Dodaj do ulubionych

hamowanie = awaryjne?

14.06.04, 17:06
Pytanie dla ujezdzajacych nowe autka, wszelkich marek:
czy automatycznych swiatel awaryjnych podczas b.ostrego hamowania to wymysł
Francuzów, czy generalnie stosowana rzecz w nowych samochodach?
BTW: Na polskich drogach kierowcy mogą nie zrozumieć znaczenia awaryjnych w
połączeniu ze swiatlami stopu. Na szczeście wczoraj ma drodze Kazimierz D. -
Pulawy pan w brazowym Seacie zrozumial, co te swiatla oznaczaja i zdolal sie
zatrzymac 1 m od mojego kuperka. Za co serdecznie dziekuje. Ja tez zostalem
zaskoczony tym, co Pani w Kapeluszu jadąca przede mną zrobiła...

pozdr.
niki
Obserwuj wątek
    • Gość: radek Re: hamowanie = awaryjne? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.04, 17:08
      Masz C5?

      Wiem, że Niemcy też to stosują.
      Nie mam pojęcia kto był pierwszy.
      • Gość: radek Re: hamowanie = awaryjne? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.04, 17:10
        i jeszcze jedno.
        Nie wszystkie nowe modele to mają.
        Te z niższych półek niestety nie.
        • niki27 Re: hamowanie = awaryjne? 14.06.04, 17:14
          Hmmm.
          Nie mam C5, ale wlasnie samochód raczej z dolnej półki - megankę. Ciekaw
          jestem, czy w innych kompaktach też to jest. Moze to jest po prostu integralna
          czesc Brake Assistant? (Wiekszosc kompaktow go ma)
          • Gość: radek Re: hamowanie = awaryjne? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.04, 17:18
            Jestem "do tyłu".

            Okazuje się, że już nawet kompakty to mają.
            Czyli tylko potwierdza się moja teoria z wątku o "niedziękowaniu awaryjnymi",
            że niedługo każdy nowy pojazd bedzie to miał.

          • Gość: AdM Re: hamowanie = awaryjne? IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 14.06.04, 17:21
            niki27 napisał:
            Moze to jest po prostu integralna
            > czesc Brake Assistant?

            Nie jest.
            Peugeot 407 też ma zapalanie awar. przy hamowaniu
            • niki27 Re: hamowanie = awaryjne? 14.06.04, 17:26
              Gość portalu: AdM napisał(a):

              > Peugeot 407 też ma zapalanie awar. przy hamowaniu

              To Francuz :) A co z Astrami, Golfami, Focusami, Fiatami?
              Ciekawość mnie zżera :)
              • niki27 IMHO teoria 14.06.04, 17:31
                Wydaje mi się, że to wlasnie na francuskich drogach zwyczaj ostrzegania sie
                swiatlami awaryjnymi (czyli: uwaga! bardzo ostro hamuję, więc i ty też wciskaj
                do oporu!:) - jest najbardziej rozpowszechniony. No, jeszcze w Belgii
                (Walonii).
                A ponieważ francuskie samochody najpopularniejsze sa wlasnie we Francji ;) to
                wprowadzili taką innowację.
                Co o tej teorii sądzą forumowicze rezydujący w innych krajach? Michał ze
                Szwecji?

                pozdr.
                niki
      • Gość: Hejlujek Re: hamowanie = awaryjne? IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 14.06.04, 17:24
        Gość portalu: radek napisał(a):
        > Masz C5?
        > Wiem, że Niemcy też to stosują.
        > Nie mam pojęcia kto był pierwszy

        pierwsi zastosowali to francuzi w Pezo 607
        • Gość: Michal Re: hamowanie = awaryjne? IP: *.fornfyndet.se 14.06.04, 17:29
          Ci co niemaja w komplecie w samochodzie z hamulcami musza stosowac,obecne
          przepisy drogowe nakazuja podczas awaryjnego hamowania na autostradzie i
          zatrzymania uzycia swiatel awaryjnych,oczywiscie w celu ostrzezenia z tylu
          jadacych ze towarzystwo stoi a nie jedzie i nie oberwac autem jadacym 200km/h w
          kufer.Pzdr.Michal
          • Gość: AdM Re: hamowanie = awaryjne? IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 14.06.04, 17:31
            O jakim państwie piszesz?
    • Gość: Maciek Re: hamowanie = awaryjne? IP: *.arkonskie.v.pl 15.06.04, 21:23
      Michal pisze zapewne o Niemczech...Ale wydaje mi sie ze nie wszystkie nowe
      niemieckie auta to maja...w GTSie wydaje mi sie ze nie ma tego bajeru mimo
      asystenta naglego hamowania. Ale nie jestem pewnien!
      • Gość: Kris Kelvin Re: hamowanie = awaryjne? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.04, 21:37
        Gość portalu: Maciek napisał(a):
        > maja...w GTSie wydaje mi sie ze nie ma tego bajeru mimo

        co to za auto ten GTS? czy to takiej samej klasy auto co SX, Trendline czy Fresh
        • Gość: Maciek Re: hamowanie = awaryjne? IP: *.arkonskie.v.pl 15.06.04, 21:39
          Nie moge sie z toba zgodzic... SX, Trendline to pakiety wyposazenia podczas gdy
          GTS to okreslenie modelu, wiem powinienem napisac Vectra, ale wszsyscy wiedza ze
          GTS to Vectra, bowiem nikt inny nie uzywa takiej nazwy jako oznaczenia modelu 5d.
          • Gość: Kris Kelvin Re: hamowanie = awaryjne? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.04, 21:42
            No to w takim razie niech bedzie sportcoupe, Break i SW
            • Gość: Maciek Re: hamowanie = awaryjne? IP: *.arkonskie.v.pl 15.06.04, 21:46
              Niezgadzam sie znow z toba...SW uzywa kilka marek, podobnie jak Break...podczas
              gdy Sportcoupe to chyna tylko nazwa Mercedesa C w wersji 3d.
              • Gość: Kris Kelvin Re: hamowanie = awaryjne? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.04, 21:50
                Gość portalu: Maciek napisał(a):
                > Niezgadzam sie znow z toba...
                > gdy Sportcoupe to chyna tylko nazwa Mercedesa C w wersji 3d.

                to czym sie rozni nazwa stosowana dla jednej wersji nadwozia mercedesa C od
                nazwy stosowanej dla jednej wersji nadwozia vektry????????????

                nazwe SW uzywa chyba tylko Peugeot
                • Gość: Maciek Re: hamowanie = awaryjne? IP: *.arkonskie.v.pl 15.06.04, 21:53
                  Nie Peugeot uzywa zarono nazwy SW (jak w 307 ze szklanym dachem i mozliwoscia
                  upchania 7 siedzen) jaki nazwy Break (dla zwyklego kombi)...Nazwy Break uzywa
                  tez Citroen...A SW chociazbby Lancia ( Lybra SW)
                  • Gość: Kris Kelvin nie odpowiedziales !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.04, 21:55
                    Gość portalu: Maciek napisał(a):
                    > Niezgadzam sie znow z toba...
                    > gdy Sportcoupe to chyna tylko nazwa Mercedesa C w wersji 3d.

                    to czym sie rozni nazwa stosowana dla jednej wersji nadwozia mercedesa C od
                    nazwy stosowanej dla jednej wersji nadwozia vektry????????????
                    • Gość: Maciek Re: nie odpowiedziales !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.arkonskie.v.pl 15.06.04, 21:57
                      Nie rozumiem o co Ci chodzi!
                      ROzni sie tym ze jest to nazwa indywidualna dla konkretnego modelu!
                    • Gość: Maciek Re: nie odpowiedziales !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.arkonskie.v.pl 15.06.04, 21:57
                      Ok...nie do konca rozumiem!
                      • Gość: Kris Kelvin Re: nie odpowiedziales !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.04, 22:02
                        Ok chodzilo mi o to ze inne marki tez maja indywidualne oznaczenia na wersje
                        nadwoziowe modelu a zrozumialem (widac zle) ze uwazasz ze vektra jest tu
                        wyjatkowa. Proponuje by jednak mimo wszystko uzywac nazwy modelu a nie wersji
                        bo to logiczniejsze i bardziej zrozumiale dla wszystkich.
          • mavio1 Wersja czy model... Ludzie mają problemy... 15.06.04, 21:46
            To teraz ja się nie zgodzę. GTS to wg mnie takie samo coś, jak SX i Trendline.
            Jak ktoś zmieni zderzaki i lampy to nie zmienia modelu przecież. Jak powiedzmy
            wersja S ma czarne klamki, a SE lakierowane, to znaczy, że inny model?
            Mam MB A-klasę Avantgarde. Są w niej listwy boczne, zderzaki, lampy tylne i
            jeszcze wiele wiele rzeczy innych niż w wersji Classic czy Elegance. Tak więc
            GTS, Avantgarde to wersja, GTS czy A-klasa to model.
            • Gość: Maciek Re: Wersja czy model... Ludzie mają problemy... IP: *.arkonskie.v.pl 15.06.04, 21:49
              No nie do konca...tamte auta nie roznia sie niczym procz np wlasnie klamkami,
              podczas gdy GTS to oznaczenie konkretnego modelu tylko pieciodrzwiowego...tam
              roznica jest czy jest sam GTS czy GTS Elegance...
              • mavio1 Re: Wersja czy model... Ludzie mają problemy... 15.06.04, 21:54
                Mnie to nie przekonuje. Vectra kombi to dla mnie Vectra. Tak samo jak Astra 5d
                i 4d. I mówi się raczej "wersja x-drzwiowa". Chociaż model x-drzwiowy też
                pasuje.
                • Gość: Maciek Re: Wersja czy model... Ludzie mają problemy... IP: *.arkonskie.v.pl 15.06.04, 21:59
                  Dla kombi zawsze sie stosuje nazwe kombi gdy sie opowiada o aucie!
                  A na tym forum calkiem sie przyjelo ze nazwy GTS uzywa sie jako synonimu Opel
                  Vectra GTS (bo to jest oficjana nazwa tego modelu...nie Opel Vectra 5d).
                  • Gość: Maciek Re: Wersja czy model... Ludzie mają problemy... IP: *.arkonskie.v.pl 15.06.04, 22:02
                    Ale ok wiem o co Ci chodzi!
                  • mavio1 Re: Wersja czy model... Ludzie mają problemy... 15.06.04, 22:04
                    Ok. Jak wolisz. Whatever.
                    Tak w ogóle, myślałem, że są zwykłe Vectry 5d bez tych głupich pseudowlotów
                    powietrza, tylko nikt ich nie kupuje widząc obok zwykły model (nie-GTS). :-)
                    • Gość: Maciek Re: Wersja czy model... Ludzie mają problemy... IP: *.arkonskie.v.pl 15.06.04, 22:15
                      Z tego co wiem to taki model oferowany jest wylacznie na rynku
                      brytyjskim...spowodowane jest to olbrzymia popularnoscia wersji 5d na tamtejszym
                      rynku....Podobnie jak chyba tylko w Polsce sa duze sedany 1,6l gdyz na naszym
                      rynku tylko sprzedaja duze sedany z malymi silnikami!
    • Gość: Andrzej Re: hamowanie = awaryjne? IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 15.06.04, 22:39
      >Na polskich drogach kierowcy mogą nie zrozumieć znaczenia awaryjnych w
      połączeniu ze swiatlami stopu.

      Mało jeździsz po drogach. Włączanie awaryjnych przy hamowaniu na drogach w
      Polsce jest stosowany przez myślacych kierowców od czasu jak ... pojawiły się
      światła awaryjne w samochodach. Choć pewnie wiekszość robi to ręcznie. Pan w
      Seacie pewnie też. To bardzo dobry zwyczaj.
      A swoją drogą jak ten automat działa u ciebie, włącza już w trakcie hamowania
      czy po zatrzymaniu ?
      • niki27 Re: hamowanie = awaryjne? 16.06.04, 14:04
        włącza się jeszcze w trakcie hamowania i samo gaśnie kilka sekund po
        zatrzymaniu samochodu (jesli nadal trzeba stac, to wtedy juz "recznie" trzeba
        właczyc awaryjne).
        • Gość: Andrzej Re: hamowanie = awaryjne? IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 16.06.04, 18:31
          To sprytne. Myślę że warto by taki układ był standartem w autach. Tyle ze może
          lepiej gdyby się wyłaczały ręcznie a jeśli automat to np jeśli ruszysz. Ale to
          na razie nowalijka miejmy nadzięję że się upowszechni jak np. trzeci stop.
          Pozdrowienia.
    • Gość: cyk Re: hamowanie = awaryjne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.04, 22:43
      Nie jest ważne czy inni "zrozumieją", wystarczy, że w takiej sytuacji
      się "ockną" i wtedy zauważą, że tamte auta stoją i to wystarcza w większości
      przypadków.
      Po pewnym czasie oczywiście ludzie się tego uczą i wiedzą co robić.
      Ja to stosuję od 17 prawie lat, od czasu kiedy zobaczyłem to w RFN (tak jeszcze
      było i NRD i RFN). Automat od tego mam w "ręku" - ręka mi wędruje w takich
      sytuacjach sama na włącznik awaryjnych.
      Przypiszczam, że dzięki temu wielokrotnie uratowałem sobie kufer.
      • styro Re: hamowanie = awaryjne? 16.06.04, 02:02
        W Hiszpanii to samo, przepisy nakazuja w przypadku hamowania awaryjnego
        wlaczenie swiatel awaryjnych, rowniez zawsze tak robie np. kiedy dojezdzam
        jako ostatni do korku na autostradzie..... Pamietam jak kiedys kilka dni po
        zrobieniu prawka prawie przywalilem z 120 km/h w stojace w korku auto - dzieki
        Bogu prawy pas byl wolny - ucieklem - facet nie wlaczyl awaryjnych - wydawalo
        sie, ze jedzie... Teraz automatycznie reka wedryja na przelacznik
        awaryjnych.... (do dziekowania sluzy reka)
    • p-iotr Re: hamowanie = awaryjne? 16.06.04, 13:01
      Pewnie sie zdziwicie gdy powiem ze wynalazek ten pochodzi z... Polski. Pamietam
      jakies 12-15 lat temu artykul w "Przegladzie Technicznym" o koncepcji "SGH"
      czyli "Swiatla Gwaltownego Hamowania" opracowanej przez gosci z ktorejs
      Politechniki (chyba Slaskiej???). Swiatlo dziala na zasadzie bezwladnosci (duze
      przeciazenie zamyka obwod). Ozywiscie nie zostalo zastosowane u nas bo... nie
      mozna sie bylo doporozumiec jakiego koloru ma byc owo (jedno) dodatkowe swiatlo
      (czerwone - zadna roznica, pomaranczowe - to przeciez kierunkowskaz,
      niebieskie - pojazd uprzywilejowany [choc to by mialo sens], zielony - bledny
      przekaz, bo zielone to "jedz".. itd.)

      Patent kupili bodajze Francuzi, sprzegli ze swiatlami awaryjnymi i zaczelo sie -
      Peugeot, Citroen, potem reszta..

      A z zupelnie innej beczki: Jezeli na trasie wszyscy staja (nawet bez
      gwaltownego hamowania - przejazd kolejowy, ruch wahadlowy), dobrze, zeby
      ostatni w kolejce wlaczyl "awaryjki". Ja jeszcze ukladam sobie w glowie
      awaryjny plan ucieczki przed potencjalnym rozpedzonym TIRem...

      pzdr
      • niki27 Re: hamowanie = awaryjne? 16.06.04, 14:07

        > awaryjny plan ucieczki przed potencjalnym rozpedzonym TIRem...

        tez staram sie tak robic. Nigdy nie wyłączam silnika, jestem na biegu i trzymam
        odstęp od poprzednika. Chyba, że czasami zapomnę...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka