Dodaj do ulubionych

Grad zbombardował auto i co dalej?....

22.06.13, 20:55
Witam
1 parę dni temu był grad - duży
2 Dziś pooglądałem auto żony i całe jest "w kuleczkach" czyli ma wgniecenia
3 Pytania dwa:
a) czy zgłaszać to do ubezpieczyciela ( czy stracę zniżki)
b) jak to można naprawić
c) czy jeżeli nie będę tego naprawiał może to np. rdzewieć lub inne złe sprawy?
Dziękuje za moralne wsparcie ( podpowiedzi) :)
Obserwuj wątek
    • misiaczek1281 wujek dobra rada 22.06.13, 21:20
      bambo.pl napisała:

      > Witam
      > 1 parę dni temu był grad - duży
      > 2 Dziś pooglądałem auto żony i całe jest "w kuleczkach" czyli ma wgniecenia
      > 3 Pytania dwa:
      > a) czy zgłaszać to do ubezpieczyciela ( czy stracę zniżki)
      > b) jak to można naprawić
      > c) czy jeżeli nie będę tego naprawiał może to np. rdzewieć lub inne złe sprawy?
      > Dziękuje za moralne wsparcie ( podpowiedzi) :)

      1. postaw garaż i wstawiaj auto do garażu...albo przykryj chociaż grubym kocem...
      2. jeśli ubezpieczenie obejmuje zdarzenia takie jak gradobicie to powinieneś dostać jakieś odszkodowanie...idź poczytaj warunki swojej umowy ubezpieczeniowej
      3.Głowa do góry... uznaj że to dodaje pojazdowi uroku i sprawia że nikt takiego nie ma
      hehe ;-)
    • only_the_godfather Re: Grad zbombardował auto i co dalej?.... 22.06.13, 21:56
      Jeżeli ubezpieczenie obejmuje uszkodzenia od gradobicia to możesz skorzystać ale zniżkę stracisz. Ale przecież po to chyba płaci się ubezpieczenie żeby w razie czego korzystać. Prawdopodobnie koszty naprawy i tak będzie większy niż utracona zniżka.
      • misiaczek1281 Re: Grad zbombardował auto i co dalej?.... 23.06.13, 09:48
        only_the_godfather napisał:

        > Jeżeli ubezpieczenie obejmuje uszkodzenia od gradobicia to możesz skorzystać al
        > e zniżkę stracisz. Ale przecież po to chyba płaci się ubezpieczenie żeby w razi
        > e czego korzystać. Prawdopodobnie koszty naprawy i tak będzie większy niż utrac
        > ona zniżka.

        Ubezpieczenie opłaca się tylko jeśli masz drogi samochód...ja bym dostał za gradobicie 800 zł odszkodowania raz na 10 lat a składkę AC bym płacił co roku 1500 zł x 10 lat = 15 000 zł więc dziękuję za takie ubezpieczenie hehe !!!
        • wszedlem Re: Grad zbombardował auto i co dalej?.... 23.06.13, 15:50
          wreszcie sie sypnales odnosnie stanu swojego polo. 800 zl mowisz? biorac pod uwage, ze tego typu uszkodzenie obniza wartosc rynkowa towjego samochodu o jakies 20-25% trzeba zalozyc, ze to twoje zaje... damskie auto jest warte nie wiecej niz 4 tys. a mowiles, ze za dyche bylo. i od babci (dziadka nie, niemiec by damskim autem nie jezdzil), ktora tylko do kosciola i raz na miesiac do rodziny oddalonej o 50 km.
          • misiaczek1281 Re: Grad zbombardował auto i co dalej?.... 23.06.13, 21:01
            wszedlem napisał:

            > wreszcie sie sypnales odnosnie stanu swojego polo. 800 zl mowisz? biorac pod uw
            > age, ze tego typu uszkodzenie obniza wartosc rynkowa towjego samochodu o jakies
            > 20-25% trzeba zalozyc, ze to twoje zaje... damskie auto jest warte nie wiecej
            > niz 4 tys. a mowiles, ze za dyche bylo. i od babci (dziadka nie, niemiec by dam
            > skim autem nie jezdzil), ktora tylko do kosciola i raz na miesiac do rodziny od
            > dalonej o 50 km.

            Drobne wgniecenia nie obniżają wartości o 30%...MAlowanie drobnych odpyśnięć lakieru to poniżej tysiąca zł....a auto jest warte 13 tys.zł ....to 5-8% a nie 30% znawco damskich aut...:-)

            "trzeba założyć"? Jeśli chce się kogoś uszczypać to faktycznie "trzeba" hehe ;-)

            • only_the_godfather Re: Grad zbombardował auto i co dalej?.... 23.06.13, 21:07
              Tylko po gradobiciu nie masz jednego małego wgniecenia a kilka i w kilkuletnim samochodzie w takim wypadku trzeba lakierować więcej niż jeden element żeby nie rzucało się w oczy.
              • loyezoo Re: Grad zbombardował auto i co dalej?.... 23.06.13, 21:34
                Masz rację,a jak zwykle misiaczek pieprzy jak mały Kazio po dużym piwie.Zazwyczaj do malowania jest maska i dach (+tylna klapa jeżeli sedan) O ile maskę można kupić nową czy używaną, o tyle z dachem "trochę" trudno,więc wartość może spaść nawet więcej niż 30%. Ja przy mocnych wgniotach na dachu nie kupiłbym auta za 50%.
                • misiaczek1281 Re: Grad zbombardował auto i co dalej?.... 23.06.13, 22:38
                  loyezoo napisał:

                  > Masz rację,a jak zwykle misiaczek pieprzy jak mały Kazio po dużym piwie.Zazwycz
                  > aj do malowania jest maska i dach (+tylna klapa jeżeli sedan) O ile maskę można
                  > kupić nową czy używaną, o tyle z dachem "trochę" trudno,więc wartość może spaś
                  > ć nawet więcej niż 30%. Ja przy mocnych wgniotach na dachu nie kupiłbym auta za
                  > 50%.

                  Pitolisz...Przy starym aucie maskę kupisz na szrocie za parę stów...a malowanie dachu to drugie 4 stówki...razem 7-8-9 stów....a składka AC wynosi 1500 zł...więc koszt napraw może być nawet poniżej składki...grad się trafi raz na 10 lat a składke trzeba płacić co roku więc to lipny interes...
                  30%? Zawsze można stwierdzić że gdy raz na milion lat spadnie meteoryt i zgniecie auto na proszek to utrata wartości może wynieść 100% buuuhahahaha:-)

                  • only_the_godfather Re: Grad zbombardował auto i co dalej?.... 24.06.13, 08:20
                    400 zł za lakierowanie dachu? Chyba oszalałeś. Za lakierowanie zderzaka u znajomego po kosztach zapłaciłem 300 zł. Teraz popatrz jaka jest powierzchnia zderzaka a jak dachu i pomyśl przy czym jest więcej roboty. Dodatkowo po gradobiciu nie tylko lakierujesz ale najpierw musisz pozbyć się wgnieceń.
                    • 4slash Re: Grad zbombardował auto i co dalej?.... 24.06.13, 08:36
                      Miałem kiedyś podobny przypadek. Trzeba naprawić wgniotki poprzez szpachlowanie i pomalować nie tylko dach i maskę ale często również błotniki i drzwi. Grad prawie nigdy nie pada pionowo. Sa metody naprawy bez malowania (wyciąganie wgnieceń specjalnym przyrządem) ale też nie są tanie i nie sprawdza się przy profilach zamkniętych i stosuje się raczej do pojedynczych wgnieceń. Moja naprawa ponad 10 lat temu kosztowała ok. 3000 PLN i to pokryło odbezpieczenie OC w całości.
                      • galtomone Chyba sie pomyliles??? 24.06.13, 08:53
                        4slash napisał:

                        > Moja naprawa ponad 10 lat temu kosztowała ok. 3000 PLN i to pokryło odbezpieczenie OC > w całości.

                        Za naprawe po gradobiciu zaplacilo czyjes (Twoje) OC???? Jak to mozliwe????
                        • 4slash Re: Chyba sie pomyliles??? 24.06.13, 18:44
                          AC oczywiście
                    • galtomone Zderzak... 24.06.13, 08:51
                      Lakierowalem swoj tylny w Avensis kombi po tym jak zaparkowal na mnie Pan Astrą.
                      Koszt malowania elementu 450 zl. Katowice.
                    • misiaczek1281 Re: Grad zbombardował auto i co dalej?.... 24.06.13, 09:29
                      only_the_godfather napisał:

                      > 400 zł za lakierowanie dachu? Chyba oszalałeś. Za lakierowanie zderzaka u znajo
                      > mego po kosztach zapłaciłem 300 zł. Teraz popatrz jaka jest powierzchnia zderza
                      > ka a jak dachu i pomyśl przy czym jest więcej roboty. Dodatkowo po gradobiciu n
                      > ie tylko lakierujesz ale najpierw musisz pozbyć się wgnieceń.

                      Grad się zdarzy raz na 10 lat. Nawet jeśli malowanie dachu kosztuje 800 zł a nie 400 zł to i tak taniej niż składka za AC 1500 zł x 10 lat = 15 tys.zł haha:)
                  • iberia.pl Re: Grad zbombardował auto i co dalej?.... 24.06.13, 08:31
                    misiaczek1281 napisał:


                    > Pitolisz...Przy starym aucie maskę kupisz na szrocie za parę stów...a malowa
                    > nie dachu to drugie 4 stówki...razem 7-8-9 stów....a składka AC wynosi 1500 zł.


                    A to zalezy jakie duze masz auto, moze w twoim polowozie tak jest.

                    > ..więc koszt napraw może być nawet poniżej składki...grad się trafi raz na 10 l
                    > at a składke trzeba płacić co roku więc to lipny interes...[/b]

                    Interesujace, w mojej okolicy to juz chyba trzecie gradobicie w tym roku, w zeszlym roku tez bylo kilka razy, wiec moze nie pitol?
                    • misiaczek1281 Re: Grad zbombardował auto i co dalej?.... 24.06.13, 09:33
                      iberia.pl napisała:

                      > misiaczek1281 napisał:
                      >
                      >
                      > > Pitolisz...Przy starym aucie maskę kupisz na szrocie za parę stów...a
                      > malowa
                      > > nie dachu to drugie 4 stówki...razem 7-8-9 stów....a składka AC wynosi 15
                      > 00 zł.

                      >
                      > A to zalezy jakie duze masz auto, moze w twoim polowozie tak jest.
                      >
                      > > ..więc koszt napraw może być nawet poniżej składki...grad się trafi raz n
                      > a 10 l
                      > > at a składke trzeba płacić co roku więc to lipny interes...[/b]
                      >
                      > Interesujace, w mojej okolicy to juz chyba trzecie gradobicie w tym roku, w ze
                      > szlym roku tez bylo kilka razy, wiec moze nie pitol?

                      u mnie w tym roku było jedno...ale trzymam auto w garażu...poza tym to nie było gradobicie...jakieś malutkie drobinki zbitego śniegu nie zrobiły nawet rys...
                      • iberia.pl Re: Grad zbombardował auto i co dalej?.... 24.06.13, 10:10
                        misiaczek1281 napisał:


                        > u mnie w tym roku było jedno...ale trzymam auto w garażu...poza tym to nie b
                        > yło gradobicie...jakieś malutkie drobinki zbitego śniegu nie zrobiły nawet rys.
                        > ..



                        Ale dociera do ciebie, ze w innych regionach tego kraju gradobicie wystepuje czesciej, kilka razy w roku? Przypuszczam, ze watpie.
                        Jak trzymasz polowoza w garazu to moze nie zabieraj glosu w kwestii gradobicia.
                      • iberia.pl Re: Grad zbombardował auto i co dalej?.... 03.07.13, 10:17
                        misiaczek1281 napisał:

                        > u mnie w tym roku było jedno...ale trzymam auto w garażu...poza tym to nie b
                        > yło gradobicie...jakieś malutkie drobinki zbitego śniegu nie zrobiły nawet rys.
                        > ..



                        Ale dopuszczasz do siebie te wiadmosc, ze w innych regionach tego kraju gradobicnia zdarzaja sie czesciej niz w twojej wiosce i ich skutki sa powazniejsze niz te 3 drobinki na krzyz, ktore u ciebie spadly? Przypuszczam, ze watpie.
            • iberia.pl Re: Grad zbombardował auto i co dalej?.... 24.06.13, 08:29
              misiaczek1281 napisał:


              > Drobne wgniecenia nie obniżają wartości o 30%...MAlowanie drobnych odpyśnięć
              > lakieru to poniżej tysiąca zł....a auto jest warte 13 tys.zł ....to 5-8% a nie
              > 30% znawco damskich aut...:-)


              Wgniecen po gradobiciu najczesciej sie nie maluje.....to sie usuwa metoda bez lakierowania, jak nie wiesz to nie pisz.
              • misiaczek1281 Re: Grad zbombardował auto i co dalej?.... 24.06.13, 09:34
                iberia.pl napisała:

                > misiaczek1281 napisał:
                >
                >
                > > Drobne wgniecenia nie obniżają wartości o 30%...MAlowanie drobnych odp
                > yśnięć
                > > lakieru to poniżej tysiąca zł....a auto jest warte 13 tys.zł ....to 5-8%
                > a nie
                > > 30% znawco damskich aut...:-)

                >
                > Wgniecen po gradobiciu najczesciej sie nie maluje.....to sie usuwa metoda bez l
                > akierowania, jak nie wiesz to nie pisz.
                >
                > pisałem o malowaniu odryśnięć lakieru a nie o malowaniu wgnieceń....czytanie ze zrozumieniem to cenna umiejętność
                >
                • iberia.pl Re: Grad zbombardował auto i co dalej?.... 24.06.13, 10:11
                  misiaczek1281 napisał:


                  > > pisałem o malowaniu odryśnięć lakieru a nie o malowaniu wgnieceń....cz
                  > ytanie ze zrozumieniem to cenna umiejętność

                  > >


                  Warto zebys ja w koncu posiadl.EOT.
                  • misiaczek1281 Re: Grad zbombardował auto i co dalej?.... 24.06.13, 10:34
                    iberia.pl napisała:

                    > misiaczek1281 napisał:
                    >
                    >
                    > > > pisałem o malowaniu odryśnięć lakieru a nie o malowaniu wgnieceń
                    > ....cz
                    > > ytanie ze zrozumieniem to cenna umiejętność

                    > > >
                    >
                    >
                    > Warto zebys ja w koncu posiadl.EOT.

                    posiadłem...ale ty chyba nie bardzo ;-)
    • iberia.pl Re: Grad zbombardował auto i co dalej?.... 24.06.13, 08:34
      bambo.pl napisała:

      > Witam
      > 1 parę dni temu był grad - duży
      > 2 Dziś pooglądałem auto żony i całe jest "w kuleczkach" czyli ma wgniecenia
      > 3 Pytania dwa:
      > a) czy zgłaszać to do ubezpieczyciela ( czy stracę zniżki)

      Zapytaj w swoim TU, jasnowidzem nikt tu nie jest,choc zapewne stracisz 10-20% znizek.

      > b) jak to można naprawić

      Najczesciej metoda bez lakierowania, np. tak:
      www.youtube.com/watch?v=ZziWGZOAToc
      > c) czy jeżeli nie będę tego naprawiał może to np. rdzewieć lub inne złe sprawy?

      To zalezy czy masz uszkodzony lakier czy nie, poza tym pytanie ile masz tych wgniecen? Najczesciej jest ich kilkanascie czy kilkadziesiat.
    • celicaman Re: Grad zbombardował auto i co dalej?.... 24.06.13, 08:36
      > a) czy zgłaszać to do ubezpieczyciela ( czy stracę zniżki)
      Jeśli chcesz naprawić autoi i nie płacić z własnej kieszeni a masz AC to zgłoś. To czy stracisz zniżki zależy od Twojej polisy. Ja np w Warcie mam jedną szkodę bez utraty zniżek.
      > b) jak to można naprawi
      Np przez wyciąganie, wypychanie ew. tradycyjnie czyli szpachla +lakier. Wpisz w googla "naprawa po gradobiciu" i dostaniesz adresy warsztatów. Tu jest pokazana jedna z metod:
      www.youtube.com/watch?v=6ZCcxxBgg7U
      Nieźle to robią w S-plusie
      www.s-plus.pl/usuwanie-skutkow-gradobicia
      Może maja warsztat w Twoim mieście
      > c) czy jeżeli nie będę tego naprawiał może to np. rdzewieć lub inne złe sprawy?
      jeśli powłoka lakiernicza nie jest przerwana (czyli mówiąc po ludzku jeśli lakier nie pękł lub nie odprysł) to nic się nie będzie działo i możesz spokojnie dalej tak jeździć.
    • galtomone Zalezy... 24.06.13, 08:49
      Jesli skorzystasz z AC tracisz znizke.
      Pytanie (musisz sam policzyc) co jest tansze - strata znizki i naprawa z AC czy samodzilena.
      Wszystko zalezy od auta, jego ogolnej wartosci i tego jak dlugo chcesz nim jezdzic.
      Jak mowimy o aucie za 10-15k, ktorym chcesz sie bujac jeszcze kilka lat to nie jest to prosta decyzja.
      Sa warsztaty, ktore "klepia" sa takie co sa wzstatnie sporo takich uszkodzen "wyciagnac" magnetycznie. Najlepiej podjechac, zapytac o cene, bedzie Ci latwiej sprawdzic co ci sie bardziej oplaca - AC czy samodziena naprawa jesli nie mozesz zeyc z autem po gradzie.
      Nie wszystko da sie naprawic.
      Vectra mojego ojca kilka lat temu dostala kula odu w profil nad drzwiami kierowcy - wgniecenie na kilka cm - nie naprawialne bo tego nie ma jak wyklepac. A ze auto nie pierwszej mlodosci to (reszta byla robiona z AC) ten jeden kawalek zostal i tyle.
      Jesli lakier nie pekl to nic nie bedzie rdzewiec.
      Przy AC masz jeszcze wybor rozliczenia - bezgotowkowy. Wstawiasz auto do warsztatu, ten naprawia i sam rozlicza sie z ubezpieczlania lub ubezpieczalnia robi kosztorys i wyplaca Ci kase, ty naprawiasz lub nie (znizke przy wyplacie oczywiscie tracisz). Gdybys naprawial i gotowki byloby za malo, dosylasz fakture z cena i prosisz o doplate (nie zawsze to dziala).
    • przemekthor Re: Grad zbombardował auto i co dalej?.... 24.06.13, 10:26
      Miałem podobny problem, mianowicie kilkadziesiąt wgnieceń od kasztanów (dwa dni pod drzewem, akurat jakaś wichura przeszła). Nie tylko dach i maska, ale też góra tylnej klapy, błotniki i drzwi (wystają dość mocno poza linię szyb). W ASO chcieli lakierować praktycznie całe auto. Oddałem auto do warsztatu robiącego detailing, wszystko wyciągnęli w pól dnia, śladu nie ma. Za całość łącznie z polerowaniem całego auta wzięli jakieś 1000 zeta, mniej, niż kosztowałaby mnie zwyżka składki za AC. I koniec końców oryginalny lakier nie ruszany. Miałem obawy, czy gdzieś coś nie zacznie odłazić albo rdzewieć, ale po dwóch latach nie dzieje się nic złego.
      • misiaczek1281 Re: Grad zbombardował auto i co dalej?.... 24.06.13, 10:36
        przemekthor napisał:

        > Miałem podobny problem, mianowicie kilkadziesiąt wgnieceń od kasztanów (dwa dni
        > pod drzewem, akurat jakaś wichura przeszła). Nie tylko dach i maska, ale też g
        > óra tylnej klapy, błotniki i drzwi (wystają dość mocno poza linię szyb). W ASO
        > chcieli lakierować praktycznie całe auto. Oddałem auto do warsztatu robiącego d
        > etailing, wszystko wyciągnęli w pól dnia, śladu nie ma. Za całość łącznie z pol
        > erowaniem całego auta wzięli jakieś 1000 zeta, mniej, niż kosztowałaby mnie zwy
        > żka składki za AC. I koniec końców oryginalny lakier nie ruszany. Miałem obawy,
        > czy gdzieś coś nie zacznie odłazić albo rdzewieć, ale po dwóch latach nie dzie
        > je się nic złego.

        Racja. Za tysiąc pomalowali a składka na złodziejskie AC wyniosłaby 1500 zł...więc trzeba by dopłacać 500zł do interesu haha ;-)
        • iberia.pl obsesja misiaczka? 24.06.13, 10:56
          misiaczek1281 napisał:

          >
          > Racja. Za tysiąc pomalowali a składka na złodziejskie AC wyniosłaby 1500 zł.
          > ..więc trzeba by dopłacać 500zł do interesu haha ;-)


          Czy ty masz jaka obsesje na punkcie AC? Coz cie to obchodzi skoro swojego polowozu nie ubezpieczasz? [pytanie retoryczne].
          • misiaczek1281 Re: obsesja misiaczka? 24.06.13, 11:43
            iberia.pl napisała:

            > misiaczek1281 napisał:
            >
            > >
            > > Racja. Za tysiąc pomalowali a składka na złodziejskie AC wyniosłaby 15
            > 00 zł.
            > > ..więc trzeba by dopłacać 500zł do interesu haha ;-)

            >
            > Czy ty masz jaka obsesje na punkcie AC? Coz cie to obchodzi skoro swojego polow
            > ozu nie ubezpieczasz? [pytanie retoryczne].

            Napisałem prawdę i na temat. Ale ty masz obsesje na punkcie misiaczka. cokolwiek napiszę to szpilę musisz mi wbić, nawet jeśli mam rację: (malowanie 1000zł a AC 1500 zł)....

            • iberia.pl Re: obsesja misiaczka? 24.06.13, 12:02
              misiaczek1281 napisał:


              > Napisałem prawdę i na temat. Ale ty masz obsesje na punkcie misiaczka. cokol
              > wiek napiszę to szpilę musisz mi wbić, nawet jeśli mam rację: (malowanie 1000zł
              > a AC 1500 zł)....

              >

              ROTFL.
              Twoje niedoczekanie:D
              Tylko w co drugim poscie piszesz jakie to AC jest drogie-co cie to obchodzi? Nie placisz to nie twoj interes, to ze dla ciebie 1,5k za AC to duzo to nie oznacza, ze dla innych tez jest to majatek.
            • przemekthor Re: obsesja misiaczka? 24.06.13, 12:20
              Malować to sobie można płot.
              AC to dobra rzecz, warto mieć, większość części jest droższa, niż wysokość składki. Jeden nowy, oryginalny reflektor to wydatek rzędu półtora koła, taki pod palnik ksenonowy to i piątkę potrafi kosztować (i to nie do bmw, mówię o np. mitsubishi). Ogrzewane i elektrycznie składane lusterko z kierunkiem jest równie drogie. Ale nie zawsze opłaca się z AC naprawiać, czasem warto AC nie ruszać i drobiazg naprawić z własnej kieszeni.
        • samspade Re: Grad zbombardował auto i co dalej?.... 24.06.13, 11:41
          A w którym TU składka za stare polo wyniosła by 1500 misiaczku z małym rozumkiem?
          • misiaczek1281 Re: Grad zbombardował auto i co dalej?.... 24.06.13, 11:46
            samspade napisał:

            > A w którym TU składka za stare polo wyniosła by 1500 misiaczku z małym rozumkie
            > m?

            1500zł na nowsze auto....Pytałem u ubezpieczyciela ile by wyniosła na stare polo...wyszło 1200 zł....a malowanie po gradzie raz na 10 lat wyniesie 1000 zł :) więc i tak się nie opłaca:) hehe
            • samspade Re: Grad zbombardował auto i co dalej?.... 24.06.13, 11:53
              W którym więc TU to 1200 za stare polo?
              Ciekawe do jakiej wartości dojdziemy.
              • iberia.pl Re: Grad zbombardował auto i co dalej?.... 24.06.13, 12:04
                samspade napisał:

                > W którym więc TU to 1200 za stare polo?
                > Ciekawe do jakiej wartości dojdziemy.

                Pomijam fakt, ze AC to nie tylko grad czy kradziez, no ale jak on tym polowozem jezdzi raz w tygodniu do kosciola to faktyczbnie bez sensu zeby tyle placil:D,tylko co go boli ile to AC kosztuje u innych?
                • samspade Re: Grad zbombardował auto i co dalej?.... 24.06.13, 12:05
                  Właśnie nie jestem przekonany czy tyle kosztuje.
                  Raczej wygląda to jak liczba rzucana o tak sobie. Nie pierwszy raz zresztą.
                  • iberia.pl Re: Grad zbombardował auto i co dalej?.... 24.06.13, 12:21
                    samspade napisał:

                    > Właśnie nie jestem przekonany czy tyle kosztuje.

                    Do mojego auta tak ale nie placze tylko place, bo wiem za co:).

                    > Raczej wygląda to jak liczba rzucana o tak sobie. Nie pierwszy raz zresztą.

                    Ten typ tak ma.
                    • misiaczek1281 Re: Grad zbombardował auto i co dalej?.... 24.06.13, 22:45
                      iberia.pl napisała:

                      > samspade napisał:
                      >
                      > > Właśnie nie jestem przekonany czy tyle kosztuje.
                      >
                      > Do mojego auta tak ale nie placze tylko place, bo wiem za co:).

                      za co? jeśli ja szkód od 10 lat nie miałem to za co płacić AC? kasa wyrzucona w błoto...1500zł x 10lat = 15 000 zł ...nie płacę i nie płaczę hehe
                      >
                      > > Raczej wygląda to jak liczba rzucana o tak sobie. Nie pierwszy raz zreszt
                      > ą.
                      >
                      > Ten typ tak ma.
                      > oj ma...wyzywanie od typów ma haha
                      >
                  • only_the_godfather Re: Grad zbombardował auto i co dalej?.... 24.06.13, 13:46
                    To jest akurat bardzo możliwe bo ja za cały pakiet OC,AC,NNW, Assistance w 10 letnim aucie płacę nieco ponad 1100 zł więc wątpię że składka za samo AC do starego Polo wynosi 1200 zł.
                • misiaczek1281 Re: Grad zbombardował auto i co dalej?.... 24.06.13, 22:41
                  iberia.pl napisała:

                  > samspade napisał:
                  >
                  > > W którym więc TU to 1200 za stare polo?
                  > > Ciekawe do jakiej wartości dojdziemy.
                  >
                  > Pomijam fakt, ze AC to nie tylko grad czy kradziez, no ale jak on tym polowozem
                  > jezdzi raz w tygodniu do kosciola to faktyczbnie bez sensu zeby tyle placil:D,
                  > tylko co go boli ile to AC kosztuje u innych?

                  mnie nie boli tylko piszę opinię - fakt że u aut poniżej 12000zł nie opłaca się kupować AC bo szkoda która zdarzy się raz na 10 lat jest niewielka bo części są tanie ...a może to ciebie boli bo kupiłeś AC a ja ci piszę prawdę że to sie nie opłaca i urażona duma cię boli? hehe
                  >
                  • iberia.pl Re: Grad zbombardował auto i co dalej?.... 03.07.13, 10:16
                    misiaczek1281 napisał:

                    > ci są tanie ...a może to ciebie boli bo kupiłeś AC a ja ci piszę prawdę że to
                    > sie nie opłaca i urażona duma cię boli? hehe[/b]


                    No widzisz pudlo, stac mnie na konia to i na bat, wiem po co mam AC i np.DAS'a.
                    Tylko jakos sie o tym nie rozpisuje przy kazdym temacia-to taka subtelna roznica miedzy nami, ktorej zapewne i tak nie pojmiesz swoim rozumiekm:D
              • misiaczek1281 Re: Grad zbombardował auto i co dalej?.... 24.06.13, 22:36
                samspade napisał:

                > W którym więc TU to 1200 za stare polo?
                > Ciekawe do jakiej wartości dojdziemy.

                w burym...i do nijakiej nie dojdziemy...nieważne czy 1200 zł czy 1500 zł...za 10 lat jazdy byłbym biedniejszy o 12-15 tys.zł...ale nie jestem frajer hehe
                • samspade Re: Grad zbombardował auto i co dalej?.... 25.06.13, 09:32
                  Tak więc wymyśliłeś sobie jakieś 1500 potem jest 1200.
                  Żadna niespodzianka.
                  Innymi słowy misiu po raz kolejny piszesz żeby pisać a sensu nie ma w tym za grosz.
    • przemekthor Re: Grad zbombardował auto i co dalej?.... 24.06.13, 23:26
      Przyszedł człowiek, zadał pytanie, zobaczył ten zalew pierdół popieprzonego niedorozwoja - tego przygłupa od polo i tyle go widzieli. Gratulacje złomiarzu-idioto za zniszczenie kolejnego rzeczowego tematu.
    • rzeczo.znawca Re: Grad zbombardował auto i co dalej?.... 02.07.13, 20:17
      Spokojnie możesz zgłosić szkodę do ubezpieczalni, dogadasz się z fachowcami, którzy specjalizują się takimi rzeczami ( naprawą bez konieczności lakierowania), a szkodę rozliczą bezgotówkowo.
      Zniżki zazwyczaj stracisz 10%, więc nie warto samemu pokrywać kosztów naprawy, bo to będzie spora suma, a za polisę przecież zapłaciłeś.
      Co do samej naprawy wygląda, to tak:
      - auto jest częściowo demontowane i za pomocą specjalnych dźwigni dołki wypychane są od środka, nie ma więc ingerencji w powłokę lakierniczą. Dobry specjalista jest w stanie zrobić cuda i nie ma śladu po szkodzie. Nie polecam lakierowania, ponieważ polakierowanie jednego elementu kosztuje minimum 350 zł. i zwiększa się grubość powłoki lakierniczej, co obniża wartość pojazdu zwłaszcza przy sprzedaży
    • kasiab987 Re: Grad zbombardował auto i co dalej?.... 16.10.13, 12:07
      jak kiedyś grad zniszczył mi karoserię skorzystałam z usług airconstruction - używają technologii PDR, poza tym ceny są korzystne, więc polecam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka