jusytka
13.02.13, 16:41
Wybieram się latem do austriackiego Tyrolu, konkretnie do doliny Otztal i Stubai i chciałabym przejść kilka łatwiejszych ferrat (maksymalnie trudność C), nawet mam już kilka na oku. Nie mam doświadczenia wspinaczkowego, lubię za to parki linowe i szlaki typu Sucha Bela w Słowackim Raju, no i oczywiście wędrówki po górach, ostatnio częściej w Alpach. W miejscu zamieszkania nie mam możliwości przejścia profesjonalnego kursu, a taki jest zalecany. Nie chce szkolić się w Austrii z uwagi na wysokie koszty i brak znajomości niemieckiego. Znacie może jakieś fajne filmy instruktażowe, bądź stronki, gdzie mogłabym się podszkolić przed wyjazdem?
Rozglądam się też za bezpiecznym sprzętem, z tego co wyczytałam już w sieci zaleca się kask wspinaczkowy, lonże typu Y z rozrywanym absorberem i oczywiście automatyczne karabinki specjalne do ferrat. Czy przy wyborze lonży nie ma znaczenia, czy ktoś waży 50 kg, czy 100? Co do uprzęży, są uniwersalne, regulowane oraz dopasowane do wzrostu/wagi, a nawet płci. Te pierwsze wydają się praktyczniejsze, bo można komuś pożyczyć, ale może lepiej kupić taką na miarę? Czy rzeczywiście potrzebna jest tez uprząż piersiowa? Może jakieś praktyczne rady przed zakupem? Może polecicie jakiś sklep (internetowy), firmę? Czytałam też o zeszłorocznym wypadku w Austrii, gdzie zawiodła lonża z rozrywanym absorberem jednej z renomowanych firm i o akcji z wymianą starszych lonż tego typu różnych producentów. Jak tu się ustrzec przed niebezpiecznym zakupem?