bushko 04.07.08, 00:05 na szczęście! Powodzenia kochana! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
viktoria1980 Re: 4 lipca 2008 dedykuję Viktorii ;-))) 04.07.08, 00:27 jesteś kochana Bushko, mam nadzieję że Was nie zawiodę ... badanie dziś o 13:00, chyba się nigdy tak nie bałam... dzięki że jesteście Odpowiedz Link
keegan Re: 4 lipca 2008 dedykuję Viktorii ;-))) 04.07.08, 07:07 Wiktoria ja za Ciebie też trzymam kciuki No i za Uccellino oczywiście (do 16:00 masz jeszcze trochę czasu żeby porządny pęcherzyk wyprodukować) Bushko za Ciebie też trzymam żeby było Ci już lepiej Chealsyka dzięki za wczorajsze zrozumienie... Odpowiedz Link
madzialena2 Re: 4 lipca 2008 dedykuję Viktorii ;-))) 04.07.08, 07:18 Viktoria wiem co czujesz! Trzymam kciuki i zaraz po wizycie daj znać. POWODZENIA !!!! Odpowiedz Link
uccellino Re: 4 lipca 2008 dedykuję Viktorii ;-))) 04.07.08, 09:27 > No i za Uccellino oczywiście (do 16:00 masz jeszcze trochę czasu > żeby porządny pęcherzyk wyprodukować) Dziękować ) Odpowiedz Link
chealsyka27 Re: 4 lipca 2008 dedykuję Viktorii ;-))) 04.07.08, 07:54 Witam Dziewczynki! Gosia jestem z Toba...bede czekac dobre wiesci bo tylko takie sa mozliwe...) Bushko mam nadzieje ze dzis lepszy dzien i naprawde juz nie rycz, bo bedziesz miala podkowy pod oczami i Groszek sie jeszcze wystraszy)) Keegan, a Ty musisz wygrac w lotto Madzialena a Ty sie oszczedzaj i nie dzwigaj nic! Odpowiedz Link
kalahora Re: 4 lipca 2008 dedykuję Viktorii ;-))) 04.07.08, 07:59 Viktorka, Uccellino, niech moc będzie z Wami !! dzień dobry wszystkim Odpowiedz Link
bluekike Re: 4 lipca 2008 dedykuję Viktorii ;-))) 04.07.08, 08:08 też się witam i przyłączam do trzymania kciuków za Viktorię i Groszka Jak dzisiejszy nastrój Bushko? Pogłaskać?Dobre słowo rzec? Odpowiedz Link
calineczka793 Re: 4 lipca 2008 dedykuję Viktorii ;-))) 04.07.08, 08:21 Witam w deszczowy poranek... W BB ok 4 rano była burza, a teraz non stop pada...niby powinno się orzeźwić troszkę powietrze...a tu d...pa blada...duchota jak nie wiem co... Gosia - trzymam kciuki za dzisiejszą wizytę...i proszę Cię...jeśli to w ogóle jest możliwe - nie denerwuj się...oczywiście z niecierpliwością czekamy na info Ucellino dziś Twój/Wasz wielki dzień...trzymam kciuki za pęcherzyki...byle do 16 Bushko Słońce...buziol...i pamiętaj o weekendzie nad jeziorkiem Miłego dnia!!! Doti Odpowiedz Link
moni.qa1 Re: 4 lipca 2008 dedykuję Viktorii ;-))) 04.07.08, 08:25 Dzien dobry wszystkim, komu kawy? ja o 14 lece na monitoring, dzis 16 dc, trzymajcie plis kciuki za to, zeby ktorys pecherzyk laskawie zaczal rosnac.. milego dnia Odpowiedz Link
calineczka793 moni.qa1 04.07.08, 08:44 Kciuki mocno zaciśnięte...mmm tylko jak ja będę pracować pozdrawiam! Doti Odpowiedz Link
keegan Re: 4 lipca 2008 dedykuję Viktorii ;-))) 04.07.08, 08:55 to za Ciebie też trzymam Odpowiedz Link
keegan Re: 4 lipca 2008 dedykuję Viktorii ;-))) 04.07.08, 08:57 a w Warszawie słońce od samego rana, tak lubię Odpowiedz Link
uccellino Re: 4 lipca 2008 dedykuję Viktorii ;-))) 04.07.08, 09:28 > Ucellino dziś Twój/Wasz wielki dzień...trzymam kciuki za pęcherzyki... W liczbie mnogiej? ;-/// Odpowiedz Link
calineczka793 Uccellino 04.07.08, 13:33 ...tak trzymam za pęcherzyki...żeby jeden z nich sie zapłodnił...przecież z dwóch pęcherzyków nie zawsze musi być ciąża mnoga...a jest większe prawdopodobieństwo, że chociaż jeden się zapłodni...bo wiem, że Ty nie chcesz bliźniaków... Pozdro! Doti Odpowiedz Link
uccellino Re: Uccellino 04.07.08, 14:30 Ja się po prostu zdziwiłam, skąd by się miało ich tam więcej wziąć :- )) Bo to przecież cykl naturalny... Jeszcze trochę, to ja i z bliźniaków będę zadowolona. Z czasem coraz więcej można zaakceptować... Odpowiedz Link
calineczka793 Re: Uccellino 04.07.08, 16:30 Ja kiedyś bez stymulacji miałam dwa piękne pęcherzyki...i mój gin powiedział, że tak się dość często zdarza...chociaż sama nie wiem ile w tym jest prawdy Mniejsza z tym...trzymam po prostu kciuki za powodzenie MISJI Doti Odpowiedz Link
izryn Re: 4 lipca 2008 dedykuję Viktorii ;-))) 04.07.08, 09:18 Victoria, Uccellino, Moni.qa trzymam za Was kciuki, powodzenia. Ja się cieszę, że nowy dzień się zaczął, bo wczorajszy był koszmarny. Na szczęście nie tylko to co dobre się kończy. Odpowiedz Link
maesstra Re: 4 lipca 2008 dedykuję Viktorii ;-))) 04.07.08, 10:18 Dzień dobry, wpadam tylko na sekundę dosłownie. życzę wszystkim miłego dnia i pogody ducha. Trzymam kciuki za dobre wyniki, ja ostatnim czasem nie mam zbytnio czasu własnie się pakuje i jadę do rodziców, bo wczoraj wrócił mój tato z sanatorium i po bajpasach. U mnie druga faza cyklu, czyli oczekiwanie, na @ lub jej brak, ale szczerze powiem, że moje odczucia są raczej negatywne. Jedyny objaw jaki mam to klasyczne obniżenie nastroju i rozdrażnienie, także w ciąże bardzo wątpię. No ale nie ma co przesądzać, zobaczymy co będzie. buźka Odpowiedz Link
uccellino Coś cherlawy ten mój... 04.07.08, 10:52 ...śluz... Mam nadzieję, że owu się wyrobi przed urlopem Ziółkowskiej... ) Odpowiedz Link
agi_78 Re: Coś cherlawy ten mój... 04.07.08, 11:09 Dziewczyny, Ja tez za Was kciuki trzymam Odpowiedz Link
bushko Witaj Misjo... 04.07.08, 11:28 Mjulka pojechała na 9 dni i chyba powrót w sobotę tzn jutro.... Nie moge znaleźć postu z dokładna info... Dziewczyny trzymam kciuki, za groszki i pęcherzyki... Zaspałam dzisiaj, poszłam na betę, wynik po 15.00 Krwawienie jest i znika, ale brzuch nie boli, więc to jeszcze nie @. Już nie ryczę, zobojętniałam na wszystko.... a w pewnym momencie pomyslałam, że nawet jeśli miałabym zostać sama jedna bez groszka to i tak chciałabym, żeby Wam się udało. Trzymam kciuki. W lab zapytałam, bo może tam wiedzą co jest z tymi testami. Dlaczego sikaniec wychodzi lekko pozytywny a beta 0.5 I powiedziała mi pani, że może byc wadliwy test, może jakieś przeciwciała się nakładają, może rzeczywiście pik LH (następnym razem jak ujrzę cień to zrobię betę i LH) i że wreszcie....był taki przypadek, że facet zrobił test ciążowy sikany (nie wiem po co) i wyszły 2 kreski!!!! W każdym razie zamierzam to sprawdzić gruntownie. Może po prostu taka moja uroda, bo rzeczywiście z owu testów potrzebuję te najmniej czułe, więc ten poziom hormonu LH jest u mnie dość wysoki. W przeciwnym razie nie potrafię określić tych 2 dni w cyklu kiedy jest pik. Miłego dnia, Bushko... Odpowiedz Link
uccellino Re: Witaj Misjo... 04.07.08, 11:44 > Mjulka pojechała na 9 dni i chyba powrót w sobotę tzn jutro.... Nie moge znaleź > ć > postu z dokładna info... Mówiła, że 03.07 - przywiązałam się do tej informacji. > Zaspałam dzisiaj, poszłam na betę, wynik po 15.00 Krwawienie jest i znika, ale > brzuch nie boli, więc to jeszcze nie @. Czekamy... Jak będziesz miała wynik, to ja już pewnie będę w drodze na USG - jest opcja, żebym dostała SMSa? > Już nie ryczę, zobojętniałam na wszystko.... No bo ile można w takim napięciu...? Musi nastapić moment "odpuszczenia" - choćby w takiej formie... > a w pewnym momencie pomyslałam, że > nawet jeśli miałabym zostać sama jedna bez groszka to i tak chciałabym, żeby Wa > m > się udało. Ojoj, ja to bym Ci pożyczyła "Tao of Fertility" - mam takiego czuja, że to książka dla Ciebie. Tam jest sporo o staraniach w nieco dojrzalszym wieku. Mjulka ma w Egipcie "Conquering Infertility" - wszystkie ksiażki rozdam na forum ) Jakbyś chciała, to daj znać. > Trzymam kciuki. W lab zapytałam, bo może tam wiedzą co jest z tymi > testami. Dlaczego sikaniec wychodzi lekko pozytywny a beta 0.5 I powiedziała mi > pani, że może byc wadliwy test, może jakieś przeciwciała się nakładają, może > rzeczywiście pik LH (następnym razem jak ujrzę cień to zrobię betę i LH) i że > wreszcie....był taki przypadek, że facet zrobił test ciążowy sikany (nie wiem p > o > co) i wyszły 2 kreski!!!! Ja już na nic nie nasikam... Odpowiedz Link
bushko Re: Witaj Misjo... 04.07.08, 12:26 No nie mogę Uccellino, w jednej chwili potrafisz mnie i wyprowadzić z równowagi a za moment sprawić, że wybuchnę śmiechem... Już na nic nie nasikasz.... no nie mogę ;-DDDD A swoją droga ja nie wiem czy to prawda, co mi w labie powiedzieli... może pani uznała, że ja ich się czepiam albo co... już sama nie wiem... Uccellino moge Ci wysłac sms-a ale już teraz wiem, że będzie 0.5 No po prostu wiem, co prawda @ nie ma ale ja i tak już nie wierzę. Plamię dość mocno, ale to jeszcze nie @. Jak przyślesz mi na skrzynkę tel to Ci wyślę smsa, ale Ty masz mi od razu przysłać jaki jest pęcherzyk ;-DDD Umowa stoi??? Bushko... Odpowiedz Link
uccellino Re: Witaj Misjo... 04.07.08, 13:47 > No nie mogę Uccellino, w jednej chwili potrafisz mnie i wyprowadzić z równowag > i > a za moment sprawić, że wybuchnę śmiechem... To albo Ty jesteś labilna emocjonalnie (mozliwe, możliwe, zwłaszcza teraz...) albo ja taka wewnętrznie sprzeczna i zmienna ) > Jak przyślesz mi na skrzynkę tel to Ci wyślę smsa, ale Ty > masz mi od razu przysłać jaki jest pęcherzyk ;-DDD Umowa stoi??? Si. Już piszę na gazetowego. Odpowiedz Link
chealsyka27 Re: Witaj Misjo... 04.07.08, 12:18 Bushko ja z Groszka ktory wskoczyl by do Ciebie cieszylabym sie najbardziej...zycze Calego z calego serca!!!! Odpowiedz Link
bushko Re: Witaj Misjo... 04.07.08, 12:35 Och Chealsyka ;-D balsam na mój smutek Ja też bym się cieszyła... ale boję się jeszcze mieć nadzieję... tym bardziej, że to plamienie raz jest większe a raz zanika zupełnie... Zmienione jest hasło do gmaila, wysłałam na skrzynki jakie były w kontaktach. Bushko. Odpowiedz Link
mdzia Re: Coś cherlawy ten mój... 04.07.08, 11:32 Cześć dziewczyny, chciałam się przywitać, mam na imię Magda i mam 25 lat. O członkostwo nie mogę się ubiegać bo nie planuję ciąży, ani póki co nie miałabym nawet z kim w nią zajść)), nie bardzo też znam się na hormonach i zapłodnieniowej terminologii, choć trochę dowiedziałam się już z waszych postów. Podczytuję Wasze forum, ze względu na miłą atmosferę,która tu panuje, pomimo wszystkich tych problemów z zajściem w ciążę. To jest super sprawa, że się tak wspieracie i pocieszacie. Gardzę podlizywaczami, ale muszę napisać, że naprawdę fajne z was babki))))) Pozdrawiam wszystkie i życzę szybkiego zajścia Odpowiedz Link
e-dziunia Re: 4 lipca 2008 dedykuję Viktorii ;-))) 04.07.08, 11:41 Victoria, Uccellino, Moni.qa łapki zaciśnięte! A ja prawie całą noc nie spałam a teraz leżę plackiem, bo 2 dni sobie pofolgowałam i znów mocniej plamię.... Ech durna baba! Odpowiedz Link
pirania81 kryzys.. 04.07.08, 13:41 ..przechodze!! Mam juz serdecznie dosyc tej przeprowadzki. Mam wrazenie ze pracuje na kilka etatow: praca, pozniej sprzatanie (nieustajace) w mieszkaniu, dzialka i zwiazane z nia sprawy papierkowe, pies, maz...a kiedy ja wreszcie zajme sie soba??!! Jestem zmeczona wszystko mnie wqrza, szybko sie zloszcze a i lzy juz kilka razy polecialy z tej bezradnosci uff...musialam sie wygadac moze to mi pomoze jak uzewnetrznie swoje uczucia... hmmm...nawet przez chwile pomyslalam ze to moze to nieszczesne npm...no ale ono chyba nie moze trwac juz 2 tydzien?? eh... Odpowiedz Link
uccellino Re: kryzys.. 04.07.08, 13:45 > Mam > wrazenie ze pracuje na kilka etatow: praca, pozniej sprzatanie > (nieustajace) w mieszkaniu, dzialka i zwiazane z nia sprawy > papierkowe, pies, maz...a kiedy ja wreszcie zajme sie soba??!! Pewna jesteś, że chcesz dziecka...? )) Trzymaj się cieplutko. Odpowiedz Link
pirania81 Re: kryzys.. 04.07.08, 13:49 jestem pewna!! heh...M w pewnym momencie tez mnie o to zapytal... Czy ja nie moge NIGDY przechodzic kryzysow i nie moge byc zmeczona?? mam byc wiecznie usmiechnieta i zadowolona?? mimo ze w rzeczywistosci jest inaczej? czy to ze przezywam takie spadki formy dyskwalifikuje mnie do bycia matka?? Odpowiedz Link
uccellino Re: kryzys.. 04.07.08, 13:52 Nie no, chodzi tylko o to, czy chcesz sobie dokładać do tego cyrku ;- )) Kryzysy były, są i będą. Odpowiedz Link
pirania81 Re: kryzys.. 04.07.08, 13:54 kryzys napewno minie jak tylko poradzimy sobie z tymi gratami co to ciagle zalegaja w pudlach mimo ze w szafach systematycznie przybywa... Odpowiedz Link
bushko Re: kryzys.. 04.07.08, 13:55 Pirania, spokojnie to minie i będzie lepiej, zobaczysz....uśmiechnij się... i odpocznij!!! Bushko... Odpowiedz Link
bushko Re: kryzys.. 04.07.08, 14:00 Pirania... kurcze jesteś taka jak ja ;-DDD Nie dyskwalifikuje Cie do bycia matką... wiem ja sama mam taka tendencję, że jak jest kryzys to wszyscy nagle są przeciwko mnie (ja tak odbieram, mimo, że faktycznie jest inaczej) Przytulam Cię mocno, jak się pozbierasz to przyślij jeszcze raz fotki do gmaila i dostaniesz nowe hasło )) Bushko... Odpowiedz Link
pirania81 Re: kryzys.. 04.07.08, 14:03 bushko napisała: > mocno, jak się pozbierasz to przyślij jeszcze raz fotki do gmaila i dostaniesz > nowe hasło )) > mam nadzieje ze do konca tygodnia juz sie uporzadkujemy i tak jak obiecala wtedy wysle zdjecia a jakby ktos chcial mnie juz teraz poogladac to zapraszam na nasza klase... imie nazwisko jak w moim adresie meilowym to takie tymczasowe rozwazanie Odpowiedz Link
pirania81 Re: kryzys.. 04.07.08, 14:01 dziekuje za pocieszenie droga Bushko lece teraz na kolejny etat... do pracy pozdarwiam Odpowiedz Link
izryn Re: kryzys.. 04.07.08, 15:15 HHe, he... Mając dziecko też można mieć kryzysy i wszystkiego dość... Odpowiedz Link
oli.2 Re: 4 lipca 2008 dedykuję Viktorii ;-))) 04.07.08, 14:00 Trzymam kciuki za Gosię, pewnie właśnie uśmiecha sie do USG i łzy płyną jej ze szczęścia- OBY U mnie nic nowego, nadal nie moge znaleźć gina który pokazałby mi dzidziusia na USG hihihi W poniedziłek ma wrócic z urlopu fajny gin, ale nie wiadomo czy bedzie miał czas mnie przyjąc w ciągu kilku dni. Ja juz chce zobaczyć, moze być jeszcze bez serduszka, w końcu to 6 tydz. Chce tylko wiedziec ze jest w dobrym miejscu i dobrej wielkości. Znalazłam fajny wykres Beta hcg- PRZYROST Same zobaczcie: babymed.com/tools/pregnancy/hcg/Default.aspx Wynika z niego, z bety, ze jestem 24 dni po owulacji hehhehee wg mnie 20 dni, albo jakaś ta beta wysoka albo jednak bedzie dzieczynka hhihihi bo wcześniejsze starania dają wieksze prawdopodobieństwo dziewczynki. świruję, jak widzicie- ale za to pozytywnie Jutro mam obronę pracy dyplomowej, ale sie nie stresuję, choć chciałabym mieć juz za sobą Pozdrawiam gorąco Odpowiedz Link
viktoria1980 JEST NADZIEJA!!!! ale nadal czekam... 04.07.08, 14:54 właśnie wróciłam z usg, i ja nie wiem o co w tym chodzi ale chyba tam ktoś na górze daję mi lekcje z cierpliwości, której zawsze mi brakowało. Nie wiem czy jest dobrze, ale jest na pewno lepiej niż w zeszły piątek. Pęcherzyk urósł z 4x4x5 na 11mm, w środku jest chyba ciałko żółte (yolk sac ???)no i jeszcze była mała kropeczka 1,6 mm to chyba maleńki zarodek w tym jajku jest też na jajniku ciałko luteinowe 30mm. czy to dobry wynik, nie mam pojęcie, ja nawet nie wiem jak tu się tygodnie ciąży liczy jeżeli od pierwszego dnia ostatniej miesiączki to będzie 5 tygodni i 3 dni. Nie było widać bicia serducha i dlatego muszę iść za tydzień w piątek sprawdzić czy jest. Więc nadal czekanie, tutaj mają w ogóle chore podejście bo dopóki nie zobaczą tego bicia serca to nie zaliczają początku ciąży. A i jeszcze znaleźli płyn w zatoce Douglasa, nikt nie wie skąd i to ich niepokoi. Normalnie mnie zastrzelili stwierdzeniem że to przez Duphaston który mi nie chcieli przepisać tydzień temu, i dopiero mama mi wczoraj przysłała z Polski. No właśnie ja mam wrażenie że oni się chyba nie za bardzo znają na tym wszystkim, wszędzie pielęgniarki, seniorki pielęgniarki a lekarza nie ma. Nadal się boję, nadal mam stresa, ale może ta moja Matka Boża Leśmianowska, o której Wam pisała pomoże moje Wiktorce. Was też Kochane najmocniej proszę o modlitwę za tą moją ciąże a ja ze swojej strony obiecuję odwdzięczyć się tym samym. Oczywiście trzymanie kciuków też się liczy jeszcze raz dziękuję Wam że jesteście, nie wiem jak znisłabym to czekanie bez Was Odpowiedz Link
izryn Re: JEST NADZIEJA!!!! ale nadal czekam... 04.07.08, 15:02 Super że pęcherzyk rośnie iż ejest zarodek. A serduszko jeszcze usłyszysz. Przesyłam pozytywne fluidy Odpowiedz Link
e-dziunia Re: JEST NADZIEJA!!!! ale nadal czekam... 04.07.08, 15:41 Ważne że pęcherzyk rośnie )) No i ta Kropeczka ))))))))))))) Odpowiedz Link
viktoria1980 Re: 4 lipca 2008 dedykuję Viktorii ;-))) 04.07.08, 15:04 i trzymam kciuki z całych sił za tą Bete u Bushko i pęcherzyk u Uccellino. Pirania Ty na pewno będziesz cudowną Mamusią a kryzysy zdarzają się dokładnie każdemu, żebyś widziała mnie wczoraj normalnie załama! A Ty Edziunia leż spokojnie Kochana, bo normalnie ktoś Cię chyba powinien przywiązać do tego łóżka WIERCIPIĘTKO!!!! a i jeszcze do chealsyka, Kochana Ty się nic nie martw, planuj wyjazd na Dominikane, przez to zapomnisz o staraniach a jakby przypadkowo wyszło to po prostu Cię nie wypuszczę i tyle, i najwyżej pojedziecie za rok w trójkę, już mam wizję i prawda że będziemy tu walczyć aż do ostatniego Groszka! Odpowiedz Link
bushko Re: 4 lipca 2008 dedykuję Viktorii ;-))) 04.07.08, 15:43 Victoria, Słońce nie martw się proszę, jest lepiej a będzie jeszcze lepiej... Przed odebraniem wyniku poszłam do kościoła... o 15.00 jest Koronka do Miłosierdzia Bożego.. spoko kochana pamiętam o Tobie i o Was wszystkich... Ja po odebraniu bety się uspokoiłam... już nie wiem czy mam płakac czy śmiac się.... poniżej 0.5.... więc dupek idzie w odstawkę.... no ale wiem co jest grane i przynajmniej wiem, że nie jest to biochemiczna... Nawet mi ulżyło i mogę cierpliwie czekac na @ powinna się rozwinąć w takim razie lada chwila... Bushko... Odpowiedz Link
asica.p Re: 4 lipca 2008 dedykuję Viktorii ;-))) 04.07.08, 15:51 Bushko,przytulam...w koncu sie uda...musi...a ktory to cykl staran? Odpowiedz Link
calineczka793 Re: 4 lipca 2008 dedykuję Viktorii ;-))) 04.07.08, 16:38 Echh...życie...wszędzie przeplatają się dobre wiadomości z tymi gorszymi... Gosia super, że rośnie...to już duży krok do przodu...tak baaardzo się cieszę...ale faktycznie dziwne podejście do kobiety w ciąży...a z tym duphastonem to pierwsze słyszę, żeby miał szkodzić...więc się nie martw...chociaż co raz częściej słyszę, że na zachodzie odchodzi się właśnie od sztucznego progesteronu, bo to podobno tylko placebo...ale jak może pomóc, a nie zaszkodzi to czemu nie...myślę o Tobie cieplutko...i mam nadzieję, że za 8 miesięcy wszystkie będziemy się cieszyć Twoim szczęściem Edyta...Ty leż w tym łóżku...bo jak wpruję do Ciebie to zobaczysz...nie popuszczę...przywiążę pasami...a i jeszcze na R. na wrzeszczę, że pozwala Ci sie forsować...LEŻEĆ I NIE MARUDZIĆ!!!! Bushko Słońce...cały czas o Tobie myślałam na basenie...i miałam cichą nadzieję...echh...przytulam mocno...buziole kochana... Doti Odpowiedz Link
e-dziunia Re: 4 lipca 2008 dedykuję Viktorii ;-))) 04.07.08, 16:49 a niby jak mam leżeć? /// R mi dzisiaj wygarnął, że ja sobie plamię, jak mi wygodnie i że nie jestem obłożnie chora i takie tam! Nosz cholera mnie bierze!!!! W końcu musiałam wstać i zrobić obiad...... Odpowiedz Link
calineczka793 Re: 4 lipca 2008 dedykuję Viktorii ;-))) 04.07.08, 16:51 Jest teraz Łoś w domu???????...bo jak wpadnę...nooo...tego się po nim nie spodziewałam...ale wredota ten R.... Odpowiedz Link
agi_78 Re: 4 lipca 2008 dedykuję Viktorii ;-))) 04.07.08, 17:08 Gosia, Ciesze sie z optymistycznych wynikow . Bushko przytulam cie mocno, Edziunia oszczedzaj sie, a R powiedz, ze my z nim porzadek zrobimy Dziewczyny ja dostalam potwornej migreny wiec na dzisiaj raczej koniec z netem. Na weekend jade na dzialke, wiec generalnie jestem dopiero w poniedzialek. milego weekendu zycze wszystkim. papa ps, no chyba ze nie wytrzymam i wejde tylko na chwile coby sprawdzic co u Uccellino. Odpowiedz Link
uccellino Re: 4 lipca 2008 dedykuję Viktorii ;-))) 04.07.08, 19:21 > Dziewczyny ja dostalam potwornej migreny Potrzebujesz aku! )) Odpowiedz Link
bushko Re: 4 lipca 2008 dedykuję Viktorii ;-))) 04.07.08, 23:27 Dzięki Dziewczynki, kochane jesteście... Cóż ja mogę... moje ciało płata mi figle...Już nie mam siły ani ryczeć ani dołowac się... mam to gdzieś i ogromą ochotę obrazić się na starania... Uccellino, hoduj nie tylko pęcherzyk ale i endo...może jakieś rozgrzewające kąpiele ze specjalnych ziól albo soli.... hm... troszkę kombinuję... ale jak Tobie uda się IUI to ja też pójdę Kurcze może się poświęcę i zacznę na aku chodzić... Victoria, mam nadzieję, że nie zamartwiasz się... Głowa do góry, wszystko jest pod kontrolą....)) E-dziunia, facet też przeżywa, ale leż nie przejmuj się... Bushko... Odpowiedz Link
uccellino Re: 4 lipca 2008 dedykuję Viktorii ;-))) 05.07.08, 08:05 > ale jak Tobie uda się IUI to ja też pójdę Noooo, teraz to mam mega misję DDDD > Kurcze może się poświęcę i zacznę na aku chodzić... Żadne poświęcenie, sama przyjemność. Dziewczyny w Łorsoła - jak już znajde odpowiednie miejsce, to Wam na pewno zareklamuję. Teraz sprawdze ten kontakt od Ziółkowskiej (Wiecie, że śniło mi się dziś, że ta lekarka przyjmuje w mojej okolicy? Jechałam tramwajem i patrzę, o, gabinet akupunktury! Czytam, a tam jej nazwisko )) oraz Centrum Leczenia Bólu i Akupunktury na Winnickiej (przy PTA). Odpowiedz Link
chealsyka27 Re: 4 lipca 2008 dedykuję Viktorii ;-))) 04.07.08, 17:45 Gosiu super, pecherzykl rosnie, wiem jak tu jest w UK,ale znam kilka kolezanek ktore pomyslnie przeszly ciaze w Uk i nawet sobie chwalily na koniec.Wiec Gosienko zobaczysz niedlugo serduszko. No my zrobimy tak jak mowisz, aczkolwiek mam kolowrotek teraz w glowie, ale co bedzie to bedzie... Nie moge nam, sobie odebierac ciagle przyjmenosc i ustawiac wszystko pod owulacje... Odpowiedz Link