Dodaj do ulubionych

Straszna prawda o spryskiwaczu

IP: 195.136.112.* 09.07.04, 18:19
Przed momentem kolega powiedział mi, że tanie spryskiwacze sieci sklepowych
(Tesco, Geant, Leader Price itd.) bardzo niszczą wycieraczki, w odróżnieniu
od spryskiwaczy firmowych. Chodzii ponoć o rodzaj użytego do produkcji
alkoholu. Tak powiedzieli mu w serwisie. Tanie płyny powodują szybsze
niszczenie gumy, droższe pozwalają na dłuższe użytkowanie wycieraczek. Ktoś
wie, czy to prawda?
Obserwuj wątek
    • greenblack Re: Straszna prawda o spryskiwaczu 09.07.04, 18:21
      Bo pewnie w shellowskich jest 20 letnia szkocka. Ja leję najtańsze z Lider
      Price'a.
      • Gość: wkfpoewjdhe Re: Straszna prawda o spryskiwaczu IP: 195.136.112.* 09.07.04, 20:08
        > Bo pewnie w shellowskich jest 20 letnia szkocka. Ja leję najtańsze z Lider
        > Price'a.

        Nie. Ponoć w tych najtańszych jest BARDZO żrący alkohol przemysłowy, a w tych
        droższych MNIEJ żrący alkohol, nie wiem - przemysłowy czy nieprzemysłowy. Nie
        wiem czy tak jest, więc użyłem słowa "ponoć".
        • Gość: AdM Re: Straszna prawda o spryskiwaczu IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 09.07.04, 20:22
          Gość portalu: wkfpoewjdhe napisał(a):
          > Nie. Ponoć w tych najtańszych jest BARDZO żrący alkohol przemysłowy, a w tych
          > droższych MNIEJ żrący alkohol, nie wiem - przemysłowy czy nieprzemysłowy. Nie
          > wiem czy tak jest, więc użyłem słowa "ponoć".

          Alkohol to alkohol. Nawet denaturat ma pewnie jakość spożywczą, poza trutką,
          którą tam wlewają ze względu na przepisy. Zdaje się, że niedawno była afera z
          produkcją wódki z komponentów do płynu. Co najwyżej, żeby łatwo uzyskać
          własności myjące mogą używać tanich i żrących składników.
          • Gość: derek Re: Straszna prawda o spryskiwaczu IP: 200.48.218.* 11.07.04, 22:21
            > którą tam wlewają ze względu na przepisy. Zdaje się, że niedawno była afera z
            > produkcją wódki z komponentów do płynu.

            tak... taki mały wiejski warsztat samochodowy zakupił tyle płynu do
            spryskiwaczy, że mógłby obdzielić nim 35tys.aut! a to tylko wierzchołek góry
            lodowej...
            jest pewne, że 80% wódek w sklepach to przedestylowany spryskiwacz do szyb lub
            podpałka grilowa ewentualnie rozpuszczalnik spirytusowy do farb... Wszyscy to
            piją i jakoś nie szkodzi (smak tylko ma fatalny, ale konsumenta można do tego
            przyzwyczaić), a wycieraczkom miałoby szkodzić?
    • Gość: Lauda Re: Straszna prawda o spryskiwaczu IP: *.udn.pl 09.07.04, 18:27
      A nie powiedzieli Ci w tym serwisie, że powinno się wymieniać pióra wycieraczek
      przynajmniej raz do roku, najlepiej po zimie?
      • Gość: pete Re: Straszna prawda o spryskiwaczu IP: *.chelm.cvx.ppp.tpnet.pl 09.07.04, 18:32
        Co ciekawe, koledze płyn z Lider Price'a zmatowił maske...Może rzeczywiście coś
        w tym jest...
        • greenblack Re: Straszna prawda o spryskiwaczu 09.07.04, 18:35
          Nie słyszałem o spryskiwaczach maski.
          • Gość: pete Re: Straszna prawda o spryskiwaczu IP: *.chelm.cvx.ppp.tpnet.pl 09.07.04, 18:57
            To ciekawe, że nigdy przy spryskiwaniu szyby płyn chociażby minimalnie nie
            ochlapał maski.Cóż za precyzja spryskiwania.Gratuluję. A może jeździsz
            samochodzikiem wiadomej marki i masz gumowe rurki doprowadzające płyn do
            szyby.To gratuluję i wtedy maska jest suchutka...
      • Gość: wkfejghhigf Re: Straszna prawda o spryskiwaczu IP: 195.136.112.* 09.07.04, 20:06
        Gość portalu: Lauda napisał(a):

        > A nie powiedzieli Ci w tym serwisie, że powinno się wymieniać pióra
        wycieraczek
        >
        > przynajmniej raz do roku, najlepiej po zimie?

        A z logiki na studiach to chyba kilka popraweczek było, co?
        Więc tak: to nie mnie mówili w serwisie, tylko koledze - napisałem w pierwszym
        poscie - to po pierwsze. A po drugie: owszem trzeba wymieniać pióra
        wycieraczek, tylko co to ma do rzeczy? Trzeba też zmieniać buty, ale to nie ma
        nic wspólnego z tematem: czy lepiej pastować buty pastą Kiwi czy smołą. KPW?
        • Gość: Lauda Re: Straszna prawda o spryskiwaczu IP: *.udn.pl 10.07.04, 13:31
          Z logiką może u kolegi poprawnie tylko kojarzenie i wnioskowanie nieco gorzej.
          Jak się zmienia pióra często, to nie ma wielkiego znaczenia czy dany płyn
          działa na nie obojętnie czy negatywnie. Najważniejsze jednak jest w płynie to
          czy należycie czyści szyby, a nie czy niszczy pióra wycieraczek. Dla mnie
          osobiście liczy się też to, czy ma znośny zapach.
          Co do butów to zaręczam, że lepiej pastować je pastą, a w przypadku użycia
          smoły było by to już smołowanie. To jednak rzeczywiście nie ma nic wspólnego z
          tematem, choć może świadczyć o pewnych brakach w rozumieniu i używaniu
          podstawowego słownictwa w języku polskim.
          A tak na koniec to tekst ze zmianą piór co rok był tak właściwie dla jaj, ale
          załapanie tego już przerosło możliwości intelektualne kolegi. Pozdrawiam.
          • Gość: po2kdeoiewjfuehf Do Laudy IP: 195.136.112.* 10.07.04, 14:47
            No to po kolei:

            > Jak się zmienia pióra często, to nie ma wielkiego znaczenia czy dany płyn
            > działa na nie obojętnie czy negatywnie.

            Oczywiście. Gdy się kupuje nowe buty co miesiąc, to nie ma znaczenia czy
            pastuje się je pastą Kiwi, smołą czy też w ogóle nie pastuje. Przecież i tak
            wyrzuca się je po miesiącu użytkowania, więc nie ma znaczenia czy trafią do
            kosza wypastowane czy nie, prawda? Podobnie jest z piórami: jak Lauda pójdzie
            do sklepu, da pani pieniążek i dostanie nowe pióra to, używając dobrego płynu,
            nacieszy się nimi - powiedzmy - pół roku. A jak Lauda będzie używał gorszego
            płynu, to ten płyn zniszczy mu pióra wycieraczek już po - powiedzmy - trzech
            miesiącach. Teraz proste pytanie: czy to rozumiesz? Zła wiadomość: odpowiedzi
            są tylko dwie: tak i nie, nie ma opcji: nie wiem.

            > Najważniejsze jednak jest w płynie to
            > czy należycie czyści szyby, a nie czy niszczy pióra wycieraczek.

            Być może to właśnie "najważniejsze jednak jest w płynie". A może najważniejszy
            jest kolor płynu, lub kształt butelki, do której go nalano? Może być dużo
            różnych "najważniejszych w płynie". Ale jedno nie ulega wątpliwości: TEMATEM
            TEGO WĄTKU JEST: JAKI PŁYN NISZCZY PIÓRA WYCIERACZEK, A JAKI TEGO NIE ROBI!!!
            Jak nie wierzysz, to przeczytaj pierwszy post. Chcesz dyskutować o zapachach i
            skuteczności - załóż taki wątek.

            > Co do butów to zaręczam, że lepiej pastować je pastą, a w przypadku użycia
            > smoły było by to już smołowanie. To jednak rzeczywiście nie ma nic wspólnego
            > z tematem

            To była analogia. Zapytaj kogoś mądrzejszego, w jakim celu się ją stosuje. No
            chyba, że zrozumiałeś przy drugim podejściu, czyli po przeczytaniu początku
            tego postu (o wyrzucaniu butów co miesiąc).

            • Gość: Lauda Re: Do Laudy IP: *.udn.pl 11.07.04, 13:56
              Jak się ma samochód tańszy od samych wycieraczek, to rzeczywiście jest to
              problem.
              Podobno sama woda destylowana nie niszczy wcale gumy wycieraczek, skoro nie
              zależy Ci na pozostałych efektach, jak czystość szyb, zapach czy smród płynu
              itp.to zdecydowanie POLECAM WODĘ.
              • Gość: jdfoewfe Re: Do Laudy IP: 195.136.112.* 11.07.04, 14:40
                Gość portalu: Lauda napisał(a):

                > Jak się ma samochód tańszy od samych wycieraczek, to rzeczywiście jest to
                > problem.

                Nie prościej było napisać, że na pewno mam nieświeży oddech, jestem łysy, gruby
                i mam małego? Przecież tego nie wiesz tak samo, jak tego jaki mam samochód,
                więc zalecam jeszcze prymitywniejsze zaczepki. Możesz nawet napisać do mnie "ty
                chuju", będzie ostrzej a równie (nie)skutecznie.


                > Podobno sama woda destylowana nie niszczy wcale gumy wycieraczek, skoro nie
                > zależy Ci na pozostałych efektach, jak czystość szyb, zapach czy smród płynu
                > itp.to zdecydowanie POLECAM WODĘ.

                A kto napisał, że nie zależy mi na pozostałych efektach? Ja napisałem tylko, że
                te "pozostałe efekty" nie są tematem tego wątku. Tak czy nie? Odpowiedzi: "tak"
                lub "nie", zła wiadomość - nie ma opcji "nie wiem".

                I jeszcze jedno. Moim zdaniem nie ma sensu dyskusja, w której ktoś pisze,
                że "Polska leży w Europie, a stolicą Argentyny jest Rio de Janeiro", a ktoś
                drugi odpowiada mu, że "wcale nie, bo jednak w Niemczech jest lepsza opieka
                socjalna niż w Argentynie". Z całym szacunkiem, ale nie za bardzo odpowiadają
                mi takie standardy dyskusji, a Ty jednak takie stosujesz. Mam więc prośbę:
                łatwiej będzie, jak po prostu wytniesz zdanie "Polska leży w Europie, a stolicą
                Argentyny jest Rio de Janeiro" i zrobisz tak:

                > Polska leży w Europie

                zgadzam się


                > a stolicą Argentyny jest Rio de Janeiro

                nie zgadzam się, bo stolicą Argentyny jest Buenos Aires.

                Widzisz, jakie to łatwe i przejrzyste (przynajmniej tak mi się wydaje). Twój
                oponent wtedy od razu wie jaka jest Twoja opinia, może się z nią zgodzić lub
                nie. Nie trzeba odpowiadać wtedy na niezadane pytania, temat wątku nie ucieka,
                człowiek łatwiej zrozumie czy w ASO był autor wątku czy też kolega tego autora
                oraz czy bardziej interesuje go wpływ taniego płynu na pióra wycieraczek czy
                też raczej pragnie posiąść wiedzę, skąd bierze się zapach tego płynu (tak, tak,
                to wycieczka do Ciebie). Czy możemy się umówić na taki sposób prowadzenia
                dyskusji?
                a) tak
                b) nie
                Nie ma opcji c - nie wiem :)))

                Jeżeli wybierzesz b, to przenieś się ze swoim podwątkiem "Zapachy płynów
                samochodowych i jak często zmieniać wycieraczki" na forum Telewizja, albo
                Napoje. Albo ewentualnie Forum Humorum.
                • Gość: Lauda Re: Do Laudy IP: *.udn.pl 11.07.04, 15:09
                  Człowieku Tobie jest potrzebny nie płyn, tylko lekarz i "nie chce mi się z tobą
                  gadać" więcej!
                  • Gość: erjoiehrhg Re: Do Laudy IP: 195.136.112.* 11.07.04, 15:18
                    Gość portalu: Lauda napisał(a):

                    > Człowieku Tobie jest potrzebny nie płyn, tylko lekarz i "nie chce mi się z
                    tobą gadać" więcej!

                    Łojezu!!! Następny forumowy psycholog amator.
                    • Gość: Koneser Re: Do Laudy IP: *.u.mcnet.pl 12.07.04, 12:13
                      > Gość portalu: Lauda napisał(a):
                      >
                      > > Człowieku Tobie jest potrzebny nie płyn, tylko lekarz i "nie chce mi się z
                      >
                      > tobą gadać" więcej!
                      >
                      > Łojezu!!! Następny forumowy psycholog amator.

                      Nie tylko psycholog. Krytyk "ambitnych" fimów chyba też. "Psy" cytuje. Pewnie
                      jakis intelektualista z wąsami!
                  • alexyt Re: Do Laudy 11.07.04, 15:33
                    Gość portalu: Lauda napisał(a):

                    > Człowieku Tobie jest potrzebny nie płyn, tylko lekarz i "nie chce mi się z
                    tobą
                    >
                    > gadać" więcej!

                    jemu nie jest potrzebny żaden lekarz. za to tobie jest potrzebna "erystyka"
                    schopenhauera, "sztuka prowadzenia sporów" pszczółkowskiego, "logika
                    praktyczna" ziembińskiego i parę lat nauki. albo daj sobie spokój i nie wtrącaj
                    się, kiedy dorośli rozmawiają.
              • Gość: jagoda Re: Do Laudy IP: 217.153.116.* 11.07.04, 20:40
                Lauda, szkoda, że nie myślisz tak sprawnie jak Lauda (Niki) jezdził!!!
    • Gość: frequent flyer Re: Straszna prawda o spryskiwaczu IP: 80.241.130.* 09.07.04, 20:26
      ja mam spryskiwacze z plastyku z metalową kulką. czy powinienem je wymienić na
      płynne twoim zdaniem?
    • Gość: Wally Re: Straszna prawda o spryskiwaczu IP: *.icpnet.pl 09.07.04, 21:56
      No to i ja dorzucę swoje 3 grosze. Otóż oboje z moją Lubą dośc dużo jeździmy.
      Ona używa płynu jaki kupuje na BP. Ja, płyn kupuję w Hypernowej za 3,50 PLN/5l.
      Efekt jest taki, ze moje szyby są zdecydowanie czystsze. Wpływu na gumy
      wycieraczek na razie nie zauważyłem. Na razie ... ;-)

      Pozdrawiam i na pohybel muchom, komarom etc.
    • Gość: Adi Re: Straszna prawda o spryskiwaczu IP: *.tkchopin.pl 09.07.04, 23:30
      taaa a firmowa CocaCola jest zdrowsza od marketowej podróbki..;)
      • Gość: kfoiewfeg Re: Straszna prawda o spryskiwaczu IP: 195.136.112.* 10.07.04, 12:34
        Gość portalu: Adi napisał(a):

        > taaa a firmowa CocaCola jest zdrowsza od marketowej podróbki..;)

        A nie jest? Jezu, dlaczego mówisz mi to tak późno? Gdybym wiedział, że podróbki
        są równie dobre, to przecież kupiłbym telewizor Panasonix zamiast Panasonic. Co
        ja narobiłem, tyle pieniędzy na nic!!!
    • Gość: Andrzej Re: Straszna prawda o spryskiwaczu IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 10.07.04, 16:04
      Gość portalu: lfdpekvorjhbg napisał
      >Tak powiedzieli mu w serwisie. Tanie płyny powodują szybsze
      >niszczenie gumy, droższe pozwalają na dłuższe użytkowanie wycieraczek.

      Tak mu powiedzieli bo wcisneli mu tanie gumy z marketu zamiast boscha za
      którego zapłacił, to co mieli powiedzieć.
      • Gość: wwhefiuehfeg Re: Straszna prawda o spryskiwaczu IP: 195.136.112.* 10.07.04, 17:53
        > Tak mu powiedzieli bo wcisneli mu tanie gumy z marketu zamiast boscha za
        > którego zapłacił, to co mieli powiedzieć.

        To nie było tak, że kolega był "z mordą", że coś nie gra z jego wycieraczkami.
        Oni mu powiedzieli tak "na odjezdnym": panie Ziutku, a tak w ogóle, to niech
        pan unika tanich płynów, bo strasznie te płyny wycieraczki niszczą. Taka dobra
        rada. Czasem się to zdarza. Mnie kiedyś powiedzieli, tak przy okazji wizyty w
        ASO, żebym od razu starł, jak ptak narobi, bo potem zostaje plama na lakierze i
        już nic nie da się zrobić.
        • Gość: Andrzej Re: Straszna prawda o spryskiwaczu IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 11.07.04, 17:23
          Na poważnie to skład płynu wszystkich producentów jest mniej więcej zbliżony.
          Alkohol + detergent + woda. w zasadzie żaden z tych skłądników nie powinien
          reagować z gumą więc to raczej legenda. Z resztą nie wiem jak wasze
          doświadczenia ale moje pokazują że o ile wycieraczki bez problemu wytrzymują
          całe wiosna - lato - jesień to zimą trudno przejeździć cały sezon bez zmiany.
          Jak nie ma mrozu używam przeważnie "ludwika" z wodą (bardzo skuteczny na owady).
          W zimie kupuje na stacjach żeby nie zamarzał ale i tak zamarza.
          Wniosek - jeśli już to odwrotnie podróba mniej szkodzi.
    • mavio1 Re: Straszna prawda o spryskiwaczu 11.07.04, 20:49
      W ASO pewnie powiedzieli, by kupił płyn tej samej firmy, co samochód.
      Kupuję zawsze firmowe, bo:
      - są lepsze,
      - nie cuchną, jak te tanie dziadostwa,
      - nie zostawiają smug (poza jednym shellem albo castrolem w temperaturach do 10
      st. c., niestety nie pamiętam jakim);
      - szybko wyparowywują,
      - nie zatykają dysz i nie zamarzają tak szybko.
      Trochę jeżdżę, więc coś w temacie wiem i są to moje spostrzeżenia, więc proszę
      się nie czepiać bez powodu, jak to na tym forum bywa.
    • 01boryna Re: Straszna prawda o spryskiwaczu 12.07.04, 12:37
      Zeby plyn byl tanszy na czyms trzeba oszczedzac. Dobor gorszych skladnikow moze
      miec wplyw na zywotnosc gumek ale zeby lakier zmatowial (jesli to jest wogole
      mozliwe) to dzialanie takiego plynu na lakier musialoby byc ciagle. Natomiast
      czym charakteryzuja sie tanie plyty do spryskiwaczy to slabe wlasciwosci
      czyszczace. Rozmazuja tylko brud, nie usuwaja tluszczu. W deszczu szyba nie jest
      nigdy tak do konca dobrze przetarta z wody.
      Ja nalewem zawsze dobre plyny ( najchetniej polecane przez producenta auta). W
      koncu zuzycie takiego plynu nie jest wielkie, mozna sobie na to pozwolic, a zysk
      z czystej szyby moze okazac sie nieoceniony....
      • niknejm Re: Straszna prawda o spryskiwaczu 12.07.04, 13:22
        Jeśli mogę wtrącić kryptoreklamę, to Psik Psik letni jest niezły.
        Z zimowych płyn Neste (Lasinpesu) był świetny, ale drogi. I chyba go już nie
        sprzedają :-(

        Pzdr
        Niknejm
        • Gość: Mariusz Re: Straszna prawda o spryskiwaczu IP: 80.241.130.* 12.07.04, 15:44
          A ja mam troche inny problem: w Volvo V40 wycieraczki (nowe) slabo zbieraja mi
          brud z przedniej szyby. Bez wzgledu na plyn. Mam pare przypuszczen dlaczego ale
          wszystkie malo prawdopodobne:
          1. rownoczesne spryskiwanie reflektorow oslabia spryskiwanie szyby
          2. zle nachylenie szyby i wieksze predkosci (tylko dlaczego w kumpla Audi tak
          nie jest?!)
          3. zly plyn (ale zmienilem!)
          Macie jeszcze jakies kretynskie pomysly, bo juz mam tego dosc! Wycieraczki byly
          niedawno zmieniane.
          • greenblack Re: Straszna prawda o spryskiwaczu 12.07.04, 17:05
            Gość portalu: Mariusz napisał(a):
            > (tylko dlaczego w kumpla Audi tak
            > nie jest?!)

            Bo to Audi, a nie ...... Volvo
          • 01boryna Re: Straszna prawda o spryskiwaczu 12.07.04, 17:17
            Gość portalu: Mariusz napisał(a):

            > A ja mam troche inny problem: w Volvo V40 wycieraczki (nowe) slabo zbieraja mi
            > brud z przedniej szyby. Bez wzgledu na plyn. Mam pare przypuszczen dlaczego ale
            >
            > wszystkie malo prawdopodobne:
            > 1. rownoczesne spryskiwanie reflektorow oslabia spryskiwanie szyby
            > 2. zle nachylenie szyby i wieksze predkosci (tylko dlaczego w kumpla Audi tak
            > nie jest?!)
            > 3. zly plyn (ale zmienilem!)
            > Macie jeszcze jakies kretynskie pomysly, bo juz mam tego dosc! Wycieraczki byly
            >
            > niedawno zmieniane.

            W moim S60 nie mam zadnych klopotow z czystoscia szyb (od sierpnia problem ten
            calkiem zaniknie). Ani spryskiwacz reflektorow, ani plyn, ani tym bardziej
            nachylenie szyby (!) nie ma wplywu na to jak zbieraja wycieraczki. Jedyne co mi
            przychodzi do glowy to strasznie brudna/tlusta szyba ktorej juz tylko dobra
            myjka pomoc moze. A porownanie Volvo do Audi jest jak najbardziej trafne. W
            koncu od lat Audi stara sie zblizyc do kilku porzadnych marek i nareszcie im sie
            udalo! Juz maja czyste szyby!....
            • Gość: Max Re: Straszna prawda o spryskiwaczu IP: 217.153.47.* 12.07.04, 17:53
              Mam podobne doświadczenia z tanimi płynami. Zapewne oszczędza się w nich na
              środkach czyszczących. Nie usuwają należycie tłuszczów z rozbitego o szybę
              robactwa. W rezultacie szyba jest rozmazana. Nie sądzę natomiast aby
              spryskiwacze reflektorów (posiadam takowe) powodowały gorsze oczyszczanie
              szyby. Jeśli już to jedynie znacznie większe zużycie płynu.
              Pzdr.
              Max
    • Gość: bolo Straszna Siła Niszcząca.......... IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.04, 21:53
      Nic tak nie niszczy wycieraczek jak zwykły sezon zimowy. Bardzo niskie
      temperatury, przymarzanie, szorowanie sztywnej gumy po szybie itd.
      Płyny mają niewielki wpływ na zużycie wycieraczek.
      • Gość: kortatu Re: Straszna Siła Niszcząca.......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.04, 11:16
        ot logiczna wypowiedz. Jasne ze tak, nic nie niszczy wycieraczek tak jak zima.
        Nagle ogrzewanie szyby, sol (bo zawsze cos na szybe poleci, szczegolnie na
        trasie) itd. Nalezy zatem wymienic wycieraczki co rok, a nawet pol roku (jesli
        nie sa drozsze niz auto ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka