legend3.2 22.05.12, 08:56 Jaki silnik wybrać z gamy alfy 145? Pojemność do 1600ccm Link Zgłoś Obserwuj wątek
alfik7 Re: boxer czy twin spark??? 22.05.12, 11:56 Oba silniki: boxer i TS będą droższe w serwisie niż np. 1.6 Golfa. Boxer fajnie brzmi ale ma słabszą dynamikę niż TS, gorzej też chodzą biegi. Wątpię, żeby udało się kupić boxera w stanie do jazdy. TS to nowsza konstrukcja, żeliwny blok, aluminiowa głowica z dwoma wałkami i szybko zużywającym się wariatorem fazy otwarcia zaworów na wałku dolotowym. Napęd rozrządu paskiem, który należy wymieniać wraz z rolką, napinaczem, uszczelniaczami i wariatorem, co 60 tys. km. Wychodzi drogo. Dynamika TS'a jest bardzo dobra. Silnik bez wysiłku rozpędza auto do 200 km/h, spala średnio 8,5 l. Link Zgłoś
legend3.2 Re: boxer czy twin spark??? 22.05.12, 12:33 Czyli radzisz brać nowsza konstrukcję, tak też myślałem chociaż sama nazwa boxer kusi:) O Golfie nie myślę bo miałem, autko ma być dla kobiety i padło na alfę i za nic w świecie innego nie może być:) Po kupnie co oprócz rozrządu i płynów wymienić dla bezpieczeństwa? Link Zgłoś
soner3 Re: boxer czy twin spark??? 22.05.12, 13:08 Tos wybral dla panienki auto , nie ma chyba wiekszego padla od 145 chyba ze drugie 145 Obok karnetu na solarium zafunduj jej karnet do mechanikow najlepiej wszystkich w miescie- spedzi tam kawal swojego zycia . Bedzie pan zadowolony he,he Link Zgłoś
wujaszek_joe Re: boxer czy twin spark??? 22.05.12, 13:27 Za to niesamowicie tani samochód w zakupie :) Link Zgłoś
legend3.2 Re: boxer czy twin spark??? 22.05.12, 15:15 Każde 12 letnie auto się psuje, nie ma cudów:) Link Zgłoś
qqbek Re: boxer czy twin spark??? 22.05.12, 16:26 legend3.2 napisał: > Każde 12 letnie auto się psuje, nie ma cudów:) Moje 13-letnie (zaraz 14-letnie) BMW jakoś nie (odpukać). Alfa 145 ma jedną podstawową zaletę - podoba mi się (choć bardziej mi pasuje stylistyka 5-drzwiowej 146). Układ jezdny ma też jedną zaletę - dawcę (Tipo to chyba najbardziej udany z kompaktowych FIAT-ów w historii, przynajmniej pod względem właściwości jezdnych). Chodzi jednak o to, jak by to prezes Ochudzki powiedział, "żeby plusy nie przysłoniły wam minusów". Link Zgłoś
alfik7 Re: boxer czy twin spark??? 22.05.12, 17:51 Szukaj 145 z końca produkcji, po lifcie. Roczniki 2000/2001. Każdy ma w serii 2 poduchy i ABS (elektryka szyb, centralny, regulacje kierownicy i fotela). Auto jest ocynkowane, więc jeśli nie zaliczyło dzwona, nie powinno gnić. Polecam też silnik 1.4 103 KM TS. Krótkoskokowa jednostka fajnie się kręci i brzmi. Autko poza rozrządem jest tanie w utrzymaniu. Zawieszenie to Tipo/Tempra/poprzednie Bravo/Brava. Zwykłe wahacze żeliwne z przodu (do wymiany co minimum 50 tys. lub mniej jak po mieście i dziurach), z tyłu wahacze wleczone. 145 ma bardzo dobre własności jezdne i dość sztywne zawieszenie. Golfa 4 kładzie na łopatkach. Oryginalne amory trzymają bardzo długo (minimum 100 tys.) ale są drogie w wymianie. Zapomniałbym: co 100 tys. km trzeba wymieniać komplet 8 platynowych świec, za coś koło 400-500 zł. Autko ma bardzo wygodne fotele z przodu, dobrze wykończone, bardzo przyjemnie jeździ nawet dalsze trasy ale jest wyraźnie droższe w utrzymaniu niż Astra czy Golf. Link Zgłoś
analny_wybawca Re: boxer czy twin spark??? 22.05.12, 23:03 > Zawieszenie to Tipo/Tempra/poprzednie Bravo/Brava. Zwykłe wahacze żeliwne z prz > odu (do wymiany co minimum 50 tys. lub mniej jak po mieście i dziurach), z tyłu > wahacze wleczone. > 145 ma bardzo dobre własności jezdne i dość sztywne zawieszenie. > Golfa 4 kładzie na łopatkach. No, bo zawieszenie rodem z nowoczesnego tipo kładzie Golfa 4 na łopatki :D Chyba ze śmiechu. Nie porównuj Parcha Romeo 145 do Golfa 4 , to są 2 różne światy. Znajomy ma Parcha 145 1.4 TS, w środku tragedia, czuć "włoską rękę" ....jowych plastików, prowadzenie pewne niczym łajby Noego, no i przede wszystkim - silnik głośny i kompletnie "bez kopyta". > Autko ma bardzo wygodne fotele z przodu, dobrze wykończone, bardzo przyjemnie j > eździ nawet dalsze trasy ale jest wyraźnie droższe w utrzymaniu niż Astra czy G > olf. Napisz po prostu że się masakrycznie wręcz PSUJE. Fajnie tak można napisać, "drogi w utrzymaniu". Drogi w utrzymaniu to jest samochód z ceramicznymi tarczami za 30 tys komplet, a alfa po prostu jest bardzo awaryjna. Nie bez powodu najdroższa alfa 145 w tej chwili na allegro kosztuje niecałe 11 tys zł, a najdroższa alfa z dieslem to 9500 za samochód z 1.9 JTD 105KM. Zobacz w jakich cenach są jej bezpośredni konkurenci - Honda Civic VI, VW Golf IV. To nie przypadek że te auta są średnio o 50% droższe Link Zgłoś
alfik7 Nie pitol jak nie wiesz. 23.05.12, 08:30 145 psuje się tak samo jak Golf, czy Astra. Nie próbuję nawet porównywać zaawansowanych silników TS Alfy do archaicznych jednostek 8V w Golfie (to tak jakby porównać odrzutowiec i motolotnię - jedno i drugie lata). To co jest bardziej skomplikowane, wysilone i odpowiednio wykorzystywane, będzie się częściej psuć. Spokojna jazda 145ką zaowocuje porównywalnymi kosztami jazdy z innymi kompaktami. Jak pisałem wyżej 145 jest dość sztywno zestrojona. Jazda w mieście, po dziurach to żadna przyjemność. Trasa i zakręty są jej żywiołem. Trzeba pamiętać o rozrządzie z wariatorem i świecach. Drogie są oryginalne amory. Reszta jest jak w każdym innym aucie, z tą różnicą, że hołubione w RP Golf czy Astra przy 145ce wyglądają i jadą jak wozy drabiniaste. Jeszcze taka ciekawostka: wszystkie silniki TS palą podobnie, średnio 8,5 l. Więc najlepiej kupić 2.0 155 KM :) Problem w tym, że dzisiaj już chyba nie da się kupić 145ki w dobrym stanie (bo te auta jeździły, a nie woziły zakupy z aldika). Stąd też pewnie opowieści jaki to parch. Link Zgłoś
dr.buzz Re: Nie pitol jak nie wiesz. 23.05.12, 08:55 145 to pazdzierz niesamowity, porownywanie jej z golfem czy astra zakrawa na kpine... nie bez przyczyny model ten (zreszta jak i kazdy inny tej marki) zajmuje i zajmowal od zawsze ostatnie miejsca we wszelkich zestawieniach awaryjnosci czy rankingach zadowolenia klientow... po prostu alfa... Link Zgłoś
alfik7 Re: Nie pitol jak nie wiesz. 23.05.12, 09:19 Tym "paździerzem" zjeździłem Europę. Nie tylko miejsca, gdzie jechałem były piękne ale droga do nich była przyjemnością, właśnie dzięki 145ce. Gdybym nie znał ludzi, którzy podobnie jak ja, z przyjemnością jeździli tymi autkami, to po takich wpisach jak te wyżej (wszystkowiędzących teoretyków co się dekry naczytali), pomyślałbym, że miałem fart niesamowity :) Link Zgłoś
dr.buzz Re: Nie pitol jak nie wiesz. 23.05.12, 22:57 chyba na lawecie :D i przestan mi tu oczy mydlic, bo mialem Alfe i to znacznie lepsza ot tego pazdzierza 145, ale oprocz tego mialem tez samochody o wiele lepiej postrzegane na rynku, znacznie lepszych marek, wiec wiem jak wyglada dobrze zaprojektowany samochod i jak potrafi jezdzic... Link Zgłoś
pietrekj Re: Nie pitol jak nie wiesz. 24.05.12, 01:28 Przepraszam - co to jest znacznie lepsza marka od Alfy? Może Apple albo Sony? Alfa Romeo 145 jest dobrze zaprojektowanym samochodem. Też jeździłem postrzeganymi lepiej samochodami. Żaden jednak nie wyglądał tak dobrze jak Alfa Romeo 145 w 1998 roku. W tymże roku nie było szans kupić czegokolwiek lepszego za porównywalną kasę. Sprawdziłem. Kupiłem. Pojeździłem. Nie żałuję. Dokładnie 1,4 TS, bardzo sympatyczny silnik, lekko wchodzący na obroty, miły dla ucha - nie musiałem zagłuszać go radiem ;) 103 KM były też jakoś takie żwawe, że mało komu udawało się nadążyć. Teraz mam znacznie większą Alfę i też postrzegana jest przez każdego. Musi dlatego, że czerwona. Link Zgłoś
dr.buzz Re: Nie pitol jak nie wiesz. 24.05.12, 07:14 pietrekj napisał: > Przepraszam - co to jest znacznie lepsza marka od Alfy? >W tymże roku nie było szans kupić czegokolwiek lepszego... kolidujesz sam ze soba... Link Zgłoś
pietrekj Re: Nie pitol jak nie wiesz. 24.05.12, 10:05 Nie koliduję, bo jeżeli moim zdaniem nie było lepszego, to ja się pytam co Twoim zdaniem było. Link Zgłoś
analny_wybawca Re: Nie pitol jak nie wiesz. 24.05.12, 18:47 Co było lepszego od Parcha Romeo 145? Jeśli chodzi o kompakt w 1999? No to zacznę: - VW Golf IV - Seat Toledo 1M - Opel Astra - Honda Civic - Audi A3/A4 - Skoda Octavia - Ford Focus - Citroen Xsara Coupe Kurde, jak tak przeglądam to w zasadzie każdy kompakt był lepszy od 145 :D Nie bez przyczyny ceny Alf lecą na łeb, za cenę dobrego Golfa 4 masz 2 parchy 145. Możecie się śmiać że Polacy kochają VW i to przez to, ale rynek po prostu sam weryfikuje wartość pojazdu. Dlatego też dobre jakościowo VW, Ople, Skody czy nawet Fordy stoją cenowo o oczko wyżej od Alfy Romeo czy Fiata Link Zgłoś
pietrekj Re: Nie pitol jak nie wiesz. 25.05.12, 01:00 > Co było lepszego od Parcha Romeo 145? Jeśli chodzi o kompakt w 1999? Nie wiem co Alfa albo alfiści Ci zrobili, ale musiało boleć. Wyobraź sobie, że zrobiłem dość obszerne rozpoznanie, a mieszkając w dużym mieście mogłem pomacać prawie wszystkie marki dostępne w 1998 w Polsce. Nie do końca dane mi było tylko z A3, ponieważ w salonie VW stał jeden zamknięty na głucho egzemplarz, (panowie tak bali się o jego tapicerkę). Po kilku słowach perswazji wpuścili do środka, ale pojeździć nie dali - odpuściłem sobie markę, mam tak do dziś. Może jeszcze mi się odmieni (nie piszę jednak z tego powodu np. "Wow-di", nie bolało aż tak). Żaden z pomacanych samochodów nie był lepszy w kategoriach prowadzenie i design. W Xsarze miło mnie zaskoczyło rozplanowanie wnętrza, od pierwszego razu trafiałem ręką we właściwe miejsca, fajne uczucie. Właściwie wszystkie miały wyraźnie mniej mocy w porównaniu z Alfą, zwłaszcza przy silnikach 1,4. Rover zaś poza porównywalną mocą, nie miał nic ciekawszego od AR 145. Żaden nie był bardziej zadziorny i skory do zbytków niż Alfa. Żaden silnik nie grał tak jak w Alfie. I wtedy, i dziś, tylko Alfa Romeo i BMW przywiązują aż tak dużą wagę do brzmienia silnika w samochodach nadających się do eksploatacji dla rodziny z klasy średniej. Ja to lubię. > Nie bez przyczyny ceny Alf lecą na łeb, za cenę dobrego Golfa 4 masz 2 parchy 145. Gdybym zdecydował się na Golfa 4 wówczas, nigdy nie odrobiłbym różnicy w cenie. Bez uwzględniania inflacji. Poza tym o cenie decyduje: - przy nowych samochodach dział marketingu - przy używanych, klasyczna równowaga podaż/popyt. Na popyt wciąż decydujący wpływ ma dział marketingu/na podaż - trwałość. Nie odwracaj więc kota ogonem. Link Zgłoś
maboo Re: Nie pitol jak nie wiesz. 23.05.12, 09:39 > To co jest bardziej skomplikowane, wysilone i odpowiednio wykorzystywane, będzi > e się częściej psuć. Do powyższego tekstu należy dodać jeszcze: gdy jest źle zrobione, źle przetestowane, zbyt szybko wprowadzone na rynek - bez odpowiednich badan, zrobione ze zbyt słabych materiałów, itp. itd. Nawet bardzo złożone technologie i rozwiązania mogą być bezawaryjne. Podam banalny przykład: VTEC w Hondzie. W sprzedaży od bodajże 1987 roku, doczekał się kilku wersji, cały czas ewoluuje i jest to jedną z tych rzeczy, które praktycznie nigdy się nie psują, a rozwiązanie kiedyś było prawie że rewolucyjne. Niestety wariatory w alfie to jest słaby tych aut i nic na to nie poradzimy. Osobiście jeżdżę w większości Hondami, ale ciągle po głowie chodzi mi Alfa (obecnie 159SW) tylko póki co za Hondkami (niektórymi starszymi) przemawia rozum i serce a za Alfą tylko serce. Link Zgłoś
alfik7 Re: Nie pitol jak nie wiesz. 23.05.12, 10:52 Oryginalne wariatory w silnikach TS są produkcji japońskiej :) 159ka nie ma już silników TS. A jeśli chodzi o VTEC to rzeczywiście szacunek dla Hondy za ten system (bezawaryjność). Link Zgłoś
qqbek Re: Nie pitol jak nie wiesz. 23.05.12, 12:48 alfik7 napisał: > 145 psuje się tak samo jak Golf, czy Astra. Śmiem twierdzić, że znasz się na kosztach eksploatacji kompaktów jak świnia na fizyce kwantowej. Dobrze utrzymany Golf IV będzie autem prawie bezawaryjnym. Dobrze utrzymana Astra G (akurat posiadam taką "na stanie" bo żona lubi Astry) będzie się psuć od czasu do czasu, za to koszt dowolnej części (czy to materiały eksploatacyjne, czy części mechaniczne, elektryczne czy blacharskie) do niej będzie niższy o kilkadziesiąt procent od ceny analogicznej części do Golfa i kilkukrotnie w stosunku do ceny analogicznej części do Alfy. Dobrze utrzymana Alfa 145... będzie się psuć częściej niż Astra i kosztować drożej w naprawie. > Nie próbuję nawet porównywać zaawansowanych silników TS Alfy do archaicznych je > dnostek 8V w Golfie (to tak jakby porównać odrzutowiec i motolotnię - jedno i d > rugie lata). Porównaj do ECOTEC-a lub Twinporta GM. > To co jest bardziej skomplikowane, wysilone i odpowiednio wykorzystywane, będzi > e się częściej psuć. Pierdu, pierdu, pierdu. Psuć się będzie coś, co jest źle zaprojektowane. > Spokojna jazda 145ką zaowocuje porównywalnymi kosztami jazdy z innymi kompaktam > i. A świstak siedzi i zawija w sreberka. > Jak pisałem wyżej 145 jest dość sztywno zestrojona. > Jazda w mieście, po dziurach to żadna przyjemność. > Trasa i zakręty są jej żywiołem. Tu akurat się zgadzam. Jedyną zaletą 145/146 są ich właściwości jezdne. Golf ma jednak porównywalne (bo to bardzo poprawnie skonstruowane autko), Astra przy nich leży i kwiczy (bo nie dość, że twarda, to prowadzi się trochę jak przeładowana taczka). > Trzeba pamiętać o rozrządzie z wariatorem i świecach. Drogie są oryginalne amor > y. > Reszta jest jak w każdym innym aucie, z tą różnicą, że hołubione w RP Golf czy > Astra przy 145ce wyglądają i jadą jak wozy drabiniaste. Kwestia gustu. Astra może się podobać, zwłaszcza coupe. Jedyne co w Astrze gryzie, to plastikowe wnętrze... ale nie oszukujmy się, przynajmniej dobrze spasowane i wcale nie bardziej ohydne niż w 145. Golf jaki jest, każdy widzi, ale ma też i zalety. > Jeszcze taka ciekawostka: wszystkie silniki TS palą podobnie, średnio 8,5 l. > Więc najlepiej kupić 2.0 155 KM :) To samo da się powiedzieć o każdym prawie silniku w kompakcie. Astra 1,4 8v pali w mieście 7,5, podobnie 1,2 Twinport... czyli jakieś niecałe pół litra mniej niż 1,6 i 1,8 16v. A różnica w dynamice spora. > Problem w tym, że dzisiaj już chyba nie da się kupić 145ki w dobrym stanie (bo > te auta jeździły, a nie woziły zakupy z aldika). > Stąd też pewnie opowieści jaki to parch. Astry i Golfy (a także Civic-i) też zapewne jeździły. No, ale je projektowano na lata eksploatacji, a nie na najbliższy salon w Genewie. Link Zgłoś
analny_wybawca Re: Nie pitol jak nie wiesz. 23.05.12, 16:26 > Astry i Golfy (a także Civic-i) też zapewne jeździły. No, ale je projektowano n > a lata eksploatacji, a nie na najbliższy salon w Genewie. O Civicu zapomniałem. 1.6 160KM, a i tak sporo tego jeździ do dziś. Nie mówię już np. o moim poprzednim aucie, Seacie Toledo 1L. Buda rdzewieje (beznadziejne blachy), ale pod maską pracuje 1.9 TDI pociągnięty obecnie na 155KM z seryjnych 110, auto właśnie przekroczyło 300 tys km, z czego ostatnie 120 tys km na zmienionym sofcie. I jakoś nic się psuć nie chce, mimo 14-u lat jeździ tak jak powinno. Link Zgłoś
analny_wybawca Re: Nie pitol jak nie wiesz. 23.05.12, 16:23 > Nie próbuję nawet porównywać zaawansowanych silników TS Alfy do archaicznych je > dnostek 8V w Golfie A tym bardziej np. do R32, 1.8T czy 1.9 TDI 150KM. Faktycznie 2 świece na gar to jest przy tym kosmos. Problem w tym, że VW daje ogromny wybór silników, od prostych i tanich ośmiozaworowców do szybkich 1.8T czy właśnie 3.2 V6. > Jak pisałem wyżej 145 jest dość sztywno zestrojona. > Jazda w mieście, po dziurach to żadna przyjemność. > Trasa i zakręty są jej żywiołem. Chłopie, nie rób sobie jawnych jaj. 145 to wóz drabiniasty, prowadzi się dziwnie i niepewnie jak każdy fiat/alfa które prowadziłem. > Reszta jest jak w każdym innym aucie, z tą różnicą, że hołubione w RP Golf czy > Astra przy 145ce wyglądają i jadą jak wozy drabiniaste. Oł je. upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/8/88/Alfa_Romeo_145_001.JPG/800px-Alfa_Romeo_145_001.JPG dayerses.com/data_images/posts/vauxhall-astra-coup%C3%A9/vauxhall-astra-coup%C3%A9-05.jpg www.vwclub.pl/Modele/VW%20MKIV%20R32/Zdjecia%20-/R32-11.jpg Co kto lubi :D > Problem w tym, że dzisiaj już chyba nie da się kupić 145ki w dobrym stanie (bo > te auta jeździły, a nie woziły zakupy z aldika). > Stąd też pewnie opowieści jaki to parch. A czemu można znaleźć zadbane Audi 90 czy 80, średnio 10 lat starsze od 145? Skąd się biorą zadbane BMW 330 czy 328? Myślisz że takie auta miały lekkie życie? Alfy kończą swój żywot dość szybko bo to po prostu kiepskie jakościowo auta. Link Zgłoś
bimota Re: boxer czy twin spark??? 23.05.12, 11:11 Za 11 to ja sprzedalem 7-letniego Logana, z przebiegiem 60000, ktory mial niezle odejscie i kompletnie sie nie psul, a ty sugerujesz, ze to smieszna kwota za 2x starsze auto... :) Link Zgłoś
wykolejeniec Re: boxer czy twin spark??? 24.05.12, 01:48 he he! ale debile! nie wiadomo czy śmiać się czy płakać. no normalnie jak u czubków. a niech was koliber dziobnie! niech was powietrze pochłonie! niech wam woda lekką będzie! niech Polska rośnie w siłę tacy debile jak wy siedzą pod kluczem! hje hje Link Zgłoś
legend3.2 Re: boxer czy twin spark??? 24.05.12, 14:57 Pytanie do alfika7 bo chyba tylko on tu na temat odpowiada:P Znalazłem coś takiego: otomoto.pl/alfa-romeo-145-klima-elektryka-oplaty-rok-C24277711.html Autko jest starsze ale myślę, że może warto się nim zainteresować. Z informacji mi udzielonych wynika, że ma uszkodzony centralny zamek oraz niewielkie odpryski lakieru bezbarwnego. Link Zgłoś
qqbek Re: boxer czy twin spark??? 24.05.12, 21:30 legend3.2 napisał: > Pytanie do alfika7 bo chyba tylko on tu na temat odpowiada:P > Znalazłem coś takiego: > otomoto.pl/alfa-romeo-145-klima-elektryka-oplaty-rok-C24277711.html > Autko jest starsze ale myślę, że może warto się nim zainteresować. Z informacji > mi udzielonych wynika, że ma uszkodzony centralny zamek oraz niewielkie odprys > ki lakieru bezbarwnego. Alfik jest wielbicielem marki, więc będzie nieobiektywny. A ja tylko ostrzegałem przed Alfą :) Ale skoro małżonka się uparła, to będę bardziej konstruktywny (bo wiem doskonale, co to znaczy, jak małżonka się uprze przy konkretnym modelu - mam Astrę G jako drugi samochód w rodzinie tylko dlatego, że małżonce nic innego się nie podoba:) Samochód z ogłoszenia ładny (mowa o stosunku cena/jakość). Wady: 1. robione były oba błotniki z przodu i/lub maska. Nic takiego, ale trzeba sprawdzić jak zrobione i czy tylko to było robione. 2. z elektryki do roboty jest nie tylko centralny, ale też i wycieraczka tylnej szyby... niby duperela, ale potrafi trochę czasu kosztować (trzeba rozdłubać klapę bagażnika) 3. nie wiem co lubisz, ale ten dyfuzor z tyłu raczej nie sugeruje, że autem jeździła gospodyni domowa po dzieci do szkoły/dziadek po zakupy do Biedronki - także zawieszenie do sprawdzenia na pierwszy ogień... lepiej zapłacić kilka dych za szarpaki, niż kilka stów za "kilka duperel, o których sprzedawca nie miał pojęcia". Zalety: 1. za grosze 2. z klimą 3. na pierwszy rzut oka nie wygląda na krańcowo zmęczony egzemplarz Link Zgłoś
legend3.2 Re: boxer czy twin spark??? 25.05.12, 08:39 Dzięki za konkretną wypowiedź:) Tak, ma być Alfa i koniec, słusznie zauważyłeś. A dla fanów Golfów i innych marek dodam, że Golfa IV miałem i elektronika w nim psuła się na potęgę, nie wierzę w bajki o bezawaryjności starych aut i w to, że trafiłem na zły model lub serię. Także wasze oldskulowe BMW, AUDI, OPLE, SKODY, FIATY czy SEATY to nie perpetuum mobile i jak nie teraz to kiedyś zaliczą zgon:) Link Zgłoś
alfik7 Re: boxer czy twin spark??? 25.05.12, 12:13 Nie wiem jakie tam są świece ale oryginalne to platynowe NGK, drogie ale do wymiany co 100 tys. km. Były jakieś tańsze, zwykłe wymieniane co 40 tys. km. Kupowanie alfy, kiedy głównym kryterium jest niska cena - szybko się zemści. 2800 zł. to kosztuje przyzwoity rower a nie 145ka Twin Spark na alufelgach z 2 airbagami i klimą. Szukaj 145ki od 2000 roku, z polskiego salonu, najlepiej na forach miłośników marki. Są lepiej wyposażone, dobrze poskładane, będą doinwestowane i pozwolą się cieszyć tym autkiem kilka lat. Link Zgłoś
legend3.2 Re: boxer czy twin spark??? 25.05.12, 14:02 To jest taki jeden niedaleko mnie z 2001 roku, jednak stukają mu panewki. Jaki mniej więcej może być koszt remontu sinika, tłoki, pierścienie, szlif i panewki? Link Zgłoś