Witam,
jestem tu nowa, ale czytając Wasze porady postanowiłam zapytać o coś co mnie
martwi. Zaczęliśmy z mężem starania o dzidzię, jest to nasze pierwsze dziecko
i pierwszy cykl starań, ale... mam nadżerkę i często powracające stany
zapalne. Regularnie bywam u ginekologa, jestem 3 tygodnie po cytologii, i
lekarz nie kazał mi nic robić z nadżerką aż do porodu, z uwagi na to że
jeszcze nie rodziłam. Weszłam dziś na stronę o zdrowiu intymnym i się tam
naczytałam że infekcje mogą być groźne dla płodu , że przenikają do płynu
owodniowego itp. I JESTEM PRZERAŻONA!! Powiedzcie proszę czy powinnam się bać?
Ponieważ się staramy, to nie mam pewności że nie uda nam się pierwsze
podejście - a ja już czuję że coś zaczyna mnie swędzieć

( czy jestem
panikarą?? może powinnam łykać coś profilaktycznie? Pozdrawiam i życze owocych
starań.