Na ten cykl mam w planach mały eksperyment... nie wiem tylko czy w
nim wytrwam

Stwierdziłam, że nie będę się trzymać kalendarzyków,
temperatur, wyliczeń i ide na żywioł... co ma być to będzie, może
bez takiego"spinania się" będzie "jakiś" EFEKT...
Od dziś( w tym cyklu;P ) kochać będę się z mężulkiem nie tylko
dlatego bo to "odpowiedni moment"( i oczywiście przyjemność) ale
TYLKO kiedy będzie na to ochota...
3majcie kciuki