Sprowadzanie aut z niemiec

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.04, 21:54
Zauwazylem duzo postow obrazajacych sprowadzajacych uzywane samochody z
zagranicy. Argumentem jest najczesciej ze to sztrucle i nie nadaja sie do
jazdy. Tymczasem w niemczech samochody te dostaja badanie techniczne i sa
dopuszczone do ruchu (TUV). Wiec niemieccy eksperci ktorych wiedza
prawopodobnei przerasta wiedze forumowiczow o kilka rzedow wielkosci uznali
ze samochod jest ok.

Poza tym samochody nowe klasy sredniej kosztuja okolo 80-100 tys PLN.
Wiekoszosc tu piszacych to pewnie mlodzi ludzie moze nieznacznie starsi ode
mnie (tacy pod 30) wiec sadze ze gro z nich ma dochody miesieczne nie
przekraczajace 10 000 PLN na reke. Do tego czesc ma rodziy itd. Takich ludzi
najnormalniej w swiecei nie stac na samochod za 100 000 PLN wiec po kiego
wala sie silic na kredyty???? Kupi taki samochod za 10 miesiecznych pensji i
splaca kredyt a sam sie gnizdzi z rodzina w TBS'sie albo innej lepiance. Ja
np. jak mialbym kupowac samochod to sadze ze wolalbym uzywany za 2 pensje a
kase zbierac na dom.

Na zachodzie sytuacja wyglada tak ze przecietny wyksztalcony Niemiec
(odpowiednik wiekoszosci forumowiczow) ma przychody miesiczne w wysokosci 40-
50 tys PLN i moze sobie kupic nowy Avensis z salonu.

Po co sie silic na nowy samochod? Przeciez to najgorsza lokata kapitalu a
jeszcze kredyt to wogle paranoja. Lepiej dzialke sobie kupic i czekac az
zdrozeje.

Pzdr
    • Gość: Gradus Re: Sprowadzanie aut z niemiec IP: *.biomag.uni-jena.de 11.08.04, 10:58
      > Na zachodzie sytuacja wyglada tak ze przecietny wyksztalcony Niemiec
      > (odpowiednik wiekoszosci forumowiczow) ma przychody miesiczne w wysokosci 40-
      > 50 tys PLN

      hehe skad ty takie bzdury wytrzasnales?? :)
      • Gość: Szymi Re: Sprowadzanie aut z niemiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 16:58
        > > Na zachodzie sytuacja wyglada tak ze przecietny wyksztalcony Niemiec
        > > (odpowiednik wiekoszosci forumowiczow) ma przychody miesiczne w wysokosci
        > 40-
        > > 50 tys PLN
        >
        > hehe skad ty takie bzdury wytrzasnales?? :)


        podaczas swoich studiow pracowalem prawie rok w niemczech i juz wtedy (rok
        2000) zarabialem w przeliczeniu na nasze okolo 12 000 pln - nie mialem zadnego
        tytulu i bylem szeregowym pracownikiem kontraktowym

        moj znajomy jak manager (28 lat) w belgii zanim wrocil mial 35 000 pln na nasze

        sadze ze np. rodowity niemiec z wyzszym wyksztalceniem pracujacy w dobrej
        firmie w low albo middle managemencie albo jako inzynier ma okolo 50000pln -
        zreszta sa w internecie zestawiania zarobkow


        ps. dlaczego jak ktos napisze ze duzo zarabia za granica od razu znajduja sie
        ludzie ktorzy pisza komentarze w stylu "brednie, max 5 eur za godzine..." itd.-
        jak tobie sie nie udalo albo siedzisz tam jako niewykwalifikowany robotnik to
        nie znaczy ze inni nie moga - jestes niereprezentatywny tak jak 90% emigrantow
        z polski
        • Gość: Gradus Re: Sprowadzanie aut z niemiec IP: *.biomag.uni-jena.de 11.08.04, 17:28
          > ps. dlaczego jak ktos napisze ze duzo zarabia za granica od razu znajduja sie
          > ludzie ktorzy pisza komentarze w stylu "brednie, max 5 eur za godzine..." itd.-
          >

          bo to co napisales o 40-50 tys. pln (czyli okolo 10 tys. euro) miesiecznie to sa
          brednie i to totalne... :) Tzw. "zwykly czlowiek" moze liczyc na pensje netto
          typu 1200-2500 euro miesiecznie w zaleznosci od tego gdzie mieszka i w jakiej
          branzy pracuje...

          > jak tobie sie nie udalo albo siedzisz tam jako niewykwalifikowany robotnik to
          > nie znaczy ze inni nie moga - jestes niereprezentatywny tak jak 90% emigrantow
          > z polski

          hehe, przykro mi ale nie pracuje jako robotnik :) i nie jestem emigrantem...
          • Gość: Szymi Re: Sprowadzanie aut z niemiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 17:34
            > brednie i to totalne... :) Tzw. "zwykly czlowiek" moze liczyc na pensje netto
            > typu 1200-2500 euro miesiecznie w zaleznosci od tego gdzie mieszka i w jakiej
            > branzy pracuje...

            stary

            1200-2500 EUR zarabia sie w polsce (mowie o warszawie przynajmniej) jako zwykly
            pracownik - stanowiska managerskie w warszawie zaczynaja sie od ~12 000 PLN
            brutto (lower management)

            pzdr
            • Gość: Gradus Re: Sprowadzanie aut z niemiec IP: *.biomag.uni-jena.de 11.08.04, 17:54
              www.uni-tuebingen.de/uni/qqp/Verg-BAT-Euro.html
              pod tym linkiem sa przykladowe tabele BAT z ktorych mozna sobie wyliczyc pensje
              brutto dla pracownikow zatrudnionych w niemieckiej budzetowce...

              pensja rosnie z wiekiem i przykladowo jesli masz ponad 47 lat, jestes w
              najwyzszej mozliwej grupie wynagrodzen i masz pod opieka 5-ke dzieci to
              dostajesz mniej wiecej 4971,06 + 1125,03 = 6096,09 euro miesiecznie brutto (+
              drobne dodatki)... z czego jeszcze sporo kasy ci zabiora na podatek, kase
              chorych i inne... zostanie na reke pewnie okolo 4000 euro albo i mniej...
              i to przy zalozeniu, ze masz juz bardze wysokie stanowisko... gdzie jest te 10
              tys euro?? nie powiesz mi chyba, ze w niemieckiej budzetowce zarabiaja ponizej
              sredniej...
              • Gość: Szymi Re: Sprowadzanie aut z niemiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 18:00
                nie wiem. nie intersuje mnie budzetowka tylko galezie gospodarki gdzie
                pracownicy sa produktywni

                wejdz na jobserve.com i poszukaj ofert dla customer services maanger, product
                manager, financial analyst

                powinny sie srednio zaczynac od 70K funtow + bonuses

                tak jak napisalem 2500 EUR na miesiac mozna miec w warszawie przy lekkim
                wysilku i to przed 30-ka i nie jest to zadna nobilitacja
                • Gość: Gradus Re: Sprowadzanie aut z niemiec IP: *.biomag.uni-jena.de 11.08.04, 18:28
                  to, ze w Warszawie mozna miec 2500 euro (brutto czy netto??) a w Niemczech 10
                  tys. euro miesiecznie bedac mlodym inzynierem nie oznacza, ze to jest typowy
                  zarobek dla mlodego inzyniera...
                  jesli nie jestes wybitnym fachowcem to jako inzynier w Niemczech nie masz co
                  marzyc o zarobkach typu 10 tys. euro miesiecznie (nawet brutto nie mowiac juz o
                  pensji na reke...)
            • Gość: obserwator głupoty Re: Sprowadzanie aut z niemiec IP: 216.127.82.* 12.08.04, 09:39
              Przepraszam, ze sie wtrace, ale kolega to jest oderwany od rzeczywistosci tak po
              prostu czy to tak po przepaleniu?
    • Gość: Doki Re: Sprowadzanie aut z niemiec IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 11.08.04, 17:09
      > Wiec niemieccy eksperci ktorych wiedza
      > prawopodobnei przerasta wiedze forumowiczow o kilka rzedow wielkosci uznali
      > ze samochod jest ok.

      Ze samochod tego dnia spelnie minimalne kryteria dopuszczenia do ruchu, tak. Juz
      za dwa tygodnie to nie musi byc prawda. Chyba jednak 10- letni sztrucel posypie
      sie troche szybciej niz nowe auto, zwlaszcza gdy z braku kasy bedzie serwisowane
      u pana Zenka przy uzyciu kradzionych czesci.
      Poza tym czy aby te wraki, ktore widze po drodze na lawetach to maja TUV? Chyba
      snisz. To sa rozbite auta, niezdolne do jazdy o wlasnych silach.

      Takich ludzi
      > najnormalniej w swiecei nie stac na samochod za 100 000 PLN wiec po kiego
      > wala sie silic na kredyty???? Kupi taki samochod za 10 miesiecznych pensji i
      > splaca kredyt a sam sie gnizdzi z rodzina w TBS'sie albo innej lepiance. Ja
      > np. jak mialbym kupowac samochod to sadze ze wolalbym uzywany za 2 pensje a
      > kase zbierac na dom.

      Wszystko prawda, pozostaje jednak pytanie:
      - dlaczego tacy ludzie w ogole kupuja samochod, skoro ich na to nie stac?
      - dlaczego kupuja samochod powyzej swoich mozliwosci?

      > Na zachodzie sytuacja wyglada tak ze przecietny wyksztalcony Niemiec
      > (odpowiednik wiekoszosci forumowiczow) ma przychody miesiczne w wysokosci 40-
      > 50 tys PLN i moze sobie kupic nowy Avensis z salonu.

      Masz na mysli dochody ok € 10000 miesiecznie. Netto czy brutto? Bo nawet brutto
      i nawet w Niemczech € 10000 to juz jest wiecej niz przyzwoity dochod, bracie, a
      netto to juz gora kasy, wiec nie wiem czy aby jest to profil przecietnego
      forumowicza...

      > Po co sie silic na nowy samochod? Przeciez to najgorsza lokata kapitalu

      Samochod to w ogole nie jest lokata, tylko przedmiot uzytkowy.

      > a jeszcze kredyt to wogle paranoja

      A dlaczego? Przeciez z kredytem moze byc taniej, a juz na pewno bezpieczniej i
      wygodniej...

      > Lepiej dzialke sobie kupic i czekac az zdrozeje.

      Zgadzam sie. Zamiast wydawac pieniadze na sztrucle, lepiej wlozyc kase w
      nieruchomosci.

      Szymi, ciagle popelniasz ten sam blad w mysleniu- ze kazdy musi miec samochod.
      Otoz wcale nie musi, a jak go nie stac- nawet nie powinien.
      • Gość: Szymi Re: Sprowadzanie aut z niemiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 17:29
        > Ze samochod tego dnia spelnie minimalne kryteria dopuszczenia do ruchu, tak.
        Ju
        > z
        > za dwa tygodnie to nie musi byc prawda.

        samochod moze miec stluczke 2h po wyjezdzicie z warsztatu i juz nie spelnia
        TUV. jednak wedlug niemieckiego prawa jak masz TUV to samochod moze poruszac
        sie po drogach w niemczech - i jest to dla mnie ostateczny wyznacznik skoro
        moze jezdzic w niemczech to moze i w polsce - a nawet to praktycznie pewnie
        oznacza ze jest w lepszym stanie technicznym niz 90% samochodow w polsce


        Chyba jednak 10- letni sztrucel posypie
        > sie troche szybciej niz nowe auto

        ja mam mazde xedos 1993 i nie uwazam ze to sztrucel - mozesz wiezyc lub nie ale
        nie sypie sie wogle - ostatnio wymienilem zinnerblocki i to wszystko - gdybys
        nie wiedzial co to za model i rocznik to jakbys sie nia przejechal to bys mial
        wrazenia lepsze niz wieloma nowymi - mam porownanie bo czesc moich znajomych
        kupuje sobie nowe - w samochodzie z 1993 nie ma mowy o skrzypieniu czegokolwiek
        w srodku wszystko dziala idealnie - moze to ewenement?



        > Wszystko prawda, pozostaje jednak pytanie:
        > - dlaczego tacy ludzie w ogole kupuja samochod, skoro ich na to nie stac?
        > - dlaczego kupuja samochod powyzej swoich mozliwosci?

        nie wiem - moze aby sie dowartosciowac


        > Masz na mysli dochody ok € 10000 miesiecznie. Netto czy brutto? Bo nawet
        > brutto
        > i nawet w Niemczech € 10000 to juz jest wiecej niz przyzwoity dochod, bra
        > cie, a
        > netto to juz gora kasy, wiec nie wiem czy aby jest to profil przecietnego
        > forumowicza...

        mowie o czlowieku wyksztalconym okolo 30-35 lat praujacym w duzej firmie na
        stanowisku managerskim - chyba do takich jest skierowana oferta samochodow
        klasy sredniej i wyzszej sredniej


        > A dlaczego? Przeciez z kredytem moze byc taniej, a juz na pewno bezpieczniej i
        > wygodniej...

        ja bym sie chyba zle czul wiedzac ze jestem komus cos winien a moje
        oszczednosci wynosza np minus 80 000 PLN - rozsadnym miniumum jest posiadanie
        wolnych srodkow (50-100 tys) "na czarna godzine"


        > Zgadzam sie. Zamiast wydawac pieniadze na sztrucle, lepiej wlozyc kase w
        > nieruchomosci.

        przepraszam jaka chcesz kupic nieruchomosc za 500 EUR? bude dla pieska do
        ogrodka? co innego jak ktos laduje cale oszczednosci w nowke za 100 000 PLN -
        albo bierze kredyt na to - za 100 000 PLN juz jakas dzialeczke kupi

        > Szymi, ciagle popelniasz ten sam blad w mysleniu- ze kazdy musi miec samochod.
        > Otoz wcale nie musi, a jak go nie stac- nawet nie powinien.

        zgadzam sie

        tyle ze ty popelniasz blad - samochod za 500 czy 1000 EUR to tez samochod jesli
        jest sprawny technicznie - samochod to nie tylko nowka od dilera

        pzdr
        • Gość: Doki Re: Sprowadzanie aut z niemiec IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 11.08.04, 20:25
          > nie wiem - moze aby sie dowartosciowac

          I uwazasz, ze prawo powinno pozwalac neurotykom na dowartosciowywanie sie
          kosztem zasmiecania drog?

          > mowie o czlowieku wyksztalconym okolo 30-35 lat praujacym w duzej firmie na
          > stanowisku managerskim - chyba do takich jest skierowana oferta samochodow
          > klasy sredniej i wyzszej sredniej

          Aha. A jaki odsetek spoleczenstwa stanowi ta grupa? Bo chyba nikly. A na tym
          forum to tez sam 30-35- letni managerowie? Szymi, usilujesz przeforsowac teze o
          zamoznych Niemcach, ale przesadzasz. Juz kiedys byla ta dyskusja i w tym watku
          tez ktos zwracal Ci uwage, ze Twoje pojecie o dochodach Niemcow jest
          przekoloryzowane.

          > ja bym sie chyba zle czul wiedzac ze jestem komus cos winien a moje
          > oszczednosci wynosza np minus 80 000 PLN - rozsadnym miniumum jest posiadanie
          > wolnych srodkow (50-100 tys) "na czarna godzine"

          Twoje uczucia nie maja nic wspolnego z ekonomia. Faktem jest, ze wiekszosc ludzi
          ma dlugi, a wolne srodki sie inwestuje, a nie trzyma na czarna godzine. Co w tym
          zlego, ze kupujesz samochod na kredyt? Zwlaszcza gdy mozesz odsetki odpisac od
          podatku? Wiesz, ze za sume moich dlugow moglbym kupic sobie 10 takich
          samochodow, jakim ostatnio jezdze?

          > tyle ze ty popelniasz blad - samochod za 500 czy 1000 EUR to tez samochod
          jesli jest sprawny technicznie - samochod to nie tylko nowka od dilera

          I tu sie roznimy.

          PZDR
          • Gość: Szymi Re: Sprowadzanie aut z niemiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 22:28
            > I uwazasz, ze prawo powinno pozwalac neurotykom na dowartosciowywanie sie
            > kosztem zasmiecania drog?

            sadzilem ze te twoje punkty i pytanie dlaczego kupuja samochody powyzej swoich
            mozliwosci dotyczylo tych ktorzy biora nowy samochod za 10 krotnosc swojej
            pensji. jesli chodzilo ci o tych co kupuja uzywane to powiem ci na swoim
            przykladzie dlaczego kupilem:

            - bo nie chcialem wydac na samochod wiecej gdzy lubie miec gotowke na kontach -
            poza tym zbieram na dom
            - bo wole jezdzic 10 letnim xedosem6 niz nowym samochodem do klasy sredniej
            wlacznie - zreszta za te pieniadze co kosztowal xedos to nawet pandy nie kupie
            a samochod jest mi niezbedny - mam wielu znajomych i jezdzilem wieloma
            samochodami i sadze ze ten xedos to byla genialna inwestycja - stosunek ceny
            dojakosci jest porazajacy

            w tej chwili mam juz wiecej pieniedzy do dyspozycji na ew zmiane samochodu,
            jezdzilem nawet ogladac maxime 99, accorda V6 coupe 2001 i wiesz co? doszedlem
            do wniosku ze zmienie pozniej bo nie mam w zasadzie potrzeby - bedzie mi sie
            tak samo jezdzilo tylko bede mial utopione w samochod 60 tys

            bylem tez zobaczyc Avensisa 2000 - jak sie tym przejechalem to pomyslalem jak
            to jest ze samochod 2x tanszy moze byc 2x lepszy pod kazdym wzgledem

            a ceny nowych.... zeby mial porownywalny komfort jazdy co teraz musialbym dac
            ponad 100K PLN - niezle nie?:)


            > Aha. A jaki odsetek spoleczenstwa stanowi ta grupa? Bo chyba nikly. A na tym
            > forum to tez sam 30-35- letni managerowie? Szymi, usilujesz przeforsowac teze
            o
            > zamoznych Niemcach, ale przesadzasz

            do takiej grupy spolecznej - mlodzi (30-35lat) wyksztalceni, managerowie,
            specjalisci albo samodzielni przedsiebiorcy skierowana jest oferta producentow
            samochodow klasy sredniej kosztujacych w polsce i w niemczech okolo 100K PLN -
            grupa ta musi byc dosc liczna

            sorry jak ktos mieszka w polsce i zarabia 4 netto i bierze kredyt na nowego Ave
            to sili sie na cos co nie dla niego


            aktem jest, ze wiekszosc ludz
            > i
            > ma dlugi, a wolne srodki sie inwestuje, a nie trzyma na czarna godzine. Co w
            ty
            > m
            > zlego, ze kupujesz samochod na kredyt


            1. raz piszesz ze samochod to nie inwestycja a teraz ze wolne srodki sie
            inwestuje w samochod na kredyt :)))
            2. Jak masz dlugi to znaczy ze nie masz wolnych srodkow
            3. to ze wiekszosc ludzi ma dlugi to bardzo powazny problem nad ktorym
            zaczynaja sie bardzo powaznie zastanawiac ekonomisci - ostatnio czytalem w UK i
            w US - podobno wiekszosc z nich jest nie do sciagniecia

            sadze ze zycie na kredyt to szczyt glupoty i uluda na krotka mete

            ja jestem zwolennikiem kumulacji kapitalu a wydawania jego malej czesci dlatego
            jezdze uzywanym samochodem - przez inwestowanie rozumiem kupowanie
            nieruchomosci, ziemi itd.

            Wiesz, ze za sume moich dlugow moglbym kupic sobie 10 takich
            > samochodow, jakim ostatnio jezdze?

            nie masz sie czym chwalic


            > I tu sie roznimy.

            moze powinienes odbyc pare jazd probnych - przyklad: czy BMW M5 z 99 roku to
            zlom i zasmiecanie drogi czy samochod?

            koszt = kosztowi nowego avensisa

            uwazam ze kazdy naprawde znajacy sie na motoryzacji specjalista powie ci ze to
            BMW jest pod kazdym wzgledem lepsze

            pzdr
            • Gość: Doki Re: Sprowadzanie aut z niemiec IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 11.08.04, 23:50
              > sadzilem ze te twoje punkty i pytanie dlaczego kupuja samochody powyzej swoich
              > mozliwosci dotyczylo tych ktorzy biora nowy samochod za 10 krotnosc swojej
              > pensji.

              Samochod za 10- krotnosc miesiecznej pensji netto jest swobodnie do splacenia w
              4 lata. W czym problem?

              > - bo nie chcialem wydac na samochod wiecej gdzy lubie miec gotowke na kontach

              Akurat konta to najgorsze miejsce dla gotowki.

              > - bo wole jezdzic 10 letnim xedosem6 niz nowym samochodem do klasy sredniej
              > wlacznie

              Twoj wybor. Ja wole nowy.

              > 1. raz piszesz ze samochod to nie inwestycja a teraz ze wolne srodki sie
              > inwestuje w samochod na kredyt :)))

              JA NAPISALEM, ze sie inwestuje w samochod? Przeczytaj jeszcze raz. Napisalem, ze
              sie inwestuje, nie precyzujac w co. Na pewno nie w samochod, chyba ze zamierzasz
              go wynajmowac.

              > 2. Jak masz dlugi to znaczy ze nie masz wolnych srodkow

              To juz jest bzdura! Idealnie jest miec i jedno, i drugie. Chyba troche malo
              wiesz o zarzadzaniu finansami, bo Twoje pojmowanie tematu jest bardzo uproszczone.

              > 3. to ze wiekszosc ludzi ma dlugi to bardzo powazny problem nad ktorym
              > zaczynaja sie bardzo powaznie zastanawiac ekonomisci - ostatnio czytalem w UK
              i w US - podobno wiekszosc z nich jest nie do sciagniecia

              A to juz jest problem wierzyciela, nie dluznika. :-P

              > sadze ze zycie na kredyt to szczyt glupoty i uluda na krotka mete

              Niekoniecznie. To zalezy od stabilnosci Twoich przychodow.

              > przez inwestowanie rozumiem kupowanie nieruchomosci, ziemi itd.

              To nie jest inwestowanie- obrot za wolny. Inwestuje sie w funduszach, akcjach itp.

              > nie masz sie czym chwalic

              Ja sie nie chwale. Nie jestem zadnym szczegolnym przypadkiem, tylko to chce
              powiedziec. To normalne, ze czlowiek w moim wieku (jestem odrobinke starszy od
              Ciebie) ma dlugi. W koncu wlasnie koncze budowe domu.

              > BMW M5 z 99 roku to zlom i zasmiecanie drogi czy samochod?

              Jesli nie widzisz roznicy miedzy samochodem 5- letnim a 10- letnim, to po co
              bede Ci odpowiadal. 5-letni jest jeszcze do przyjecia, 10- letni zbliza sie do
              kresu swego zycia.
              Nie wiem co bym wolal. Akurat Avensisa nie, bo uwazam, ze jest koszmarnie
              brzydki- wstydzilbym sie pokazac w czyms takim. Ale 5- letnia beemka nie jest
              szczytem moich marzen, bo wlasnie jest 5- letnia. Moze byc mniejszy, ale nowy.
              Tak wole i juz. Brzydze sie po kims.
      • Gość: Joasia Re: Sprowadzanie aut z niemiec IP: *.dip.t-dialin.net 12.08.04, 04:12
        > Ze samochod tego dnia spelnie minimalne kryteria dopuszczenia do ruchu, tak.
        Juz
        > za dwa tygodnie to nie musi byc prawda.

        Mylisz sie.
        Plakietke TÜV dawaja na 2 lata tzn. ze przy normalnej eksploatacji i bez
        wypadku auto jest wg. nich przez nastepne 2 lata bezpieczne.
        Dla wszystkich samochodow niezaleznie od wieku obowiazuja te same wymogi.
        • Gość: Doki Re: Sprowadzanie aut z niemiec IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 12.08.04, 07:58
          > Mylisz sie.
          > Plakietke TÜV dawaja na 2 lata tzn. ze przy normalnej eksploatacji i bez
          > wypadku auto jest wg. nich przez nastepne 2 lata bezpieczne.
          > Dla wszystkich samochodow niezaleznie od wieku obowiazuja te same wymogi.

          Skoro tak, to tym bardziej jest to urzednicza fikcja, a nie gwarancja
          bezpieczenstwa samochodu. Nikt nie moze wiedziec w jakim stanie bedzie dany
          samochod za 2 lata.
    • qamillo Re: Sprowadzanie aut z niemiec 11.08.04, 17:36
      co ma zarbek do rzeczy.auto do jazdy to 150 eur (np.eskort '91) w dobrym
      stanie.Ja kupiłem sobie mercedesa tzw "balerona" 300e w cenie 1100 eur (rocznik
      87) i jak zadałem prędkość juz w polsze 220 jednoczesnie dłubiąc w nochalu i
      paląc fajke to tylko obserwowałem jak ci "kredytobiorcy" z furek po 80 kół
      spieprzali na pobocza.Zabawa przednia a na prowincji ciemny okular na nochala i
      wszyscy myśla ze przyjechały "bizmesmeny" joint venture otwierac.haha
    • sympatico.ca Re: Sprowadzanie aut z niemiec 12.08.04, 00:01
      Gość portalu: Szymi napisał(a):
      > Wiekoszosc tu piszacych to pewnie mlodzi ludzie moze nieznacznie starsi ode
      > mnie (tacy pod 30) wiec sadze ze gro z nich ma dochody miesieczne nie
      > przekraczajace 10 000 PLN na reke. Do tego czesc ma rodziy itd. Takich ludzi
      > najnormalniej w swiecei nie stac na samochod za 100 000 PLN

      Buahahaha,jestes debilem do potegi entej,ale to co napisales tu to juz szczyt
      nawet nie wiem czego.Debilu,wiekszosc tu piszacych ma zapewne dochody nie
      przekraczajace 2000 zlotych,gdyby przecietny tu piszacy zarabial okolo 10000 to
      by go bylo stac splacac raty za porzadna bryczke i raty developerowi za
      mieszkanie.

      > Na zachodzie sytuacja wyglada tak ze przecietny wyksztalcony Niemiec
      > (odpowiednik wiekoszosci forumowiczow) ma przychody miesiczne w wysokosci 40-
      > 50 tys PLN i moze sobie kupic nowy Avensis z salonu.

      Czy ty debilu wiesz gdzie zyjesz?
      Przecietnie wyksztalcony Niemiec pracuje w fabryce np. mebli albo samochodow i
      zarabia w przedziale 1500-2500 euro,skoncz belkotac wiochmenie w 10 letnim
      Xedosie i marzyc o czyms czego nigdy nie doswiadczysz,buahahaha...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja