Dodaj do ulubionych

tatry z pięciolatką

IP: 213.199.242.* 18.09.05, 15:30
wybieram, się z córką w polskie tatry. Myśle o trasach jakie moglibyśmy
pokonać z takim bąkiem. W zeszłym roku byliśmy z nią w alpach, okazao się, że
mozna tylko jeździc kolejką w tą i z powrotem, ale nic poza tym. Teraz kiedy
jest starsza o rok podejmujemy kolejną próbę. Proszę o radę i pomysły od
osób, które doświadczyły na własnej skórze takie wyprawy z takim maluchem .
Zatrzymamy się w miejscowości zakopane ząb na stoku gubałówki. dziękuje za
wszelkie info.
Obserwuj wątek
    • Gość: Tomek Re: tatry z pięciolatką IP: *.chello.pl 18.09.05, 16:02
      Z takim dzieckiem to można np. wejść na Gubałówkę, Nosal, Sarnią Skałę, wolnym
      krokiem na Kasprowy i Beskid, Kościelec i kilka jeszcze szczytów Tatr
      Zachodzich (Grześ, Rakoń, Wołowiec). Nie mówiąc już o Morskim Oku, Czrnym
      Stawie nad Morskim Okiem i Gąsiennicowym.
      • Gość: Zdanka Re: tatry z pięciolatką IP: *.4web.pl 18.09.05, 16:39
        Hmm...Sorry, ale chyba sie nie rozumiecie...Ząb jest zajebiście kiepskim
        pomysłem na bazę do TPN-u, mieszkałam tam raz, potem wynioslam się na
        Gubałówkę:) Problemem jest dojazd, ale u mnei to były raczej kolana, bo po
        całym dniu defilady po Wysokich wtarabanianie się na Gubałowkę i dotarcie z
        buta do Zębu, gdzie jeżdzi co chce i jak chce, naprawde moze cie
        czlowieku ...hmmm...nie wkurzyc...zasmucić raczej:)))))))
        No ale do rzeczy.
        >Kasprowy i Beskid, Kościelec i kilka jeszcze szczytów Tatr
        > Zachodzich (Grześ, Rakoń, Wołowiec).

        To sa pomysły kolegi wyżej. Wg mnie bez sensu - koniec września to jest
        nierzadko śnieg i plucha, 3 letni dzieciak nie wlezie na Koscielec, a nawet jak
        wejdzie, to może się skończyć tragicznie w takich warunkach pogodowych. Nie
        naprawdę, czy to trzeba takie rzeczy tłumaczyć? Niektore kamienie na drodze do
        Czarnego Stawu sa wieksze niż taki dzieciak ma wzrostu...
        • Gość: Zdanka Re: tatry z pięciolatką IP: *.4web.pl 18.09.05, 16:41
          A,sorry, dzieciak ma 5 . To trochę lepiej, ale i tak nie na Koscielec.
        • Gość: Tomek Re: tatry z pięciolatką IP: *.chello.pl 18.09.05, 17:23
          Fakt, we wrzesniu może być różnie ale w sierpniu moja sześcioletnia córka dała
          sobie z tym radę. Poprostu nie często bywam na jesieni w górach i nie zwróciłem
          na to uwagi.
      • Gość: widz Re: tatry z pięciolatką IP: *.netax.pl / *.crowley.pl 23.09.05, 17:34
        na kościelec -masz dzieci-jesli tak do oddaj do dd.
    • Gość: gor Re: tatry z pięciolatką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.05, 16:02
      Poczytaj wątki Izy.
      • Gość: gor Re: tatry z pięciolatką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.05, 16:56
        Tomek Ty albo nie masz dzieci, albo masz jakąś wersję turbo;))
        • Gość: Tomek Re: tatry z pięciolatką IP: *.chello.pl 18.09.05, 17:26
          Właśnie mam sześcioletnią córkę, która lubi góry. Wcale nie musi to być wersja
          turbo aby wejść spokojnym krokiem na Kościelec lub Kasprowy (przecież nam się
          nie spieszy, mamy na to cały dzień). Ale przyznaję się do głupiego błedu, a
          mianowicie zapomniałem, że teraz warunki nie są takie ja w środku lata i może
          trochę przesadziłem.
          • Gość: gor Re: tatry z pięciolatką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.05, 17:43
            Pewnie dużo zależy od dziecka, ale mimo wszystko trochę mi skóra cierpnie na
            myśl o kamienistej ścieżce na Beskidzie w wykonaniu 5 - latka. Szlaki w Tatrach
            Zachodnich natomiast są łagodne ale bardzo długie i przez to chyba zbyt forsowne
            na 5-letnie nogi. No chyba, że z noclegiem w schronisku.
            • kicia7 Re: tatry z pięciolatką 18.09.05, 19:59
              Przećwiczone na mojej córce w tym wieku i we wrześniu:
              Cyrhla-Kopieniec-Dolina Olczyska-Nosalowa Przełęcz-Kuźnice
              Cyrhla-Psia Trawka-Rówień Waksmundzka, dalej albo czerwonym szlakiem do
              Wodogrzmotów albo przez Gęsią Szyję na Rusinową Polanę i do Palenicy (Między
              Psią Trawką a Równią przechodzi się potok po kamieniach, jeżeli jest dużo wody
              Młodą trzeba będzie przenieść)
              Kiry-Dolina Lejowa-Dolina Kościeliska
              Jaskinia Mylna (jeżeli dziecko ogólnie lubi takie przeprawy, moja córka była
              zachwycona; pod koniec trzeba bardzo pilnować, żeby nie zsunęła się ze ścieżki
              do szczeliny), można połączyć z Wąwozem Kraków i przejściem przez Smocza Jamę
              (jeżeli uważasz, że można wpuścić Młodą na drabinkę)
              Gronik-Przysłop Miętusi-Kościeliska
              Nędzówka-Staników Żleb-Przysłop Miętusi-Kościeliska
              Hala Gąsienicowa i przejście przez Przełęcz Karb
              Życzę udanego wyjazdu
          • Gość: Kościelec? Re: tatry z pięciolatką IP: *.netax.pl / *.crowley.pl 23.09.05, 17:41
            Tomuś z tym Kościelcem coś Ci się chyba myli.
            Jeżeli faktycznie wtargałeś ją na Kościelec -trzeba Cię natychmiast pozbawić
            praw rodzicielskich .Wiesz ile trudu kosztuje odchowanie 6 letniego dziecka?
    • duizm Re: tatry z pięciolatką 18.09.05, 23:16
      Wchodzenie z dzieckiem na Kościelec jest po prostu nieodpowiedzialne, są tam
      miejsca, w których samo sobie nie poradzi i trzeba je wnosić. Co będzie w razie
      deszczu? Znoszenie pięciolatka „pod pachą” (nawet miejscami) jest co najmniej
      ryzykowne.
      Po co w ogóle biedne dziecko męczyć w na stromych i długich szlakach, jeśli
      można pojechać np. w Pieniny gdzie jest dużo łatwiej, a również przyjemnie.
      • bona5 Re: tatry z pięciolatką 20.09.05, 08:45
        Propozycje kicia7 są chyba najbardziej trafione z zaproponowanych. Mam nadzieje
        że mój maluch za te 3 lata też bedzie miał ochotę na takie wędrówki.
        • Gość: viola Re: tatry z pięciolatką IP: 213.199.242.* 20.09.05, 21:13
          bardzo dziękuje za wszystkie informacje.pomogły mi w ogólnym rozeznaniu. myślę,
          że kościelec sobie odpuścimy
          • dupekzoledny Re: tatry z pięciolatką 23.09.05, 19:38
            jest taka śmieszna ambicja rodziców -patrzcie jakie moje dziecko dzielne-
            zdobyło jakąś tam górkę. dzisiaj wróciłem z taterek. wczoraj na do widzenia
            wybrałem sie na spacer do doliny kościeliskiej.idą ojce z dziatkami. ciągną te
            znudzone dzieci do pisanki,do ornaku a może jeszcze dalej. a dzieci opioerają
            się, ni9e chcą. dla takich maluchów atrakcją jest bazar pod gubałówką-to
            ciągłe "kupmi", jakaś karuzela, misiek na krupówkach.
            jakoś nikt mnie nie przekona ze "moje dzieci są zakochane w tatrach"itd.
            • hermina5 Re: tatry z pięciolatką 24.09.05, 09:08
              No nie..też nie przesadzajmy...znałam jedną 6 latkę, która jak pojechała w
              Tatry i poszła do Wąwozu kraków w kościeliskiej to potemprzez rok opowiadała i
              potem koniecznie chciała znowu..To zależy od dzieciaka po prostu- od tego jak
              go wychowują rodzice. Naprawdę , choć to dziwne, są dzieciaki, które nie
              dostają oczoplasu i ataku histerii kup mi w hipermarketach:)) Ale to prawda,
              Tatry są za duże dla 4-6latków. To sa góry w sam raz dla 8 latka, jesli lubi
              chodzić.
              • dupekzoledny Re: tatry z pięciolatką 24.09.05, 09:16
                raczej nie przesadzam. przedwczoraj w dolinie kościeliskiej takich grupek ojców
                z dziatkami widziałem kilka,i za każdym razem dzieci nie przejawiały
                entuzjazmu z okazjipodziwiania tatrzańskiej przyrody.
                • Gość: gor Re: tatry z pięciolatką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.05, 11:56
                  Hmm...generalnie podziwianie przyrody tatrzańskiej, rozsmakowanie sie jej
                  urokach najlepiej starym wychodzi. Szkoda tylko, że kondycja juz nie ta...
            • Gość: viola Re: tatry z pięciolatką IP: *.DOMATOR / *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.05, 13:40
              też uważam, że rodzicie, którzy nie znają możliwości dzieci to tragedia. Moje
              dziecko lubi góry na tyle na ile takie dziecko może identyfikować takie
              zdarzenia jak przyjemność z przebywaniu w jaimś miejscu.Córka lubi chodzić, ale
              potrafi mówić o swoich potrzebach, więc jeli nie bedzie chciała chodzić to nie
              pójdzie i juz. ponadto ma rodzciów którzy umieją słuchać dziecko. niepotrzebna
              ta polemika, zwłaszcza, ze najpewniej nie masz dzieci. Dziękuje za uwagę, ale
              wydaje mi się nie na miejscu takie uogólnianie.
    • Gość: Tatranka Re: tatry z pięciolatką IP: *.mofnet.gov.pl 02.11.05, 08:51
      Założę się, że Tomkowi chodziło o Mały Kościelec, bo tylko tam można
      wejść "spokojnym krokiem" i to tylko od strony Stawów Gąsienicowych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka