01.07.04, 16:05
Prawie sie rozplakalam jak czytalam Wasze listy :) Tak jakbym czytala wlasne
wypowiedzi sprzed paru dni czy sprzed lat... Ja tez naleze do
grona "wybrancow" z WPN. Czasem wydawalo mi sie ze jestem jedyna :). Ja tez
zmagam sie z takimi problemami jak Wy i tez przed lustrem dostaje szalu. A co
do nadmiaru wloskow - to zaczelo sie powaznie gdzies w wieku 21 moze troszke
pozniej a co do nieregularnych cyklow - no coz - miesiaczka zanikla calkiem
pare miesiecy po porodzie... Teraz sie lecze i jest lepiej ale za to doszly
inne "przyjemnosci" :( Pozdrawiam Was Goraco!!! Kasia
Obserwuj wątek
    • aga174 Re: Hej 04.07.04, 16:15
      Cześć Kasiu!

      Bardzo się cieszę, że znalazłaś to forum.
      Powoli przybywa tu dziewczyn, więc rzeczywiście pewnie ta choroba nie jest tak
      rzadka jak kiedyś myślałam. Ja jeszcze nie mam zdiadnozowanego WPN i szukam
      wszelkich informacji na ten temat. Zdziwiło mnie trochę to co napisałaś, że
      objawy pojawiły się u Ciebie tak późno. We wszystkich artykułach czytałam, że
      pojawia się to w okresie dojrzewania, ale widać może też być inaczej. Jeśli
      możesz, powiedziedz, ile masz lat i jak dawno zdiagnozowano u Ciebie WPN. Czy
      jakiś lekarz Ci podsunął taką możliwość, czy sama na to wpadłaś?
      Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i życzę wytrwałości. Pisz, jak sobie radzisz z
      choróbskiem.

      Agnieszka
      • kkom1 Re: Hej 05.07.04, 11:06
        Hej!!
        Ja tez sie sporo naszukalam na ten temat. No i jak pomyslec to historia dojscia
        do WPN byla niezmiernie dluga. Ostatnio nawet probowalam sobie przypomniec jak
        to sie zaczelo... No a zaczelo sie od tradzika - a mialam wtedy zaledwie 9
        lat... (teraz mam prawie 30). Ciekawe, ze nikomu to wtedy nie podpadlo. Dopiero
        majac bodajze 18 lat (!) jedna pani dermatolog powiedziala ze jej to wyglada na
        hormony. Nie znalam wielu lekarzy - tym bardziej endokrynologow - wiec od razu
        ruszylam na kliniki. Tam dopiero po roku leczenia pani endokrynolog stwierdzila
        ze moze sprawdzimy nadnercza no i sprawdzila. Widocznie objawy nie byly az tak
        ewidentne. Hirsutyzm nie byl ogromny (choc byl spory) a tradzik w wieku 18 lat -
        raczej normalny. Cykle tez dlugie ale nie przesadnie. No i zaczelam brac
        Dexametazon. Problem w tym ze pani nie powiedziala co mi jest tylko zrobila
        aaaaaaaaaaaaha i dala tabletki. A ja sie nie dopytalam i juz. Schody zaczely
        sie pare lat pozniej. Bo dex odstawilam na wlasna reke jak cykl zrobil sie po
        pol roku nie do przewidzenia i przez pare lat bylo jak przed dex - czyli nie
        bylo sporej rozniczy na gorzej i na lepiej. Po urodzeniu synka 4 lata temu
        wszystko sie jakby skondensowalo. Hirsutyzm, tycie, tradzik i brak
        miesiaczki... Odwiedzilam dziesiatki lekarzy (wszyscy renomowani!) stracilam
        fortune. Zrobiam tyle badan ze mam w domu specjalna polke na wyniki ! :)
        Diagnozy byly przerozne - teraz nawet smiac mi sie z tego chce... W pewnym
        momencie sama sobie szukalam chorob i robilam badania. Az trafilam to jednego
        pana ktoremu rozlozylam wyniki na stole a on przeczytal pierwsze dwie karteczki
        i powiedzial "no tak". Reszte czytal tylko po to zeby potwierdzic swoja wersje
        i kiwal glowa :) Spytal 'czym Pania leczyli', a jak uslyszal odpowiedz to
        zlapal sie za glowe i krzyknal 'kto???'. Duzo by mowic :)
        Jakos sobie radze :) musze - mam sporo innych spraw (na szczescie!!) na glowie
        no i wspanialego synka. Nie jestem chyba "ciezkim" przypadkiem. Wloski wyrywam
        rano, nogi zakrywam dlugimi spodniami, tradzik przykrywam gruba warstwa pudru,
        wlosy myje kazdego ranka. Jak juz mam dosyc wszystkiego to patrze na synka i
        chce mi sie znowu zyc.

        Ale strasznie mi milo ze jestescie tu na forum
        Jakos mi sie lzej na duchu zrobilo :)

        Kasia
        • mandy Re: Hej 07.07.04, 20:53
          Hej,

          Witam Cie na forum :)

          Zaciekawil mnie Twoj list, bo piszesz ze masz WPN, ale ci go faktycznie
          zdiagnozowali? jesli tak to co przesadzilo o tej diagnozie?
          no i pytanie najwazniejsze czym sie teraz leczys zi czy w ogole sie leczysz?

          pozdraiwma
          mandy
          • kkk3 Re: Hej 08.07.04, 14:41
            Hej to ja choc pod inna nazwa :)
            I ja Ciebie witam Zalozycielko :)

            Problem w tym ze moj aktualny lekarz, podobnie jak pani sprzed lat, dal mi
            recepte i powiedzial jak brac. Reszty sie dowiedzialam sama i z oswiadczenia
            ktore musial mi wystawic. O diagnozie przesadzil 17-OHprogesteron - duzo za
            duzy. Inne hormony w normie. Nieco za niski kortyzol i nieco za wysoki
            testosteron. Na orzeczeniu napisal w koncu "late onset form of 21 hydroxylase
            deficiency". Bralam kiedys dexametazon, teraz biore Polcortolon
            - nie wiem dlaczego - ale powiedzial ze dla mnie lepszy bedzie. Do tego bralam
            Cilest a potem Diane. Cilest ponoc lepszy ale nie moglam go brac - paskudnie
            sie po nim czulam.
            Cere mam paskudna - choc bywalo gorzej - ale znacznie gorsza jest szyja... Po
            diane bylo duuuuzo lepiej, ale na razie nie biore. Pociecha taka ze nie jest
            duzo gorzej po odstawieniu - tylko troszke.

            Ile mozna takie leki brac ?

            Pozdrawiam
            Kasia

            • mandy Re: Hej 08.07.04, 15:18
              Hej,

              Nie wiem, choroba nie mozna wyleczyc, zdaje sie ze ludzie biora to cale zycie:(
              pytalam co bierzesz , bo ja sie biore tylko diane, ale obawiam sie ze tego nie
              mozna za dlugo brac, wiec oczywiscie sie stresuje co by tu zrobic, jak nie bede
              moga jej dalej brac itp.
              ja jestem w zasadzie jeszcze biedniejsza niz os z defektem 21, bo was jest ok
              95 % wszystkich przypadkow WPN, a ja mam 3B_ HSD, mniej wiecej 1 % wszystkich
              przypadkow! Czuje sie tak strasznie samotna, ze nawet sobie nie wyobrazasz.
              A najbardziej sie boje, ze jak stworza jakis lek to nie bedzie on dzilal na moj
              rodzja defektu i sie normalnie wtedy zastrzele!


              wiec dlatego jeszcze Cie spytam: w jakiej dawce bierzesz ten polcortolon i jak
              sie po nim czujesz?
              tyjesz, cisnienie wzrasta itp?

              aha - a twoje dziecko jest zdrowe? mialas klopty z zajsciem w ciaze? bralas
              jakies leki, czy wszystko gladko poszlo?

              pozdr
              mandy
              • kkk3 Re: Hej 08.07.04, 15:44
                Tak na prawde to nie wiem czy na podstawie hormonow da sie stwierdzic ze ja
                akurat jestem ta "21". Na moj gust to raczej nie ale fachowcem nie jestem.
                Mysle ze raczej zostalam uznana za "21" jako ze jest to 95% przypadkow wiec
                nadzieja wciaz jest ze nie jestes calkiem sama :)
                Nie sadze zeby lek sie szybko znalazl na jakikolwiek defekt. Wszak tu juz
                genetyka wkracza... Problem w tym jak sobie z tym radzic :)
                Polcortolon zaczelam brac w dawce 2mg teraz niby mam brac 1mg - tak na prawde
                to zmniejszylam sobie dawke jeszcze troche. Nie tyje - wrecz schudlam i nie mam
                takiego "chorego" apetytu jak wczesniej gdy nic nie bralam. Cisnienie mam i
                mialam zawsze niskie - tu nic sie nie zmienilo. Ogolnie czuje sie lepiej choc
                musze lykac wapno, magnez i potas (bo te leki wyplukuja mikroelementy i zaczely
                mnie okropnie bolec nogi w pewnym momencie). Mam tez znacznie wiecej energii i
                nie chodze wiecznie zmeczona i spiaca. Skora tez jest znacznie lepsza choc nie
                od razu to pomoglo. No i mam okres. Tego - wbrew pozorom - mozna oczekiwac :)
                Nie mialam ponad rok a od czasu kiedy biore polcortolon mam :)
                Lekarz powiedzial mi ze mojemu dziecku absolutnie nic nie grozi (znajoma
                genetyk powiedziala mi ze sie nie mylil). Z ciaza nie mialam problemu (choc
                pierwsza poronilam - nie wiem czy dlatego). Leki bralam podtrzymujace ciaze -
                ale wtedy nic nie wiedzialm o WPN - ani troche. I tez lekarz mi powiedzial ze
                jak bede chciala miec drugie dziecko to nie bedzie z tym absolutnie zadnych
                problemow.
                Moj lekarz (jemu wierze) mowil ze Diane nie pomaga na samo WPN. Dostaje to
                tylko jako kuracje mieszana zeby cere poprawic i tylko przejsciowo razem z
                polcortolonem.

                Pozdrawiam serdecznie
                Kasia
    • aga174 Re: Hej 08.07.04, 21:52
      Dziewczynki, ja jak czytam, to, co piszecie, to zazdroszczę Wam, że już
      przynajmniej wiecie na co jesteście chore. Też bym już chciała wiedzieć. A tak
      boję się że w końcu nic mi nie stwierdzą i wtedy to już naprawdę szlag mnie
      trafi.
      Dobrze, Kasiu, że przynajmniej z ciążą nie było kłopotów. Ja jestem teraz tak
      pesymistycznie nastawiona do wszystkiego, że myślę, że nawet jak będę mogła
      mieć kiedykolwiek dziecko, to za dużo jest zła na tym świecie, żeby je
      powoływać do życia. A jak jeszcze pomyślę,że miałabym urodzić dziewczynkę i
      przekazać jej to wszystko, co jest moim udziałem...
      Chcę Was o coś jeszcze zapytać. Niedawno przeczytałam, że przy WPN występuje
      wczesne dojrzewanie. Trudno powiedzieć, kiedy można to uznać za patologię a
      kiedy nie. Ale ja teraz przypominam sobie, że pierwsza wśród koleżanek
      zaczęlam sie zmieniać, a piersi zaczęły mi rosnąć w wieku 8 lat. Nie wiem, czy
      to jest normalne czy nie. Powiedzcie, czy obserwowałyście coś takiego u siebie?
      Pozdrawiam

      Agnieszka
      • awanturka Pytania.... 10.07.04, 20:50
        Przypadkiem trafiłam na to forum. Nie wiem czy mam WPN, ale objawy takie jak Wy. USG nadnerczy powiekszenia nie wykazało za to wynik 17-OH progesteronu to ośmiokrotnośc normy (!). Póki co mam zdiagnozowane PCOS i leczę sie w tym kierunku, ale z tego co widzę to leczenie przebiega podobnie jak przy WPN - przyjmowałam Diane, a pozatym dexametazon na przemian z Verpspironem (spironolaktonem).

        Mam problemy z otyłościa, mimo moich ponad czterdziestu lat, tradzik, spory hirsutyzm i ostatnio zaczęło się łysienie typu męskiego...Uff... Nie jest lekko...A tak chciałoby się wygladac jak człowiek (jak kobieta?).

        Od dziecinstwa wiedziałam, że ze mna "coś jest nie tak" bo wygladałam i rozwijałam się inaczej niz rówieśnicy. Byłam charakterystycznie otyła, wcześnie pojawiły się u mnie drugorzędne cechy płciowe, wcześnie zaczęłam miesiaczkowac aczkolwiek miesiaczki miałam (i mam do tej pory) zupełnie nieregularne. Poza tym moja twarz miała zawsze kolor sinoczerwony z rozszerzonymi naczynkami a na ciele od dziecinstwa widoczne były rozstępy i celulitis.

        Przepraszam za te szczegóły, ale chcę się dowiedziec czy moga byc to objawy WPN?

        Dlaczego lekarze nie reaguja na tak zawyżony poziom 17 OH progesteronu?

        Czy gdybym miała zdiagnozowany WPN, byłabym leczona ionaczej niz do tej pory?

        Czy można diagnozowac WPN, gdy USG nie wykazuje powiększenia nadnerczy?

        Jakie badania diagnostyczne należałoby wykonac?

        A jeżeli rzeczywiscie to WPN, to jakich innych "atrakcji" moge sie jeszcze, poza tym co opisałam, spodziewac?

        Przepraszam, że tak zarzuciłam Was pytaniami, ale jestem w tych sprawach zupełnym laikiem, a zorientowałam się po tym co piszecie, że WPN może byc też moim udziałem.

        Bardzo proszę o odpowiedź! -awanturka
        • mandy Re: Pytania.... 10.07.04, 23:10
          Witam Cie :)

          Jesli masz az tak duzy 17 OHP to moim zdaniem swiadczy to definitywanie o WPN
          TEn hormon jest gl parametrem dla stwierdzenia WPN z defektem 21. Oczywiscie
          dla upewnieniw sie robi sie jeszcze test hamowania nadnerczy z deksametzonem,
          ale mysle ze skoro go przyjmujesz i ci pomaga, wiec mysle ze masz te chorobe na
          100%
          Co do usg, to podobnie jak w moim przypadku - ja tez nie mam powiekszonych
          nadnerczy a WPN mam.
          Mysle ze Twoje leczenie by sie nie zminilo. Generalnie na I rzut stosuje sie
          teraz Diane 35, jak ona nie przynosi rezultatow, stosuje sie dexametsaon,
          zazwyczj sam.
          Genealnie po tej chorobie mozna sie spodziewac tak naprawde wsztsykich
          paskudnych chorob dla kobiet. Jesli sie bowiem mam klopoty z hormonami to grozi
          to najrozniejszymi rakami.
          Jelsi sie zas to leczy sterydami, a sterydem jest przeciez dex to trzeba sie
          liczyc z ew. cukrzyca, ostroporoza, ossabieniem miesni konczyn, a rozrostowi
          watroby itp
          Generalnie fajnie nei jest, ale jak mowia niektorzy moglo byc gorzej.

          Pozdrawima ciE :) i ciesze sie ze dolaczylas do naszego forum!
          mandy
          • awanturka Re: Pytania.... 11.07.04, 09:58
            Miałam robiony test z deksametazonem, ale nie wiem czy taki miałaś na myśli.
            Było yo oznaczanie hormonów nadnerczy do dobowej zburce moczu przed i po
            podaniu deksametazonu (dawka deXametazonu była zwiększana).Wyszadł pozytywnie
            (to znaczy spadek wydzielania hormonów nadnerczy).

            Ze stosowaniem dexametazonu jest u mnie o tyle problem, że wywołuje u mnie
            kliniczna postac depresji. Nieciekawie, prawda...?

            Nie jest lekko...
            A cukrzycę juz mam...

            - awanturka


      • kkk3 Re: Hej 29.07.04, 17:46
        Hej Aga. Trudno powiedziec czy zaczelam wczesnie dojrzewac - raczej nie -
        oprocz tradzika. Ten pojawil sie cholernie wczesnie - wlasciwie gdzies jak
        bylam w drugiej klasie podstawowki. Piersi - mam wrazenie - zaczely mi rosnac
        duuuzo pozniej (jak dla mnie to bylo stanowczo za pozno :) ).
        A oznaczylas juz ten 17 OH progesteron? (ja od tego zaczelam wlasciwie, a
        wszystkie inne hormony w normie!)
        Pozdrawiam
        Kasia
        • aga174 Re: Hej 30.07.04, 12:26
          Będe oznaczać 17-OHP na początku września, bo brałam hormony od mojej
          poprzedniej gin i endo kazała mi trzy miesiące odczekać, żeby wyniki nie były
          jakieś zafałszowane. Ale teraz dowiaduje się od niektórych dziewczyn na forum,
          że im lekarze zlecaja badania w trakcie kuracji, czy tuż po niej i nie martwią
          sie, czy będę miarodajne. Więc w końcu nie wiem, kto ma rację...
          Ale to już niedługo, miesiąc szybko zleci. A na tomomografii nadnercza mam
          normalne.
          POzdrawiam, trzymaj się.

          Agnieszka

          • kkk3 Re: Hej 30.07.04, 13:15
            Hej. Specjalista absolutnie nie jestem ale wydaje mi sie ze to absolutnie nic
            nie zamiesza. 17 OH progesteron mialam wysoki niezaleznie od tego co bralam - z
            wyjatkiem dexametazonu oczywiscie. To wlasnie na Diane moj lekarz zareagowal
            okrzykiem - Kto Pania leczyl ??? Owszem dal mi ja potem ale tylko zeby nieco
            pomoc cerze a nie nadnerczom :) Ja w ogole nie mialam owulacji a po dwoch
            tygodniach od sterydow byla miesiaczka :)
            Mi moj lekarz nawet nie zlecil tomografii... Powiedzial ze to jest ewidentne z
            moich wynikow :) USG zrobilam sama nadnerczy ale to sie robi zeby wykluczyc
            jakies inne schorzenia - wiec wszystko bylo tez normalnie.
            Smieszne to dla mnie bylo ale obejrzal moja cere, zeby (!), wyniki hormonow
            (wszystkie ok oprocz tego 17 i kortyzol troche za maly ale nie przesadnie)
            popukal mloteczkiem :) I powiedzial - no tak :) Nie bylam chyba dla niego
            szczegolnie ciekawym przypadkiem :D:D.

            Ale cera sie poprawila na prawde :) Wlosy chyba tez :) I wiesz co jest fajne?
            Niechciane wloski zrobily sie bardzo jasne :):)
            Pozdrawiam Cie serdecznie :)
            Kasia
            • aga174 Re: Hej 31.07.04, 22:19
              kkk3 napisała:


              > Niechciane wloski zrobily sie bardzo jasne :):)

              Ooo, to jest naprawdę świetna wiadomośc!
              Pozdrowionka

              Agnieszka
    • aga174 Re: Hej 11.07.04, 11:58
      Witaj Awanturko!

      Mandy ma rację, to wygląda na WPN. Ta dobowa zbiórka moczu to jest właśnie ten
      test z dex.
      Powiedz mi w jakim wieku zaczęłaś dojrzewać i kiedy miałaś pierwszą
      miesiączkę, bo bardzo mnie to interesuje. Cały czas zastanawiam się, czy to co
      było u mnie można podciągnąć pod WPN i chciałam porównać to z kimś chorym.
      To, co piszwsz o rozstępach, celulicie to tez mogą być objawy WPN. Szczególnie
      w starszych książkach wymieniają takie objawy. Ja natomiast nie jestam otyła,
      tylko chuda i od kilku lat sukcesywnie mi kg ubywa. Wczoraj się zważyłam,
      pierwszy raz od dawna i aż się przestraszyłam-ważę 41,5 kg. Nie wiem czy to
      może mieć jakieś znaczenie przy hormonach. A może waga się zepsuła?????
      POzdrawiam Was wszytkie i proszę napiszcie mi o tym początku dojrzewania bo
      bardzo mnie to intryguje.

      Agnieszka
      • awanturka Re: Hej 14.07.04, 13:49
        Pierwsza miesiaczka w wieku lat 9, potem długo, długo nic, następna w wieku lat
        11 i potem już "regularnie" co trzy - pięc miesiecy i tak jest aż do teraz.
        Natomiast cechy dojrzewania płciowego (owałosienie, piersi) pojawiły się u mnie
        gdzies w wieku 7-8 lat.


        Czy znacie może jakaś stonkę www. , na której moznaq by znaleśc wyczerpujace
        informacje na temat WPN? Bardzo bym była wdzieczna za podrzucenie mi jakiegos
        adresu.

        - awanturka
        • aga174 Re: Hej 14.07.04, 14:09
          Eeech, to u mnie pierwsza miesiączka w wieku lat 11, to jeszcze nie tak źle,
          natomiast rozwój piersi zaczął się w wieku 8.
          Ale wiesz, poczytałam jeszcze troche o nadnerczach i to co Ty u siebie
          opisujesz, to jest charakterystyczne dla zespołu Cushinga, czyli takiej ogólnej
          nadczynności nadnerczy.
          A artykuł o WPN znajdziesz na www.borgis.pl. Wpisz "hirsutyzm" w wyszukiwarkę i
          wybierz art. "Androgenizacja pochodzenia nadnerczowego i jajnikowego". Dużo
          artykułow dot. endokrynologii (i WPN) jest też na terapia.com.pl, ale trzeba
          sie zarejestrować i u mnie ta strona się strasznie powoli otwiera, tak że
          czasem nie starcza mi cierpliwości.
          Jak coś jeszcze znajdę, to dam znać.
          Pozdrawiam Cię, trzymaj się

          Agnieszka
          • arminta Re: Hej 02.11.04, 22:15
            Hej. Moja córka ma zdiagnozowany WPN w 3 tygodniu życia. Obecnie ma 14 lat i
            nie miesiączkuje jeszcze. Piersi zaczęły jej rosnąć z rok temu. Jednym słowem
            rozwija się tak jak dziecko zdrowe. Jedyne co potwierdza i wasze doświadczenia
            to przetłuszczające się włosy, meszek ale jasny i niestety problemy z tuszą :-
            (((
            Pozdrawiam Alicja
        • aga174 Re: Hej 14.07.04, 14:32
          A na www.libramed.com.pl/wpg/NumeryArchiwalne/02/04.html jest baaaaardzo
          wyczerpujący art. o PCO, m.in. o tym, jak nie pomylić go z WPN.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka