18.06.07, 20:39
czy jeszcze nas tu czytasz, czy jeszcze mnie pamiętasz, widzisz jeszcze tu
jestem,l co słuchac u Ciebie? jak mieszkanko, wakacje, i te sprawy?
Obserwuj wątek
    • wiosenka1 Re: Maggga1 30.06.07, 22:56
      Rybka napisz co u Ciebie?
      • maggga1 wiosenko! 01.07.07, 11:37
        Strasznie dużo do opowiadania bo nie było mnie tu prawie 3 miesiące: po
        kolejnych nieudnych próbach, załamałam sie i nie chciałam juz tu wchodzić,
        mialam wszystkiego dość, tego ciaglego myslenia, czytania postow, czekania
        odliczania. Na szczescie wybawil mnie remont i przeprowadzka a potem urzadzanie
        nowego mieszkania, bylam tak zalatana i zmeczona a poza tym nawet nie mialam
        internetu, że nie myslalam o staraniach, odpuscialam sobie troche.
        Powiedzialam sobie, że poki mam tyle roboty jest dobrze, ze zaczne sie martwic
        jak skonczy sie robota a mysli zaczna wracac. W tym czasie mocno przezylam
        informacje o dwoch ciazach w pracy- nieplanowanych i srednio chcianych.
        Wyjechlismy na tygodniowe wakacje i mialam nadzieje, że tam sie uda, ale
        niestety cykl mi sie skrocil do 21 dni i tak bylo tez w nastepnym miesiacu-
        pewnie przez zmiane klimatu. Po kolejnej nieudanej probie zdecydowalismy sie na
        inseminacje za namowa lekarz ale niestety okazalo sie ze mam jakies bakterie i
        nie mozna jej przeprowadzic, zostalo probowanie naturalne, przeplakalam dwa dni
        bo w inseminacji upatrywalam nasza nadzieje, juz nawet lekarz sie dzwil dlczego
        sie nie udaje zajsc. I bach, w ostatni czwrtek mialam zrobic bete, żeby
        odstawic duphaston i prawie zemdlalam jak dostalam wynik 26- radosc i
        niedowierzanie, wczoraj wynik 92 i dwie kreski na tescie. Jutro mam znow
        powtorzyc i zapisac sie na wizyte za 2 tyg z usg. Wyglada na to, że jestem na
        poczatku 5 tyg. Umieram ze radosci i z niepokoju bo w trakcie tych ostatnich
        dwoch miesiacy schudlam znacznie ale teraz nadrabiam, mam apetyt jak wilk. Poza
        tym objawy srednie: lekkie mdłości, ciagle zmeczenie, powiekszone piersi. Tak
        bardzo chcialabym rzygac i miec sile objawy, glupia jestem nie?
        Myslalam, że zaleca mi lezenie ale nie- mam sie tylko oszczedzac, ewentualnie
        dostane zwolnienie i jak najwiecej odpoczywac, biore 3 x1 duphaston, acard i
        jeszcze zastrzyki z fraxiparine bo mialam podwyzszone przeciwciala
        antykardiolipidowe. No i pozostaje czekanie, czekanie i jeszcze raz
        czekanie.Każdy dzien od czwartku jest taki dlugi, taki inny niz poprzednie.
        Udalo się za 10 razem. Wiem dokladnie co u Ciebie bo przeczytalam wszystkie
        posty za ostatni mesiacsmile
        Chyba teraz bede tu czasem wchodzic- tak bardzo Ci życze, żeby i tobie udalo
        sie zajsc. Pozdrawiam
        • sotie Re: wiosenko! 01.07.07, 11:41
          piękna historia smile
          gratuluję cichutko i trzymam kciuki za zdrową i spokojną ciążę smile))
        • tessie124 Re: wiosenko! 01.07.07, 11:47
          Ja też gratuluję!!!
          Bardzo się cieszę i trzymam kciuki za Ciebie i Maleństwo.
          Możesz na nas liczyć.

          Pozdr

          Tess.
          • wiosenka1 Re: wiosenko! 01.07.07, 12:23
            Maggga łezki mi poleciały, kochana jesteś, że wreszcie się Wam udało. Słuchaj
            po Tobie pojawiła się niejaka Anetka74, ona też bierze podobne leki (2
            poronienia we wczesnych ciążach, obecnie jest w 14tc, może bedziecie chciały
            pogadać), wrzucę wąteczek
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19585&w=64691560.
            Bardzo się cieszę, pamietam fajnie było jak zaczęłam tu pisać, później
            zniknęłaś, pojawiła się Anetka i zniknęła, został sentyment.

            Trzymaj się Meg i czasem pisz koniecznie co i jak, bedzie dobrze, zobaczysz.
            Buziaczki.
            • maggga1 Re: wiosenko! 01.07.07, 14:22
              Dziękuję dziewczyny, tak bardzo sie boje a tak bardzo bym chciała, żeby tym
              razem sie udało.Znowu jesteśmy na początku tej samej trudnej drogi co prawie 2
              lata temu i rok temu.
              Pamietam anetkę- doskonale, czytałam Wasza ostatnia rozmowę. Będe dawała znać
              co i jak i czekam na dobre wieści.
              No i ślę fluidkismileduuuuuużo.Boże, jak ja czekałam na ten moment, żeby Wam je
              posłać. Trzymajcie sie i trzymajcie za nas kciuki.Proszę.
              • wiosenka1 Re: wiosenko! 01.07.07, 14:30
                życie jest piękne
                daj znać jak jutrzejsza beta

              • tessie124 Re: wiosenko! 01.07.07, 16:40
                Będzie dobrze zobaczysz.
                Powodzenia. łapię fluidkiwink))

                Trzymaj się.
                Tess.
    • wiosenka1 Re: Maggga1 04.07.07, 09:09
      Meg i jak beta?
      • maggga1 chyba koniec 06.07.07, 16:17
        chyba nic i tym razem z tego nie wyjdzie, na poczatku beta rosla dobrzez a
        potem przestala rosnac dobrze- przyrosty co 48h mam takie 26-92-182-241-362. To
        za kiepsko jak na ten etap. lekarz kazal poczekac , lezec i zrobic usg za tydz,
        to bedzie przelom 6/7 tyg i powinno byc cos widac jesli jest dobrze.ale nie
        daje duzych szans. rycze od 2 dni i juz nie mam sily. strasznie jestem dobita i
        nie wiem jak to bedzie. tak mi przykro...
        • sotie Re: chyba koniec 06.07.07, 16:48
          Magga....
          strasznie mocno Cię przytulam i jednak mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze
          trzymaj się kobieto!
        • mentafolia Re: chyba koniec 06.07.07, 17:59
          Oh Magga...
          Rozumiem Twój strach,ale przyrost wcale nie jest jakis tragiczny.
          Niektóre ciąże rozwijają się po prostu wolniej i beta nie przyrsta zbyt szybko.
          Naprawdę wcale nie jest az tak źle.
          Trzymam kochan za Ciebie kciukismile
          • wiosenka1 Re: chyba koniec 07.07.07, 14:30
            Meg wczoraj nie mogłam poczytać, eee betą się przejmujesz?, słuchaj z moją
            poprzednią ciążą też było pewnie nietęgo z betą, dzidzia zagnieździła się nisko
            i gin mówił, że jest tendencja wypchnięcia zarodka przez macicę i co dzidzia
            utrzymała się, a może gdybym betę robiła, może też by tak byle jak przyrastała,
            na mój gust to o niczym nie świadczy, lekarz musi Cię nastawić dlatego mówi że
            są małe szanse, Meg wiem że Ci ciężko, nastaw się optymistycznie, że będzie
            dobrze, jesteś silna dzidzia też, dacie radę, musicie dać radę, nie ma że boli.
            Głowa do góry. Gdybys bety nie robiła nawet nie byłabyś świadoma problemu,
            ciekawe ile kobiet bety nie robiło, a wszystko było i tak dobrze. Ja bym na
            Twoim miejscu bety juz nie robiła, niepotrzebny stres. Buziaki trzymaj się i
            prosze Cię bardzo nie denerwuj się, bo to dzidzi może tylko zaszkodzić.
    • wiosenka1 Re: Maggga1 08.07.07, 08:33
      Meg jak się czujesz? Nie płacz kochana, jesteśmy z Tobą.
      • maggga1 kochana Wiosenko 08.07.07, 12:47
        Ty to jeste kobita, wszystkie pocieszysz mimo, że sama nie masz latwosmile
        kochana jestes, malo jest takich osob.
        Ja juz troche lepiej, godze sie powoli z mysla,że bedzie zle ale bede lezec bo
        nie wybaczylabym sobie gdybym przez moj pospiech cos zepsula. tak to bede miala
        czyste sumienie. chociaz. moja siostra poradzila mi,żebym nie tworzyla sobie
        wiezi emocjonalnej z ciaza, zebym nie dotykala brzucha, nie mowila do niego
        itp. bo jak okaze sie ze jest zle to bedzie mi latwiej, i faktycznie jest na
        razie. staram sie o tym ze leze z powodu ciazy nie myslec, mysle ze leze bo
        jestm chora i musze. wiem, ze bedzie zle, czuje to, poza tym zniknely mi
        mdlosci jakie mialam na poczatku ale bardzo bym chciala zeby okazal sie cud.
        zastanawiam sie tylko czy isc na usg w najbliszczy piatek, tak jak zalecil
        lekarz- to bedzie dopiero 41 dzien od OM, czy nie poczekac jeszcze np do 51
        dc.to chyba za wczesnie zeby bilo serce?tesc ktory jest ginem doradzil poczekac
        jesli psychicznie dam rade bo w 41 dniu moze jeszcze nic nie byc widac i tylko
        sie niepotrzebnie zdenerwuje a i tak kaza lezec jeszcze tydzien zeby miec
        pewnoscprzed wywolaniem poronienia. 41 dzien to w ogole ktory tydzien? bo juz
        mi sie wszystko miesza. mi sie wydaje ze to 5tyg i 6 dni- czyli koniec 6 tyg?
        tak czy nie?
        pokłuty mam brzuch jak nie wiem co , jeszcze niektore zastrzyki mi nie wychodza
        i robia mi sie krwiaki a poza tym juz widze ze tyje. matko. przez ostatni
        tydzien przytylam 1,5kg. zeby jeszcze bylo dla kogo tyc.

        a jak twoje samopoczucie? i ktory to dzien?
        • tessie124 Maggga 08.07.07, 13:19
          Maggga, tak mi przykro... dopiero dzisiaj przeczytałam, że nie wszystko jest ok.
          Trzymaj się, nie załamuj... Z tego co ja wiem to serduszko zaczyna bić 20 dni po
          zapłodnieniu... Głowa do góry, może jeszcze nie wszystko stracone...Trzymam
          kciuki za Ciebie no i za wiesz kogo...

          Pozdr

          Tess.
        • wiosenka1 Re: kochana Wiosenko 08.07.07, 13:21
          ja mam wykres w stopce więc polukaj, lutealna 12 dni, więc czekam z
          niecierpliwościa, i ze mna nie jest źle, mam o niebo lepszą sytuację, mam
          dzieciaczka, więc nie użalam sie nad sobą, a jak bedzie źle to adoptuje sobie
          gromadkę

          jesli masz krwiaki od kłuc, może skórę naciągaj przed ukłuciem może coś pomoże,
          z tym usg bym poczekała az będzie pewność że serducho bije, ale wiadomo jeśli
          ciążą zagrożona to też za długo lepiej nie czekać, skoro od @ do owu jest ok
          14dni, i to juz sie liczy 2 tygodnie ciąży, wiec 41 dzien to bedzie, podzielic
          na 7dni, czyli 5 tygodni i 6 dni, w sumie prawie koniec 6 tyg, ale dziecko zyje
          od 4 tygodni, a serce bije w 21 dniu zycia dziecka ale liczac chyba od
          zagniezdzenia? sama nie wiem
          musisz zdecydowac, latać non stop nie powinnaś, bo lepiej przeleżeć, dobrze by
          było żeby przyszła jakaś piguła pobrać krew na betę i czekać do tego 51 dnia
          (licze od poczatku cyklu), bo wowczas to jest ten magiczny 8tc, gdzie coś widać

          a który to u Ciebie teraz dzień cyklu

          trzym się dziewczyno, co ma być to będzie
          • wiosenka1 Re: kochana Wiosenko 08.07.07, 13:23
            no wlasnie chyba 21 dni po zaplodnieniu czyli od owu praktycznie, jak bedziesz
            sie czuła na siłach to idź na usg szybciej, ale z drugiej stropny lepiej
            poleżeć i tak wiecej nic nie zrobisz
            buziaki
            • maggga1 Re: kochana Wiosenko 08.07.07, 22:44
              dzieki tess, trzymaj kciukismileprosze moze jeszcze nie wszystko stracone.
              chyba poczekam z tym usg do 51 dnia- to bedzie 7tydz i 2 dni, w poprzedniej
              ciazy serce bilo juz w 50 a w 43 dniu jeszcze nie. I tak nic nie da sie zrobic
              jesli bym wczesniej poszla i nie byloby widac serca, tylko kazaliby powtorzyc
              za tydzien jesli bym nie plamila a podobno usg w tak wczesnej ciazy powinno
              robic sie jak najrzadziej bo dzieciaczek sie formuje. od jutra pracuje z domu
              wiec tez troche zajme glowe. Na razie obsesyjnie sprawdzamczy nie plamie.
              Dzieki dziewczyny za wsparciesmiledobrze Was miec.
              Dzis czyli jeszcze w niedziele jest 36 dzien. wiem o ciazy od 26.tak dlugo a
              tak krotko zarazem.
              dobrej nocy.
              • wiosenka1 Re: kochana Wiosenko 09.07.07, 20:43
                Meg ja cały czas wierzę, kurcze musi się udać, będę się modlić za Twoją
                dziecinkę. Już widać że myslisz pozytywnie i tak trzymaj. Buziaki.
                • maggga1 Re: kochana Wiosenko 11.07.07, 16:52
                  wiosenko, jestem coraz bardziej spokojna, co ma byc to bedzie a ja i tak robie
                  wszystko co moge. Leże i jest mi z tym coraz lepiej, czytam, slucham radia,
                  ogladam telewizje i pracuje z lożka. Moglabym tak lezec jeszcze te 7 i poł
                  miesiąca. Wszystko bym oddała.
                  zapisalam sie do gina na usg w nastepny czwatek, to bedzie 5 dzień 7 tygodnia i
                  wszystko powinno sie wyjasnic. Objawy mam średnie, troche mnie czasem mdli. Ale
                  ogolnie nie czuje sie jakos bardzo ciążowo, tylko piersi mam wielkie.
                  Dam znać po wizycie. Podobno ten lekarz ma bardzo dobry kolorowy aparat i
                  wszystko dokladnie widac. Oby bilo serce.
                  Trzymam za ciebie kciuki.
                  • wiosenka1 Re: kochana Wiosenko 11.07.07, 17:54
                    to fajno że juz Ci lepiej psychicznie, podziwiam Cię, ja strasznie boję się
                    leżenia, przeleżałam na patologii 3 tyg, ale bez wstawania wogóle, to był
                    koszmar, mycie się w łóżku, sikanie i inne, koszmar

                    czekamy z Tobą 8 dni, oby były dobre wieści

                    ja testuje w sobote rano, jeśli tempka nie spadnie i @ nie przyjdzie, trzymaj
                    kciukasy, pa
                    • maggga1 i jak wiosenko? 14.07.07, 15:25
                      wiosenko, jak test, testowałaś?trzymam kciuki.
                      • wiosenka1 Re: i jak wiosenko? 14.07.07, 16:14
                        buuu luknij w stopkę
                        już w piatek wieczorem krewka na szyjce była

                        koniecznie daj znac po czwartkowym usg, oby wszystko było dobrze
                        • maggga1 Re: i jak wiosenko? 17.07.07, 13:07
                          strasznie mi przykro, wiosenko, jestes dzielna.wiem ze to marne pocieszenie ale
                          wcale nie jest tak ze jak juz sie uda to jest dobrze. wiem pomyslisz ze jestem
                          glupia ale dla mnie to naprawde dopiero poczatek strasznie ciezkiej drogi.jedak
                          trzymam kciuki za ciebie i wierze ze w koncu ci sie uda, mi po 10 mies!!
                          zdecydowalismy ze znajomym ginem ze nie bede teraz robic usg, poczekamy do
                          polowy 10 tyg, czyli jeszcze 3 tyg. podobno takie usg dopochwowe wcale nie jest
                          bez wplywu na dziecko a i tak nie wiadomo czy moje watpliwosci sie rozwieja ,
                          czy w tym 7 tyg biloby serce.wiec wole poczekac i wiedziec na pewno.i bede juz
                          miala usg brzuszne.
                          nadal bede lezec, brac leki, nie plamie, czuje sie dobrze tylko martwi mnie ze
                          nie mdli mnie. nic nie poradze. pozostaje czekanie.dzis dla pewnosci zrobilam
                          test i sa 2 kreski,testowa troche jesniejsza ale i tak gruba.w ogole nie wierze
                          w to ze jestem w ciazy, tak jak ci pisalam, nie wchodze na formu marzec 2008 bo
                          nie chce znow cierpiec. ciezko mi ogolnie ale jakos sie trzymam.dam znac i
                          trzymam kciuki.
                          • wiosenka1 Re: i jak wiosenko? 17.07.07, 18:49
                            eee jakoś sobie radzę, a to że jak sie zajdzie w ciążę, to wiem że to dopiero
                            początek, mam za soba niezbyt ciekawą historie ciąży, ale trzeba sie starć
                            mysleć pozytywnie...

                            szkoda że usg nie bedziesz miała, czyli dalej niepewność, ale skoro to lepsze,
                            to trzeba poczekać, na teście długo utrzymuje sie krecha, nawet po poronieniu,
                            ale mam jakies przeczucie że skoro przesuneli Ci usg, to raczej nie
                            podejrzewają poronienia, bo przecież wówczas tak długo sie nie czeka

                            a nie myslałaś o opłaceniu wizyty w domu, żeby zrobić betę? myslę że warto,
                            jeśli będzie przyrastać to dziecko żyje

                            trzymam kciukasy, kurcze musi sie udać, zobacz jak poszło Anetce, kurcze nawet
                            wyjechała na wczasy, podziwiam
                            • maggga1 Re: i jak wiosenko? 23.07.07, 16:45
                              dzis zrobilam bete -6000 w 8 tyg, za malo, i progesteron spadl, mimo
                              duphastonu, z 49 na 35, zrobili mi usg i jest tylko 5mm pecherzyk, nie ma
                              cialka zoltego, nie ma serca. ciaza sie nie rozwija. jutro mam powtorzyc gdzie
                              indziej usg i pewnie znow trafie do szpitala. juz nie mam sily. przeplakalam
                              pol dnia, pozegnalam sie na formu mamy marzec 2008 i wracam na poronienie. 3
                              raz sie nie udalo. juz nie wiem co robic. trzymam za ciebie kciuki i pewnie
                              gdzies sie spotkamy.boze, tak strasznie mi zle...
                              • kae1 Re: i jak wiosenko? 23.07.07, 17:25
                                bardzo mi przykro sad byłam w podobnej sytuacji, tylko ja poroniłam zanim
                                dowiedziałam się, że ciąża się nie rozwija, a przynajmniej tak chcę myśleć..
                                pęcherzyk się nie powiększał i był za mały jak na ten tydzień..
                                cóż mogę powiedzieć.. potrzeba Ci czasu, żeby to sobie poukładać i mieć
                                nadzieję, bo przecież udało Ci się zajść w ciążę ! o tym musisz myśleć
                                jest wiele par, nawet tutaj na forum, którym jest o wiele trudniej.. i nawet nie
                                widziały magicznych "dwóch kreseczek" , a Wam się udało i uda się znowu!
                                czego Ci serdecznie życzę smile
                                • wiosenka1 Re: i jak wiosenko? 23.07.07, 18:26
                                  Maggga wieczorkiem napisze, wyslę Ci fotki, rety dziewczyno trzymaj się. Czemuz
                                  tak się k... dzieje?
                                  • wiosenka1 Re: i jak wiosenko? 24.07.07, 00:25
                                    Meg jeszcze jedno usg dzis juz w sumie, prosze Cię napisz o wyniku. Porozmawiaj
                                    z lekarzem, może jeszcze tydzien poczekać, wię, że bardzo Ci ciężko, ale może
                                    jest sens.
                                    Przykro mi strasznie, byłam pełna wiary i nadzieji, że uda Ci się.
                                    Teraz cierpisz, ale wiedz że nadejdzie ta najpiekniejsza chwila w Twoim zyciu,
                                    wierz w to głęboko i nie poddawaj się.
                                    Przytulam Cię, w miare mozliwości odzywaj sie do nas.


                                    $
                                    • maggga1 no i koniec 25.07.07, 12:17
                                      bylam wczoraj na 2 usg, u roznych lekarzy,oba potwierdzily, ze ciaza jest za
                                      mala bo zamiast 8 wychodzi 5 tydzien, nie ma serca i jest za nisko umiejscowiona.
                                      od drugiego lekarza z prywatnej kliniki dostalam skierowanie na zabieg bo
                                      powiedzial ze sama macica raczej sie nie oczysci bo sa zmiany doczesnej i warto
                                      by poza tym zrobic badanie hist- pat poronionego płodu bo cos mu sie nie podoba
                                      obraz na usg.mam nadzieje ze to nie zasniad.wiec jutro ide na zabieg i szczerze
                                      mowiac to jedyny pozytyw ze bedzie to juz za mna, ze nie bede musiala czekac
                                      miesiac i chodzic z martwa ciaza.a poniewaz robie to prywatnie bo od panstwowego
                                      lekarza nie dostane skierowania skoro nie plamie i nic mnie nie boli, mam
                                      nadzieje ze jakos lepiej mnie potraktuja niz poprzednimi 2 razami w szpitalu
                                      panstwowym i nie bedzie to taka trauma.tak wiec jutro.a na poczatku przyszlego
                                      tygodnia a najpozniej za tydzien chce wrocic do pracy, tylko jakos wczesniej
                                      musze wszystkich poinformowac bo wiedzieli ze leze i nie bylo mnie w sumie
                                      miesiac.poza tym jest male swiatelko w tunelu bo znajoma lekarka wypytala
                                      wszystkich swoich znajomych lekarzy i pracownikow we wszystkich swoi pracach,
                                      kto jest dobry od poronien nawykowych- bo niestety to juz sie kwalifikuje, i
                                      znalazla mi podobno sweitnego, dociekliwego lekarza, ktory sie mna zajmie od a
                                      do z w Invimedzie w Warszawie. Na szczescie jestem z Warszawy i mialam szczescie
                                      bo zapisalam sie na wizyte juz na najblizszy poniedzialek- nastepny termin byl
                                      na za 3 tyg!!!!no i zobaczymy. chcialabym jak najszybciej zaczac nastepne
                                      starania. jeden z lekarzy, ktory robil mi wczorej usg powiedzial ze
                                      prawdopodobnie tak sie stalo ze zle sie zagniezdzil zarodek bo endometrium bylo
                                      za cienkie. i wtedy cholera mnie wziela bo w miesiacu kiedy zaszlam nie dostalam
                                      estrofemu na wzrost sluzowki od mojej lekarki. wszystkie poprzednie miesiace
                                      byly z nim a ten bez. nie wiem dlaczego mi go nie podala, myslalam ze sadzi ze
                                      endometrium jest ok.
                                      to na tyle, jestem tym strasznie zmeczona,za 2 tyd jade z moja siostra nad morze
                                      na tydzien wiec troche odpoczne. trzymam kciuki wiosenko i bede sie odzywac.
                                      • wiosenka1 Re: no i koniec 25.07.07, 15:12
                                        buuu szkoda wielka, ale cieszę się że nie rozpaczasz, tak Cię odbieram, mówi
                                        się trudno i żyje się dalej, musimy być twarde, bo inaczej zwariujemy

                                        dobrze że masz namiary na tego super lekarza, o tak to już nie przypadek,
                                        musisz się ostro przebadać

                                        chyba Tobie właśnie kiedys pisałam, czytałam, forumka poroniła 5 razy, aż w
                                        końcu się udało

                                        Meg kiedy masz zabieg? czy zdążysz jeszcze przed wyjazdem odezwać się co lekarz
                                        powiedział? badań i tak pewnie nie zdążysz zrobić?

                                        ja doskonale wiem skąd jesteś, itd, utkwiłaś mi na amen

                                        jak mieszkanko nowe? urządzone? my też jesteśmy na tym etapie, a i pieska
                                        kupujemy, więc mam ogromne nadzieje, że zajdę szybko, bo szczeniaczkiem trzeba
                                        się zająć i przytulic, więc odreaguuję

                                        zreszta serio ja niby bardzo chcę tej ciąży, ale dosyć już tego mam, staram się
                                        podchodzić do tego, że jak będzie to będzie, ale po owu jest najgorzej, bo się
                                        łudzę

                                        prześlę Ci wieczorkiem moją facjatę, na wątku
                                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19585&w=66292163
                                        własnie się wymieniałysmy fotkami, fajnie wiedzieć z kim się pisze

                                        po powrocie z wakacji dołącz do nas na wątek, my tam piszemy nie tylko o
                                        jednym, na szczęście
    • wiosenka1 Re: Maggga1 31.07.07, 16:29
      Meg już wyjechałaś?
    • wiosenka1 Re: Maggga1 15.08.07, 22:18
      jeszcze wakacjujesz?
    • wiosenka1 Re: Maggga1 19.08.07, 20:03
      hej kobietko odezwij sie, fotki wysłałam dla Ciebie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka