Dodaj do ulubionych

Korupcjogenne przepisy dot. egzaminów prawa jazdy

02.03.11, 18:30
Tak się zastanawiam, dlaczego nie można zdawać prawa jazdy w tym samym samochodzie, w którym robiło się jazdy? Przecież te obecne przepisy są straszne korupcjogenne. Właściciel szkoły jazdy nie może kupować spbioe takich samochodów, jakie by chciał, tylko te modele, które są używane do egzaminów w WORD. Ostatnio jakis WORD wymienił Yarisy na Skody i teraz wszystkie szkoły jazdy w województwie też będą musiały kupić Skody. Jaki to ma sens poza tym, że dilerzy Skody zacierają rączki? Dlaczego egzaminator nie może po prostu wsiąść do samochodu, którym kursant odbywał jazdy i którym przyjechał na egzamin? Po co specjalne samochody do egzaminów?
Jura
Obserwuj wątek
    • jeepwdyzlu Re: Korupcjogenne przepisy dot. egzaminów prawa j 02.03.11, 18:59
      bo w czasie egzaminów były takie przewały i wymuszanie łapówek, że dziś auto jest naszpikowane kamerami - głównie w interesie zdającego...
      ciao
      jeep
    • kontik_71 Re: Korupcjogenne przepisy dot. egzaminów prawa j 02.03.11, 18:59
      A teraz sobie woybraz jaki bylby jek i krzyk gdyby w kazdym aucie mogl byc egzamin co by oznaczalo, ze kazde auto musi byc odpowiednio wyposazone w kamery, co akurat jest dobrym pomyslem bo wyrownuje szanse zdajacego w razie sporu.
      Na tym forum byloby pewnie milion wpisow o tym, ze ktos robi dobrze producentom kamer i nagrywarek.
      • jureek Re: Korupcjogenne przepisy dot. egzaminów prawa j 02.03.11, 19:02
        Te kamery są chyba jednak tańsze, niż wymienianie wszystkich samochodów nauki jazdy w województwie, bo komuś w WORD zachciało się zmienić model samochodu używanego do egzaminów.
        Jura
        • qqbek Re: Korupcjogenne przepisy dot. egzaminów prawa j 02.03.11, 19:06
          Jurek, z całym szacunkiem, egzamin ma dotyczyć umiejętności prowadzenia pojazdu. A nie "umiejętności prowadzenia pojazdu X marki Y"... im częstsze będą zmiany aut egzaminacyjnych, tym lepiej dla nas, kierujących na codzień (bo może w końcu skończy się pogoń za "sztuczkami parkingowymi" i "100% metodami na zdanie").
        • kontik_71 Re: Korupcjogenne przepisy dot. egzaminów prawa j 02.03.11, 19:06
          A ta zmiana jest obowiazkowa? Czy raczej wynika z faktu, ze uczen boi sie innego auta i woli isc do szkoly, ktora ma taki sam model jak WORD?
          • jureek Re: Korupcjogenne przepisy dot. egzaminów prawa j 02.03.11, 19:20
            kontik_71 napisał:

            > A ta zmiana jest obowiazkowa? Czy raczej wynika z faktu, ze uczen boi sie inneg
            > o auta i woli isc do szkoly, ktora ma taki sam model jak WORD?

            Gdybyś był właścicielem szkoły jazdy, to przyglądałbyś się spokojnie, jak klienci odchodzą Ci do innych szkół, których właściciele zakupili takie same samochody, jak ma WORD, czy może też byś się dostosował?
            Jura
            • kontik_71 Re: Korupcjogenne przepisy dot. egzaminów prawa j 02.03.11, 19:23
              Ja sie nie pytam o metody marketingowe tylko o przymus prawny. Bo aby cos bylo korupcjogenne, musi byc zwiazane z przymusem i uznaniowoscia prawna.
              • jureek Re: Korupcjogenne przepisy dot. egzaminów prawa j 02.03.11, 19:25
                kontik_71 napisał:

                > Ja sie nie pytam o metody marketingowe tylko o przymus prawny. Bo aby cos bylo
                > korupcjogenne, musi byc zwiazane z przymusem i uznaniowoscia prawna.

                Rozwiązania mogą być korupcjogenne i bez przymusu prawnego. To jest właśnie doskonały przykład.
                Jura
                • kontik_71 Re: Korupcjogenne przepisy dot. egzaminów prawa j 02.03.11, 19:29
                  A mozesz dokladniej powiedziec co jest korupcjogenne w tym systemie?
                  • jureek Re: Korupcjogenne przepisy dot. egzaminów prawa j 02.03.11, 20:02
                    kontik_71 napisał:

                    > A mozesz dokladniej powiedziec co jest korupcjogenne w tym systemie?

                    Przecież napisałem. Czego nie rozumiesz?
                    Nie jest tak, że wszystkie szkoły jazdy dopasowują swoją flotę do WORD-u?
                    I nie pisz proszę, że nie muszą, bo faktycznie muszą, żeby nie splajtować.
                    Jura
                    • kontik_71 Re: Korupcjogenne przepisy dot. egzaminów prawa j 02.03.11, 20:19
                      Ale gdzie tu jest KORUPCJA? Korupcja czyli cos co spelnia np ta definicje:

                      „Zgodnie z tą definicją przez korupcję rozumie się tu takie zachowania,
                      w których ludzie wykorzystują możliwości stwarzane przez pełnione
                      role społeczne i zajmowane pozycje dla osiągania nie akceptowanych
                      społecznie korzyści własnych.”
                      • marecki1947 Re: Korupcjogenne przepisy dot. egzaminów prawa j 02.03.11, 21:45
                        Gdzie? Ano tu. Urzędnik (a częściej dyrektor) WORD ustawia przetarg na 5 samochodów egzaminacyjnych (powiedzmy, że tyle ich jest, nie wiem, może i 20, ale nie interesowałem się, ale to nie ma znaczenia). Pisze wymagania przetargu pod konkretny model, który jako jedyny je spełnia.
                        Ponieważ dealer wie, że wraz z wygraniem przetargu może oczekiwać na wysyp zamówień od szkół jazdy, robi taką ofertę, żeby nie przegrała również cenowo (bo niektórych przetargach cena nawet w 80% wpływa na wybór oferty).
                        Wystarczy?
                      • nazimno Z podrecznika aktywisty... 03.03.11, 10:46

                        Definicja korupcji, a skad ona pochodzi,
                        z jakiegos podrecznika aktywisty "uniwersytetu ludowego"?

                        Cytuje:
                        „Zgodnie z tą definicją przez korupcję rozumie się tu takie zachowania,
                        w których ludzie wykorzystują możliwości stwarzane przez pełnione
                        role społeczne i zajmowane pozycje dla osiągania nie akceptowanych
                        społecznie korzyści własnych.”


                        Czyli, stosujac wniosek scisle logiczny:
                        ----------------------------------------------

                        gdyby "te korzysci wlasne" byly "zaakceptowane spolecznie",
                        to by nie bylo korupcji???

                        Wlasnie z tym mamy do czynienia w Polsce.
                        Jest korupcja jak cholera, ale jej jednak
                        oficjalnie NIE MA. W swietle definicji, oczywiscie.
                        Bo korzysci sa powszchnie akceptowane.
                        Wystarczy poczytac, co sie dzieje z wyrokami sadowymi.
      • archonix Re: Korupcjogenne przepisy dot. egzaminów prawa j 02.03.11, 20:25
        Jaki spor? Jest jak bylo, owszem mozesz sie klucic ale jedyne co uzyskasz to zwrot pieniedzy za egzamin. Oczywiscie na egzaminie powtorkowym zostaniesz odpowiednio potraktowany.
    • qqbek Re: Korupcjogenne przepisy dot. egzaminów prawa j 02.03.11, 19:01
      Bo egzamin zdajesz na kategorię "B" uprawniającą Ciebie do prowadzenia samochodów do 3,5t DMC.
      Inna sprawa, że popyt napędza tutaj durna klientela, która miast nauczyć się, woli zdać.
      Ja kurs robiłem na 126p i Poldku, egzamin zdałem na Fiacie Uno... jakoś mi to nie przeszkadzało (w porównaniu z krowiastym Poldkiem na placu Uniak był świetny).
      Ilekroć napotykam w sieci na dyskusje w stylu: "nie zdałam/em, bo na kursie jeździłam/em 5-biegową Yariską a na egzaminie dano mi 6-biegową" to śmieję się do rozpuku.
      Dać takiej ofierze Lublina II (drugi samochód do którego wsiadłem po odebraniu prawka) i to dopiero byłby horror.
    • wielki_czarownik Bo masz się nauczyć jeździć 02.03.11, 19:20
      Bo masz się nauczyć jeździć samochodem a nie obsługiwać konkretny model. Może jeszcze kursant powinien jeździć autem w takim kolorze, do jakiego się przyzwyczaił?
      Albo się umie jeździć (i wtedy nie ma znaczenia marka pojazdu), albo nie. Rozumiem jeszcze, gdybyś uczył się na Pandzie a kazali Ci zdawać na Żuku blaszaku. Ale co za różnica, czy na parkingu manewrujesz Pandą, Micrą czy Corsą?
      • jureek Re: Bo masz się nauczyć jeździć 02.03.11, 19:24
        wielki_czarownik napisał:

        > Bo masz się nauczyć jeździć samochodem a nie obsługiwać konkretny model.

        Gdyby naprawdę o to chodziło, to w takim WORD powinno być co najmniej kilkanaście różnych modeli samochodów do egzaminów, a przecież naprawdę jest tak, że wszystkie są takie same. Jak wymieniają tabor, to też w całości - wszystkie yariski zastępują fabiami.
        Jura
        • kontik_71 Re: Bo masz się nauczyć jeździć 02.03.11, 19:30
          Ale gdyby nie wymieniali calosci floty, lub kupowali pojedyncze sztuki to bylby krzyk, ze przeplacaja i duze zamowienie byloby szansa na obnizenie kosztow...
          • jureek Re: Bo masz się nauczyć jeździć 02.03.11, 20:04
            kontik_71 napisał:

            > Ale gdyby nie wymieniali calosci floty, lub kupowali pojedyncze sztuki to bylby
            > krzyk, ze przeplacaja i duze zamowienie byloby szansa na obnizenie kosztow...

            Największym obniżeniem kosztów byłoby, gdyby nie było w ogóle specjalnych samochodów do egzaminów.
            Jura
            • kontik_71 Re: Bo masz się nauczyć jeździć 02.03.11, 20:17
              To juz opisalismy.. gdyby nie bylo specjalnych aut to albo bylaby znowu wolna amerykanka egzaminatorow albo KAZDE auto musialoby miec komplet kamer...
              • marecki1947 Re: Bo masz się nauczyć jeździć 02.03.11, 21:47
                kontik_71 napisał:

                > To juz opisalismy.. gdyby nie bylo specjalnych aut to albo bylaby znowu wolna a
                > merykanka egzaminatorow albo KAZDE auto musialoby miec komplet kamer...

                Wystarczy kilka w jednej szkole jazdy. A każda szkoła ma zwykle te same samochody. Więc?
        • wielki_czarownik Re: Bo masz się nauczyć jeździć 02.03.11, 22:31
          Wtedy byłoby po prostu drożej. Raz, że kupując 10 czy 15 jednakowych aut możesz wytargować niezły rabat, dwa, że dochodzą tu kwestie obsługi.
          Inna sprawa, że jak ja zdawałem na prawko, to egzaminy przeprowadzane były na dwóch modelach - Punto I i Micra K11. Żeby było śmieszniej, to większość kursu przejeździłem na Punto, trochę na Corsie B (wcześniej się zdawało na Corsach i się jedna w szkole ostała) i tylko ze 2 godzinki siedziałem w Micrze, a właśnie na niej przyszło mi zdawać, co też uczyniłem za pierwszym razem.
        • mika_p Re: Bo masz się nauczyć jeździć 02.03.11, 22:36
          W moim WORDzie są, a przynajmniej były rok temu, dwa modele, pandy i yariski. Z tego co czytałam, pandy miały być na yariski wymienione dawniej, ale kasy WORDowi nie starczyło.
          I chyba każda szkółka w mieście ma na stanie co najmniej 2 auta, a znajomy, ktory sobie taką otworzył, narzekał, że w pewnym momecie panda była nie do kupienia na rynku wtórnym, bo szły do nauk jazdy.
      • lux80gm2 Re: Bo masz się nauczyć jeździć 03.03.11, 12:14
        Wszystko to ładnie brzmi w teorii. Bo przesiadka z jednego auta do drugiego wymaga jednak chwili na wyczucie auta, przyzwyczjania się do tego jak działa sprzęgło i pedał gazu, jak działa wspomaganie, jaki jest rozkład włączników itd. Czasem może wystarczy i 5 minut i przejechanie paru metrów ale na egzaminie nie MA NA TO SZANS! A wystarczyłoby dać 5-10 minut luzu dla każdego zdającego aby zaznajomił się z samochodem - może wtedy nie byłoby owczego pędu aby uczyć się na takim egzaminie jak w WOrd. Ponieważ jednak nie ma takiej możliwości, a sam egzamin wiąże się z dużym stresem więc każdy woli jednak uczyć się na takich autach jak w Wordzie. Działa tu prosty mechanizm - takie zachowanie wymusza w dużym stopniu sam ośrodek egzaminowania.
    • elfkabezhaltera Kraków 02.03.11, 21:00
      Ktoś tu (albo na podobnym forum) kiedyś pisał, że MORD wypożycza kamery, które można założyć do wozu OSK.
      Ślązacy odgrażali się, że nie wymienią Punto na Yarisy (bo Katowicach WORD kupił Yarisy), tylko będa kursantów wozić na egzamin do Krakowa ...
    • petwope Re: Korupcjogenne przepisy dot. egzaminów prawa j 03.03.11, 14:37
      Na miejscu wlasciciela szkoly jazdy podszedl bym do sprawy inaczej.
      Zamiast dostosowywac sie do samochod WORD, poszedl w bym w kierunku
      zroznicowania wlasnej floty. Kazdy samochod inny, i akcja promocyjna -
      SZKOLA JAZDY, KTORA UCZY JEZDZIC, NIE ZDAWAC

      Pozdrawiam
      • nazimno Taaaaak, "marzenia jak ptaki" ... 03.03.11, 14:43
        Szkoly nie maja wyboru. Dostosowuja sie do sytuacji, w ktorej znajduje sie klient.

        A sytuacje te narzuca "egzaminatorska zmowa".
        Egzaminatorzy motywowani sa przez inny "zestaw motywacyjny".

        Musieliby zreformowac system szkolenia i egzaminowania.
        Musieliby skonczyc z dotychczasowymi metodami.
        Musieliby wyznaczyc inne cele.

        Ale - NIE MUSZA, bo tak jest wygodniej.

        • petwope Re: Taaaaak, "marzenia jak ptaki" ... 03.03.11, 15:16
          Nie bylbym taki pewien czy pomysl by nie chwycil
          • nazimno Po tylu latach? 03.03.11, 15:39
            A czemu nie od poczatku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka