Gość: Szymi
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
10.08.04, 21:54
Zauwazylem duzo postow obrazajacych sprowadzajacych uzywane samochody z
zagranicy. Argumentem jest najczesciej ze to sztrucle i nie nadaja sie do
jazdy. Tymczasem w niemczech samochody te dostaja badanie techniczne i sa
dopuszczone do ruchu (TUV). Wiec niemieccy eksperci ktorych wiedza
prawopodobnei przerasta wiedze forumowiczow o kilka rzedow wielkosci uznali
ze samochod jest ok.
Poza tym samochody nowe klasy sredniej kosztuja okolo 80-100 tys PLN.
Wiekoszosc tu piszacych to pewnie mlodzi ludzie moze nieznacznie starsi ode
mnie (tacy pod 30) wiec sadze ze gro z nich ma dochody miesieczne nie
przekraczajace 10 000 PLN na reke. Do tego czesc ma rodziy itd. Takich ludzi
najnormalniej w swiecei nie stac na samochod za 100 000 PLN wiec po kiego
wala sie silic na kredyty???? Kupi taki samochod za 10 miesiecznych pensji i
splaca kredyt a sam sie gnizdzi z rodzina w TBS'sie albo innej lepiance. Ja
np. jak mialbym kupowac samochod to sadze ze wolalbym uzywany za 2 pensje a
kase zbierac na dom.
Na zachodzie sytuacja wyglada tak ze przecietny wyksztalcony Niemiec
(odpowiednik wiekoszosci forumowiczow) ma przychody miesiczne w wysokosci 40-
50 tys PLN i moze sobie kupic nowy Avensis z salonu.
Po co sie silic na nowy samochod? Przeciez to najgorsza lokata kapitalu a
jeszcze kredyt to wogle paranoja. Lepiej dzialke sobie kupic i czekac az
zdrozeje.
Pzdr