wie_wioreczka
29.08.08, 16:03
Dziś jestem już jedną nogą na urlopie, gdzie nie będzie dostępu do
internetu (Boże! Jak ja to wytrzymam?). Trzymajcie za mnie kciuki,
abyśmy mogli zapomnieć o testach owulacyjnych, dniach płodnych,
śluzie i żeby udało się ot tak zwyczajnie, przez "przypadek" wrócić
już we 3.
Myslami będę z Wami, niech maleństwa zafasolkowanych/zamrówkowanych
zdrowo rosną, niech się sypią jedna za drugą 2 kreseczki.