Dodaj do ulubionych

Honda traci charakter i klientów

    • Gość: logon Re: Honda traci charakter i klientów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.10, 23:33
      Coz..Honda w czasie kryzysu jako jedyna ze swiatowych wykazywala zysk. To chyba mowi wszystko... a ty marco polo jak cie nie stac to kup sobie fiata albo kie - nikt nikogo nie zmusza do jezdzenia Honda. Tak sie sklada ze akurat w przypadku Hondy nie placi sie za znaczek tylko wlasnie za niezawodnosc, swietne wykonanie i mozliwosci jezdne.
    • Gość: lolita Re: Honda traci charakter i klientów IP: *.szczecin.mm.pl 08.12.10, 23:46
      To co wyróżniało Hondę to niesamowite silniki... 6 tyś i but w plecy do 8 tyś i ten dzwięk nawet na fabrycznych gratach... bajka. Dziś type-R wycofują z rynku bo nie spełnia najnowszych norm czystości spalin. High rev, przy tych coraz bzdurniejszych przepisch ekologicznych, to dla Hondy ślepa uliczka. Szkoda...
      Green peace na ksieżyc
    • Gość: CR-V Re: Honda traci charakter i klientów IP: *.adsl.inetia.pl 09.12.10, 00:20
      Napiszę tak, mam CR-V 08. W aucie od nowosci ( prawie 45 tys km) nic sie nie zepsuło,nic nie skrzypi ,wszystko działa jak trzeba. Wnętrze ,jesli chodzi o wygląd jest ok, jest praktyczne, plastyki dobrze spasowane, ale te w dolnej czesci strasznie podatne na zarysowanie, i to dosłownie palcem. Podbno juz w tej polifcie to poprawili.
      Podam wam przykład- zarowki w reflektorach i same reflektory- szczelne, nigdy nie zaparowały,sa czysciutkie, a od nowosci przez tyle kilometrow nie wymieniłem choc zarowki(!). Gdzie wczesniej miałem Toyote od nowosci i 4 razy(!) na gwarancji wymieniali mi przednie reflektory,bo a to sie wypalały reflektory,a to zaparowywały, wnetrze potrafiło czasem zatrzeszczeć,choc rzadko. Slinik miała ok, i blachy. W Hondzie blachy tez są ok, znajomy ma CR-V II generacji z 2002 roku i zero rdzy.
      Byłem w pazdzierniku na przegladzie,i nawet hamulce wytrzymaja jeszcze 20-30 tysiecy. Świetne auto,jestem z niego zadowolony, ale widzę ,że Koreanczycy robia tez co raz lepsze auta, i następnym razem, choc będe się skłaniał ku mojej drugiej Hondzie, to nie wiem czy nie pomyślę o aucie Hyundai/Kia.
      A co do sprzedazy Hondy w PL- są drozsze od Toyoty,ale np taki Accord jest produkowany w Japonii,a Avensis w UK, taki Jazz czy City w Tajlandii,a nie jak Yaris w Francji. Ponadto zauwazcie też jedno- Toyota ,i kilka innych marek sprzedają dużo aut flotom samochodowym, mają programy flotowe,a Honda nie ma takiego programu,czemu się zresztą dziwię.
      A na koniec napiszę cos ciekawego.Mimo młodego wieku miałem juz wiele aut i jak na razie najlepszy był Renault 19 1.7 TSE benzyna 90 KM,- moi rodzice mieli go od nowosci ,i dostalem go od nich z przebiegiem 120 tysiecy km, sam zrobilem nim drugie tyle i nigdy nic w nim nie nawaliło, a była to bogata wersja,klima, pełna elektryka, "mówiacy" komputer pokładowy,ABS,2 poduszki (jak na 1990 rok produkcji).Potem Seat Toledo II i 60 tys km bez awarii, poki jakis kretyn mi go nie rozwałił. I teraz Honda, trzecie moje kompletnie bezawaryjne auto. To moj prywatny ranking bezawaryjnosci moich aut.
    • Gość: Ewgenii Re: Honda traci charakter i klientów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.10, 00:21
      Może czas na jakies biuro konstrukyjne lub fabryke Hondy w Polsce?
    • Gość: Ewgenii Re: Honda traci charakter i klientów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.10, 00:23
      Przejechalem 180 tysiecy mil Hondą Prelude - kompletnie bezawaryjnie. Toże krasivo!
    • Gość: tomi Re: Honda traci charakter i klientów IP: 75.95.127.* 09.12.10, 00:52
      w usa nie ma Civica Type-R tylko jest Civic Si i wlasnie jezdze tym gownem
    • Gość: kierowca Re: Honda traci charakter i klientów IP: *.23.54.194.generacja.pl 09.12.10, 01:02
      japońcom w ogóle się w głowach jeb.e.
      subaru się spsiło, toyota zamordowała kurę znoszącą złote jajka, czyli corollę. na paranoję natomiast zakrawa fakt, że jeden z największych koncernów samochodowych nie ma w ofercie kombi średniej klasy. do tego mocno wątpliwe hybrydy (np. wielki leksus, do którego mieści się 4 gości w garniturach i 1 aktówka (cienka). o priusie nie wspomnę. niegdyś legendarna niezawodność japończyków jest już historią.
      na dziś japonia jest 100lat za europą.
    • wowo5 Re: Honda traci charakter i klientów 09.12.10, 01:06
      Honda zatracila sportowa dusze. Gdzie sa auta na miare NSX, Prelude, czy S2000? Jeszcze Acura TL i Civic Si nieco trzymaja poziom ale poza tym nie ma nic ciekawego. Hyundai ma bardziej interesujace auta.
    • pocalujta_wujta Re: Honda traci charakter i klientów 09.12.10, 01:45
      Jacku,

      W USA diesle sa. Przykladem jest VW Jetta. Widuje sie je na codzien na ulicach, lecz z pewnoscia nie w takich ilosciach jak w Europie.

      Z New Jersey...
    • Gość: gość Re: Honda traci charakter i klientów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.10, 02:07
      W USA Honda nie oferowała diesli nigdy w żadnym modelu, a mowa jest o Hondzie, nie o Hummerze.
    • Gość: gosc LA Re: Honda traci charakter i klientów IP: *.lsanca.fios.verizon.net 09.12.10, 04:50
      pierwsza Honde kupilem w USA w 1984 , Accord za 14.2 tys gotowka i to bylo najlepsze auto popularne w USA w tych latach, pozniej w latach 90tych Toyota zaczela byc best seller i teraz jest taka roznorodnosc europejskich i z Azji ze trudno wytrzymac konkurencje
    • tocqueville Re: Honda traci charakter i klientów 09.12.10, 07:34
      pytanie za 100 pkt. - dlaczego żaden japończyk nie ma w ofercie kompaktowego kombi? (segment Focusa czy Astry)
    • Gość: pepe Re: Honda traci charakter i klientów IP: *.emea.cpwr.corp / 172.18.129.* 09.12.10, 09:37
      Autor chyba nie do końca wgłębił się w temat. Honda globalnie konkuruje z Toyotą. Nie widać tego na rynku europejskim i stąd można wysnuć wniosek o braku strategii. W Stanach, Honda podobnie jak Toyota ma 2 marki Honda i Acura. Ta druga to auta typu premium konkurujące z Lexusem. W Europie już trochę gorzej bo nie ma Acury. Zamiast tego Honda sprzedaje auta premium Acura TSX jako Honda Accord i Acura Legend jako Honda Legend. Z tego powstaje pewien dziwny obraz tej marki która się poprostu w Europie słabo angażuje. Zgadzam się też tutaj z kilkoma osobami że ilość dostępnych silników jest w Hondach zbyt mała a szkoda bo silniki to atut Hondy.
    • Gość: dorżnięty Re: Honda traci charakter i klientów IP: *.dynamic.chello.pl 09.12.10, 09:39
      Honda jest wrogiem swoich klientów . Stosuje politykę dorzynania icch tępym scyzorykim . Przestrzegam potencjalnych nabywców przed kupnem jakiejkowliek Hondy , żeby nie wpaść w łapy tej firmy . Nie mogę odżałować , że kupiłem Hondę !!!!
    • Gość: gość Re: Honda traci charakter i klientów IP: *.era.pl 09.12.10, 09:45
      @tecqueville
      Toyota ma obecnie wersję Corolla kombi ale nie dostępną w Europie , dlaczego ? sam nie wiem ale jasne, że to był błąd z ich strony i pewne jest , że w kolejnej generacji Corolli od 2012 już się poprawią , kto wie może i wsadzą 1,8 benz 147KM z Avensisa i wtedy to będzie fajne autko :)
    • Gość: ciągle jednak fan Re: Honda traci charakter i klientów IP: unknown 09.12.10, 10:07
      Jestem niezłomnym fanem Hondy od 11 lat. Również zauważam utratę nakierowania firmy na burzę adrenaliny u kierowcy, nawet tego niedzielnego, i nie pochwalam tego, ale rozumiem (stara się rozwijać, a rozpoznanie walką nieznanych obszarów, to najlepsza metoda) i nie przeszkodziło mi to kupić rok temu kolejnego Civica i nie żałuję tej decyzji ani odrobinę. Przyjemność prowadzenia tych samochodów, jakość, bezawaryjność, technologia, wyważenie konstrukcji jest na oczekiwanym przeze mnie poziomie. Tam, gdzie oczekuję prostoty - jest prosto, a gdzie potrzebuję znaleźć odrobinę ognia - znajduję. Pewnie są lepsze samochody, ale nie było mi dane ich doświadczyć. Uważam, że jest ich mało. Porównanie mam do Opli i Renault z początkowych lat XXI w., nie są lepsze. Jestem przekonany, że jeśli będę kupował kolejne auto za kilka lat, będzie to również Honda. Jestem wierny i myślę, że Honda też jest moim ideałom, potrzebom ciągle wierna.
    • Gość: qwerty Re: Honda traci charakter i klientów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.10, 11:36
      Honda traci swą tożsamość. To pewne. Zamiast firmy ze sportowym wizerunkiem w dzisiejszych czasach jawi się bardziej jako kolejny, japoński producent bezawaryjnych samochodów.
      Moim zdaniem problem tkwi w nijakości. Podobnie jak VW czy Toyota, Honda staje się kompletnie nijaka.

      1. Design. Oczywiście to kwesta gustu, ale...chyba już bezpowrotnie minęły czasy, kiedy ludzie naprawdę oglądali się za samochodami ze znaczkiem H. Kosmiczny design nowego civica miał zapoczątkować nową epokę we wzornictwie Hondy. Tyle tylko, że owy design był kosmicznny w momencie rynkowej premiery. Dzisiaj już nieco trąci myszką. Wnętrza również nie trafuają w gusta ...przynajmniej moje a wnętrze nowego CRZ wyglada jak stare Daewoo.

      Ponadto:

      2. Uboga oferta silnikowa: na przykładzie civica: mamy albo żenująco słabego wolnego ssaka 1.4 albo zbyt przesadzone dla wielu 1.8. O dieslu nie wspomne. Brak w ofercie na rynek europejski disla w rozsądnej czyli najbardziej popularnej pojemności ok 1600ccm musi oznaczać słabe wyniki sprzedaży modelu kompaktowego. Co się tyczy silników benzynowych: Honada ze swoimi wysokoobrotowymi "wiertarkami" nie ma przyszłości w obliczu restrykcyjnych przepisów dotyczących emisji co2. Już teraz ich 2 litrowy type -R kończy swój zywot własnie z powodu normy Euro5

      3 Innowacyjność a własciwie jej brak. Minęły już czasy, kiedy Honda mogła poszczycić się mianem marki innowacyjnej. dzisiaj nie wprowadza nic nowego, a w wielu dziedzinach (hybrydy) przegrywa z konkurencją.

      4 Jakość. Podobnie jak większość japońskich producentów, jakość materiałów we wnętrzu woła o pomstę do nieba. Nie mówię tutaj o montażu, bo temu zarzucić można niewiele, ale o jakości zastasowanych plastików. A przecież najwazniejsze jest to pierwsze wrażenie...

      5. Brak możliwości personalizacji. Problem ten tyczy się chyba większości japończyków. Kupujesz daną wersję i jedyne co możesz sobie zażyczyć, to inny kolor lakieru.

      6. Cena. Na polskim/europejskim rynku niezasadnie wysoka. Oczywiście, znajdą się tacy (jak np sprzedawcy w salonach hondy czy wspomnianego już VW) którzy powiedzą: Panie, to jest Honda. Za Hondę trzeba płacić! Tyle tylko, że owa legenda bezawaryjności czy solidności nieco traci na znaczeniu w obliczu konkurencji, która rozwija się w istnie kosmicznym tempie. Ktoś kiedyś powiedział, że gdyby nasza reprezentacja piłki kopanej rozwijała się takim tempie jak koreańska motoryzacja, to bylibysmy już mistrzami nie świata- a wszechświata!
    • Gość: l Re: Honda traci charakter i klientów IP: *.tktelekom.pl 09.12.10, 11:39
      o jejku, ilu tu domorosłych znawców marketingu i strategii rozwoju.
      Ludzie, czy Was naprawde interesuje ile dany producent sprzedal gdzies tam samochodow? Coz jednych interesuja kwiatki doniczkowe, innych mlodzi chlopcy, a innych tabele sprzedazy samochodow w Ameryce Pln :O
    • Gość: marko bis Re: Honda traci charakter i klientów IP: 10.227.19.* 09.12.10, 13:00
      Domorośli fanatycy Hondy i tak będą twierdzić że Honda jest debest.
      Kult 4 kółek jest szczególnie widoczny w naszym kraju, gdzie powstają mało merytoryczne, za to bardzo fanatyczne fora, stowarzyszenia, kluby, a ich członkowie dadzą się pokroić na plasterki w obronie jedynie słusznej marki, którą akurat jeżdżą.
      Honda jest tu świetnym przykładem (ale nie tylko).
      Honda wypromowała się głównie w latach 80tych i 90tych udanym modelem Civic, który był bardzo dobry na tle konkurencji.
      Dzisiaj Honda poniżej Accorda to zwykłe, plastikowe toczydła, bardzo słabo wykonane, z kiepskimi przeglądami i wysokimi cenami, które są niczym nie uzasadnione i nie podlegają żadnym negocjacjom.
      Rozbrajająca jest też pycha, pewnych siebie sprzedawców.
      Mi akurat lata Honda, bo nigdy nie była w moim klimacie. Zmieniając niedawno auto tylko się w swojej opinii utwierdziłem, po jazdach testowych i oglądaniu Civica (z ciekawości też innych modeli), którego zakup rozważałem.
      Honda musi się trochę poduczyć. Wolnossące silniki VTEC kiedyś były poza konkurencją, dzisiaj po prostu są przeciętne.
      Wolę auto europejskie.
    • Gość: i-cdti Re: Honda traci charakter i klientów IP: *.adsl.inetia.pl 09.12.10, 13:01
      OK, rozumiem że niektórzy sa wyznawcami teorii o "kosmicznym" rozwoju konkurencji. Bzdura kompletna. Kosmiczne gadżeciarstwo nie mające nic wspólnego z mechaniką i elektroniką oraz jakościa silników. Te akurat leżą. VW -nie przeczę kupisz multum odmian TDI, TFSI i kolorków wznętrza tylko że to wszystko to naprawdę szajs. Silnik sa przereklamowane i niedopracowane, maja zatrważające wady: pękające głowice, bloki, tłoki, turbiny itp - dyskwalifikacja, gdzie ten kosmos?

      Korea - owszem, poszli do przodu ale dalej stylistyka i wnętrza jest jak parodia japońskiej kreskówki a turbodiesle mają pułapkę na użytkownika w postaci horrendalnie drogie obsługi czasowej (DPF) i wiele podobnych. Mazda i Honda zawsze mają doskonała jakość i mechanikę i tak naprawdę kij z tym, że świetny 2.2 iCDTI nie ma 10 wersji mocy jak VW czy Peugeot z czego gorliwośc konstruktorów rozkłada potem połowę z nich....

      Generalnie gardze Auto-Światem bo widoczna jest tam tendencja do ubóstwiania produktów niemieckich. Ten niemiecki Auto-Świat w testach długodystansowych nie zostawia suchej nitki na Passacie, Touranie, Polo - wieczne usterki, masa powaznych awarii - jednym słowem szmelc. Naprawde jest się do kogo równać??

      Miałem kiedyś 2 Hondy - zero lub bardzo małoawarii. Kupiłem kilka lat temu Accorda 2.2 iCDTI - ponad 100, częściowo własne, częściowo kredyt i stare auto w rozliczeniu.

      To jest jedyna firma wobec której wdniu zakupu podjąłem decyzję: gwarancja na bok, ufam, znam, dbam, jeźdzę. Nie będę płacił za piórka wycieraczek, zmianę oleju i klocków hamulcowych tysiącami w ramach przeglądów gwarancyjnych.

      I co? I nic. Kompletnie nie żałuję. Nic się dzieje, żadnej usterki, mam gdzies brak pieczątek ASO w ksiązeczce, mam gdzieś co pomyśli kupujący - wytłumaczę mu co i jak, pokaże fakturę zakupu, te kilka tysięcy jakię spuszczę (ewentualnie) za brak pieczątekzwróciło mi się dawno i w paliwie i na serwisie. Za piórka, olej, klocki lekka reka licząc zaoszczędziłem 3000-4000. Auto ma 5 lat, idzie 6-ty rok, przebiegu 110 tys. jestem megazadowolony

      I sedno: Nie postąpił bym w ten sposób z żadnym innym nowym autem, może opórcz Mazdy.Utrata przeglądu czyli gwarancji w przypadku np.: Peugeot, VW, Audi, Citroen, Renault, Ford itd jak życie mnie nauczyło to szubienica. Każdaz tych marek pieprzy sie na potęgę już w okresie pierwszych 3 lat i jeszcze potem trzeba się wykłócać lub iść do sądu bo wciskają ordynarnie że poważnych awarii :gwarancja nie obejmuje"

      To jest obce Hondzie. Ba, nawet nie tylko nowej ale kilkunastoletniej także
    • Gość: 2.0 Multijet Re: Honda traci charakter i klientów IP: 10.227.19.* 09.12.10, 13:31
      Mam Bravo diesla z przeglądami co 35 tysięcy km. i nie wiem co to jest ASO.
      Koszty eksploatacji niziutkie, samochód bardzo fajny, na tle Civica, wykonany jak klasa premium.
      Też jestem megazadowolony, choć wcale nie mam Hondy.
      Pozdrawiam każdego rozsądnie myślącego :)
    • Gość: dieJ Re: Honda traci charakter i klientów IP: 10.227.19.* 09.12.10, 14:47
      Wszelakiej maści fanatycy 4 kółek, poniżej artykuł dla was:
      moto.pl/MotoPL/1,88571,8791045,_Samochod_to_dla_Polaka_emanacja_jakiejs_boskosci_.html
    • Gość: stef Re: Honda traci charakter i klientów IP: *.adsl.inetia.pl 09.12.10, 15:22
      2.0 multijet. Fiaty diesle sa wyłącznie 1.9 więc po nicku sądząc nie wiesz co masz pod maska - gratuluję. Wykonanie Fiata i jakośc jazdy pozostawiam bez komentarza. Objadłeś się LSD że cos bredzisz iż twój fiacik 2.0 ropa jest lepiej wykonany niż civic...
    • Gość: gość Re: Honda traci charakter i klientów IP: *.era.pl 09.12.10, 15:55
      Honda to wspaniała marka i dobre samochody , fakty są jednak takie , że sprzedaż leci w dół nie tylko w Ameryce ale także i w Europie,
    • Gość: iv Re: Honda traci charakter i klientów IP: *.adsl.inetia.pl 09.12.10, 17:03
      @gośc tak się jednak dziwnie składa że w Japonii i USA lokomotywami sprzedaży są Hondy i sprzedają się albo najlepiej albo na podium.
      Nie wiadomo tez specjalnie wiele o rynkach azjatyckich, Chinach, Rosji, Australii, Tajlandii itd - tam podejrzewam idą tez setki tysięcy małych Hondek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka