Dodaj do ulubionych

start-stop a (pseudo)ecodriving

15.12.12, 16:09
Podziele sie obserwacja. Jak wszyscy w okolicy, mam teraz auto z systemem start-stop, przez marketingowcow tez dumnie okreslane jako mikrohybryda.

Jesli stosuje pseudoecodriving (delikatne operowanie gazem, proba utrzymania mozliwie stalej i niewysokiej predkosci w ruchu), to system start-stop nawet sie nie wlacza. Pewnie niedoladowany akumulator.
Ale jak pojade troszke ostrzej (dynamiczne ruszanie spod swiatel, rozpedzanie sie do wyzszej predkosci i hamowanie silnikiem przed kolejnymi swiatlami), to start-stop owszem dziala.
Dodatkowo roznica w spalaniu miedzy "lagodna" jazda bez start-stopu a dynamiczniejsza jazda, gdzie start-stop wkracza, jest niewielka, powiedzmy 7.6 vs 8.4 l/100 km. Oczywiscie, czas przejazdu i irytacja sa wieksze przy jezdzie slamazarnej.
Jakie wnioski? Ze te same oszczednosci w spalaniu, jakie daje start-stop, mozna osiagnac i bez tego systemu, jesli sie umie. Albo w druga strone: start-stop pozwala oszczedzac paliwo tym, ktorzy nie chca lub nie umieja bawic sie w ecodriving.
Obserwuj wątek
    • babaqba Re: start-stop a (pseudo)ecodriving 15.12.12, 20:02
      He he, dzięki za opis. Tak sobie myślę, że jak ktoś chce mieć satysfakcję z ekodrivingu, to zamiast jakiegoś wynalazku, powinien kupić coś jak mój z ponad trzylitrowym silnikiem, który potrafi swoje spalić, ale duszony delikatnie mieści się w szerzej pojętej normie. Różnice to kwestia kilku litrów i oszczędności przynajmniej widać. Im większy silnik, tym lepszy do ekodrivingu :) Przecież zejście z trzydziestu litrów na dwadzieścia cieszy bardziej niż ucięcie 0.7 literka, nie?
      • do.ki Re: start-stop a (pseudo)ecodriving 16.12.12, 07:53
        W uzupełnieniu: pisze o trzylitrowym tedeiku.
    • fuiio Re: start-stop a (pseudo)ecodriving 15.12.12, 20:15
      Poza tym przy start stopie dodatkowe wypalanie benzyny jesli masz lpg. Jesli kogos stac na wyrzucanie pieniedzy na benzyne to bele jakie oszczednosci na startstopie nie maja rowniez zadnego sensu.
    • soner3 Re: start-stop a (pseudo)ecodriving 15.12.12, 23:16
      do.ki napisał:

      Jakie wnioski? Ze te same oszczednosci w spalaniu, jakie daje start-stop, mozna
      > osiagnac i bez tego systemu, jesli sie umie. Albo w druga strone: start-stop p
      > ozwala oszczedzac paliwo tym, ktorzy nie chca lub nie umieja bawic sie w ecodri
      > ving.

      Głupoty wypisujesz.
      Po pierwsze S-S daje niewielkie oszczędności ok 0.3l w mieście.
      Po drugie co ma eco-driving do systemu S-S?
      S-S nie wlaczy sie gdy dziala klimatyzacja/ogrzewanie, silnik nie ma odpowiedniej temperatury. Z eco-drivingiem nie ma to nic wspolnego
      • do.ki Re: start-stop a (pseudo)ecodriving 16.12.12, 01:37
        Nie wykazałes się umiejętnością czytania ze zrozumieniem.

        > Po pierwsze S-S daje niewielkie oszczędności ok 0.3l w mieście.

        Po pierwsze to napisałem, ze wielkość oszczędności zależy od stylu jazdy. S-S nie pomaga tym, którzy i bez niego potrafią jeździć ekonomicznie.

        > S-S nie wlaczy sie gdy dziala klimatyzacja/ogrzewanie, silnik nie ma odpow
        > iedniej temperatury.

        A to już zależy od implementacji, czyli od producenta auta. Marki różnią się miedzy sobą co do tego jakie kryteria muszą być spełnione by S-S się włączył. U mnie włącza się już przed osiągnięciem normalnej temperatury pracy silnika i nawet przed nagrzaniem wnętrza. Głównym czynnikiem blokujacym włączenie systemu wydaje się być poziom naladowania akumulatora. A ten zależy od czasu spędzonego na hamowaniu silnikiem i od ilości odbiorników prądu (światła, ogrzewanie foteli itp).
        • soner3 Re: start-stop a (pseudo)ecodriving 16.12.12, 11:04
          do.ki napisał:
          Głównym czynnikiem blokujacym włączenie systemu wy
          > daje się być poziom naladowania akumulatora. A ten zależy od czasu spędzonego n
          > a hamowaniu silnikiem

          Do tej pory wydawało mi się że akumulator ładuje alternator . Jak widć wiodącą role w Twoim przejęły hamulce.Może powinieneś jezdzić na hamulcu.
          Żeby system S-S nie włączał sie z powodu akumulatora ten musi być w dość znacznym stopniu niedoładowany .Sytuacja która w normalnie eksploatowanym samochodzie zachodzi stosunkowo rzadko .

          A tu najlepsze
          Po pierwsze to napisałem, ze wielkość oszczędności zależy od stylu jazdy. S-S n
          > ie pomaga tym, którzy i bez niego potrafią jeździć ekonomicznie

          i
          albo w druga strone: start-stop pozwala oszczedzac paliwo tym, ktorzy nie chca lub nie umieja bawic sie w ecodriving

          Gość który już w drugiej wypowiedzi sam sobie zaprzecza zarzuca mi że nie potrafie czytać ze zrozumieniem.

          Podtrzymuje - nie widzę związku działania systemu S-S z stylem jazdy , no może jedyny - jazda mniej dynamiczna minimalnie opóznia osiągnięcie odpowiedniej temperatury silnika i przez co opóznić moment włączania sie S-S.
          S-S działa tylko i wyłącznie kiedy samochód stoi wiec w jaki sposób poprzedzający zatrzymanie ma wpływać na jego działanie? Gdy jest naładowany akumulator za co odpowiedzialny jest alternator, jest osiągnięta odpowiednia temp. silnika i zachowane są inne warunki jak np skrzynia biegów musi być w pozycji "luz" a pedał sprzęgła nie jest wciśnięty to system S-S będzie się uruchamiał. I nie każdy samochód z systemem S-S posiada równocześnie system odzyskiwania energii podczas hamowania.
          • do.ki Re: start-stop a (pseudo)ecodriving 16.12.12, 13:13
            > Do tej pory wydawało mi się że akumulator ładuje alternator . Jak widć wiod
            > ącą role w Twoim przejęły hamulce.Może powinieneś jezdzić na hamulcu.

            Widzisz, czasy się zmieniają i dlatego warto czytać. Mogłeś doczytać, że w przypadku systemu start-stop alternator nie ładuje akumulatora cały czas właśnie po to, by alternator nie obciążał silnika. To m.in. z tego wynika oszczędność paliwa związana z tym systemem. System jest tak ustawiony, że alternator ładuje akumulator właśnie wtedy, gdy zdejmiesz nogę z gazu (czyli hamujesz silnikiem). To nawet ładnie pokazuje odpowiedni wskaźnik na wyświetlaczu. I to właśnie jest odzyskiwanie energii hamowania.
            Jeżeli nie ma regularnie powtarzających sie momentów gdy jedziesz bez gazu, akumulator stopniowo rozładowuje się. Samochody z systemem start-stop mają z definicji większe akumulatory niż te bez start-stop, zresztą stosowna elektronika monitoruje poziom naładowania akumulatora tak, by nie dopuścić do jego zupełnego rozładowania. Jeżeli jednak poziom naładowania jest poniżej jakiejś tam wartości progowej, to start-stop nie zadziała. W okresie zimowym, gdy zawsze jeździ się na światłach, akumulator rozładowuje się dość szybko.

            > Gość który już w drugiej wypowiedzi sam sobie zaprzecza zarzuca mi że nie
            > potrafie czytać ze zrozumieniem.

            Chętnie powtórzę: nie umiesz czytać ze zrozumieniem, bo między zacytowanymi zdaniami nie ma sprzeczności.

            > S-S działa tylko i wyłącznie kiedy samochód stoi wiec w jaki sposób po
            > przedzający zatrzymanie ma wpływać na jego działanie? Gdy jest naładowan
            > y akumulator za co odpowiedzialny jest alternator, jest osiągnięta odpowie
            > dnia temp. silnika i zachowane są inne warunki jak np skrzynia biegów musi
            > być w pozycji "luz" a pedał sprzęgła nie jest wciśnięty to system S-S bę
            > dzie się uruchamiał. I nie każdy samochód z systemem S-S posiada równocześnie
            > system odzyskiwania energii podczas hamowania.

            Tylko ostatnie zdanie jest prawdziwe. Jak napisałem, to zależy od konkretnej implementacji. Co do reszty: patrz wyżej.
            • roney03 Re: start-stop a (pseudo)ecodriving 16.12.12, 13:50
              do.ki napisał:

              W okresie zimowym, gdy zawsze jeździ si ę na światłach, akumulator rozładowuje się dość szybko

              Bardzo ryzykowna teoria. Dlaczego ma sie rozładowywać?

              Widzisz, czasy się zmieniają i dlatego warto czytać. Mogłeś doczytać, że w pr
              > zypadku systemu start-stop alternator nie ładuje akumulatora cały czas właśnie
              > po to, by alternator nie obciążał silnika..


              Kolejne ryzykowna teoria. Elektronika ma zapewnić taki stopień naładowania akumulatora żeby ten zawsze był gotowy obsługiwać wszystkie systemy. Nie ma powodow aby alternator nie ładował akumulatora gdy ten jest np w połowie wyładowany.
              • do.ki Re: start-stop a (pseudo)ecodriving 16.12.12, 16:29
                > Bardzo ryzykowna teoria. Dlaczego ma sie rozładowywać?

                Dlatego, że jest obciążony różnymi odbiornikami, jak światła czy elektryczne ogrzewanie tego i owego. A rozmawiamy o układzie, gdzie akumulator nie jest ładowany ciągle.

                > Kolejne ryzykowna teoria. Elektronika ma zapewnić taki stopień naładowania ak
                > umulatora żeby ten zawsze był gotowy obsługiwać wszystkie systemy. Nie ma p
                > owodow aby alternator nie ładował akumulatora gdy ten jest np w połowie wy
                > ładowany.

                Nie wiem do jakiego poziomu elektronika pozwala akumulatorowi rozładować się zanim wkroczy. Nie ma powodu, by nie było to akurat 50%. Jak już zostało napisane, akumulator jest większy w autach z s-s niż bez tego systemu. W dodatku jest to też inny akumulator. Na przykład:

                www.varta-startstop.com/index.php?id=342&L=0
                • do.ki czytanka 16.12.12, 16:41
                  prof.hti.bfh.ch/fileadmin/home/mik1/Start-Stop-System_and_the_Battery.pdf


                  "In the past, most batteries failed by grid corrosion.
                  Starting required only a very small fraction of the battery capacity. Most of the time the battery
                  remained almost completely charged. When the engine was running, the battery was charged by the
                  alternator, which resulted in permanent overcharge.

                  When using start-/stop-systems, the batteries will be subjected to shallow cycling.
                  This means, that during a stop, the battery must deliver the electric energy for the vehicle.
                  In the present paper "shallow cycling" means cycling to a depth of discharge of about 5 to 20 %, at a
                  discharge rate of about 1C.

                  Starting an internal combustion engine means very high currents for a very short time. Therefore, a
                  low internal resistance is a must.
                  Unfortunately, the service life of the conventional SLI batteries, under shallow cycling conditions, is
                  reduced. The reason is acid stratification."
          • do.ki Re: start-stop a (pseudo)ecodriving 16.12.12, 13:26
            > I nie każdy samochód z systemem S-S posiada równocześnie
            > system odzyskiwania energii podczas hamowania.

            OK, doszedłem czego się czepiasz. Traktujesz start-stop jako coś odrębnego od systemu odzyskiwania energii. Moim zdaniem niesłusznie, to przecież są dwie komplementarne części tego samego systemu. Ciężko będzie ci znaleźć przykład auta wyposażonego tylko w s-s bez rekuperacji.
            • soner3 Re: start-stop a (pseudo)ecodriving 16.12.12, 17:31
              Co kazdy twoj wpis to jeszcze wieksza bzdura.
              Mniej wiecej polowa samochodow na rynku posiadajaca start-stop nie posiada systemu odzyskiwania energii ( pierwsza z brzegu spora czesc BMW)
              W zaleznosci od systemu producenci przewiduja nawet zupelnie inne akumulatory do systemu bez odzyskiwania energii EFB (Enhanced Flooded Battery).
              To co produkuja akumulatory dedykowane do systemow ktorych nie ma na rynku?

              www.akumulatorybosch.pl/inne/startstop.php
              • soner3 czytaj i nie wypisuj wiecej glupot 16.12.12, 17:32
                itezone.pl/systemy-start-stop-czy-faktycznie-mozna-zaoszczedzic,7559/
                • do.ki peace 16.12.12, 19:17
                  Przestan sie czepiac. Artykul z tego linku niewiele wnosi, a juz na pewno nie przeczy temu, co napisalem. Za to zawiera niescislosci, np te, ze system Boscha nie dziala w temperaturach ponizej zera. Sprawdzilem empirycznie: dziala.

                  Podzielilem sie wlasnymi obserwacjami i tyle. Nie podoba sie? Sorry, nic nie poradze.
                • macgregor-72 Re: czytaj i nie wypisuj wiecej glupot 24.12.12, 00:24
                  Niewiele mniej od tych 15% w ruchu wielkomiejskim lub 3-5% w ruchu mieszanym można zaoszczędzić na samych oponach i lżejszych podzespołach o których wspomniano w artykule, więc cały ten system s-s można sobie...
    • maciejka_04 Re: start-stop a (pseudo)ecodriving 16.12.12, 09:19
      > Jakie wnioski? Ze te same oszczednosci w spalaniu, jakie daje start-stop, mozna
      > osiagnac i bez tego systemu, jesli sie umie. Albo w druga strone: start-stop p
      > ozwala oszczedzac paliwo tym, ktorzy nie chca lub nie umieja bawic sie w ecodri
      > ving.

      Dokładnie. Niestety producenci aut pakują pod maskę różne gówna oszukując nas, że bez tego nie jesteśmy oszczędni, bezpieczni, etc.
      Moim zdaniem producenci osiągnęli pewien szczyt, którego nie da się przeskoczyć i na siłę próbują zainteresować konsumentów "gadżetami" typu start-stop.
      • do.ki Re: start-stop a (pseudo)ecodriving 16.12.12, 13:15
        > Moim zdaniem producenci osiągnęli pewien szczyt, którego nie da się przeskoczyć
        > i na siłę próbują zainteresować konsumentów "gadżetami" typu start-stop.

        Nie. Start-stop jest instalowany w samochodach z jednego tylko powodu: auto wypada korzystniej w unijnych testach emisji. Ponieważ unijne prawo nakłada na producentów obowiązek ograniczania emisji, to start-stop jest jednym ze środków do osiągnięcia tego celu.
        • maciejka_04 Re: start-stop a (pseudo)ecodriving 17.12.12, 13:00
          > Nie. Start-stop jest instalowany w samochodach z jednego tylko powodu: auto wyp
          > ada korzystniej w unijnych testach emisji.

          Być może. Jednak jest to również kolejny niepotrzebny gadżet.
    • rysiekk111 przy za dużych silnikach to proteza tylko 16.12.12, 13:25
      aby ocenić celowość tego systemu należy najsampjerw uświadomić sobie w jakich sytuacjach właściwym jest częste w(y)łącznie silnika spalinowego.
      Są to otóż takie sytuacji gdy zapotrzebowanie na moc :
      1 w dłuższym okresie czasu wymaga jednak dostarczenia mocy od spalinówki , ale w sposób nieregularny
      2 jest na takim poziomie , który odpowiada optymalnym warunkom pracy silnika

      czyli : albo długotrwała jazda autem miejskim z adekwatnym silnikiem czyli o mocy kilku kW
      albo pozamiejska na trasach nie-bezkolizyjnych czyli takich gdzie Człowiek Rozumny często jedzie wybiegiem .

      w tej drugiej sytuacji obecne modele mogą jak mniemam być w miarę niezłe - tyle, ze z powodu nierozumnego stylu większości nie dostrzegli oni tego

      natomiast jest zupełną niedorzecznością wymaganie by powodowały radykalną poprawę w jeździe miejskiej blachosmrodami zupełnie nieprzystosowanymi do tej jazdy, zwłaszcza przy panującym powszechnie patologicznym stylu jazdy
      ( jak ktoś często stoi pod światłami to po co w ogóle zaczyna coś o oszczędzaniu ).
      Po optymalizacji silników straty wynikłe zarówno z niesprawnej pracy silnika przy rozruchu, zużycie elektryczności jak i samo zużycie elementów przy tym procesie byłyby radykalnie
      ograniczone.
      co nie zmienia faktu ,ze i tak jest to tylko uzupełnienie do rozwiązań docelowych, czyli miejskiego przemieszczania na akumulatorze, czy też przejmowania energii z agregatu w kondensator gdy nadmiar
    • piesior666 Re: start-stop a (pseudo)ecodriving 16.12.12, 17:17
      do.ki napisał:

      > Podziele sie obserwacja. Jak wszyscy w okolicy, mam teraz auto z systemem start
      > -stop, przez marketingowcow tez dumnie okreslane jako mikrohybryda.
      >
      > Jesli stosuje pseudoecodriving (delikatne operowanie gazem, proba utrzymania mo
      > zliwie stalej i niewysokiej predkosci w ruchu), to system start-stop nawet sie
      > nie wlacza. Pewnie niedoladowany akumulator.
      > Ale jak pojade troszke ostrzej (dynamiczne ruszanie spod swiatel, rozpedzanie s
      > ie do wyzszej predkosci i hamowanie silnikiem przed kolejnymi swiatlami), to st
      > art-stop owszem dziala.
      > Dodatkowo roznica w spalaniu miedzy "lagodna" jazda bez start-stopu a dynamiczn
      > iejsza jazda, gdzie start-stop wkracza, jest niewielka, powiedzmy 7.6 vs 8.4 l/
      > 100 km. Oczywiscie, czas przejazdu i irytacja sa wieksze przy jezdzie slamazarn
      > ej.
      > Jakie wnioski? Ze te same oszczednosci w spalaniu, jakie daje start-stop, mozna
      > osiagnac i bez tego systemu, jesli sie umie. Albo w druga strone: start-stop p
      > ozwala oszczedzac paliwo tym, ktorzy nie chca lub nie umieja bawic sie w ecodri
      > ving.
      Nie miala baba co robic,to napisala posta.
    • szczurek3 Subtopic: start-stop a turbina ??? 16.12.12, 22:46
      no wlasnie? jak sie s-s do zywotnosci turbiny? Patrzac na nowe samochody w salonach, juz coraz ciezej trafic wolnossaca benzyne, coraz wiecej jest uturbionych silniczkow o malych pojemnosciach. Moze po 2-3 latach uzytkowania takie turbo z s-s to tylko frajer kupi ?
      • do.ki Re: Subtopic: start-stop a turbina ??? 17.12.12, 01:36
        Czas pokaże. Niewykluczone, że rozwój technologii sprawi, że utarte tradycją zasady opiekowania się turbiną (zwłaszcza chłodzenie turbiny po jeździe) odejdą do lamusa. Bo:
        - lepszy olej niż kiedyś
        - łożyska toczne, a nie ślizgowe, jak kiedyś
        - szerokie stosowanie chłodzienia cieczą turbin o zmiennej geometrii (a takich jest coraz więcej)

        No i żywotność silników nie musi być taka wielka jak kiedyś. Poza tym nawet mały silnik coraz trudniej porządnie obciążyć, bo policja i korki.

        Jak mi się skończy gwarancja, to będzie już więcej wiadomo na ten temat. W najgorszym razie skorzystam z opcji przedłużenia gwarancji.
        • misiaczek1281 Re: Subtopic: start-stop a turbina ??? 25.12.12, 15:31
          do.ki napisał:

          > Czas pokaże. Niewykluczone, że rozwój technologii sprawi, że utarte tradycją za
          > sady opiekowania się turbiną (zwłaszcza chłodzenie turbiny po jeździe) odejdą d
          > o lamusa. Bo:
          > - lepszy olej niż kiedyś
          > - łożyska toczne, a nie ślizgowe, jak kiedyś
          > - szerokie stosowanie chłodzienia cieczą turbin o zmiennej geometrii (a takich
          > jest coraz więcej)
          >
          > No i żywotność silników nie musi być taka wielka jak kiedyś. Poza tym nawet mał
          > y silnik coraz trudniej porządnie obciążyć, bo policja i korki.
          >
          > Jak mi się skończy gwarancja, to będzie już więcej wiadomo na ten temat. W najg
          > orszym razie skorzystam z opcji przedłużenia gwarancji.

          a czymże jest ta Twoja gwarancja? Znaczy co ona obejmuje? Wady fabryczne? czy naturalne zużycie części....jeśli tylko to pierwsze to za turbinkę trzeba będzie zapłacić z własnej kieszonki...przykre to tym bardziej że już w autko z salonu pewnie poszło 70 tysiączków ... poza tym ta nieszczęsna utrata wartości...latka lecą a autko jakby mniej warte...po 3 latach nawet 50%....o jakże pięknie na tym tle brzmią hasełka marketingowe w salonach : "rabat 5 tys.zł"..."ubezpieczenie za 5% wartości"..."gwarancja 5 lat"....ech gwarancja która nic nie gwarantuje mogłaby trwać nawet 20 lat i co z tego? ;-) hehe
    • do.ki Inna zabawna obserwacja 24.12.12, 10:02
      Wsród rożnych ustawień samochodu mam tez tryb "efficiency". Z ciekawości wyjezdzilem jeden zbiornik paliwa w tym trybie i zużycie paliwa było większe niż w trybie "auto". Prawdopodobnie dlatego, ze "efficiency" wymusza wcześniejszą zmianę biegów na wyższe, czyli z konieczności czestszy kickdown (bo nie lubię jeździć ospale).
    • misiaczek1281 Re: start-stop a (pseudo)ecodriving 25.12.12, 14:08
      do.ki napisał:

      > Dodatkowo roznica w spalaniu miedzy "lagodna" jazda bez start-stopu a dynamiczn
      > iejsza jazda, gdzie start-stop wkracza, jest niewielka, powiedzmy 7.6 vs 8.4 l/
      > 100 km. Oczywiscie, czas przejazdu i irytacja sa wieksze przy jezdzie slamazarn
      > ej.

      pali 7,6 a palił 8,4? To jaką ty masz pojemność silnika? 3,0? ;-)
      Śmieszy mnie kierowca który się chwali że zaoszczędził litr paliwa , choć tak naprawdę stracił bo utopił 70 tys.zł w nówkę z salonu która straci na wartości 30 tys.zł w 3 lata...a przez te 3 lata zaoszczędzi ledwie 3 tys.zł na paliwie ;-) Poza tym wystarczyło kupić samochód bez start-stop , ale za o z bardziej oszczędnym silnikiem który spali 7 litrów a nie 8,4 litra...efekt byłby taki sam a nawet lepszy ;-) Hehe
    • do.ki start-stop: tak to powinno być 04.04.15, 14:07
      Odkopałem swój własny stary wątek po to, by do niego nawiązać. Przekonuję się, że można jednak zaimplementować start-stop tak, żeby nie irytował. Start-stop sprawdza się w hybrydzie. W hybrydzie silnik spalinowy jest wyłączany zanim samochód się zatrzyma i uruchamiany dopiero gdy samochód jest w ruchu. Nie ma klasycznego rozrusznika, więc nie ma wibracji zatrzymania/uruchamiania silnika i nie ma opóźnienia w ruszaniu. I tak to powinno wyglądać.
      • waga170 Re: start-stop: tak to powinno być 04.04.15, 16:12
        Gratulujemy zakupu nowego samochodu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka