Dodaj do ulubionych

400 koni z 3 cylindrow

29.01.14, 15:41

auto.dziennik.pl/aktualnosci/artykuly/449523,nissan-zbudowal-nowy-silnik-400-km-z-trzech-cylindrow.html
Obserwuj wątek
    • galtomone Re: 400 koni z 3 cylindrow 29.01.14, 15:54
      Gwarancja na 5 tys km? :-)
      • nazimno No wlasnie. 29.01.14, 15:59
        Tak konczy sie "downsizing"...
        • galtomone Re: No wlasnie. 29.01.14, 16:29
          Takie silniki sa super dla producentow.

          Z jednej strony marketing I PR, z drugiej ekologia wiec wszyscy sie ciesza.
          Pewnie przy spokojnej jezdzie to bedzie malo palic (tak do 50km/h). A do tego da sie pewnie spokojnie wyliczyc tak zywotnosc, zeby to bylo prawie jednorazowe.

          Male to tanie w produkcji - wiec konkurencja sie nie wylamie robiac "drige" auta z 3.0 V6... I Tym sposobem ludzie beda kupowac nowe nie co 5 a co 3 :-).

          Cene sie troche opusci - zeby sie ludziom wydawalo, ze to teraz tanie... ale przy takim cieciu kosztow zarobek na 1 szt. wiekszy no I wczstotliwosc zakupu wzrasta - rewelacja!!!!!


          Jkaby sie tak jeszcze udlao wszystkich pracownikow zwolnic I zastopic w 100% zautomatyzowanymi liniami.... to juz bylby RAJ!!!!
      • crannmer Re: 400 koni z 3 cylindrow 29.01.14, 16:32
        galtomone napisał:
        > Gwarancja na 5 tys km? :-)

        Gdybys rzucil okiem do artykulu, zauwazylbys, ze to jest silnik wyscigowy, wyczynowy.
        Oczekujesz od wyscigowego silnika trwalosci silnika do taksowki?
        • galtomone Re: 400 koni z 3 cylindrow 29.01.14, 17:12
          Dzis jest wyscigowy, jutro bedzie miec 150KM mniej I trafi pod maske twojego auta.
          • crannmer Re: 400 koni z 3 cylindrow 29.01.14, 18:05
            galtomone napisał:
            > Dzis jest wyscigowy, jutro bedzie miec 150KM mniej I trafi pod maske twojego au
            > ta.

            To straszne. Krowy przestana dawac mleko, a kury niesc jaja.

            Sto lat temu w wyczynowym Fiacie F2 do wykrzesania 130 KM potrzeba bylo 16 litrow. A teraz sam jezdzisz kosiarka robiaca podobne 130 KM z blisko 9 (slownie: dziewiec) razy mniejszej pojemnosci.
            I co? Swiat sie zawalil, wymieniasz silnik co sezon?

            Dla odmiany w starej Warszawie 50 KM wychodzilo z 2,1 litra. I co, trwaly byl? I dlaczego nie?

            Ech, jak mnie takie zawodzenie starych bab mierzi...
            • jamesonwhiskey Re: 400 koni z 3 cylindrow 29.01.14, 18:20
              > I co? Swiat sie zawalil, wymieniasz silnik co sezon?


              teraz nie wymienia a byc moze zacznie
              dlaczego ?
              teraz zalozenia konstruktorow sa inne niz byly jakis czas temu
              ma byc eko, mala pojemnosc, malo spalin
              a ze ludzie sie zdazyli przyzwyczaic do tych 150 - 200 koni
              no to trzeba to jakos polaczyc, tyle ze polaczyc to tak zeby za dlugo nie pochodzil bo trzeba sprzedawac kolejne miliony samochodow
              na marginesie co komu przeszkadzalo 60-70 KM z litra w jakims wolnossacym silniku

              > I dlaczego nie?

              bo byl konstukcyjna kupa
              • crannmer Re: 400 koni z 3 cylindrow 29.01.14, 19:07
                jamesonwhiskey napisał:
                > teraz nie wymienia a byc moze zacznie
                > dlaczego ?
                > teraz zalozenia konstruktorow sa inne niz byly jakis czas temu
                > ma byc eko, mala pojemnosc, malo spalin

                Czyli toczka w toczke, jak zrobili ow 1,8 l 129 KM. Ktorego mimo to co sezon nie zmieniasz.

                > a ze ludzie sie zdazyli przyzwyczaic do tych 150 - 200 koni
                > no to trzeba to jakos polaczyc, tyle ze polaczyc to tak zeby za dlugo nie pocho
                > dzil bo trzeba sprzedawac kolejne miliony samochodow

                Jak wieki wiekow baby biadola, a srednia wiekow samochodow i silnikow nieustannie rosnie. Wysilenie rowniez.

                Zauwazasz sprzecznosc w stosunku do Twojego punktu widzenia?

                > bo byl konstukcyjna kupa

                Eee tam. Byl za bardzo wysilony. Jakby mu dali cztery litry, to bylby trwalszy. Ale wicie, rozumicie. Ekologia, uklady i inne takie.
                • jamesonwhiskey Re: 400 koni z 3 cylindrow 30.01.14, 10:20
                  > Jak wieki wiekow baby biadola, a srednia wiekow samochodow i silnikow nieustann
                  > ie rosnie. Wysilenie rowniez.


                  sporo 6-7 litrowych amerykancow z lat 50tych i pozniejszych ciagle jezdzi i ma sie dobrze
                  chcesz mi powiedzec ze 1.4 tsi tez pociagnie 50-70 lat ?

