Dodaj do ulubionych

jestem zniechęcona....

31.01.08, 21:30
Staramy sie o dzidzię juz ponad dwa lat i powoli mam dość..Wynajduja
mi coraz to nowe dolegliwosci i choroby...A przecież zanim zaczelam
starania tez chodzilam do lekarza i twierdzil ze jestem okazem
kobiecego zdrowia!Oczywiscie zmienilam lekarza i od tamtej pory
zdiagnozowano mi polipa, ktorego usunelam po kilku miesiacach,dzis
bylam na usg po raz pierwszy od zabiegu i moja nowa lekarka twierdzi
ze widzi blizne po zabiegu, moze zrost...Jeden jajnik tez jej sie
nie podoba, oblęd!Nie wiem co o tym wszystkim myslec, nie ufam
lekarzom bo kazdy ma nowa koncepcje...Czy tez macie podobne odczucia?
Obserwuj wątek
    • martucha90 Re: jestem zniechęcona.... 31.01.08, 22:08
      U mnie trochę inaczej... Ciągle słyszę, że wszystko w porządku.
      Nawet bym chciała usłyszeć, że coś konkretnego jest nie tak, wtedy
      bym wiedziała, co mam ewentualnie leczyć. A tak - nie wiem.
      Życzę znalezienia lekarza godnego zaufania! M.
      • dot10 Re: jestem zniechęcona.... 01.02.08, 21:44
        Mój pierwszy lekarz tez przez rok twierdzil ze wszystko w porzadku a
        meza to nie ma co badac "bo przeciez na pewno nie trafil mi się
        jakiś felerny"...
        • very-good-girl Re: jestem zniechęcona.... 03.02.08, 20:33
          Witaj! Ja już też dobre półtora roku sie staram....i nic sad(
          I tak samo jak Ty nie mam zaufania do lekarzy. Endokrynolog powiedział, ze wszystko ok. Ginekolog to samo. ale to już było pewien czas temu i chyba znów będę musiała się do kogoś udać. Ale boję się, że
          1. Powie, ze wszystko ok i dalej będe stała w tym samym miejscu;
          2. Cos bedzie nie tak i wtedy się dopiero zacznie...tak jak pisałaś, bedę łazić po lekarzach, a u każdego będzie co innego. A najlepsze, ze zawsze jeden krytykuje drugiego...

          A jakies hormonalne badania robiłaś?
          POwodzenia i odezwij się jak sprawy sie mają smile)
          smile Sorry, ze sie tak rozpisałam na Twoim watku, ale dziś sie dowiedziałam, ze kuzynka urodziła i znów się załamałam...
          Powodzenia.
          • dot10 Re: jestem zniechęcona.... 04.02.08, 22:48
            Ja też mam kiepski humor jak slysze ze komus sie udało-zwłaszcza za
            pierwszym razem!Dziś bylam u mojej nowej lekarki i bylo bardzo
            przyjemnie-po raz pierwszy ktos chcial wysluchac moich obaw,
            watpliwosci i do tego po ludzku porozmawiac, wczesniej mialam
            wrazenie ze rozmawiajac z lekarzem mowie do sciany..
            • very-good-girl Re: jestem zniechęcona.... 12.02.08, 17:20
              I jak po wizycie u lekarza? Byłaś prywatnie?
              • martucha90 Re: jestem zniechęcona.... 12.02.08, 19:46
                A mężowie się u Was przebadali? Może Wy jesteście zdrowe?
                • dot10 Re: jestem zniechęcona.... 13.02.08, 15:37
                  mąż ok ja miałam wczesniej polipa ale juz usunięty, zobaczymy co
                  będzie dalej...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka