Dodaj do ulubionych

Czy dieslowcy kiedyś zrozumieją?

26.04.04, 14:48
Czytam ostatnią epopeję dyzlowską i znowu to samo. Dieslowcy podają przykład,
że 1.4 benzyna ma słabsze przyspieszenie od 2.0 TD i z tego wyciągają
wniosek, że dyzle są lepsze, bla, bla... Ja jestem gotów przyjąć, że 2-
litrowy TD ma lepsze przyspieszenie od wolnossącej benzyny 2.0, ale to nie
znaczy, że wszystkie dyzle są ogólnie lepsze. Możemy porównywać poszczególne
modele, ale nie można zapomniać o ogóle techniki. Doładowany benzynowiec o
zawsze będzie miał lepsze parametry niż DOŁADOWANY dyzel o tej samej
pojemności. Czy to kiedyś pojmiecie?
Obserwuj wątek
    • Gość: AdM Re: Czy dieslowcy kiedyś zrozumieją? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.04, 14:54
      greenblack napisał:
      Ja jestem gotów przyjąć, że 2-
      > litrowy TD ma lepsze przyspieszenie od wolnossącej benzyny 2.0, ale to nie
      > znaczy, że wszystkie dyzle są ogólnie lepsze. Możemy porównywać poszczególne
      > modele, ale nie można zapomniać o ogóle techniki. Doładowany benzynowiec o
      > zawsze będzie miał lepsze parametry niż DOŁADOWANY dyzel o tej samej
      > pojemności.

      dobrze napisane. nic dodać nic ująć. pzdr
      • Gość: frequent flyer Re: Czy dieslowcy kiedyś zrozumieją? IP: 80.241.130.* 26.04.04, 15:19
        Ja bym powiedział że dość marnie napisane. skoro "nie możemy zapominać o ogóle
        techniki", musimy przyznać że diesel o wiele sprawniej zamienia energię
        chenmiczną czy cieplną na mechaniczną niż benzyniak. akurat pojemność jednego
        czy drugiego aparatu nie jest zupełnie istotna, wręcz niedorzeczna, bo to są
        dwie różne maszyny. z podobnym skutkiem można porównywać pojemność silnika
        parowego ze spalinowym. matomiast porównanie parametrów (spalanie,
        przyspieszenia) np. 90 czy 140 konnego benzyniaka z dieslem o tej samej mocy
        daje wynik zupełnie jednoznaczny. na szczęście za niewiele lat problem się sam
        rozwiąże - wg. wielu źródeł ropy starczy na ok. dwadzieścia lat, co oznacza, że
        za lat dziesięć zaczną się poważne niedobory, wzrost cen nie o kilka procent a
        o kilka razy, do tego reglamentacja, korupcja, przestępczość, itd.
        Chyba, że w Ameryce, gdzie 5% ludności świata spala blisko połowę ropy, ktoś
        zmądrzeje i obłoży benzynę akcyzą wymuszającą radykalną oszczędność paliwa
        (innymi słowy dizelizację, a jeszcze lepiej hybrydodizelizację). Tylko że wtedy
        problemy zaczną się raptem o 3-5 lat później.
        Moja rada: utrzymujcie swoje rowery w dobrym stanie.
        I zwiedzajcie świat już teraz. Dla samochodów może ktoś wymyśli napęd
        alternatywny, natomiast samolotu na akumulatory jednak sobie nie jestem w
        stanie wyobrazić.
        • greenblack Re: Czy dieslowcy kiedyś zrozumieją? 26.04.04, 16:33
          Gość portalu: frequent flyer napisał(a):

          > rozwiąże - wg. wielu źródeł ropy starczy na ok. dwadzieścia lat, co oznacza,
          że
          >
          > za lat dziesięć zaczną się poważne niedobory, wzrost cen nie o kilka procent
          a
          > o kilka razy, do tego reglamentacja, korupcja, przestępczość, itd.


          Nie widziałem, że wznowili wydawanie "Skandali"!
          • Gość: frequent flyer Re: Czy dieslowcy kiedyś zrozumieją? IP: 80.241.130.* 26.04.04, 18:08
            dzięki za merytoryczną odpowiedź. OK, korekta: światowe wydobycie ropy zacznie
            spadać najdalej ok. 2009 r. a być może już w 2005. a zapotrzebowanie, mimo
            ocieplania klimatu, rośnie cały czas. Chiny np. planują produkcję milionów
            samochodów rocznie na rynek wewnętrzny.
            W ciągu ostatnich kilkunastu lat jedyne znaczące nowe zasoby ropy odkryto w
            Kazachstanie. Poza biegunami wszystko co było do przebadania pod kątem ropy -
            przebadano. Rzeczywiste zasoby ropy w krajach OPEC są o wiele niższe od
            oficjalnych szacunków podawanych przez te kraje - każdy zawyżał je jak mógł by
            bardziej się z nim liczono w OPECu właśnie.

            Zresztą:
            www.greatchange.org/ov-thomson,convince_sheet.html
            Oil shortages soon...

            This document reveals that within ten years:

            Oil extraction from wells will be physically unable to meet global demand (the
            evidence is from the oil industry itself)
            Alternative energy sources like nuclear and natural gas will fall far short of
            compensating for expected shortages of oil. There is simply not enough time to
            convert over to them.
            Massive disruptions to transportation and the economy are expected around 2010
            when the final peak of production of all petroleum liquids (globally) is
            followed by decline.
            Most significant effects:

            Gradual, permanent cutoff of fuel for transport and for industrial machinery.
            Global trade will greatly decline.
            Agriculture (food production) depends heavily on fertilizers and made from oil.
            Shortages of 500,000 other goods made from oil.
            Therefore, reduction of virtually all business and government activity.
            Difficulty of adapting: A major part of the problem is that existing equipment
            is designed only for oil fuels. For example, the world's 11,000 airliners
            cannot run on natural gas, nuclear or coal.

            Byproducts of oil: Cost and decreasing availability of 500,000 known uses of
            oil: Fertilizers (farms/food supply), medicines, plastics, insulation,
            computers, asphalt, inks & toners, paints, glues, solvents, antiseptics, golf
            balls, CDs, trash bags, nail polish, detergents, chewing gum, etc.

            Hidden problem: Not only will the oil supply dwindle, but the shortages and
            climbing prices will obstruct industry as it attempts to convert society to
            other forms of energy.

            Proof of impending shortages: Much uninformed literature says oil is plentiful
            and that better extraction will maintain adequate supply for decades yet.
            However, this sheet reveals:
            - misleading reporting of oil inventories, by oil extracting countries.
            - a clear, forty-year trend of less and less discovery of oil and dwindling
            outputs from the steadily-emptying wells.

            Alternative energy sources will not prevent shortages: Alternative fuels have
            been studied. As replacements for oil they are grossly inadequate both in
            quantity and versatility of use. There is insufficient time to prevent heavy
            impacts

            When, and how bad: Year when global oil supply first fails to meet global
            demand: about 2009. Conventional "easy-to-extract" oil peaks around 2005 but
            non-conventional will fail about 2009) See International Energy Agency tables
            at 208.240.253.224/campbell.htm
            • greenblack Re: Czy dieslowcy kiedyś zrozumieją? 26.04.04, 18:15
              Internet jest pełen bredni...
              • Gość: frequent flyer Re: Czy dieslowcy kiedyś zrozumieją? IP: 80.241.130.* 26.04.04, 18:19
                greenblack napisał:

                > Internet jest pełen bredni...

                No to odetchnąłem - tym prostym sposobem problem został rozwiązany.
              • Gość: Zibi Re: Czy dieslowcy kiedyś zrozumieją? IP: *.bank.bgzsa.pl / 193.108.194.* 26.04.04, 18:28
                > greenblack napisał:
                > Internet jest pełen bredni...
                Masz rację - przykładem są Twoje "merytoryczne i logiczne" wypowiedzi.
                Pozdrawiam
            • Gość: Rafal Re: Czy dieslowcy kiedyś zrozumieją? IP: *.urscorp.com 03.05.04, 19:24
              Yada, yada, yada.... bla, bla bla...
              W latach dwudziestych przewidywano, ze zasoby ropy wyczerpia sie w ciagu
              dwudziestu lat. W latach piecdziesiatych ostrzegano, ze zasoby ropy wyczerpia
              sie w ciagu dwudziestu lat. W latach siedemdziesiatych alarmowano, ze zasoby
              wyczerpia sie w ciagu dwudziestu lat. W latach dziewiecdziesiatych ostrzegano,
              ze zasoby wyczerpia sie w ciagu dwudziestu lat...

              Prawda jest taka, ze o ile kiedys slyszalem sama Kanada ma wiecej rezerw ropy,
              niz cale kraje arabskie razem wziete. Sa one jednak gleboko i na razie
              niedostepne. Kiedy bedzie potrzeba, technologie sie znajda i "nagle" zrobia
              sie tansze. Tak bylo, tak jest i tak bedzie. Do prawdziwego wyczerpania
              zasobow dojdzie pewnie za dobre sto lat albo i pozniej. W tym samym czasie
              beda juz technologie lepiej "ujarzmiajace" energie termonuklearna (fuzja), albo
              cokolwiek innego (ogniwa, fotoogniwa, a moze i "warp" drive? -ha, ha, ha), co w
              danym czasie okaze sie wystarczajaco tanie i efektywne.

              Silniki spalinowe nie zdobyly swojej popularnosci ze powodu na zlych
              kapitalistow i szejkow. Sprawila to kombinacja roznych faktow, od dostepnosci
              ropy to niezawodnosci i dlugowiecznosci silnika do wzglednej jego prostoty.
              Podobnie bylo z silnikiem odrzutowym w samolotach: nie predkosc zdecydowala, a
              czas pomiedzy remontami generalnymi (okolo dziesieciokrotnie dluzszy niz w
              przypadku silnikow tlokowych).

              Kiedy nadejdzie czas na prawdziwe zmiany, wymuszone przez rynek (wskutek
              prawdopodobnej kombinacji roznych czynnikow), technologie beda, albo sie szybko
              pojawia. I nie bedzie potrzebne zielone blah, blah, blah.
        • Gość: Szymi [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.04, 17:06
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • greenblack Re: Czy dieslowcy kiedyś zrozumieją? 26.04.04, 17:10
            Gość portalu: Szymi napisał(a):

            > jak czytam takie socialistyczne pierd....enie ze oblozenie czegokolwiek
            jakims
            > podatkiem cos tam rozwiaze to rzygam do miski


            Czy to nie dziwne, że dieslowcy mają komunistyczne ciągotki? To samo Doki. Jak
            komuch chce jeździć dyzlem, to niech se jeździ, ale czemu chce, żeby państwo
            przypierdalało tym, którzy nie chcą jeździć dyzlami?

            • Gość: Szymi Re: Czy dieslowcy kiedyś zrozumieją? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.04, 17:14
              > Czy to nie dziwne, że dieslowcy mają komunistyczne ciągotki? To samo Doki.
              Jak
              > komuch chce jeździć dyzlem, to niech se jeździ, ale czemu chce, żeby państwo
              > przypierdalało tym, którzy nie chcą jeździć dyzlami?

              dlatego ze komuch to jest taki kutas ktory nie moze zniesc ze komus w
              jakiejkolwiek dziedzinie zycia moze byc lepiej niz jemu - ich zasada to zrownac
              wszystkich do ich gownianego poziomu gleby
          • Gość: Żubr Re: Czy dieslowcy kiedyś zrozumieją? IP: 217.96.2.* 26.04.04, 18:18
            hej hej
            nie generalizuj
            nie wszyscy

            a ropy jest na co najmniej 100 - 200 lat

            takie bzdury mozna wyczytac w lewackich pisemkach tzw zielonych
            (jak takiego sprac to wyjdzie czerwone)
            • Gość: frequent flyer Re: Czy dieslowcy kiedyś zrozumieją? IP: 80.241.130.* 26.04.04, 19:20
              Gość portalu: Żubr napisał(a):

              > >
              > a ropy jest na co najmniej 100 - 200 lat
              >
              > takie bzdury mozna wyczytac w lewackich pisemkach tzw zielonych

              takich bzdur chyba jednak nie wyczytasz u zielonych. podeprzesz czymś te swoje
              100-200 lat? będę zobowiązany. FF

          • 10danek Re: Czy dieslowcy kiedyś zrozumieją? 28.04.04, 01:21
            Gość portalu: Szymi napisał(a):

            > jak czytam takie socialistyczne pierd....enie ze oblozenie czegokolwiek jakims
            > podatkiem cos tam rozwiaze to rzygam do miski

            Obetrzyj usta chloptysiu zanim pocalujesz pana grynblaka w d....
        • 01boryna Re: Czy dieslowcy kiedyś zrozumieją? 27.04.04, 10:05
          Gość portalu: frequent flyer napisał(a):

          Zapomnij. Autor tego watku jest tak niereformowalny ze jakiekolwiek proby
          objasnienia rzeczywistosci spelzaja na niczym. Od bardzo dlugiego czasu
          przytacza teorie zaczerpnieta z roznych linkow (dopoki porownuje suche liczby
          to ma to jeszcze rece i nogi) zapominajac ze nie to jest najwazniejsze przy
          kupnie samochodu. Tematy dzialajace jak plachta na byka na naszego miszcza BG:
          diesel, Polacy za granica, Henio, w roznym stopniu auta ktore nie sa Audi itp
          • greenblack [...] 27.04.04, 12:54
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • 01boryna [...] 27.04.04, 20:58
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • greenblack [...] 27.04.04, 21:03
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • Gość: E6x Re: Czy dieslowcy kiedyś zrozumieją? IP: *.access.de.clara.net 27.04.04, 21:22
                  Z takimi tekstami spadles na samo dno na tym forum
                  - oszczedz sobie wstydu ...
                  • greenblack Zaraz mogę wyciągnąć twoje teksty o tym, że 530d 27.04.04, 21:26
                    nie ma turbo, cha, cha.


                    Po co się wcinasz?
                    • Gość: E6x Re: Zaraz mogę wyciągnąć twoje teksty o tym, że 5 IP: *.access.de.clara.net 27.04.04, 21:29
                      Smieszny jestes z twoimi tekstami. Agresja juz ci uszami wychodzi ale masz
                      widocznie taki sposob na leczenie kompleksow.

                      ps chamstwa nikt nie lubi !!! nie wiedziales o tym?
                • 01boryna [...] 27.04.04, 21:23
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • 10danek Re: Czy dieslowcy kiedyś zrozumieją? 27.04.04, 21:29
                  Ale z ciebie Greenblack jest kompletne ZERO! Obciach!
                • Gość: Marylka [...] IP: *.tvwerk.de 27.04.04, 21:32
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Żubr Re: Czy dieslowcy kiedyś zrozumieją? IP: 217.96.2.* 26.04.04, 15:08
      a czy nie mozesz zrozumiec ze nikt nie chce porownywac 2l turbodiesla w
      kompakcie za 60 - 70 tys z 2l turbobenzynowcem w kompakcie za 150 tys
      bo to inna klasa i inny odbiorca

      turbodiesel jest drozszy od tak samo mocnej benzyny o 10 - 15 tys
      co zwraca sie w cenie paliwa dopiero po 100 tys km
      ale daje przyjemnosc z jazdy z turbina
      przy akceptowalnej cenie zakupu i eksploatacji

      we wszystkich dyskusjach chodzi o to
      ze przecietny cenowo diesel ma wieksze walory uzytkowe od przecietnej benzyny
      przy zblizonej do benzyny mocy, przyspieszeniach
      akceptowalnym poziomie wibracji i halasu
      lepszej czystosci spalin (w nowym) itd itd

      ale porownania dotycza samochodow popularnych a nie rajdowek


      • greenblack Re: Czy dieslowcy kiedyś zrozumieją? 26.04.04, 15:19
        Gość portalu: Żubr napisał(a):

        > a czy nie mozesz zrozumiec ze nikt nie chce porownywac 2l turbodiesla w
        > kompakcie za 60 - 70 tys z 2l turbobenzynowcem w kompakcie za 150 tys
        > bo to inna klasa i inny odbiorca

        Pirdu, pirdu! Leon 1.8T 180 KM 82 tys.; 1.9 TDI 150 KM 92 tys. Laguna 2.0T 165
        KM 88 tys.; 2.2 dci 150 KM 98. tys.



        > lepszej czystosci spalin (w nowym) itd itd

        Lepszej od czego? cha, cha!
        • Gość: Żubr Re: Czy dieslowcy kiedyś zrozumieją? IP: 217.96.2.* 26.04.04, 15:53
          istotna roznica jest gdy jedziesz subaru a nie jakims leonem

          zreszta wymienione modele w porownaniu z dieslami sa niszowe z powodu kosztow
          eksploatacji

          dla kogos kto nie szuka sportowego samochodu
          diesel bedzie lepszy (ale w tym wypadku przemawia za tym tylko oszczednosc)

          a tak przy okazji
          diesel ktory kreci sie do 7000 bije wszystkie turbobenzynowce
          tyle ze takiego nie ma
          mozna przyjac ze maks obroty diesli beda rosly w nowszych konstrukcjach

          silnik z zasady sprawniejszy, jezdzacy na paliwie o wiekszej wartosci opalowej
          musi byc mocniejszy jesli tylko bedzie w stanie osiagnac zblizone do benzyny
          parametry pracy
          • Gość: AdM Re: Czy dieslowcy kiedyś zrozumieją? IP: *.visp.energis.pl 26.04.04, 16:35
            Gość portalu: Żubr napisał(a):
            mozna przyjac ze maks obroty diesli beda rosly w nowszych konstrukcjach

            silnik o zapłonie samoczynnym ma fizycznie ograniczoną liczbę obrotów. diesel
            niestety tak szybko się kręcić nie będzie, mieszanka sie po prostu tak szybko
            nie zapali i spali.
            • Gość: Żubr Re: Czy dieslowcy kiedyś zrozumieją? IP: 217.96.2.* 26.04.04, 16:45
              mysle ze da sie rozwiazac ten problem
              (mniejszy skok tloka, mniejsza pojemnosc cylindra, jakies kombinacje z
              przedwtryskiem)
              ale wystarczy podniesc dobra charakterystyke mocy i momentu z 4000 do 5000
              a to jest zupelnie realne
              teoretycznie zwiekszy to moc o 25%
              czyli 2l diesel zamiast 130 bedzie mial 160 KM
              a wyzylowany zamiast 150 - prawie 190 KM

              wczesniej nikt nie zajmowal sie zbyt intensywnie optymalizacja spalania bo nie
              bylo takiej potrzeby
              • greenblack Re: Czy dieslowcy kiedyś zrozumieją? 26.04.04, 16:49
                Chłopcy-czipowcy (w tym momencie chciałbym pozdrowić wszystkich debili,
                analfabetów, oszustów i patologicznych kłamców z forum streetracing.pl)
                wyposażeni jeno w laptopy już od kilku lat wyciskają 200 KM z 1.9 TDI, cha,
                cha!
              • Gość: Szymi Re: Czy dieslowcy kiedyś zrozumieją? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.04, 17:21
                > mysle ze da sie rozwiazac ten problem
                > (mniejszy skok tloka, mniejsza pojemnosc cylindra, jakies kombinacje z
                > przedwtryskiem)

                pewnie da sie tez zbudowac parowoz ktory osiagnie 350 km/h tylko po ch..a?

                > ale wystarczy podniesc dobra charakterystyke mocy i momentu z 4000 do 5000
                > a to jest zupelnie realne
                > teoretycznie zwiekszy to moc o 25%

                no dobra zalozmy ze opanowano technologie taniego wytwarzania takich silnikow -
                ale w benzynie da sie spokojnie zrobic to samo i wtedy wszyscy beda krecili do
                np 12 tys (a honda do 14 tys:)

                > czyli 2l diesel zamiast 130 bedzie mial 160 KM
                > a wyzylowany zamiast 150 - prawie 190 KM

                a benzyna krecaca do 12 tys i z turbina z patentami "z diesli" (zmienna
                geometria lopatek, dwie sprezarki dzialajace na zmiane itp) ile bedzie miala?

                niewyzylowana 2.0 pewnie 300 KM
                a wyzylowna z 450 KM
              • Gość: AdM Re: Czy dieslowcy kiedyś zrozumieją? IP: *.visp.energis.pl 26.04.04, 17:40
                Gość portalu: Żubr napisał(a):
                mysle ze da sie rozwiazac ten problem
                > (mniejszy skok tloka, mniejsza pojemnosc cylindra, jakies kombinacje z
                > przedwtryskiem)

                mylisz się. to nie problem tylko fizyka spalania oleju napędowego

                wczesniej nikt nie zajmowal sie zbyt intensywnie optymalizacja spalania bo nie
                > bylo takiej potrzeby

                odkąd fiat wpadł na pomysł CR nie robi sie nic innego tylko myśli b.
                intensywnie nad optymalizacją spalania, a to już ładnych parę latek
                • Gość: Żubr Re: Czy dieslowcy kiedyś zrozumieją? IP: 217.96.2.* 26.04.04, 18:24
                  sa diesle krecace sie do 5000
                  to najlepszy dowod ze sie da

                  chyba jesli chodzi o predkosc obrotowa to maja wiekszy potencjal rozwojowy od
                  benzyny
                  w benzynie moc zwieksza sie przez zwiekszenie obrotow
                  a w dieslach na razie przez cisnienie wtrysku
                  • greenblack Re: Czy dieslowcy kiedyś zrozumieją? 26.04.04, 18:27
                    Gość portalu: Żubr napisał(a):

                    > chyba jesli chodzi o predkosc obrotowa to maja wiekszy potencjal rozwojowy od
                    > benzyny

                    7000 to nie 5000.

                    > w benzynie moc zwieksza sie przez zwiekszenie obrotow
                    > a w dieslach na razie przez cisnienie wtrysku

                    Ale też przez wzrost ciśnienia doładowania, intercoolery - najlepszy przykład
                    to nowe podwójne turbo BMW i Opla.
                  • Gość: AdM Re: Czy dieslowcy kiedyś zrozumieją? IP: *.visp.energis.pl 26.04.04, 18:46
                    Ty mnie cały czas nie rozumiesz. jak można mówić o potencjale, jeżeli uzyskanie
                    wyższych obrotów w dieslu jest NIEMOŻLIWE. nie przez ograniczenia techniki,
                    tylko fizyki. a w dieslu zwiększa się głównie moc poprzez zwiększenie ilości
                    paliwa i powietrza
                    • Gość: Żubr Re: Czy dieslowcy kiedyś zrozumieją? IP: 217.96.2.* 26.04.04, 19:43
                      jezeli takie paliwo spala sie wolniej
                      to mozna to przyspieszyc przez zmiany ksztaltu i objetosci komory spalania
                      zmniejszenie jednorazowej dawki paliwa, wieksza ilosc cylindrow itp
                      na pewno sie da
                      w XIX wieku pewien urzednik patentowy odszedl z pracy mowiac ze wynaleziono
                      wszystko co bylo do wynalezienia

                      diesle przez ostatnie lata rozwijaja sie szybciej niz benzyniaki
                      a wprowadzenie nowych technologii jest hamowane tym ze stare musza najpierw na
                      siebie zarobic
                      tak ze bez problemu mozna wiecej wycisnac z diesla
                      ale firma ktora sie na to za szybko odwazy bedzie musiala zaproponowac za duza
                      cene
                      a poza tym zarznie swoje poprzednie silniki ktore jeszcze na siebie nie
                      zarobily

                      dlaczego np najnowsze silniki trafiaja tylko do nowych modeli
                      a w starych przez wiele lat produkcji dogorywaja stare konstrukcje
                      choc moglyby byc zastapione od razu nowymi?
                      • Gość: AdM Re: Czy dieslowcy kiedyś zrozumieją? IP: *.visp.energis.pl 26.04.04, 19:57
                        z wszystkim co piszesz raczej sie zgadzam. ale liczba obrotów przy spalaniu
                        diesla jest TEORETYCZNIE nie do przeskoczenia, szybkości spalania nie da się
                        zmienić i to jest fakt nie podlegający dyskusji pzdr
                        • Gość: Żubr Re: Czy dieslowcy kiedyś zrozumieją? IP: 217.96.2.* 26.04.04, 20:10
                          ciesze sie
                          ale trudno uwierzyc mi w ta teorie

                          oczywiste jest ze ciezsze paliwo pali sie wolniej od bardziej lotnego
                          ale czy rzeczywiscie diesle JUZ osiagnely z tego powodu kres technicznych
                          mozliwosci?

                          mniejsza lub bardziej rozproszona objetosc spali sie szybciej
                          np w plaskiej komorze (duza powierzchnia, maly skok tloka)
                          mozna osiagnac szybsze spalanie bo bedzie mniejsza dawka paliwa
                          a mniej spali sie szybciej
                          rozwiazanie z F1

                          ale to teoretyzowanie
                          na tej samej zasadzie benzyna moze tez osiagac wieksze predkosci obrotowe

                          zobaczymy za jakis czas jak bedzie
                          • Gość: AdM Re: Czy dieslowcy kiedyś zrozumieją? IP: *.visp.energis.pl 26.04.04, 20:26
                            mówiąc najprościej: są mieszanki tzw. bardziej wybuchowe i mniej. i nie chodzi
                            tu o kres możliwości technicznych tylko fizycznych. ja nie zamierzałem z Toba
                            dyskutować tylko Cię raczej uswiadomić ;-) pozdrawiam
                            • Gość: cage Re: Czy dieslowcy kiedyś zrozumieją? IP: *.233.233.94.devs.futuro.pl 03.05.04, 01:49
                              Ludzie ale wy pierdolicie. Aż mi was żal. Ktoś z was zna zasadę pracy diesla?
                              Wiecie co to wtrysk? A pierdolicie o szybkości spalania mieszanki. W DIESLU NIE
                              MA MIESZANKI!!!!!! Wbijcie sobie do zakutych łbów, albo nie popisujcie się
                              psełdo wiedzą. W dieslu sprężane jest CZYSTE powietrze!!! A paliwo jest
                              wtryskiwane do tego sprężonego powietrza. Zapala się na SAMOCZYNNIE pod wpływem
                              wysokiego ciśnienia i temperatury. Więc prędkość obrotowa tego silnika jest
                              ograniczona możliwością dotarcia wtryskiwanego paliwa do pozostałych jeszcze
                              cząsteczek świerzego paliwa. Paliwo spala się reagując z tlenem a w tym silniku
                              jest wtryskiwane w... spaliny i musi się przedostać do świerzego powietrza.
                              Ponieważ wtrysk jest realizowany prawie w tym momencie co zapłon w bęzynie, a
                              potrzeba czasu na spalenie i wymieszanie diesel nigdy nie osiągnie takich
                              obrotów jak bęzynowiec.
                              • Gość: AdM Re: Czy dieslowcy kiedyś zrozumieją? IP: *.visp.energis.pl 03.05.04, 16:23
                                Gość portalu: cage napisał(a):
                                bęzynowiec.

                                każdy popełnia błędy. dzięki za wyjaśnienie. pzdr
                  • Gość: W140 Re: Czy dieslowcy kiedyś zrozumieją? IP: 213.76.161.* 27.04.04, 15:03
                    Do Żubra
                    Może trochę nie na temat ale wyciągnąłem starą instrukcje obsługi od mercedesa
                    190 d i tam napisali że może się rozkręcić bez szkody do 5150 obr/min . Moc max
                    przy 4000 obr/min. Auto było z 1987 roku. Czyli w sumie diesla już dawno można
                    rozkręcać do 5000 obrotów.
                    pzdr
          • greenblack Re: Czy dieslowcy kiedyś zrozumieją? 26.04.04, 16:37
            Gość portalu: Żubr napisał(a):

            > istotna roznica jest gdy jedziesz subaru a nie jakims leonem


            Ale o jaką różnicę chodzi? Bo nie załapałem.

            > zreszta wymienione modele w porownaniu z dieslami sa niszowe z powodu kosztow
            > eksploatacji

            W Europie, a nawet w Polsce jest jednak trochę ludzi, których stać na
            utrzymanie czegoś więcej niż Fabiedy z dyzlem albo gazem. Zresztą to
            demonizowanie kosztów.

            > dla kogos kto nie szuka sportowego samochodu
            > diesel bedzie lepszy (ale w tym wypadku przemawia za tym tylko oszczednosc)

            Tu się zgadzam:)

            > a tak przy okazji
            > diesel ktory kreci sie do 7000 bije wszystkie turbobenzynowce
            > tyle ze takiego nie ma
            > mozna przyjac ze maks obroty diesli beda rosly w nowszych konstrukcjach

            Fantazje.

            > silnik z zasady sprawniejszy, jezdzacy na paliwie o wiekszej wartosci
            opalowej
            > musi byc mocniejszy jesli tylko bedzie w stanie osiagnac zblizone do benzyny
            > parametry pracy

            A koszty wytworzenia?
    • Gość: Jarek Re: Czy dieslowcy kiedyś zrozumieją? IP: 217.17.46.* 26.04.04, 16:38
      greenblack napisał:

      > Czy to kiedyś pojmiecie?

      Już pojęli:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=12102253&a=12231492

      Jeszcze raz powtórzę:
      "No i? Jak ciężko załapać, że ktoś może preferować charakterystykę innego
      silnika niż ZI? No cóż, ktoś ma problem, bo ja poprawię zaakceptować, że komuś
      lepiej "leży" jazda benzyniakiem."
      • greenblack Re: Czy dieslowcy kiedyś zrozumieją? 26.04.04, 16:50
        Co innnego preferować, a co innego bełkotać, że 2-litrowy dieselek z boksem ma
        więcej pałera od 3.5-litrowej Hondy z automatem, he, he!
        • Gość: Żubr Re: Czy dieslowcy kiedyś zrozumieją? IP: 217.96.2.* 26.04.04, 16:58
          a kto tak mowi

          nie sadze zeby dalo sie zrobic dobry sportowy diesel bijacy w rajdach benzyne
          wiec w samochodach sportowych beda benzyniaki

          ale cywilne niewyzylowane benzyny beda wyparte przez wyzylowane diesle ktore
          przy zblizonej trwalosci daja wieksze moce i przyspieszenia przy
          ekonomiczniejszej eksploatacji

          czyli 1.6 FSI przegra z 1.6 HDI
          ten drugi jest obiektywnie lepszy
          • greenblack Re: Czy dieslowcy kiedyś zrozumieją? 26.04.04, 17:08
            Gość portalu: Żubr napisał(a):

            >
            > czyli 1.6 FSI przegra z 1.6 HDI
            > ten drugi jest obiektywnie lepszy

            Akurat w Xsarze Picasso nie ma FSI, ale chyba można porównać.

            93800 za 1.6 HDI i 80300 za 1.8 z tym samym wyposażeniem i 66500 za 1.6 z
            uboższym wyposażeniem. Chyba wchodzą w grę przebiegi roczne Tirów, żeby to się
            zwróciło.
            • Gość: Żubr Re: Czy dieslowcy kiedyś zrozumieją? IP: 217.96.2.* 26.04.04, 17:18
              a jaka by byla cena tourana
              bo to ta klasa?
              wyjdzie C4 to da sie porownac
              • greenblack Re: Czy dieslowcy kiedyś zrozumieją? 26.04.04, 17:25
                Gość portalu: Żubr napisał(a):

                > a jaka by byla cena tourana
                > bo to ta klasa?

                Touran 1.6 FSI kosztuje od 75240 a 1.9 TDI od 83300.
                • Gość: Żubr Re: Czy dieslowcy kiedyś zrozumieją? IP: 217.96.2.* 26.04.04, 18:07
                  albo VW ma gorsze wyposazenie
                  albo francuzi strasznie sie cenia

                  swoja droga mimo starszej konstrukcji
                  wolalbym Picasso - za lepszy silnik i wyglad
          • Gość: Szymi Re: Czy dieslowcy kiedyś zrozumieją? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.04, 17:10
            po pierwsze to zawsze zostanie te pare % kierowcow do ktorych ja sie zaliczam
            ktorzy nie zaakceptuja drgan i dzwieku jakie wytwarzaja diesle
            (jak na razie te silniki pierdza tak jak diesle sprzed 10 lat - w srodku tego
            nie slychac przy wiekszych predkosciach bo w tych samochodach jest po 100 kilo
            mat wygluszajacych)

            po drugie to moze 1.6 HDi wyprze 1.6 FSi ale pojawi sie pewnie niedlugo 1.6 T
            ktory bedzie montowany w najlepszych wersjach tych kompakcikow

            wtedy ci ktrozy chca oszczedza beda jezdzic 1.6 HDi a ci co chca jezdzic szybko
            i cicho (komfortowo) wezma 1.6 T
            • Gość: Żubr Re: Czy dieslowcy kiedyś zrozumieją? IP: 217.96.2.* 26.04.04, 17:23
              zgadzam sie
              i wtedy diesel bedzie w wersjach popularnych
              a benzyna w niszowych
              chocby mialy zblizona cene

              ludzie beda kupowac diesla bo patrza na spalanie
              inaczej by sie tak nie sprzedawaly

              jakbym kupowal sportowy samochod to ocztwiscie z benzyna
              zastanawialbym sie czy turbo, czy wolnossacy ale wysokoobrotowy

              do normalnej jazdy wygrywa diesel za spalanie
              (wole wydac raz duzo pieniedzy a potem placic malo, czasem to moze byc
              nieracjonalne, ale co z tego?)
              • viper39 Re: Czy dieslowcy kiedyś zrozumieją? 26.04.04, 17:57
                tak sie zastanawiam nad jednym czy ktorys z tych obroncow dyzla zrozumie ze im
                bardziej skomplikowany silnik tym wieksze sa mozliwosci uszkodznia silnika lub
                komponentu,
                ile trzeba sie nameczyc aby poprawiac te dyzle i aby one mogly wogole jezdzic
                po drogach w niektorych krajach jak sami sobie ludzie komplikuja zycie
                wymyslajac nastepne turbinki w dyzlach aby to moglo wogole byc sprzedane bo kto
                by chcial pyrkacza ktory wolno jezdzi...
                w usa gdzie prawo jest ostre nie ma dyzli w samochodach bo i cienko sie to by
                sprzedawalo tutaj i nikt tego smrodu nie chce juz tutaj, a wiec i VW i Merce z
                dyzlami sie nie sprzedaja,

                no a do socialistycznego kolegi ktoremu sie nie podobaja ceny paliwa w usa
                powiem ladnie aby sie nie osmieszal, bo zapewne sam chcialby placic malo za
                paliwo i delektowac sie jazda benzynowcem zamiast pyrkaczem...
                tu nawet ostatnio wlazlo prawo ze autobusy musialy zrezygnowac z dyzli i sa na
                gas,
                no wlasnie gdzie ta przyszlosc dyzli?...
                predzej bedziemy jezdzic na wodorze niz dyzlami pewnie...
                eh niektorzy ludzie sa niereformowalni, mozg sie zatrzymal w epoce kamienia
                (*czytaj dyzla) lupanego
                • Gość: Żubr Re: Czy dieslowcy kiedyś zrozumieją? IP: 217.96.2.* 26.04.04, 18:12
                  klimat w kaliforni jest inny i przez to sa wysrubowane normy na tlenki azotu
                  w klimacie europejskim wazniejsze sa tlenki wegla
                  wiec w usa jezdza elektryczne
                  a w eur diesle
                  swoja droga do usa maja zaczac sprowadzac diesle

                  czy nie jest tak ze ON jest w sposob naturalny tanszy z powodu tanszej
                  produkcji?
                  i w sposob naruralny drozszy z powodu wyzszego popytu?

                  ceny sa oczywiscie sztuczne z powodu skurwysynskich podatkow
                  • greenblack Re: Czy dieslowcy kiedyś zrozumieją? 26.04.04, 18:19
                    Gość portalu: Żubr napisał(a):

                    > klimat w kaliforni jest inny i przez to sa wysrubowane normy na tlenki azotu
                    > w klimacie europejskim wazniejsze sa tlenki wegla
                    > wiec w usa jezdza elektryczne
                    > a w eur diesle

                    Nie czytałem większych bredni. To by znaczyło, że amerykańskie samochody nie
                    spałniają europejskich norm, a to akurat z Ameryki przywęddrowały katralizatory
                    i bezołowiówka.

                    > swoja droga do usa maja zaczac sprowadzac diesle

                    Mają zacząć sprzedawać. Żeby średnie zużycie wszystkich oferowanych samochodów
                    spadło.

                    > czy nie jest tak ze ON jest w sposob naturalny tanszy z powodu tanszej
                    > produkcji?

                    Nie jest tak. Porównaj ceny przed opodatkowaniem.

                    > i w sposob naruralny drozszy z powodu wyzszego popytu?

                    Więcej sprzedaje się benzyny czy ON?
                  • Gość: AdM Re: Czy dieslowcy kiedyś zrozumieją? IP: *.visp.energis.pl 26.04.04, 18:20
                    znowu się mylisz.
                    Gość portalu: Żubr napisał(a):
                    klimat w kaliforni jest inny i przez to sa wysrubowane normy na tlenki azotu

                    to byłby akurat argument na stosowanie diesli. nie emitują NOx. to problem
                    benzyn. d emitują natomiast związki węgla podejrzewane o rakotwórczość
                    • Gość: Żubr Re: Czy dieslowcy kiedyś zrozumieją? IP: 217.96.2.* 26.04.04, 18:54
                      normy ekologiczne w stanach sa inne niz w europie
                      na pewno diesle sa promowane w europie bo sa ograniczenia na emisje co2 i co
                      (ze niby gaz cieplarniany), a wiec chodzi o zmniejszenie spalania

                      w stanach zwracali uwage na nox i dlatego inwestowali w katalizatory i
                      elektryke, a nie bylo nacisku na mniejsze spalanie dlatego te rynki tak sie
                      roznia

                      a tlenki azotu powstaja chyba we wszystkich silnikach spalinowych

                      co do popytu na ON - jest wiekszy od benzyny przez tiry i wojsko
                      to wiem na pewno
                • Gość: AdM Re: Czy dieslowcy kiedyś zrozumieją? IP: *.visp.energis.pl 26.04.04, 18:13
                  proste benzynowce? ech, gdzie te czasy. rozumiem, że mieszkasz w USA. tam są
                  zupełnie inne uwarunkowania, nie ma diesli i co? robią tam faktycznie
                  prościutkie benzynowce. w europie zalety diesli i ich szybki rozwój wymuszają
                  b. dużą komplikację silników benzynowych. weź taki nowy v12 bmw. zmienne fazy
                  rozrządu po obu stonach, płynna(!) zmiana geometri kanałów dolotowch,
                  sterowanie wzniosem zaworów i kupa innych pierdół. i po co? żeby być nadal
                  przed benzyną. wielbiciele tych silników najwięcej zawdzięczają rozwojowi
                  diesla w europie. porządny europejski silnik benzynowy na pewno nie jest mniej
                  skomplikowany od diesla
                • myfirstalfa czyzby geniusz zmienil watek? 26.04.04, 18:18
                  viper39 napisał:

                  > mozg sie zatrzymal w epoce kamienia (*czytaj dyzla) lupanego

                  powoli wzbudzasz podziw
                  trzymaj tak dalej (w koncu troche rozrywki)
                  pozdrawiam
              • Gość: SLon Sportowe diesle? Niedościgłe benzyniaki! IP: *.pl 07.05.04, 18:18
                Nie trzeba byc cięzko uczonym (troche fizyki jednak trzeba) i wystarczy
                odrobina podstaw matematyki, żeby zrozumieć, że diesel jest silnikiem
                droższym, ale oszczędniejszym pod względem spalania (tańsze paliwo i mniej) i
                trwalszym (technologie), natomiast nie jest "wymyślony" do wyścigów (choć jest
                taki wyścigowy diesel leon, ale to zabawka czy może raczej poligon
                doświadczalny) tylko do codziennej, żmudnej pracy.
                Wiadomo, że diesel "oszczędniej" zamienia energię chemiczną na energie
                kinetyczną niż benzyniak, bo "praw fizyki pan nie zmienisz". A jednocześnie
                olej spala się "wolniej" niż benzyna, bo jest cieższą frakcją ropy. Skoro
                prędkość spalania paliwa limituje "prędkość" silnika, to sprawa jest jasna. I
                tyle. Jasne - bogaty wariat zrobi sobie autko klasy opel-kadet z monstrualnym
                dieslem, gdzie 3 bieg będzie już nadbiegiem, i będzie latał jak F16. Na ludzką
                głupote nie ma lekarstwa - jeno śmierć. Tylko powstaje pytanie - po co? Moża
                się zabć taniej i bardziej efektownie (choćby na ścigłym motocyklu -
                benzynowym).
                W ogóle nie widzę problemu w tym, co tu opowiadacie. Primo - gdzie się tu można
                pościgać - legalnie, secundo - kto (tylko stanąc przed lustrem i uczciwie
                sobie, w oczy odpowiedzieć) ma takie umiejętności, by ganiać rajdowo po naszych
                drogach, i po trzecie wreszcie - jak wielu Polaków stać na prawdziwie szybkie
                (nie szpanerskie) samochody? Tego, kto ma kasę, stać na np. morgana, czy inną
                maserati - dla zabawy, oraz na coś mocnego do jazdy do roboty. Kto ma potrzebę
                używania pojazdu szybkiego, tańszego i nieco mniej trwałego - kupuje benzyne i
                po zawodach. Kto ma potrzebę używać samochodu jako osiołka do roboty - kupuje
                diesla i wozi się nim całe lata lub setki tysięcy kilometrów bez poważniejszych
                kłoptów. I tyle. Po co strzępiuć jęzory (bajty).
                Tu nie ma lepszy. "Lepszy" jednemu będzie 1,8 T innemu 1,9 TDI, albowiem jeden
                lubi marchew, a drugi... spocone dziewuchy. Pozdrawiam.
        • Gość: Jarek Re: Czy dieslowcy kiedyś zrozumieją? IP: 217.17.46.* 04.05.04, 09:44
          greenblack napisał:

          > Co innnego preferować, a co innego bełkotać, że 2-litrowy dieselek z boksem
          > ma więcej pałera od 3.5-litrowej Hondy z automatem, he, he!

          A gdzie napisałem... przepraszam bełkotałem, że ma więcej tego power'a???

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=12102253&a=12230591

          Wydaje mi się, że wspomniałem tylko, że nie potrafiłem "tą rakietą" tego co
          potrafiłem "zdechłym mułem". Pewnie jestem obciążony genetycznie. Przepraszam
          za to.

          ***************
          Sygnaturka:
          Cytat GB: "he, he!"
          ***************

          PS. I jeszcze raz:

          No i? Jak ciężko załapać, że ktoś może preferować charakterystykę innego
          silnika niż ZI? No cóż, ktoś ma problem, bo ja poprawię zaakceptować, że komuś
          lepiej "leży" jazda benzyniakiem.
    • Gość: pazdzioch Re: Czy dieslowcy kiedyś zrozumieją? IP: *.chello.pl 26.04.04, 17:52
      >Czytam ostatnią epopeję dyzlowską i znowu to samo<
      Swego czasu Profesor Stanisławski w 3-ce prowadził wykłady :"O wyższości Świąt
      Bożego narodzenia nad Świetami Wielkiej Nocy"
      Coś mi to przypomina!
      Pozdr.:-)
    • Gość: zenon77 Re: Czy dieslowcy kiedyś zrozumieją? IP: *.man.polbox.pl 26.04.04, 17:55
      Faktycznie wojna:zapeleni dieslowcy kontra fani silników z zapłonem iskrowym,
      robi się pomału nudna. Samochód, według mnie, powinien jeździć i to możliwie
      najtaniej i najbardziej komfortowo. Kompromis jest tu trudny do osiągnięcia, a
      minusy każdego rozwiązania są poważne. Ja kupiłem Toledo 1,9tdi90KM, bo nie
      było dużo droższe niż 1,6. Jeżdżę ok. 30-35 kkm rocznie, więc zwiększony koszt
      zakupu zwrócił mi się po dwóch latach. Dynamika chyba podobna do 105-konnego
      benzyniaka. Sprzedam do za 2-3 lata na pniu, bo taki jest trend, że używane
      diesle schodzą jak świeże bułki. Moim zdaniem diesel jest dla ludzi lubiących
      spokojną jazdę za małe pieniądze, czyli dla mnie. Elastycznośc silnika stwarza
      namiastkę auta z automatyczną skrzynią biegów.
      "Doładowany benzynowiec o zawsze będzie miał lepsze parametry niż DOŁADOWANY
      dyzel o tej samej pojemności. Czy to kiedyś pojmiecie?"
      Wszyscy normalni to wiedzą. Tyle, że turbobenzynowiec będzie palił pewnie 2
      razy więcej droższego o 25% paliwa i tyle...
      pozdrawiam
      zenek
      p.s. Gdyby najważniejszym moim priorytetem był samochód, pewnie kupiłbym auto z
      segmentu D z silnikiem benzynowym V6 i automatyczną skrzynią biegów, ale nie
      jest to dla mnie najważniejsze. A moim dieselkiem naprawdę fajnie się jeździ i
      już...
      • Gość: kec Re: Czy dieslowcy kiedyś zrozumieją? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.04, 14:39
        Gość portalu: zenon77 napisał(a):
        > p.s. Gdyby najważniejszym moim priorytetem był samochód,
        > pewnie kupiłbym auto z segmentu D z silnikiem benzynowym V6
        > i automatyczną skrzynią biegów

        sugerujesz, że Twoje toledo należy do segmentu D?
        jeśli tak to ktoś Cię nieźle zakręcił
        pozdrawiam
    • Gość: homer Re: Czy dieslowcy kiedyś zrozumieją? IP: *.lubin.dialog.net.pl 26.04.04, 18:11
      Czy grynblak zrozumie kiedyś, że jest złamasem?!

      Pisz do "Faktów" ciołku i wynocha raz na zawsze z forum!!!

      Zrozum baranie, że nie masz monopolu na prawdę! Spadaj na drzewo wcześniaku!
      • greenblack Poziom dyzla 26.04.04, 18:20
        Bez komentarza.
        • Gość: E6x Re: Poziom dyzla IP: *.access.de.clara.net 26.04.04, 21:32
          Jeszcze jedno porownanie dla tych co umieja liczyc!

          BMW : 320Diesel (2.0 4cyl.) i 320 Benz( 2.2 6cyl.)

          Cena : dobrze ponad 1300 Euro taniej za diesla
          Osiagi : praktycznie identyczne poza elastycznoscia : benz. wypada slabo
          przy dieslu,
          Koszty utrzymania: oba Euro 4 - Diesel zwolnienie z podatku do 2006, wymiana
          oleju, filtra co 25tkm (diesel), spalanie diesla 6.5L przy sr 180km/h, benzyna
          jeszcze raz tyle

          Reszte teorii o stopniach sprezania itp itd sobie podarujcie - samochod jest do
          jezdzenia

          • Gość: AdM Re: Poziom dyzla IP: *.visp.energis.pl 26.04.04, 21:45
            nie porównuj 320d z 320i tylko z 318i to raz. w Polsce ze względu na niską
            jakość ON beemy mają ustawione serwisowanie dwa razy częściej- to dwa. zwolnień
            nie ma, bo nie ma jeszcze takiego podatku u nas - to trzy
            • Gość: E6x Re: Poziom dyzla IP: *.access.de.clara.net 26.04.04, 21:50
              Naprawde mam porownac 320d z 318i (2.0)?

              Juz i tak chcialem nie zepsuc humoru antydieslom...:)

              pzdr
              • Gość: E6x Re: Poziom dyzla IP: *.access.de.clara.net 26.04.04, 21:54
                a jeszcze co do servisowania ze wzgledu na zla jakosc paliwa ...

                moze ktos to potwierdzic bo nigdy o czyms takim nie slyszalem !
                • Gość: AdM Re: Poziom dyzla IP: *.visp.energis.pl 26.04.04, 22:01
                  jasne. zadzwoń na infolinię bmw Polska. tel. znajdziesz na www.bmw.pl :-) nie
                  wiem w jakich godzinach działa
                • Gość: AdM Re: Poziom dyzla IP: *.visp.energis.pl 26.04.04, 22:17
                  podobnie np. z audi tdi, u nas wymianka oleju po niespełna 15tys.
                  • Gość: E6x Re: Poziom dyzla IP: *.access.de.clara.net 26.04.04, 22:21
                    Co do Audi to sie zgodze - wszystkie TDI VW Group maja wymiane co 15 tkm i tak
                    jest wszedzie. A jak jest z innymi markami?
                    • Gość: AdM Re: Poziom dyzla IP: *.visp.energis.pl 26.04.04, 22:32
                      wygląda, że normalnie. i w zasadzie z aktualnymi dieslami bmw trzeba też
                      sprawdzić. mówiłem konkretnie o 320d 136km sprzed kilku lat, może teraz
                      zrównali już przebiegi. na zachodzie te silniki miały już wtedy ok.25tys między
                      wymiana oleju, u nas połowę dystansu
              • Gość: AdM Re: Poziom dyzla IP: *.visp.energis.pl 26.04.04, 21:59
                wmawianie komuś porównania najdelikatniej działającego zdaje się silnika na
                świecie (320i) z najlepiej nawet dopracowanym na ten moment 320d z 4cyl to już
                lekkie przegięcie. klient na 320i przychodzi z kompletnie innymi założeniami i
                potrzebami do salonu niż gość napalony na diesla z osiągami
            • Gość: pazdzioch Re: Poziom dyzla IP: *.chello.pl 26.04.04, 22:02
              Nie ma takiego podatku? Przepraszm przeoczenie!Nic straconego,będzie!He,he.
              Pozdr.
          • Gość: Szymi Re: Poziom dyzla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.04, 22:39
            > BMW : 320Diesel (2.0 4cyl.) i 320 Benz( 2.2 6cyl.)
            >
            > Cena : dobrze ponad 1300 Euro taniej za diesla
            > Osiagi : praktycznie identyczne poza elastycznoscia : benz. wypada slabo
            > przy dieslu,

            benzyna jest szybsza od diesla w sprincie (o 0.5s)
            diesel jest elastyczniejszy - czyli jak ktos nie lubi sportowej jazdy to
            jest "latwiejszy w jezdzie"
            benzyna jest szybsza od 60-100, 80-120 itd. na optymalnym biegu - czyli jak
            ktos chce osiagi za wszelka cene a zmiana biegow sprawia mu przyjemnosc to
            bierze benzyne


            diesel jest na pewno tanszy w zakupie paliwa (moze w serwisie tez)

            kultura pracy i dzwiek silnikow - nawet nie bede porownywal aksamitnie
            pracujacej rzedowej benzynowej szostki BMW z dieslem. to profanacja.

            podobna roznica w dzwieku i drganiach jest powmiedzy furgonetka "lublin" a
            dowolna zwykla 4 cylindrowa benzyna

            dieslowcy nie wiedza co to jest "driver's car" i na czym polega prawdziwa
            przyjemnosc z jazdy - profanuja R6 z BMW porownaniami z dieslami
            • Gość: E6x Re: Poziom dyzla IP: *.access.de.clara.net 26.04.04, 22:56
              >benzyna jest szybsza od diesla w sprincie (o 0.5s)
              > diesel jest elastyczniejszy - czyli jak ktos nie lubi sportowej jazdy to
              > jest "latwiejszy w jezdzie"

              co to znaczy "latwiejszy w jezdzie"? jak chodzi o freunde am fahren to chyba to
              miales na mysli?

              Niestety musze cie rozczarowac ale to te 4 cylindry "dyzla" sa szybsze (i to
              nawet sporo) od 6 benzyny 2.2 o kilka metrow przy 80-160 - a to chyba jest
              najwazniejsze albo?

              A jak chodzi o dzwiek silnikow? Od tego sa benzyny 8 cyl. np 4.4.
              Tylko ze to juz najwyzsza polka. Ale tam sie juz na ceny raczej nie oglada.

              pzdr
              • Gość: Szymi Re: Poziom dyzla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.04, 07:26
                > co to znaczy "latwiejszy w jezdzie"? jak chodzi o freunde am fahren to chyba
                to
                > miales na mysli?

                nie. ta latwosc w jezdzie dieslem (latwosc nie przyjemnosc) najlepiej ilustruje
                takie zdanie:
                "HP is for racers, torque is for old men driving around the town pretending"
                czy jakos tak - powiedzial to jakis znany kierowca wyscigowy chyba F1


                > Niestety musze cie rozczarowac ale to te 4 cylindry "dyzla" sa szybsze (i to
                > nawet sporo) od 6 benzyny 2.2 o kilka metrow przy 80-160 - a to chyba jest
                > najwazniejsze albo?

                no wlasnie nie jest - na jakiej podstawie tak mowisz?
                ja postaram sie znalezc dane testowe ktore juz widzialem gdzie przyspieszali na
                optymalnym biegu

                > A jak chodzi o dzwiek silnikow? Od tego sa benzyny 8 cyl. np 4.4.
                > Tylko ze to juz najwyzsza polka. Ale tam sie juz na ceny raczej nie oglada.

                rzedowe szostki BMW sa uwazane za jedne z najlepszych na swiecei pod wzgledem
                kultury pracy i dzwieku i nalezy do nich rowniez silnik 2.2
                benzynowe v-ki juz pracuja zupelnie inaczej niz rzedowka

                powtarzam: Benzynowy R6 z BMW i R4 diesel dzieli tkaa roznica pod wzgledem
                kultury pracy i dziwku jak dowolny nowoczesny beznynowy R4 i furgonetke "lublin"

                pzdr
                • Gość: Chudytj@poczta.fm Re: Poziom dyzla IP: 217.153.194.* / 217.153.194.* 01.05.04, 01:05
                  przestan ze z ta beemka, mam lanosa za duzo mniejsze pieniadze i smigam nim
                  sobie niezle, spala mi jedynie 9l/100km ale ja nie jezdze spokojnie.ostatnio
                  nawet scigalem sie z jednym kolesiem co myslal ze jak ma bmw3/ co prawda troche
                  stara byla/to mnie wezmie.ale sie okazalo ze moj lanos jest lepszy.wnioskuje
                  wiec by lanosy kupowac bo zoltki nam daja prace
                  • Gość: cage Re: Poziom dyzla IP: *.233.233.94.devs.futuro.pl 03.05.04, 02:10
                    Ktoś nie wiedział że masz zamiar się ścigać:) A niech ci ten skośnooki zapłaci
                    bo zapierdolił pieniądze i już go nie znajdą.
                    • Gość: venivv możliwe IP: 212.160.232.* 03.05.04, 14:52
                      modele 316/318/324 nie miały dobrych osiągów - Lanos 1.6 może wygrać

                      pozdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka