Witam wszystkich bardzo serdecznie. Ja mam takie pytanko. Razem z
mężusiem staramy się o dzidziusia , a w marcu tego roku zaszczepiłam
się przeciwko różyczce. W ulotce jak i wszelkiej prasie piszą , aby
ze staraniami poczekać 3 miesiące. Pytałam się kilku lekarzy , co
sądzą na ten temat. Niestety ile lekarzy tym inna rada...Jeden
twierdził , że wystarczą 2 tygodnie (???) , drugi , że miesiąc a
trzeci , że z takimi rzeczami należy odczekać nawet i pół roku...I
tu moje pytanie do Was. Czy któraś z Was przechodziła coś
podobnego , albo orientuje się w tej kwestii...Chciałabym wymienić
poglądy na ten temat , gdyż chciałabym mądrze zaplanować ciąże i nie
zrobić dzidziusiowi krzywdy przez pośpiech. Bardzo proszę o
odpowiedzi w miarę Waszych możliwości.
POZDRAWIAM BLUMISIAK