Dodaj do ulubionych

Auta, które żałujecie, że sprzedaliście

21.04.12, 22:04
Macie takie?
Ja żałuję swojego pierwszego kupionego za własne pieniądze.
Ważyło mniej niż maluch, silnik 70KM, spalanie 5l, do 100 w 10s. I zajebiście wyglądało. Deska rozdzielcza wykończona drewnem:)
Zgadnie ktoś co to było?:)
Dziś bym je bez wahania odkupił, gdyby było w dobrym stanie.
Obserwuj wątek
    • dziala_nawalony Re: Auta, które żałujecie, że sprzedaliście 21.04.12, 22:43
      nie wiem co miales o tej porze dnia trudno mi startowac w audiotele. Tak, tez mam taki egzemplarz.Był to..polonez 'borewicz' po liftingu / początek lat 90'/z motorkiem 1.5 GLI z wtryskiem boscha, w zajebistym brązowym kolorze.Spalał ok. 7.5 na sto w miescie!! .Dla rownowagi podam najwiekszy badziew w jaki zdarzylo mi sie wdepnąć.. seat ibiza /z czasów wspolpracy z fiatem/ i trzy francuskie wynalazki, przez litosc nie bedę ich dobijać i nie wspomne marki, modeli, bo i tak cienko im sie wiedzie.
      • lazy.eye Re: Auta, które żałujecie, że sprzedaliście 21.04.12, 23:26
        Tak wyglądał, tylko kierownica po lewej
        img100.imageshack.us/img100/9793/1234cdk.jpg
        Polonez to niestety ale miał turbo dziurę w całym zakresie obrotów:)
        • qqbek Czyli miałeś... 22.04.12, 13:17
          ...Mini Mk5.
          Ja o mało nie kupiłem żółtego Mk4 na pierwszy samochód.
          A auto, którego żałuję, że je sprzedałem to mój drugi samochód. (Z pierwszym, Fiestą z 1984 roku, pożegnałem się bez najmniejszych sentymentów).
          Podobnie jak w wypadku do.ki była to Almerka.
          • lazy.eye Re: Czyli miałeś... 22.04.12, 14:18
            Blisko, wygladał jak zły Mini:)
            Ale miał większy silnik (1500) i był szybszy od Mini Coopera. Ważył 650 kg.
            Mogę jeszcze podpowiedzieć, że był to pierwszy ekologiczny silnik z kontrolowanym zawirowaniem mieszanki.
            • maboo Re: Czyli miałeś... 09.05.12, 14:01
              Czyli miałes prawdopodobnie budę SG z silnikiem ED ;-) tylko to miało 60KM. 70KM a dokładnie 72KM to ja miałem w swoim pierwszym AG z silnikiem EV2. Prosze o odp czy zgadłem.

              Do mojego AG mam również potężny sentyment, czasy były juz bardziej nowożytne, więc EV2 można było kręcić do 9tyś obrotów, prędkości na poszczególnych biegach, których teraz nie powstydziłoby się peudosportowe autko. No i to czucie pojazdu, którego nie miałem już w żadnym innym aucie.

              Wracając do Twojego autka to za względu na te zawirowania mieszanki to wnioskuje że miałeś wersje UDM? EDM nie miały zawirowań mieszanki, bo nie wymagał tego rynek i zjadało to troche mocy.
              • lazy.eye Re: Czyli miałeś... 09.05.12, 18:59
                Nie, to nie był Mini ale miał coś z niego.
                Jeździłem trochę Miniakiem i czułem się w nim jak w pudełku na buty położonym bezpośrednio na asfalcie:)
                To była pierwsza Honda Civic. Późniejsze to już nie było to.
                www.thetruthaboutcars.com/2009/11/curbside-classic-five-revolutionary-cars-no-1-1974-honda-civic/
                • milos75 Re: Czyli miałeś... 09.05.12, 19:08
                  Mój kuzyn dawno temu taką miał ale nigdy nią nie jechałem, więc nie skojarzyłem po zdjęciach.
                  • lazy.eye Re: Czyli miałeś... 09.05.12, 19:13
                    A po masce byś poznał?:)
                    www.flickr.com/photos/photohype/4098793781/in/photostream/
                    • milos75 Re: Czyli miałeś... 09.05.12, 19:19
                      Maska i przód są bardzo charakterystyczne więc pewnie tak. Pomijam tip w postaci znaczków Hondy :-) Zadanie byłoby tym łatwiejsze, że kuzyna egzemplarz był w dokładnie takim kolorze jak na zdjęciu. Ale po wnętrzu nie miałem szans bo chyba nawet nigdy do niej nie wchodziłem. No gó...arzem wtedy byłem, no a auto wtedy nie wzbudzało zainteresowania bo już było archaiczne ale jeszcze nie było klasyczne.
                      • lazy.eye Re: Czyli miałeś... 09.05.12, 19:28
                        Znaczek wymazałem ze zdjęcia:) Oryginalnie wyglądało tak
                        www.flickr.com/photos/photohype/4099546730/in/photostream/
                        A to maska lepiej widoczna
                        www.flickr.com/photos/photohype/4099543774/in/photostream/
                        No gó...arzem wtedy byłem, no a auto wte
                        > dy nie wzbudzało zainteresowania bo już było archaiczne ale jeszcze nie było kl
                        > asyczne.
                        To był właśnie problem tych aut. Długo jeździły, były mocno eksploatowane ale nikt nie traktował je jak klasyki i większość skończyła na złomie. Moja miała ponad 20 lat jak ją kupiłem i nie miała rdzy co było rzadkością. Miałem zaćmienie, że jej sobie nie zostawiłem:(
                • maboo Re: Czyli miałeś... 10.05.12, 13:26
                  Ale ja nie pisze o Mini tylko dokładnie o HC 1G. Byc może za dużo skrótów używam, ale skoro siedziałeś w Hondach to tekst że jeździłeś SG z silnikiem ED powinien być jednoznaczny ;-)

                  Ja miałem civica 3genracji (AG) z 1986 z silnikiem 1.3 (EV2) w wersji europejskiej (EDM). Bardzo miło wspominam to autko.

                  Wracając do Twojego autka to powiedz coś więcej o pojemności silnika, czy był to automat, itp. Bo sugerowałeś że miała CVCC a to wskazuje wersje z rynku amerykańskiego.
                  • lazy.eye Re: Czyli miałeś... 10.05.12, 17:22
                    W takim razie gratulacje:) Masz dobre oko. 1gen. Civica była bardzo rzadka w Europie a w Polsce było pewnie może parę sztuk.
                    Nic mi te skróty nie mówią poza CVCC. Gdybym siedział w Hondach to bym miał to autko do dziś. Niestety nie wiedziałem co mam a dziś żałuje. Z Hond podobają mi się tylko Civic i Accord 1 generacji i CRX 2 gen. Inne modele też nie są złe a Honda ma swój styl ale to już nie to co kiedyś.
                    Wydaje mi się, że to była europejska wersja, skrzynia była manualna. Sam silnik mógł być jednak amerykański, miał pojemność 1500. Ale głowy nie dam. Dawno to było.
                    • maboo Re: Czyli miałeś... 11.05.12, 10:45
                      To możesz spróbowac ustalić co dokładnie miałeś.

                      Na początek proponuję:
                      www.hondaoldies.de/Korbmacher-Archiv/Honda/Kompakt/Civic/1st/tdcivic12d.htm
                      Potem:
                      www.1stgencivic.org/ - obejrzyj sobie broszury;

                      Potem:
                      www.civic77.com/index.php - w szczególności galerię;

                      A tutaj tuningowe cacuszka na bazie 1gen:
                      passwordjdm.pl/viewtopic.php?t=8423
                      To co szukasz i kupujesz? ;-)


                      • lazy.eye Re: Czyli miałeś... 13.05.12, 19:10
                        Dzięki za linki:)
                        Już od jakiegoś czasu się rozglądam ale ciężko jest coś znaleźć w oryginalnym stanie.
    • do.ki Re: Auta, które żałujecie, że sprzedaliście 22.04.12, 07:44
      Nissan Almera, a to dlatego, że w jego miejsce kupiłem Scenika i to byl zdecydowanie ostatni Renault, na ktorego wydałem własne pieniądze. Wrrrr!
    • trypel Re: Auta, które żałujecie, że sprzedaliście 22.04.12, 07:59
      Renault 4 z jubileuszowej edycji z 86 roku. Miał taki sam silnik jak wczesniejsze modele 1100 ale z osprzetem od R5 i 43 KM zamiast 34, miał tez tarczowe hamulce z przodu i reczny na tylne koła :)
      I otwierany dach z dermy (szczelny :) )

      sprzedałem bo byłem głupi jak but i potrzebowałem wiekszego auta. Od paru lat szukam podobej czwórki ale nie ma szans :(
      • lazy.eye Re: Auta, które żałujecie, że sprzedaliście 22.04.12, 14:31
        Też bym żałował, za sam dach:)
    • milos75 Re: Auta, które żałujecie, że sprzedaliście 22.04.12, 13:39
      Camry 3.0 LE, amerykańska wersja z automatem. Zwłaszcza, że coś mi odbiło i kupiłem nowego Civika 1.6 - auto bardzo dobre i oszczędne, ale długo nie mogłem się otrząsnąć nad przepaścią pod każdym względem dzielącą je od poprzednika. Jedyne co mam na swoje usprawiedliwienie, to bardzo dobra cena odsprzedaży Camry i dużo niższe koszty utrzymania Civika. Ale sentyment pozostał i może sobie jeszcze kiedyś kupię coś takiego - jak cena benzyny spadnie do 4 zł :-)
    • bimota Re: Auta, które żałujecie, że sprzedaliście 22.04.12, 16:36
      Tempra... No nie po to sprzedaje, by zalowac, choc w sumie sprzedane bylo, bo najierw ukradli, kupilismy nowe, a Tempra sie znalazla... Ale nie moge odzalowac, ze przestali je produkowac, a wypuscili wynalazki typu Palio czy Marea. Kupil bym take zmodyfikowane Tipo czy Tempre zamiast Dacii. A Logana tez mi bylo szkoda sprzedawac.. :P
      • loyezoo Re: Auta, które żałujecie, że sprzedaliście 22.04.12, 18:36
        W perspektywie 4 auta na ~60 posiadanych:) To są 2 Fordy Capri MK1 69r. i MK2 76r (chyba?) i Audi Coupe B2 81r. 1,9b i 84r. 2,2 b.Szkoda,że nie w quattro, no ale wspomnienia mam zajefajne i teraz kupiłbym ponownie(i kto wie czy tak nie będzie)
      • qqbek Tipo... 22.04.12, 18:59
        ...jakieś naście lat temu miałem "jedynie słuszną, złą" opinię o FIAT-ach.
        Wtedy przejechałem się Tipo chłopaka mojej siostry i zmieniłem zdanie.
        To była niepozorna rakieta na czterech kołach z bajeranckim, cyfrowym zegarem pośrodku.
        Było wszystko... klima, elektryka, no i prawie 150 kucyków pod maską. Żaden Golf GTI po wieśtiuningu nie miał najmniejszych szans z tym niepozornym fiacikiem.
        Łeb urywało, a wyglądał prawie jak 1.4 czy 1.1FIRE, w których wtedy jeszcze często widywało się dziadków.
        Krzysiek ten samochód miał ponad trzy lata... nie zepsuło się w nim przez ten czas dosłownie nic... to on go w końcu "zepsuł".
    • maciekqbn Re: Auta, które żałujecie, że sprzedaliście 22.04.12, 22:41
      Nissan Sunny 2.0D
      Auto, w którym nic się nie psuło. Eksploatacja sprowadzała się do wymiany oleju, żarówek, co jakiś czas klocków i tarcz, rozrząd co 60 tyś. O, raz wymieniłem przegub zewnętrzny prawy.
      Jechał na wszystkim, obojętnie ON czy rzepak.

      Rocznik 1993 - do dzisiaj koleżanka nim jeździ. Jedyny problem to tak od 2 lat już ostro trzeba walczyć z korozją. Mechanicznie nadal bez najmniejszych problemów.
    • wujaszek_joe Re: Auta, które żałujecie, że sprzedaliście 09.05.12, 14:25
      nissan almera N15. Bezobsługowy.
      Goły był strasznie i zaczął rudzieć, ale jako drugi samochód nadal byłby znakomity
      • qqbek Re: Auta, które żałujecie, że sprzedaliście 09.05.12, 17:53
        wujaszek_joe napisał:

        > nissan almera N15. Bezobsługowy.
        > Goły był strasznie i zaczął rudzieć, ale jako drugi samochód nadal byłby znakom
        > ity

        Czyli już trzecia osoba żałuje Almery :)
        Do tego gołej, N15 (powiedz jeszcze, że białej, jak moja).
        • nazimno Do miasta to jest bardzo poreczny pojazd. 09.05.12, 18:10
          Poza tym niezawodny i bezproblemowy.
          Im prostszy, tym lepszy.
          Nie ma sie co dziwic.





        • milos75 Re: Auta, które żałujecie, że sprzedaliście 09.05.12, 19:03
          Nissan to w ogóle była kiedyś porządna marka. Jeden z moich szwagrów miał kiedyś najpierw Bluebirda, a potem Laurela a rzędowym 6-cylindrowym dieslem 2.8. To była maszyna, silnik nie do zarżnięcia, co prawda pracował jak traktor ale robił setki tysięcy kilometrów bez naprawy głównej. Samochód był już mocno zużyty, podczas jazdy potrafiły wypaść kluczyki ze stacyjki a Laurel jechał dalej :-) Miał piękne felgi, był bardzo wygodny, niesamowicie zwrotny (RWD) mimo bardzo długiej maski, na końcu której miał celownik z logo Nissana i ogromnych zwisów. Do tej pory to auto jest wspominane w rodzinie z sentymentem. Blubird zresztą też. Drugi szwagier miał za to Sunny 1.7 Diesel i też mu służyło bezawaryjnie wiele lat. To są historie sprzed ok. 15 lat a auta miały już wtedy ponad 10 lat i setki tysięcy kilometrów przebiegu. Co się z tą marką teraz stało? Szkoda gadać, ale zarżnięcia Nissana nigdy Renault nie wybaczę...
          • lazy.eye Re: Auta, które żałujecie, że sprzedaliście 09.05.12, 19:42
            Miałem kiedyś Maximę z tym silnikiem. Pewnie gdzieś jeszcze jeździ. Te same silniki Nissan dawał do Patrola.
            • milos75 Re: Auta, które żałujecie, że sprzedaliście 09.05.12, 20:12
              Zgadza się, to był silnik z Patrola. Co do tego ostatniego to byłem kiedyś świadkiem jak powstaje :-) Trwało to wiele miesięcy, kolega go składał w ramach hobby. Było to auto jedyne w swoim rodzaju, miało podłogę i nadwozie z dwóch różnych wersji, pamiętam że jedna wersja była hiszpańska, z fabryki w której potem produkowano Terrano, a druga japońska. Z trudem to wszystko do siebie pasowało. A Maximę też kiedyś miałem krótko, ale wersję amerykańską 3.0 z automatem. Fajne auto ale lepiej wspominam Camry.
        • do.ki Re: Auta, które żałujecie, że sprzedaliście 09.05.12, 19:25
          > Czyli już trzecia osoba żałuje Almery :)

          Tak, ta Almera, której żałuję to też N15 sprzed liftingu (prod. 1997). Nie calkiem gola- miala klime. :-)
          • qqbek Re: Auta, które żałujecie, że sprzedaliście 09.05.12, 21:46
            do.ki napisał:

            > Tak, ta Almera, której żałuję to też N15 sprzed liftingu (prod. 1997). Nie calk
            > iem gola- miala klime. :-)

            Moja była '95 i goła.
            Klimatyzacji zazdroszczę.
            A chociaż biała, tak jak moja?
            • wujaszek_joe Re: Auta, które żałujecie, że sprzedaliście 09.05.12, 22:30
              moja była ciemnozielona. Przestraszyłem się wtedy początków rdzewienia, a pewnie mądry blacharz by ją podratował. Kupiłem wtedy focusa II z klimą i nagle miałem trzy auta.
              Uznałem że rozsądniejszy będzie kupiony wcześniej dla żony lanos z niskim przebiegiem od pewnej baby..
              lanos się psuł i psuł, w końcu najczęściej jeżdżę nim ja, za to od roku psuć się przestał.
              Chyba do niego przyrosnę na dłużej bo zachciało mi się budować dom na kredyt.
            • do.ki Re: Auta, które żałujecie, że sprzedaliście 10.05.12, 07:06
              > A chociaż biała, tak jak moja?

              Nie, ciemnozielona.
    • nazimno Duzo palil, ale byly wtedy inne ceny paliwa. 09.05.12, 14:40

      MAZDA 626 2.5i V6, 163 PS, 1994.

      Dzisiaj juz takich nie robia.
    • kontik_71 Sprzedanego wczoraj 09.05.12, 16:15
      Wczoraj sprzedalem auto.. kupiec pojechal ze mna do zakladu oponiarskiego gdzie zimowaly kola letnie. Od razu postanowil zmienic kola.. i zanim ktokolwiek zareagowal, sprobowal wjechac na podnoscnik, co mu sie nie udalo i spadl z niego. Efektem bylo rozwalenie sprezarki oponiarzy, porysowanie felg, pekniety przedni spojler. Nie wiem i nie chce wiedziec co ta pie... jeszcze rozwalila. Biedne autko, dobrze mi sluzylo a ja niewdziecznik sprzedalem je takiej pie...:/
      • nazimno Krotko. 09.05.12, 18:21
        Lepiej, ze ta jazda odbyla sie PO sprzedazy.

        To swiadczy o tym, ze do umowy nalezy wpisywac nie tylko DATE sprzedazy i przekazania
        pojazdu, ale rowniez i dokladny czas, czyli:

        GODZINE:MINUTE.

        Nigdy nie wiadomo, co wpadnie do lba kupujacemu.
        A dokladny czas eliminuje wszelkie watpliwosci.

    • mariusz-ef Re: Auta, które żałujecie, że sprzedaliście 09.05.12, 20:28
      Audi 80, rocznik 1988, czy 89... nie pamiętam. 1.8 benzyna. Brrrr jak to zapier***ło!
      Moje pierwsze własne auto.
      Było mi go bardzo żal.

      Ale są i dobre strony. Później nigdy już nie spojrzałem na niemca (po fordzie i fiacie też mnie bolała głowa, ale jakoś forda bym jeszcze kupił...) i dzieki temu zakochałem się we francuzach (oprócz renault).

      Tak, to nie wstyd jexdzić francuzem.
      Nastepne moje auto też będzie francuskie (nawet jeśli będzie to dacia duster)
      • qqbek Re: Auta, które żałujecie, że sprzedaliście 09.05.12, 21:51
        mariusz-ef napisał:

        > Tak, to nie wstyd jexdzić francuzem.
        > Nastepne moje auto też będzie francuskie (nawet jeśli będzie to dacia duster)

        Właśnie o tym tutaj mowa... o sentymentach, a nie o rankingach.
        Sam kiedyś chorowałem na Citroena XM... przeszło mi co prawda, ale jak ostatnio na drodze zobaczyłem 3,0 w pięknej kondycji, to aż się łezka w oku zakręciła na wspomnienie młodzieńczych fascynacji.

        Inna sprawa, że "Francuzy" to dziś taka sama sieczka jak każde inne auto. Nie ma "przeproś", globalizacja dopadła wszystkich, których nie stać na Ferrari, lub chociażby Porsche :(
        • mariusz-ef Re: Auta, które żałujecie, że sprzedaliście 09.05.12, 22:49
          dokładnie.... nie ma dziś dobrych samochodów

          są auta jednorazowego użytku (trochę przesadzam), zrobione dla pierwszego własciciela, który pojeździ nimi jakieś bezproblemowe 120 000 - 150 000 km, i sprzeda

          a następny właściciel będzie do pojazdu tylko dokładał i go naprawiał, wymieniał podzespoły i przeklinał, że ta marka jest kompletnie do du*y...
      • szela81 Re: Auta, które żałujecie, że sprzedaliście 10.05.12, 12:23
        U mnie też Niemiec - polo 86C g40 - wytarł się wałek rozrządu i sprzedałem bo potrzebowałem czegoś do jazdy ale ta puszeczka na zawsze zostanie w mojej pamięci i tak jak u poprzedników nie do odkupienia na dzień dzisiejszy (w tej budzie było tylko 4000 sztuk, w następnej (dużo wg mnie gorszej niewiele więcej) 700 kg wagi + 115 KM z kompresora = kupa zabawy...
    • grodek75 Re: Auta, które żałujecie, że sprzedaliście 10.05.12, 21:35
      Felicia 1,6
      Sentyment pewnie pozostał dlatego, że było to moje pierwsze auto i od razu nówka z salonu.
      Ale było to rewelacyjne auto. Miałem ją blisko 6 lat i przez ten czas poza eksploatacją nie dołozyłem do samochodu złotówki. Jak na owe czasu i auto tej klasy była fajnie wyposażona.
      Potem była Octavia TDI (fajne auto, ale pożegnałem je bez żalu ze względu na "rudą" która zaczęła ją żreć).
      Teraz jest Focus i muszę przyznać, że to auto było chyba największym błędem. W przeciągu roku padła automatyczna skrzynia, wymieniałem wahacz, teraz posypał się przegub. Nie mam zaufania do tego auta i raczej się z nim niebawem pożegnam choć gdy jeździ to wspaniale.
    • tomek854 Re: Auta, które żałujecie, że sprzedaliście 12.05.12, 21:10
      Mi szkoda mojej Primery...

      Jeździła dobrze, nie brała oleju, fajne i wygodne to było auto... Ale się szykowały większe inwestycje, poza tym była po wypadku (ktoś mi wjechał w tył) i po naprawie to już nie było to samo... To oddałem na złom w ramach scrappage scheme:
      img33.imageshack.us/img33/9210/img6693t.jpg
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka