Dodaj do ulubionych

płatny parking. pytanie?????

07.01.10, 09:34
witam.
czy na parkingu płatnym można zostawić samochód na parę minut , jeśli tak to
ile i za to nie płacić..? czy już od minuty liczą sobie ten czas...??
a drugie pytanie ... jeśli w środku w samochodzie siedzi osoba to wtedy też
płacę za parking??
proszę o odpis. pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • adellante12 Re: płatny parking. pytanie????? 07.01.10, 09:43
      Płacisz. Zazwyczaj jest tak że minimalna opłata to 1/2h bez wzgledu czy stoisz
      pięć czy 29 minut. W środku mozesz zostawić całą rodzinę z opłaty Cię to nie
      zwalnia.
      • madziag17 Re: płatny parking. pytanie????? 07.01.10, 09:46
        ok, dziękuję :)
    • jestklawo Re: płatny parking. pytanie????? 07.01.10, 10:22
      madziag17 napisała:

      > witam.
      > czy na parkingu płatnym można zostawić samochód na parę minut

      można

      >jeśli tak to ile

      dokładnie na dwie (ale jeśli użyłaś "parę" w sensie "kilka", to do
      dziesięciu)

      >za to nie płacić..?

      żeby nie płacić, możesz zastosować stary i pewny sposób:
      - wjeżdżasz na parking i ktoś zostaje w aucie
      - po kilku minutach wyjeżdżasz nie płacąc
      - wracasz znowu i tak do skutku
      Oni liczą od całej godziny i gdyby się czepiali, powiedz że dzonisz
      po policję, że chcą cię oszukać



      • qqbek i znów nie jest klawo 07.01.10, 10:43
        jestklawo napisała:

        > madziag17 napisała:
        >
        > > witam.
        > > czy na parkingu płatnym można zostawić samochód na parę minut
        >
        > można

        Zależy od administratora terenu. Generalnie, jeżeli parkowanie jest płatne, to
        nie można parkować. Parkowanie = postój. Postój = zatrzymanie na ponad minutę.
        Większość parkingów płatnych nie nalicza jednak taryfy za pierwsze 5 lub 10
        minut (w wypadku odbierania kogoś na przykład). Ale to zależy od dobrej woli
        administratora parkingu.

        > >jeśli tak to ile

        > dokładnie na dwie (ale jeśli użyłaś "parę" w sensie "kilka", to do
        > dziesięciu)

        Patrz wyżej. Minuta i tyle. Reszta zależy od czyjejś dobrej woli. Na miejskich
        parkingach płatnych nie liczyłbym na uprzejmość straży miejskiej/policji... na
        prywatnych bywają bardziej ludzcy:)


        > Oni liczą od całej godziny i gdyby się czepiali, powiedz że dzonisz
        > po policję, że chcą cię oszukać

        A świstak siedzi i zawija w sreberka. Oni zadzwonią po Policję i lawetę jak się
        zaczniesz stawiać -jako, że są administratorem terenu
        wolno im odholować Twój pojazd gdzie im się spodoba, a Ty za to zapłacisz
        (jeżeli nadal będziesz się stawiać i nie zapłacisz karnie za parking- bo w tym
        wypadku [odmowa zapłaty] wolno im naliczyć opłatę karną, jeśli mają takie
        widzimisie). Policji nic do tego (tzn. im interweniować nie wolno na terenie
        prywatnym w sprawach parkingowych), ale przypilnują lawety, jakbyś się za bardzo
        rzucał i byłyby obawy, że uszkodzisz :)
        • jestklawo Re: i znów nie jest klawo 07.01.10, 11:05
          zepsułeś mi dowcip :(
          • qqbek ech... 07.01.10, 11:25
            jestklawo napisała:

            > zepsułeś mi dowcip :(

            Przepraszam :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka