz zna od dawna, nie czyta forum bo nie zna polskiego, ale ja mu
                  tez opowiadam o was smile

                  Jak beta wyjdzie ladna, proponuje otworzyc nowy watek, bo ten juz strasznie sie
                  wydluzyl - moze "jesli sie czegos pragnie cz.II" poniewaz przynosi szczesciesmile

                  • mentafolia Re: GRATULACJE!!!!;-))))) 08.07.07, 18:09
                    Darciu i to Ty masz założyć ten wątek smile
                    I nie uciekaj od nas jak Agniesia,proszę! smile
                    • darcia74 Re: GRATULACJE!!!!;-))))) 08.07.07, 18:57
                      Nie uciekne Mentafolia, obiecuje smile
                      Za bardzo sie z wami zzylam, nie moglabym was opuscic smile
                      • mentafolia Re: GRATULACJE!!!!;-))))) 08.07.07, 19:02
                        Trzymam Cię za słowo ...mamuśku! smile)
                        • darcia74 Re: GRATULACJE!!!!;-))))) 08.07.07, 20:12
                          heheehe smile
                          Wlsnie zadzwonil moj M z pracy pytajac czy zrobilam ponownie test bo nie moze
                          uwierzycsmile Zrobilam - pozytyw smile Choc nadal kreseczka bladziutka..
                          Ehh, ze musze az do wtorku czekac na bete..
                          • loko1977 Darciu 08.07.07, 23:59
                            Wierzę że jesteś w ciąży.Ja moje maleństwa oglądałam w 6 tyg na USG.kRYSTIANKA
                            WIDZIAŁAM JESZCZE ZA NIM ZABIŁO MU SERDUSZKO, BO ZROBIŁAM TEST I POLECIAŁAM DO
                            GINA.NA USG.
                          • olawlodarczyk1 Re: GRATULACJE!!!!;-))))) 09.07.07, 08:57
                            Darciu, zasłużyłaś tym rokiem przejść trudnych, smutnych, dołujących na to
                            Szczęście, które już w tobie rośniebig_grin Krecha jest blada, bo to bardzo wcześnie,
                            jak zrobisz test za kilka dni, będzie bardzo wyraźnawink Ja pamiętam swój szok,
                            jak robiłam test na Artkawink Nie spodziewaliśmy się ciąży, ale że @ się spóźniała
                            kilka dobrych dni (zwalałam to na stres...), dla świętego spokoju zrobiłam. I
                            krecha ciążowa wyszła szybciej niż testowawink

                            Uwaga, włączyłam "czuja"wink))) Nic nie chcę mówić, ale ja już czuję, kto będzie
                            następnywink

                            A mnie wczoraj rąbnął kręgosłup! Nie wiem w sumie dlaczegouncertain Może mi syn własny
                            nadwyrężył, bo mi się rzuca na szyję swoimi 20 kguncertain Do tego mega ciężkie
                            zakupy...Ale to było w sobotę, a wczoraj od rana najpierw lekkie pobolewanie, a
                            po południu byłam już jak kaleka! Bolało mnie totalnie wszystko, plecy, żołądek,
                            wątroba, aż zwątpiłam, co naprawdę jest przyczynąuncertain Na szczęście leki wreszcie
                            pomogły i mogę jako tako funkcjonować...Bo wczoraj to ani siedzieć, ani leżeć...
                            • kuleczka44 Re: GRATULACJE!!!!;-))))) 09.07.07, 10:33
                              Darciu! Gratulacje!!! bardzo sie ciesze, az mi sie lzy zakrecily wink))
                              Kochane, jak juz sie "ruszylo" na forum to teraz poleci hehehee wink Ktora
                              nastepna?
                              Pozdrawiam
                              • jendza1 Ja tez sie dolaczam:)))! 09.07.07, 12:15
                                Do GRAAATUUUULAAAAAAAAACJIIIIIIIIIsmile)), Darciusmile)!

                                Jeju, Dziewczyny Drogie - czytam Was czesto i bardzo mnie ta lektura wspiera...
                                Chce Wam napisac wiecej - ale dopiero, gdy sie udasmile)
                                Tymczasem BARDZO MOCNO TRZYMAM ZA WSZYSTKIEsmile))!
                                I nie tylko za dwie kreskismile)

                                pzdr z serca!
                                j.
                                • sky1980 Re: Ja tez sie dolaczam:)))! 09.07.07, 18:49
                                  czesc,Dariu jak dzisiaj?jejku-przeszczesliwie na pewnosmile))to jak tam te
                                  poroctwa Oluwink??
                                  pozdrawiam
                                  sky
    • darcia74 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 09.07.07, 18:46
      Hej dziewczyny, wszystkim wam dziekuje.
      Dzis oczywiscie musialam znowu zatestowac, zeby sie utwierdzic w przekonaniu ze
      to jednak nie sensmile
      Juz z popoludniowego moczu jest ladna krecha i tempka nadal sie pnie.
      Jutro rano biegne na bete.. Tak sie boje.
      Dzownilam do ginki, kazala przyjsc dopiero za dwa tygodnie, to bedzie 6-sty
      tydzien chyba. Jak ja zniose to czekanie??

      Kuleczka, a co u ciebie?? Jak sie czujesz? Ktory to juz miesiac?

      No to dziewczyny, licze na to ze wkrotce do mnie dolaczycie, zebysmy sobie
      mogly tu razem opowiadac ciekawostki z zycia ciazowego smile

      Malutka, kiedy zobaczymy jakies fotki znad Morza Czarnego?smile
      • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 09.07.07, 19:16
        Darciu,uwierz wreszcie,że jesteś w CIĄŻY ! smile)
        To dobrze,że wizytę masz za dwa tygodnie,zobaczysz juz bijące serce.
        A teraz to ewentualnie sam pęcherzyk,i po co tam gmerać bez powodu smile)
        No ja mam nadzieję,ze teraz moja kolej ;,w końcu najstarsza jestem smile)
        • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 09.07.07, 19:17
          Za dwa tygodnie to będzie już 7t1dc.
        • lianis Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 09.07.07, 19:22
          Darciu domyslam sie ze nie jestes jeszcze w stanie uwierzyc w wasze szczescie, ale w koncu dotrze to do ciebie smile JESTES W CIAZY!!!!!!!!!!
          a zdradz mi moze szczegoly z waszego intymnego pozycie oczywiscie jesli mozesz, wykresik widac a kiedy byly przytulanka? bo skoro my tez z leniwcami mamy problem to moze z was przyklad jakis wezmiemy smile
          • darcia74 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 09.07.07, 19:52
            Mentafolia, niby tak, ale zakladajac chaba ze sie ma 28dniowy cykl, czy jak?
            U mnie owulka byla w 20dc, wiec w rzeczywistosci ciaza jest mlodsza.
            Czy dobrze mysle?
            Wpisalam do tickera ciazowego na FF i tam jest do wyboru albo liczy od
            miesiaczki albo na podstawie owulki.
            Wg programu od miesieczki bylabym teraz w 5+0 a wg owulki 4+2.
            Myslisz ze to pierwsze bierze sie pod uwage?

            Lianis, udostepnilam przytulanki na wykresie.
            Jak widzisz nie bylo maratonusmile Praktycznie jak szyjka mi sie wyraznie
            otworzyla to dwa dni pod rzad. Na drugi dzien od owulki mimo ze mialam jeszcze
            szyjke otwarta nie bylo przytulanek bo juz mialam problemy zoladkowe i mulilo
            mnie straszliwie.
            • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 09.07.07, 20:23
              Darciu,bez względu na długość cyklu,ciążę zawsze liczy się od pierwszego dnia OM.
              Nawet jesli wiesz kiedy była owu to przecież nie wiesz kiedy doszło do
              zaplodnienia,więc liczenie od OM sprawę upraszcza.
              Termin oblicza się jeszcze na podstawie pomiarów dziecka za pomocą usg,ale jak
              mawia mój gin "dziecko to nie zegarek"...; i nawet dwutygodniowe poślizgi w
              jedną czy druga stronę są ok.
              A jak juz udostępnilaś wgląd do seksu to jeszcze napisz w jakich pozycjach big_grinDD
              hi hi
          • malutka1939 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 09.07.07, 19:59
            no teraz wszystkie po kolei bediecie zachodzić...oprócz mnie bo u nas to problem
            tkwi po mojej stronie jak z resztą wiecie.... nie mam komórek jaj. więc co
            wymyśle!! Nic... kurcze dzis poszłam pierwszy dzien do pracy i moja koleżanka
            powiedziała mi ze jest w ciąży, to drugie dziecko. Dowiedziałam się tez ze zona
            kolegi urodziła syna. Wszystkim się udaje tylko nam już niezmiennie od 2,5 lat
            sad(((((
            jeśli chodzi o zdjęcia to zaraz cos wkleję. Próbowałam wysłać Wam mailem ale coś
            mi nie wyszło i mnie wywaliło. Nie mam dziś cierpliwości robic tego od nowa.
            Aha dziś @ przyszła....

            href="www.fertilityfriend.com/home/15948d"
            target="_blank">www.fertilityfriend.com/home/15948d</a>
            • malutka1939 zdjęcia 09.07.07, 20:16
              [URL=www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=d7254cd7dcbf64ff][IMG]http://images23.fotosik.pl/22/d7
              www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d7254cd7dcbf64ff.html to samo tylko nie wiem
              który link działa

              www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/7dd4ae3a9b249938.html sorki ale nie
              odwrócone...

              www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/631dd51b7a4ff4f2.html łamaga...

              www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/9593d92b57f28ae0.html Neseber

              www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/bd48c1e838b56c79.html wschód słoneczka smile

              Postaram się poźniej coś jeszcze wkleić
              • mentafolia Re: zdjęcia 09.07.07, 20:30
                Malutka smile
                Ty artystka jesteś smile)
                Zdjęcie nr 1 piękne!
                A na ten wschód to specjalnie wstałaś czy jeszcze nie zdążyłaś się połozyć? ;
                • malutka1939 Re: zdjęcia 09.07.07, 20:46
                  na wschód specjalnie wstaliśmy ale było strasznie zimno brrr i ucekłam nie
                  doczekałam do momentu pojawienia sie kulki smile, druga fotka ze wschodu słońca za
                  srzewem to już droga powrotna. Zadna artystka ze mnie każdy takie zdjęcia
                  potrafi zrobić wink
                • darcia74 Re: zdjęcia 09.07.07, 20:49
                  Malutka, ale ty chudziutka, malutka jestes smile
                  Tez mialam taka figurke pare lat temusmile
                  Na Neseberze tez bylam jako dziecko z rodzicami.
                  ohh a my dopiero w drugiej polowie sierpnia na urlop sie wybieramy..
                  Jak masz cos jeszcze to wrzucaj Malutka- lubie ogladac zdjecia.
                  • malutka1939 jeszcze kilka fotek :) 09.07.07, 21:39
                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/3ccacc50cc4d7052.html
                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/033fb3e848684c85.html
                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/46d3d8658ef981ce.html
                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/bbdb820255cda1b4.html
                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/9eec2aab966b7f56.html
                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/93fd48069cec0ba8.html
                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/0146e30cfb9536be.html
                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e6a432b3f0d15db6.html
                    • olawlodarczyk1 Re: jeszcze kilka fotek :) 10.07.07, 09:53
                      Ależ piękne fotki! Jak miło popatrzeć na takie widoki jak za oknem leje i pogoda
                      iście listopadowa...Aż się cieplej robi człowiekowismile

                      Sky, nie powiem tym razem swoich przeczuć i wizjiwink Nie chcę, żeby konkretna
                      osoba się sugerowała, nastawiała, a potem rozczarowała...To takie moje
                      przewidywania, może trochę intuicji, ale przecież nic na serio pewnego, więc po
                      co robić nadzieję, a potem powodować smutek, jakby się nie sprawdziło...Powiem
                      tylko, że czuję, że to osoba, która się tego tak naprawdę nie spodziewawink I
                      proszę mnie nie ciągnąć za język, jak się sprawdzi, albo nie, to się przyznam;P

                      Darciu, dobrze, że lekarz kazał przyjść później, teraz byś wyszła z niczym, bo
                      wszyscy mówią, że to za wcześnie na potwierdzenie ciąży...Ale kochana, jak ty
                      tyle testów produkujesz, to nie dość, że pewna powinnaś być, to jeszcze może
                      jakieś trojaczki wyprorokujeszwink Ciesz się tym cudemsmile
      • kuleczka44 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 10.07.07, 10:29
        hej dziewczynki!
        Darciu ciesze sie bardzo i z tymi testami tez tak mialam (w sumie chyba 4
        zrobilam) hehehe
        Moja owulka byla w 30 dniu i sama sobie termin wyliczylam na tej podstawie,
        ktory zostal zreszta potwierdzony na USG kilka razy. ale teraz nasz chlopczyk
        (!) szybko rosnie i juz przerosl swoj wiek ciazy(termin sie przesunal).
        W czwartek lecimy do Polski na wakacje wiec pojde w koncu do lekarza! bo tu to
        tylko polozne ktore mi brzuch mierza wink))
        To juz 25 tydzien! rany jak ten czas szybko leci! Maluszek sie wierci, skacze i
        spac nie daje. A ja wygladam na conajmniej 8 miesiac hihihi choc na wadze tylko
        5kg do przodu.
        dziewczyny, to co, teraz aby do jesieni i nastepna, tak? wink))
    • ja317 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 10.07.07, 14:01
      Mysle ze wiem o czym piszesz,pierwsza ciaze poronilam niby wsztsko bylo w
      porzadku a w 12 tygodniu juz bylo po wszystkim.Zaczelam sie zastanawiac
      dlaczego zaczelam mocniej chciec i nic z tego nie wychodzilo, byly badania,usg
      w trakcie jajeczkowania do 3razy w miesiacu i nic.Lekarz stwierdzil blokade
      psychiczna, zdecydowalismy sie z mezem i lekarzem ze zrobimy przerwe w
      staraniach a po 2,3 miesiacach sprubujemy zapolodnienia przez podanie nasienia.
      i po 3 miesiacach wrocilismy do pana doktora z pozytywnym wynikiem testu.Teraz
      jestem mama 3 dzieci jednej ksierzniczki i 2 lobuzow.Zycze cierpliwosci i
      powodzenia .
      • loko1977 Re: Malutka 10.07.07, 15:50
        Ja o drugie starałam się z M przeszło 3 lata.To był koszmar.Nigdy nieprzestałam
        wierzyć.Udało się!Ciąża też niebyła łatwa.
    • malutka1939 Darcia jaka beta?? 10.07.07, 17:35
      Pisz szybko bo umieram z ciekawości i ręcę bolą od zaciskania kciukasów!!
      • darcia74 Re: Darcia jaka beta?? 10.07.07, 18:38
        Beta : 379,7 mUI/ml !!!! smile
        I jak to wyglada??? Niech sie wypowiedza jakies specjalistkismile
        Wlasnie szperam po internecie za normami... smile
        • malutka1939 wow!!!!!!! 10.07.07, 19:22
          wowwwwwwwwwwwwwwww!!!!!!!!!111 wow, wow, wow, wow, wow, wow, wow, wow!!!!!!!!
          ide się opić ze szczęścia, kurcze darciu naprawde sie cieszę wierzysz?
          • darcia74 Re: wow!!!!!!! 10.07.07, 19:46
            Malutka, wierze, bo jak ty zaciazysz to ja bede tez strasznie sie cieszycsmile
            Za pare dni sprobuje powtorzyc bete zeby zobaczyc jak rosnie.

            Moj M wlasnie zadzwonil z wiescia do swoich rodzicow i mowiac im sie
            rozplakal!!! smile Nie pamietam kiedy on ostatnio plakal!
            Puscily go emocje w koncu, bo odkad widzial tylko kreski na tescie byl jakis
            taki jakby zdystansowany. Musial zobaczyc test z krwi zeby uwierzyc smile
            • emkz Re: wow!!!!!!! 10.07.07, 19:50
              Boze, darciu, jak ja się cieszęsmile Specjalnie wchodzę na forum, żeby sprawdzić
              co nowego skrobnęłaśwink
              To teraz tylko odżywiaj się zdrowo, nie stresuj i... ciesz się ciążą!!! Pewnie
              to dziwne, co napiszę, ale tęsknię za moimi maluszkami w brzuszku - to takie
              niesamowite uczucie... Echwink
              • malutka1939 Re: wow!!!!!!! 10.07.07, 19:56
                Twój m płacze darciu i ja sie popłakałam. Mnie też się uda i wszystkim!!
                • darcia74 Re: wow!!!!!!! 10.07.07, 21:41
                  Malutka, skoro takiemu pechowcowi jak ja sie udalo to i tobie sie uda smile
                  Emkz, ja juz sie nie moge doczekac tego uczucia, ruchow szkrabka w brzuszku smile
                  • malutka1939 Re: wow!!!!!!! 10.07.07, 22:19
                    Darcia podrzuć jakies linki z badaniami hormonalnymi, jaki hormon na co i w
                    którym dniu cyklu, ty to masz jakies rózne ciekawostki. Potrzebuje przesłac
                    znajomej, namawiam ja na zmiane lekarza bo lekarka chce po 2 miesiącach
                    nieudanych prób robić jej HSG, a no i faszeruje ja Duphastonem od tak....
                  • malutka1939 Re: wow!!!!!!! 10.07.07, 22:21
                    aha Darciu ty znasz mój problem z niepłodnością, wiesz ze to nie bedzie
                    proste... no ale ciągle jakąs nadziję mam na dziecko nie koniecznie z mojej krwi
                    i kości. Wiesz o czym mówię.
                    • darcia74 Re: wow!!!!!!! 10.07.07, 22:45
                      Malutka, znam twoj problem, dosklonale wiem na czym polega, ale mowiac ze ci
                      sie uda mialam na mysli ze w koncu bedziesz w ciazy i tak jak i ja bedziesz
                      robila najpierw bete, potem usg, czula ruchy dzieciatka i rodzila smile A czy
                      poczatek da temu komorka twoja czy inna, to ma mniejsze znaczenie.

                      Tu podaje ci jeden z linkow:
                      starania.webd.pl/badania-hormonalne-jakie-kiedy-vt834.htm
                      Jakby cos bylo nie jasne to wal smile
                      • olawlodarczyk1 Re: wow!!!!!!! 11.07.07, 09:13
                        Darciu suuuper!!! mam nadzieję, że wreszcie uwierzyłaś i zaczęłaś się cieszyć!
                        ja się cieszę bardzosmile Delektuj się każdym dniem 2 w 1, bo nie wiadomo, kiedy
                        znów będziesz miała okazję to powtórzyćwink
    • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 12.07.07, 10:28
      Gdzie wy się podziewacie????Darcia to rozumiem, upaja się szczęściem i chodzi z
      głową w chmurachbig_grin Ale reszta????
    • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 12.07.07, 20:06
      Kochane
      Jak darciu u Ciebie? Wszystko ok?
      Robilaś powtórkę bety zeby sprawdzić przyrost?
      I czy masz juz wreszcie jakieś upragnione objawy?smile)
      U mnie nic ciekawego,ciągle przed urlopem,jadę na resztkach paliwa smile
      Jutro z M wypuszczamy się chyba nad jezioro i marzę o leżeniu i nicnierobieniu.
      • sky1980 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 12.07.07, 20:17
        czesc,ja niczym Was nie zaskocze mowic ze znow mam dola...ciagnie sie juz od
        wtorku...w niedziele mamy rocznice slubu...caly czas chce mi sie plakac...w
        ogole..tez jade na resztkach paliwa.dawno nie bylo ogolnie tak zle-na wielu
        plaszczyznach...sorry...radosny to watek...a ja go psuje...jeszcze raz
        przepraszam.rzadziej bede wchodzic i smucic.
      • malutka1939 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 12.07.07, 20:19
        mentafolia a gdzie sie wybieracie? gdzies u nas czy u niego wink
        darcia miałas założyc nowy wątek!
        • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 12.07.07, 20:30
          Na Mazury Malutka,albo do Turawy koło Opola,jeszcze nie wiemy.M dzisiaj
          przyjeżdża,ale ja jutro muszę na krótko chociaż być w pracy,więc dopiero po
          południu.
          Sky,głowa do góry! Minie rocznica,potem pójdzie z górki.Nie mozesz żyć od daty
          do daty.Pamiętaj,że masz dbać o swoje królestwo! smile)
        • darcia74 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 12.07.07, 20:34
          Czesc dziewczyny,
          Zaloze go po pozytywnym USG.. No chyba ze ktoras z was ma ochotesmile

          Kurcze, nadeszly mnie straszne jakies obawy..
          Nie mam nadal zadnych objawow..
          Ja jestem chora psychicznie chyba, zamiast sie cieszyc to sie stresuje..
          Probuje odpedzic zle mysli, ale nie potrafie.
          Musze przestac czytac smutne historie!!!
          Postaram sie jutro na bete skoczyc.
          • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 12.07.07, 20:40
            Darciu,beta jest wystarczającym objawem smile
            Zrób jutro,będziesz spokojna.Ja i tak wiem,że wszystko będzie ok.I że będziecie
            mieć chłopczyka smile)
            • darcia74 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 12.07.07, 20:56
              he, ja tez mam przeczucie ze to chlopczyk smile
              A z ta beta, to jesli wyjdzie jakis nijaki wynik, to dopiero nie zaznam spokoju.
              • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 12.07.07, 22:06
                Wynik wyjdzie nie nijaki,tylko bardzo ładny.
                Zrób koniecznie jutro i zacznij się kochanie cieszyć ciążą! smile
                • malutka1939 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 12.07.07, 22:36
                  Darciu postawić cię do pionu? Masz tyle szczęścia że w ciąży jesteś bo był by
                  kopniak w dupke!!Ciesz się babo a nie szalej, nie czytaj dziwnych smutnych
                  historii. Idź na bete i czekaj na USG. To tyle wink
                  mała
                  • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 13.07.07, 09:19
                    Darciu, kobieto, zablokuj sobie w necie strony z głupimi historiami, z wszelkimi
                    patologiami ciąży, bo to oprócz lęków i stresów nic ci nie da! Uśmiech na buźkę
                    i cieszyć się!!!
                    Ja przy Arturku miałam objawy dopiero w 3 miesiącu! Dopiero wtedy zaczęły się
                    lekkie poranne mdłości, zasłabnięcia, apetyty itp. Ale to i lepiej, bo na pocz.
                    4 mies. minęły, więc za długo nie męczyływink Także się ciesz, że się dobrze
                    czujesz! A taki brak objawów od samego początku to podobno na chłopca;P

                    U mnie w pracy straszna atmosfera, wielka afera, jedni złośliwi, inni zapłakani,
                    szok, co się porobiło! Z mężem od wczoraj na pieńku, po raz kolejny usłyszałam,
                    ze go wkurzam! Więc od wczoraj unikam jego towarzystwa, nie odzywam się, bo nie
                    widzę swojej winy, a raczej zbieram za to, że go wkurzyli w pracyuncertain Dziś już był
                    strasznie miły, ale ja nie...Czekam na magiczne słowo "przepraszam", którego
                    uczą już w przedszkolu. I może coś do niego dotrze, jak przeciągnę sprawę, a nie
                    pójdę na ugodę, jak mu sie nastrój poprawi!
              • anatomia3 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 13.07.07, 13:07
                darciu, jestem tu nowa i pewnie mnie nie znasz, ale z calego serca Wam
                gratuluje i trzymam kciuki za najblizsze miesiace. tez bym chciala jak
                najszybciej moc tu obwiescic taka nowine. serdecznie pozdrawiam. dbaj o
                siebie smile
    • darcia74 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 13.07.07, 16:44
      Dzieki anatomia, dzieki dziewczyny..
      Wzielam sobie dzis wolne bo dopadl mnie taki niepokoj ze az bolalo w mostku,
      nie moglam nad soba zapanowac!
      W pracy patrza na mnie pewnie jak na wariatke. Pare dni temu chodzialm
      szczesliwa jak w skowronkach a od wczoraj zmiana totalna, a przeciez oni nic
      nie wiedza.
      Czy to nie te hormony ciazowe tak uwrazliwiaja az do przesady nasze uczucia?
      Moze tak byc? No bo skad taki napad niepokoju od wczoraj???

      W kazdym razie mija bo ODEBRALAM KOLEJNA BETE: 1311 mlU/ml !!!! smile
      • emkz to pięknie rośnie;-)) n/t 13.07.07, 19:10
        • wiosenka1 Re: to pięknie rośnie;-)) n/t 13.07.07, 22:07
          Darciu zaraź mnie jakoś swoją betą, piekna beta, piękna, bądź radosna, udało
          się, bądź sczęśliwa, zobaczysz jak czas szybko minie, Twój M tu nam
          napisze "dziewczyny darcia urodziła synka" zobaczysz że tak będzie
          pozdrówka
          • fluffycloud Re: to pięknie rośnie;-)) n/t 13.07.07, 23:03
            Darciu-taka hustawka nastrojow to jaknajbardziej objaw ciazy!nic sie nie
            stresujsmile)).widzisz ze wszsytko jest oksmile-a na tych z pracy lej sobie ile
            wleziesmile!!!!trzymaj sie,pozdrowienia dla wszystkich.
            sky
            • malutka1939 AAAAAAAAAAAAAAAAA.....!!!!!! 14.07.07, 11:34
              jaka piekna beta!!!! no no koleżanko widze że nie postawilam cie do pionu i momo
              tak pięknej bety bedzie kopniak w dupke:
              kop, kop smile))
              hehehe
              a ja wczoraj poimprezowałam znowu. A dzis spokojny wieczór we dwoje, chata
              wolna, będzie sie działo wink))
            • malutka1939 Re: to pięknie rośnie;-)) n/t 14.07.07, 11:39
              aha jeszcze jedno darciu, moja koleżanka jest w ciazy z bliźniakami i nie miała
              żadnych objawów oprócz braku @@ więc wrzuć na luz bo kopniaka powtórze!!! smile
              Aha nie wiem jak inne dziewczyny ale ja domagam się wirusków i fluidków!!
              wiruski, fluidki, wiruski, fluidki................ wiruski, fluidki!!!!!!
              • darcia74 Re: to pięknie rośnie;-)) n/t 14.07.07, 12:04
                Malutka moja kochana, dostaniesz caly worek wiruskow! smile
                ... po USG czyli za tydzien... OK? smile
                Lepiej - zafunduje wam nowy, zawiruskowany watek "Kiedy sie czegos pragnie
                cz.2" smile
                Potem chce widziec jak jedna po drugiej zachodzicie szybciutko, by wkoncu sie
                ktoregos dnia spotkac z bobaskami np we Wrocku!smile
                Sky, ty jestes oczywiscie jedna z nas i z bobasem czy z duza juz Anulka, ale z
                usmiechem na ustach masz byc z nami!

                Co do objawow to chyba powinnam narazie sie cieszyc, pewnie jeszcze za wczesnie
                i moze pozniej bede miala ich serdecznie dosc..
                ..Ale o tym ze jestem wciazy mowi tylko beta, tak poza tym czuje sie super.
                Ok, od owulki mam caly czas pelne ale nie bolace piersi (hehe chociaz raz w
                zyciu latem majac na sobie wyciete bluzeczki bede mogla "oddychac pelna
                piersia"smile.
                • sky1980 Re: to pięknie rośnie;-)) n/t 14.07.07, 19:32
                  dziekuje Darciu-kochana jestes!!!
                  a wiesz,na poczatku samym ciazy to ja tylko apetyt ogrooomny mialam i pamietam
                  ze w akadmiku wyjadlam kolezance wszelkie zapasy i chisow i czekolady.i tak
                  sobie diewczyny zartowalay z tego napadu na jedzenie a ja im na to ze tak mam
                  przd okresem...hihi...dwa tygodnie pozniej jak pytaly to juz moglam smialo je
                  zaskoczyc ze to6ty tydziensmile!
                  jutro ide do pracy...mimo ze bardo prace lubie to burzy sie we mnie wszystko bo
                  niedziela jest dla domu!dla Ani!!!ech....
                  trzymajcie sie
                  sky
                  • malutka1939 Re: to pięknie rośnie;-)) n/t 14.07.07, 21:02
                    a my tak sobie siedzimy we dwoje i rozmyślamy... już wartośc kredytu którego
                    jeszcze nie wzielismy rozdzielona, oczywiscie kasa na in vitro m.in. I co z
                    tego!! jak in vitro nie bedzie ale kredyt dawno juz zaplanowany. Dopadły mnie
                    złe myślei dziwczyny jestem do niczego, chyba nie chce komórki, obcej komórki!!!
                    Skoro sama sie nie nadaję do niczego to po co naturze przestawiac wszystko!!!
                    • darcia74 malutka! 14.07.07, 21:45
                      Teraz to ja musze cie do pionu postawic!
                      Ten argument, ze po co naturze przestawiac wszystko, mnie kompletnie nie
                      przekonuje Malutka!
                      Idac twoim tokiem rozumowania to ja nie powinnam robic laparoskopii np bo
                      natura mnie obarczyla PCO i powinnam z tym zyc!? Tak, tylko ogranicza szanse na
                      zajscie w ciaze... no ale to juz moj kaprys, nie?
                      Nie rozumiem co to znaczy ze in vitro nie bedzie?
                      Co do komorki... to nie bede mowila, ze to latwa decyzja.. rozumiem rozterki,
                      ale....
                      Postaraj sie skupic sie na tym czego naprawde pragniesz i podazaj za tym.
                      Sprobuj wyobrazic sobie sytuacje odwrotna, ze ty nie masz problemow z
                      plodnoscia a twoj M nie ma plemnikow w nasieniu. Robicie biopsje jader a tam
                      tylko kilka niezywych.. Co wam pozostaje? Chcecie miec dziecko, na co sie wiec
                      zdecydujecie?
                      Choc powiem ze taki scenariusz jest wg mnie duzo bardziej problemowy jesli
                      chodzi decyzje.
                      Malutka, znasz diagnoze, wiesz jakie masz wyjscia, ale przede wszystkim wiesz
                      ze masz szanse zostac MAMA!
    • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 15.07.07, 21:30
      Darciu,beta przepiękna.Wszystko będzie dobrze,bo nie ma innej opcji.Zmiany
      nastrojów to normalka.Bez ciąży nas dopadają,a co dopiero w ciąży smile)

      Malutka kochana.Darcia mądrze napisała o ingerencji w naturę.Cała współczesna
      medycyna na tym się opiera.A np.przeszczepy narządów?To dopiero ingerencja jak
      cholera,a ile ludzi dzięki transplantologii żyje...
      Nie śpieszcie się z decyzją,ale gwarantuje Ci że jeżeli sie uda i zostaniecie
      rodzicami to nawet przez moment nie będziecie żałować i myśleć o ingerencji smile).
      • malutka1939 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 15.07.07, 22:05
        dziewczyny czasem człowiek ma zły dzień wiecie jak to jest.....wszystko na nie.
        Nastrój mi się deko poprawił ale jakos wiary w powodzenie całego procesu brak. Z
        reszta od decyzji tez juz troche sie wycofuje, taka ta moja decyzja była, chyba
        wakacyjna wink. Nic to bedzie lepiej smileDzis opalanko zaliczyłam znowu i to mi się
        podoba heheh no ale jutro znowu do pracy bleee
        • olawlodarczyk1 Re: Malutka! 16.07.07, 10:09
          To i ja sie dołączę do stawiania do pionuwinkJeśli chodzi o ingerencję, to idąc
          twoim tokiem rozumowania, nie powinnyśmy nawet tabl. anty brać! Po to medycyna
          idzie do przodu, żeby dawać nadzieję, szansę na szczęście takim parom, jak wy!!!
          Wyobraź sobie siebie za 10 lat...Jesteście sami z M, masz dobrą pracę, dobre
          warunki życia, ale nie masz dziecka. Jesteś szczęśliwa? A teraz w drugą stronę:
          biega ci po domu np. uczeń początku podstawówki, pyskuje, obraża się i wyciąga
          kasę na gry komputerowewink Jesteś szczęśliwa? Myślę, że takie wyobrażenie sobie,
          co będzie za ileś tam, pomoże ci podjąć decyzję.
          Ja czasem się zastanawiam: po co mi drugie dziecko. mam Artura, odchowanego, mam
          luz, spokój, dziadki go biorą na wakacje itp itd...Czy to nie głupota pakować
          się znów w pieluszki, soczki, kolki, nieprzespane noce itp itd? Ale jak właśnie
          pomyślę, że za 10 lat mój syn będzie 15-letnim młodzieńcem, będziemy "dorosłą"
          rodziną w trójkę, to wiem, że czegoś jednak brakuje. Że moja rodzina nie jest
          jeszcze w komplecie. I wiem, że po to warto się przemęczyć, bo ten paskudny
          okres mijawink I wiem, że warto walczyć. I ty to też wiesz, chociaż w gorsze dni,
          które ma każdy, wątpisz w sen tego wszystkiego.
          Wierzę, że dojrzejesz do tej decyzji, ale to nie kwestia dnia czy dwóchsmile
          • malutka1939 Re: Malutka! 16.07.07, 19:28
            Ola ja dojrzałam już do decyzji o dziecku ale nasz problem jest o wiele bardziej
            skomplikowany i tu moja dojrzałość nie wystarczy. Mówiąc o ingerencji miałam na
            myśli fakt że skoro "naturalnie" nie możemy zajść w ciąże to może tak ma być,
            może tak ma wyglądać nasze życie, ale fakt naturze należy pomóc a jeśli to się
            nie uda wówczas damy sobie spokój. Ja chce mieć dziecko i nie wyobrażam sobie
            życia bez niego, ale nie za wszelką cenę. Oczywiście ze miałam gorszy dzień i
            wszystko było do d... teraz jest już lepiej ale chyba nigdy nie bede pewna na
            100 %, jeśli wiecie o czym pisze bo nie chcę sie zbytnio wywnętrzać. Moze mnie
            rozumiecie, jeśli nie to przemilczmy to.
            Dzieki za wsparcie i pion smile
            • olawlodarczyk1 Re: Malutka! 17.07.07, 08:43
              Malutka, a ja uważam, że po to medycyna idzie do przodu, żeby ingerować,
              ryzykować, walczyć! To dotyczy in vitro, tak samo jak przeszczepów, zabiegów
              laserowych i wielu innych! Ja wierzę, że wam się uda, wiem to! ostatnio jestem
              świadkiem dwóch par, którym udało się in vitro za pierwszym razem, jedni będą
              mieć córeczkę już w listopadzie chyba, drudzy..bliźniaki po nowym rokubig_grin Trzymam
              za was kciuki i ślę pozytywne fluidki non stop do ciebie! Napiszę jeszcze na pv.
    • malutka1939 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 18.07.07, 20:00
      hello!! Co tu taka cisza? Darcia miałas nas nie zostawiać!!! Mentafolia u ciebie
      to ja wiem numerki same bo doczytałam na innym wątku. czemu sie nie chwalisz smile
      Trzymam kciuki za powodzenie, wklej szybko swój wykres zobaczymy jak tempka smile
      Ola, sky co u was?
      • darcia74 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 18.07.07, 20:21
        Nie opuszcze was Malutka, za bardzo was lubie moje kochane smile
        Widze ze Mentafolia "szykuje sie do skoku" smile, wiec nie dziwota, ze szalejesmile
        A Lianis juz "wyskoczyla", wiec mam nadzieje ze tez nie proznowala smile
        A co u pozostalych?
        Malutka a jak u ciebie humorek? Lepszy?
        • malutka1939 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 18.07.07, 20:35
          a wiesz darciu troszkę lepszy, raz pod górkę a raz z górki. W przyszłym tygodniu
          zabieram się za badania.Zobaczymy jak bedą wychodzić. No ale nie wiem czy wam
          sie już chwaliłam ze pierwszy raz od września ubiegłego roku nie zrobiłam FSH smile))
          • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 19.07.07, 07:46
            Cześć!
            Powiem wam, że chyba się zdecydowaliśmy na faceta do remontu! I dopiero zaczęłam
            się bać! A jak nawali? A jak spitoli? A jak my sobie damy radę z tym
            wszystkim??? Dziś muszę potwierdzić i zadecydować się, dogadać, czy wchodzi w
            poniedziałek!!! czy od 6 sierpnia. My wolelibyśmy chyba teraz, bo moja mama
            jeszcze jest na urlopie i mogłaby pomóc przy Artku...Zobaczymy...Także
            trzymajcie kciuki! gadaliśmy z kilkoma ekipami, ale cenią się strasznie, poza
            tym chcą rozwlekać w czasie itd itp...Padło na "pojedynczego" panawink
            Syneczek mój nadal z dziadkami w górach, mieli wracać w poniedziałek, ale jak
            się da, to moze wytrwają do środy ze względu właśnie na ten remont. Ale nie
            wiadomo, czy wytrzymająwink Rodzice zmęczeni wnukiemwink Artur stęskniony jużsad Nie
            ukrywam, że ja teżsad
            Dobra strona przygotowań do remontu: po raz pierwszy chyba nie mam czasu myśleć
            o dzidzi! Wręcz nie chcę, żeby sie udało, bo roboty będzie huk! Ale gdzieś tam w
            głębi serca i tak czekam...
    • malutka1939 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 19.07.07, 18:52
      mentafolia i jak ? tempka wzrosła? Pisz bo coś milczysz ostatnio! Zostawiłas nas
      na dobre wink No tak jak ciągle marudzimy to jak tu wytrzymac big_grinD
      Darciu jak samopoczucie? upały dają ci w kośc?
      • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 19.07.07, 19:03
        Gdzie tam zostawiłam Malutka smile)Cały czas jestem,tylko u nas czasami pustki.
        Skok był,ale poczekajmy cierpliwie.Powoli tracę wiarę,że się uda,bo niby
        dlaczego miałoby się udać? I to akurat mnie...

        Darciu,kiedy usg?Wszystkie trzymamy kciuki,chociaż wiadomo,że będzie git.

        Ola,rób ten remont,dobrze Ci zrobi.A po wszystkim w ładnym,czyściutkim
        mieszkanku jakoś sie wszystko ułoży.Gdzieś pisałas,że między Arturem a drugim
        dzieckiem będzie zbyt duża różnica wieku.Sorry,ale moim zdaniem to jakieś
        banały.Nie ma czegoś takiego jak różnica dobra lub zła.Wszystko ma swoje plusy i
        minusy,w każdym razie nie śpiesz się,wszystko się ułoży. smile

        Może któraś wie co u marnotrawnej Aagniesi?big_grinDD
        • malutka1939 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 19.07.07, 19:45
          "Powoli tracę wiarę,że się uda,bo niby
          dlaczego miałoby się udać? I to akurat mnie..."

          mentafolia masz kopa.... a niby czemu miałoby sie nie udać co????
          • wiosenka1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 19.07.07, 22:40
            Malutka chocby dlatego miało by Ci sie udać, bo i mi się uda z tym
            testosteronem!

            Darciu Malutka mnie skierowała do Ciebie chyba, mam sie zapytac co oznaczać
            może podwyzszony testosteron? wynik 4,16 nmol/l (0.45-3.75) robiłam go 5dc?
            mam dziecko 7 letnie, zaszłam wciążę 2 lata temu, w ostatnim cyklu miałam owu
            monitorowaną, prg w 7dpo bardzo dobry?

            Pozdrawiam.
            • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 20.07.07, 08:48
              Mentafolia, zawsze chciałam mieć taką "średnią" różnicę między dziećmiwink Mała,
              czyli do 2-3 lat przy moim synu własnym odpadała, bo ja bym chyba odpadła w
              przedbiegachwink A duża różnica to wg mnie 8-10 lat. Także się nie spieszę nibywink
              Tym bardziej terazwink Remont najpierw jest rzeczą jak najbardziej sensownąwink A co
              do za dużej różnicy, to mówię o tym w sensie wspólnego pokoju. Jakoś nie
              wyobrażam sobie, żeby Artur idący do szkoły miał dzielić pokój z niemowlakiemwink
              Ale i tak na początku śpi się z maluszkiem w jednym pokoju (oby nie łóżkuwink ),
              także licząc prawie rok ciąży, ze 2 lata spania wspólnego, to odkładamy plany
              zamiany mieszkania na co najmniej 3 latabig_grin W takiej sytuacji remont jest jak
              najbardziej wskazanywink
              Jestem umówiona z panem na poniedziałek! O 9.00 godzina zero! Jakoś się obawiam
              jak to będzie, bo akurat rodzice wracają z Arturkiem z góruncertain Ale muszę
              kombinować i jakoś się przemęczymy! A jak będzie ładniesmile
            • darcia74 Wiosenka 20.07.07, 12:48
              Wiosenko,
              Jakie oprocz tego testosteronu badania robilas?
              Zeby sprawdzic skad taki testosteron, musisz dorobic nastepujace badania:
              TSH
              DHEA-S
              S-Andriostendion
              17OH-Progesteron
              Testosteron WOLNY

              FSH i LH na poczatku cyklu robilas juz moze?

              Przede wszystkim trzeba zobaczyc czy ten wysoki testosteron jest pochodzenia
              nadnerczowego czy jajnikowego - stad te badania.
              Poza tym Wiosenko mam pytania:
              - Masz nadwage / niedowage?
              - Niepotrzebne wloski tu czy tam?
              - Jaka masz cere?
              - Jak stan wlosow? Czy moze nie wypadaja nadmiernie?
              • wiosenka1 Re: Wiosenka 20.07.07, 15:03
                Darciu dziewczyny mnie uspokoiły, że sobie wmawiam pcos. W sumie to tak badania
                jakie robiłam to prl 387mIU/I czyli ok w innych jednostkach 20, testosteron
                4.16 nmol/l (0.45-3.75), TSH 2,0 uU/ml (0.34-4.94), ft4 11.3 pmol/l (9.01-
                19.05), prg w 6 dpo - 43.6 nmol/l, przy tym prg miałam monitorowany cykl i był
                z owulacją, obraz usg jajników nie wskazuje na pco, więc testosteron
                podwyzszony jest, ale pco mam nadzieję że nie mam, zarzucę temat na wizycie u
                lekarza, będę w piątek za tydzień. Nadwagi w sumie nie mam, no może jakieś 4kg,
                włoski ciut na brodzie, 7 lat temu miałam ich mniej, zawsze narzekałam na
                owłosione nóżki, cera normalna, mam 7 letnie dziecko, 2 lata temu tez zaszłam w
                ciążę, cykle zawsze dwufazowe, ale od 2 cykli robie monitoringi, bo okazuje się
                że prl zaburza mi owu (łykam castagnus i jest poprawa), czyli w ost cyklu
                (czerwiec) miałam owulację potwierdzoną monitoringiem, a poprzedni cykl (maj)-
                tempka skoczyła, ale pęcherzyk nie dojrzał. Obecnie trzeci cykl będę
                monitorowac, jesli będę miała owu, zupełnie zapominam o pco. Fsh i Lh nie
                robiła, gin powiedział, że skoro narazie diagnozujemy owu monitoringiem, to nie
                ma sensu. Włosy ostatnio mi sporo wypadaja, ale rok temu przeszłam drakońską
                dietę i pewnie stąd ten problem. Oczywiście wszystko mam na uwadze. Jak
                myslisz? Jeśli z usg nie widac policystycznych jajników, to znaczy że w 100%
                nie mam pco? Jak pierwszy raz okazało się, że pęcherzyk nie dojrzał i nie mam
                owu, to spyatłam gina czy mam pco, on odparł: eee od razu pco, to może być
                tylko zespół niedojrzewającego/niepękającego pęcherzyka.
                Dziekuję Ci Darciu za wszelkie rady.
                • malutka1939 Re: Wiosenka 20.07.07, 18:32
                  wiosenko ja do mentafoli te słowa kierowałam smile
                  • lianis do zobaczenia :) 21.07.07, 06:46
                    Wlasnie jedziemy na wakacje, tak wiec choc ostatnio i tak sie nie odzywalam z powodu natloku zajec (wybralismy dom!!!!!!) to informuje was ze wrocimy za dwa tyg i wtedy napisze smile do tego czasu ciezaroweczka ma sie trzymac zdrowo a nowe maja sie od niej zarazac smile
                    A tobie Malutka, madrosci zycze i moc usciskow wszystkim wam sle ((((())))))
                    • olawlodarczyk1 Re: do zobaczenia :) 21.07.07, 09:34
                      Lianis, udanego odpoczynku!!!

                      Wiosenko, hmmm..., ty nie czytaj tyle, bo popadniesz w chorobę z urojeniawink Ja
                      właśnie z tego powodu przestałam grzebać po forach, przestałam sie doszukiwać
                      Bóg wie czego! Też myślałam, ze mi prolaktyna zaburza cykl, a moze już pco
                      mamwink)) Szok! Lekarz mnie wybadał od góry do dołu i stwierdził, ze jest
                      wszystko ok, to postanowiłam mu uwierzyć! I czekamsmile Aż moje maleństwo
                      zdecyduje, że to odpowiedni moment, żeby do nas przyjśćbig_grin Podobno jeśli 2 razy
                      zaszło się od I/II yklu (ja), to nie znaczy, że tak bedzie i teraz, a raczej,
                      że się miało wielkie szczęście! Także życzę ci wyluzowaniabig_grin
                • meggii791 Re: Wiosenka 21.07.07, 11:25
                  wiosenko PCOS to nie jest wirusik ktory sie ukrywa-widac go w obrazie usg,nie
                  martw sie.
                  widzisz ja mam PCOS i do tego endom. i jestem wlasnie w 6TC a pcos to nie hiv ze
                  sie umiera smile)).
                  jezeli lekarz od razu nie stwierdzil ze masz PCOS to raczej go nie masz.
                  a te podwyzszone wyniki moga byc od tych hormonkow ktorymi nas faszeruja.
                  wazne zebys nie myslala w ten sposob,nastaw sie pozytywnie.
                  mnie sie udalo i tobie sie uda.
                  glowka do gory i pozytywnie prosze myslec bo przelpze przez kolanko i pupe
                  stluke smile)))))))))))
    • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 21.07.07, 20:27
      Tęskni mi sie już za Arteczkiem, straszniesad(( A oni wrócą prawdopodobnie
      dopiero w środę, buuusad(( Wiem, że nie ma sensu tu z nim siedzieć w upał i do
      tego ten remont, ale już mi się chce go utulićcrying Chyba idę legnąć w wannie,
      moze mi sie polepszywink A jutro cieżki dzień-ostateczne przygotowanie do remontu!
      Aaaa!
      • wiosenka1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 21.07.07, 21:32
        juz dobrze ze mną, wkradł sie czeski błąd, dziekuje
    • emkz Dla tych, co się baaardzo nudzą;-) 21.07.07, 22:52
      Zdjęcia naszych brzdącówwink Chyba wszystkie, no może za wyjątkiem najnowszych.
      PS. Miliony takich samych, to próby robienia do paszportuwink

      picasaweb.google.com/leszek.koziar/DzieciBabies?authkey=LrK25XSp-Qc
      Co u Was? Sky, napisz coś proszę! Dajesz radę?
      Darcia, jakieś objawy już się pojawiły? Kiedy do gina?
      • darcia74 Re: Dla tych, co się baaardzo nudzą;-) 22.07.07, 08:57
        Hej Emkz smile
        Ogladnelam - PIEKNE!!smile
        Na poczatku takie bidulki, ze az strach dotknac a teraz to juz prawdziwi
        mezczyzni smile
        Musieliscie miec ubaw z nimi robiac te zdjecia do paszportu, co sekunde inna
        pozasmile
        Jak ty ich wogole rozrozniasz? Ma jeden cos co drugi nie ma, ma kazdy znich cos
        charakterystycznego?
        Jak placza to razem czy osobno? hihihi
        A tak widze, ze oczka maja po tatusiu a wloski po mamusi... nie?

        Emkz, u mnie oprocz bolacych i powiekszonych piersi objawow po prostu zero!!!
        Tzn, fakt wstaje w nocy do lazienki ze dwa razy ale nie jestem pewna czy to
        czasem nie konsekwencja wypijania duzej ilosci plynow bo przeciez taki upal ze
        ledwo sie zyje. To samo tyczy sie zmeczenia, mozna by to tez na upal zwalic.
        Tak poza tym nic a nic! Zadnych mdlosci, zachcianek czy tez odrzucania od
        jakiegokolwiek jedzenia czy zapachow.
        ... Nie wiem czy mam sie tym martwic czy nie....
        Jutro mam wkoncu pierwsze USG i juz sie strasznie denerwuje.
        • olawlodarczyk1 Re: Dla tych, co się baaardzo nudzą;-) 22.07.07, 09:06
          Emkz, cudne chłopaki!!! Ale ja też mam wątpliwości, czy to zdjęcia jednego, czy
          obu na zmianę wink Po czym ich poznajesz????
          Darcia, już ci pisałam, że ja mdłości miałam w 3-im miesiącu! To podobno na
          chłopcawink A ty sie tak dopraszasz tych mdłosci, jakby to coś fajnego byłowink
          Dodam, że moje nie były wcale intensywne, ani raz nie wylądowałam z głowoą w
          kibelku przez całą ciażęwink
          Uwaga, startuję z remontem!!! Trzymajcie kciuki! Dziś przychodzi mój brat na
          przestawianie mebli, musimy zwinąć komp, więc się odezwę, jak pójde do pracy,
          mam nadzieję, ze we wtorek.U nas też upał straszny, ledwo żyję, nadaję sie do
          funkcjonowania tak po 20uncertain
        • olawlodarczyk1 Re: Darciu! 22.07.07, 09:09
          Jeszcze jedno: życzę jutro duużo łez szczęścia i palpitacji serca z wrażenia na
          usg!!! I po cichu życzę ci takiego podwójnego szczęścia za jednym zamachem, jak
          u Emkzwink!
      • malutka1939 Re: Dla tych, co się baaardzo nudzą;-) 22.07.07, 11:28
        Emkz chłopcy uroczy, jacy juz duzi wink ekstra!! Aha na zdjęcia do paszportu jeden
        ma zadrapanie na buźce, drugi nie hihihi No i ty kochana widzę że szczęśliwa,
        radosna i uśmiechnięta smile
        Darciu trzymam kciuki z całych sił pisz od razu po USG bo padne z ciekawości smile
        Pozdrawiam Was kochane w niedzielne przedpołudnie. Mój m. w pracy a ja samiutka buuu
        • emkz Re: Dla tych, co się baaardzo nudzą;-) 22.07.07, 16:56
          Darciu, nie stresuj się tylko; wszystko MUSI być dobrze. Będziesz płakać ze
          wzruszenia i szczęścia-zobaczysz!wink

          A na zdjęciach chyba tego nie widać, ale Patryk jest po prostu mniejszy=chudszy
          i po tym ich rozpoznajemywink A ja wyglądam, jak wyglądam - na dietę niedawno
          zaczęłam i w ogóle coś ze sobą robić, więc moze wyjdę na ludzi!!wink
          • malutka1939 Re: Dla tych, co się baaardzo nudzą;-) 22.07.07, 17:02
            ejj emkz nie przesadzaj super wyglądasz!!! Najważniesze ze dobrze sie czujesz i
            ze maluchy zdrowe! Ile one już mają m-cy?
            • darcia74 Re: Dla tych, co się baaardzo nudzą;-) 22.07.07, 17:56
              No wlasnie Emkz, nie wiem co ty od siebie chcesz.. Wygladasz naprawde dobrze smile

              Ja jak bede sie tak objadac jak teraz to po ciazy nie mam co liczyc na powrot
              do formy, a to dobiero 7-my tydzien.
              Zreszta to wina mojego M, bo wciska we mnie teraz podwojne porcje smile

              Olu, tak , powtarzaj mi to wiele razy smile Oczywiscie nie teskno mi do wymiotow
              i lepiej zebym ich nie miala, ale wiesz jak to jest, tak by sie chcialo byc
              pewnym ze wszystko z fasolka jest OK.
              A tak poza tym to faktycznie powinno sie mi zablokowac pewne strony
              internetowe, bo naczytalam sie zbyt wiele i moj strach rosnie.
              • mentafolia Re: Dla tych, co się baaardzo nudzą;-) 22.07.07, 18:43
                Emkz,wyglądacie z chłopcami bosko smile

                Darciu,w pierwszej ciąży,nudnej i zakończonej sukcesem,oprócz powiększonych
                piersi nie miałam absolutnie nic.Żadnych innych objawów.No ale wtedy nie było
                internetu i człowiek się tylu głupot nie naczytał.
                Jedz kiedy tylko masz na to ochotę.Schudniesz jak będziesz karmiła,o to wtedy
                najłatwiej,bo organizm na produkcję mleka zabierze Ci cały zapas sadełka,które
                własnie po to się odkłada,gdyby matka miała głodować po porodzie.
                trzymam kciuki za jutrzejsze usg i zazdroszczę tego,co zobaczyszsmile)
                Idziesz sama czy z M?
              • malutka1939 Re: Dla tych, co się baaardzo nudzą;-) 22.07.07, 18:47
                Darciu ty też szczuplutka jesteś to możesz zapasy gromadzić nic sie nie martw
                bedziesz super zgrabną mamuśką smile
                • sky1980 Re: Dla tych, co się baaardzo nudzą;-) 22.07.07, 22:59
                  czesc laseczki-jasne,karmieie wyciaga-ja po ciazy i karmieniu jestem ciut
                  mniejsza niz przed!!!
                  ogolnie to witam Was!!!widze ze wszystko ok-Inka sliczn i radosna-jaka dieta???
                  dziewczyno szczescie ze nie wygladasz jak wieszak!!!a kto by dzieci nosil
                  chudzielcu!?
                  Darciu kochana-ciesz sie,jeszcze sie nawymiotujesz-mi se zaczelo w 2gim
                  miesiacu..i tak do polowy ciazy...
                  u mnie naturalnie mlynek.koham to niebanalne zycie w anglii ale chyba sie
                  kiedys wykoncze z nadmiaru wrazen...we wtorek jade do polski...wcale mi sie nie
                  chce!!!dzis jestem po nieprzepanej nocy-bylam u znajomych
                  i....gadaaaaalismy....przy winiewink
                  pozdrawiam Was wszystkie,pa
                  sky
                  • darcia74 Re: Dla tych, co się baaardzo nudzą;-) 22.07.07, 23:44
                    Na USG ide z M oczywiscie i on sam chodzi po domu u powtarza ze sie denerwuje
                    przed jutrzejszym smile Jak widac nie dodaje mi odwagi!
                    A mnie rosnie juz brzuch, ale to przeciez niemozliwe zeby od ciazy, chyba za
                    predko - to jest brzuch obzartucha!smile
    • emkz Darcia, jak po USG?!?! 23.07.07, 15:30
      Pisz no tu szybciutko. A jak nie tu, to na nowym wąteczku!wink
    • malutka1939 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 23.07.07, 21:21
      Darcia co się dzieje!!! mam nadzieję ze upajasz się swoim szczęściem...
      • darcia74 Zapraszam na nowy watek!:-) 23.07.07, 22:04
        pt. " Kiedy sie czegos pragnie cz.2"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka