Dodaj do ulubionych

w i z czym w góry

16.01.13, 11:40
Witam
To może taki nowy wątek dotyczący stroju i nietylko w góry
Jakich spodni używać o tej porze roku, przy śniegu i mrozie.
jakie buty, sprawdzona bielizna, rękawice, kominiarki czapki ogrzewacze
Może to i proste ale popytać zawsze warto
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • jusytka Re: w i z czym w góry 16.01.13, 14:44
      Musisz jeszcze doprecyzować, co w górach masz zamiar robić, czy tylko jeździć na nartach, jak większość zimowych turystów, czy też lubisz trekking. sanki. No i jakie góry masz na myśli, inaczej trzeba się przygotować jadąc w Beskidy, a inaczej w Alpy/Tatry.
      • dunia34 Re: w i z czym w góry 16.01.13, 20:20
        podłącze się do tematu, bo też się nad tym zastanawiam. Jadę pierwszy raz w zimie z dziećmi w góry do Rabki. Nie jeździmy na nartach więc w planach raczej spacery, sanki, zabawy na śniegu. Dzieci oczywiście mają kombinezony ale w co powinni wyposażyć się rodzice?
        • jusytka Re: w i z czym w góry 17.01.13, 08:14
          Myślę, że spacerując w Rabce i okolicach powinniście się ubrać tak samo jak na dłuższy zimowy spacer u siebie. Jak dla mnie Rabka to jeszcze nie góry.
      • bastekss w i z czym w góry 17.01.13, 09:16
        Witam i dzięki za ruszenie tematu.
        Chodzi przede wszystkim o treking i Bieszczady czy Beskidy a nie wysokie Tatry bez sprzętu wspinaczkowego, ale również na chwilę obecną - czyli zima.
        Wiadomo że bielizna termo, ale dalej co - dół spodnie np: MILO (ok. 150 zł) cienkie nieprzemakalne ale oddychające, czy narciarskie? góra - bluza typu polar czy sofshel i na to kurtka wiatro i wodoodporna, czy gruba powiedzmy narciarska.
        Osobiście kupiłem w Lidlu kurtkę tzw. snowbordową CRIVIT (jakieś 130 zł) i jestem b.zadowolony jest wiatro i wodoodporna (3000 mmm) odpinany pas śnieżny, jeżdżę w niej też na nartach i naprawdę mogą polecić.
        Buty TREZETA niestety nie gore-tex, ale waterproof i Vibram, wzmocnienie przodu i pięty, reszta nubuk i wstawki (ok. 399 zł) bardzo wygodne, jakiś nowy system wentylacji stopy od spodu i z boku - ale czy zwykły impregnat w sprayu do nubuku wystarczy ?
        Nie mam na myśli wydawania niesamowitych pieniędzy na sprzęt firmowy typu Salewa za 800zł i więcej, bo jak ktoś ma coś sprawdzonego to niech się podzieli opinią i doświadczeniem
        Czy używacie kijków i czy lepiej się z nimi chodzi ?
        Co bierzecie do plecaka oprócz apteczki ?
        Pozdrawiam
        • jusytka Re: w i z czym w góry 17.01.13, 13:57
          Na trekking w niższych górach ja zakładam bieliznę termoaktywną oczywiście, na to w zależności od pogody termoaktywną bluzę lub jeszcze dodatkowo polar i kurtkę narciarską (chroniącą od wiatru i deszczu) Im lepsze parametry wodoszczelności i oddychalności tym lepiej. Jak jest mi za gorąco, polar chowam do plecaka, ale lubię go mieć na wszelki wypadek. Na nogi zakładam softshelowe spodnie, uważam że świetnie się sprawdzają, oczywiście dobrze by było, by również miały jakąś membranę. Na nogi ciepłe, ale oddychające skarpety i buty trekkingowe za kostkę. Ja zainwestowałam w jedne porządne trekkingi, które świetnie służą mi przez cały rok, do tego zabieram stuptuty, by śnieg nie wpadał do butów od góry. Świetnym rozwiązaniem na trekking po niższych górach są rakiety śnieżne. W Europie Zach. są bardzo popularne, a u nas mało kto wie, co to jest i do czego służy. pl.wikipedia.org/wiki/Rakiety_%C5%9Bnie%C5%BCne Ważna jest też czapka, też dobrze by miała membranę, bo w takiej czapce ciepło jest nawet wtedy, gdy jest silny wiatr, no i oczywiście membranowe rękawiczki, ja korzystam z narciarskich. Myślę, że jeśli ktoś ma kompletny strój na narty to z powodzeniem można go wykorzystać podczas trekkingu. Gorzej jak ktoś nie ma, wtedy taki techniczny komplet może sporo kosztować...
          Do plecaka wkładam jeszcze termos i coś słodkiego, mapę.
          • bastekss w i z czym w góry 17.01.13, 14:39
            Jusytka, ale powiedz czy spodnie softshelowe nie powodują "mokrego tyłka" w okolicy plecaka, a jeśli chodzi o rękawice to jest dylemat, bo kupiłem narciarskie Brugi i szlag mnie trafił jak po zdjęciu z rąk przy kasie na wyciągu, wyjąłem wszystkie palce na zewnątrz, po prostu wilgotna dłoń spowodowała wywrócenie wkładki na zewnątrz. Jak podpatrzyłem na szycie to się okazało że pomiędzy warstwą wewnętrzną a zewnętrzną jest wszyta folia - czy tak ma być ?
            Jeśli polar to jaka wartość jest najlepsza 200,300 czy 400 - wiadomo że napewno zależy to też od pogody.
            A te rakiety to fajny pomysł, nie są ciężkie a przy głębokim śniegu napewno pomogą
            No i mapa w plecaku też, chociaż czasem się zastanawiam jak się można zgubić, ale ...
            Mam też zawsze dwa koce termiczne
            • jusytka Re: w i z czym w góry 17.01.13, 18:58
              Ja nie mam z tym problemu, a co do rękawic to nigdy nie spotkałam się z sytuacją, którą opisałeś, nie wiem też co rękawice mają w środku. Z metki jednak wynika, że mają kilka warstw, ale folii mieć nie powinny, bo takie rękawice nie byłyby "oddychające". Ja mam kilka polarów, o różnej grubości i wybieram czytając wcześniej prognozy pogody. Jeśli miałabym kupić jeden, wybrałabym taki średniej grubości max 300.
              Można pomylić szlak, my kiedyś szliśmy ścieżką, gdzie nie było śladów innych, a śnieg zasypał niektóre oznaczenia szlaku i musieliśmy się trochę pogimnastykować, przydaje się też GPS. Zawsze zabieramy też ze sobą scyzoryk.
            • kornel-1 Re: w i z czym w góry 18.01.13, 22:51
              bastekss napisał:
              > A te rakiety to fajny pomysł, nie są ciężkie a przy głębokim śniegu napewno pom
              > ogą

              A chodziłeś w rakietach dłużej? Para porządnych zimowych butów i rakiety ważą 4 kilogramy. jeśli doda się do tego śnieg, który zbiera się na rakietach i lód, który oblepia powierzchnie metalowe, jak nic wychodzi 5-kilogramowy balast u nóg.
              W dodatku rakiety nie nadają się na każdy śnieg. Widzę ich użyteczność na dużych płaskich obszarach, po których się porusza bez szlaku. W górach, na nachylonych stokach, łatwo fiknąć koziołka. W zmiennym terenie, odpinanie i zakładanie rakiet to mordęga.
              Przymierzałem się do przejścia Małego Szlaku Beskidzkiego w rakietach, na szczęście - po treningu - odpuściłem je. Wykorzystałbym je (wówczas) jedynie na 10% trasy.

              Kornel
              PS. W zimie zwykle brałem butlę, palnik, menażkę i kubek ;-)
              • jusytka Re: w i z czym w góry 19.01.13, 19:10
                Dobra rakieta waży ok. 1 kg. Chodząc w nich nie zapadamy się w śniegu, jak w normalnych butach, a tym samym mniej energii musimy zużywać podczas takiego marszu. Oczywiście tylko wtedy jest sens w nich chodzić, jeśli takie ryzyko istnieje (zapadania się w śniegu). Ja ostatnio zimą maszerowałam popularnymi szlakami w Szklarskiej Porębie i tam akurat rakiety ułatwiałyby chodzenie...
                • kornel-1 Re: w i z czym w góry 20.01.13, 11:31
                  jusytka napisała:
                  > Dobra rakieta waży ok. 1 kg.
                  1 rakieta - 1 kg
                  1 para - 2 kg

                  >Chodząc w nich nie zapadamy się w śniegu, jak w normalnych butach, a tym samym mniej energii musimy zużywać podczas takiego marszu

                  To, czy się zapadamy czy nie i czy zużywa się mniej lub więcej energii z rakietami czy bez zależy od warunków. Inaczej będzie, gdy w rakietach idzie na spacer 60-kilogramowa kobieta bez obciążenia, inaczej, gdy po szlaku porusza się mężczyzna z plecakiem o łącznej wadze 100 kg. Co do wydatkowanej energii, to prosty eksperyment myślowy pozwala przekonać się, że istnieją graniczne warunki, przy których (nie)opłaca się używać rakiet. Mianowicie, przy 1-centymetrowym śniegu marsz z rakietami wymaga więcej energii niż marsz po 1-centymetrowym śniegu bez rakiet. Odwrotnie będzie przy głębokim kopnym śniegu.

                  > Oczywiście tylko wtedy jest sens w nich chodzić, jeśli takie ryzyko istnieje
                  > (zapadania się w śniegu).


                  Niewątpliwie. Ja tylko ustosunkowałem się do stwierdzenia, że "rakiety niewiele ważą".

                  Kornel
            • yareba Re: w i z czym w góry 10.03.13, 17:05
              Plecaka nie nosimy na tyłku, jeśli Twój plecak sięga tak nisko to masz źle ustawione szelki. Powinien być wyżej. Wtedy się nie obija, odciąża barki. Tam gdzie zaczynają się spodnie, kończy się plecak. Mój zestaw na treking nawet zimowy to koszulka termo, polar 100 i softshell ( podczas deszczu hardshell) , dół spodnie softshellowe. Taki zestaw w zupełności wystarczy kiedy się ruszamy, na dłuższych postojach może być troche chłodno.
        • katja_24 Re: w i z czym w góry 17.01.13, 16:12
          ja jezdze akurat w Tatry, ale ubior sprawdzi sie i w nizszych gorach ;)
          Na gore polar/bluza/ wzglednie sweter + kurtka trekkingowa wiatro i wodoodporna z odpinanym polarem, a na zadek spodnie narciarskie, takie watowane. Jak jest cieplo, to robi sie goraco w tylek, ale przy np -15 st i wietrze nie zamienilabym tych spodni na zadne inne :)
          Jesli chodzi o buty, to tez pomykam w Trezetach, nie pamietam modelu, ale maja wstawki z siatki i swietnie sprawdzaja sie w sniegu, nawet glebokim. Uniwersalny impegnat daje rade.
          • billy.the.kid Re: w i z czym w góry 18.01.13, 21:48
            najlepsze buty -to te wygodne.
            • bastekss w i z czym w góry 21.01.13, 08:43
              a ja wrócę do rękawic, wysłałem zdjęcia rękawic do siedziby Brugi, chyba gdzieś koło Nowego Targu i do dzisiaj brak odpowiedzi.
              W dniach 8-10 będą wyścigi psich zaprzęgów w Lutowiskach, będzie można popróbować chodzenia z rakietami, chyba się wybiorę.

              A macie sposób na osłanianie butli jak gotujecie wodę
              • jusytka Re: w i z czym w góry 21.01.13, 14:12
                A jak już się wybierzesz, to opisz wrażenia!
                • bastekss Lutowiska 04.03.13, 13:10
                  Witam
                  No to byłem na tych Wyścigach Psich Zaprzęgów w Lutowiskach !
                  Powiem tak – może i dla uczestników było to w miarę zorganizowane, ale dla chętnych zobaczenia już nie. Jak na plakacie było mnóstwo informacji o atrakcjach przede wszystkim dla dzieci, to na miejscu o godz. 11 rozpalało się ognisko, kiełbasa do kupienia tylko w pobliskim sklepie, żadnej informacji ani sklepiku na miejscu. Jedynie to jakiś namiocik z tzw. góralskimi wyrobami prosto z chin typu kapcie, chusty, koraliki.
                  Rozbieżność informacji co do startu maszerów na różnych stronach www.
                  Po starcie „spiker” na „stadionie” informował o maszerach dopiero jak ich widział na około kilometr przed metą, potem nic żadnych informacji – cisza, nawet muzyki.
                  Przy jakimś aucie, kilkanaście par nart i kilka osób biegających nieopodal pod górkę na nartach
                  Jednym słowem mały „chaos” , choć gazeta promuje.
                  Ala dla samych psów warto było pojechać
                  Na stronie gminy Lutowiska jest kilka ładnych zdjęć zaprzęgów – reszty nie było po co robić.

                  rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,13490488,W_Polske_poszla_wiesc__na_Podkarpaciu_sa_swietne_imprezy.html
                  • jusytka Re: Lutowiska 04.03.13, 17:48
                    Mnie tam szkoda tych psiaków!
                    • damodia Re: Lutowiska 06.03.13, 11:16
                      dlaczego?? przecież te psy sa stworzone do pracy i biegania, jeśli im się tego nie da to cierpią! tego typu psy muszą się wybiegać kilka godzin dziennie zeby były zdrowe i szczęśliwe.
    • jusytka Jakie spodnie w wysokie góry? 04.03.13, 17:54
      Sprzęt na ferraty skompletowany, teraz przyglądam się krytycznie swojej garderobie. W razie ładnej pogody nie będzie problemu, ale jak będzie chłodno/deszczowo? Zimą chodziłam w softshellowych spodniach i było OK, ale latem będą chyba za ciepłe. Które polecicie na letni trekking w Alpach, by były lekkie, wygodne i nieprzemakalne?
      • bastekss Re: Jakie spodnie w wysokie góry? 05.03.13, 08:00
        Cześć
        Jeżeli ma być ciepło to wystarczą membranowe np: Milo Olin Pro membrana 10 000 chyba wystarczy, są nieprzemakalne i wiatroszczelne i bardzo lekkie. Wystarczy pod spodem ciepłe gatki. W Lutowiskach było - 11 C i wystarczyło, choć skarpetki były za cienkie i po przestaniu kilka godzin - zimno w stopy.
      • bastekss Lutowiska 05.03.13, 08:04
        Może i szkoda piesków, bo budy malutkie i transport niewygodny, ale jak widziałem ich radość i zapał do biegu to miło było patrzeć.
        Nie lubię kupowania psów na pokaz
      • yestor Re: Jakie spodnie w wysokie góry? 05.03.13, 17:32
        Jeżeli rozmawiamy o ferratach w Dolomitach włoskich i o sezonie letnim, to chłodno raczej nie będzie, natomiast zdecydowanie może być deszczowo. Tak więc spodnie raczej lekkie, z membraną nieprzemakalną lub szybkoschnące. Ja osobiście wolałbym mieć pancerzyk nie przepuszczający wody, więc raczej membrana. Natomiast konieczna musi być wygoda ruchów nóg w różnych kierunkach.
        • jusytka Re: Jakie spodnie w wysokie góry? 07.03.13, 11:09
          Mówimy o Alpach austriackich, więc może być nieco chłodniej niż w Dolomitach. Przyglądałam się w czym po ferratach chodzą inni i dość popularne są dość sztywne i ciężkie spodnie trekkingowe ze wzmocnieniami w okolicy kolan. Wolałabym jednak coś lżejszego, co nie krępowałoby ruchów, a jednocześnie chroniło głównie przed deszczem i wiatrem. Niestety w mojej okolicy takich spodni nie kupię, muszę zamówić przez internet, a tak jest niestety trudniej, bo wybór jest ogromny, a dotknąć i przymierzyć nie można.
          • piernik235 Re: Jakie spodnie w wysokie góry? 07.03.13, 19:24
            Dobre spodnie trekkingowe ruchów nie krępują. Z drugiej strony na Alpy Austriackie wystarczają - mi przynajmniej - spodnie z lekkiego materiału "oddychającego". Jak zdrowo pada, to i tak spodnie są najmniejszym problemem. Moim zdaniem spodnie z materiałów "oddychających" i nieprzemakalnych klasy Gore-Tex Pro są potrzebne na długich trasach, gdzie cały dzień może padać (albo tapla się w śniegu). Na parogodzinne wycieczki, na których może przylać, wystarczają normalne "przemakalne" spodnie + tanie poncho z nieprzemakalnego i nieoddychającego materiału.
            Ja bym spodni przez internet nie kupował. Lepiej w Austrii na miejscu, gdzie da się je przymierzyć.
            • jusytka Re: Jakie spodnie w wysokie góry? 08.03.13, 09:53
              Kupić na miejscu, to jest jakieś rozwiązanie, ale jest to jakieś ryzyko. Nie wiem czy będzie na to czas przed wypadem w góry i nie wiem jakie będą na miejscu sklepy i ceny. Z tym ostatnim bywa różnie. Od cen całkiem "z kosmosu", po bardzo atrakcyjne promocje.
              • piernik235 Re: Jakie spodnie w wysokie góry? 08.03.13, 19:49
                Pewne ryzyko jest, ale tam tych sklepów jest sporo i co za tym idzie wybór też. Ja niestety nie orientuję się zupełnie, jak się polskie ceny mają do austriackich, ale np. półtora roku temu kupiłem w takiej wiosce Bichlbach dobre buty za kilkadziesiąt euro mniej niż ten sam model w Garmisch-Partenkirchen. W każdym razie kupowanie spodni w ciemno wydaje mi się dużo bardziej ryzykowne: w normalnym sklepie można je nie tylko przymierzyć, ale również ocenić jakość materiału i wykonania.
            • yestor Re: Jakie spodnie w wysokie góry? 08.03.13, 13:24
              piernik235 napisał(a):
              > ". Jak zdrowo pada, to i tak spodnie są najmniejszym problemem.
              Niezupełnie. Z moich obserwacji wynika, że miejscem najbardziej narażonym na namakanie i najszybciej przemakającym są okolice nóg nad kolanami. Ścieka tam woda z całej górnej części ciała, często są tam różne troki od kurtki, które ciągną wodę jak dren.

              > Na parogodzinne wycieczki, na których może przylać, wystarczają normalne
              > "przemakalne" spodnie
              To kwestia wytrzymałości właściciela i temperatury otoczenia. Trzy godziny w mokrym "pancerzu" może być ponad wytrzymałość niektórych osób.

              > tanie poncho z nieprzemakalnego i nieoddychającego materiału.
              Poncho na ferraty jest wykluczone. Nie nadaje się.
              • piernik235 Re: Jakie spodnie w wysokie góry? 08.03.13, 20:03
                Pisząc "spodnie są najmniejszym problemem" miałem na myśli, że istotne są przede wszystkim suche stopy (buty + skarpety) i korpus z głową (kurtka).

                Z tą "wytrzymałością właściciela" zgodzę się. Jak mokre są jedynie łydki i dolna część ud, to kilka godzin przetuptam bez problemów, z mokrymi stopami to mam spory problem. Na mój gust z "mokrym pancerzem" można mieć do czynienia jak się chodzi w jeansach, spodniach z lodenu czy czymś podobnym; spodnie z nowoczesnych tworzyw sztucznych (tych "oddychających) nawet mokre nie sprawiają wrażenia pancerza.

                >
                > Poncho na ferraty jest wykluczone. Nie nadaje się.
                >
                Zgadza się. Ale po ferracie ma się z reguły jeszcze kawał zejścia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka