Dzisiaj, oprócz mnie, jest w dziale tylko asystentka - której
zresztą nie widzę ani nie słyszę bez wyjścia z pokoju... Jutro i
pojutrze będzie nie lepiej. A jak na złość roboty mało. Ja nie dam
rady, nie potrafię siedzieć za szafą... Wyłażę zza niej po 20
minutach...
Błagam, piszcie do mnie do środy ile wlezie - o czymkolwiek!
Rzucam temat - może bedzie inspirujący: odkąd podjęliśmy decyzję o
odłożeniu iui czuję się, jakbym miała wakacje - wakacje od
niepłodności. Nie muszę biegac do lekarzy

)) Nic nie muszę.
Odzyskałam popołudnia

)) Tak mi z tym bombowo

)
Aku bedzie, ale dopiero od końca czerwca.
Bardzo tego potrzebowałam, jestem wyczerpana ostatnimi miesiącami
badań.