Gość: Stanley
IP: *.k.mcnet.pl
03.02.04, 14:39
Czytam te posty kolegi Greenblacka, argumenty, porównania osiągów i
odpowiedzi z drugiej strony. I zastanawiam się o co tu chodzi, co jedni chcą
wcisnąć drugim ? Czy benzynowce są lepsze o diesli ? Są. Są szybsze ? Są.
Potrafią być równie elastyczne? Tak. Są trwalsze ? Są. Palą więcej ? Palą.
Więc po co są diesle? Ano, diesle są dla tych co oszczędzają, a samochód dla
nich to narzędzie pracy. Diesle są dla taksówkarzy, kierowców TIR-ów,
akwizytorów, ludzi którzy robią duże przebiegi w roku, ale sami jeżdżą
powoli. Ludzi, którym tak naprawdę ktoś inny wybiera samochód - pracodawca,
sknerowata żona, ludzi którzy mają za mało, żeby kupować 99+ czy nawet 95.
Ludzi którzy nawet jak już zarobią pawdziwe pieniądze kupują BMW w dieslu, bo
dalej mają mentalność komiwojażera. Grosik tu, grosik tam i mamy dwa grosiki..
Przekonywanie ich teraz, że prawdziwy samochód to benzynowiec to strata
czasu, przecież oni byliby chorzy jakby policzyli jaka to strata na paliwie.
A najlepsza oferta dla nich to Skoda w dieslu, tańsza niż ludowóz, równie
prestiżowa i dają prawie darmo. Śmieszne to i żałosne zarazem, jak te
wszystkie barany co szturmowały Media-Markt, żeby coś (wszystko jedno co)
taniej kupić.