Dodaj do ulubionych

pozwolicie, że się przyłączę?

25.05.08, 23:02
w prawdzie oficjalne starania zawiesiłam, ale nie dbam o zabezpieczenia i
liczę na łut szczęścia smile
Trochę mam już za sobą, ale przed sobą jeszcze więcej smile
Witam Was wszystkie big_grin
e-dziunia
Obserwuj wątek
    • szczesliwiec Witaj E-dziunia ;-}}} 25.05.08, 23:24
      Cieszymy się ,że nas odwiedziłaś.
      Pozytywnej energi chyba w Tobie sporo (cyt:Trochę mam już za sobą,
      ale przed sobą jeszcze więcej) więc nam sie tu przyda.
      Wpisać Cię do dziennika KALENDARIUM !!!!
    • ajotka1 Re: pozwolicie, że się przyłączę? 25.05.08, 23:29
      witaj e-dziunia smile
    • szczesliwiec Do E-dziuni ;-}}}} 25.05.08, 23:48
      Śliczną masz córeczkę E-dziunia .
      Alicja z krainy czarów !!!!!
      • biedronka1969 Re: E-dziuniu ;-}}}} 26.05.08, 01:02
        Witaj E-dziuniu jak milo Cie widziec smile
        Fajnie,ze tu sie spotykamy!
        • e-dziunia Re: E-dziuniu ;-}}}} 26.05.08, 02:31
          Dziękuję za powitanie smile
          szczęśliwiec, dziękuję w imieniu mojej córeczki, Ona rzeczywiście tak się nawet
          przedstawia - Alicja z Krainy Czarów wink)))

          Biedroneczko - buziol dla Ciebie kiss
          • bushko Re: E-dziuniu ;-}}}} 26.05.08, 09:12
            Witaj E-dziuniu, mam nadzieję, że będzie Ci tutaj z nami dobrze...wink
    • xjustynkax Re: pozwolicie, że się przyłączę? 27.05.08, 09:30
      Witajcie ja też chcę się przyłaczyć.
      Choć nie wiem, czy chcę jeszcze cierpieć, oficjalne starania
      odwołuje.
      Co ma byc to będzie.
      Liczę, że szczęście jeszcze do mnie się uśmiechnie.
      • bushko Re: pozwolicie, że się przyłączę? 27.05.08, 09:39
        Witaj, proszę napisz coś więcej o sobie... ile lat ile cykli starań, dzieci...

        Bushko.
        • xjustynkax do bushko 27.05.08, 13:05
          Jestem mężatką 8 lat mieszkam w Radomiu.
          Zawsze pragnęłam licznej rodziny. Na 2 roku studiów urodziłam córkę,
          to była zupełnie nieplanowana ciąża. Pełne zaskoczenie , płacz,
          rozpacz. Dziś się tego wstydzę, bo gdyby nie córka....
          Udało mi się dokończyć studia. Sara była jako dziecko aniołkiem.
          Prawie cały czas spała i się śmiała. Nie płakała.
          Teraz od kilku lat z mężem intensywnie staramy się o kolejne ciążę.
          A tu pojawiły się kłopoty z jajnikami, endometrioza.
          Kilka wizyt w szpitalu, podleczona zachodziłam w ciążę. W 2006 roku
          byłam bardzo szczęśliwa widząc na teście dwie kreseczki, a po tej
          eutrofii nastąpiło krwawienie, poronienie, znowu szpital.
          1 maja 2008 roku znów wielka radość , ale i ostrożność. Dogadałam
          się z szefem i pozwolił mi pracować w domowym zaciszu. Wszystko tak
          świetnie się układało. Mąż stał się przesadnie troskliwy. Ja miałam
          tylko być w ciąży. Niestety druga wizyta u lekarza, a tam widok
          czarnej plamy, bez serduszka dziecka. Wyrok. 21 maja zabieg
          łyżeczkowania( co za okropne słowo).
          Ból łzy. Rozczarowanie.
          Czy ja zasługuje jeszcze na szczęście?
          • agi_78 Re: do bushko 27.05.08, 17:48
            Pewnie, ze zaslugujesz na szczescie. Kazda z nas na nie zasluguje, i
            nie wstydz sie, ze bylas zalamana kiedy dowiedzialas sie ze jestes w
            pierwszej ciazy. To byla inna sytuacja i mialas prawo sie tak czuc.
            Macierzynstwo spadlo na ciebie jak "grom z jasnego nieba" Zapewniam
            cie, ze prawie kazda kobieta w takiej sytuacji z poczatku uwaza to
            za katastrofe.
            Pare lat temu opozniala mi sie @, bylam przekana ze to musi byc juz
            ciaza, naprawde czrne mysli chodzily mi po glowie. A kiedy @
            przyszla ja i moj partner odetchnelismy z ulga. Teraz wspominamy to
            zdarzenie i zalujemy, ze jednak to nie byla ciaza, teraz mielibysmy
            kilkuletnie dziecko. Ale nie obwiniam siebie, ze wtedy ucieszylismy
            sie z przyjscia @ i dzisiejszej sytuacji nie traktuje jako swoistej
            kary
    • betka24 Re: pozwolicie, że się przyłączę? 27.05.08, 11:47
      witam
      jeśli pozwolicie to ja również dołączę do Waszego grona...
      z doświadczenia wiem, że w grupie raźniej smile
      jestem 28letnia mamusią maleńkiego Aniołka i ponad 3letniego Adrianka smile teraz
      drugi miesiąc staramy sie z mężem o rodzeństwo...
      dziś u mnie 19 dzień cyklu (bo jeśli OM 8mego maja po południu to liczę od 9tego
      prawda?)
      pozdrawiam i liczę na wsparcie, Wy na moje też oczywiście możecie liczyć!!....
      • viktoria1980 Re: pozwolicie, że się przyłączę? 27.05.08, 13:19
        witam Was bardzo cieplutko...dobrze że jesteście.
        każda z nas wnosi tu swoją historie, starania to trudny czas, ale już niedługo
        bo już za chwileczkę, już za momencik, może w najbardziej nieoczekiwanym
        momencie, może już w chwili zwątpienie ale na pewno przyjdzie do nas nasze
        Szczęście. A do tego będziemy się tu razem trzymać, żeby żadna nie puściła smile
        buziaki dla Was wszystkich

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka