Gość: FeliksEdmundowicz
IP: *.publikator.com.pl
11.02.04, 10:20
Ludzie w Polsce dawniej kupowali skody, bo jest to szary samochód dla szarego
człowieka, czyli taki, na jaki zawsze jest popyt. A jak tu była alternatywa?
Polonez albo maluch - a gdzie złoty środek? Wars - to była szansa na tani,
ekonomiczny i wygodny samochód - niestety nic z tego wyszło. A pepicy sami za
komuny konstruowali swoje wehikuły, ktore paliły mało, były w miare
niezawodne i części były tanie. I co z tego że 105-ka miała tylko 46 koni? A
po co więcej w kraju z drogami z XIX wieku? Z drugiej strony jest w tym
trochę racji, że jeśli my nie bedziemy kupować swoich wyrobów to inni nie
będą ich kupowac tym bardziej. Ale w tym średniowiecznym kraju zawsze (q..wa
zawsze!!!) robi się albo tylnonapędowe, niepraktyczne brukwie (warszawa,
polonez), albo jakieś małe zasrańce (maluch - teraz ostatnio któś wydamał
jakiegoć clika). A gdzie były (i są) tanie, oszczędne kompakty - podstawa
motoryzacji w każdym kraju? Nie było, nie ma i już nie będzie.
Tak czy inaczej Skoda Rapid (szczególnie model 136) to był najlepszy wóz RWPG
(no może oprócz tatry) - stare fiaty 125p też były niczego tak na marginesie.
Wersje na zagranicę (kiedyś miałem brlgijską, teraz mam niemiecką)
praktycznie bezawaryjne pomimo dużego znacznego wieku.