Gość: szczepik
IP: 195.116.62.*
25.06.01, 00:00
Gdy w sejmie rozważano mozliwość zredukowania poborów prezesa i członków RPP
rozległy się głosy obrońców (RPP).
Mówili oni, iż nie godzi się by człowiek (Balcerowicz), który kieruje NBP''em
zarabiał mniej niż obecnie.
Olbrzymia ilość głosów podkreślała ileż to zarabiają odpowiednicy Balcerowicza
w innych krajach Europy i z porównań wychodziło im, że powinien zarabiać nawet
więcej niż obecnie.
A kiedy to ci wybitni specjaliści ujęli się chociażby za nauczycielami bądź
lekarzami, których pensje mają się nijak do penji ich kolegów w Europie.
Im więcej słucham narzekań na płace wysokopłacanych urzędników państwowych
(którzy wybierając służbę cywilna nie powinni liczyć na duże zarobki), czy też
menadżerów w polskich firmach, to SZLAG MNIE TRAFIA.