Dodaj do ulubionych

Józefowscy rowerzyści

01.09.11, 15:58
Jechałam sobie dzisiaj ulicą Wyszyńskiego, a potem 3 maja. Minęłam kilku rowerzystów. Większość jechała ulicą, dwoje jechało chodnikiem. Żaden nie jechał ścieżką rowerową.

To samo często zdarza się na Wiązowsiej. Raz mnie totalnie zmroziło, bo Wiązowską obok mijających się pędzących ciężarówek ulicą zamiast ścieżką jechało dwoje rowerzystów z dziećmi w fotelikach.

Co to jest, powiedzcie?
Obserwuj wątek
    • surmia Re: Józefowscy rowerzyści 01.09.11, 16:04
      To jest głupota.
      Też mnie to bierze jak widzę (a widać często, np. w drodze do Otwocka, gdzie jest ścieżka rowerowa). Mam ochotę przejechać wolniutko i przez okno powiedzieć takiemu delikwentowi co o nim myślę. Ale zaraz pojawia się w wyobraźni obraz kierowców z tyłu. Tych śpieszących się ekstremalnie.
      No i boje się, żeby taka osoba nie spadła z wrażenia z roweru. Wprost pod koła.
      • 0bywatelx Re: Józefowscy rowerzyści 01.09.11, 18:27
        to nie do końca tak jest jak piszecie. Nie wszystkimi rowerami da się jeździć po ścieżkach rowerowych. Sorry, ale rowerem za kilkanaście tysięcy złotych, szosowym nie da się jeździć po ścieżkach rowerowych z kostką z fazowanymi brzegami.
        W Józefowie ściezki w większości nadają się do jeżdżenia przez dzieci i z dziećmi, osoby starsze, rowerami z zakupami i chwała Bogu, że są.

        Nie da się wyprzedzać, mijać bo ściężki są za wąskie, nie ma przejazdów przez krawężniki, oznakowania poziomych "ścieżek" przy skrzyżowaniu z ulicami. Kierowcy z posesji wyjeżdżają nie patrząc na rowerzystów, tak samo jest przy przejściach dla pieszych. Nie biorą pod uwagę, że może jechać rower z prędkością 25-35 km/h, a to wcale nie jest szybko.

        Powinien być chodnik+ścieżka na której rowerzysci mogą jechać w dwie strony, u nas jest możliwość jechania w jedną. Piesi chodzą jak chcą i wcale nie traktują tych ścieżek jako ścieżek, chodzą całą szerokością. Jest to spowodowane brakiem miejsca na poboczach - proponuję przejechać się na Zakręt/Stara Miłosna - tak to są ścieżki i to jak są oznaczone to mistrzostwo świata.

        W miarę sensownie można jechać Wiązowską i Wawerską, a napewno nie wzdłuż torów. Potórzę się, że nie każdy rower i nie każda prędkość jest do ścieżek rowerowych - nie wyobrażam sobie jazdy powyżej 35km/k i ścieżki rowerowej w Józefowie.
        • xymena Re: Józefowscy rowerzyści 01.09.11, 18:46
          Na pewno masz rację, nieraz czytałam, że ścieżki, jakie się u nas buduje, dla prawdziwych rowerzystów są nieprzydatne, że powinny być asfaltowe, itd. OK, rozumiem. Ale to nie był ten przypadek. To było typowe józkowe przedpołudnie, i typowi o tej porze rowerzyści, czyli panie i panowie z dziećmi i /lub zakupami. Odnoszę wrażenie, że ta grupa józefowskich rowerzystów ścieżki po prostu bojkotuje, bo nigdy nimi nie jeździ.

          A swoją drogą to wydaje mi się, że jazda po ulicy kiedy dostępna jest ścieżka rowerowa jest wykroczeniem, mam rację? Nigdy tego nie próbowałam potwierdzić, bo jak tylko jest ścieżka, to z ulgą na nią wjeżdżam. Ale ja jeżdżę góra 20 km/h smile
          • 0bywatelx mineliśmy się 01.09.11, 18:51
            smile
    • 0bywatelx Re: Józefowscy rowerzyści 01.09.11, 18:49
      Oczywiście rowerzysta jadąc jezdnią, gdy obok jest ścieżka rowerowa popełnia wykroczenie, mam tego pełną świadomość:
      Kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub z drogi dla rowerów i pieszych. Kierujący rowerem, korzystając z drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym. W razie braku drogi dla rowerów lub drogi dla rowerów i pieszych kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z pobocza, z zastrzeżeniem art. 16 ust. 5, a jeżeli nie jest to możliwe - z jezdni.
      A jeśli chodzi o oznakowania poziome, szczególnie przy skrzyżowaniach chodzi mi o to, że:
      "rowerzysta nie może poruszać się po przejściu dla pieszych w poprzek jezdni, nawet jeśli jezdnia z przejściem przecina drogę rowerową - może to robić wyłącznie na oznakowanym przejeździe rowerowym, będącym częścią drogi rowerowej. Na każdym przejściu dla pieszych ma obowiązek zejścia z roweru i prowadzenia go na piechotę"

      Nie wdziałem żeby ktoś się do tego stosował...
      Jeszcze słowo o kaskach rowerowych, oczywiście jestem za, pamiętać należy, że po upadku, gdy korzystaliśmy z kasku... należy go wymienić, trzeba mieć świadomość, że samochód jadący z prędkością 40 km może wyrzucić rowerzystę na wysokość 4 piętra.
    • surmia Re: Józefowscy rowerzyści 01.09.11, 20:41
      Ale przecież ścieżka do Otwocka nie jest z kostki. Tam są takie płyty, bez fazowania.
      Ja rozumiem, że szkoda rowerów na kiepskie ścieżki. Ale w takim razie gdzie czy może którędy nimi jeździć? Bo przecież po lesie też szkoda, bo korzenie czy kamienie. Takie specjalistyczne rowery nie są kupowane, żeby pojechać sobie po zakupy. Poza tym, żebym miała rower za jakąś nawet bajońską sumę, to wybrałabym ścieżkę wzdłuż np. Andriollego, bo tam na ulicy jest zwyczajnie niebezpiecznie.
      Ludzie, którzy nie korzystają ze ścieżek (jakiekolwiek one by były) są bezmyślni. I powinni być ciężko ukarani za stwarzanie niebezpieczeństwa na drodze. Ja zawsze mam ogromny stres jak mijam rowerzystę, bo rower mimo wszystko jest dość niestabilny z różnych względów.
      Fakt, nasze ścieżki nie są może najfajniejsze, ale są. Gdyby ci, którzy jeżdżą ulicą, bo ścieżka im się nie podoba (trzeba zsiadać na przejściach, ludzie się kręcą, ciasno) zaczęli z nich korzystać, dobrych zasad nauczyliby się i oni i ci, którzy włażą na ścieżki.
      Co do prędkości - nie uważam, że nawet na fantastycznej ścieżce, zgodnej ze wszelkimi zasadami, można w środku miasta jechać z maksymalną prędkością. Też powinny być ograniczenia. Co innego za miastem, gdzie ruch mniejszy.
      Tak jak z samochodami - mają ulicę, a jednak muszą zachować szczególną ostrożność i mają ograniczenia. Przede wszystkim należy włączać myślenie.
      • jozefow512 Re: Józefowscy rowerzyści 02.09.11, 22:11
        surmia napisała:

        > Fakt, nasze ścieżki nie są może najfajniejsze, ale są.

        Ścieżki w Józku nadają się na spacer z trzyletnim dzieckiem. Do jazdy się nie nadają.

        Droga rowerowa powinna umożliwiać bezpieczne minięcie się dwóch rowerów jadących z prędkością 25km/h każdy. 25km/h nie jest zabójczą prędkością - jednak w Józku miejsc, gdzie można tak jechać praktycznie nie ma. Poza tym zwykle drogi rowerowe kończą się przed skrzyżowaniami - brak przejazdów dla rowerów - więc trzeba się zatrzymać, zsiąść z roweru, przeprowadzić go przez jezdnię i wsiąść po drugiej stronie. Jadąc jezdnią masz większe prawa - jedziesz 30km/h i patrzysz, czy coś nie jedzie z prawej. Asfalt jest równy, dla bezpieczeństwa własnego lepiej jechać środkiem pasa. To takie przyzwyczajenia z jazdy po Warszawie - jak zjeżdżasz 50km/h Spacerową to nie będziesz ryzykowała trzymania się krawężnika bądź jechanie jakąś popeliną typu droga rowerowa łączona z chodnikiem/pieszymi i dziećmi. Po prostu jedziesz jezdnią, środkiem pasa bo wywrotka przy 50km/h do przyjemnych nie należy. I nie trzeba do tego mieć wypasistego roweru - wystarczy 1-2kPLN.

        Ludzie na rowerach nie korzystają z parodii dróg rowerowych ze względu na własne bezpieczeństwo oraz wygodę.
    • marek.bsk A jezdzi tu ktoś na szosowym? 01.09.11, 22:02
      Potwierdzam to, co napisał 0bywatelx - scieżka jest dobra do prędkości 20-25 km/h. Jazda w okolicach 40 km/h stanowi zagrożenie np. dla dzieci na niej.

      Ale nie o rowerach szosowych jest ten wątek, tylko o bezmyślności weekendowych rowerzystów. A przy okazji: są tu jacyś amatorzy jazdy szosowej? Dotychczas tylko jedną osobę widziałem u nas w mieście.
      • 0bywatelx Re: A jezdzi tu ktoś na szosowym? 02.09.11, 08:01
        są, ja codziennie jeżdżę 58 km Józefów - Celestynów - Kołbiel - Józefów. Ale tylko w sezonie letnim. Sporo osób jeździ na szosie Lubelskiej, tam jest bardzo szerokie pobocze, a popołudniami jeździ bardzo liczebna grupa kolarzy z Otwocka.

        Nie chcę, żeby zaczęła się tu dyskusja jak o monitoringu... ale domalowanie oznaczeń poziomych to nie powinien być problem, ale jest, bo kiedyś to zgłaszałem w UM, tak samo jak prośbę o podwyższenie słupków tablicy z oznaczeniem dróg przed stacją Orlen nad ścieżką - tu spokojnie wyprostowana osoba na rowerze, trochę wyższa, może sobie czaszkę na pół przeciąć. Chodzi o przejścia dla pieszych i oznaczenie ścieżki dla pieszych i rowerzystów.
        Ja traktuję ścieżki rowerowe jako dojazd do szosy, gdzie mogę sobie pojeździć szybko. Dobrze, że są ścieżki jakie są i nie bardzo mogą być inne z racji braku pobocza, szkoda, że są tak, a nie inaczej oznakowane.
    • mlody.realista Re: Józefowscy rowerzyści 02.09.11, 09:43
      Na pewno są nagrani na kamerach, za to należy im się mandat smilesmile
    • pietrek_w Re: Józefowscy rowerzyści 02.09.11, 14:49
      Podejrzewam, że wielu rowerzystów nawet nie zdaje sobie sprawy o istnieniu ścieżki rowerowej. Są to na ogół ludzie starsi, którzy zawsze jeździli po jezdni. Według nich "po chodniku" się nie jeździ. Obawiam się, że niewiele da się zrobić w tej sprawie sad
      • obywatel25 Rowerzyści i samochodziści:)....... 02.09.11, 23:06
        spójrzcie z dwóch perspektyw roweru i samochodu.Tym razem bardzo zgadzam się z tokiem rozumowania Obywatelax. J/w z perspektywy roweru to oni mnie podjeżdżają, zajeżdżają notorycznie nie informując kierunkowskazem innego użytkownika drogi i szlag mnie trafia jak wieczorkiem jedzie taki ciemniak na długich swiatłach i nie reaguje na moje sygnały swietlne roweru. Ja stary furmansmile myślę że przepisy nie zmieniły się i kierunkowskazy i stopy nadal są aktualne.Nie raz pisałem że informacja jest bronią, potężną bronią, tym jest właśnie kierunkowskaz w samochodzie.Ktoś mi podpowiedział weź we flaszeczkęsmile przepalony olej i olej takiego ciemniaka na długich światłach.Rowerzyści rzeczywiście często jeżdżą bez oświetlenia i często mówię że ,,ciemniaka"zatłuką jeźdźcy bez głowy, husarja ale to po pierwsze moim zdaniem to mentalność, po drugie młodzieżowcy, po trzecie lepiej wypić piwo niż kupić na bazarku lampki rowerowe. Tak naprawdę to samochud jest silniejszy i moralnie i psychicznie ucierpi kierowca samochodu, takie moje spostrzeżenia.Trafiliście w dychę, myślałem od jakiegoś czasu o takim wątku.Na koniec, myślę że szkoła i policja powinna położyć na to nacisk, ale czy komuś na tym zalęży? o moja naiwność.UFFF
        Saerokiej drogi
    • raw1 Czy chodnik przy Polnej to tez sciezka rowerowa? 02.09.11, 17:06
      Pytanie retoryczne ale jak najbardziej na miejscu. Mimo, ze jest waski na wiekszosci swej dlugosci i w dodatku tylko po jednej stronie jezdni jest on traktowany jako szlak rowerowy. I bez znaczenia jest to ze chodza tam czesto male dzieci albo kobiety z wozkami. I tak jakas baba - bo o nie tu najczesciej chodzi - wcisnie sie ze swoim gratem. A juz szczytem bezczelnoĹ?ci byly dwie baby o 6 rano jadace chodnikiem przy Polnej podczas gdy jezdnia zaden samochod nie przejechal. No i oczywiscie policja ma gdzies mijajac takich rowerzystow i nie reagujac...
    • antypejsbuk Beznadziejne ściezki rowerowe(?) 03.09.11, 08:59
      Budowane w Polsce ściezki rowerowe mają same zalety, tylko jedną wadę - do jeżdżenia rowerem się nie nadają.

      Drodzy kierowcy, wczujcie się na chwilę w położenie rowerzystów. Wyobraźcie sobie, że na waszej jezdni zamiaist gładkiego asfaltu macie kocie łby. Wyboraźcie sobie, że co jakiś czas macie w poprzek drogi ostry krawężnik (nie zwykły garb, po którym łatwo przejechac i samochodem i rowerem, lecz ostry krawężnik właśnie, co wam niszczy opony i gnie felgi). Wyobraźcie sobie, że co jakiś czas macie obowiązek zatrzymać się, wyjść z samochodu, pokonać parę metrów piechotą (pchając samocód), a potem znów możecie jechać.

      Teraz już rozumiecie, czemu rowerzyści olewają ścieżki i wolą jechać jezdnią?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka