Dodaj do ulubionych

dziewczyny która po owulce?

03.05.07, 21:08
cześć dziewczyny wink

owulke miałam raczej gdzieś w okolicach pn-wt (30/04-01/05)
i pierwszy raz w życiu bolał mnie lewy jajnik
...wiec może się w końcu obudził? big_grin
choć raczej nastawiam sie na po że może to byc bezowulacyjny
bo zawsze po owulce z prawego odczuwałam jakies kłucia mniejsze lub większe
aż do @
a teraz cisza...kompletnie nic! jakby nic sie nie stało
tylko śluz mi sie zmienił na kremówkę ale to tak zawsze...

...małą nadzieję że moze jednak... dają mi tylko bociany które dziwnym trafem
widzę wszędzie od tego cyklu... dziś widziałam 5 sztuk big_grin i jeden nad nami
przeleciał...ostatnio nam nami przeleciały 2 big_grin

a jak u was?
jakas mała schiza już was dopadła?
Obserwuj wątek
    • wiosenka1 Re: dziewczyny która po owulce? 03.05.07, 22:08
      Megisa witam Cie na starankach, ja jestem juz po owu, 13.05 testuje, biore od
      dzis duphaston (4dpo), czy Ty tez go bierzesz? dobrze pamietam?

      tempke sobie odpuscilas? w sumie to i czemu mialby byc bezowulacyjny???

      pozdrowionka
      • megisa1 Re: dziewczyny która po owulce? 05.05.07, 00:16
        cześc wiosenko przestałam liczyć który to dzień cyklu i nie liczyłam
        kiedy ma przyjść @ ...w takiej słodkiej nieświadomości sobie żyję big_grin
        ale chyba mamy jakoś podobnie wiec mały punkt odniesienia będzie hehe

        nie, nie biore duphastonu, lekarz mi powiedział że wystarczy jak zaczne brać
        jak stwierdzę ciążę ..więc nie bede sie faszerowac bez sensu...w sumie lutealna
        nie jest najdłuższa bo ma 11 dni ale w normie sie mieści wiec wg mojego gina
        nie ma potrzeby

        tabsy leżą w szafce i czekają na lepsze czasy smile

        wiesz nie wiem dlaczego ten bezowulacyjny mi do głowy przyszedł
        ale jak całe życie czuje sie owulke i skutki po,
        a nagle cos sie zmienia to pewnie różne dziwne rzeczy do głowy moga przyjść ;D

        bolał mnie wtedy ten lewy i śluz wskazywał na bliską owulke
        a teraz wyglada jak po wiec pewnie była
        ale nic kompletnie nie czuję..wiec moze jednak ...kto wie


        zobaczymy czy przylezie małpiszon...pewnie tak...
        ale małą nadzieję mam że jej nie będzie...
        trudno, w styczniu też moge rodzić a co mi tam, wybrzydzać nie będę smile))
    • lacianka Re: dziewczyny która po owulce? 04.05.07, 07:26
      Kochane Dziewczynysmile
      Ja chyba tez jestem po. Chyba-bo tempke przestalam mierzyc, w tym cyklu
      uzywalam tylko testow i obserwowalam sluz. I tak od 26dc pojawil sie sluz
      plodny, test w 26, 27dc negatywny, w 28dc slaba kreseczka, w 29dc ciemniejsza
      ale i tak nie tak ciemna jak kontrolna, wiec nie jestem pewna czy owu w ogole
      byla, w 30dc test ewidentnie negatywny, brak sluzu. Takze przylaczam sie do Was
      oczekujacych, pewnie @ nadejdzie okolo 16 maja. No to trzymamy sie razem i
      wspieramy czekajac na testowanie. Pozdrawiam serdecznie.
      • megisa1 Re: dziewczyny która po owulce? 05.05.07, 00:22
        no to jedziemy na jednym wózku hehe może była może nie big_grin
        oby tylko efekty były pożądane smile

        jak dam radę i cholera nie przylezie to testowac bede dopiero na koniec maja big_grin
        bo wczesniej nie chce...no na pewno bede testowac ostatnia smile))na 100%
        • aguita5 Re: dziewczyny która po owulce? 05.05.07, 09:57
          hehe, ja tez nie wiem, czy byla owu czy nie... mam w tym cyklu tak dziwne
          temperatury, ze nie wiem co o nich wszystkich sadzic. Jak na I faze sa za
          wysokie, a jak na II za niskie. Podejrzewam ze chyba nie bylo jeszcze owu, ale
          kto wie ... Bede mirzyla dalej. Z tym ze za pozno sie za to mierzenie i badanie
          zabralam chyba i stad moje obecne watpliwosci. Megisa, powiem CI tylko ze nie ma
          co porownywac cykli, to ze Cie nie boli to nic nie zanczy, mnie zwykle tez nic
          nie boli, ale z 10 razy w zyciu mnie jajnik bolal przy owu, wiec chyba nie ma
          reguly. I nie nastawiaj sie plis jak w zeszlym cyklu!
          • ola_mi81 Re: dziewczyny która po owulce? 05.05.07, 10:19
            ja chyba jestem po owulacji, wczoraj jajnik strasznie bolał, ale dla pewności "
            postaramy się" i dziś i jutro. spodziewana @ 16 maja....
            • mjulka Re: dziewczyny która po owulce? 05.05.07, 17:07
              i ja po owulce. Wątpliwości nie mam, bo cykl monitorowany, pękanie wspomagane
              pregnylem, więc trudno sie pomylićsmile tylko, cholera to i tak o niczym nie
              świadczysad
              no nic...czekamy...jak co miesiącsmile
              • megisa1 Re: dziewczyny która po owulce? 05.05.07, 18:09
                no szkoda że nie ma takiego 100% przepisu...ehhh nie pozostaje nam nic innego
                tylko trzymać kciuki
          • megisa1 Re: dziewczyny która po owulce? 05.05.07, 18:07
            aguitko wiem że nie ma co porównywac cykli...no chyba że ktos ma wszystko jak w
            zegarku i co miesiac boli to samo w tym samym czasie i tak przez całe zycie co
            miesiac historia sie powtarza

            no i ja właśnie taki pierwszy do niczego niepodobny...




            ale spokojnie nie nakrecam się...odpusciłam wszystko
            no nie mówie o seksiku hehe

            pewnie bedzie @ ale w sumie równie dobrze może jej nie być...bo niby dlaczego
            nie tym razem ?

            czas pokaże big_grin
    • wiosenka1 Re: dziewczyny która po owulce? 05.05.07, 21:16
      ło rety to czekanie!!!!
      Megisa to my nawet taka sama lutealna mamy, 11 dni od stu lat i dwie ciaze za
      soba przy takiej a nie innej!!! Ale sie zawzielas z tym testowaniem, a ktory to
      u Ciebie cykl staran?

      Auita za pozno tzn wstrzelilas sie w okolicach owu tak? wrzuc tempki ploukam?

      cieplutko p[pozdrawiam

      • aguita5 Re: dziewczyny która po owulce? 06.05.07, 09:37
        Aaa, juz rozumiem teraz, gdzie mam nie odpowiadac wink Zajrzalam w odwrotnej
        kolejnosci. Dzieki wielkie za chec polukania, dobrze ze sa takie babeczki jak
        Ty. No raczej jednak owu jeszcze sie ukrywa, fajnie zeby poczekala jescze te 5
        dni do urlopu bo teraz niemaz ciagle pracuje i zmeczony ... W sumie zajrzalam na
        ff i mi wyliczyl ze srednio mam owu 22dc, a max nawet 28dc (z 6 cykli), takze
        byloby akurat wink) pozdrawiam wszystkich mocno
        • wiosenka1 Re: dziewczyny która po owulce? 06.05.07, 10:39
          Aquita jesli masz checi skopiuj tutaj swoje tempki i dopisuj co jakis czas,
          mozemy lukac razem. pozdrwoionka
      • megisa1 Re: dziewczyny która po owulce? 06.05.07, 12:52
        wiosenko wszystko sie zgadza ...a dłuzy sie masakrycznie wink)))...
        ja jak narazie byłam raz w ciazy z kórej nic nie wyszło sad

        o innych nie wiem big_grin

        hmmm który to cykl??? hmmm trudno powiedzieć tak ze 2 razy miałam wielka
        nadzieje że coś z tego bedzie, chyba ze dwa razy tak intensywnie wink))

        wiec moza na to uznać albo za piaty albo za 3 cykl...

        mniejsza z tym...lekarz dał nam 4-6 prób i powiedział że na 100% bedzie sukces
        hehe

        wiec przynajmniej mam dowolną interpretację big_grin
        • wiosenka1 Re: dziewczyny która po owulce? 06.05.07, 16:46
          Megisa wszystkim tutaj nam sie uda, nie ma opcji ze sie nie uda, jak nie kijem
          to pałą.

          Strasznie sie cieszę na testowanie, jak będzie negatyw to w następną niedzielę
          będę miała kwaśną minę, ale tylko przez niedzielę, na wszelki wypadek nikogo
          nie zapraszam!!!!!

          Dziś nawet miałam mysl, żeby sobie zatestowac, co za bezsens!!! jak by była
          blada to wiem że jeszcze może zniuknąc, a jak nie wyjdzie to wiem ze za
          wczesnie, bezsens

          pozdrowionka serdeczniasta
          • aguita5 Re: dziewczyny która po owulce? 07.05.07, 08:45
            Wiosenko, trzymaj sie i nie testuj, zajmij sie wycieczkami, plywanie,
            porzadkowaniem rachunkow, pieczeniem ciast, czymkolwiek, tak zeby Ci czas
            zlecial do dnia testowania, wytrwaj!
            Fajnie, ze chcesz polukac na moje tempki, dzis jakies kolejne zwyzki, jak tak
            dalej pojdzie to w II fazie zabraknie mi skali na termometrze, hihi. Mysle, ze
            moze jakas mala infekcja, np. moczowa, nic mnie nie piecze, ale raz tez ja
            mialam i nie pieklo, a tempki wlasnie byly wyzsze, wiec moze to mam na przyklad.
            No bo upaly juz sie skonczyly, wiec nie moge zwalac na nie calej winy za wysokie
            tempki.
            Wklejam link: www.fertilityfriend.com/home/1789da
            MIlego dzionka!!
            • megisa1 Re: dziewczyny która po owulce? 07.05.07, 10:41
              agitko tak patrze na twój wykresik...hmmm czyżby owulka się przesunęła...

              zobaczymy zobaczymy

              buźka
              • mjulka Re: dziewczyny która po owulce? 07.05.07, 10:53
                a ja już nie mam co mierzyć. Zero skoku a nawet spadek. Co za cholera....ale
                żeby nawet na chwilę nie skoczyło?Eh,...tragedia
                • megisa1 Re: dziewczyny która po owulce? 07.05.07, 11:26
                  może tez mała obsuwa a jutro bedzie skok stulecia big_grin

                  tak to juz zaplanowane żebyśmy nic nie wiedziały heheh
                  • mjulka Re: dziewczyny która po owulce? 07.05.07, 11:56
                    no miejmy nadzieję...
                    muszę skoczyć na forum niepłodności i tam podpytać, bo może po pregnylu to
                    normasmile w końcu to nie do końca naturalna owulkasmile
          • megisa1 Re: dziewczyny która po owulce? 07.05.07, 10:38
            wiosenko jakby się udało to byłoby super
            choć wczoraj na pogaduchach z sąsiadami
            bo oni tez sie starają
            stwierdziliśmy zgodnie, że poród zimowy jest przerąbany...
            oni maja własnie styczniowe dziecko...

            duzym minusem jest to że na koniec sie juz głównie siedzi i je heheh
            bo na spacerki nie bardzo...bo pośliznąć się można z brzuchaczem
            uuu i święta po drodze....głównie w ciagu tych dwóch miesięcy sasiadce przytyło
            sie najbardziej i dobiła do 25 kg na plusie !!! a w 6m nie było widac jeszcze
            brzucha
            matko boska już widze siebie heheh


            wiosenko no co ty nie testuj...za wytrwałość dostaniesz płaczący medal big_grin
            więc walcz cierpliwie smile

            a ja dziś pękłam smile)) i policzyłam który to dzień cyklu...hmmm 22dc eeee no to
            nie jest tak źle big_grin całkiem długo wytrzymałam wink)))

            normalnie mam cykle 26-27 a max życiowy 31 ...wiec niedługo wóz albo przewóz big_grin
            jeśli @ nie przylezie a ja do końca miesiaca nie wytrzymam big_grin
            to na pewno testuje ostatnia smile...chociaz tyle

            buźka
    • wiosenka1 Re: dziewczyny która po owulce? 07.05.07, 14:36
      Nie nie dziewczyny ja nie zatestuje, tak tylko sobie pomyslalam, ale nawet
      checi nie mialam.

      Aquita dzis moze nawet to pierwsza wyzsza, ale ja sie nie znam na tych
      oznaczeniach S C sluzu w FF, dla mnie istotne bedzie kiedy bedziesz miala
      ostatni dzien dobrej jakosci sluzu, wowczas wyzanczymy szczyt sluzu i linie
      podstawowa. Sluz najwazniejszy, tempka to tylko potwierdzenie przebytej owu.
      Wrzuce w osobnym watku swietna wypowiedz Agafrytki jak to sie robi.

      Megisa mi juz nie istotne kiedy urodze, jednego sobie wycyrklowalam, drugi moze
      byc kiedy badz, obym zaszla i obym donosila. Badzmy silne, ech.
      A z ta tempka u Aquity chyba na marcowy wykres popatrzylas, dzis Ona miala
      37.1, wiec zwyzka jakby.

      Mjulka mowie Ci to cisza przed burza, znizka jest zcasami przed szczytem sluzu,
      wiec obserwuj bacznie sluz, nawet mozesz pogmerac na szyjce, i zobaczyc jaki
      tam jest.

      • baka1baka Re: dziewczyny która po owulce? 07.05.07, 16:31
        Cześć, a ja przed owu, chyba... bo moje cykle są długie i nieregularne. Tempkę
        mierzę, śluz obserwuję.... i nic nie wiem. Trzymam kciuki za Was.
        • suckerlove pytanie o badanie 07.05.07, 16:42
          witam! mam pytanie i będę wdzięczna za odpowiedź. moja gin zleciła mi badanie
          progesteronu między 24 a 26 dc. dzisiaj odebrałam wyniki ale nie wiem o co w tym
          chodzi. pomóżcie. wyniki to 0,890 ng/ml. z góry dziękuje.
          • suckerlove Re: pytanie o badanie 07.05.07, 16:43
            tzn. chodzi mi o to czy jest dobrze czy źle, bo wizytę mam dopiero w sobotę.
            • wiosenka1 Re: pytanie o badanie 07.05.07, 16:51
              wrzucilam w wyszukiwarke i cos znalazlam, ale poczytaj
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14906&w=58521894&a=58521894
              w sumie wrzyc progesteron w wyszukiwarke, moze cos jeszcze znajdziesz

              ja niestety nie wiem
            • megisa1 Re: pytanie o badanie 07.05.07, 21:12
              wiesz nie wiem jakie masz normy bo w kazdym labku sa inne
              moze podaj to bedzie wszystko jasne
              bo wg norm z mojego labka to nie miałaś owu...
              • wiosenka1 Re: pytanie o badanie 07.05.07, 21:30
                Mjulka Ty sie nie nastawiaj na "nie", nu nu

                masz dzieciatko, ja tez mam, nie mozemy narzekac

                trzym sie, glowa do gory
                • wiosenka1 Re: pytanie o badanie 07.05.07, 22:09
                  Mjulka napisz mi jeszcze o ktorej mierzysz tempki zawsze, a o ktorej zmierzylas
                  w 8 i 12 dc i wtedy juz Ci wszystko wyjasnie, i oczywiscie wpisz tempke jutro
                  • mjulka Re: pytanie o badanie 07.05.07, 22:29
                    w 8 o 8.00 a w 12dc o 10smile w końcu wolne miałam i nie musiałam się zrywać do
                    roboty z rańcasmile
                  • mjulka Re: pytanie o badanie 07.05.07, 22:33
                    ale wiesz co wiosenko, przeprowadziłam małą symulację i gdyby dzisiejsza tempka
                    była na poziomie 2 poprzednich, to by owulke równo w piątek pokazało. Tak jak
                    to miało miejsce w rzeczywistości. Więc może cos dziś nie domierzyłam
                    właściwie, bo o 6.30 rano to ja nietomna jeszcze jestem i przysypiam z
                    termometremsmile
                    Różnica jest jednak znaczna w porównaniu z poprzednim cyklem. Wtedy tempki
                    wyższe miałam w II faziesmile
                    • wiosenka1 Re: pytanie o badanie 07.05.07, 22:36
                      nie prownuj temepek z innych wykresow, zawsze beda inne, tez tak mam, zaraz
                      dalej napisze
                      • mjulka Re: pytanie o badanie 07.05.07, 22:39
                        poczytałam sobie NPRsmile dzięki za zainteresowaniesmilejutro zmierzę o 6.30
                        koniecznie wobec tego
                      • wiosenka1 Re: pytanie o badanie 07.05.07, 22:42
                        rozumiem ze zawsze mierzysz o 6:30?
                        wiec jesli w 8dc zmierzylas pozniej o 1,5h, a w 12dc zmierzylas o 3,5 h
                        pozniej, wiec obie tempki bylyby nizsze, skok masz w 14dc, wstecz zaznaczasz 6
                        tempek fazy nizszej i przez najwyzszy punkt z tych 6 ciagniesz linie
                        podstawowa, najwyzszym jest ten z 8dc-zaklocony, ale niech juz tak zostanie,
                        czyli linia na 36.65, w 14 i 15 dc tempka nieznacznie wyzsza od lini, ale
                        wyzsza, w 16dc spadek-ale moze taki byc, i jutro niech bedzie o 0,2 wyzsza i
                        bedzie ok czyli38.65, napisz ile bedzie i o ktorej pomiar byl?
                        Agafrytka juz w watku odpisala poczytaj, chyba nawet przy tej czwartej tempce
                        nie musi byc skoku o 0,2stopnia.
                        To byla owu. Jazda bez trzymanki.
                        • wiosenka1 Re: pytanie o badanie 07.05.07, 22:43
                          czyli mierzysz o 6 30, za dlugo pisalam
                          • mjulka Re: pytanie o badanie 08.05.07, 08:28
                            tak, zwykle mierzę o 6.30. I wydaje mi się, że coś wczoraj źle sobie
                            pomierzyłamsmile- może mi się termometrzyk obsunął w drzemce, czy coś...smile. Bo
                            gdyby wczoraj tempka była odrobinę wyższa to wszystko by grało, tym bardziej,
                            że dziś piękna wzwyżkasmile -podjechałam pod 36,8smile
                            • wiosenka1 Re: pytanie o badanie 08.05.07, 09:27
                              wiec wszystko ok, pewnie mierzysz rteciowym?
                              wrzuce Ci za allegro polecane termometry elektr, pomiar szybki nie idzie usnac
                              w trakcie pomiaru
                              www.allegro.pl/search.php?string=microlife+mt+1622&buy=0&new=0&pay=0
                              • mjulka Re: pytanie o badanie 08.05.07, 10:00
                                no właśnie rtęciowym zaczęłam...potem zakupiłam elektronica, ale już nie
                                chciałam zmieniać, bo wtedy na bank wyszłyby glupoty. Tak więc od kolejnego
                                cyklu przerzucam się na bardziej nowoczesny sprzęciksmile
      • aguita5 Re: dziewczyny która po owulce? 07.05.07, 19:21
        Halo dziewczyny! Dzieki za Wasze pomysly, ja tez mysle ze cos sie dzieje, moze
        to pierwsza wyzsza (zwykle te wyzze mam wlasnie tak 37.1 ale w tym cyklu to juz
        nie wiem czego sie spodziewac), bo i piersi bola i mialam dzis troszke
        plamienia, pewnie owu nadeszla/nadejdzie lada chwila ... Klopot w tym, ze ani
        wczoraj ani dzis nie ma jak sie przytulac, wiec moze ten cykl zupelnie
        odpadnie sad(( Przychodzi dzis do nas jakis tabun na kolacje i pewnie juz potem
        nie bedziemy miec sily na nic.
        Wiesz Wiosenko, co do sluzu, to ja mam taki bylejaki, ze ledwo widze roznice w
        calym cyklu, chociaz zaczelam jakies 2 tyg. temu brac Oeparol za rada
        Agafrytki. No a dzis jeszce gin mi znalazla mala grzybiczke crying Moze to przez
        nia tez wydawalo mi sie ze jest caly czas lepki sluz, a tak naprawde byl
        kremowy (czyli u mnie praktycznie najbardziej plodny). Mam zapuszczac jakis
        krem wiec chyba i tak nic ze staranek by nie wyszlo. Jeszcze nie czytalam, czy
        szkodzi malenstwu. Aha, S= lepki, C= kremowy. U mnie tylko te dwa wystepuja
        (raz mialam ciagnacy, to bylo swieto!!!)
        Ja tez mysle, mjulka, ze owu tuz tuz, po takim spadku pewnie bedzie wzrost,
        wiec nie przegap okazji wink
        buziaczki i wytrwalosci dziewczyny!
        • aguita5 Re: dziewczyny która po owulce? 07.05.07, 19:25
          Hm, dopiero zoabczylam, ze mjulka juz miala niby owu - tylko czemu z wykresu to
          nie wynika? Ja juz nei wiem, glowa mala, zeby sie wtym wszystkim polapac!
        • wiosenka1 Re: dziewczyny która po owulce? 07.05.07, 19:29
          ja tez nie mam sluzu typowo ksiazkowego, ale widze roznice, ze nagle znika, i
          ostatni dzien to szczyt i juz

          poprostu sobie przyjmiesz dzis szczyt i juz

          testuje za ok 130 godzin, buuuu

          pozdrowionka
          • mjulka Re: dziewczyny która po owulce? 07.05.07, 20:51
            ano właśnie tym sie martwię bardzo, że ja juz po owu a na wykresie ni huhuhu
            nic nie widać. Mam cykl stymulowany, monitorowany i wspomaganie pękania
            pęcherzyków zastrzykiem, więc dokładnie wiem kiedy była owu. nie wspomnę już o
            tym, że ją wyraźnie w piątek z rana czułam. A tempka niska jak nigdy przedtem!!!
            Śluzu to w ogóle nie mam co obserwować bo po tych wszytkich hormonach to juz
            zupełnie zgupiał...
            Ale Wam dziewczynki wykresików gratulujęsmile
            • wiosenka1 Re: dziewczyny która po owulce? 07.05.07, 20:55
              a to teraz innym okiem polukalam na to, a w 7dc nie bylo zaklocenia?

              gdyby tej tempki nie bylo to mozna by bylo zalozyc skok tempki w sobote, a dzis
              spadla, bo moze ale tylko na 1 dzien moze byc spadek, a jutro powinna sie
              podniesc, poczekajmy do jutra, i koniecznie poradz sie na NPR, tam bedzie tez
              Agafrytka
              • wiosenka1 Re: dziewczyny która po owulce? 07.05.07, 20:56
                ja to tam wrzuce
                • mjulka Re: dziewczyny która po owulce? 07.05.07, 20:59
                  dzięki wiosenkosmile co my byśmy tu bez Ciebie zrobiłysmile
                  • wiosenka1 Re: dziewczyny która po owulce? 07.05.07, 21:01
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14906&w=61975082&wv.x=2&v=2&s=0
                    to ten watek

                    to drobiazg
                    • mjulka Re: dziewczyny która po owulce? 07.05.07, 21:04
                      dzięki juz czytamsmile i pewnie się zaraz zdołuję....
                  • mjulka Re: dziewczyny która po owulce? 07.05.07, 21:03
                    no jeszcze jutro z rana zmierzę, jak nie wzrośnie to dam sobie spokój...już
                    mnie głowa boli od tego myślenia i liczenia.
                    Widocznie mojej panience pisane jest być jedynaczkąsmile
                    • ivinka275 Re: dziewczyny która po owulce? 08.05.07, 10:21
                      Z chęcią do Was dołączę, witam wszystkie, a najserdeczniej Wiosenkę i Megisę,
                      znamy się z innego forum smile
                      Właśnie jestem 4 dpo, jeszcze troszkę i bedziemy wiedzieć jak narozrabialiśmy smile
                      W sumie aż sama się sobie dziwię, że w tym miesiącu podeszłam do starań jak
                      najbardziej na luzie, oprócz systematycznego mierzenia temp i obserwacji śluzu
                      (do obserwacji szyjki jeszcze nie dojrzałam). Zajęłam głowę pracą, działką i
                      planowaniem urlopu i mam wrażenie, że jeśli bedzie porażka to nie będzie aż tak
                      bolała jak w ostatnich miesiącach. W alternatywie mam szczepienie przeciw
                      różyczce, więc jeśli z ciąży niteczki to raz dwa szczepienie i 3 miesięczna
                      karencja smile
                      Trzymam za Was kciuki Rybki smile
                      • megisa1 cześć ivinka275 08.05.07, 10:48
                        no okaże sie a ja sie juz doczekać nie mogę...
                        jesli owulka mi sie nie przesunęła i była wtedy kiedy powinna i jak czułam
                        czyli gdzies ok 16dc to w sobotę, niedzielę jeśle nic z tego nie będzie tfu tfu
                        powinna przyjeźć @

                        troche mnie martwi że nie czuje kompletnie żadnego kłócia w jajniku,
                        wogóle nic nie czuje co dawałoby mi ewentualnie jakaś wielka nadzieję
                        ale niby póki @ nie ma szansa jest...zobaczymy

                        ten nasz cykl to była chyba taki pierwszy na konkretnym luzie
                        i dopiero od nie dawna licze dni dpo...i powiem że strasznie się ciąąąąągną
                        ja nie wiem jak zleciało mi prawie 20dni cyklu a teraz te 3 to normalnie jak
                        krew z nosa...

                        a nie byłas szczepiona na różyczkę?
                        chyba w podstawówce to były obowiązkowe szczepienia...sprawdzałas czy masz
                        przeciwciała że musisz sie szczepić?


                        oj ja tak mocno trzymam
                        że mi kciuki juz sinieją hehe
                        • ivinka275 Re: cześć ivinka275 08.05.07, 11:12
                          Tak Rybka, były szczepienia w szkołach, ale mój rocznik 1977 jest ostatnim, w
                          którym te szczepienia jeszcze nie były obowiązkowe. No i nie chorowałam na nią,
                          trochę jestem na siebie zła, że zaniedbałam ten temat. A przeciwciał nie
                          sprawdzałam, że żadnych zakaźnych nie sprawdzałam sad
                          W innym miejscu pisałaś o duphastonie, myślałam i myślałam, i wymyśliłam, że
                          Tobie pewnie przydałaby się jeszcze większa dawka niż 2x1, ale to tylko moje
                          myślenie, być może błędne.
                          Trzymam kciuki za nasze powodzenie, ja nie testuję za szybko, pierwszą
                          wykładnią będą temperaturki, a potem ewentualnie pamiątkowy teścik. Megisa, oby
                          do przyszłego tygodnia smile Będzie dobrze!
                          • megisa1 Re: cześć ivinka275 08.05.07, 12:13
                            ivinko podobno mozesz przejść rózyczke bezobjawowo
                            wiec zbadaj sobie igg na rozyczkę
                            bo jak masz przeciwciała to ani szczpionka ani przerwa w starankach nie bedzie
                            ci potrzebna a bedziesz wiedziec na czym stoisz

                            nie wiem o co chodzi z tym duphastonem ale skoro tak jest to sama kombinowac
                            nie będę smile bede niedługo u gina to popytam o co chodzi

                            ja też wczesniej nie testuję ale 18 wyższych w oczekiwaniu to dla mnie
                            mistrzostwo świata smile


                            na razie to mam nadzieje ze @ nie bedzie
                            a jak już tak bedzie to sie zastanowie co i kiedy ;D

                            buźka
                            • ivinka275 Re: cześć ivinka275 08.05.07, 12:39
                              No i dzięki Wam dostałam dziś szybką lekcję o przeciwciałach, tak już to jest,
                              że dopóki mnie to nie dotyczy to jakoś słabo interesuję się danym tematem, za
                              to jak zacznie dotyczyć to zgłębiam go na wszystkie strony.
                              Strasznie fajnie, że jesteście smile
                              Życzę Wam cierpliwości no i wiadomo czego smile
                              Buźka!
          • aguita5 Re: dziewczyny która po owulce? 08.05.07, 10:58
            W tym cyklu to ja kremowy zaobserwowalam jednego dnia! Wspinam sie na szczyty
            zlego sluzu sad( ale moze to przez grzybiczke. W kazdymr azie zrobie tak jak
            mowisz i go przyjme za szczyt. Razem z tempkami wyglada ze owu byla 2 dni temu,
            bo dzis 2ga wyzsza tempka, w takim razie ominelismy ja ze starankami szerokim
            lukiem crying(( Ale moze dobrze mi zrobi miesiac bez schizy ciazowej. Za to
            zaczynam sie nabawiac innej schizy bo mam juz drugi dzien plamienia, raz chyba
            kiedys mi sie zdarzylo plamienie owulacyjne, ale to byl jeden dzionek, a tu juz
            drugi plamie i zaczynam sie zastanawiac czy mnie wczoraj gin nie uszkodzila, bo
            robila mi cytologie i cos tam mocno mi tarla. No ale bola tez piersi i napiecie
            w podbrzuszu, wiec moze to jednak sama z siebie tak intensywnie owuluje. Jak
            nie urok to ... przemarsz wojsk ... Myslicie, ze jak jescze odczuwam bole i
            napiecia, to moglo ejszcze nie dojsc do owu i warto dzis poprobowac?
            Sprawdzilam ze kremik na grzybice nie szkodzi na ciaze tylko inne pytanie czy
            nie szkodzi plemnikom ....
            • mjulka Re: dziewczyny która po owulce? 08.05.07, 11:14
              ja bym probowała. No chyba, że Wam już to nie sprawia przyjemnoścismile Z tą
              owulacją to nigdy nic nie wiadomo. Szczególnie w Twoim przypadku Aguitosmile
              Owulacja nie trwa 5 minut, więc jeśli czujesz objawy, to może jest jeszcze
              szansasmile Uwolnione jajeczko też ma swoją zywotność...

              Myślę, że kremik przeciwgrzybiczny może jedynie plemniki z lekka osłabić, choć
              też nie ma takiej pewności. Chyba ich nie uszkodzi, przecież to nie kwas solny
              chybasmiletylko maść z antybiotykiem jakimś zapewnesmile
              • aguita5 Re: dziewczyny która po owulce? 08.05.07, 13:33
                No mcaie racje, musze dzis niemeza przydybac, hehe. Ciagle mnie bola piersi i
                podbrzusze, wiec moze jajeczko jeszcze zywe wink Jak plemniczkow krem nie
                powstrzyma to bede miec prawdziwego bohatera w brzuchu. Nie nastawiam sie, ze
                cos z tego wyjdzie, ale w sumie nigdy nie wiadomo. krem zaaplikuje na noc, tak
                zreszta radza, pewnie zeby nie wyplywal, aplikuje sie do srodka.
                Wiosenko, jak to jest mozliwe ze nie masz okresu a tylko plamienia, a ejdnak
                jestes plodna? Czy to jeszcze po ostatniej ciazy Ci nie wrocil? W jaki sposob
                zluszcza sie endometrium?
                Mjulka u Ciebie wyglada ze pieknie trafiliscie, bo temperaturki zwyzkuja wink Tak
                to jest, jak czlowiek pilnuje to nie da rady, a jak mu pisane to przypadkiem
                trafi. Co do sluzu to moze nie doszedl do siebie tak szybko jak jajniki wink
                Pozdrawiam dziewczyny
                A.
            • wiosenka1 Re: dziewczyny która po owulce? 08.05.07, 11:30
              Aquita choc nie bylo sluzu dobrej jakosci to nie wiemy czy nie bylo go wglebi
              szyjki. To owu, teoretycznie do drugiej wyzszej tempki owu moze byc, wiec warto
              dzis sprobowac, krem nie zaszkodzi plemnikom, przeciez w srodku go nie
              smarujesz, a jesli nawet zakladasz globulki, to i tak ona splynie, wczesnym
              wieczorkiem mozna zadzialac, albo teraz jesli globulki rano nie aplikowalas!
              Z reguly owu jest w dzien szczytu sluzu, ale nigdy tego sie nie dowiemy.

              Bardzo fajny ten nasz watek, zadnych staranek i testowanek w tytule.
              Marzy mi sie watek CZERWIEC, ALE NIE ZNACZY ZE CHCE TAM SIE ZNALEZC!!!!!

              Ivinko witamy Cie, no zaskoczylam ktos Ty. Mozesz wlasnie sprawdzic antyciata,
              zaraz lukne jak to sie zwie - różyczka (RUB) IgG
              IgG to znaczy czy masz antyciała, czy przechodziłas kiedys rozyczke, nawet bez
              objawow, a
              IgM to czy obecnie jestes chora
              warto tez zrobic cytomegalie i toksoplazmowe w dwoch klasach, czy chorowalas i
              czy obecnie jestes chora
              rozyczke tylko w klasie IgG bo jesli nie przechodzilas i nie masz antycial to
              sie zaszczepisz, o tak
              I luzik jest najlkepszy, ale coz ze luzik, ja i tak sie łudzę.

              Megisko juz sie nakrecasz, hej hej stopuje Cie. Nie musisz miec objawow, nie
              doszukuj sie, mnie ciut podbrzusze pobolewa, ale tylko ciut i czasem, dodam, ze
              ja nie mam od lat objawow przed @, bole piersi, podbrzusza, bo ja nie mam @,
              tylko plamienia, wiec ja wogole nie zwracam uwagi na jakies klocia itd, do tego
              lykam duphaston wiec ogolnie wszystko pomerdane.
              Zaciazymy, kiedys na bank.

              • ivinka275 Re: dziewczyny która po owulce? 08.05.07, 11:45
                Powolutku smile
                Czyli, jeśli dobrze zrozumiałam najlepiej zrobić:
                - różyczkę w klasie IgG
                - toksoplazmozę w obu klasach
                - cytomegalię w obu klasach

                Nie wiedziałam, że można przejść różyczkę bezobjawowo.
                Dziękuję Wiosenko za info, nie za bardzo mam czas na wizyty w przychodni,
                dlatego czytam wszystkie wiadomości forumowe i wybieram dla siebie
                najistotniejsze i sprawdzam.
                Trzymam kciuki, teraz pozostaje nam cierpliwe czekanie smile
                • wiosenka1 Re: dziewczyny która po owulce? 08.05.07, 12:02
                  dobrze zrozumialas

                  nie wiem czy mozna rozyczke przejsc objawowo, ale ja nie bylam szczepiona, i
                  gin pow zebym zrobila czy przechodzilam, a nie pytal czy przechodzilam, a nie
                  mialam w sumie rozyczki, ale to bylo 5 lat temu i ja nic nie sprawdzalam i sie
                  zaszczepilam, lepiej sprawdzic

                  jak dobrzez zagadasz to wyciagniesz w poradi K wszystkie skierowania
                  powiedz: rozyczki nie przechodzilam, wiec chce sprawdzic, cytomegalia-dziecko
                  siostry na to chorowalo, toksoplazmowa-masz kontakt z kotami, bo je masz

                  powodzonka
                  • ivinka275 Re: dziewczyny która po owulce? 08.05.07, 12:17
                    O, piękne dzięki za podpowiedź smile Postaram się, choć moja państwowa gin w tej
                    kwestii troszkę oporna jest smile Kiedyś wygrałam z nią batalię o skierowanie na
                    usg trzy miesiące z rzędu, więc może i tym razem mi się uda smile smile smile
                  • megisa1 Re: dziewczyny która po owulce? 08.05.07, 12:52
                    rózyczkę oczywiście przechodzi sie tez objawowo (czerwone krostki)


                    wiosenko jak sie komuś uda wyciagnąć na te badania refundowane skierowanie
                    to chyba lekarz ma słabszy dzień
                    żadne z tych badań nie widnieje na wykazie badań refundowanych przez nfz
                    standardowo...nawet kobiety w ciazy nie dostaja na to skierowań a co dopiero
                    starające sie ...

                    różyczkę...powiedzą że w szkole szczepienia
                    cytomegalię przechodzą najczęściej wszyscy w wieku przedszkolnym...tylko ja
                    byłam chyba ewenementem ;D i standardowo sie tych badan nie robi bo z założenia
                    wszyscy je przeszli...
                    toxoplazmoza...zarażenie od kota jest najmniejprawdopodobne...wiem bo wnikliwie
                    sparwdzałm o co z toxo chodzi...sama mam kota
                    a dodatkowo wg lekarz z tym badaniem można poczekać i zrobić w ciązy...bo toxo
                    leczy sie gdy wystapi zakażenie gdy już w ciązy jesteś

                    ...wypisanie skierowania nie znaczy że badanie bedzie na kasę!musi być
                    zaznaczone że jest refundowane

                    równie dobrze można pójść do labka i powiedzieć co sie chce
                • megisa1 Re: dziewczyny która po owulce? 08.05.07, 12:44
                  nie doczytałam zeby ktos wspomniał o chlamydii trochomatis która tez jest
                  ważna...
                  dodam że lepiej zrobić to badanie z wymazu z szyjki (metodą pcr) bo z krwi
                  fluorescencyjna jest małowiarygodna i czesto są błędy
              • megisa1 Re: dziewczyny która po owulce? 08.05.07, 12:41
                ja tu o igg ivince pisze a tu juz wszystko jest wink
                • ivinka275 Re: dziewczyny która po owulce? 08.05.07, 12:51
                  Powoli zaczynam wiedzieć co z czym się je, a teraz jeszcze chlamydia na listę
                  wskoczyła. Dużo tego się zaczyna robić, a ceny tych badań jakieś takie
                  nieprzyjazne smile
                  Koniecznie zmolestuję moją państwową gin smile
                  • megisa1 Re: dziewczyny która po owulce? 08.05.07, 12:55
                    ivinko powalcz i mam nadzieje ze lakarka bedzie miała "słaby dzień"

                    mi nawet po poronieniu nie udało sie wyciągnąć skierowań....bo to sie zdarza
                    wiec jak tobie sie uda to bede ci mówić MISTRZU big_grin
                    • wiosenka1 Re: dziewczyny która po owulce? 08.05.07, 13:10
                      ja chodze prywatnie do gina, ale w ostatniej ciazy zasuwalam i do niego i do
                      poradni K, obaj opiekowali sie mna w szpitalu na patologi, moja ciaza przykro
                      sie skonczyla, bo obumarciem plodu w 30tc, rodzilam oooo! nie bede straszyc,
                      ogolnie caly szpital-załamka, bo na patologii lezalam 4 tyg, a na koniec po
                      porodzie wyladowalam na Intens terapii, wiec obaj gini znali historie, bez
                      łachy z por K doktorek dal mi: rozyczke IgG, tokso obie klasy, cytomeg obie
                      klasy, i dopiero co bylam w 1 cyklu staran

                      na kolejne badanka nie mam szans za darmoche to wiem, ale to dopiero jak zajde
                      • wiosenka1 Re: dziewczyny która po owulce? 08.05.07, 13:11
                        Megisa mi juz mozesz mowic Mistrzu, hi hi
                        • megisa1 Re: dziewczyny która po owulce? 08.05.07, 13:22
                          eee na mistrza trzeba zasłużyć big_grin

                          u ciebie powody były...cwaniaro hehe

                          niech ktos wyciagnie bez powodu skierowanie to jeszcze sie kłaniac będę
                          wymawiając MISTRZU heheh
                          • wiosenka1 Re: dziewczyny która po owulce? 08.05.07, 13:22
                            hi hi dobre dobre, a juz mialam nadzieje
                      • megisa1 Re: dziewczyny która po owulce? 08.05.07, 13:20
                        wiosenka jakby ci ktos odmówił skierowań
                        po takim wywiadzie lek. to bym sie tez zdziwiła...
                        ale to nie o takie przygotowania do starania chodzi
                        ...chyba że ivinkę nie kojażę, z naszego smutnego forum no troche postać
                        rzeczy by zmieniło...
    • anusin79 Re: dziewczyny która po owulce? 08.05.07, 11:39
      Hej Dziewczyny,
      To i ja się dołączę. Też jestem po owulce, termin @ na 13 maja. Znowu
      znienawidzona "faza oczekiwania". Zero charakterystycznych objawów ciążowych,
      może trochę bardziej niż zwykle bołą mnie piersi, a może po prostu tak mi się
      wydaje. Do tego zupełnie bez sensu zrobiłam dzisiaj test (5 dni za wcześnie),
      który wskazał jedną krechę, bo oczywiście tak wcześnie nie miał prawa nic
      innego wykazać. Teraz jestem tylko zła na siebie że tak się nakręcam, ale w tym
      cyklu jakoś wierzyłam, że się uda. Ale to, podobnie jak u Megiski, chyba wina
      tych bocianów, które widywałam nagminnie w czasie długiego weekendu.
      Trzeba liczyć, że będzie ok.
      Pozdrawiam i życzę owocnych starań smile))
      • megisa1 Re: dziewczyny która po owulce? 08.05.07, 12:58
        anusin żebym tylko w długi je widziała...wiedze je codziennie
        dzis przez długi czas w drodze do pracy jeden za mna leciał...bo mieszkam poza
        miastem wink
        już myslałam że jakaś żaba przykleiła sie do koła big_grin


        ja chce jakis czasoprzyspieszacz smile)))
        • anusin79 Re: dziewczyny która po owulce? 08.05.07, 13:12
          To czekanie mnie dobija, jestem strasznie niecierpliwa. Już na nic nie mam
          wpływu i nic nie mogę zrobić poza odliczaniem dni. Chociaż coraz bardziej
          nabieram przekonania, że tym razem nic z tego nie wyjdzie, bo jakoś objawów
          brak. Już bym chciała żeby był 13-sty! Nawet jak przjdzie @ to przeżyję dwa dni
          totalnego doła, ale zaraz potem znowu wstąpi we mnie nadzieja, optymizm i chęć
          do "pracy".
          • anusin79 Re: dziewczyny która po owulce? 08.05.07, 13:17
            Strasznie przepraszam, że Wam tak smęcę, ale nie mam się przed kim wygadać.
            • wiosenka1 Re: dziewczyny która po owulce? 08.05.07, 13:20
              a smuc, my tu prawien wsztskie smucu=iny

              kurcze ja dzis cale popoludnie na forum, pojecha=na jestem

              Anusin to razem testujemy 13.05 rano to juz tylko 115 godzin, ja tylko
              niedziele bede bez chyumoru, buuuu
        • mjulka Re: dziewczyny która po owulce? 08.05.07, 13:12
          megisko ja Ci tych boćków baaardzo zazdroszcze... mnie niestety nie
          prześladują, a do pracy też przez łąki i pola gnamsad ostatnio wybrałam się na
          wycieczkę za miasto na specjalną eksepydycję "misja boćki"...i ledwo 2 gniazdka
          znalazłam (i to po paru godzinach poszukiwań)i nawet widziałam małe łebki w
          tychże gniazdeczkach z tym, że na małe to chyba jeszcze za wcześniesad Więc
          pewnie jakie omamy miałam.

          pomyśl też sobie, że inni dłużej muszą czekać (np ja jeszcze 12 dni
          dłuuuugaśnych)smile
          • megisa1 Re: dziewczyny która po owulce? 08.05.07, 13:31
            o jezu 12 dni....to ja sie chyba zaczne cieszyć z tej mojej 11 dniowej
            lutealnej...niby na styk ale to juz nie 2 tygodnie jak w standardzie hehe


            mnie boćki dopiero w tym cyklu jakos atakują a wczesniej tez szukałam i
            lipa...może one cos jednak wiedzą...jak jutro jakis bedzie za mną leciec to sie
            zatrzymam i zapytam o co comon big_grin

            mjulko zobaczysz że pewnie ten jeden do ciebie leci albo gdzieś krąży tylko w
            najmniej oczekiwanym momencie wzrok odwracasz smile))


            a jesli chodzo o ptactwo... to od wczoraj jaskółki krazą przy moim oknie od
            sypialki...na razie kot stoi na strazy czystość ściany...ale mam dylemat bo
            niby sczęście przynoszą

            jak schowam kota i założą gniazdo to na bank okno bedzie obsrane 24h nie mówić
            o okolicy ...czyli tarasie...a dodatkowo jak sie jak sie juz udało a ja kota
            sprzatnę to okna nie bedzie mozna otworzyć dla dzieciatka bo robactwo tez
            krążyć bedzie....no ale to "szczeście"


            "osiołkowi w żłoby dano" big_grin
            • mjulka Re: dziewczyny która po owulce? 08.05.07, 13:38
              a na dokładkę nie mam pracy w pracy i nudzę się jak mpossmile i czas dłuży mi się
              jeszcze bardziej....wrrrr

              ja bym pozwoliła się jaskółeczkom osiedlić, bo faktycznie szczęście przynoszą.
              Pal sześć ścianę a poza tym zawsze można bezpiecznie jaskółcze gniazdko
              przenieśćsmile
              • megisa1 Re: dziewczyny która po owulce? 08.05.07, 13:46
                a ja mam takie tyły że nie wiem w co rece włozyc przez forum heheh
                ale "co masz zrobic dziś zrób jutro bedzie dzien wolnego"
                tylko że wczoraj tez tak juz mówiłam wink

                eee no co ty jaksółcego gniazda sie nie przenosi bo
                1) ten zlepek robi sie twardy jak beton
                2) jaskółki przyzwyczajają sie do miejsca ...jak je przeniose (jakims cudem) to
                jajka na bank wymarzną i bede miałam kilka jaksółek na sumieniu big_grin
              • wiosenka1 Re: dziewczyny która po owulce? 08.05.07, 13:46
                ja mam słabe endometrium i nie ma sie co złuszczac, teraz ciut plamie, moj gin
                sie cieszy, bo jest poprawa, a ja staram sie nie myslec, swego czasu wladowal
                we mnie sporo hormonkow na wywolanie @, nie pomoglo, a moje @ nie wrocily po
                pierwszej ciazy, czyli od 6 lat nie wiem co to prawdziwa @, jedynie po drugim
                porodzie rok temu (burza hormonalna) zaczelam wogole plamic

                w druga ciaze zaszlam bez prawdziwych @, ale mialalm owu w kazdym cyklu
                jeszcze ze dwa porody i bede musiala kupic podpaski
                • megisa1 Re: dziewczyny która po owulce? 08.05.07, 13:58
                  wiosenko a lekarz nie przepisał ci ackardu przed staraniami?
                  skoro masz takie problemy z endo...
                  • mjulka Re: dziewczyny która po owulce? 08.05.07, 14:01
                    dziewczyny a jakie endo byc powinno? co prawda mój gin nie wspominał nigdy,
                    jakoby mogło być coś nie w porządku. Ale ja już na zimne wolę dmuchać, a
                    przyznam, że w tym temacie obeznana w ogóle nie jestem...
                    • megisa1 Re: dziewczyny która po owulce? 08.05.07, 14:05
                      gdzies czytałam ze chyba 7mm to minimum a standardowo ma grubość po owu około
                      centymetra ...zabrałam sie za prace ale jak znajde to w necie w wolnej chwili
                      to wkleje linka
                      • mjulka Re: dziewczyny która po owulce? 08.05.07, 14:11
                        dzięki wielkie, ja mam około 10 mm więc chyba jednak oksmile
                        • megisa1 Re: dziewczyny która po owulce? 08.05.07, 14:16
                          jest git big_grin
                • aguita5 Re: dziewczyny która po owulce? 08.05.07, 14:39
                  W takim razie to niesamowite, bo przy braku @ zaszlas w ciaze, czyli zarodek
                  sie zagniezdzil mimo ze endometrium bylo cieniutkie - dobrze rozumiem? To
                  super! Jestes jakas superkobita wink
                  • wiosenka1 Re: dziewczyny która po owulce? 08.05.07, 22:04
                    tak tez bylo jak piszesz, lekarz byl w szoku
                    zadna tam super, ot udalo sie

                    Megisko ten acard to nie na endo, na endo progesteron, na przyrost i
                    rozpulchnienie

                    acard to Anetka by w sumie wiedziala, ta co zaciazyla, ale to sie podaje chyba
                    przy czestych poronieniach
                    • wiosenka1 Re: dziewczyny która po owulce? 08.05.07, 22:09
                      nic z tego nie kumam ale takie cos znalazlam

                      "Acard i clexane
                      to dosyć częsta kuracja przy problemach trombofilicznych lub immunologicznych."

                      pewnie jak dlugo nie zajde to cos dostane jeszcze
                    • wiosenka1 Re: dziewczyny która po owulce? 08.05.07, 22:18
                      takie cos zanlazalam tez

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20515&w=43263502&wv.x=2&v=2&s=0
                      musze zaufac ginowi, w sumie to mialam infekcje lozyska, przez rozwarta szyjke
                      wdaly sie bakteryjki, lekarze bali sie tego, raczej moim problemem z
                      donoszeniem bedzie slaba szyjka
                    • megisa1 Re: dziewczyny która po owulce? 09.05.07, 08:27
                      fakt pomerdało mi się jak lekarz przpisywał mi duphaston to mówił że na "ładną
                      śluzówkę" wink
                      acard jest na rozrzedzenie krwi przecież, żeby sie zakrzepy nie robiły...
    • megisa1 jak samopoczucie? u mnie jeszcze niby 3 dni 09.05.07, 08:52
      dzisiejszego juz nie liczę big_grin

      dziś u mnie 7-8 dpo i tylko biust mi przypomina że to 2 faza ale w sumie nie ma
      jeszcze powodu żeby chyba inaczej było big_grin ...

      poza tym co zauwazył mój m...nawet nie ja hehe

      od kilku dni grzałam jak piecyk jakbym temperature miała
      a tej nosy to mały sopelek i fakt nawet mi zimno było i przykryta po sam czubek
      nosa spałam
      z reszta dalej jest i dreszcze mam...popijam goraca herbatkę wink
      może mnie troche rozgrzeje smile

      ciekawe jak by dziś wykresik wygladał?
      czy wyszedł by jakis spadek
      czy tylko to takie zewnetrzne odczucie?




      a jak u was dzionek sie zaczął?


      ps.kocisko samo sprawe załatwiło i chyba dobrze nawet,
      jaskółki zbudowały gniazdko nad oknem u sąsiada kilka metrów dalej...hehehe
      matko jak juz mu załatwiły widoki smile porazka
      • mjulka Re: jak samopoczucie? u mnie jeszcze niby 3 dni 09.05.07, 09:27
        wczoraj byłam na spacerze z psem i łajza jedna nawiała. I szukaj wiatru w polu,
        żadne nawoływania nie pomogły, więc cierpliwie czekałam aż cholera sama wróci,
        grzebiąc w kępach koniczyny. Patrzę ja proszę Was i oczom własnym nie
        dowierzam...normalnie 5-listana koniczyna. Pierwszy raz takie "coś" widziałam.
        A ostatni raz kiedy znalazłam 4-listną koniczynkę, okazało się, że jestem w
        ciążysmile
        Przy 5 listakach, to chyba bliźniaki, hihihi
        No i skok tempki do 37,1...
        ale żadnych objawów niet, bo i skąd glupia ja....

        mądre kocisko, a ten ewentualny spadek to by było dobrze czy źle, bo już nnic
        nie kumam
        • ola_mi81 Re: mjulka.. 09.05.07, 09:32
          5-listna , pięcioraczkismile)he,he...ile jestes po owulce?i masz jeszcze jakies
          objawy?
        • aguita5 Re: jak samopoczucie? u mnie jeszcze niby 3 dni 09.05.07, 10:12
          Mjulka, taka koniczynka to musi byc znak! Ale ten Twoj monitoring w ogole do
          wykresu nie pasuje, zwyzke masz przepiekna, tylko o ile dobrze rozumem to nie
          wtedy kiedy gin wykryl owu, tak? No i jak to wytlumaczyc? Moze pecherzyk juz juz
          pekal, ale jednak sobie poczekal i tego juz gin sie nie dopatrzyl? A staranka
          byly po monitoringu?
        • megisa1 Re: jak samopoczucie? u mnie jeszcze niby 3 dni 09.05.07, 11:09
          oj koniczyna to dopiero jest szczęsliwa
          byleby nie była to odmiana wielolistnej koniczyny
          bo taka rosni u nas przy domy ;D

          Trzymam mocno kciuki


          wiesz czasem w okolicy implantacji moze nastapić spadek tempki a póxniej jest
          wzrost, poogladaj sobie ciazowe wykresy na fertility w galerii smile
          serce rosnie wink

          ale jako że nie mierze tempki to sobie gdybać moge...moze zimna noc była hehe



          ja wiem że koniczyna była najwazniejsza ale a co z psem? big_grin wrócił ? heheh
      • ola_mi81 Re: jak samopoczucie? u mnie jeszcze niby 3 dni 09.05.07, 09:29
        a mnie dzisaj jakiś strach obleciał, czy dobrze wyczułam owulacje i
        wogóle...cały czas mnie kłuja jajniki, spodziewana @ 16-ego,chyba oszleje do
        tego czasu.a czy któras sie orientuje czy jeśli ostatnio @ spozniła się 5 dni,
        a tak zawsze miałam regularnie, to czy teraz mam licczyć ,z etez mi sie spozni,
        bo cykle mogły sie wydłuzyć?czy ktos tak miał??
        • aguita5 Re: jak samopoczucie? u mnie jeszcze niby 3 dni 09.05.07, 09:59
          Wiesz, Olu, to nigdy nie wiadomo, ale raczej sadze, ze powinnas miec okresy
          takie jak zawsze, a ten ostatni byl jakims wyjatkiem. Jesli owu wypadla Ci w
          zwyklym terminie, to mozesz spokojnie testowac w tym dniu, co zawsze przychodzi
          @. Jakos wytrzymaj!
      • aguita5 Re: jak samopoczucie? u mnie jeszcze niby 3 dni 09.05.07, 09:56
        Megisko cierpliwosci! Nie napalaj sie prosze!!! Wiesz, takie dreszcze to wlasnie
        sie ma jak sie ma wysza temperature, jak sie obniza to masz uczucie ciepelka.
        Ale najlepiej nie kombinuj, nie nakrecaj sie, tylko zaczekaj!! Wiem, ze latwo
        powiedziec, ale chociaz sprobuj, przypomnij sobie napalanie z zeszlego miesiaca.
        Co z tego ze nie mierzysz tempki jak nakrecasz sie wszystkim innym ...?
        Ja w tym cyklu bede jak Dalajlama, bo jednak wczoraj sie poklocilismy i
        zmarnowalismy ostatnia szanse na staranka crying( Dzis juz 3 dzien wyzszych tempek
        (chociaz ff zaznaczyl mi ze 5ty ale uwazam ze zle) wiec na pewno nic z tego.
        Piersi juz prawie nie bola, podbrzusze tez nie, czyli po owu zostalo juz tylko
        wspomnienie... A tak mialo byc pieknie!! Plan byl taki ze jutro jedziemy na
        urlop i owu miala poczekac, no ale wyszlo inaczej. Jak nie trzeba to sie
        spoznia, a jak trzeba to nie, co za diabel. No ale miesiac spokoju mi sie
        przyda, bo comiesieczne schizy sa dosc meczace, jak same wiecie. Jeden cykl w
        plecy, no ale trudno, wole rodzic w lutym niz w styczniu, a tak naprawde
        chcialabym w marcu, kwietniu albo maju, wiec mam jeszcze na rozbieg kolejny
        miesiac, a potem juz musze ostro dzialac. Hehe, jakos sobie to trzeba tlumaczyc,
        co?
        • megisa1 Re: jak samopoczucie? u mnie jeszcze niby 3 dni 09.05.07, 10:58
          agitko ja sie wcale nie napalam wink
          tylko co tu pisać jak nic nie nie dzieje heheh
          chyba przez to forum tak czlowiek kombinuje smile)))

          ale fakt cierpliwośći w tym względzie mi brak ;D

          na szczęście juz niedługo

          ---------------

          agitko nie ma tego złego ja ciagle mysle o tym
          że jednek najbardziej to bym chciała na wiosnę
          kwieciec maj czerwiec...ideał dla mnie

          ale niech bedzie kiedykolwiek byleby było big_grin
          choc jak teraz nie wyjdzie to jakiegos dramatu nie bedzie ot szansa ze moze
          jednak bliżej wiosny sie uda ;D
          ----------------------------------------------------

          tylko co ja jutro napisze hehehe

          chyba pozostanie kibicowanie
          • mjulka Re: jak samopoczucie? u mnie jeszcze niby 3 dni 09.05.07, 11:06
            wykresik to ja już w ogóle mogę sobie w buty wsadzićsmile
            owu była na bank i to wtedy, kiedy gin ją wyznaczył. tylko ff jej nie wykrył,
            bo mi nagle w 3dpo tempka spadła. ale zaraz potem skoczyła. Więc gdyby nie to
            jedno małe zawirowanie, ff by sie pokryło z rzeczywistociąsmile
            w sumie to juz nawet nieistotne - byle bym @ nie dostałasmile

            Aguitko, a po co Ty się kłócisz??CO? Złość piękności szkodzi a i inne
            niekorzyści powoduje... jak mówi przysłowie zgoda buduje, niesmile

            Megisa, ja też się już nakręcam, choć staram się baaardzo NIEsmile
            Ale mam też wrażenie, że każda porażka mniej już boli, chyba się człowiek
            uodparnia...
            Przynajmniej dziś mi się wydaje, że w razie @ rozpaczać bardzo nie będę. I
            żadnych przeczuć ciążowych nie mam i się niczego nie dopatruję. Wręcz nastawiam
            sie na NIEsmile
            • megisa1 Re: jak samopoczucie? u mnie jeszcze niby 3 dni 09.05.07, 11:22
              a ja chyba pierwszy raz w zyciu mam to jakby "gdzieś"
              choc gdzieś w głębi jakąs małą nadzieje mam...
              i tak wpływu na to nie mam ...NIESTETY buuuu

              tylko czekać


              aguitko mjulka ma racje nie kłóć sie z m bo powie ci w końcu że traktujesz go
              jak buchaja rozpłodowego heheh na jo to juz usłyszałam smile
              więc lepiej machnąc rekę i zacisnać zęby jak nie chce
              niz się kłócić o łóżkowo big_grin

              miesiąc różnicy to nie tragedia ...i kto to mówi hehe
              • aregiec Re: jak samopoczucie? u mnie jeszcze niby 3 dni 09.05.07, 11:42
                Hej Madziu i inne Dziewczynki!
                Fajnie tu u Was wiec postanowilam napisac smile
                Cieszę sie, że humorek dopisuje bo martwiłam się o Ciebie jak zniknęlas z
                forum. Trzymam kciuki za Was wszystkie!!! Błagam nie testujcie za wczesnie!!!
                Do mnie @ niestety przylazla ale 2 maja wiec po weselu. Kurcze faze lutealna
                mialam 14dni! (a ostatnio 12) ale złudzen nie mialam bo tempka spadala
                delikatnie przez ostatnie dni wiec dramatu jako takiego nie bylo smile
                Dzis 8dc i ku mojemu zaskoczeniu sluz jak białko jaja i to tyle, że szok!!!
                Wczoraj wlasciwie mialam juz uczucie mokro ale myslalam ze to jeszcze
                pozostalosci po @. No nic dzis sie poprzytulamy big_grin
                Wiecie co - pierwszy raz sie ciesze, ze mam krótkie cykle big_grin

                Pozdrowienia szczególne dla Ivinki i Wiosenki!
                Kurcze niby skacze po roznych forach a wszedzie jakos tak swojsko bo
                znajome "twarze" zawsze sie znajda wink
                Buziaki!
                aneta
                • megisa1 Re: jak samopoczucie? u mnie jeszcze niby 3 dni 09.05.07, 11:58
                  cześc anetko wink
                  fajnie nie smile tez mam takie wrażenie że wszędzie znajome twarze ;D

                  a doła załapałam ale tak to jest
                  że czasem jest to potrzebne
                  żeby łapać dystans i chyba jakimś cudem na razie mi sie to udaje
                  mam nadzieje ze nie do czasu big_grin tylko na dłużej wink

                  to lutealna to chyba w prezencie slubnym była wink
                  działajcie działajcie winktrzymam kciukasy wink
                  • mjulka Re: jak samopoczucie? u mnie jeszcze niby 3 dni 09.05.07, 12:10
                    psina wróciła pokornie po 10 minutach ( z potkulonym ogonem)co z tego? jak się
                    nażarła syfu jakiegoś. czuć było z pysko na odległość. od dziś kagańcowa
                    tresurasmile
                    koniczynki szukałam ( na tej samej polance)juz odkąd śniegi stopniałysmile i do
                    wczoraj nici... więc ten mój mutant, to raczej nie wielolistana odmianasmile
                    jejku jak ja Ci Aguitko zazdroszczę urlopu...też bym sobie poodpoczywała
                    troszkęsmile
                    I jak krótkich cykli zazdroszczę. Choć moje szczęśliwie 28-dniowie to i tak
                    wloką się nieszczęśliwie długo i w dodatku lutealna długasad(16dni)koszmar


                    I prawda, że na tym forumie fajnie jestsmile
            • aguita5 Re: jak samopoczucie? u mnie jeszcze niby 3 dni 09.05.07, 11:34
              To kiedy milas ta owu? Ja juz glupialam ...
              Wiesz, wykres ff mozesz zmienic, to znaczy klikasz w override (gdzies na dole
              chyba jest pod danymi o owu) i ustawiasz sobie jak chcesz dzien owu i linie
              podstawowa.
              Ano bez sensu z ta klotnia, ale jakos wczoraj poszlismy na kolacje i nasza
              rozmowa skoncyzla sie niefajnie, trudno ... Mam nadzieje, ze moze wlasnie to
              bylo to zle co na dobre wyjdzie w kolejnych miesiacach wink
              Ja dzis ostatni dzien na forum przed urlopikiem, a potem przechodze na przmusowy
              odwyk .. Mam nadzieje, ze jak wroce to juz bedziecie z II kreseczkami w garsci wink)
              Buziaki
              • ivinka275 Re: jak samopoczucie? u mnie jeszcze niby 3 dni 09.05.07, 13:08
                Czołem Dziewczyny!
                Anetko, miło Cię widzieć, już za chwilę zaczynasz starania smile Jak dobrze, że
                masz krótkie cykle, moje 32-36 dniowe ciągną się niesamowicie... Najdłużej
                czekam na uwolację, bo zazwyczaj mam ją w 20-23 dniu cyklu, bo sama lutealna -
                12 dni - to już pikuś smile
                Wiosenko, dzięki za gratulacje w sprawie mojej szyjki, do tej pory siedzę dumna
                i blada smile
                Megisa, Twoje podejście jest podobne do mojego, czuję więcej luzu w tym cyklu,
                bo w poprzednich nakręcały mnie choćby bolące piersi. Będę Cię pilnować, żeby
                taki spokój towarzyszył Ci do samego testowania smile
                Aguita, chyba jesteśmy w podobnym dniu cyklu, to mój 5dpo, lutealna 12 dni to
                daje ewentualną @ 17 maja, trzymam za Ciebie kciuki, żeby tej ewentualnej
                odechciało się przyjść!
                A tak przy okazji powitania: powiedzcie mi proszę, jak długo czeka się na
                wyniki badań cytomegalii, toxo i różyczki? Choćby w przybliżeniu?
                • megisa1 Re: jak samopoczucie? u mnie jeszcze niby 3 dni 09.05.07, 13:46
                  ivinko ja czekałam na wyniki chyba cos koło 3 dni

                  koniecznie stawiaj mnie do pionu jakbym zaczęła wymiekać ;D
                  ja odkąd była chociażby niewielka szansa na ciążę miałam wszystkie mozliwe
                  bolegliwości ciązowe przed @ tylko cos na tym sie kończyło big_grin i zawsze jak
                  czekałam przyłaziła sad

                  więc mała odmiana tez jest budująca big_grin
                • aguita5 Re: jak samopoczucie? u mnie jeszcze niby 3 dni 09.05.07, 20:00
                  Hej, moja lutealna to 13-14 dni, taka dlugasna, wiec @ spodziewam sie ok. 20, a
                  pierwsza faza to juz w ogole u mnie dluga jak sto dwadziescia, a wy tu sie
                  martwicie 28 dni!! W zyciu tak krotkiego cyklu nie mialam wink
                  Ale ivinko juz pisalam, ze w tym miesiacu nic z tego, nie zadzialalismy kiedy
                  trzeba ... takze moje trzymanie kciukow przenosze na Was w tym miesiacu, mam
                  nadzieje, ze to cos da smile
            • ola_mi81 Re: jak samopoczucie? u mnie jeszcze niby 3 dni 09.05.07, 16:13
              ja się generalnie tez nie nastwiam, ale wiem,że jak tescik nie wyjdzie a @
              przlezie, to pękne i będę pewnie wyła w poduche...jessu jak ja sie boje...ale
              pewnie nie jestem samasmile
              • mjulka Re: jak samopoczucie? u mnie jeszcze niby 3 dni 09.05.07, 17:51
                pewnie żeś nie samasmile ja przez 2 pierwsze nieudane cykle nie mogłam poradzic
                sobie sama ze sobą, w trzecim ciut lepiej, bo miałam pewność, że @ przylezie na
                długo przed nią i mogłam to w sobie jakos przetrawić i mam nadzieję, że w tym
                obecnym, czwartym cyklu też jakoś mi się żal po kościach rozejdziesmile
    • wiosenka1 Re: dziewczyny która po owulce? 09.05.07, 18:24
      aleście nasmarowały, buuuu a ja nie mogłam dzis pisac

      Megisko no wieczór miałam w nerwach, że może powinnam acard łykac, spoko juz
      spoko. Kochana trzymam kciukasy za Ciebie!!!! ja spadku implantacyjnego nie
      miałam, tempka idzie w góre, podbrzusze ciut lekko boli ale tylko czasami,
      jeszcze jak @ 7 lat wstecz to och cycki bolały i podbrzusze, co miesiac, teraz
      zero, przy ostatniej ciazy tez zero, ja staram sie nie doszukiwac, czekam z
      utesknieniem na niedzielne rano i az sie boje. Megisa a kiedy testujesz, policz
      od owu 18 dni i testuj jak wredota nie przyjdzie. Rybka napisz mi o kotach i
      tokso, rozne sa opinie, lekarz mi pow ze bym musiala doslownie zjesc odchody
      kota zeby byc chora, mamy dwa koty ale glownie mama sie nimi zajmuje, ja je w
      sumie tylko glaszcze, nawet spia za sciana u mamy?

      Mjulka trzymam kciukasy za te blizniaki, to moje marzenie, ale z drugiej strony
      obawa przed donoszeniem-przez moja osobe-slaba szyjka, wiec lepiej nie prosze
      bocka o jedno teraz, i drugie za rok. Ja obstaje ze ta owu byla ok 13dc, a jak
      monitoring wskazywal bo nie chce mi sie szukac? To ze tempka wzrasta pomalutku
      to pewnie przez jakies leki ktore bierzesz?

      Ola mi ja jestem 8 dni po owu czy 9 nawet nie wiem, i tez czasem mnie jajnik
      zakłuje, ale ja tam nie zwaracam uwagi. A sluchaj bo ja juz nie kojarze, nie
      mierzysz tempek? gdybys mierzyla to bys super wiedziala kiedy mozesz @ sie
      spodziewac, zawsze @ moze sie przesunac, to jest skutek przesuniecia sie owu,
      ale jesli nie mierzysz to nie wiesz tego.

      Oj Aquita czytam dalej, bo ja dwa okna otworzylam zeby czytac i od razu
      odpisywac, cos Ty taka chmurna, Rybka wiary ze sie uda i nie kłócta sie, wiem
      wiem, ja tez sie sprzeczam i wydzieram na chlopakow bo ciagle po nich sprzatam,
      ale jakos na staranka sie przymilam, a po starankach wiadomo!!! ha ha ale by
      jaja byly jak bys w ciazy byla. Wrzuc ten swoj FF polukam sobie. Dogrzebalam
      sie Twojego FF juz nie musisz, powiem Ci tak ze gdyby przyjac szczyt sluzu w 16
      dc to bysmy mialy juz 5 tempek fazy lutealnej, a jednak gdyby 18dc bo cos tam
      jeszcze bylo sluzu to dopiero 3, ale jak sama pisalas infekcyjka zaburzyla
      sluz, staraj sie w nastepnym cyklu dobrze go badac, mi tez to srednio idzie, bo
      nigdy nie musialam jakos zbytnio go badac, ani przy starankach ani przy
      niestarankach. Milego urlopiku.

      Aregiec a mialas kiedys dluuugie cykle? czy tak jakos teraz same z siebie
      krotkie som?

      Mjulka tylko sie cieszyc dluga lutealna, nie cale zycie starasz sie o dzieci,
      pozniej beda az 13-14 dniowe przytulanka do @, super.

      rety wreszcie zmoglam wateczek





      • mjulka Re: dziewczyny która po owulce? 09.05.07, 18:34
        wiosenko, ales miała zaległości do odrobienie, hehe.Palce Cię nie bolą
        czasem??smile

        ja też bym tą pechową 13 obstawiała, bo (prócz tempki) wszystko na to wskazuje.
        i monitoring i pregnyl. I fakt, gdzies doczytałam, że po tym zastrzyku może
        tempka mieć wahnięcia. Ale wygląda na to, że już się ustabilizowała ponad linią
        podstawową. Zobaczę jak się jutro zaprezentujesmile
        • wiosenka1 Re: dziewczyny która po owulce? 09.05.07, 18:37
          Mjulka ja po tempce to wyrokuje, jeszcze tylko powiedz co te zielone kwardaty 4
          na dole oznaczaja, to sluzik?
      • ola_mi81 Re: dziewczyny która po owulce? 09.05.07, 18:41
        wiosenka, ja temp. nie meirze, zawsze za leniwa byłam i wogóle mało
        zdyscyplonowana, ale jeśli dostana okres to zacznesad ja tez staram sie zlewac
        kłucia w jajnikach i takie tam, bo zaraz zaczne sobie wkręcac ,że wogóle
        wszytskie mozliwe objawy mam. Nie wiem czy dzisaj ,a le czytałam gdzies jak
        kobicie okers sie spoznia, a juz wszytskie objawy maiła ( wg niej) łącznie z
        mdłościami, ciążowym apetytem..he,he co ta psychika kobiety potrafi
        zdziałać.Miałam koleżnke co w drugim miessiącu jak siadała to juz sie za plecy
        trzymała o "okrakiem siadała" aa i w ogodniczkach dylała jak tylko test
        zrobiłatongue_out
        pozdrawiam wszystkie zestresowane, oczekującesmile)..na teścik...
        • wiosenka1 Re: dziewczyny która po owulce? 09.05.07, 18:44
          sie usmialam, moze ubierzemy bielizne ciazowa, mezowie sie bardziej podnieca, a
          my zaciazymy
          • ola_mi81 Re: dziewczyny która po owulce? 09.05.07, 18:51
            my juz na siebie patrzec nie mozemy, więc jakbym sie wbiła w dwa berety i
            galociska, to by uciekał dalej niz teraz...się chłop namęczył w tym cyklu...
            • mjulka Re: dziewczyny która po owulce? 09.05.07, 18:56
              szczęśliwie mój nie narzekasmile
              właściwie to aż go podziwiam za zaangażowanie. i skąd on tyle "tego" bierze?smile

              A te kwadraciki to śluzik - lepki zresztą, bo u mnie jaja się nie dopatrzysz po
              lekachsmile
              • wiosenka1 Re: dziewczyny która po owulce? 09.05.07, 19:07
                wiec nawet nie lukajac na sluz, temka bardzo wolno sie podnosi, pierwsze 3
                tempki nad linia nie sa wyzsze od lini o 0,2 stopnia, ale za to czwarta tempka
                jest juz znacznie wyzsza i nie musi byc wyzsza od lini o 0,2, wszystko ok
                • wiosenka1 Re: dziewczyny która po owulce? 09.05.07, 19:09
                  a ja nawet mam ksiazke o NPR wg ktorej stosowalam sie przez 15 lat, i tam
                  napisane jest, ze jedna tempka z trzech wyzszych musi byc wyzsza o 0,2 stopnia,
                  OD OSTATNIEJ Z 6 NISKICH TEMPEK

                  dopiero tu na forum NPR uslyszalam nowosci, ze tempka musi byc wyzsza o 0,2 ALE
                  OD LINII
                  • mjulka Re: dziewczyny która po owulce? 09.05.07, 19:27
                    wiesz wiosenko, ja to sumie nie wiem po co tą tempkę w ogóle mierzę. Skoro mam
                    monitoring, skoro owu czuję, to się nia tylko niepotrzebnie stresuję. A w II
                    fazie to już i tak co mam byc to będzie
                  • aguita5 Re: dziewczyny która po owulce? 09.05.07, 20:08
                    Wiosenko, ale to wychodzi na jedno i to samo, bo linie przeprowadza sie przez
                    najwyzsza z 6 ostatnich tempek, o ile dobrze pameitam z forumowych wykladow wink

                    No wiem, ze powinnam sie przymilac, ale nie pomyslalam zawczasu, a potem juz
                    bylo za pozno. Na drugi raz bede madrzejsza wink Wiesz owu raczej w 18 dc, bo tez
                    wtedy bolaly mnie piersi i te plamienia byly owulacyjne. Czyli mam dopiero 3
                    dpo. Nic to, w tym miesiacu odpoczywam psychicznie wink
                    • mjulka Re: dziewczyny która po owulce? 09.05.07, 20:14
                      na ciąże nie ma sznas tylko wtedy, jeśli się nie sexsujesmile tak więc Aguitko nie
                      wszystko stracone, choć szanse faktycznie mniejsze smile
                      a Ty się nie pakujesz przed wyjazdem czasem?
                      • wiosenka1 Re: dziewczyny która po owulce? 09.05.07, 21:24
                        tak Aquita to niczego nie zmienia, ale na koniec cyklu sie zorientujesz czy to
                        teraz 3 czy 5 tempek wyzszych
                        • wiosenka1 Re: dziewczyny która po owulce? 10.05.07, 09:34
                          obudzilam sie o 6 , tempke zmierzylam, bolalo mnie brzucho jak na @, albo
                          macica sie rozciaga, albo zbliza sie porzadna @
                          ja juz swiruje, tutaj Wam nie pisze, ale juz niucham wszedzie objawy
                          zaciazeniowe, oj ciezko bedzie negatywa zobaczyc, niby taka twarda jestem,
                          ychy, akurat
                          • ivinka275 Re: dziewczyny która po owulce? 10.05.07, 10:10
                            Wiosenko, niedziela tuż tuż, ale Tobie pewnie te dzionki będą się ciągnąć jak
                            nigdy.
                            Nie będę Cię namawiać na nietestowanie, tylko czekanie na spadek bądź nie
                            spadek, bo to byłoby zbyt sadystyczne, hihihi smile
                            Ja twarda postanowiłam (nie)czekać na @, ile realizacji będzie z tych planów to
                            się okaże smile
                            Pozdrowienia słoneczne smile
                            • ivinka275 Re: dziewczyny która po owulce? 10.05.07, 10:13
                              (Nie)czekać bez testowania oczywiście, natura sama mi powie o ciąży, a test
                              zrobie potem na pamiątkę, hehehe smile
                              Rany, będę bohaterem jak mój plan się powiedzie smile
                              • mjulka Re: dziewczyny która po owulce? 10.05.07, 12:07
                                ja się nie mam co zastanawiać, czy testować czy też nie. Przy testowaniu przed
                                spodziewaną @ na bank mi 2 krechy wyjdą, więc nie mam wyboru...muszę cierpliwue
                                czekać aż mi ganatropinka po zastrzyku z ciała wyparujesmile

                                tempka 36,9 - nie jest źle

                                dziś właśnie zdałam sobie sprawę, że przez to, że notorycznie od 4 miesięcy
                                jestem w ciąży i dbam o siebie nadmiernie, przytyło mi się z lekkasad

                                A i zastanowiłam się też, że do mojej pracy droga wiedzie wyboista, na
                                wertepach zawsze mnie wytrzęsie, że szok. I jak w takich warunkach ta mała
                                biedna zapłodniona komóreczka mam sie zagnieździc?smile

                                Wiosenko już tak niedługo do niedzielismiletylko, co my tu zrobimy bez Ciebie?
                                • ola_mi81 Re: dziewczyny która po owulce? 10.05.07, 19:03
                                  oj dziewczyny, kazda przezywa to sama, tylko czsami oddzywają się mechanizmy
                                  obronne naszej słabiutkiej psychiki, i wydaje nam suię,że nie bedzie
                                  rozczarowania, że i tak liczy się z niepowodzeniem...to sa mechanizmy tłumiące
                                  nasze wielkie pragnienie...ja normalnie w srodku wariuje, a od patrzenia czy
                                  piersi mnie nie bolą i ciągłe ich macanie, zaraz na prawde zaczna minie boleć
                                  od ich gniecenia...niech ten czas szybciej płynie.
                                  • megisa1 Re: dziewczyny która po owulce? 11.05.07, 08:31
                                    mi sie wydaje jednak że te pierwsze niepowodzenia jakos bardziej mnie dotykały
                                    no bo przeciez przy pierwszej ciązy udało sie za pierwszym razem...
                                    a teraz jakos szybciej wracam do równowagi...

                                    "@, o kurcze szkoda, no to moze teraz" i tyle

                                    poza tym wcześniej czułam jakies wieksze cisnienie na ciążę
                                    ze aż w gardle ściskało jak o tym myslałam

                                    a teraz jakoś mi to zpowszedniało...taka kolej rzeczy że najpierw sie człowiek
                                    stara, kiedys tam sie udaje, rodzi sie dziecko i wychowuje
                                    sie "niewdziecznika" wink)) martwiąc się do końca swoich dni czy założyło
                                    czapkę smile)))

                                    lekarz mi kiedys powiedział ze jak jest wszystko ok
                                    to trudniej dzieci nie mieć niz mieć
                                    bo na rozmnażanie jestesmy zaprogramowani i natura wie co robi...

                                    a ja mam nadzieje ze on wie co mówi big_grin

                                    to pewnie kwestia czasu
      • megisa1 wiosenko pytałas o toxo 10.05.07, 14:20
        pytałam już wielu lekarzy i weterynarzy
        i powiem ci że żeby zarazić sie toxo to trzeba miec cholernego pecha

        koty najczęsciej przechodza toxo jak sa malutkie i kiziają sie i liżą

        żeby sie zarazić toxo to musiałabyś mieć kontakt z chorym kotem
        ale taki pyszczek moze cie zarazić tylko jak choruje na poczatku przez jakies
        10 dni a później już nie zaraża nawet majac ją nadal

        no a zarazić sie od kuwety, to chyba tak jak powiedział twój lekazr trzeba by
        zjeść albo rekami kupy wybierac i później rąk nie umyć big_grin

        oczywiście nie wszytkie koty jak są małe są zarażone, wiec od dużego mozesz
        złapać toxo jesli wychodzi na dwór i urzęduje sie z innymi kotami

        ja sobie nie wyobrażam żeby mój piesczoch poszedł gdzieś na wygnanie
        jak bede w ciązy...wiadomo uwazac trzeba i badania robić
        (bo toxo nie przechodziłam, a kurcze tyle lat kuwete sama sprzątałam zeby to
        przejść i lipa...później mnie uświadomili ;D)

        ale to domownik wiec z nami zostanie wink

    • megisa1 żeby tylko nie było ;D że sie nakrecam 10.05.07, 14:44
      to się zameldowuję i zgłaszam że u mnie NIC SIE NIE DZIEJE smile))

      NIC NIC NIC

      18 po owu? matko no to by było wyzwanie
      ale taka dobra to ja chyba nie jestem wink
      tak mam mały plan że jesli @ nie przylezie w sobote albo w niedziele
      a moze nie przyleźć

      (chyba wam nie pisałam że od kilku dni łykam jednak duphaston, tylko że w
      poprzednim cyklu na mnie nie podziałał i @ przylazła w terminie po 11 dnich
      standardowych)

      to poczekam jeszcze do środy bo raz miałam taki cykl 31 dni a poza tym
      wychodziłoby i tak już na pewno 14 lutealnej i duphaston wypadałoby już
      odstawić bo moze jednak zadzwiała tym razem...
      w czwratek cykl miałby swój rekord wiec rano zrobie test jesli nadal @ nie
      będzie i zalezy co wyjdzie big_grin mam nadzieje że jeszcze przez pare miesiecy bede
      ten duphaston łykać wink
      • aregiec Wiosenko... 10.05.07, 15:08
        U mnie cykle zawsze były krótkie tzn w okolicach 25dni ale pamietam tez i takie
        21,22 dni więc wlasciwie nie jestem zaskoczona, ze faza śluzowa juz sie
        rozpoczęła - dziś tez jest go baaardzo duzo i super rozciagliwy smile Nie wiem
        tylko jaka strategie przyjąc w tym cyklu jesli chodzi o przytulanka. W tym, w
        ktorym zaciązylam kochalismy sie raptem 2 razy (co drugi dzien) i chyba to byl
        zloty strzał big_grin W poprzednim takze co drugi dzien a teraz to nie wiem czy nie
        spróbowac codziennie? Co o tym sadzicie dziewczyny? Wiem, ze sa rozne szkoły big_grin
        • ola_mi81 Re: Wiosenko... 10.05.07, 19:09
          my w tym miesiacu codziennie się kochalismy, po owu, czyli w 18,19 dc juz co
          drugi. Nie wiem jaki bedzie tego efekt, ale nie ukrywam,ze troszke to męczace,
          chociaż dla chcacego nic trudneo..ale wiadomo jak to u mężczyzn bywa(natura).W
          Jak się nie udasło, to w przyszłym cyklu co drugi dzień..i pomysleć że pierwsza
          ciąża ( niespodziewajka) była wynikiem chwili zapomnienia, czyli jeden, jedyny
          raz bez zabezpieczeniatongue_out
          • wiosenka1 dziewczynki 10.05.07, 19:39
            ja dwa razy bylam w ciazy, zaszlam doslownie przy 1,2 przytulankach, raz bylo
            jedno a raz dwa, ale to byl fart bo nie celowalismy, w moim przypadku daje
            efekty, bo jak staralismy sie codziennie, to m ledwo ledwo,a ja juz wogole nie
            mialam przyjemnosci,a domniemuje ze zasysanie jest wazne

            choc ostatnio kumpela ktora stawala na rekach co by zajsc, podsumowala moje
            powyzsze wypociny, ze w sumie z reguly babka pierwsza szczytuje bo facet czeka

            kazdy wie jak tam u niego w sypialni, ale u nas chyba czesto wychodzi nam
            razem, chyba ze mam jakis zly dzien, ale raczej rzadko

            a moze tak przestane smucic i gdybac

            jestem za codziennym przytulankiem jesli para nie zaczyna za szybko i
            oczywiscie ma spory temperament, wiecie ja juz troche wiekowa jestem, taka
            babcia 33,5 letnia
            • mjulka Re: dziewczynki 10.05.07, 20:46
              bo tak to właśnie cholera jak jest, że jak się niestarasz, to zaskoczysz w 5
              minut. Moja ciąża też nieplanowana i niewystarana a w tempie błyskawicy. A
              teraz co? 4 cykle i duuupasmile
              że też ja nie mam cylki 7-dniowych hihihi, ileż to by było wiecej szanssmile
              • ola_mi81 Re: dziewczynki 10.05.07, 21:35
                wiosenka rzeczywiscie stara babucha z ciebie, aż dziwne,że wy to jeszcze
                robiciebig_grin..z tym zasysaniem, to jestb troche prawdy, ale my z meżem rzdko razem
                mamy...no i fajnie, znowu cos nam szanse zmniejsza...moja teoria jest taka,że
                jak sie seksi swiadomie,ze się stara o dziecko, to czsami psychika blokuje,
                przynajmniej czsami ma to wpływ...
                dziewczyny,a boli was coś, albo czujecie coś??oczywiście nie na @ a ciazesmile
                • wiosenka1 Re: dziewczynki 10.05.07, 22:47
                  tak ja czuje i to duzo, jak se walne w cycki to oj boli, hihi, ciut je czuje
                  serio, ale to progesteron, podbrzusze jakby na @, pierwszy raz mam te
                  dolegliwosc od lat, ale to tez progesteron, bo go lykam 3 cykl, i moze to w
                  koncu u mnie kobiecosc ruszyla, tez sie bym cieszyla gdyby mnie krew zalala,
                  byle nie w nocy, nawet podpaski mam a co, z 3 lata te same pudelko, jak ktos
                  nie w temacie niech pyta

                  u nas to sie staralismy wtedy ale jakos tak wyszlo, ze przytulanek bylo malo a
                  bardzo konkretnie

                  jesli bede jeszcze sie starac to ta pierwsza polowa cyklu jakos wypada, teraz
                  mi najgorzej juz przed testowaniem, denerwuje sie, krzycze, warcze, do budy psa
                  mnie zamkną

                  Anetko fajnie ze piszesz o tokso, widzisz blad robie, surowe miesko oprawiac w
                  rekawiczkach trzeba, a ja tak lubie surowe niekoniecznie tatar

                  a jesli chodzi o wspolne szczytowanie to jest na to bardzo dobra metoda,
                  WYPOSZCZENIE nam to jakos ostatnio wyszlo, no bo tak po owu boje sie, bo raczej
                  nie zamierzam przez cala ciaze, trudno bede musiala przezyc, chyba ze mi lekarz
                  na pismie zagwarantuje ze moge, wiec po owu juz nie ma mowy, pozniej @ a zaraz
                  plodne dni i wtedy szalenstwo he nawet w moim wieku
                  • ola_mi81 Re: dziewczynki 11.05.07, 08:13
                    my za długo zawsze nie po.scimy, ale generalnie zawsze było tak,że w innych
                    momentach szczytowalismy, więc marne szanse by sie to zmieniło( nikomu to nie
                    przeszkadza, tylko jakieś zasysanie wpędziło mnie w panike)smile
                    mnie troche piersi bolą, podbrzusze i mam czasami takei bóle krzyżowe, znając
                    mojego pecha to nigdy takich bóli nie miałam, a nagle okaże się że to na @.Tak
                    jak ostattnio nigdy się @v nie spozniala, a tu nagle nie 1 nie dwa a pięć dni i
                    przylazła. A ja zamiast się uczyć do egzaminów, bo sesja , siedze mysle,
                    czytam...schizuje...
                  • mjulka Re: dziewczynki 11.05.07, 08:20
                    eh, my starające się smile mój M wczoraj zapytała mnie, czy może jeszcze kiedyś
                    będzie mógł liczyć na takie małe bezproduktywne kochanie dla czystej
                    przyjemnoścismile
                    i zdałam sobie sprawę, że my tylko w okolicach owu dajemy czadusmile
                    biedny mój chłopina: albo @, albo wstrzemięźliwość, bo trzeba armię zbierać
                    albo już po owu i się bojęsmile( u mnie orgazm, to 5 minut). I pomyśleć, że jak
                    zaskoczę, to może być jeszcze gorzejsmile
                    • ola_mi81 Re: test.... 11.05.07, 15:22
                      mjulka, powiedz męzowi,ze na pieszczoty trzeba sobie zasłużyc, moze bardziej
                      sie postarasmile)))
                      Ale mnie dzisiaj dziewczyny pogieło, przyszły teściki zamówione na allegro i
                      schowałam je do szuflady, po 2 godzinnej wlace z samą soba, pobiegłam i
                      zrobiłam sobie test. Tak wiecie, tylko chiałam zobaczyć, jak on wyglada itdsmile
                      alez się zdziwiłam,ze nie wyszedł,przeciez napisali,ze 7 dni po zapłodnieniu
                      pokazuje II kreskitongue_out( 21dcdzisaj) oczywiście złapałm doline, w międzyczasie
                      zadzwonił mój mąż,żebym klape w łazience wymierzyła,bo chiał kupić, więc
                      oczywiście dostało sie mu odemnie, oj i to bardzo. A potem robiąc dalej obiad
                      zaczełam się sama z siebie śmaić...a test zrobiłam miedzy smazeniem ryby a
                      obieraniem ziemniaków, tak walczyłam ze sobą....
                      p.
                      • mjulka Re: test.... 11.05.07, 20:53
                        ha! ja też dziś test zrobiłamsmile(7dpo)... i całe szczęście negatywny wynik.
                        Szczęście, bo to znaczy, że zastrzyczek ze mnie wyparował i kolejny teścik za
                        dni już teraz kilka będzie wiarygodny bez fałszywych, złudnych kreseksmile
                        testów póki co nie kupuję, bo mam złe przeczucia... niestety, choć wydawałoby
                        się, że jak u Wiosenki wszystko na ostatni guzik dopięte byłosmile
                        • ola_mi81 Re: test.... 11.05.07, 21:38
                          he,he...co za jednomyślność, a myslałam,że ja tylko taka mądra jestem...ja też
                          próbuje się nie łudzić, a testów mam wuięcej, bo i tak się przydadzątongue_out
                          • wiosenka1 Re: test.... 11.05.07, 21:42
                            tak u wiosenki wszystko na ostatni guzik dopiete, tyle ze albo guzik z petelka
                            wyszedl, albo guzik zle przyszyty, nastepnym razem wszystko pospawam, albo na
                            zatrzaski dam, albo plemniki gwozdziami przybije
      • aregiec Ivinko... 10.05.07, 15:17
        Ja niedawno robiłam toxo i cytomegalie i jeszcze opryszczkę. Nie pamietam ale
        chyba pisałam o tym w naszym wątku na NPR. Wyniki miałam juz na drugi dzień smile
        A jesli chodzi o rozyczkę to ja akurat bylam szczepiona (rocznik 79), niedawno
        nawet specjalnie mama mi sprawdzala w przychodni bo nie bylam tego do konca
        pewna. Ja na Twoim miejscu tak jak radza dziewczyny najpierw zbadalabym sobie
        przeciwciala IgG rozyczki bo moze jednak chorowalas bezobjawowo. U mnie w lab
        gdzie robilam te badania kazda klasa przeciwciał kazdej ze wspomnianych tu
        chorób kosztuje 20zl.
        Buziaki wielkie!
        aneta
        • wiosenka1 Re: Ivinko... 10.05.07, 16:06
          Aregiec pewnie ze mozna codziennie,. byle by sie dobrze wbic w okres plodnosci,
          w przeciwnym razie mozna sie zmachac, ja raz zaczelam za szybko i do skoku to
          juz byly meki.

          Megiska moje koty łażą po dworzu, mozna je jakoś zbadac, ale w sumie co by mi
          to dało, moga zawsze zachorowac? Chyba ze juz przechodzily tokso to moze maja
          przeciwcioala?

          Megisko pamietaj ze duph podnosi tempke, ja mam 11 dniowa lutealna, czyli juz
          jutro powinna miec spadek tempki, ale duph wlasnie przedluza II faze, wiec
          tampka spada mi dopiero ok 14dnia i na duph cykl zaskakuje czasem, pomimo
          lykania duph i tak @ przyjdzie, bierz poprostu do @, bo jak Ci juz pisalam
          warto aby zazyc 10 sztuk, ale oczywiscie do @.

          A coz ja, testuje na 14 dzien po owu, przy lutealnej 11 dniowej, wiec...nie dam
          rady i tak czekac na 18 wyzszych tempek, ja nie z tych mocnych, pewnie moze za
          pol roku, albo jak testy sie skoncza.
          • aanetkaw74 jeszcze o tokso 10.05.07, 21:12
            hej kobitki tak sobie podczytuje co piszecie i oczywiście muszę sie wtrącić
            kiedyś na science oglądałam ciekawy program na ten temat no i jeszcze
            doczytałam z ksiażki mojego męża o chorobach zakażnych.
            tokso występuje w dwóch "zaraźliwych" postaciach cyst i oocyst. te drugie
            występują w odchodach kocich ;i są\doć odporne. dlatego jest ważne żeby po
            kontakcie z podejrzanym kotem zawsze sobie myć łapki (niestety czasmi resztki
            kału są wseirści kociej), kuwetę najlepiej oczyszczać mu w rękawiczkach, nie
            pracowac w ziemi gołymi rękami, myć dokładnie i osuszać wszystkie warzywa i
            owoce które mialy kontakt z ziemią (truskawki, ogórki itp)
            druga postać toxo występuje w mięsie różnych zwierzaków sa oni żywicielami
            pośrednimi, które zakaziły się oocystami czyli miały kontak z kałem kocim,
            wystaczy że pies coś tam wywącha, krowa zje trawę, swinia mysz itp) wbrew
            pozorom to się podobno zdarza bardzo często.
            w takiej sytuacji najepiej chronić się przed zarażeniem spożywaniem tylko
            wczesniej zamrożonego mięsa, w ogóle nie przyrządzać surowego mięsa, no bo
            wystarczy mała ranka w trakcie roboty i zakażenie gotowe. podobno 80%
            wszystkich zakażeń tokso pochodzi z surowego mięsa. to były dane z GB
            najbardziej zarażónymi społeczeństwami w europie są chyba włosi francuzi i
            hiszpanie (tam się najwięcej je surowego mięsa!)
            dodam że całe życie byłam miłośniczkąkotów przez mój dom przewinęły się ich
            tabuny, uwielbiam surowe mięso, tatary, carpacio i inne no i nie miałam
            kontaktu z toxo, no ale w trakcie ciąży ;epiej przecież bradziej uważać.
            ale wam namędziłam : )
            \pozdrawiam
            • megisa1 Re: jeszcze o tokso 11.05.07, 08:43
              aanetkaw bardzo fajnie ze to napisałaś
              bo jak widzę ze cięzarówka omija kota szerokim łukiem żeby jej nie dotknął
              a póxniej wpierdziela tatara to mi rece opadają

              takie niedorzeczne sterootypy przyjęły sie wsród ludzi

              ...z drugiej strony wiem ze wynikaja z niewiedzy...
              i pytanie czego ja jescze nie wiem???? ;D

              o tym mrożeniu to nie wiedziałam smile
              ale to sie dobrze składa bo u mnie wszystko mrożone wink))
              zakupy raz w tygodniu i do zamarżarki wink
              • aanetkaw74 Re: jeszcze o tokso 11.05.07, 11:14
                bardzo się cieszę że komus wyszło na dobre moje ględzenie : )
                • wiosenka1 Re: jeszcze o tokso 11.05.07, 12:32
                  Noemi a gdzie byly te staranka, tzn kiedy, bo ja FF nie kumam oznaczen, jesli
                  od 8-13 wlacznie to ok. Ale sluchaj tempka cos nam nie spada, jesli jutro nie
                  spadnie to moze tylko takie to plamienie w okolicach @, zdarza sie przy ciazy,
                  ale sie nie nakrecaj.

                  Megisa czekam na wiesci o kotach-przeciwciala, nasze to kotki, wiec daja na
                  prawo i lewo, ale jak zaciaze to ogranicze sie tylko do glaskania, bez
                  przytulanek. Kobieto ales wcelowala, kurcze nawet sie nie zorientowalam, toz ja
                  nie mam zadnego syfa na buzce, rety, zawsze cos mi tam wyskoczylo, a teraz nic.
                  Ja testuje w niedziele, od razu zejde do kompa i napisze nawet jesli sie
                  porycze.
                  A ja jakos odwrotnie mam Megisa, na zeszle dwa cykle znalazlam wytlumaczenie, a
                  bo to bo tamto ze nie zaskoczylo nie zassało itd, ale w tym cyklu bylo wszystko
                  dopiete na osatni luzik, 4 razy, z wtryskiem i zasysaniem, i swieca, i luzik i
                  wogole, ale endo moze nie przyjelo.
                  No nic nie smiejcie sie ze mnie ale swiruje, wytrzymam do niedzieli, nie ma bata

                  pa pa
                  • megisa1 Re: jeszcze o tokso 11.05.07, 13:37
                    na pewno dam znac z tymi przeciwciałami...tylko jak mu trzeba bedzie krew
                    pobrać to ja go nie trzymam, jak sie wkurzy to pogryzie i podrapie wszystkich
                    na bank wink pewnie sie jeszcze obrazi na koniec ... ;D

                    ten mój ryjek przed @ to chyba nigdy tak nie wygladła ładnie smile
                    jakby nie było progesteron - hormonek moze tak działa, choć nigdzie o tym nie
                    czytałam jeszcze wink ale cos w tym jest

                    wiosenko jak już zobaczysz 2 krechy to moze też sie skusze wink
                    w koncu jak podobne lutealne to moze mi tez coś pokaże
          • megisa1 Re: Ivinko... 11.05.07, 09:26
            wiosenko nie wiem jak z tymi przeciwciałami u kotów ale niedługo bede u
            weterynarza (bo niedawno tez na to wpadłam heheh wink)
            na szczepieniu grubasa to zapytam
            bo mój tez wychodzi
            choc on wszystkich zwierzaków strasznie sie boi i wieje jak tylko coś sie na
            niego popatrzy winkto kiziac sie na pewno z żadnym nie bedzie ;D

            wiosenko wiem juz ze duphaston tak działa
            mimo tego że w ulotce jest napisae że nie działa termogennie
            czy cos w tym stylu wink
            tempki nie mierze wiec i tak nie sprawdze jak jest u mnie,
            no ja jutro lub w niedziele powinnam normalnie dostac okres tfu tfu
            bo nie wiem czy owu była ok 16 czy ok 17dc
            (teoretycznie to powinnam nawet dostac dzisiaj
            bo u mnie norma to 26 czyli dzisiaj, 27dc to zawsze juz było długo a 31 czyli w
            środę to był rekordowy ostatni cykl w którym nie wiadomo o co chodziło )

            ale najwidoczniej duphaston działa
            bo na pewno dziś nie dostanę,
            raczej jutro tez nie,
            może w niedziele bo cos mnie zaczyna pokłuwać przy jajniku
            i biust mi sie juz kompletnie napakował wiec raczej jest na finishu wink

            ale dziewczyny dziś to normalnie micha mi sie cieszy od rana
            stałam rano w lazience z korektorem w łapce
            i zastanawiałam sie gdzie tu pacnąć

            wyszło na to że tylko pod oczami bo jakoś na zmęczoną wygladam
            a poza tym cera jak z reklamy vichy wink nic kompletnie nic mi nie wylazło
            dopiero dziś sobie to uswiadomiłam ;D

            jak ten duphaston tak działa
            to ja go tak czy siak bede w przyszłych cyklach brać wink))

            ja testuje we wtorek jak nie przylezie @ albo wóz albo przewóz big_grin
            • noemi27 Pomóżcie z interpretacją. 11.05.07, 11:02
              Cześć dziewczyny. czytam Was prawie codziennie, ale ostatnio coś rzadko
              piszę,bo mam mały sahjgon w pracy. zresztą szef ostatnio zobaczył, że siedzę na
              FF, kurcze. Ale co tam.
              Dziś jest 26 dc. tempki mierzymy (no może w długi weekend sobie odpuściłam),
              śluz obserwujemy no i oczywiście sie nakręciłam. Nie mówiąc już o M, który już
              do apteki by poleciał po test. Mój wykres wygląda tak:
              www.fertilityfriend.com/home/19f4b4
              Jest pierwszy cykl starań po Dipherelinie. Wcześniej 2 poronienia. Pierwszy
              również obserwowany z tempkiami i tak dalej. No i tak Was czytam i czytam i
              się uczę i uczę, ale jak zobaczyłam przed chwilką plamienia, to mnie ścieło i
              od razu mi się najgorsze pomyślało.... sad Wszystko przez to, że się nakręciła,
              że to juz teraz będzie.
              Popatrzcie proszę na ten wykres. Nie wiem czy się nie spóźniliśmy ze
              starankami, ale z tym śluzem to jakoś tak dziwnie było.
              Pozdrawiam serdecznie i miłego dnia Wam życzę.
              • megisa1 Re: Pomóżcie z interpretacją. 11.05.07, 12:14
                noemi jak patrze na twój wykresik to przychodzi mi do głowy ze ty wcale nie
                miałas owulki wtedy kiedy ff ci wyznaczyło skoro później miałaś płodny w mysle
                ze mogła być w tym czasie kiedy włąsnie nie mierzyłaś wink))

                taeraz to wszystko zależy

                jesli owu miałas w tym czasie a cykle masz takiej długości jak ten to jesli sie
                plaminie rozwinie w @ i tempka spadnie no to...jak tylko plamienie to szansa
                jest zawsze

                ale jesli owulka sie przesunęła i wych niby lutealnych był tez seksik to moze
                być implantacyjne...


                kto wie...szkoda że nie mierzyłaś całego....
                • noemi27 Re: Pomóżcie z interpretacją. 11.05.07, 13:06
                  Dzięki Dziewczyny, co ja bym bez Was zrobiła. Jeszcze nie umiem interpretować
                  dobrze wykresów, dlatego dziękuję bardzo za pomoc. Wychodzi na to, że mogliśmy
                  się spóźnić z tym starankami, albo za wcześnie przestać. Staranka były od 11 do
                  16. Acha, a wczoraj to tak strasznie mnie bolał prawy jajnik, że wysiedzieć nie
                  mogłam. To chyba na @???
                  Faktycznie, mogłam mierzyć w ten długi weekend, ale byliśmy poza miastem i
                  zapomniałam termometra. Teraz "idzie" mi z Allegro, ten, który Wiosenka
                  polecała. Na pewno przy takim nie przyśpie smile
                  Poza tym po tych hormonach, to z tą owulką mogło być różnie nie? Muszę
                  się "odkręcić", bo tylko przykro mi będzie.
                  Wiosenko, czy Ty już zakupiłaś teścik do niedzielnego testowania??? Ja w tej
                  sytuacji, to sama nie wiem czy kupować, ale może lepiej dla pewności zakupię.
                  Jeszcze raz dziękuję Dziewczynki.
                  Cieplutkie pozdrowienia z Krakowa.
    • megisa1 jeszcze jedno do mnie dotarło :) 11.05.07, 15:17
      zawsze w okolicach 22-23 dc miałam taki skurcz czy ból gdzies po srodku
      ze często nawet brałam nospe zeby rozkurczyło, moze któras z dziewczyn pamieta
      jak pisałam w watkach na oczekiwaniu wink
      i modliłam sie zawsze żeby to była implantacja...zawsze jednak przyłaziła @


      hmmm no proszę dziś 26dc smile
      czyżby też duphaston tak działał...no chyba bo rozpulchnia...
      moze wiec coś zakiełkuje wink

      i wcale sie nie nakrecam
      ale az mi sie ciepło zrobiło jak mi sie przypomniałam
      i jak tu wam nie napisać wink
      • baka1baka Re: jeszcze jedno do mnie dotarło :) 11.05.07, 15:21
        Megisko a ilu dniowe masz zwykle cykle?
        Ja nadal czekam za skokiem.... Mam nadizeję ze jak w poneidizałek tu zajrzę to
        juz będę po pieknym wzroscie tempki smile
        • megisa1 Re: jeszcze jedno do mnie dotarło :) 11.05.07, 15:42
          zawsze były 26, czasem 27, 2 razy w zyciu 30, raz 31 - ten ostatni z duphastonem


          trzymam kciuki za wzrost wink
          • ivinka275 Re: jeszcze jedno do mnie dotarło :) 11.05.07, 16:01
            Megisa Rybka, spokojnie, miało być bez nakręcania smile
            Jak w niedzielę narysujesz tu duży uśmiech to wszystko bedzie jasne smile
            Ja zawsze tydzień przed @ też mam jakiś skurcz na dole, i czesto nie obywa się
            bez nospy, wczoraj też tak było więc scenariusz dokładnie taki sam jak zawsze,
            hmm, może tym razem jednak nie? smile
            Lecę na zakupy, ściskuję foremki smile
            • wiosenka1 :) 11.05.07, 20:56
              mam dwie wiadomosci, jedna dobra, druga zła

              pewnie wolicie wpierw te dobra ZOSTAJE Z WAMI
              a ta niedobra, to @ SIE ROZKRECA

              oszczedna jestem w testy jak cholera, w tym miesiacu nie bylo mu dane nawet
              zatestowac, ale to ogromny plus dziewczyny, serio, male rozczarowanie, ale
              serce nie boli, nawet łza nie poleciala

              mam dokladnie krewke na szyjce, jutro wezme ostatni duphaston, wiec moze jakies
              wieksze krwawienie przyjdzie w niedziele, ciekawe czy bedzie lepszej jakosci

              tak Noemi ja mam 2 pre-testy kupione miesiac temu,, czekaja na lepsze czasy,
              wyszalalam sie z testowaniem w pierwszym cyklu, 6 razy i tez kolezanka Maggga1
              mi mowila madre rzeczy - nie testuj - a ja nie sluchalam, to jest moj 3 cykl
              staranek, juz za wczesnie nie testuje, jak wyjda dwie krechy czy jedna to tak i
              tak glowkujesz

              nie wiem jeszcze jak zaczac liczyc nowy cykl, tempka jutro pewnie nie spadnie,
              jutro dopiero 10 duphaston-chce go wziac bo chyba lepiej dla endo, a krewki
              ciut tylko na szyjce nawet nie skapnelo, zaczne liczyc nowy cykl chyba od
              niedzieli, niedziela jako pierwszy dzien, jeszcze zobacze jak to sie wszystko
              rozwinie

              staranka chyba jeszcze beda maju hi hi, kurcze 26 i 27 mamy wyjazd do Konina
              na komunie, akurat w okolice owu, nie dosc ze bzykac sie pod obcym dachem to
              jeszcze owu moze sie przesunac

              w tym cyklu chyba po owu pojde na monitoring czy pekly pecherzyki, w kt dniu po
              skoku tempki trzeba isc, jak dlugo ten plyn jakis sie utzrymuje, no i endo
              zbadam przed kolejna @

              posmucilam posmucilam, a wczoraj strasznie plakusialam tak mi sie wszystko
              przypominalo,jak corusia kopala w brzuszku,synek mial wtedy 5 latek,nie za
              bardzo kumal cala sytuacje, zapominal sie, byla taka sytuacja: m odebral mnie
              ze szpitala i pojechalismy po synka do przedszkola, a on sie do brzuszka
              prztulil i pytal jest dzidzia, jest dzidzia, rety jak przykro bylo

              dziewczyny czemuz to zycie takie okrutne
              • ola_mi81 Re: :) 11.05.07, 21:45
                wiosenko kochana, głowka do góry, widocznie tak to juz jest ,ze kto ma serducho
                duze, duzo musi w swoim zyciu zniesć. Wcale się nie ciesze,że zostajesz,
                wolałabym,żebyśmy wszystkie spotkały się na forum dla ciążówek, ale ja pewnie
                tez zostane, więc mam nadzieje,że będziemy sie wspierać. Lepiej kochana nie
                rozdrapywać tego co złe, tego co boli, jak ma być tak bedzie i trzeba
                wierzyć,że ktośnad tym wszytskim czuwa..chociaz czasami ręce opadają.
                Kurcze też mi sie smutno zrobiło,ze nadzieja twoja tak szybko rozwiana...
                Ja ostatnio jak mnie straszny dół dopadł i płakałąm, poszłam przytulic sie do
                swojej córci i w duchu podziękowała,że jestem mamusią,że jest mi dane kochac
                najbardziej na swiecie...i pomogłotongue_out
                trzymaj sie słoneczko....
                pozdrawiam
                • mjulka Re: :) 11.05.07, 22:05
                  cieszę się Wiosenko, że tak to dzielnie zniosłaś. Świecisz nam tu przykładem,
                  przykro tylko, że takimsad
                  Może te plemniki na superglue łapaćsmile
                  Ale nowy cykl nowe nadzieje. Przynajmniej ja tak to sobie tłumaczę za każdym
                  razemsmile
                  No i moja córcia tez pokrzepiająco na mnie działa w chwilach załamania...
                  (ale dziś to mi gnojówa popalić dała - rozpuszczona jak dziadoski bicz)
                  • ola_mi81 Re: :) 11.05.07, 22:26
                    mjulka..tak to z jedynaczkami jest..ostatnio jak siedziałam na forum...to moja
                    piekność obsiepałą sobie grzywke ..tak na pazia...
                    sieskonczą dobre czasy, jak sie rodzeństwo pojawi, he,hesmile
              • aanetkaw74 wisenko malutka myszko 12.05.07, 11:03
                ja też sobie troszkę popłakuję, tak chciałam żebyś dołączyła do nas, echh baba
                ze mnie ; ) nic się nie martw mnie się udało za czwartym razem może u was tez
                tak będzie, może musisz troszke dłużej zażywać sobie duphaston żeby się
                wszystko uregulowało, przecież lepiej wszystko przygotować za wczasu
                naprzyjście maluszka niż późńiej mieć jakieś problemy w trakcie. a w ogóle
                styczeń to nie jest dobry miesiąc na rodzenie takie mrozy i wogóle co innego
                luty!!!! teraz jest wiosna zlbiża się czas kiedy możesz podładowac baterie,
                widzisz tój organizm może sobie jeszcze pamiętać że był jakiś czas temu w
                niedostatku i to nie jest dobry czas na ciążę! podjedz sobie warzywek i owocó,
                wygrzej się na słoneczku, pobaw z synkiem i kotkami. zregenerujesz się i
                zobaczysz ani sie oglądniesz a bedziesz w ciąży. przecież wiesz że możesz mieć
                dzieci czego przykad czasami daje ci chyba w kość, strata córeczki na pewno dla
                ciebie była straszna bo wiem że czym później to się dzieje tym większy ból ci
                to sprawia bo dzidzia jest coraz większa. takie jest życie, u nas na
                styczniówkch 3 dziewczyny już odeszły, a w grudniówkach w tamtym tygodniu chyba
                4, straszne to wszystko jest ale co nam pozostaje zacisnąć zęby i mieć nadzieję
                e tym razem się uda, czego ci gorąco życzę. uszy do góry i niech cię nie
                opuszcza twój wrodzony optymizm bo jesteś dobrym duszkiem tego forum : )
                • wiosenka1 Re: wisenko malutka myszko 12.05.07, 11:09
                  Anetko nie moge Cie dogonic, mam pytanko,
                  jesli jest niedroznosc jajowodow czy wowczas nie dochodzi do owulacji, co
                  dzieje sie z tymi jajeczkami? czy wtedy jest wieksze ryzyko ciazy pozamacicznej?
                  ja tak sobie pytam, bo to mnie zawsze nurtowalo, czy jajowody moga zawsze sie
                  zrosnac czy jak to tam fachowo brzmi, zawsze w tym znaczeniu ze skoro zaszlam
                  dwa razy czy jednak w kazdym momencie zycia kobiety moze dojsc do takiego stanu
                  rzeczy?
                  • wiosenka1 Re: wisenko malutka myszko 12.05.07, 11:13
                    musze wybyc na pol godzinki, babcie zawiesc do kolezanki i wracam to posmaruje

                    a plemniczki w superglue nie beda mogly sie ruszac, gwozdziki lepsze
                  • aanetkaw74 Re: wisenko malutka myszko 12.05.07, 11:32
                    coś ty sobie znowu kobieto ufiksowała : )
                    niestety nie wiem nic na ten temat.ydaje mi się ze może sie zrobić niedroznść
                    wtórna przy określonych chorobach np endmetriozie no albo po jakimś ciężkim
                    stanie zapalnym ale tego to nie wiem. Patrzyłam na statystyki 30-35%
                    niepłdoności jest spowodowana niedrożnością jajników,ale chyba chodzi tu o
                    pierotną, 25% zaburzeniami hormonalymi, oczywiście doskonale wiesz że w twoim
                    wypadku na chwilę obecną nie ma mowy o niepłaodności. 3 cykle to bardzo mało,
                    ale z drugej storny wiem że się niecierpliwisz, bo sama pamiętam.
                    wiosenko ja na prawdę na twoim miejscu zrobiłabym sobie hormony i choć
                    potwierdzam to co przed chwilą odnośnie ich napisałam 9u ewinki), to jednak
                    lekarka stwierdziła że na nieprzestrzeganie norm hormonalnych mogą sobie
                    pozwolić kobiety które nie mają z tego powodu problemów, czyli np u kogoś dzi
                    stosunek lh do fsh 2,0 wsakzywałby na PCO a u mnie jest to norma sokro zaszłam
                    (chyba). Natomiast wystarczy czasami stwierdzic że jest za dużo prolaktyny i
                    miesiączkować można regularnie a zajć w ciąże nie, no albo tolh ifsh ja są za
                    niskie wartości to wsakzuja na niedomoge cialka żółtego, albo niedobory
                    któregoś z nich powodują że pecherzyk nie pęka, ale to że pęcherzyk nie pęknie
                    nie znaczy że nie możesz regularnie miesiączkować, tak więc sory ale nie do
                    końca zgadzam się z twoim lekarzem, tym bardziej że pownien widzieć że jest
                    presja psychiczna z towjj storny żeby tak długo nie czekać. badanie hormonków
                    poza tym jest mniej kłopotliwym badaniem w stosunku do badania drożnosic
                    jajowodów, no a poza tym poatrząc na twój wywiad t bardziej to wszystko
                    wskazuje że jeżli koniecznie coś trzeba znalezc w tobie nie tak : ) no to
                    jakieś zaburzenia progesteronu i fsh?
                    och wiosenko ja tak mpiszę i pieszę ale tez nie daj się temu wszystkiemu
                    ogłupic,
                    może twój mąż był bardziej zestresowany w tym miesiącu i mu sie jakoś
                    żołnierzyków pogorszyła, może oboje potrzeujecie odpoczynku psychicznego, tych
                    gdybań możebyc tysiące, ale pamiętaj 3 cykle to bardzo mało!!!!
                    • wiosenka1 Anetko 12.05.07, 12:13
                      pokusze sie o te hormonki na pewno, ale raczej jeszcze nie teraz, bo 3 cykle to
                      nic, gdzies pisalam ale powtorze, w tym cyklu po owu ide na usg zeby gin
                      zobaczyl czy pecherzyk pekl (ale skoro kiedys pekaly?!), a przed @ ide zmierzyc
                      endo, to narazie pierwszy krok i oczywiscie pogadam z ginem o hormonkach, mysle
                      ze zmieni zdanie jesli nie zachodze, moj gin nalezy do tych ktorzy nie wrzucaja
                      pacjentce badan hormonalnych przed staraniami (na tym etapie sie go pytalam czy
                      je robic), bo ja bym dopiero wtedy glowkowala, ocho cos jest nie tak, skoro
                      tyle badan mi zlecil, on raczej z tych, oczywiscie tez niedoslownie, ktorzy
                      mowia: jest super prosze sie starac, i wtedy coz jestem uchachana i to polowa
                      sukcesu

                      Anetko tak naprawde nie jest ze mna zle, dobrze to znosze wiesz, to forum mi
                      bardzo pomoglo, bo jesli kiedys zachodzilam od razu, a teraz cos nie bardzo, to
                      tutaj czytam ze dziewczynom to sie przytrafia i jest to norm i jestem spokojna

                      aczkolwiek wiem ze moje endo jest nie halo, w obecnym cyklu I faza trwala
                      16dni, lutealna 12dni, mysle ze duph ladnie to reguluje, i organizm juz sie
                      przyzwyczil, bo w pierwszym cyklu z dupf to lutealna trwala 15dni

                      wczoraj byl 12 dzien lutealnej krewka na szyjce, jeszcze nawet nie splywa, dzis
                      tempka pod linia podstawowa wiec dzis przyjelam 1dc choc plamienia na wkladce
                      brak, mysle ze jakos sie to jeszcze rozkreci, dzis jeszcze wzielam 10szt duph,
                      wzielam bo wzielam sama nie wiedzialam czy brac czy nie, stwierdzilam 10 to 10,
                      obym teraz cykle miala takie ladne 28 dniowe to bede happy, szybko beda lecialy

                      jesli chodzi o zolnierzyki, mam tez male watpliwosci, bo m caly czas cierpi na
                      te kamyczki, nie ma dnia zeby go nie bolaly, teraz dosyc mocno je czuje, on
                      moze miec tam nawrot infekcji, w nastepnym tygodniu bedzie robil jakies
                      badania, moze nawet rtg, czy sie one ciut ruszyly, czy jednak bedzie trzeba
                      inwazyjnie je usuwac, lekarze kaza czekac 3 msc zeby same sie urodzily, ale bez
                      przesady z drugiej strony!!! a wez no Anetko popytaj ema swojego jak to jest z
                      tymi kamyczkami, em ma nerkowe kamyczki, ponoc juz sa w przewodach, mial jeden
                      solidny atak, narazie i tak sobie wczoraj dumalismy ze taka infekcja w
                      organizmie moze miec wplyw na plemniczki, tez je zbadamy, ale juz po leczeniu
                      kamyczkow

                      pozdrowionka
                      • aanetkaw74 Re: Anetko 12.05.07, 15:13
                        jak tylko przyjdzie bo ocwiście dziś tez w pracy to sie go zapytam bo akurat
                        tym się zajmuje.
                        no i widzisz takie kamyczki gdzies słyszałam że bolą jak cholera, m w stresie i
                        bólu to i tak dzielny jest : )
                        • malina.majka Wiosenko 12.05.07, 16:07
                          Przepraszam Cie,nie doczytalam tutaj,i palnelam na staraniach,mam nadzieje ze
                          sie nie gniewasz kiss
                          • wiosenka1 Re: Wiosenko 12.05.07, 17:44
                            cos Ty Malina a czegoz mam sie gniewac, spkoczko.

                            Anetko popytaj popytaj, ale w sumie na odleglosc coz Twoj m moze powiedziec,
                            sama nie wiem.
                            • aanetkaw74 Re: Wiosenko 13.05.07, 21:03
                              popytałam smile no i nowaość : ) raczej trzeba urodzić, jak za duże to litotrypsję
                              się robi (rozwala ultradzwiękami) operacja jest ostatecznością. dobrze jest
                              jeść nospę.
                              a tak a propos jak twojego; m boli bardzo i zaywa leki z gruby niestereidowych
                              przeciwzapalnych to hamują one syntezę prostaglandyn na jakiś czas i mogą
                              doprowadzić do obniżonej płodności lub nawet niepłodności. oczywiście to jest
                              czasowe, zależy od ilości leków no i od organizmu
    • ola_mi81 Re: dziewczyny która po owulce? 13.05.07, 09:38
      Tak jak cały czas czułam ból w jajniku, krzyz mnie bolał, piersi trochę mnie
      bolały..teraz nic. Niedosyć,że strzeliłam teścik w21dc, to w 22dc tez, bo nie
      wytrzymałam, obydwa negatywne. Już tak się przyzwyczaiłam do tej jednej
      kreski,że przestałam wierzyć,że te testy pokazuja coś innego.Śluz mam teraz
      gęsty, więc to chyba może być na @, prawda? Jedynym entuzjastą jest mój maż,
      tak dumny z tego ze wytzymał te maratony, nie wierzy biedak ,że mogę dostac
      okres...a ja mam takie przeczuciesad
      • wiosenka1 Re: dziewczyny która po owulce? 13.05.07, 09:48
        Olu czekaj cierpiliwie, taka tylkko rada, trzymam kciukasy za jednak II
        kreseczki.

        Dziewczynki tak jak w piatek mialam krew na szyjce, tak dzis nic, zalamaka, w
        zeszlym miesiacyu bylo o niebo lepiej, moze jeszcze cos sie rozkreci, rety co
        ja bym dala zeby mnie zalalo.

        Niedzielne pozdrowionka.
      • megisa1 Re: dziewczyny która po owulce? 13.05.07, 12:00
        ola mi81 wczoraj bylismy na małej imprezce i tak jak to miedzy babami
        zaczełysmy sobie gadać...
        one nie mogły uwierzyć że nam nie wychodzi (one maja dzieci z wpadek)
        no bo wg nich jak sie człowiek kocha co drugi dzień albo codziennie to nie ma
        możliwości żeby sie nie udało...no kurcze cos takiego

        jak im troche poopowiadałam co sie po drodze moze nie udac to im szczeki opadły
        i uwierzyć nie mogły heheh

        dopiero je przekonał argument że nie byłoby potrzeby powtarzac wielokrotnie
        inseminacje czy invitro bo przy takim kontrolingu to już powinno być przeciez
        100% skuteczności...

        ...olu głowa do góry niemal wszystkie kobiety były pewne że bedzie @ bo tak sie
        to czuje a termin mijał i 2 krechy wychodziły...wiec mysl pozytywnie i nie
        nabijaj kasy producentom testów big_grin
    • megisa1 Re: dziewczyny która po owulce? 13.05.07, 11:50
      dziewczyny no to chyba ja zacznę sad
      bo wiosenko u ciebie to ja bym jeszcze nic nie przsądzała...

      duphaston najwidoczniej jednak nie daje rady
      bo dzis zauwazyłam rano małe plamienie,
      co prawda jeszcze nie małpowe bo jest rózowe...
      i hmmm pierwszy raz coś takiego widziałam - z takim małym kawałeczkiem
      jakby "mięska" ;D
      ale mysle że to tylko kwestia czasu żeby sie rozkrciło
      dziś chyba gdzieś 12dpo wiec raczej stawiam na to że nie doczekam do wtorku i
      testowania

      wczoraj popołudniu bolała mnie brzuch i byłam pewna że dziś mnie zaleje sad
      ale chyba musze dłuzej poczekać bo dziś nic mnie nie boli...pewnie jutro


      dziewczyny a może mama to plamienie bo wczorajszy duphaston wieczorem popiłam
      winkiem? moze się nie wchłonął tak jak trzeba i to dzisiejsze plamienie to
      przez spadek prg?

      kurcze chciałabym żeby ten duphaston mi troche lutealną podciągnął...

      choć chyba ok.12 to juz nie jest aż tak źle...
      • ivinka275 Re: dziewczyny która po owulce? 13.05.07, 12:31
        Niedziela, a tu u żadnej nie do końca wiadomo jak się sprawy mają smile Ale to
        dobrze. Plamienie nie rozkręca się albo za wcześnie na testy. To też dobrze. Ja
        jestem dobrej myśli. U mnie 9 dpo, objawów nawet @-owych jakby mniej, nie wiem
        dlaczego, zazwyczaj na 4 dni przed @ już pieką niesamowicie piersi, a tu
        troszkę tylko poszczypują. Trzeba czekać...
        Wiosenko, odwiedzasz wszystkie 'forumy' tematyczne? smile Mogę coś podpowiedzieć w
        sprawie duphastonu. Progesteron wzięty przed owulacją może ją zahamować lub
        opóźnić, więc to, że lekarze zapisują go od 16-25 dc wynika z generalizacji
        kobiecego cyklu, ich błąd, ponieważ jak większość z nas tutaj wie, termin
        owulacji u każdej kobiety jest różny nawet w każdym cyklu więc zupełnie nie
        wiem dlaczego większość ginekologów stawia wszystkie cykle pod jedną krechę.
        Miałam do czynienia z trzema specyfikami progesteronowymi lub pochodnymi,
        luteiną, duphastonem i orgametrilem, a mój lekarz (nie specjalizujący się w
        niepłodności, a szkoda) zapytany o różnicę wpływu tych trzech na owulację
        powiedział, że luteina i duphaston nie wpływają na owulację, natomiast
        orgametril ją hamuje. Nie uwierzyłam i o to samo pytałam z rok temu
        na 'niepłodności', wtedy odpowiedzi były takie, że progesteron wyłącznie po
        owulacji. Tego się trzymam od roku, ale poczekajmy na wypowiedzi dziewczyn, bo
        może wiadomo coś więcej. Pozdrowionka majowe!
        • aanetkaw74 Re: dziewczyny która po owulce? 13.05.07, 21:12
          hej gdzieś czytałam że duphaston dany za wcześnie nie zahamuje owulacji ale
          może trochę śluż zmienić, zamaskować owulację i jak jest słabsza armia to mogą
          być kłoppoty,
          a właśnie w książce wyczytałam że orgamertil stosowany codziennie hamuje
          jajeczkowanie i miwesiączkowanie, nie wolno stosować w ciązy, aczkowliek
          stosuje się go w niewydolności lutealnej czyli leczy się kobitki ale nie
          plnujące zajśc
          pozdrawiam
      • ola_mi81 Re: dziewczyny która po owulce? 13.05.07, 12:35
        wiosenka, a może jest jeszcze szansa,że to nie wstrętny małpiszon??
        oj, dziewczyny, ja do cierpliwych nie należe, więc dlatego szaleje z tymi
        testemi, ale prawda jest taka,że pora sie wnia uzbroić. Byc moze przez kolejne
        cykle będe sie musiała tego nauczyć, ale zobaczymy.
        megisa, a ty nie robisz testu?
        • ivinka275 Re: dziewczyny która po owulce? 13.05.07, 12:40
          Olu, życzę Ci, żebyś zrobiła jeszcze tylko jeden test w tym roku smile Na kiedy
          masz termin? Ja na czwartek, niby kawał czasu, ale mam nadzieję, że szybko
          zleci smile
          • ola_mi81 Re: dziewczyny która po owulce? 13.05.07, 12:45
            spodziewnana( ale niechciana oczywiście ) @ w srode, jesli sie nie przesunie
            jak w zeszłym cyklu. Ja tego samego zyczę wszystkim tu dziewczynomsmile)
            czas strasznie sie wlecze...i to ciagłe wsłuchiwanie się w swój organizm...ale
            nic czekamysmile))
            • wiosenka1 Re: dziewczyny która po owulce? 13.05.07, 15:46
              Sama sie zastanawialam, ale tempka spadla pod linie, wiec niestety.

              Widzisz Megiso ile na testach zaosczedzimy, ale przykro ze nawet nie dane ich
              sobie porobic. Miesko moglo sie pojawic bo duph lepiej rozpulchnil i cos tam
              sie oderwalo, to sluzowka, jakis skrzep, licho wie. Albo...hmmm
              12 dni lutealnej to juz o niebo lepiej

              Ivinko a prosze poszukaj tego wateczku z przed roku, jak bys dala rade. Wiesz
              ja wiem ze duph moze uposledzic owu choc moj gin twierdzi ze nie, bo przed owu
              grubo przed nastepuje produkcja progesteronu, w sumie oba przeciez hormony sa
              przez caly cykl, jedynie jeden jest dominujacy. Myslalam ze wziety duph przed
              owu powoduje jakiegos kopa, jakies zamieszanie i moze to jest korzystniejsze.
              Wiesz to moje pytanie na nieplodnosci, to z mojej strony juz kombinacje
              alpejskie. Jak nic nie wiesz, to wiesz co sie robi, wymysla...juz nie jestem na
              etapie zalamki tylko wymyslania, hi hi. Nie sadze zeby dziewczyny tam odpisaly,
              chyba pomina to pocichu, no zobaczymy. Pierwszy raz tam zagladnelam, chyba o
              Mjulce czytalam, i tak wlazlam. Jednym slowem wszedzie nas pelno. Zamiast na
              porodowce kurna stekac to my na forum.

              Olu w pierwszym cyklu staran (obecnie 4) testowalam 5-6 razy, pobijesz mnie?
              Nie sadze!

              Megisa twardzielka, jak ja.

              No i moze wreszcie pojawia sie dwie krechy!!!! Dziewczynki z serduszka Wam tego
              zycze.



              • megisa1 Re: dziewczyny która po owulce? 13.05.07, 20:53
                wiosenko oj zaoszczędzimy ;D
                jak sobie pomyślę ile kasy poszło na te wszytkie testy...
                łomatko na zakupy mogłabym pójść wink))


                i co? i lipa... producenci na takich naiwnych babeczkach żerują...


                koniec tego dobrego...będę testowac tylko jak będzie uzasadnienie
                ...dla widzimisie to na lody moge pójść big_grin

                ot powiedziła ta co 10 minut przed apteka stała ale rade dała smile
                i sama nie czuje że rymuje wink


                no mięsko to wygladało tak jak kawałeczek oderwany z piersi kurczaka smile
                to jak ja tam mam tak ładnie to hoho
                w takich luxusowych warunkach moze w końcu cos na dłużej przycupnie ... big_grin


                buźiaki wink
        • megisa1 Re: dziewczyny która po owulce? 13.05.07, 20:45
          olu nie robię testu bo i nie ma po co,
          pewnie się rozkręci lada dzień
          a jak do wtorku nie będzie to pewnie jak zrobię test
          i odstawię bo będzie jedna kreska
          to będzie powódź w krótkim czasie, jak myślę
          bo wszystko napakowane na maxa
          i chyba tylko czeka żeby wybuchnąć np mój biust hehe

          choć okresowo się nie czuje, a plamienie też się na razie nie rozkręca
          i jakby resztki...
          to muszę wam dziewczyny powiedzieć, że się zrelaksowałam na maksa
          hehe na grilu z sąsiadami i piszę z ucieszoną michą po jakiś 7 piwach big_grin
          a że główke mam całkiem całkiem to
          i sens tej wypowiedzi wydaje mi się logiczny hehe
          ciekawe jaki będzie jutro jak to przeczytam wink
          pewnie się wstydzić będę wink))

          w każdym razie któraś w ciąży być musi
          bo nie ma bata żebyśmy wszystkie dostały...
          jak nie ja i jeśli! nie wiosenka smile...
          to oj dziewczyny szanse wam rosną, któraś na pewno wink

          • ola_mi81 Re: dziewczyny która po owulce? 13.05.07, 21:28
            wiosenko, mam jeszcze trzy testy w szufladzie, he,he, lae do srody ich nie
            ruszam...
            maegisa...ja te z jak zanm życie zrobie etst i za godzine dostane @, w zeszłym
            cyklu tak zrobiłam, ale wtedy to było perfidne, bo 5 dni mi sie spoznial, więc
            z taka pewnoscią,że wskoczą mi te dwie krechy zrobiła...oj, przykre to było.
            Ja tez sądze,że któraś z nas " odpadnie" , ale s ądze,że nie ja...więc??Za pare
            dni się okaże, bo taj jakoś kolejnio po sobie spodziewamy się @.
            A i Megisa słonko, tyle piwa?a jęsli cos ci tam kiełkuje??nieładniebig_grin
            pozdrawiam
            • wiosenka1 Re: dziewczyny która po owulce? 13.05.07, 21:48
              Anetko a dopytaj sie do ilu msc sie rodzi, jedni mowia miesiac, drudzy ze nawet
              do 3. M bral Cipronex, cos doczytalam na ulotce ze z grupy fluorochinolonów o
              rety co za nazwa, a teraz jakas masc debelizyne, wiec jak ten Cipronex? M
              wybiera sie do lekarza, kontrolnie, zobaczymy co powiedza?
              Ponoc jak nie wyjda same, to wyciagaja, ha ha.

              Megisa gdybym nie uwazala teraz na wage, to bym tez sie uchlala, mam dola juz
              nawet nie przez to ze nie jestem w ciazy, tylko ze nie mam wogole @, zadnych
              plamien, na szyjce byla krewka w piatek i to wsio, zalamana jestem, szkoda
              tylko ze tempki nie zmierzylam dzis, zrobie to jutro, w piatek byla nisko, ale
              dla pewnosci jutro zmierze. Czekaj cierpliwie, trzymam kciuki, nic nie
              przesadzone u Ciebie.

              Uwierzcie ze jak cos jest, to bedzie, i nawet pol litra wodki by nie
              zaszkodzilo, nie na tym etapie ciazy.
              • mjulka Re: dziewczyny która po owulce? 13.05.07, 22:07
                Wiosenko, ciesze się, że w wątku "majowe starania" się doczytałaś wszystkiego
                jak należysmile
                dodam tylko, że to mój 3 cykl stymulowany. Mam już 1 dzidzię ( znaczy pannicę
                już), byłam w ciąży w paxdzierniku zeszłego roku (poronienie bez "powodu").
                Obie ciąże nieplanowanesmile. Na poważnie staram się od lutego. Stymulacja
                dlatego, że mam tylko 1 jajniksad więc nie mam owu w każdym cyklu, gdyż ten
                drugi jajniczek nie przejął wszystkich f-cji pierwszego. Stymulacja po to by
                nie tracić cyklusmile
                A tak poza tym to własnie wróciłam z ostrego dyżuru - mam taki ból w
                kręgosłupie, że się wyprostowac nie mogę, ani stać, ani siedzieć, nie wiem
                nawet jak spać będęsad no i w związku z tym, ze się cholera staram, to nie
                zrobili mi ani rtg ani zastrzyku z ketonalu w dupsko i cierpię okrutnie. Oby
                było warto, choć jak i cała reszta tu nie mam dobrych przeczuć.
                ale tak jak mówiła Megiska, któraś zaskoczyć musi...i na dniach się okaże,
                która tego farta masmile
              • mjulka Re: dziewczyny która po owulce? 13.05.07, 22:11
                a tak na marginesie, to Wiosenko, pewna jesteś, że to już koniec? No wiem, że
                Ci zwykle mało "leci", ale z tego co mówisz teraz, to wręcz 0smile
                • wiosenka1 Re: dziewczyny która po owulce? 13.05.07, 22:31
                  jutro tempke zmierze i zdecyduje czy test robic, wiesz na duphastonie to ja juz
                  nie wiem czego sie spodziewac, brzuch mnie bolal do piatku, pozniej juz nic,
                  poklełabym troche wiec lep[iej zakoncze, jutro dam znac
                  • megisa1 składam raport :) 14.05.07, 08:26
                    eee dziewczyny przeczytałam
                    i nie jest aż tak źle z tym miom poscikiem hehe

                    no dokładnie tez tak czytałam że na tak wczesnym etapie to nie ma to wpływu,
                    tak to juz jest zrobione że przeciez kobieta normalnie nie wie że moze być w
                    ciązy więc pecherzyk jest bezpieczny...więc co mi tam bede chuchac na siebie a
                    i tak pewnie nic z tego nie będzie a tylko fajna imprezkę stracę ;D

                    oj dziewczyny fajnie było
                    pośmiałam się wyluzowałam winkchyba to mi było potrzebne wink

                    ...hmm dziewczyny...chyba ten "duphek" ;D mnie trzyma jednak,
                    jakoś sie nic nie rozkreciło...

                    moze to plamienie było dlatego że ten kawałeczek się oderwał?
                    no bo chyba nie implantacyjne? eeee no chyba że mi sie owu przesunęła?

                    ale nie... moze sie dziś rozkręci bo mnie troche brzuch boli...jak nie to chyba
                    po pracy kupie test w końcu jutro 14dpo (chyba) smilewiec musze wiedzieć czy
                    duphka brac czy odstawić wink


                    to co wiosenka chyba jednak tesciora zrobimy hehehe
                    • wiosenka1 Re: składam raport :) 14.05.07, 09:31
                      Megisa nie testuj, poczekaj jeszcze troche.

                      Ja mam tempke niska wiec eeee 36.55.
                      • megisa1 Re: składam raport :) 14.05.07, 09:47
                        wiosenko a czemu mam nie testować?
                        przeciez jesli to tylko duphaston to kiedys trzeba skończyć ten cykle hehe
                        wiem że max po 20 paru dniach jak sie bierze a ciązy nie ma to i tak przylezie
                        @
                        ale tak naprawde to prawie cały cykl strace bo to juz nastepna owulka by była


                        hmmm a myslisz że kiedy powinnam jesli nie przylezie?
                        hm dziś 29dc, 8 z progesteronem i chyba 13dpo

                        plamienie się na razie nie rozkreca... taka "różowa kremówka" big_grin

                        u no to jak spadła to rzeczywiście :[
                        ale za to masz szansę na urodzenie bliżej wiosny wink nie ma tego złego
                        a gin nie moze czegos zrobić żeby @ były normalne?
                        kurna taki postęp przecież, na pewno cos mozna....
                        • ivinka275 Re: składam raport :) 14.05.07, 11:46
                          Wiosenko, ni du du, nigdzie nie ma tego wątku o duphastonie, najstarszy mój
                          wpis znaleziony tam jest w tego roku, więc tamte mogą być pochowane w archiwum.
                          Nie wiem jaka jest procedura chowania przez admina wątków, ale pewnie corocznie
                          się to robi.
                          Jeśli znajdę cokolwiek na ten temat to podeślę Ci na pewno!
                          No, dziewczyny, ciągle za Was trzymam!!!
                          • mjulka Re: składam raport :) 14.05.07, 11:54
                            ale się pogoda zrobiła!
                            żal siedzieć w pracy ale i żal na zwolnienkiu w chaciesad
                            żeby to człowiek jeszcze jakiś ruchawy był...sad
                            no i teraz to dni wydłuzą mi się jeszcze bardziej. Za dużo czasu na myślenie...
                            • megisa1 Re: składam raport :) 14.05.07, 14:01
                              u nas pogoda tez piękna, słonko świeci

                              plamienie się nie rozkręca...i wydaje mi sie nawet że sie zmniejsza
                              ciut ciut rózowej wydzielinki...
                              moze jutro...

                              dziewczyny moze zamiast biegac po sklepach jak miałam zaplanowne
                              lepiej poleżakować na kanapie?

                              hmm moze jednak jakoś to będzie...
                              tylko nie wiem czy to nie bedzie przesada
                              wiecie o co mi chodzi

                              że moze znowu sobie cos wmawiać zaczynam smile ....a potem płacz bedzie...
                              • ola_mi81 Re: składam raport :) 14.05.07, 15:32
                                megisa, każda znas w pewnym stopniu sobie wkręca, bo to nieuniknione jak się
                                czeka...ja mam ten tydzień mega intensywny, praca ( dobrze ze w domu),2
                                egzaminy, moje dziecie jutro wraca..sterta ksiązek do przerobienia, a jak
                                jeszcze @ przyjdzie to mnie rozwali do końca.Ale potem wszystko wróci do
                                normy...
                                pozdrawiam
                                • mjulka Re: składam raport :) 14.05.07, 20:44
                                  a ja się wkręciłam bynajmniej nie w ciążęsad
                                  przez ten cholerny kręgosłup, leżę unieruchomiona i przeszukuję neta...
                                  I w związku z tym, że ciąży nie przeczuwam, doszłam do wniosku, że mając
                                  monitorowany cykl, wszystko wyliczone jak w zegarku, wojsko nienajgorsze (no
                                  chyba, że ostatnio osłabło), 3 pęcherzyki równe 3 sznasom i nic z tego, to na
                                  bank mam niedrożne jajowody. Tego dziadostwa zawsze można się nabawić. I znając
                                  mojego życiowego mega-pecha to mnie to trafiło.
                                  Także umawiam się do gina i w kolejnym cyklu lecę na hsg.
                                  To tyle jeśli chodzi o mojego wkrętasmile
                                  • megisa1 Re: składam raport :) 15.05.07, 08:52
                                    mjulko ja tez się zastanawiam czy od przyszłego cyklu czegoś nie zrobić...moze
                                    po zabiegu mam tez zatkane albo co....moze zrobie sobie monitoring cyklu choć
                                    gin mi powiedział ze mam przyjść jak bede w ciązy i nie cudować...tylko ze tym
                                    sposobem to my sie juz mozemy niezobaczyć...

                                    po plamce wieczorem nie było już śladu...
                                    wiec przy okazji zakupów podreptałam do apteki po testa
                                    (tak się łatwo rady daje ;D),
                                    chciałam jakis test o czułaości 10 ale na wszystkich napisane było że od 25,
                                    wzięłam ten na którym nic nie było napisane o czułości
                                    ale jak opakowanie rozdarłam w domu to jak byk że od 25 eh...
                                    no i dziś rano zrobiłam tego dziada i zima - 1 kreska

                                    i już czuje że może nic z tego nie być
                                    ...wczoraj wieczorem poleżałam na kanapie i
                                    pogadałam do brzucha ale najwidoczniej "pusta makówka"

                                    dobiła mnie jescze wczoraj wiadomośc że znajoma która poroniła
                                    tak jak ja tylko 4m później jest juz w ciązy i na usg widziała że sa bliźniaki
                                    i serducha biją, normalnie siąść i płakać... sad




                                    jedyny plus że @ nie ma wiec duphek działa,
                                    plamienia też juz nie ma
                                    wiec chyba jednak doczekam sie tych (chyba) 14dpo
                                    no i jesli sie nie udało
                                    to moze uda nam sie na luty ... cała trójeczka byłaby lutowa...
                                    • mjulka Re: składam raport :) 15.05.07, 09:13
                                      no ja zrobię coś na bank, bo już mnie wnerwiają te bezowocne starania. Tym
                                      bardziej, że od 3 cykli faszeruję się hormonami, a przyczyna niezachodzenie
                                      przecież może leżeć jeszcze gdzieś indziej.
                                      Zaraz dzwonię do Novum.

                                      Ja po duph mam plamienia przed @, ale takie raczej brazowe i nie ustają, tylko
                                      się rozkręcają w regularny okres.

                                      W jednej aptece, kiedyś pani magister oczy na mnie wybałuszyła, jak się
                                      dowiedziała, że testy róznią się czułościąsmile
                                      Fakt trudno zakupić 10-tkę. Ja testu nie mam nawet w domu, a że unieruchomiona
                                      jestem, to wczoraj zrobiłam owulacyjny. U mnie to zdecydowanie za wcześnie na
                                      cokolwiek, bo to 11dpo, ale były 2 kreski. Testowa bledsza od kontrolnej, ale
                                      wyraźna. Może jeszcze zasługa pregnylu...
                                      A tak chciałabym wiedzieć, czy chociaż leki mogę brać i sobie ulżyć
    • ola_mi81 Re: dziewczyny znowu zrobiłam test... 15.05.07, 08:18
      ..dzisiaj jest dzień przed @, i zobaczyłam druga blada kreche, powiedzcie czy
      test moze sie mylić, czy to zle że blada????bo nie wiem czy mam sie cieszyć??
      • ivinka275 Oluuuuuu - extra :)))))) 15.05.07, 08:49
        Blada nie blada, ale jest!!! Gdyby nie wzrost poziomu gonadotropiny to w ogóle
        by jej nie było, a ona wzrasta właśnie w ciąży smile Jutro lub pojutrze krecha
        będzie już mocniejsza smile Gratuluję i ściskam mocniutko smile))))))
        Ja jeszcze czekam na swoją kolej, kto mi da cierpliwość smile może weekendem
        zatestuję!
        • mjulka Re: Oluuuuuu - extra :)))))) 15.05.07, 08:51
          ivinko jak się zgrałyśmy z naszymi postamismile
          ja tez czekam do weekendu
          • megisa1 Re: Oluuuuuu - extra :)))))) 15.05.07, 08:54
            olu teraz doczytałam ze ty pierwsza wink
            super ekstra , to nic że blada ważne że jest wink


            GRATULACJE wink))
      • mjulka Re: dziewczyny znowu zrobiłam test... 15.05.07, 08:50
        no ja bym się cieszyłasmilemoże jeszcze nienadmiernie, żeby nie zapeszyć.
        Blada bo blada, ale jest!!! tak się cieszęsmilesmile:
        tylko zostań Ty tu z nami jeszcze trochę i ślij fluidkismile
        A test powtórz za 2 dni (wiem, ze i tak to zrobisz - bez mojej podpowiedzi),
        albo poleć na betęsmile
        • ivinka275 Re: dziewczyny znowu zrobiłam test... 15.05.07, 08:59
          Hihi, Ola ma jeszcze kilka testów w szufladzie więc wiadomo, że na tym się nie
          skończy smile))
          Mjulka, jeśli testujesz weekendem to czekamy na taką samą wiadomość od Ciebie smile
          Kurka, dopóki żadna z nas nic nie wiedziała to byłam dumna, że nie jestem
          wkręcona, a od postu Oli nakręciłam się na maksa smile
          Dobre to smile
          • wiosenka1 Re: dziewczyny znowu zrobiłam test... 15.05.07, 09:08
            ale wszystkie sie tu zebralysmy, ja smarowalam i smarowalam, a ile osob w
            miedzy czasie napisalo, ho ho

            Ivinko myslisz ze jak jest blada to cos tam jest, nawet jesli pozniej zniknie
            to myslisz ze cos bylo? Jesli tak to ja w takim razie teraz w kazdym cyklu
            testuje pierwszy raz w 10 dpo, jesli sytuacja bedzie sie powtarzala, to bede
            wiedziala, ze dochodzi do zaplodnienia, a nie moze sie zagniezdzic, nadzieja w
            rozpulchniaczu w "dupku" jak to pisze Megisa i oczywiscie nadzieja w radosci,
            wesolosci, pogodzie ducha, a z tym u mnie krucho narazie.
            • wiosenka1 Re: dziewczyny znowu zrobiłam test... 15.05.07, 09:10
              Mjulka juz wiem wszystko poczytalam, tak mi glupio, juz kojarze, wiem ktory
              cykl staranek, wiem o stymulacji.
              • mjulka Re: dziewczyny znowu zrobiłam test... 15.05.07, 09:18
                aleśmy się faktycznie tu wszystkie zebrały. Aż trudno pisać na bieżącosmile
                Wiosenko niech Ci głupio nie będzie - Ty na tylu wątkach siedzisz, ze nie
                sposób wszystkich wszystkiego pamietaćsmile
            • ivinka275 Re: dziewczyny znowu zrobiłam test... 15.05.07, 09:22
              Tak myślę Wiosenko. Jeśli test wykazuje wzrost gonadotropiny to moim zdaniem
              ciąża jest, chyba, że został podany pregnyl (zastrzyk zawierający
              gonadotropinę), który utrzymuje się w organiźmie do 14 dnia od podania, więc on
              sztucznie fałszuje wynik testu. Natomiast jeśli po pozytywnym teście następuje
              krwawienie to niestety...
              Dlatego jestem przeciwna testowaniu przed terminem miesiączki, raz przeżyłam
              takie rozczarowanie, boli bardziej niż jedna kreska na teście.
              Duphaston pomógł utrzymać wiele ciąż, dlatego jeśli tylko są wskazania to
              powinno się go brać.
              Posyłam uśmiechy Wiosenko, głowa do góry i do przodu smile
          • megisa1 Re: dziewczyny znowu zrobiłam test... 15.05.07, 09:35
            bardzo ciesze się że w koncu którejś się udało wink

            ale tez ivinko post oli zadziałał na mnie zupełnie odwrotnie niz na ciebie smile
            napewno postawił mnie do pionu...w końcu miałam termin @ wcześniej
            ...a tu ta jedna kreska na tescie...nie ma co się łudzić
            nic z tego nie bedzie żebym nawet cała palete dupka zeżarła

            eh chyba sobie zmienie tresć w podpisie na "wszystkie, tylko nie ja"
            ja chyba cos złego zrobiłam w poprzednim życiu że tak sie ze mną los bawi...

            czy tylko ja tak mam że ciesze sie i smutno mi?
            • ivinka275 Re: dziewczyny znowu zrobiłam test... 15.05.07, 09:45
              Megisa, ja od roku sobie myślę: czemu nie ja? I nie znajduję odpowiedzi. Ale
              tak jak to wcześniej gdzieś wyczytałam, szansy na dziecko nie ma tylko wtedy,
              kiedy się nie współżyje, więc nadzieja jest, i dopóki @ nie ma nadzieja będzie.
              Rybka, a Ty jesteś po teście a przed @? Jeszcze bierzesz duphaston? Wczoraj lub
              w niedzielę pisałaś o plamieniu, co z tego wyniknęło?
              Nie myśl, że zrobiłaś coś złego kiedyś, po prostu czekamy na swoją kolejkę,
              głowa w górę!
              Wygląda na to, że będę Was dziś wyciągać ze smutków i stawiać do pionu, mam
              nadzieję, że stanę na wysokości zadania smile
              Teraz znikam na 1.5 godzinki, ale potem sprawdzę Wasze humorki!
              TONY UŚMIECHÓW I RADOŚCI!
              • mjulka Re: dziewczyny znowu zrobiłam test... 15.05.07, 09:59
                Megisko nie martw się. Mnie też post Oli z jednej strony ucieszył bardzo, ale z
                drugiej spowodował, że kłebi mi się po głowie mnóstwo pytań typu:czemu nie ja?,
                czy ja w ogóle kiedyś? itp...
                Ivinko oj będziesz miała pełne ręce roboty z tym stawianiem do pionusmile
                • ola_mi81 Re: dziewczyny znowu zrobiłam test... 15.05.07, 10:11
                  dziewczyny, mam nadzieje,że m ój post nie popsuł wszystkim humorusadja Was w
                  100% rozumiem, ale chiałm się z Wami podzielic moja nowinką.Róznie to jeszce z
                  tym może być, bo wiadomo jak to z ewntualna wczesną ciązą jest. Nie będę Wam
                  tu perfidnie skakać z radości, bo wiem jak ja z lekkim kłuciem w sercu
                  reagowałam na cudze ciązę. Tak więc, bardzo prosze wszytski esmutaski o piekny
                  uśmiech, bo strasznie mi głupio...
                  serdeczne pozdrowienia
                  • mjulka Re: dziewczyny znowu zrobiłam test... 15.05.07, 10:15
                    Olcia, niech Ci głupio nie będzie. Ciesz sie swoim szczęściem, bo my tu pewnie
                    wszystkie jak jeden mąż byśmy się cieszyły z naszego.
                    Mimo swoich rozterek życzę z całego serca wszystkiego co najlepsze dla Ciebie i
                    Twojej fasolindysmile
                  • megisa1 Re: dziewczyny znowu zrobiłam test... 15.05.07, 10:44
                    olu nie o to mi napewno chodziło żeby ci sie głupio zrobiło,
                    bo nie ma najmniejszego powodu żebyś sie tak czuła!
                    ciesz sie fuksiaro ;D

                    ...tylko zaczełam sie zastanawiać czy ja jakas nienormalna jestem
                    że za każdym razem jak słysze o ciązy to doła łapie,
                    ale dół w 100% dotyczy mojej osoby wink
                    z tego że ci sie udało naprawdę bardzo sie cieszę i niepowiem zazdroszczę jak
                    cholera smile))
              • megisa1 Re: dziewczyny znowu zrobiłam test... 15.05.07, 10:39
                ivinko gdzieś sie rozpisywałam ale streszcze sytuację smile

                cykle mam normalnie 26-27 dni, lutealną ok 11

                owulka ok 16,17,18 jak zaszłam w ciąże to była na bank po 18ym
                nie wiem kiedy była w tym cyklu stawiam że gdzieś ok 17 dc

                dziś 30dc i 9 dzień z duphastonem
                w sobote bolał mnie brzuch,
                w niedziele rano różowe plamienie,
                zmniejszało sie wczoraj za kazdym razem kiedy sprawdzałam
                i wieczorem nie było juz śladu i tak do teraz czyli "chyba" 13dpo

                tak sie zastanawiam czy przypadkiem nie przesunęła mi sie owu
                i czy to nie mogła byc np implantacja bo cos takiego pierwszy raz widziałam
                (w tę sobote czy niedziele) bo niby daty mogły by się zgadzać
                ale skoro test nie wyszedł...eh

                brzuch mnie boli tylko pewnie @ czeka żeby przyleźć jak nie wezme... sad


                oj chyba sie wyciagnąć nie da
                podkówka przykleiła się do twarzy na dodatek pogoda sie popsuła,
                żeby chociaz za oknem optymistycznie było...ale najwidocznie pogoda dopasował
                sie do nastroju...
      • wiosenka1 Re: dziewczyny znowu zrobiłam test... 15.05.07, 08:58
        Olu test moze sie mylic, ale czemu mialby to zrobic, spokojnie, zatestuj
        jeszcze za 2 dni, w poprzednim cyklu mialam II kreseczki, druga bladziucha,
        moze cos bylo i sie nie zagniezdzilo, ale u mnie jest to problem, natomist w
        twopim przypadku, skoro wszystko w cyklu gra, wiec spokojnie...

        Mjulka sorki nie kojarze, ktory to cykl staranek ze chcesz robic to badamnie
        droznosci HSG, zalamalas mnie ze to moze sie w kazdym momencie pojawic, masz
        corcie 6 letnia? dobrze pamietam? a w kt tyg poronilas? wiesz co bylo
        przyczyna? pewnie pisalas o tym...
        skoro mialas monitoring to nie bylo widac ze pecherzyki pekly? bo skoro bylby
        ten plyn w zatoce douglasa, to znaczy ze pekly i przeszly przez jajowody, czy
        nie tak to wszystko?
        ja ide 23.05, to bedzie 12dc na pierwszy monitoring, weszlam wczoraj do gina, i
        mówie, stremowalam sie, i jąkam, a gin do mnie, no niech pani wreszcie
        wykrztusi, rety co za obciach, znam go od stu lat, a zatkało mnie

        Ivinko b. dzieki, spoko, niby i tak wiem jak ten duph łykac, ale jak se
        wymyslam, to ciagle cos tam czytam i glowkuje, ech.

        Megiso nie mialam na mysli ze masz nie testowac, ten duph niezly balagan robi
        Ci w cyklu, chyba ze to ciaza, ale ja tez mialam taki balagan w piewrszym cyklu
        z nim, teraz juz ok, tempka spada nawet przed odstawieniem, Rybka wez 10 sztuke
        i zatestuj, szkoda ze tempki nie mierzysz, bo moze ten duph wstrzymuje u Ciebie
        @, albo zatestuj jutro rano, tak kontrolnie bez nakrecania, jak chcesz.
        Ja wczoraj zatestowalam rano tak dla pewnosci, zeby nie bylo, ze jakas ukryta
        ciaza, a ja duph nie łykam, ha ha, no i w sumie przy tej @ mialam tylko jedna
        krewke na szyjce, teraz to jakies kremowe tylko i to na szyjce. Załamka.
        Megisko gin swego czasu wpakował we mnie mnóstwo hormonów, nie chcę kolejnych,
        skoro tyle lat (6) to samo się nie ruszyło, nie chce hormonow, ja po duph mam 3
        kg wiecej, w ost ciazy dobilam do 94kg, obecnie tez za duzo, ale lepiej 73!
        niejeden gin w szpitalu mi powiedzial, ze kazde kolejne lyzeczkowanie w moim
        przypadku to mniejsze szanse na @, pierwsze to bylo 2 tyg po pierwszym
        porodzie, cos tam zostalo, a po ost porodzie lozysko nie chcialo odejsc i tez
        lyzeczkowanie bylo, na etapie lyzeczkowania nie wiedzieli ze byla infekcja
        lozyska, bo to przy sekcji poplodu ustalili, ale widzieli ze tam jest "gnój"
        wiec mozna sobie wyobrazic jak zdzierali, u wiekszosci kobiet wszystko wraca do
        normy, a u mnie nie.

        Meg Meg czy nas podczytujesz, byliscie na urlopiku, jak tam nowe mieszkanko?
        Odezwij sie czasem, widzisz jeszcze tu jestem!

        • megisa1 Re: dziewczyny znowu zrobiłam test... 15.05.07, 09:42
          wiosenko ja sie bardzo ciesze że mi @ wstrzymuje bo na tym mi własnie
          zależało ;D żeby lutealną wydłuzyć

          ale kolejny cykl na pewno bedzie juz testami owu, tempka chyba troche za bardzo
          mnie stresuje, spac nie mogłam i czekałam tylko na mierzenie rano żeby zobaczyc
          czy urosła czy spadła...stresa miałam niezłego ale testy bede robić żeby
          wiedziec kiedy choc w przybliżeniu miałam...

          a chrzanic to wszystko wezme jeszcze jutro dupka w czwratek rano zrobie testa
          niech mnie juz zaleje i bedzie po temacie... sad
          myslałam czy bety nie zrobic jutro żeby miec pewność że mam odstawić
          ale czuje że nie ma sensu..
        • ola_mi81 Re: dziewczyny znowu zrobiłam test... 15.05.07, 10:04
          dzęki dziewczyny za miłe słowasmile)nie sposób tak czy inaczej sie nie cieszyć,
          ale wiadomo w tak wczesnym stadium trzebabyc ostrożnym z entuzjamem.
          Zapas testó jeszcze mam, a juz chiałam go powiększyć, i juz prawie zamówiłam
          tez owulacyjne, jutro albo pojutzre zrobie...ale i tak się mnie tak szybko nie
          pozbedziecie, bo sympatyczne z Was dziewczynysmile)))))))
          pozdrawiam
          • baka1baka Re: dziewczyny znowu zrobiłam test... 15.05.07, 11:17
            Olu serdecznie gratuluję!!! Prześlij nam koniecznie ciążowe fluidkismileU mnie też
            po owu chyba, teraz długi 2 tyg. czekania.
            Pozdrawiam
            • ivinka275 Re: dziewczyny znowu zrobiłam test... 15.05.07, 13:06
              No i jak Rybki?
              Mjulka, widzę, że jesteś kolejną, która dołącza do grona potrzebujących
              stawiania do pionu smile
              A może z biegiem dnia buzie zaczęły się jednak uśmiechać?
              Megisa, 13 dpo to sukces, o ile pamiętam Twoja lutealna trwała 10 lub 11 dni?
              Jednak duphaston zadziałał, jesteś o krok do przodu.
              Megisa, Wiosenka i Mjulka, czy któraś z Was na 100% wie, że w tym cyklu nie
              wyszło? Bo jeśli nie na 100% to ewentualnym fasolkom może być smutno, że Wam
              jest smutno. Będziemy płakać jak nas zaleje, ok?
              Dziś będę mieć ciężki wieczór, jadę odstawić mojego M na lotnisko, może się nie
              rozbeczę...
              Olu, jeszcze raz gratuluję, i wierzę, że wszystko będzie dobrze! smile
              Do jutra, ściskuję Was!
              • megisa1 Re: dziewczyny znowu zrobiłam test... 15.05.07, 13:27
                ivinko sad ot moja minka

                brzuch mnie tak boli że raczej nie doczekam do czwartku i testu sad
                chlusnie jak ta lala i nie wiem czy przypadkiem nie zaraz...


                no super że te 13 juz jest tylko szkoda ze nie dało to porzadanego efektu
                ...ja to normalnie czuje że NIC Z TEGO

                ale za to M w ramach pocieszenia sponsuruje dzisiejszą poprawę humoru na
                zakupach...(hehe jeszcze o tym nie wie, mówic mu? e po co... big_grin )
                • mjulka Re: dziewczyny znowu zrobiłam test... 15.05.07, 13:41
                  no ja jeszcze na 100% to nie wiem, że nic z tego, choć wiem, że mogę ufać mojej
                  intuicji. A ona jakoś mi nie podpowiada, że będzie dobrze.
                  Tak więc już umówiłam mojego m w przyszłą środę na badanka (ciekawa jestem jego
                  miny, jak się o tym dowiesmile), sama lecę zrobić bakteriologię i jeśli nie mam
                  tam żadnych syfków, to za jakieś 2 tygodnie hsg. Drogie trochę to badanko, ale
                  muszę powykluczać wszystkie powody niezaskakiwania.
                  a i spałakałam się dziś nad swoim losem jak bóbrsmile
                  też Megisko pomyślałam o zakupach, gdyby tylko ten kręgosłup mnie tak nie
                  nawalał...
                  • megisa1 Re: dziewczyny znowu zrobiłam test... 15.05.07, 13:59
                    mjulko chyba mamy wspólną intuicję wink
                    a jesli chodzi o m,
                    to ja swojego wysłałam na badania
                    i nawet biedak nie wiedział na co idzie big_grin

                    a ja mu full serwis zleciłam,
                    łacznie z wymazem z cewki (robiła mu pani laborantka wink),
                    bo pewnie na powtórkę bał by się pójść a tak wszystko mu zrobili za jednym razem

                    wiec to mamy za sobą ;D

                    mjulko a może allegro? tes sposób robienia zakupów tez bardzo lubię wink
                    tylko szkoda że czekac trzeba...eh
                    • wiosenka1 Re: dziewczyny znowu zrobiłam test... 15.05.07, 14:07
                      Megisa usmialam sie z tego wymazu! Przed moim wszystko jeszcze, ale to tylko
                      przez to że od miesiaca ma podejrzenie ze rodzi kamyczka, mial infekcje chyba w
                      nerce, a to wszystko ma jakies polaczenie.
                      • mjulka Re: dziewczyny znowu zrobiłam test... 15.05.07, 14:08
                        wymaz?
                        tego mi Pani w labie nie powiedziała, zapisałam go na badanie ogólne i posiew
                        cokolwiek to znaczy chodzi o okreśłenie płodnoscismile
                        Zresztą hsg boli trochę podobno, więc niech i on pocierpismile
                        • wiosenka1 Re: dziewczyny znowu zrobiłam test... 15.05.07, 14:13
                          rety co to hsg u facetow? wymaz jest dobry, bakteryjki wykaze
                          • mjulka Re: dziewczyny znowu zrobiłam test... 15.05.07, 14:41
                            Wiosenko, hsg to u mnie - badanie na drożność jajowodów, u niego niech robią
                            kompletsmile
                            • megisa1 Re: dziewczyny znowu zrobiłam test... 15.05.07, 15:02
                              to jak ma byc komplet to to sie nazywa tak

                              "komplet badań z wymazu cewki moczowej, mykologiczny i bakteriologiczny +
                              chlamydia trochomatis" ale nie róbcie chlamydii jak robiatylko metadą
                              fluorescencyjną

                              a dodatkowo spermiogram (to ta zabawa z pojemniczkiem)

                              nie mów mu tylko jak to badanie z wymazu wygląda

                              babka normalnie kazała mu ściagnąć gacie,
                              złapała mu w łapkę i wsadziła patyczek z watką do srodką
                              pokreciła i już

                              mówił że był tak przerazony że nawet nie stęknął
                              teraz sie cwaniak z tego śmieje
                              wtedy to chyba pałakał ze szceścia jak sam mógł sie sobą i pojemniczkiem zajać
                              hehehe


                              a co tam...kto powiedział ze tylko my mamy mieć przerąbane big_grin


                              aha 5 dni wstrzemięźliwośći i 2 godziny przed wymazem nie może sikać
                    • mjulka Re: dziewczyny znowu zrobiłam test... 15.05.07, 14:07
                      hmm..allegro powiadasz...
                      tylko, że ja chciałam ciuszki, fatałaszki i takie tam.
                      no cóż pozostaje mi jednak zawsze w odwodzie sklep starania i zakup kolejnej
                      paki testów owusmile no i ciążowych sobie teraz też kupię zapas smile
                      W czwartek lecę na bakteriologię - mam nadzieję, że do tego czasu mi trochę
                      szkielet odpuścismile, bo nie iwem jak się taka pogibana na samolot w gramolęsmile
                      • megisa1 Re: dziewczyny znowu zrobiłam test... 15.05.07, 15:06
                        trzymam kciuki żebys do siebie doszła


                        a na allegro tez są ubrania przecież wink
                        ja sie jeszcze nie przejechałam i zawsze pasuje rozmiar smile
                        ale to wiem że różnie bywa


                        ech starania tez jest niezły...własnie chyba owu powinnam zamówić...
                • wiosenka1 Re: dziewczyny znowu zrobiłam test... 15.05.07, 13:57
                  Oj dziewczyny smucimy jak cholera!!!

                  Ivinko wiem ze bez sensu testowac przed @, ale kontrolnie bede w 10 dniu
                  wyzszej testowac (kilka cykli), jesli druga blada bedzie sie pojawiala i
                  pozniej znikala, to bede konkretnie widziala, ze nie zagniezdza sie na dobre,
                  sama jeszcze nie wiem, zobacze. Ivinko jestem tylko na duphastonie, w obu
                  poprzednich ciazach mialam blada kreseczke w 10 dniu wyzszej, ale wtedy bylam w
                  ciazy. Pocieszaj nas pocieszaj, pozniej ja Was bede.

                  W tym cyklu mierze tempki, inaczej bym chyba nie potrafila, widze ze jestem po
                  owu i widze spadek tempki i nie ludze sie. Tym bardziej my z emem po owu
                  abstynencja, bo ja sie boje. W cyklu w ktorym mialam blada kreche wspolzylismy.
                  Niezle se wkrecam prawda? I tak nie sadze z ebym miala przyzwolenia gina na
                  przytulanka jak zajde, nie sadze, w ost ciazy mialam rozwarta szyjke i skorcze,
                  raczej moge zapomniec.

                  Dodatkowo tez mam testy owu ale tylko bede je robic w tym miesiacu, ot tak dla
                  porownania, no mam monitoring, ale glownie zeby endo polukac.

                  Olu no cos Ty kiedys i my bedziemy sie cieszyc tu na forum, dla mnie obecne II
                  kreski to fakt ze i na mnie przyjdzie kolej, ze i mnie sie uda. A ktory byl to
                  cykl staranek?

                  Megisko a ja Ci tu wrzuce moja rade, tylko przyjmij ja ze spokojem, gdybys
                  miala tempki wiedzialabys kiedy byla owu, polecam goraco tempki, bez stresu
                  porannego, ja tam biore term i mierze i po zawodach, co jest to jest.
                  Megiso masz drowe odczucia, wszystkie zazdroscimy to normalne.

                  Ja odpadlam w tym cyklu, mam 4 cykl staranek, dzis 4 dc, moze ja czerwiec
                  zaloze i poczekam tam na Was?
                  • megisa1 Re: dziewczyny znowu zrobiłam test... 15.05.07, 14:55
                    wiosenko ja wiem ze jakbym mierzyła to bym wiedziała
                    ale też nie byłoby spontanu bo czułabym cisnienie że trace może TEN dzień
                    a m powiedział że już ma takiego na zawołanie dość...i sie nie dziwie...

                    mi tez było dobrze do niedawna
                    bo mogłam normalnie żyć i pracować
                    a nie zastanawiac sie przez cały dzień dlaczego urosła , dlaczego spadła,
                    i godzinami szukać wykresu na fertility który wygladałby choć troche podobnie
                    do mojego

                    serio to chyba nie dla mnie
                    testy owu to tez nie jest najlepszy pomysł ale nic innego mi do głowy nie
                    przychodzi
                    co by mi tak rozwalało życie jak temperatura

                    budziłam sie np co pół godziny
                    i patrzyłam na zegarek czy jeszcze długo do godziny mierzenia....
                    no ile można tak pociagnąć...po kilku dniach miałam podkowy pod oczami jakbym
                    imprezowała przez ostatni miesiąc big_grin

                    ja chyba nie potrafie tak sie zdystansować
                    bo za bardzo chce mieć wszystko pod kontrolą...lubie mieć wszystko zaplanowane
                    i nie wyobrażam sibie "niezrealizowania planu" pod tym wzgledem to czasem mysle
                    że świrnieta jestem nawet w pracy hehe
                    (chyba jestem typem pracownika najlepszy z możliwych smile)

                    owu to nie jest wiec najlepszy pomysł ale chyba w tej sytuacji jedyny sensowny


                    a co do seksiku po owu
                    tez mam obawy...hehe
                    mój m o tym wie i wie też że sa bezpodstawne więc
                    chyba dlatego w 2 fazie najcześciej seksik jest w nocy big_grin

                    (heheh jak się człowiek budzi w środku akcji
                    to już nie mysli żeby przestać hehhe)

                    to nasz tzw seks
                    "rób co chcesz tylko mnie nie budź"
                    ale i tak sie budzę smile)))

                    wiosenko załóż ten wąteczek czerwcowy pewnie zaraz tam sie dopisze... sad
                    no u nas chyba tak najsensowniej liczac to chyba tez 4 cykl
                    • megisa1 sprostawanie i pytanko 15.05.07, 15:19
                      chyba mogę się juz dopisać...moje ukochane plamienie wróciło i to juz chyba
                      małpowo bo jest rzadkie brązowawe więc kończe ten maraton z chyba 13 dniową
                      lutealną...

                      tylko co mam dalej robić?
                      mam brac dalej duphaston dziś po południu i jeszcze jutro? bo 10 dzień jest
                      jutro...

                      chyba nie ma to sensu...help, co robić?
                      • mjulka Re: sprostawanie i pytanko 15.05.07, 15:58
                        Megisko, jak nie weźmiesz ostataniej tabletki, to jesli nie jesteś w ciąży, to
                        niczego nie zmieni (według mnie). Jeśli jesteś pewna, że to @ plamienia, to
                        odstaw - szybciej sie rozkręci i szybciej będziesz mogła się staraćsmile

                        A dziś wiszę na fonie i zapisuję się do wszystkich możliwych lekarzy (Novum x3
                        + Luxmed - ortopeda i rezonans)
                        I nici z zakupów, bo mnie te badania będą z bebechami kosztowaćsmile
                        Na starania i testy owu juz ledwo uda mi się wysupłaćsmile
                        • wiosenka1 Re: sprostawanie i pytanko 15.05.07, 22:06
                          Megisa ja wzielam 10 sztuke, jak tempka nawet juz spadla, sama zadecyduj,
                          uwazam ze nie ma roznicy, czy wezmiesz czy nie.
                          W piatek mialam na szyjce krewke, a dzis dopiero jakies plamienie ale juz
                          brazowe, jazda bez trzymanki. Ale ja tak wlasnie mam, na dupku ciut inaczej.

                          Widze ze forum ciut milknie, pewnie rozkreci sie przy starankach.
                          • mjulka Re: sprostawanie i pytanko 15.05.07, 22:19
                            pewnie wszystkie magdę ogladająsmile
                            Wiosenko nie miałas czasem czerwcowego wątku rozpocząć? Chcesz dać mi się
                            ubiec?!smile
                • aregiec Re: dziewczyny znowu zrobiłam test... 15.05.07, 14:46
                  Olu ja rowniez gratuluje! Dbaj teraz o siebie i fasolke.

                  Ivinko widziałam Twoj wykresik, piękna zwyżka tempki! Oby dalej sie tak
                  utrzymywala smile Poczekajmy jeszcze troszke.

                  Dziewczyny, dopoki @ nie ma jeszcze nadzieja jest wiec głowa do góry.

                  A ja jeszcze musze czekac 10 dni, ale na szczescie na razie cierpliwosc mam smile

                  Pozdrawiam!
                  aneta
          • noemi27 Olu gratuluje!!! 15.05.07, 13:41
            Gratuluję Olu. Wyślij pozytywne fluidki, żebyśmy na majowo-czerwcowych
            starankach zakończyły smilePogłaskaj Fasolinkę od nas.
            • ola_mi81 Re: Olu gratuluje!!! 15.05.07, 15:29
              Dziewczyny, całymi siłami wysyłam Wam pozytywne, ciążowe fluidkismile)))mam tylko
              nadzieje,że nie za wczesne i jutro wyjdzie gruuuba krecha.A ja całym sercem
              jestem z Wami i szczerze wszystkim życze pozytywnych testówsmile)))
              • aregiec Ivinko... 16.05.07, 10:16
                Nie moge sie napatrzeć na Twoj wykresik smile I dlatego postanowiłam go
                zaczarować wink Tempka znow odrobine podskoczyła, po prostu super no ale
                spokojnie jeszcze troszkę musimy poczekać Powiedz masz jakies odczucia? Widzę,
                ze caly czas kremowy śluz, to tez dobry objaw - ja tak miałam smile Tylko proszę
                jeszcze sie nie nakrecaj choć wiem ze łatwo sie mówi
                U mnie dzis 5dpo i pewnie jesteś zdziwiona bo dopiero byla @ - no najwyrazniej
                zapowiada sie bardzo krótki cykl Miewałam i takie smile
                Buzka i trzymam kciuki!
                • ivinka275 Re: Ivinko... 16.05.07, 10:53
                  Anetko, ja siedzę i patrzę w niego od 6 rano, w pracy nie mają dziś ze mnie
                  pożytku. Co prawda nie mam dostępu na stronę ff, ale screena jeszcze w domu
                  zrobiłam i wydrukowałam sobie w pracy smile
                  Chyba za późno na spokój, nie dam rady.
                  Rybka, krótkie cykle przy staraniach to skarb, ja mam cykle 32-35 dniowe, a na
                  samą owulację czekam 20-23 dni, już to wiem dzięki npr smile Kurcze, nie mogę
                  wejść na Twój wykresik, dopiero w domku mu się przyjrzę, ale 5 dpo to jeszcze
                  tylko tydzień i bedzie wiadomo. A same starania Wam się nie znudziły? Hehe, bo
                  ja mojego M omijałam dwa dni z daleka, taki był dla mnie straszny smile))))
                  A co zauważyłam...
                  Piersi - bolą, pieką, szczypią jak na dzień przed @ - to normalne
                  Temperatura zamiast spadać - podskoczyła - to nienormalne
                  brzuch boli jakby miała przyjść @ - to normalne
                  Mdłości na przemian ze zgagą - to nienormalne
                  Więc... tylko spokój mnie uratuje!
                  Buziaki Rybko, ja za Ciebie też mocno trzymam, najmocniej!!!
                  • aregiec Re: Ivinko... 16.05.07, 11:49
                    hehe to Ty spryciula jesteś z tym screenem smile

                    Co do Twoich objawów - u mnie ból piersi byłby juz wyznacznikiem ciązy bo przed
                    @ czasami pobolewaja ale nie zawsze a wtedy w ciazy jak bylam, jeszcze zanim
                    zrobilam test bolały tak, ze biustonosza założyć nie moglam i to bylo dla mnie
                    baaardzo nienormalne. Tak, ze życzę Ci zeby to bylo wlasnie TO smile Mdłości to
                    mialam dopiero po terminie @ wiec nie wiem ale skoro u Ciebie wczesniej nie
                    wystepowaly wiec... smile

                    Co do mojego wykresu, to tempka mi skacze na przemian 36,8 i 36,9 a nie wzrasta
                    powoli tak jak w poprzednim cyklu. Boje sie ze to dobrze nie wrózy ale to nic
                    skoro ten cykl bedzie mial okolo 23 dni czyli tyle ile Ty musisz czekac na owu.
                    Kurcze teraz dopiero doceniam to ze mam tak krotkie cykle big_grin Tak wiec tydzien
                    zleci i pewnie juz cos bedzie wiadomo.

                    Jesli chodzi o starania to w tym cyklu bylo dosc spontanicznie bo w 10dc czyli
                    wtedy co ff wyznaczylo mi owu, M mial urodziny. Przygotowalam kolacje z winkiem
                    czerwonym (hehe na endometrium) i jakos tak fajnie bylo wink W sumie 3
                    przytulanka bo jeszcze w 8 i 12dc. Na poczatku mialam plan zeby codziennie
                    sprobowac ale wzielam sobie do serca słowa mojej siostry "macie sie kochać a
                    nie dzieci robić" wink No wiec tak własnie bylo a ze zbieglo sie to z dniami
                    plodnymi wiec bylo 2w1 wink
                    • ivinka275 Re: Ivinko... 16.05.07, 12:22
                      Mdłości miałam zawsze (tzn. odkąd wiem kiedy mam owulację) na 5-7 dni po
                      owulacji, i teraz też w takim czasie były, ale do samej @ zazwyczaj już nie
                      wracały, a dziś z większą mocą przybyły.
                      Najważniejsze będą teraz chyba jeszcze ze dwa dni, jutro temperatura powie nam
                      wiecej, bo dziś zaskoczyła mnie totalnie.
                      Anetko, nie mogę się na niczym skupić, a za chwilę konferencja, rany, staram
                      się wrzucić na luz, bo i tak na nic teraz nie mam wpływu, ale nie daję rady,
                      myśli kołaczą mi się zupełnie gdzie indziej smile
                      • aregiec Re: Ivinko... 16.05.07, 13:27
                        No to czekamy na jutrzejsza tempkę, tylko sie nie stresuj nią tak jak Megisa
                        kiedyś. Ja mysle ze wszystko bedzie ok smile Tez bym sie nie mogla na niczym
                        skupić smile Zresztą sama mysle o Tobie caly czas. Wogóle te wszystkie fora to mi
                        chyba do głowy uderzyły. Wczoraj gadalam z jedna z blizszych mi kolezanek na gg
                        i szczerze nie mialam z nia za bardzo tematu!!! Ona ma mnie chyba za jakas
                        wariatke, ze tak mierze ta tempke. A z Megisa to godzinami moglabym gadac na
                        gg smile i to nie tylko na temat ciazy wink I z Tobą tez mi sie super pisze. I
                        jeszcze z kilkoma innymi dziewczynami. Co to sie porobilo? W zyciu bym nie
                        przypuszczała...
                        Ale ok juz Cie nie zanudzam moimi wywodami smile To czekamy zatem do jutra!
                        Buziaki wielkie Rybeńko!

                        Madziu jak to czytasz to pozdrawiam Cie także. I wogóle wszystkie dziewczyny na
                        tym wątku smile
                        • megisa1 finish :( 16.05.07, 14:18
                          oj mozemy możemy smile
                          dzieki Bogu za gg
                          bo inaczej to bym chyba sama do siebie gadała wink

                          kiss tez Cie ściskam mocno i całą ferajnę kiss


                          no to żeby juz ostatecznie sprawe wyjaśnić
                          to dziewczyny @ od wczorajszego wieczora na całego...
                          wiec kończę maraton chyba z 13 dpo ..choc kto to wie...

                          dupka odstawiłam i myszę przemysleć sprawe czy nie na dobre...
                          bo w sumie bez niego sie za pierwszym razem udało...
                          wiec moze bez sensu sie faszerowac na zapas


                          no jeszcze pół miesiąca mam na myślenie...

                          ale sprawa przegadana w kazdą stronę
                          i plan na ten cykl jest taki:

                          tempkę będę mierzyć tylko do 3 dnia skoku żeby wiedzieć kiedy było najwieksze
                          prawdopodobieństwo, testy owu i monitoring jak mi testy pokażą żeby
                          wywnioskowac jak rosną i czy pękają

                          no i mój m sie wczoraj najwidoczniej przejął po raz pierwszy
                          bo przez pół wieczora pocieszał mnie żebym sie nie martwiła
                          ale chyba bardziej to do siebie mówił...
                          no i chyba pierwszy raz zapytał sie
                          jak to u mnie jest i kiedy jest najwieksze prawdopodobieństwo że się uda...
                          w szoku byłam bo takich rzeczy do tej pory to nie chciał wiedzieć
                          bo wg niego do niczego mu sie to nie przyda

                          oj dziewczyny mam nadzieje że szybko ten czas zleci
                          a w tym wąteczku to jeszcze kilka takich pozytywnych "kreskowych" newsów będzie

                          ivinka ty chyba kolejna jesteś smile
                          trzymam kciukasy
                          • mjulka Re: finish :( 16.05.07, 18:46
                            u mnie jeszcz namacalnych oznak @ nie ma, ale czuję ta cholerę przez skóręsad
                            i też mam plan na następny cyklsmile
                            dziś zrobiłam badanka na bakterie, po @ lecę na hsg, a m z kwaśna co prawda
                            miną, ale się zbadasmile
                            i do przodusmile
                            • wiosenka1 Re: finish :( 16.05.07, 20:26
                              Ivinko w Tobie nadzieja (wykresik marzenie i coz musisz czekac) i moze jeszcze
                              Mjulka, bo my kurde statystyki obnizamy, w kwietniu tyle kreseczek bylo, a
                              teraz tak malo, ojej

                              ja dzis wypompowana, do konca tygodnia sporo pracki bedzie

                              Megisko nie wiem co Ci radzic z tym dupkiem, on nie zaszkodzi wg mnie, pogadaj
                              z ginem.
                              • ivinka275 Ciągle czekam... 17.05.07, 06:57
                                Stokrotki moje, piszę teraz, bo potem mam pod opieką praktykanta, więc czasu za
                                dużo nie będzie.
                                Anetko, buziak smile U Ciebie już 6 dpo, te Twoje cykle to błyskawice, nie mogę
                                się nadziwić. Zważywszy, że lutealną masz 12-13 dni to ja ściskam kciuki od
                                wczoraj az do samego wyjaśnienia, oby pozytywnego!!! Śmiałam się wczoraj z
                                Twojego postu, że tak się wciągnęłaś w npr. Bo u mnie to samo, myślałam, że
                                tylko ja taka zarażona mierzeniem temperatury jestem, hehe. Gadam o tym z moim
                                M, z siostrą, z koleżanką, a oni patrzą jak na kosmitę, i tylko Wy podzielacie
                                moje nowe hobby, hehe.
                                O jak Wam dobrze, że na gg z Megisą szorujecie, ja mam blokadę w pracy, a w
                                domu już niewiele czasu zostaje na pogawędki. Trzy popołudnia w tygodniu
                                prowadzę jeszcze szkolenia informatyczne dla dorosłych, więc jestem
                                skomputeryzowana na maksa, i do kompa domowego zasiadam już z małą checią smile
                                Megisa, w Twoim przypadku jestem za braniem duphastonu po owulacji w każdym
                                cyklu, nie zaszkodzi, a już widzisz efekty w postaci wydłużenia lutealnej.
                                Najczęściej bywa tak, że jeśli przestanie się go brać to lutealna znów się
                                skróci. Więc dopóki bierzesz - rosną Twoje szanse na utrzymanie ewentualnej
                                ciąży. Skonsultuj to z lekarzem. Ja jestem za!
                                Wiosenko, faktycznie, kwiecień był bardziej owocny w kreski, no ale to dopiero
                                połowa maja, a wątków o majowych staraniach jest dużo, również na forum 'w
                                oczekiwaniu' smile Widziałaś, że dziewczyny odpisały Ci w sprawie duphastonu?
                                Mjulka, co u Ciebie? Jak się czujesz? Dziś termin naszych @, odezwij się,
                                proszę.
                                A moje sapomoczucie jest takie:
                                - piersi nadal bolą i pieką
                                - temperatura lekko spadła - przyznam, że troszkę ostudziła mój entuzjazm sad
                                - wczoraj ból brzucha przez całe popołudnie, dziś lekki ból
                                - niezidentyfikowana kula w gardle, ledwo pozwalająca przełykać cokolwiek (to
                                pewnie przez to napięcie z niepewności)

                                Wiecie, co wczoraj zrobiłam? Położyłam się popołudniu spać, żeby szybciej minłą
                                czas do porannego mierzenia temperatury, hehe. SCHIZAAAA!!!
                                Od rana biegam do kibelka i zaglądam w majtki, podpaski i nospa w pogotowiu.
                                Będę raportować w miarę możliwości!
                                Buziaki, super, że jesteście! Do niebawem!
                                • mjulka Re: Ciągle czekam... 17.05.07, 08:14
                                  i ja czekam...moja godzina 0, to 20 majasmile, więc sobie jeszcze poczekam.
                                  najgorzsze, że to dzień komunii mojej księżniczki, a szanse na to, że się będę
                                  fatalnie czuła rosnąsad
                                  dziś mam prywatną (pani w nfz chciała zapisać mnie na przyszły rok!!smile)wizytę
                                  u neurologa w sprawie moich korzonków - ciekawe co powie?smileAle ogólnie jest mi
                                  już lepiej i to bez prochów (nawet wczoraj wypusciłam się na spacera pod blok z
                                  kundliszonemsmile

                                  Dziewczyny, jak to jest z ta tempką? ( też mam schizę i budzę się z rana jak
                                  wariatka, choc spać bym mogła na zwolnieniu oporowosmile)Na ile przed @ ona
                                  powinna lecieć w dół, i czy dupek ją podwyzsza jakoś sztucznie? Jestem 3 dni
                                  przed, a ona całkiem wysoko...
                                  a no i byłabym zapomniałasmile test zrobiłam (13 dpo) i duuuupasad
                                  trzymam kciuki za Ciebie Ivinko, no i się nie przemeczaj w pracy, bo to moze Ci
                                  zaszkodzićsmile
                                  widziałam, ze Wiosenka już nam kolejny wąteczek rozpoczęła, więc lada dzień się
                                  podłączę pewniesmile


                                  • megisa1 Re: Ciągle czekam... 17.05.07, 11:37
                                    mjulko gdy mierzyłam duphek trzymał mi tempkę wysoko,
                                    ale jak miała przyjść @ to najwidoczniej nie dał rady
                                    i tempka mi chyba w ciagu jednego dnia poleciała...

                                    ale nie mysl o tym...mam nadzieje że u ciebie nie spadnie ;D

                                    a test to robiłaś 25 czy 10e?

                                    PS.to dobrze ze lepiej sie już czujesz wink
                                    nasz nfz to chory pomysł ;D
                                    ja nie wiem chyba sobie trzeba chorobe planować na kilka miesiecy
                                    wczesniej...jak jakies wakacje wink
                                    bo jak sie człowiek rozchoruje to w kolejce moze zejść....

                                    ...hmmm moze to nie głupi pomysł hehehe
                                    poumawiac sie wszedzie hehe i czekać wink
                                    albo sie człowiek wpasuje z chorobą albo przegląd sobie przynajmniej zrobi wink))

                                    ja już do nowego wskoczyłam tongue_out
                                • megisa1 Re: Ciągle czekam... 17.05.07, 11:43
                                  ivinko nic sie tempką nie martw...
                                  jest tak wysoko że luz
                                  taki spadek to żaden spadek big_grin


                                  trzymam kciuki smile
                                  • aregiec Re: Ciągle czekam... 17.05.07, 12:42
                                    Madziu cieszę sie, ze masz plan na ten cykl i ze uwzgledniłas w nim mierzenie
                                    tempki choc do tej 3 wyzszej. Jakos ciagle brakuje mi Twojego wykresiku w
                                    podpisie wink A jak jest to i kibicować łatwiej smile
                                    Jesli chodzi o duphaston to chyba Ci nie poradze w tej kwestii, tak jak wczoraj
                                    gadałyśmy jakos z dystansem do niego podchodze. Moze najlepiej zebys pogadała o
                                    tym z ginem.

                                    Mjulka jaką Ty masz lutealną? Skoro @ nadal nie ma to szansa jest i tego sie
                                    trzymaj. Trzymam kciuki za Ciebie!!!

                                    Buziaki Dziewczyny!
                                    • megisa1 Re: Ciągle czekam... 17.05.07, 15:07
                                      test dla kibica wink zobaczymy czy bedzie wykresik wink
                                      • mjulka Re: Ciągle czekam... 17.05.07, 19:36
                                        moja lutealna to 16 cholernie długich dni...
                                        test zrobiłam 10smile, ale był numer w aptece!
                                        najpierw pani magister wybałuszyła gały, że testy w ogóle różnią się czułością,
                                        a potem zrobiła mi wykład, że nie ma takiej chemicznej możliwości, aby kawałek
                                        nasączonego papierka wykrywał tak niskie stężenie hcg w tak krótkim czasie i
                                        jeszcze miał 2 letni termin przydatnoścismile Reasumując jej zdniem to producencki
                                        kit z tą czułością. Ja tam nie wiem... i tak wzięłam 10-kę, i tak lipa...

                                        Wiem już co mi jest, wypadł mi dysk, ale tak jakoś fatalnie, że neurochirurg
                                        się za głowę złapał. Czeka mnie długa rehabilitacja, bo jak nie to pod nóż
                                        wrrrr....I jak taki słaby szkielecik miałby ciążę donosić?!! trudno mogę leżeć,
                                        byleby tylko było co(kogo znaczysmile)

                                        Dzięki za odp w sparwie tempki, nieźle się wałęsacie po tych forachsmile
                                        • wiosenka1 Re: Ciągle czekam... 17.05.07, 21:41
                                          Ivinko dzieki poczytam na nieplodnosci.
                                        • aregiec Re: Ciągle czekam... 17.05.07, 22:10
                                          Mjulka juz nie powiem kto tu sie wałęsa wink))
                                          A skoro lutealną masz tak długaśną to pewnie, że test mógł nie wyjść, nawet tak
                                          czuły. Jeszcze troszkę cierpliwości smile

                                          Megiska od razu lepiej z wykresikiem smile To jutro moge liczyc na pierwsza
                                          tempkę? Ale kibicowanie już od dzisiaj wink
                                          Widziałam, że pisałaś do mnie na gg, sorki ale miałam korepetycje a poźniej juz
                                          Cie nie było. Jutro sie odezwę.
                                • aregiec Re: Ciągle czekam... 17.05.07, 12:31
                                  hehe błyskawice, dobre smile Ale wiesz dopiero wczoraj zdałam sobie sprawę, że
                                  dzieki tej schizie z tempką wiem, ze wszystko jest ok. No bo mimo, ze takie
                                  krótkie to lutealna 12, 13 dni (a ostatnio 14) smile Gdybym nie mierzyła to pewnie
                                  bym sobie do głowy przybierała, ze z progesteronem cos nie tak. Tak więc niech
                                  sobie mysla o nas inni co chcą, mam to teraz gdzieś wink

                                  A co do Twojej dzisiejszej tempki, to tak jak pisze Megisa nie ma co sie
                                  przejmować tym lekkim spadkiem bo i tak jest wysoka. Trzymam mocno kciuki dalej!
                                  Czekamy na dalsze raporty wink
                                  • ivinka275 Re: Ciągle czekam cd... 18.05.07, 06:56
                                    Rybki, no zupełnie nie wiem co się dzieje. Temperatura super, ucieszyła mnie
                                    jak nie wiem co, ale zrobiłam test i negatyw sad
                                    Piersi takie jak wczoraj, szczypią, pieką i są takie pełne 'dośrodkowane' smile,
                                    szarpie moim żołądkiem od samego rana, przy myciu zębów, przy kawie, przy
                                    wąchaniu konwalii, przy wszystkim...
                                    Brzuch troszkę boli, ale nie jak na @, nie wiem sama co o tym myśleć. Ja wiem,
                                    że dopóki progesteron szaleje to objawy są takie jakie są, ale czemu ten test z
                                    jedną kreską?
                                    Za godzinę jadę na hcg, wyniki będę miała po południu, ale to nie jest beta
                                    hcg, nie znalazłam żadnego laboratorium oprócz szpitalnego, który robi betę. A
                                    w szpitalu kolejki przynajmniej na dwie godziny stania. Więc najpierw na hcg, a
                                    potem dalej będę się zastanawiać.
                                    Zaczęły mnie dręczyć myśli o torbielach, kiedyś już z nimi walczyłam, ale
                                    myślałam, że wszystko już dawno wróciło do normy.
                                    Rybki, zwariować można! Już myślałam, że mogę być pewna, a tu ciągle
                                    wątpliwości... Ratunkuuuu!
                                    • mjulka Re: Ciągle czekam cd... 18.05.07, 07:27
                                      no rany boskie! Czy Ty Ivinko aby nie popadłaś w mega nakręt?smileNas tu do pionu
                                      stawiasz, a sama na hcg leciszsmile
                                      Też bym poleciała, gdyby w krzyzu nie chrupało...smile
                                      NIe wiem jakiej długosci masz cykle i lutealną zwykle?
                                      U mnie też 14dc, tempka wysoko, piersi nabrzmiałe, pobolewają tylko w okolicach
                                      sutków (nie bolą mnie nigdy przed @- chociaż wpakowałam już w siebie tyle
                                      hormonów, więc może teraz sie cos zmieniło), żołądek od rana daje czadu, a test
                                      ble, brzydki.

                                      I tak sobie myslę, że skoro w 99% nic z tego, to już mogłabym mieć @ i
                                      przynajmniej w dniu komunii lepiej bym sie czuła...a tak w niedziele pewnie
                                      mnie krew zaleje hhihihi (dosłownie i ze złoścismile)
                                      • ivinka275 Krew utoczona 18.05.07, 08:28
                                        Rany rany rany, Mjulka, popadłam, przyznaję się bez bicia, wczoraj miałam
                                        termin @, moje cykle 32-35 dniowe, lutealna 12 dniowa, dziś 37 dc a w majtkach
                                        cisza. U Ciebie niedziela dniem sądu, 16 dni lutealnej to mega długo, musisz
                                        być dzielna. No a ten krzyż to od czego? Nadźwigałaś się za mocno? Dbaj o
                                        siebie, zdrowy kręgosłup to podstawa! Jakie hormony bierzesz?
                                        O 15 wynik. A jak będzie negatywny? To pewnie wmówię sobie, żeby powtórzyć w
                                        poniedziałek, bo na ten dzisiejszy było za wcześnie.
                                    • megisa1 Re: Ciągle czekam cd... 18.05.07, 08:25
                                      ivinko mnie lekarz ostarzegał przed hcg
                                      i miał rację bo nieźle się przelechałam w poprzednim cyklu (chyba)
                                      moze któras pamięta sad

                                      ...mówił mi wtedy że nawet przy 3 cyfrowym wyniku hcg nie można być pewnym
                                      ciąży...

                                      bo beta określa tylko gonadotropine...

                                      tak czy inaczej trzymam kciuki bo jesli coś wyjdzie to szansa zawsze jest wink
                                      • ivinka275 Re: Ciągle czekam cd... 18.05.07, 08:36
                                        Megisa, wiem, że na tym etapie wszystko jest możliwe, a ja już tak bym chciała
                                        wiedzieć czy jest tak czy siak. Pewność, że zaskoczyłam, uspokoiłaby mnie
                                        trochę (tylko trochę). No i doszłoby kilka niepewności, ale o tym będę
                                        rozmyślać popołudniu.
                                        Niestety (albo stety) to pobranie było na samą obecność hcg, czyli na wyniku
                                        będę miała ujemny lub dodatni, nic więcej. Żadnych cyfr. Nie skupię się dziś na
                                        niczym. Będę latać pewnie po forach jak wariatka! smile
                                        • wiosenka1 Ivinka 18.05.07, 09:21
                                          a duphaston bierzesz, bo piszesz ze progesteron szaleje, ale wiesz pewnie ze
                                          dupek podnosi tempke
                                          • mjulka Re: Ivinka 18.05.07, 09:34
                                            no to Ivinko czekamy na wieści, szkoda, że nie betę zrobiłaśsad no ale i samo
                                            hcg dobre. Trzymam kciuki, bo przecież musi się w tym wątku średnia podnieść.
                                            Chyba jak na razie to 1 ciążówka, która tak na marginesie odkąd zobaczyła 2
                                            kreski zpomniała o koleżankach niedolismile
                                            Olu, co u Ciebie? Miałaś nas nie zostawiać!smile
                                            • ivinka275 Re: Ivinka 18.05.07, 09:46
                                              O właśnie, Ola chyba faktycznie trochę o nas zapomniała.
                                              Wiosenko, ten cykl miałam naturalny do bólu, oprócz wiesiołka łykanego do
                                              owulacji. Plan był taki, że jeśli nie zaciążymy to jak pamietasz - badanie
                                              przeciwciał różyczkowych IgG, no i ewentualne szczepienie i do sierpnia pościk.
                                              No ale 1 ciąża na cały wątek to za mało, zrobię wszystko co w mojej mocy, zeby
                                              podnieść statystyki, obiecuję smile))
                                            • martucha90 jak prędkie testowanie ma sens? 18.05.07, 09:54
                                              Witajcie dziewczyny smile Jestem tu nowa i dość zielona w tych róznych sprawach,
                                              dziś mam 19 dc, jak szybko mogę zatestować, żeby to miało sens? Już tyletestów
                                              zmarnowałam w zeszłych miesiącach, że zaraz zbankrutuję. W 20 dc ma sens? A w
                                              22 dc? (Cykle ostatnio 25-29 dni)
                                              • ivinka275 Re: jak prędkie testowanie ma sens? 18.05.07, 10:07
                                                Marta, radziłabym wstrzymać się i to przez tydzień. Ja wiem, to kawał czasu,
                                                ale po co niepotrzebnie wydawać pieniądze? Zreszta sama piszesz, że zmarnowałaś
                                                niepotrzebnie tyle testów. Wytrzymaj Rybka!
                                                Megisa, już wiem, że będzie to wynik z dwoma słowami, próba ujemna/próba
                                                dodatnia, niestety moja mieścina jest uboga w wysokiej klasy laboratoria,
                                                szkoda trochę.
                                                • martucha90 Re: jak prędkie testowanie ma sens? 18.05.07, 10:12
                                                  Ivinko, w poniedziałek rwanie zęba. Czy jeśli, jeśli, jeśli... jeśli akurat
                                                  jestem w ciąży, to to rwanie (stres, znieczulenie itd.) nie zaszkodzi? Wiem,
                                                  szukam pretekstu, żeby zrobić ten test smile Ale czy rwanie zęba nie jest dobrym
                                                  pretekstem? Albo dźwiganie wózka z 2-latkiem do i z autobusu? (Waży 13,5 kg a
                                                  ja z nim jeżdżę autobusem, może trzeba by przestać)
                                                  • aregiec Re: jak prędkie testowanie ma sens? 18.05.07, 10:19
                                                    Martucha, nie ma sensu nawet przez rwanie zęba. Jest po prostu za wcześnie.
                                                    Widzisz Ivinka juz po terminie @, 14 dzień wyzszej tempki a dalej test nic nie
                                                    pokazuje. Proponuję albo przeczekac z tym rwaniem do czasu az wszystko sie
                                                    wyjaśni albo jesli ząb boli iść do dentysty i powiedzieć, że nie wykluczasz
                                                    ciąży a on już coś na to poradzi. Test najlepiej zrobić nie wcześniej niż w
                                                    terminie @. Pozdrawiam
                                                    aneta
                                                  • martucha90 Re: jak prędkie testowanie ma sens? 18.05.07, 10:21
                                                    Pewnie masz rację smile Spróbuję poczekać. Dzięki smile
                                                  • mjulka Re: jak prędkie testowanie ma sens? 18.05.07, 10:21
                                                    testy mozesz robic do woli, ale i tak wynik miarodajny jest dość późnosmile ja bym
                                                    po prostu poczekała (zreztą czekam) i starala się na siebie uważać (zreszta się
                                                    staram) Wiem, że to trudne, ale nie ma innego wyjścia.
                                                    Przy każdym kolejnym cyklu starań (czego oczywiście Ci nie życzę) jest juz
                                                    troszkę łatwiej o cierpliwośćsmile
                                            • aregiec Re: Ivinka 18.05.07, 10:04
                                              Rybko na razie trzymajmy sie tego, ze temka dzisiejsza super, moze za wczesnie
                                              na test. A hcg no cóż? Skoro zrobiłaś to poczekajmy na wynik. Ale my z Megiska
                                              ten temat juz mamy przegadany: żadnej bety, żadnego hcg wink) Ja tam sie bede
                                              tego trzymac chyba, ze lekarz każe. Dość sie jej juz narobiłam po poronieniu i
                                              za każdym razem stresior nieprzeciętny. Ale rozumiem Twoją niepewnośc smile
                                              Czekajmy zatem. Trzymam mocno kciuki!!! Jestem dobrej myśli smile
                                              • ivinka275 Re: Ivinka 18.05.07, 10:16
                                                Anetko, ogromny buziak! Zrobiłam, bo umierałam z niepewności. A jak bardzo
                                                później będę umierać, to już sama nie wiem. To nie stres, tylko niewiedza, ale
                                                i tak mnie przytłacza. Dzięki Wam trzymam się dzielnie, medal dla tego, kto
                                                wymyślił to forum! smile
                                                Ściskuję mocno!
                                                • baka1baka Ivinka 18.05.07, 10:58
                                                  Ivinka, a masz jakieś objawy ciążowe???
                                                  • ivinka275 Re: Ivinka 18.05.07, 11:28
                                                    Baka1baka, nadal nie wiem czy to ciążowe czy okresowe, ale odrzucało mnie dziś
                                                    od wszystkiego, od moich ukochanych konwalii, od mycia zębów, od porannej kawy
                                                    i od ciastek czekoladowych, które właśnie koleżanka przede mną postawiła.
                                                    No i zawsze przed samą @ tak jakby z piersi schodziło całe napiecie, a teraz na
                                                    chwilkę zeszło, żeby pojawić się z większą siłą jakieś 3-4 dni temu. I trzyma.
                                                    Napięcie w piersiach miałam zawsze przed @, tylko tak jak mówię: ono ustępowało
                                                    zazwyczaj jeden dzień przed @ (teraz już wiem, że to jest również moment spadku
                                                    temperatury czyli spadku poziomu progesteronu). A brzuch boli inaczej niż na @,
                                                    nie czuję takich skurczy, do jakich zawsze byłam przyzwyczajona. Teraz jest o
                                                    wiele delikatniejszy ten ból.
                                                  • mjulka Re: Ivinka 18.05.07, 11:47
                                                    oby ciazowe Ivinko, oby po tu posucha starszna w 2 kreseczkismile
                                                  • ivinka275 Re: Mjulka 18.05.07, 11:56
                                                    A Ty Słońce co tak szybko wskoczyłaś na nowy wątek? To, że test niesprzyjający
                                                    to o braku ciąży nie świadczy smile zwłaszcza, że Twoja lutealna 16 dniowa. Swoją
                                                    drogą Ty to się naczekasz, biedulko, co? smile
                                                    Ja swoją przedowulacyjną mało lubię (nie licząc starań), bo ciągnie się toto do
                                                    20-23 dc, szok smile
                                                    Kiedyś brałam clo, myślałam wtedy, że clo przyspieszy mi owulację, że wreszcie
                                                    nie będę musiała trzech tygodni marnować na samo czekanie, a tu du.., owulacja
                                                    była dokładnie 22 dc. I tylko słyszę: taki Twój urok smile
                                                  • martucha90 Re: Ivinka 18.05.07, 12:04
                                                    A ja mam kłucie w jajniku, takie dosyć mocne, zwłaszcza jak zakaszlę albo się
                                                    przeciągnę, to mnie od tego zakłucia aż skręci. Czy to coś oznacza? I co?
                                                    Obecnie 19 dc przy cyklu 25-29 dniowym, kiedy owu była - nie wiem.
                                                  • ivinka275 Re: Ivinka 18.05.07, 12:18
                                                    Marta, póki co u Ciebie jest stanowczo za wcześnie na doszukiwanie się, wiem,
                                                    że ciężko tak czekać, ale nie masz wyjścia. Najprawdopobobniej owulację masz za
                                                    sobą, tego na 100% Ci nie powiem, ale biorąc pod uwagę długość Twoich cykli tak
                                                    właśnie można przyjąć, bo żadnych innych obserwacji nie mamy. Teraz trzeba
                                                    uzbroić się w cierpliwość Rybka, kłucie w jajnikach może oznaczać tyle, że
                                                    pracują, a to przy staraniach jest niezbędne smile
                                                    Uszka w górę i raz dwa na spacer, bądź dobrej myśli smile
                                                  • megisa1 Re: Ivinka 18.05.07, 12:31
                                                    martucha ja mam cykle 27,29,30 jakby w okolicach 17,18,19 bolał mnie jajnik to
                                                    zacierałabym łapki bo moja lutealna ma 11 dnismile wiec najprawdopodobniej
                                                    mogłabym miec owulacje wink


                                                    moze zainteresuj sie bardzie swoim cyklem , moze tempka, moze testy owu


                                                    choc jak znam życie
                                                    to jak ktos nie wie o co chodzi to najszybciej zachodzi wink

                                                    i znowu nie czuje że rymuje big_grin
                                                  • baka1baka Re: Ivinka 18.05.07, 12:37
                                                    Ivinka ja to jakoś czuję ze ty w ciązy jesteś. Nie wiem skad ta pewność, ale
                                                    takie mam przeczucie... Wykresik masz prześliczny.
                                                    Ja swój rysuję ręcznie i temperatura powolutku co dziennie w górę, jeszcze
                                                    dobry tydzień czekania przede mną smile
                                                  • martucha90 Re: Ivinka 18.05.07, 12:47
                                                    > moze zainteresuj sie bardzie swoim cyklem , moze tempka, moze testy owu

                                                    Dzięki za wszystkie odpowiedzi. Tempkę i testy owu mam zamiar uruchomić
                                                    w przyszłym m-cu, jakby się okazało, że tym razem nic z tego. Dopiero do mnie
                                                    do wszystko dociera, że można zrobić coś więcej oprócz staranek. O tym, że są
                                                    testy owu i do czego służą, wiem od paru dni. Muszę to jeszcze oswoić.
                                                    Przede wszystkim ogromnym zdziwieniem jest dla mnie, jak patrzę na tempki
                                                    innych kobiet. Różnice są np. o jedną kreseczkę i to już wiele znaczy.
                                                    A przecież łatwo się pomylić, jedna kreseczka to tak mało.
                                                    Ale z testem ciążowym nie wytrzymam smile Znam siebie, nie wytrzymam i już.
                                                    W poniedziałek robię, najwyżej pieniądze znów stracę. To jest mi potrzebne
                                                    psychicznie smile
                                                  • baka1baka Głupia baba 18.05.07, 13:54
                                                    Jak w temacie, oczywiscie ze mnie głupia baba. Wsłuchuję sie w siebie i
                                                    nadzieje sobie robię. I po co, przecież to jeszcze za wcześnie. Ostatnie moje
                                                    genialne przemyślenie to to, że bola mnie piersi ale jak mam stanik, a bez juz
                                                    nie. Brzuch mnie też pobolewa, ale przecież to normalny syndrom
                                                    przedmiesiączkowy! No oszaleć można. taka stara i taka głupia!
                                                  • martucha90 Re: Wcale nie: Głupia baba 18.05.07, 14:11
                                                    Wcale nie jesteś głupia baba smile Najnormalniejsza w świecie smile
                                                    A który masz dc?
                                                  • mjulka Re: Wcale nie: Głupia baba 18.05.07, 14:30
                                                    Babeczko, to my tu wszystkie głupie babysmile
                                                    moze nie wszystkei stare, ale wychodzi na to, że głupiesmile
                                                    każda się wsłuchuje i czujna jak antylopa

                                                    ja już sie nie wsłuchuję i zaklepałam sobie miejscówkę w MAJ/CZRWIEC
                                                  • baka1baka Re: Wcale nie: Głupia baba 18.05.07, 14:37
                                                    Ja mam niestety długaśne cykle ok. 40 dni. owu około 26 dc, wtedy kiedy
                                                    niektóre z was juz o testowaniu myślą sad I też uslyszałam, że taka moja uroda,
                                                    juz dwukrotnie próbowałam cykl uregulować luteiną, ale jest uparty i wraca do
                                                    swojej 40dniowej długości. Przed pierwszym dzieckiem było po 30parę dnismile
                                        • megisa1 Re: Ciągle czekam cd... 18.05.07, 09:53
                                          ivinko ja robiłam hcg
                                          a wynik był podany dokładnie z dwoma miejscami po przecinku

                                          to chyba zalezy od labka czy poda w wynik czy tylko że wynik dodatni albo ujemny

                                          moze bedziesz miała szczegółowy smile
                                          chyba że wiesz napewno że nie...


                                          Trzymam kciuki wink
                                          • ivinka275 Już nie czekam :( 18.05.07, 15:03
                                            Hcg ujemne, dupa dupa dupa. Jestem chyba najlepszym przykładem na nakręcenie
                                            się na maksa sad
                                            Pozostaje mi wierzyć, że to nie torbiel, tylko wydłużona lutealna.
                                            Chyba się dziś upiję, ale obiecuję, że nie na smutno smile
                                            W poniedziałek pójdę do gina, jesli do tej pory nie bedzie @, a potem badania
                                            na przeciwciała, a potem może szczepionka, a od sierpnia znów zaczynam smile
                                            Niech mi już ta tempka spadnie, nie lubię jej smile
                                            Uciekam Dziewczynki, szkoda, że nie mogę się wpisać w kolejkę na maj/czerwiec,
                                            ale będę tu do Was zaglądać, nie pozbędziecie się mnie smile Lubię Was!
                                            Cmoki przeogromne i do niebawem, nie pocieszajcie mnie proszę, bo będę
                                            płakać smile)))))
                                            BUZIAK BUZIAK BUZIAK dla każdej z osobna smile
                                            • baka1baka Re: Już nie czekam :( 18.05.07, 15:56
                                              Kurka, no nie wiem Ivinka co napisać. Dla mnie byłaś pierwsza do dwóch kresek!
                                              • wiosenka1 Re: Już nie czekam :( 18.05.07, 16:56
                                                Ivinko nie załamuj się, wiem jak to ciężko sie przezywa, no coz samo zycie,
                                                czekaj cierpliwie na wredna i glowa do gory, mam nadzieje ze do sierponia mnie
                                                nie bedzie, hi hi

                                                Annimek w okresie owu nie ma uplawow (to stan infekcji pochwy) tylko jest sluz
                                                plodny, ktory utrzumuje sie do owu, zaleca sie przytulanka co dwa dni w okresie
                                                sluzu plodnego
                                                • annimek77 Re: wiosenka 18.05.07, 19:24
                                                  Dziękuje wiosenko za odpowiedź, oczywiście chodziło mi o śluz smile
                                                  Zobaczymy czy nam się uda.

                                                • mjulka Re: Już nie czekam :( 18.05.07, 20:30
                                                  no to piękniesad co tu się dzieje? Ale z drugiej strony statysytcznie by się
                                                  zgadzało: wątek co prawda długi, ale foremek niewielesmile
                                                  jak ja bym chciała juz nowy cykl liczyć...smile
                                                  • wiosenka1 Re: Już nie czekam :( 18.05.07, 21:49
                                                    Mjulko czekam cierpliwie, wredna @ nasz kocha, przyjdzie niebawem, chyba ze
                                                    jednak nie!!!!! aaaaa
                                                  • mjulka Re: Już nie czekam :( 18.05.07, 22:52
                                                    oj przyjdzie przyjdzesadczuję to przez skóręsad ale już grzeje miejscówke u Wassmile
    • annimek77 Re: dziewczyny która po owulce? 18.05.07, 15:44
      Witam wszystkie panie smile
      Wg kalkulatora 17.05 to dla mnie odpowiedni dzień na zajście w ciąże, tak więc
      wczorajszy dzień wykorzystałam na małe przytulaniesmile To mój drugi cykl starań,
      więc nie robię pomiarów temperatury i wykresów. Zawsze jak mam owulacje to mam
      upławy przez 2-3 dni. Dzisiaj rano również. Jak myślicie działać dzisiaj, czy
      zrobić dwudniową przerwę? Boję się przegapić odpowiedni moment smile
      Mam jeszcze pytanie, jeśli udało mi się wczoraj zajść w ciąże to czy przez
      następne kilka dni będe miała upławy?
      Pozdrawiam i mam nadzieje że się uda, jeśli tak to już pod koniec maja
      testuje smile
      • ivinka275 Re: dziewczyny która po owulce? 19.05.07, 17:15
        Hej Stokrotki smile
        Już mi dobrze i już zdążyłam zaplanować urlop. W jedną noc, hihi. 7 stolic
        Europy w 20 dni. Nie mogę się doczekać smile
        Co prawda żadne z objawów nie minęły, tylko temperatura spadła (zakłócona bo
        zakłócona, ale spadła) I zaklinam @ jak tylko mogę.
        Anetko, już jesteś 8 dni po owu? Osiągasz prędkość światła smile Jestem z Tobą!
        Ściskuję smile
        • aregiec Re: dziewczyny która po owulce? 20.05.07, 10:57
          Hej Ivinko!!!
          Jestem w Krakowie ale skorzystałam z kompa u siostry i piszę smile U mnie chyba
          dupa za przeproszeniem będzie. Tempka mi dziś spadła do 36,8 wiec jestem
          załamana. I nie chodzi nawet o to, że wszystko wskazuje ze z ciąży nici, tylko,
          że lutealna chyba będze krótka sad Strasznie się zestresowałam i aż mnie brzuch
          z nerwów boli sad
          Ale u Ciebie widzę, że tempka dalej wysoko. Kochana nie trać więc nadziei! Może
          po prostu zagnieżdzenie było troszkę później. Cały czas trzymam za Ciebie!
          Buziaki!
          aneta
          P.S. Jak masz na imię bo skoro Ty zwraasz się do mnie po imieniu to ja też bym
          chciała, choć Twój nick jest bardzo ładny wink W przeciwienstwie do mojego, hehe
          • ivinka275 Re: dziewczyny która po owulce? 20.05.07, 11:38
            Nie denerwuj się Słonko, to jeszcze nie czas na radykalny spadek temperatury,
            lutealna nie powinna Ci się tak skrócić z cyklu na cykl, więc podniosę Cię na
            duchu tak jak Ty podniosłaś jedną z forumowiczek w innym wątku (może i na innym
            forum smile), że spadek może oznaczać implantację smile I tego będę się trzymać
            obserwując Twój wykresik smile
            Mam na imię Iwona smile A Ivinka przylgnęło do mnie jeszcze w szkole średniej smile
            Korzystajcie z pogody w Krakowie i uszka w górę.
            Zaraz poczytam o tej późnej implantacji, bo zaczynam siwieć od domysłów. I nie
            wiem czy późna impl opóźnia też wzrost hcg? Badanie robiłam w 13 dpo, wydawało
            mi się, że w tym dniu hcg powinno już cokolwiek wykazać. No i nachodzą mnie
            najczarniejsze ze scenariuszy, że ciąża jest, ale słabiutka sad
            A tu strajki lekarzy nam się szykują, ech.
            Musimy być dzielne i czekać!
            • mjulka Re: dziewczyny która po owulce? 20.05.07, 20:51
              hej Ivinko, ja już nie mam złudzeń...


              nie wiem jak jest z późną implantacją, ale znalazłam coś takiego:
              "Gonadotropina kosmówkowa podtrzymuje czynność ciałka żółtego we wczesnej ciąży
              (do 8-10 tygodnia). Jeśli dochodzi do implantacji zapłodnionej komórki jajowej,
              a odbywa się to między 6 a 8 dniem po owulacji, to 48 godzin później we krwi
              pojawia się wykrywalne stężenie HCG (> 1 mIU/ml)."

              Tak bym chciała, żebyś byłasmile




    • aguita5 Re: dziewczyny która po owulce? 21.05.07, 13:44
      Dziewczyny, jak przykro mi czytac ze podczas mojej niobecnosci nie okazalyscie
      sie byc w ciazy - musze powiedziec, ze przelalam na Was moje majowe nadzieje,
      bo u mnie i tak bylo wiadomo ze nic z tego ...
      No trudno, mamy przeciez nowy cykl, a lutowy porod to juz prawie na wiosne wink
      Wiosenko (i oczywiscie inne chetne tez), mam do Ciebei prosbe, czy sadzisz ze
      ff dobrze wyznaczyl mi owu? Bylam przekonana ze zle, bo 19 i 20dc mialam
      plamienia, jak sadze owulacyjne, bo jak nie to jakie?? Takze chyba po owulacji
      16dc to byloby troche pozno na plamienia. No ale jesli mialam owu pozniej, to
      znaczyloby ze byla bardzo krotka faza lutealna, a zwykle trwa u mnie 13-14 dni
      (tzn. przez ostatnie 5 cykli, bo wczesniej nie obserwowalam). Z drugiej strony
      bylam na ulopie, wyjazd itp moze skrocic faze lutealna? Sadzilam ze
      nieregularnosci wynikaja raczej z przesuniecia owu niz zmiany dlugosci II fazy
      cyklu. Co o tym sadzisz (sadzicie)? dzieki za pomysly ...
      • aguita5 Re: dziewczyny która po owulce? 21.05.07, 13:44
        aha, wklejam wykres www.fertilityfriend.com/home/1789da
        • wiosenka1 Re: dziewczyny która po owulce? 21.05.07, 18:05
          na moj gust 17dc pierwsza wyzsza, pozniej spada, ale jednodniowy spadek mozna
          pominac i dalej rosnie, wiec i lutealna 13 dni i jest ok, ale ja nie umiem
          czytac na FF sluzu, wiec kiedy byl jeszcze plodny?

          ano starmy sie dalej, Ivinka nam zaciazyla na maksa, ale chyba sie starala az 1
          cykl

          Ivinko bardzo sie ciesze, tak sobie dla zartow wyzej napisalam, bo my tu
          niebogi na dobre utmknelysmy, ale co tam bedzie dobrze, przeslij fluidki w
          osobnym watku, jutrzejsza wyzsza to juz 100% ciaza, dzis zreszta juz tez, bo
          coz to innego moze byc, chyba nie YETTI?
          • ivinka275 Re: dziewczyny która po owulce? 21.05.07, 20:04
            Hihi, a jak będzie Yeti? smile
            Oj Wiosenko, obraziłam się dziś na cały świat i nie zatestowałam. A tak
            naprawdę to obawiam się, że nic nie wyjdzie, a to będzie oznaczać jakiś bliżej
            niezidentyfikowany dla mnie kłopot. A kłopotów dziś nie lubię więc wyszło
            tchórzostwo pierwsza klasa smile
            Jutro mierzę temperaturę, jeśli nie spadnie to robię test i koniec kropka.
            Niech się dzieje...
            No a potem lecę do pracy i piszę Wam co wyszło smile
            No, oby do jutra, idę rozciągnąć kosteczki, bo od 6:00 na nogach (czytaj: przy
            kompie) jestem smile
            Anetko, Słonko, widzę wykres i jeszcze mam nadzieję, trzymam mocno kciuki za
            jutrzejszy wzrost, ten cykl nie może się tak skończyć!!!
            BUZIAKI PRZENAJWIĘKSZE DLA WAS!
            • wiosenka1 Re: dziewczyny która po owulce? 21.05.07, 22:49
              ja jutro w domku, bede wiec czekac na posta
              • mjulka Re: dziewczyny która po owulce? 21.05.07, 23:05
                ja poł w domku pół w pracy, ale też będę czekać na wieścismile na dobre wieści
                oczywiściesmile
                • ivinka275 to YETI !!! 22.05.07, 08:18
                  No Rybki, witam smile Nie zrobiłam testu, bo temperatura akurat dziś spadła do
                  36.8, duży nagły spadek więc czekam na powódź. I brzuchol boli jak na zalanie smile
                  Wiosenko, powiedz no mi bardzo Cię proszę, przyjmując oczywiście, że moja
                  lutealna będzie w tym cyklu wynosić 17-18 dni, dlaczego są takie wahania między
                  jej długością w cyklach? W poprzednim miałam 12 dniową, a teraz trach, taka
                  długa.
                  Może powinnam jakieś badania zrobić? Tylko jakie? Hmm...
                  Ściskuję Was mocno i ściskam za Was kciuki, ja odpuszczam na kilka cykli, a jak
                  tu wrócę to nie chcę Was tu widzieć!!! smile)))))))))))
                  • wiosenka1 Re: to YETI !!! 22.05.07, 10:05
                    Ivinko to jeszcze zaden spadek, spadek to siup pod linie, ale nawet jesli
                    przylezie @, to nic strasznego, starasz sie 1 cykl, zdrowa para ma na to
                    statystycznie rok, i to tez jest normalne.

                    To ze lutealna 12 dni, a teraz 17(?) bym sie nie przejmowala, zadnych badan
                    narazie, na moj gust to by wskazywalo na ciaze, ktora jednak z jakis przyczyn
                    sie nie utrzymala, takich poronien jest b. duzo, tylko ze dziewczyny nawet nie
                    wiedza o tym, bo tempek nie mierza, jesli doszlo do poronienia samoistnego to
                    moze byc wieksze krwawienie @.

                    Ale jeszcze nic straconego, jesli @ nie przyjdzie, zrob jutro sikanca. Trzymam
                    kciukasy.
          • aguita5 Re: dziewczyny która po owulce? 22.05.07, 10:54
            Eh, moim sluzem nie masz sie co przejmowac, bo jest conajmniej niejasny,
            zwlaszcza ze mialam grzybiczke, w krazdym razie S to znaczy kleisty, a C
            kremowy. Ale w takim razie myslisz ze te plamienia byly jeszcze owulacyjne czy
            moze jakies niepokojace? Bo wiesz, akurat 19dc bylam u gin i mi robila
            cytologie, czy mozliwe ze mi tam cos naruszyla az tak ze plamilam ten dzien i
            nastepny? Mialam mala nadzerke i kiedys mi ja jakis gin czyms chemicznym
            polewal, moze ona to rzdrapala czy cos? (A w ogole to uslyszalam wczoraj od
            kolezanki ze leczone nadzerki moga potem powodowac problemy z zajsciem w ciaze
            i sie teraz boje ...) Przyszlo mi to do glowy, bo zaczelam plamic tego dnia,
            kiedy rano bylam u gin, ale poniewaz bolaly mnie tez piersi to jednak
            postanowilam to uznac za owu (oczywiscie wtedy nie wiedzialam jescze ze dostane
            @ tak szybko). No ale peirsi mogly mnie zaczac bolec te kilka dni po owu ...

            Przepraszam, ze nie dojrzalam ivinki zaciazenia, ale nie dalam rady przeczytac
            wszystkich postow, widzialam tylko ze do Ciebie, megisy, mjulki, maliny i
            innych przyszla niechciana @, ale w takim razie trzymam mocno kciuki z ivinke,
            zeby to sie jednak okazalo fasolka, a wiec za jutrzejszy test i II kreseczki!!!


            • wiosenka1 Re: dziewczyny która po owulce? 22.05.07, 11:01
              tak Aquita przy cytologi oni gmeraja przy szyjce jakas szczoteczka, i to moglo
              wywolac jakies plamienia, aczkolwiek niekoniecznie, ja bym sie nie przejmowala,
              zobacz czy histoia sie powtorzy

              ja mialam nadzerke wypalana tez jakims plynem, a za jakis czas zaszlam w ciaze

              moze po tych wypalankach z dawnych czasow nie mozna bylo zajsc, ale tez sporo
              kobiet je mialo i zachodzily, jak ja to mowie, wszystko zalezy jak lezy
              • ivinka275 Się zaczęło 22.05.07, 11:36
                Słonka, oddaję Wasze mocne kciuczki innym dziewczynom oczekującym na dwie
                krechy. I bardzo za nie dziękuję. Właśnie popłynęłam i jeśli to będzie mocna @
                to bardziej zastanowię się nad tą 'naturalną selekcją zarodków'. Może to wcale
                nie to, ale warto wiedzieć, będę mądrzejsza na przyszłość. Po @ wizyta i gin,
                podejrzy mi jajniki, czy może jakaś torbiel nie blokowała czasem @.
                Będę tu zaglądać i Was dopingować smile
                Dziękuję, że jesteście smile
                • wiosenka1 Re: Się zaczęło 22.05.07, 12:25
                  tu moja wiedza sie konczy

                  rety jak moze natura platac takie figle, toz ja juz bym z emusiem byla po
                  uroczystej kolacji???!!!!

                  to niesprawiedliwe, ale coz kochana nie ma tego zlego co by na dobre nie
                  wyszlo, zaszczepisz sie

                  ja nawet nie wiem czy moja zoltaczka ma jeszcze gwarancje, pewnie nie
                  • ivinka275 Re: Się zaczęło 22.05.07, 12:38
                    Wiosenko, będę próbowała dociekliwie rozwiązać tę zagadkę, myślałam, że
                    lutealna jest w miarę stała, ale może jestem wyjątkiem. Właściwie to nie
                    powinnam osądzać jej długości po jednym cyklu, bo przecież obserwuję się
                    dopiero drugi cykl. Trzeba pewnie kilkanaście cykli, żeby znaleźć zależności.
                    No ale wszystko przede mną. A szczepić się będę na różyczkę smile))))))))))
                    Buziaki za cierpliwość smile
                    • aregiec Re: Się zaczęło 22.05.07, 13:21
                      Ivinko! Strasznie mi przykro, nie wiem co powiedzieć bo po prostu byłam pewna sad
                      Przepraszam, ze nie pisalam ale wczoraj przyjechala do mnie siostra ze swoja
                      prawie dwuletnia córcią i po prostu nie mam czasu na nic smile Sprawdziłam Twoja
                      wczorajsza tempkę i tyle, dzis zreszta tez. Na razie jednak mała spi, obiadek
                      sie gotuje wiec pisze. Ja wczoraj przeżyłam szok bo z tych 36,8 tempka skoczyła
                      do 37,1 a dzis 37,05 no ale staram sie byc spokojna. Tak wogole to nawet sie
                      cieszę ze siostra jest u mnie bo nawet nie myślę i nie nakręcam się, hehe wink a
                      że będa u nas gościć do piątku (czyli mojego dnia @) to szybko mi ten czas
                      zleci.
                      Iwonko, Skarbie piszesz, że bedziesz sie szczepić na różyczkę, zrób sobie może
                      najpierw te przeciwciała bo może je masz i nie bedziesz musiala wtedy czekać 3
                      miesięcy na ponowne staranka.
                      Buziaki wielkie dla Ciebie i innych dziewczyn. Postaram sie w wolnej chwili
                      przynajmniej uzupełniać wykresik.
                      aneta
                      • ivinka275 Re: Się zaczęło 22.05.07, 16:58
                        Anetko Słonko, super, że się odezwałaś. Mnie nie wyszło, ale jestem dobrej
                        myśli co do Ciebie. Nawet jak Cię tu nie ma to zaglądam w Twój wykres, żeby
                        zobaczyć jak się sprawy mają. Dlatego fajnie, że napisałaś, że będziesz
                        uzupełniać wykresik w miarę możliwości.
                        Jeśli chodzi o szczepienie to tak właśnie postanowiłam, zrobię najpierw IgG, a
                        potem dalsze kroki smile
                        Skok temperatury masz niezły, co prawda jeszcze troszkę cierpliwości potrzeba,
                        żeby się wyjaśniło, ale proszę, podejdź do wszystkiego z dystansem, bo ja z
                        każdym dniem nakręcałam się coraz bardziej, a potem to już chyba wkroczyła moja
                        psychika, bo raz z rana z kibelkiem gadałam, beee smile Co to może w głowie
                        zakwitnąć, hehe. No ale po co ja Ci to mówię, w Twoim przypadku jeszcze mamy
                        czas smile
                        Ekstra, że masz gości, i to jakich, mała Królewna, ciekawe, czy jesteś mamą
                        chrzestną smile Do piątku szybko zleci, nie bedzie czasu na rozmyślania i
                        nakręcanie smile
                        Ja właśnie wróciłam z zakupów ubraniowych, lało mi się z plecków strasznie,
                        może słońca nie ma, ale upał, że oddychać ciężko smile No i lekką ręką wydałam 200
                        pl, hehe. Od dawna stosuję tę zasadę na smutki, u mnie działa smile
                        Anetko, myślę o Tobie i pozdrawiam mocniutko, buziak smile
              • aguita5 Re: dziewczyny która po owulce? 22.05.07, 14:11
                No wlasnie ona mi tam dosc dlugo gmerala, wczesniej nigdy nie zauwazalam kiedy
                mi pobierali, a teraz juz nie moglam sie doczekac, kiedy skonczy. No i pewnie
                mi cos wydrapala, bo potem raz przy stosunku tez mi polecialo troszke. Z
                drugiej strony to czy oni musza az tak drapac zeby czlowiekowi potem przez 2
                dni krew leciala?? Jestem zdumiona. Ale rzeczywiscie teraz mysle, ze masz racje
                z owu i ze to plamienie z nia sie nie wiazalo. W takim razie gratulacje dla ff,
                ktory po raz drugi wsrod moich 6 cykli sie nie pomylil wink
                To mnie pocieszylas ze zaszlas w ciaze po wypalaniu plynem bo juz zdazylam
                mojego gina wyslac do wszystkich diablow.
                Dzieki za pomoc i do zobaczenia na majowo-czerwcowych starankach smile
                Ivinko, strasznie mi przykro, ze to nie ciaza, na pewno niebawem spelni sie
                Twoje marzenie.
                pozdrawiam!
                A
                • ivinka275 Re: dziewczyny która po owulce? 22.05.07, 17:02
                  Aguitko, dzięki Ci Rybko, już przebolałam moją huśtawkę w tym cyklu, pomogły mi
                  w tym co prawda zakupy, ale każdy sposób jest podobno dobry smile
                  Wierzę mocno, że każda z nas ma swoje miejsce w kolejce do macierzyństwa,
                  trzeba działać i wierzyć, i tego się trzymajmy smile
                  Będzie dobrze, ściskuję Cię mocno smile

                  • aguita5 Re: dziewczyny która po owulce? 23.05.07, 10:31
                    Hehe, zakupki mi tez podnosza morale wink)
                    Wiecie co Wam powiem jescze? U mnie w pracy sa conajmniej 3 pary, ktore sie
                    staraja nap ewno ponad rok i nic. Jest wprawdze tez jedna, ktora zaszla w tym
                    samym miesiacu, w ktorym sie pobrali, i to nie do konca dlatego, ze tak mialo
                    byc, ale jest druga, ktora urodzila po wielu latach malzenstwa i juz nawet
                    przestali sie starac celowo, a tu prosze! Takze duzo jest kobitek, ktorym jest
                    trudno, ale jednak sie udaje i tego sie trzymajmy!
                    • wiosenka1 Re: dziewczyny która po owulce? 23.05.07, 19:10
                      tak samo jest z poronieniami

                      jak Tobie sie przydarzy, to nagle sie okazuje, ze ta kolezanka, ta sasiadka, ta
                      ciocia tez poronila...

                      • ivinka275 Anetkoooooooooooooo 27.05.07, 10:54
                        Rybko, wykres masz uzupełniony tylko do czwartku, wchodzę codziennie i czekam
                        czekam czekam. Daj proszę znać co u Ciebie, martwię się i siedzę jak na
                        szpilkach.
                        Ściskam Cię najmocniej jak umiem i posyłam buziaki!
                        • aregiec Re: Anetkoooooooooooooo 27.05.07, 15:01
                          No niestety Ivinko @ przylazła w piątek sad czyli dokładnie w dniu, w którym
                          powinna przyjść (faza lutealna 13dni). O tym, że tak się stanie wiedziałam już
                          rano po zmierzeniu tempki - spadła do 36,8. Muszę przyznać, że strasznie to
                          przeżyłam, nawet się popłakałam choć wcale nie byłam nastawiona, że tym razem
                          się uda (a może jednak trochę byłam?) no ale widocznie jeszcze nie było nam
                          dane. Dziś już 3dc, ochłonęłam i nie długo znów bierzemy się do pracy smile
                          Myślimy też o wakacjach tzn czy jednak gdzieś nie jechać no ale pewnie i tak
                          zdecydujemy sie na last minute wiec nie ma problemu.
                          A co u Ciebie? Zrobiłaś te przeciwciała różyczki?
                          Też Cię mocno ściskam!
                          aneta
                          • ivinka275 Re: Anetkoooooooooooooo 28.05.07, 15:23
                            Słonko, jestem z Tobą. Wiem jak to jest, nie chcemy się nastawiać ale symptomy
                            same nas nakręcają, to ból, to jakaś mdłość itp itp...
                            Już jesteś w 4 dc, raz dwa i za chwilkę będzie owu, jeja, pozazdrościć smile
                            Wakacje od codzienności się przydadzą, nabierzecie sił bądź już będziecie się
                            cieszyć z kropeczki w brzuchu smile
                            Przeciwciał jeszcze nie zrobiłam, szykuję się na przyszły tydzień, bo ostatnie
                            dni i ten tydzień będą wypełnione maksymalnie. Ale jestem dobrej myśli.
                            Jak udała się wizyta siostry z małą Księżniczką? Pewnie było super smile
                            Uszka w górę i do dzieła, buziaki, bądźmy dobrej myśli smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka