xymena
01.09.11, 15:58
Jechałam sobie dzisiaj ulicą Wyszyńskiego, a potem 3 maja. Minęłam kilku rowerzystów. Większość jechała ulicą, dwoje jechało chodnikiem. Żaden nie jechał ścieżką rowerową.
To samo często zdarza się na Wiązowsiej. Raz mnie totalnie zmroziło, bo Wiązowską obok mijających się pędzących ciężarówek ulicą zamiast ścieżką jechało dwoje rowerzystów z dziećmi w fotelikach.
Co to jest, powiedzcie?