Dodaj do ulubionych

wyprawa na Rysy

IP: *.chello.pl 19.06.06, 22:00
W te wakacje chcaiłabym się wybrać na Rysy. Nie mam większego doświadczenia,
w Tatrach Zachodnich byłam tylko na kawałku Orlej Perci: Krzyżne- Skrajny
Granat. Chciałabym przenocować w schronisku nad Morskim a z samego rana w
drogę. Czy macie jakieś rady, co poza podstawowym ekwipunkiem (jedzonko,
picie, ciepłe ubrania) należy zabrać?
Obserwuj wątek
    • Gość: Kriss_K2 Re: wyprawa na Rysy IP: *.domena.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.06, 23:21
      Witam bez obrazy i całym szacunkiem ale widać że z doświadczeniem na bakier u
      Ciebie.
      > w Tatrach Zachodnich byłam tylko na kawałku Orlej Perci: Krzyżne- Skrajny
      > Granat.
      Jak możesz nie wiedzieć że Orla nie jest w Zachodnich Tatrach no ale to maoze
      taki drobny szczegół
      Chciałabym przenocować w schronisku nad Morskim a z samego rana w
      > drogę
      Chcesz nocować w Morskim i z tamtąd na Perć iść Jak masz żelazną kondycje to
      składam ukłony do nóg. Ale jak nie to dasz rade tylko dojść do dol. 5 stawów bo
      wcześniej z morskiego musisz ceprostradą wejść na Szpiglasową przeł lub przez
      Świstówke do doliny 5 stawów a z tamtąd dopieroalbo na Krzyżne albo na Kozi
      albo na Zawrat
      > Czy macie jakieś rady, co poza podstawowym ekwipunkiem (jedzonko,
      > picie, ciepłe ubrania) należy zabrać?
      Chyba wszystko co podstawowe wymieniłaś jedzenie, picie, ubranie ciepłe i
      nieprzemakalne. Co masz więcej brać chyba że chcesz sie obładować i jak
      dromader z ogromnym garbem ledwo będziesz ciągnąć siepod góre a już nie wiem
      jak poradzisz sobie w miejscach eksponowanych gdzie bedzie cie przeważał ciężki
      plecak. Chyba że tak chcesz to weź ze sobą i podręczną lodówke ze sobą grill,
      zestaw ogrodowy, i co tam jeszcze chcesz. A tak na serio to do tego co sama
      wymieniłaś dodałbym : dobra mapa, telefon w razie W z zapisanym nr do TOPRu
      latarke jak nie masz czołówki i dobry chumor oraz chęci :)
      PS: Osobiście robiłem Orlą perć na 2 razy : Za kazdym razem z doliny
      Gąsienicowej 1 część z pola namiotowego w dolinie Suchej Wody pod Murowancem Od
      Murowańca żółtym szlakiem na Krzyżne Z Krzyżnego do Garnatów doszliśmy i w dół
      do Gąsienicowej.
      Rok później 2 cześć Orlej z Murzasichle do doliny Gąsienicowej obok Czrnego
      stawu Gąsienicowego na Granaty Z Granatów do Zawratu i w dół Gąsienicową
      spowrotem do Murzasichle.
      Pozdrawiam
      • Gość: gor Re: wyprawa na Rysy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.06, 23:57
        W tytule wyprawa na Rysy, w treści Orla Perć (umieszczona w Tatrach Zach) z
        Morskiego Oka plus pytanie o ekwipunek. Mokja rada to Krupówki, Gubałówka i
        ewentualnie dolinki reglowe plus dokładna lktura mapy i przewodnika;))
        • saqqara chyba nastapilo nieporozumienie 20.06.06, 00:09
          dziewczyna pisze o Rysach, na ktore mialaby ochote pojsc, z Morskiego wlasnie.
          dla inforamcji dodaje, ze wczesniej miala okazje przejsc kawalkiem Orlej Perci,
          i ze byc moze ma pojecie o tym, co ja czeka.
          pomylka co do umieszczenia Orlej w zachodnich...zdarza sie.
          natomiast pytanie o ekwipunek zmusza do zastanowienia sie. kazdy, mniej wiecej
          obeznany z wysokimi Tatrami czlek wie, co mu sie przyda i co zabrac powinien.
          to pozwala wnioskowac, ze moze warto powspinac sie na inne szczyty, ktore
          pozwala sie zaznajomic z warunkami w polskich Tatrach

          ps. samo wejscie na Rysy jest bardziej uciazliwe, niz trudne, wchodzenia kolo 3
          godzin, bez specjalnych atrakcji, oprocz kilku odcinkow okreslanych
          jako "trudnosci umiarkowane"
          • Gość: ja Re: chyba nastapilo nieporozumienie IP: *.chello.pl 20.06.06, 13:45
            No własnie chcę iść na Rysy. Na Orlej Perci juz byłam a Tatry Zachodnie to
            pomyłka. Ludzie, czy nie rozumiecie, że mozna się pomylić. Swojego posta
            przeredagowywałam kilkukrotnie i stąd takie coś się wykluło. Za propozycję
            wycieczki na Krupówki i Gybałówkę dziękuję, nie interesują mnie takie miejsca.
    • Gość: malgosia Re: wyprawa na Rysy IP: *.aster.pl 20.06.06, 06:56
      co zabrać - wymyśl sama albo poczytaj w książkach. ale z pewnością wszystko, co
      ZBĘDNE na czas samego wchodzenia na Rysy, zostaw w przechowalni bagażu w
      schronisku nad Morskim Okiem. szczoteczka do zębów i mydło z pewnością nie będą
      Ci na górze potrzebne.
      nie przejmuj się "uwagami" "doświadczonych turystów", zwłaszcza tego mądrali,
      który opisał Ci szczegółowo swoje osiągnięcia w zakresie Orlej Perci, bo bez
      zrozumienia przeczytał Twój post. ja Orlą Perć znam tylko "w poprzek", tzn.
      weszłm na Krzyżne i na Zawrat, więc Ty masz i tak więcej doświadczenia,
      powinnaś dać sobie radę i na Rysach. zresztą, w górach mogą zdarzyć się różne
      rzeczy - ja weszłam na Rysy bez problemu, a dwa dni wcześniej stchórzyłam pod
      Chłopkiem i nie weszłam. zawróciłam, bo czułam, że nie dam rady.
      i tu przyszła mi do głowy jedna rzecz, którą warto zabrać - rękawiczki sprtowe,
      bez palców (ze względu na łańcuchy).
      życzę udanej wyprawy. M
      • billy.the.kid Re: wyprawa na Rysy 20.06.06, 09:08
        w zasadzie orla p. zaczyna się juz od kasprowego. więc "zaliczenie" odcinka do
        beskidu jest faktycznie osiągnięciem.
        na każdą wycieczkę,nie tylko w gorach ,trzeba wziąć ociupinkę zdrowego
        rozsądku.
      • Gość: Kriss-K2 Re: wyprawa na Rysy Sprostowanie IP: *.domena.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.06, 15:38
        Przepraszam, I'm sory, pardą
        Zbytnio zmęczony po pracy byłem i źle zrozumiałem twój temat jakoś mi się
        utarło że z Moka chcesz na Orlą a te Rysy mi gdzieś zatarły.
        Nawet "doświadczony turysta"jak nazwała Małgosia się myli - niewybaczalny błąd
        (choć osobiście nie uważam sie tak bo niegdy nim nie bedę Uważam że w górach
        zawsze za kazdym razem się czegoś ucze i zdobywam doświadczenie ale go nie bede
        miał nigdy w 100%.
        A teraz konkretnie na temat : myśle że jak orlą przeszłaś to i na Rysy
        wejdziesz nawet bez noclegu w Moku tylko bezposrednio po dojeżdzie na Palenice.
        Osobiście byłem raz na Rysach ale od Słowackiej strony - podobno łatwiej nie
        wiem od Polskiej strony tylko próbowałem raz 2 lata temu w kwietniu pod tzw
        bula nad Czarnym stawem musieliśmy zrobić odwrót bo zbyt lawiniasto było no i
        snieg kopny po pas mocno wyczerpał nasze baterie.
        powodzenia udanej wyprawy
    • Gość: malgo Re: wyprawa na Rysy IP: *.chello.pl 20.06.06, 19:55
      Pomysł z noclegiem w schronisku nad Morskim jest niezły, zwłaszcza biorąc pod
      uwagę straszne ilości ludzi, jakie zwłaszcza w wakacje "zaliczyć" czubek
      Polski. Jak wstaniesz o 5 i wyjdziesz najpóźniej godzinę później, to może
      wejdziesz na szczyt bez kolejki. Może. Co roku kilka osób ginie pod szczytem,
      bo chcą ominąć kolejkę - a nie ma jak, uwierz mi.
      Na Rysach byłam 2 razy, raz od Słowackiej strony latem, stamtąd wejście jest
      lekkie i przyjemne; od polskiej strony byłam tylko zimą i szło sie... żmudnie,
      nawet mimo skrócenia trasy w poprzek obu jezior :-)
      Weź dużo picia, rękawiczki to dobry pomysł, jedzenie, cierpliwość i niezłą
      kondycję - sporo podejść i w sumie cały czas idzie się w góre (poza obejściem
      MOka).
      Pozdrawiam, i życzę dobrej pogody :-)
      • kicia7 Re: wyprawa na Rysy 20.06.06, 20:08
        Gość portalu: malgo napisał(a):
        > Pomysł z noclegiem w schronisku nad Morskim jest niezły, zwłaszcza biorąc pod
        > uwagę straszne ilości ludzi, jakie zwłaszcza w wakacje "zaliczyć" czubek
        > Polski. Jak wstaniesz o 5 i wyjdziesz najpóźniej godzinę później, to może
        > wejdziesz na szczyt bez kolejki.
        Bez przesady, dwa razy wchodziłam na Rysy w sierpniu, od polskiej strony,
        dojeżdżając z Zakopanego. Fakt, że pierwszym autobusem. Ale wchodziłam
        bezproblemowo, w nielicznym towarzystwie. Z powrotem było już gorzej, trzeba
        było przeczekiwać wchodzących. Koniecznie weź jakieś nakrycie głowy. I nastaw
        się na żmudne włażenie po schodkach, a potem jeszcze bardziej upierdliwe
        schodzenie po nich. "Atrakcji", w porównaniu z dreptaniem, jest niewiele.
    • Gość: Andrzej Re: wyprawa na Rysy IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 20.06.06, 21:32
      Startuj z samego ranka, o piątej chocby. Unikniesz tłumów i ewentualnej burzy, która w Tatrach zdarza się zwykle popołudniu. Warto zabrać telefon i coś od deszczu. Jeśli już tak ciągniesz na wierzchołki to w miarę zainteresowania powiem Ci jak wejść na Gerlach.
      • Gość: ja Re: wyprawa na Rysy IP: *.chello.pl 20.06.06, 22:27
        Dzięki za rady. Z kondycją myślę, że nie będzie problemu więc tylko wystarczy
        trafić na dobrą pogodę i niewielu turystów. :)
        • Gość: malgosia Re: wyprawa na Rysy IP: *.aster.pl 21.06.06, 12:19
          z tym wychodzeniem o 5.00 rano to chyba jednak przesada, chyba że chcesz iść na
          górę całkiem sama i wracać akurat wtedy, kiedy stada turystów zaczną wchodzić i
          będziesz musiała ich przepuszczać. ja jestem osobą o średniej kondycji,
          wchodziłam 3 h 40 min, schodziłam 4 h 10 min (to czas liczony z i do Morskiego
          Oka). na szczycie popas - 30 min. wyszliśmy ze schorniska po śniadaniu, o 8.30
          (kuchnię otwierają o 8.00). powrót na Palenicę, nie ukrywam, tym góralskim
          złodziejskim konnym transportem, bo nogi odmawiały już posłuszeństwa. jeżeli
          jednak zostaniesz w schronisku na noc, to w ogóle nie ma po co zrywać się tak
          wcześnie, bo na 17.00 czy 18.00 wrócisz spokojnie.
          z zagadnień fizjologicznych - z piciem nie należy przesadzać, bo przez parę
          ładnych godzin nie będziesz miała zupełnie co z nim zrobić, chyba że zejdziesz
          dwa-trzy kroki ze szlaku i jakaś towarzysząca Ci osoba osłoni Cię czymś
          obszernym, np. kurtką przeciwdeszczową. sprawa jest jednak krępująca. droga na
          Rysy jest bowiem tak skonstruowana, że właściwie jedyne "bezpieczne" miejsce
          to ... schronisko.
          pzdr, M
      • Gość: Zwykły turysta Re: Pyt do >Andrzej< IP: *.domena.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.06, 01:16
        Ahoj
        Napisałeś : Jeśli już tak ciągniesz na wierzchołki to w miarę zainteresowania
        powie
        > m Ci jak wejść na Gerlach

        ze się tak wtrące w ten wątek mógłbyś przybliżyć bardziej tą sprawe.
        A może jeszcze inne znasz drogi na szczyty na które nie ma znaczonego szlaku
        np. Gerlach, Lodowy szczyt, Siroka veza, Cesky stit, Vysoka, Hruby vrch i wiele
        wiele innych stosunkowo mozliwych do wejścia latem bez całego szpeju.
        A może założysz nowe forum i znajdą się osoby które opiszą swoje przejścia i
        podpowiedzą jak to można zrobić aby (BEZ PRZEWODNIKA!!!) czyli na lewo
        nielegalnie uniknąć kłopotów i jaką droge wybrać.
        Wymieniłem te pare szczytów bo byłem gdzieś blisko nich i aż korciło pokusić
        się o zejście ze szlaku i przejście tam. Np wg mnie - choc mogę się mylić droga
        na Gerlach z Polskiego hrebena gdzie można spokojnie dojść zielonym szlakiem od
        Sląskiego domu i tam skręcić na grań która nie wyglądała tak źle aby bez
        sprzetu wspinaczkowego tam pójść. Zresztą kiedyś czytałem w jakimś przewodniku
        że tam kiedyś właśnie prowadził szlak na Gerlach tylko że teraz są poodcinane
        łancuchy i klamry żeby byle kto nie chodził.
        W taki troche nielegalny sposób byłem w naszych Tatrach na Miedziane ze
        Szpiglasowej przeł choć jak potem słyszałem nie było to takie nielegalne bo
        ponoć w sezonie zimowym u nas można choddzić prawie wszędzie a ze to był koniec
        listopada to już się zaliczało do tego. Chociaż nie mam 100 % pewności. No i
        jak to jest po Słowackiej stronie. W koncu czasy idą na przód może jakieś
        przepisy Unijne coś zmieniłyna lepsze. Wpadł mi teraz taki pomysł gdyby np
        udostępnić inne szczyty to tak np od Żabich czub przez Niskie Rysy , Rysy,
        przez Miegusze po Cubryne to ten cały tłok który idzie tylko na Rysy poszedł by
        i na te inne szczyty sąsiadujące.
        Troche szalony pomysł (zaraz pewnie odezwią się obroncy ekologi itp) sam tez
        nie jestem za niszczeniem przyrody ale co na wysokości 2000m mozna zadeptać -
        GRANIT Misie też chyba tam nie żerują więc nikt ich tam nie będzie płoszył No i
        jeszcze kwestia bezpieczenstwa na pewno na takich ekstremalnych jak na Tatry
        drogach było by na poczatku dużo wypadków ale moze po postawieniu tabliczek
        oznajmujących o tym ze jest to bardzo trudny szlak i ze sie idzie na własna
        odpowiedzialność. Zresztą na chwile obecna jak znajdzie się pseudoturysta w
        klapkach na Rysach, Giewoncie, Kościelcu Orlej itp to i tam nie wiele może
        brakować do tego aby zginął przez brak przygotowania i rozsądku.
        To tyle mojich może i wariackich pomysłów.
        Przedewszystkim chętnie z zainteresowaniem poczytam opisy dróg na takie
        niedostępne dla zwykłego turysty szczyty.
        PS: Zaznaczyć chciałem że kwestia przewodnika w moim i wielu znajomych z
        którymi rozmaiałem odpada bo wiekszość odpowiada na to tym ze woli za pieniądze
        wydane na przewodnika kupić/wymienić sprzęt wspinaczkowy lub popostu dołożyć te
        pieniądze na wyjazd np w Alpy - gdzie nie ma az takich ograniczeń a góry
        nieporównywalnie piękniejsze-tylko ta odległość blokuje troche. I w tym tylko
        Tatry wygrywają że są blisko.
        • Gość: koviko Re: Pyt do >Andrzej< IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.06, 22:39
          O 5 rano to gruba przesada. Ludzie ktorzy wala tlumami na szczyt, zwlaja sie
          przewaznie kolo 8 czy 9 rano. Rysy wedlug mnie sa duzo latwiejsze od Orlej
          Perci, co do rekawiczek na lancuchy - nic nie szkodzi wziac, niemniej jednak
          jesli jest sucho, to wiekszosc lancuchow na tej drodze jest raczej bezuzyteczna.
          Nocleg w Moku nie jest zlym pomyslem - jesli nie chcesz pomykac dodatkowej
          godziny po asfalcie z palenicy przed wyjsciem w gore.
          • billy.the.kid Re: Pyt do >Andrzej< 26.06.06, 23:14
            diś poszły tam lawinki, oprócz tego jakiś głupek na mordzie zjechał z górki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka