justmaga
30.07.08, 12:54
Okropnie chce mi sie kawy...
Biegam teraz calymi dniami,kupujemy dla Julki loko i szafe i inne
drobiazgi.. jej paszport juz czeka do odebrania. Bilety na samolot
kupione.
Wczoraj dopadlo mnie zmeczenie a moj M jak na mnie spojrzal to sie
pzrerazil bo taka jestem blada. Wizyte u poloznej mam dopiero 12
sierpnia... Musialam wiec biecac,ze bede jesc porzadne posilki.
Marze o tym,zeby wreszcie odpoczac. Ale to bedzie po 12 tym
sierpnia. Poki co ciagle w biegu. Zaraz ide zyrandole kupowac i
czekam na dostawe komodek.
Brzuch mnie ciagle boli jak na @,ale optymizmem to moglabym
obdzielic z piec osob.
Strasznie mi tu z wami dobrze dziewczyny,mam nadzieje,ze nie
wygonicie mnie nawet jak bede miala brzuch pod nos...