                  > Zauwazasz sprzecznosc w stosunku do Twojego punktu widzenia?

                  sprzecznosci nie ma
                  kazda technologia osiaga swoje optimum w ktoryms momencie
                  potem to juz rzezbienie w gownie
                  w tym wypadku ograniczenie wytrzymalosci na rzecz mniejszego spalania

                  > Eee tam. Byl za bardzo wysilony. Jakby mu dali cztery litry, to bylby trwals
                  > zy. Ale wicie, rozumicie. Ekologia, uklady i inne takie.


                  tyle ze wtedy to by palil z 50 litrow na 100
                  troche bez sensu


                  • des4 Re: 400 koni z 3 cylindrow 30.01.14, 10:33
                    masz na myśli Kubę? owszem tam takie jeżdżą...

                    a USA takie Oldtimery są bardzo rzadkie na ulicach, zwykle trzymane w garażach i używane na zloty czy okazjonalne wycieczki, nie wspominam, że większość ma nowe silniki i wymieniane inne części

                    obejrzyj sobie Fast N'Loud na Discovery

                    sporo jest krążowników z lat 80-tych, palą 20-litrow na mieście...
                    • jamesonwhiskey Re: 400 koni z 3 cylindrow 30.01.14, 10:51
                      > a USA takie Oldtimery są bardzo rzadkie na ulicach, zwykle trzymane w garażach
                      > i używane na zloty czy o


                      wybierz sie na wioche do jakichs poludniowych stanow to zobaczysz te trzymane w garazach i uzywane na zloty pojazdy


                      > obejrzyj sobie Fast N'Loud na Discovery

                      no to se obejrzyj , kupil jakies dwie vetty z lat 50tych i 70tych
                      zmienial im silniki?
                      picowanie troche wosku i na sprzedaz


                      > sporo jest krążowników z lat 80-tych, palą 20-litrow na mieście...

                      ale jezdza
                      ponowie pytanie czy 1.4 tsi wytrzyma 30 lat
                      • des4 Re: 400 koni z 3 cylindrow 30.01.14, 10:58
                        wiochę odwiedziłem, Tennessee i Kentucky, także Paw-Paw w Iowa i dalej twierdzę, że starych rzęchów tam na lekarstwo, a z tych co jeżdżą większośc albo po kapitalnym remoncie i wymianie silnika, albo używana w niedzielę do kościoła

                        te z lat 80-tych tez zwykle odrapane sztrucle albo własność niedzielnych emerytów albo wychromowane i wypicowane gangsta-cary meksów czy czarnych

                        a 1,4 pewnie wytrzyma, czy te dzisiejsze, czy robione za 5 lat, bo technologia idzie naprzód...

                        kamarinskie auta z tamtych lat do przodowników jakości nie należały
                        • galtomone Re: 400 koni z 3 cylindrow 30.01.14, 11:20
                          des4 napisał:


                          > a 1,4 pewnie wytrzyma, czy te dzisiejsze, czy robione za 5 lat, bo technologia
                          > idzie naprzód...

                          Technologia czego???
                          Bo materialy sa dokladnie te same... albo tak nie wiele sie roznia, ze szkoda gadac. Raczej to co sie dalo zastapic palstikiem (patrz uklady napedowe VW czy BMW) to zastapiono i zwykle potem ludzie placza i placa...
                        • jamesonwhiskey Re: 400 koni z 3 cylindrow 30.01.14, 11:22
                          wiesz nie mowie ze kazdy takim padlem jezdzi skoro ,moze sobie wymienic bo samochody tanie
                          ja akurat jezdzilem starym dodgem bo akurat taki byl pod reka z lat nie wiem 70-80tych i nie byl to egzemplarz pokazowy i widzialem sporo takich bo skoro jezdzi no to niech jezdzi do roboty sie nada

                          > a 1,4 pewnie wytrzyma, czy te dzisiejsze, czy robione za 5 lat, bo technologia
                          > idzie naprzód...

                          dodawanie sprezarek kompresorow i coraz wiecej elektroniki to jak juz pisalem rzezbienie w gownie
                          tak to juz jest ze im wiecej elementow moze sie popsuc to sie w koncu popsuje
                          • des4 Re: 400 koni z 3 cylindrow 30.01.14, 11:42
                            no, ale z taką logiką można powiedzieć, że silnik Forda T był najtrwalszy

                            techologia idzie naprzód jeśli chodzi o inżynierię materiałową,dopracowywanie techniki na bazie istniejących już praktycznych doświadczeń itp itd

                            silniki lotnicze 30 lat temu miały znacznie niższe resursy niż dzisiejsze, w których jest znacznie więcej elektroniki, dlatego, że nie posiadano wlaśnie tych lat doświadczeń, a technologia materiałowa była gorsza...
                            • galtomone Re: 400 koni z 3 cylindrow 30.01.14, 11:52
                              Ale nie mozna prowynywac silnika dla samolotu z silnikem, do auta.
                              Ile ma jezdzic auto z p. widzenia produenta ile ma latac samolot.
                              Jaki jest koszt jednego i drugiego?

                              Ile elementów z tytantu (i podobnych materialow) bylo kiedys w silnikach lotniczych ile jest dzis
                              o ile ten % wzrósł w silnikach samochodowych?
                              • des4 Re: 400 koni z 3 cylindrow 30.01.14, 12:07
                                można jeśli mówimy o postępie technologicznym

                                dzisiejsze małe, wysilone silniki mają relatywnie krotką historię jeśli chodzi o powszechne masowe zastosowania i trapią je choroby wieku dziecięcego, z dużym prawdopodobieństwem można przypuszczać, że za kilka lat dzięki lepszej technologii, materiałom, nabytym przez te lata doświadczeniom, będą lepsze i trwalsze.
                                • jamesonwhiskey Re: 400 koni z 3 cylindrow 30.01.14, 12:18
                                  > prawdopodobieństwem można przypuszczać, że za kilka lat dzięki lepszej technol
                                  > ogii, materiałom, nabytym przez te lata doświadczeniom, będą lepsze i trwalsze.


                                  patrzac na elektronike
                                  mozna przypuszczac ze bedzie zupelnie odwrotnie
                                  • des4 Re: 400 koni z 3 cylindrow 30.01.14, 12:26
                                    od elektroniki nie uciekniesz,

                                    rozumiem że komputery odra były lepsze i trwalsze niż dzisiejsze?
                                    • jamesonwhiskey Re: 400 koni z 3 cylindrow 30.01.14, 12:33
                                      ok , jak chcesz sprowadzaj wszytko do absurdu



                                      jako pojazd do przemieszczania sie z zamknietymi oczami wybral bym nowa 190tke
                                      ponad nowa a clase
                                      jako telefon do dzwonienia wzioalbym nokie 6110 a nie najnowsze super hiper cos
                                      a uzytkowal bym je pewnie 5x dluzej niz wspolczesne technologiczne wytryski
                                • galtomone Re: 400 koni z 3 cylindrow 30.01.14, 12:21
                                  des4 napisał:

                                  > dzisiejsze małe, wysilone silniki mają relatywnie krotką historię jeśli chodzi
                                  > o powszechne masowe zastosowania i trapią je choroby wieku dziecięcego, z dużym
                                  > prawdopodobieństwem można przypuszczać, że za kilka lat dzięki lepszej technol
                                  > ogii, materiałom, nabytym przez te lata doświadczeniom, będą lepsze i trwalsze.

                                  A dlaczego uwazasz, ze ktos bedzie do nich stosowal lepsze materialy czy usilowal przedluzyc zywot???
                                  Kto zaplaci za lepsze materialy? Klient kupujac drozszy samochod - "Panie, on jeszcze bedzie Panu 10 lat po gwarancji jezdzil! Dlatego jest o polowe drozszy!".

                                  A moze producentowi zalezy, zeby ludzie rzadziej kupowali nowe bo za duzo sprzedaje????
                                  • des4 Re: 400 koni z 3 cylindrow 30.01.14, 12:31
                                    cóż, reguła jest, że w miarę postępu technologicznego lepsze materiały tanieją

                                    dzisiejsza kurtka narciarska kosztująca dajmy na to 800 zł wykonana jest z materiałów i w technologii, za które 20 lat temu zapłaciłbyś ówczesne 2000 zł (zapomnijmy o denominacji)

                                    pierwsze Maki kosztowały ponad 2500 ówczesnych dolarów, czyli ponad 4000 dzisiejszych czy były lepsze i trwalsze od obecnych jabłuszek, które kosztują 1500 dolarów?
                                    • nazimno Zapominasz o oprogramowaniu. 30.01.14, 12:33
                                      Wlasnie nastepuje koniec XP.

                                      No i "zimna du...".
                                      • crannmer Re: Zapominasz o oprogramowaniu. 30.01.14, 13:35
                                        nazimno napisał:
                                        > Wlasnie nastepuje koniec XP.
                                        > No i "zimna du...".

                                        Bo co? Komputer eksploduje? Skasuje wszystkie jpegi z golymi babami?

                                        Orzeszku, tragedia. Bo jedyne 13 lat po wprowadzeniu systemu operacyjnego producent zaprzestaje uaktualnia. Kapitalistyczne swinie! Winni uaktualniac nie tylko XP, ale rowniez 95 oraz wszystkie wersje DOS-a!
                                        • galtomone Windowsa sie nie czepiam... 30.01.14, 13:55
                                          Windowsa sie nie czepiam, z W8/8.1 jestem super zadowolony. Bardziej niz z W7.
                                          Mam tylko obawy zwiazane z odzyskiwaniem systemu... ale nic nie jest idealne..
                                        • nazimno Ty masz, crannmer fantazje... 30.01.14, 14:36
                                          Moze zajmij sie na dobre golymi babami - bedziesz wtedy kompetentny.
                                          (albo hodowla prosiat, bo wspominales cos o swiniach)

                                          Co do XP.
                                          Najwiekszy problem z bezpieczenstwem maja banki ze swoimi bankomatami.

                                        • nazimno ty crannmer, rzeczywiscie malo czytasz 30.01.14, 15:02
                                          Cos p.... s, ze ja "wkladam ci slowa", a co ty tutaj konfabulujesz (ordynarnie zreszta):

                                          cyt.:

                                          Kapitalistyczne swinie! Winni uaktualniac nie tylko XP, ale rowniez 95 oraz wszystkie wersje DOS-a!

                                          I nie fanzol juz.

                                          Doksztalc sie, najlepiej u zrodla:

                                          blogs.technet.com/b/security/archive/2013/08/15/the-risk-of-running-windows-xp-after-support-ends.aspx
                                          .... a p....nie o golych babach bylo kladace dla twojego watpliwego autorytetu.
                                    • galtomone Re: 400 koni z 3 cylindrow 30.01.14, 13:22
                                      Zgadza sie, tyle ze w autach jesli chodzi o material silnika az takiej rewulucji nie ma.

                                      Ile pensji musial niemiec wydac na golfa I...
                                      A ile dzis kosztuje golf i jak to sie ma do zarobkow...

                                      Az sam jestem ciekaw czy moja teza sie potwierdzi.. ktos wie gdzie to znalezc?
                                  • crannmer Re: 400 koni z 3 cylindrow 30.01.14, 13:31
                                    galtomone napisał:
                                    > A dlaczego uwazasz, ze ktos bedzie do nich stosowal lepsze materialy czy usilow
                                    > al przedluzyc zywot???

                                    Bo taka jest rzeczywistosc.
                                    W ktorej to rzeczywistisci dwadziescia kilka lat temu zwykly osmioletni samochod byl przerdzewialym wrakiem, podczas gdy obecnie pietnasto-osiemnastoletnie samochody czesto praktycznie nie maja rdzy.

                                    W ktorej to rzeczywistosci w latach siedemdziesiatych 100.000 km uwazano za normalny przebieg miedzyremontowy silnika. Przy znacznie mniejszym wysileniu tychze silnikow. Podczas gdy obecnie po przebiegu 100.000 silniki sa co najwyzej dobrze dotarte.

                                    Takie przyklady mozna mnozyc.
                                    Albo mozna plec legendy o rzekomo dlugowiecznych starych samochodach.
                                    • galtomone Re: 400 koni z 3 cylindrow 30.01.14, 13:40
                                      crannmer napisał:


                                      > Bo taka jest rzeczywistosc.

                                      ???

                                      > W ktorej to rzeczywistisci dwadziescia kilka lat temu zwykly osmioletni samocho
                                      > d byl przerdzewialym wrakiem,

                                      Fakt!

                                      podczas gdy obecnie pietnasto-osiemnastoletnie sa
                                      > mochody czesto praktycznie nie maja rdzy.

                                      Fakt, ale... rdzy nie lubimy bo potem auto z naszym logo jezdzi po drodze i zle wyglada... a takie z zepsutym silnikiem po oczach nie bije...

                                      To raz....

                                      A dwa, ze juz sie producenci zdarzyli zorientowac, ze nie oplaca sie budowac dlugowiecznych produktow.

                                      Wlasnie z reka w nockiku budza sie producenci PC...

                                      > W ktorej to rzeczywistosci w latach siedemdziesiatych 100.000 km uwazano za nor
                                      > malny przebieg miedzyremontowy silnika. Przy znacznie mniejszym wysileniu tychz
                                      > e silnikow. Podczas gdy obecnie po przebiegu 100.000 silniki sa co najwyzej dob
                                      > rze dotarte.

                                      Owszem... ale muwmiy o autach z lato 90 - 00... gwarantuje ci, ze wraz z postepujacycm downsizingiem ten tred bedzie sie odwracal.
                                      Zrszta jak popatrzynsz na stare auta z duzymi przbiegami to jaki % wsrodn nich to niewyziloned 2 litrowe i wieksze diesle oraz duze benzyny... a jaki to kosiarki o pojemnosci 1.0 czy 1.2?

                                      > Albo mozna plec legendy o rzekomo dlugowiecznych starych samochodach.

                                      Nie legendy o dlugowicznych starych autach, tylko przewidywanie ze o generacje czy dwie, starsze jednostki napedowe byly wstanie wykonac wieksze przebiegi niz to co do aut wsadza sie obecnie.
                                      Ten watek nie jest o AUTACH!!! tylko silnikach!!!! to nie calkiem jedno z drugim sie pokrywa... prawda?

                                      Nawet najelpiej ocynkowana blacha na kolach jest g...o warta jak trzeba ja pachac...
                                      Podobie jak kupa rdzy na kolach...

                                      Ale mamy za soba okres gdzie auta juz nie rdzewialy a silniki jeszcze mogly jezdzic, i jedzicic i jedziec.... i to niestety ulega zmianie...
                                    • jamesonwhiskey Re: 400 koni z 3 cylindrow 30.01.14, 16:37
                                      > W ktorej to rzeczywistosci w latach siedemdziesiatych 100.000 km uwazano za nor
                                      > malny przebieg miedzyremontowy silnika.


                                      w123 diesel , oszalamiajace 60KM z dwoch litrow
                                      i raczej nie uwazano 100 tysiecy za przebieg miedzyremontowy

                                      > e silnikow. Podczas gdy obecnie po przebiegu 100.000 silniki sa co najwyzej dob
                                      > rze dotarte.

                                      no moze ledwo dotarte ale przed wymiana sprezarki dpfa i praktycznie calego osprzeru
                            • jamesonwhiskey Re: 400 koni z 3 cylindrow 30.01.14, 12:02
                              > no, ale z taką logiką można powiedzieć, że silnik Forda T był najtrwalszy

                              no to chyba jednak nie zlapales o czym pisze


                              > techologia idzie naprzód jeśli chodzi o inżynierię materiałową,do

                              no idzie , teraz sie wylicza kazda srubke zeby przypadkiem nie byla za bardzo wytrzymala
                              no bo przeciez bedzie to oszczednowsc 0,01 grama stali na jednej
                              a ze czasem sie urwie no to tylko mozna zwalic na nowoczesnosc

                              • des4 Re: 400 koni z 3 cylindrow 30.01.14, 12:12
                                nie, chodzi o to, aby śrubka była jak najwytrzymalsza, przy najmniejszym ciężarze, 30 lat temu przy takich samych parametrach wytrzymałościowych ważyła 2-3x więcej niż dziś, co więcej 30 lat temu kiedy surowce były tanie jak barszcz, nikomu się nie opłacało zmniejszać jej ciężaru

                                czytając to forum, można dojść do wniosku, że po drogach powinny jeździć wyłącznie wielkie kolubryny z nadmiarem mocy, bazujące na technologii sprzed iluś tam lat i tak być powinno na wiek wieków
                                • jamesonwhiskey Re: 400 koni z 3 cylindrow 30.01.14, 12:20
                                  > czytając to forum, można dojść do wniosku, że po drogach powinny jeździć wyłącz
                                  > nie wielkie kolubryny z nadmiarem mocy, bazujące na technologii sprzed iluś tam
                                  > lat i tak być powinno na wiek wieków


                                  tam gdzie liczy sie jakosc i nie zawodnosc, takie powiedzmy promy kosmiczne
                                  bazuje sie wlasniena technologii "sprzed iluś tam lat"
                                  myslisz ze w programie wlartym setki milionow dolarow nie znalazlo by sie 300$ na nowego ipada
                                  • des4 Re: 400 koni z 3 cylindrow 30.01.14, 12:39
                                    promy kosmiczne nie wypuszczają nowego modelu co 5 lat, ale też ewoluowały w miarę nabywania doświadczeń, także tych pochodzących z katastrof, płytki ceramiczne zastąpiono zupełnie innym poszyciem termicznym, wymieniono wiele elementów konstrukcyjnych, to samo zrobiono w przypadku boosterów etc etc...

                                    Columbia w 1981 miała 5 komputerów na pokładzie nawigacyjno-sterujących o łącznej mocy mniejszej niż parametry dzisiejszego przeciętnego laptopa, przecież można było je zostawić, skoro dały radę wprowadzić ją na orbitę...

                                    a co jeśli opracowana zostanie technologia np. silników termojądrowych czy innych, umożliwiających loty dalsze, z większą prędkoscia, z niewielkim zużyciem paliwa? czy będziemy twardo stać przy rakietach chemicznych, bo sprawdzone i względnie nieawaryjne?
                                    • galtomone Re: 400 koni z 3 cylindrow 30.01.14, 13:23
                                      Ale co innego programy finansowane przez rzad a co innego komerycyjne przedsiewiziecia...
                                      Rzad nie musi zarobic na promie bo ma inny cel finansujac jego budowe... za to producent auta musi zarobic i chcialby zarabiac czesto...
                                    • gzesiolek Re: 400 koni z 3 cylindrow 31.01.14, 10:06
                                      O i wreszcie clue calej dyskusji...

                                      Wlasnie o to chodzi, ze w dziedzinie silnika spalinowego dotarlismy technologicznie praktycznie do sciany... teraz dopieszczamy znane od lat technologie...
                                      W jaki sposob producenci dopieszczaja?
                                      Tak zeby klient byl jak najbardziej zadowolony podczas jazd probnych (przy wyborze) i tak zeby z danego modelu miec jak najwiekszy zwrot umozliwiajacy rozwoj i zyskownosc koncernu...

                                      Jak pojawi się nowa technologia napędowa, która znacznie zmieni jakość i awaryjność nikt nie będzie protestował (no dobra na pewno ktos bedzie, ale ja przynajmniej bede trzymal kciuki za uniezaleznienie sie od ropy)... Downsizing i doladowanie taka technologia nie jest, niezaleznie co bedzie wmawial nam marketing koncernow...

                                • galtomone Re: 400 koni z 3 cylindrow 30.01.14, 12:34
                                  des4 napisał:

                                  > nie, chodzi o to, aby śrubka była jak najwytrzymalsza, przy najmniejszym ciężar
                                  > ze,

                                  A kto Ci takich glupot naopowiadal???
                                  Pytam raz jeszcze - gdzie tu interes ekonomiczny dla producenta?

                                  > 30 lat temu przy takich samych parametrach wytrzymałościowych ważyła 2-3x w
                                  > ięcej niż dziś, co więcej 30 lat temu kiedy surowce były tanie jak barszcz, nik
                                  > omu się nie opłacało zmniejszać jej ciężaru

                                  Ale koszty zawsze kazdemu oplacalo sie ciac!!!! Mniej materialu to tansza produkcja. Wiec albo szansa na nizsza cene i wiekszy zysk, albo wieksza marze i wiekszy zysk.

                                  Tyle, ze kiedys az tak sobie tego nie uswiadamiano i auto mialobyc dobre. Projektem zajomwali sie inzynierowie a nie ksiegowi...

                                  Ja generalnie nie mam nic przeciwko temu by auta zyly coraz krocej i byla okazja do kupienia kolejnego, i kolejnego... Tyle, ze spadajaca zywotnosc nie idzie na rowno ze spadajaca cena.

                                  Abstrahujac od tego, ze jestesmy biedni dla Niemca kupno auta dzis nie jest duzo latwiejsze niz 30 lat temu...

                                  Porownujac to samo do np. ceny suszarki do wlosow, pralki, mikrofalowki, TV, itd... widac, ze auta podobnie jak te sprzety zaczynaja zyc coraz krocej (i to jest OK) ale niestety kosztuja ciagle prawie tyle samo...

                                  I gdyby jeszcze oznaczalo to dobre zarobki produkujacych je ludzi.. ale tez nie.
                                  Produkcja jest coraz bardziej zautomatyzowana (tansza), produkcje prznosci sie tam gdzie godzina pracy kosztuje mniej...

                                  To jest niefajne w tym wszystkim... za troche erupejczyk bedzie miec klopot z wymiana auta co 5 lat na nowe...

                                  > czytając to forum, można dojść do wniosku, że po drogach powinny jeździć wyłącz
                                  > nie wielkie kolubryny z nadmiarem mocy, bazujące na technologii sprzed iluś tam
                                  > lat i tak być powinno na wiek wieków

                                  Amen! Tak powinno byc!!! :-)

                                  Czym wolabyś jedzić do pracy...

                                  Takim dwu drzwiownym Audi 80 (mialem takie na dojazdy na uczelnie :-) - ech...)
                                  www.autozine.org/Misc/Award/International/pic_ecoty/1973.jpg
                                  Czy nowym Ceedem ktory wyglada tak samo jak wszystkie inne auta tej klasy...


                                  G.
                                  • des4 Re: 400 koni z 3 cylindrow 30.01.14, 12:41
                                    ceedem, bo lepszy i nowocześniejszy :)
                                    • galtomone Re: 400 koni z 3 cylindrow 30.01.14, 13:24
                                      Pewnie wolisz tez Maca od normalnego jedzienia... :-) i Cole od wina... ;-)
                                  • crannmer Impregnowani wszystkich krajow 30.01.14, 13:22
                                    galtomone napisał:
                                    > Tyle, ze kiedys az tak sobie tego nie uswiadamiano i auto mialobyc dobre. Proje
                                    > ktem zajomwali sie inzynierowie a nie ksiegowi...

                                    Firmy, gdzie nie bylo swiadomosci kosztow, juz dawno splajtowaly. A auta byly w porownaniu do dzisiejszych dziadowskie, zyly krotko i wymagaly ciaglego serwisu. Bez ktorego zyly jeszcze krocej.

                                    > Ja generalnie nie mam nic przeciwko temu by auta zyly coraz krocej i byla okazj
                                    > a do kupienia kolejnego, i kolejnego... Tyle, ze spadajaca zywotnosc nie idzie
                                    > na rowno ze spadajaca cena.

                                    Gdzie masz ta spadajaca zywotnosc?

                                    > Porownujac to samo do np. ceny suszarki do wlosow, pralki, mikrofalowki, TV, it
                                    > d... widac, ze auta podobnie jak te sprzety zaczynaja zyc coraz krocej (i to je
                                    > st OK) ale niestety kosztuja ciagle prawie tyle samo...

                                    Kiedy przyjmiesz w koncu do wiadomosci, ze rzekome coraz krotsze zycie samochodow to wyssanny z palca urban legend?

                                    Na dowolnym w miare stabilnym rynku motoryzacyjnym srednie dlugosci eksploatacji samochodow rosna. Rosna od ponad stu lat. I na razie nic nie wskazuje na zmiane tego trendu.

                                    > To jest niefajne w tym wszystkim... za troche erupejczyk bedzie miec klopot z w
                                    > ymiana auta co 5 lat na nowe...

                                    A w ktorej ewangelii jest napisane, ze europejczyk ma zmieniac samochod co piec lat na nowy? I ile procent europejczykow jest w stanie kupic sobie co piec lat nowy samochod?
                                    • galtomone Re: Impregnowani wszystkich krajow 30.01.14, 13:51
                                      crannmer napisał:

                                      > galtomone napisał:
                                      > > Tyle, ze kiedys az tak sobie tego nie uswiadamiano i auto mialobyc dobre.
                                      > Proje
                                      > > ktem zajomwali sie inzynierowie a nie ksiegowi...
                                      >
                                      > Firmy, gdzie nie bylo swiadomosci kosztow, juz dawno splajtowaly. A auta byly w
                                      > porownaniu do dzisiejszych dziadowskie, zyly krotko i wymagaly ciaglego serwis
                                      > u. Bez ktorego zyly jeszcze krocej.

                                      No nie wiem...
                                      Znam kilka Toyot ( w tym jedna z lat 80-tych) i przecza Twojej tezie... Nie dosc ze jezdza to jeszcze sie nie psuja...

                                      Fakt, gnija...

                                      > > Ja generalnie nie mam nic przeciwko temu by auta zyly coraz krocej i byla
                                      > okazj
                                      > > a do kupienia kolejnego, i kolejnego... Tyle, ze spadajaca zywotnosc nie
                                      > idzie
                                      > > na rowno ze spadajaca cena.
                                      >
                                      > Gdzie masz ta spadajaca zywotnosc?

                                      No dla na ten przyklad refletory....
                                      W ilu autach musiales je wymieniac do tej pory bo byly z plastiku i sie wytopily?

                                      Poza tym poczekajmy jeszcze trche ile ze sprzedawanych aut z silnikami 1.0 - 1.2 bedzie jezdzic.... Ile bedzie sie oplacalo naprawiac/remontowac.

                                      W przyrodzie nie ma nic za darmo. Jesli nie zmieniaja sie materialy (a nie zmieniaja sie) i dodajemy wiecej mocy, i zmneijszamy pojemnosc to na czyms sie to musi odbic... nie ma cudow...
                                      I wszystko wskazuje, ze odbije sie na trwalosci takich jednostek napedowych.


                                      > > Porownujac to samo do np. ceny suszarki do wlosow, pralki, mikrofalowki,
                                      > TV, it
                                      > > d... widac, ze auta podobnie jak te sprzety zaczynaja zyc coraz krocej (i
                                      > to je
                                      > > st OK) ale niestety kosztuja ciagle prawie tyle samo...
                                      >
                                      > Kiedy przyjmiesz w koncu do wiadomosci, ze rzekome coraz krotsze zycie samochod
                                      > ow to wyssanny z palca urban legend?

                                      Dlugo nie przyjme bo wiem czym jezdzilem i czym jezdze. Wiem dlaczego sprzedawalem i dlaczego sprzedaje...

                                      Moje auta to niestety potwierdzaja, ze wszystko od kilku ostatnich generacji samochodow zaczyna sie robic byle jakie...

                                      > Na dowolnym w miare stabilnym rynku motoryzacyjnym srednie dlugosci eksploat
                                      > acji samochodow rosna
                                      . Rosna od ponad stu lat. I na razie nic nie wskazuje
                                      > na zmiane tego trendu.

                                      Ja w swoich obserwacjach biore auta z lat 90tych.... nie jestem slepy...

                                      > A w ktorej ewangelii jest napisane, ze europejczyk ma zmieniac samochod co piec
                                      > lat na nowy? I ile procent europejczykow jest w stanie kupic sobie co piec lat
                                      > nowy samochod?

                                      Coraz mniejsza ilosc, patrzac na moich znajomych z niemiec czy UK...
                                      I to czym jezdzili i czym jezdza...

                                      Nie liczac kosztow obslugi aut po okresie gwarancyjnym. Im wiecej w nich jest i im bardziej sa skomplikowane tym obsluga jest drozsza... Szkoda tylko ze czasto przez piedoly/badz celowe dzialanie producenta - bo w tak totalny brak przewidywania nie wierze...
            • galtomone Re: 400 koni z 3 cylindrow 29.01.14, 18:32
              Wszystko ma swoje granice. Zobacz ceny RX8 z silnikiem (co prawda Wankla) 1.3 I ponad 200KM mocy...
              Poczekajmy az silniki 1.2 beda mialy 200-250KM... no chyba, ze beda z grafenu...
              • crannmer Re: 400 koni z 3 cylindrow 29.01.14, 19:00
                galtomone napisał:
                > Wszystko ma swoje granice. Zobacz ceny RX8 z silnikiem (co prawda Wankla) 1.3 I
                > ponad 200KM mocy...

                Ja chedoze...
                Myslisz czasem i czytasz to, co napisales?
                Primo w Wanklu zaplon nastepuje raz na obrot tloka - jak w dwusuwie. Wiec pojemnosc przelicza sie, jak dla dwusuwa. 1,3 Wankla odpowiada 2,6 litra tlokowego czterosuwa. A przynajmniej z takim przelicznikiem porownuje sie Wankle z tlokowcami w sporcie.

                Secundo Wankiel to przyklad inherentnie nietrwalej konstrukcji. Ktora jest nietrwala nie z powodu wyzylowania (bo wyzylowana wcale nie jest), lecz z powodu problemow konstrukcyjnych wynikajacych z zasady dzialania.

                > Poczekajmy az silniki 1.2 beda mialy 200-250KM... no chyba, ze beda z grafenu.

                Grafen jest zupelnie niepotrzebny. 200 KM z doladowanego 1,2 litra jest w zasiegu konwencjonalnej techniki.
                • galtomone Re: 400 koni z 3 cylindrow 30.01.14, 10:38
                  crannmer napisał:

                  > Ja chedoze...
                  > Myslisz czasem i czytasz to, co napisales?
                  > Primo w Wanklu zaplon nastepuje raz na obrot tloka - jak w dwusuwie. Wiec pojem
                  > nosc przelicza sie, jak dla dwusuwa. 1,3 Wankla odpowiada 2,6 litra tlokowego c
                  > zterosuwa. A przynajmniej z takim przelicznikiem porownuje sie Wankle z tlokowc
                  > ami w sporcie.

                  Nie chedorz... chodzi o to, ze nie wiele sie pod wzgledem wytrzymalosci materialow zmienilo. Z taka konstrukcja problemy nbyly i sa...

                  Zatem mozna przypuszczac, ze jak z 1 l zamiast 50KM (czy mniej) wyciagniesz 100 i wiecej to wytrzymalosc na tym uciepri.

                  W przyrodzie nie ma nic za darmo!!! Ta zasada sprawdza sie zawsze i wszedzie.

                  > Grafen jest zupelnie niepotrzebny. 200 KM z doladowanego 1,2 litra jest w zasie
                  > gu konwencjonalnej techniki.

                  Jak widac po przykladzie nawet wiecej... nie rozmawiamy o tym ile da sie wycisnac KM z 1l pojemnosci tylko jak trwale beda takiej konstrukcje.

                  A robiac je z tych smaych materialow co dotychczasowe silniki nie maja prawa byc tak trwale - bo W PRZYROZIE NIE MA NIC ZA DARMO!!!! Nie da sie zwiekszac jednego parametru bez wyplywu na inne...
    • galtomone Mnie sie wydaje to oczywiste, ze bedzie gorzej... 30.01.14, 10:34
      jesli chodzo o wytrzymalosc takich jednostek napeedowych.
      Abstrahujac od faktu, ze zadnemu producentowi nie bedzie zalezyc na tym, zeby atuo jezdzilo 100 lat to jest jeszcze kwestia materialow.

      Owszem, dokladnosc (i powtarzalnosc) produkcji silnika jest pewnie wieksza dzis niz 50 lat temu ale materialy praktycznie sie nie zmienily. Albo inaczej... zmienily sie duzo mniej niz zmienila sie pojemnosc i ilosc KM z litra czy w efekcie obr/min ktora silnik wykona w podobnym okresie czasu.

      Zapewne jedzimy tez teraz wiecej niz jezdzono autami kiedys... wiec w efekcie przez rok przejezdzmay wiecej km (a moze nie?) Mowie dzis vs 20-30 lat temu....

      Nowe technologi materialowe sa na pewno znane i stosowane ale z powodu kosztow na mala skale... DO gofa czy C1 nikt nie bedzie wsadzac kosmicznych i sperwytrzymalych materialow. Wrecz przeciwnie... wszystko co sie da najtansze i najgorsze, byle przezyl okres gwarancji... A potem niech sie psuje!
      • nazimno Jesli juz bawicie sie w "Wrozke Letycje", to 30.01.14, 10:43
        przeczytajcie sobie to:

        www.cargroup.org/assets/speakers/presentations/47/rogers_gary.pdf
        • galtomone Re: Jesli juz bawicie sie w "Wrozke Letycje", to 30.01.14, 11:19
          Wszystko OK i sie zgadza...
          Ekonomia , wydajnosc, moc.. itd.. Ale nigdzie tam nie znalazlem slowa o trwalosci... ze tez powinna (proporcjonalnie do pozostalych parametrow) rosnac...
          • nazimno Wcale nie musi. 30.01.14, 11:33

            www.amazon.de/Made-Break-Technology-Obsolescence-America/dp/0674025725/ref=la_B001JSCK7I_1_1?s=books&ie=UTF8&qid=1391077929&sr=1-1
            PS
            Takich ksiazek jest na peczki.
            Nawet studenci sie ucza jak projektowac, aby sie s....o po zaplanowanym z gory czasie.

            • galtomone Re: Wcale nie musi. 30.01.14, 11:53
              nazimno napisał:

              > Nawet studenci sie ucza jak projektowac, aby sie s....o po zaplanowanym z gory
              > czasie.

              No własnie + fakt, ze wlasnosci fizyczne uzywanehc materialow, jak to sie mowi nie sa z gumy...
              • nazimno A tutaj o dostepnosci podzespolow elektronicznych. 30.01.14, 11:55
                (bez ktorych elektronika samochodowa nie istnieje)


                www.eeherald.com/section/sourcing-database/component_sourcing_guide6.html
                PS
                crannmer nazywa to teoriami spiskowymi, urban legends i tak dalej....

                • crannmer Co kto jak nazywa 30.01.14, 13:24
                  nazimno napisał:
                  > crannmer nazywa to teoriami spiskowymi, urban legends i tak dalej....

                  Przede wszystkim nazywam ku...twem wkladanie innym w usta wypowiedzi, ktorych nie popelnili.

                  W tym wypadku ku...two uprawia uzytkownik nazimno.
                  • nazimno Nie prowadze ksiegowosci wszystlkich postow. 30.01.14, 13:39
                    Dyskusje na temat obsolescencji juz prowadzilismy ze soba (z osobnikiem crannmerem), a osobnik crannmer wysmial wowczas moje "teorie", gdy dalem przyklad zarowek (lata 20-te).

                    Wspominalem wowczas tez o tym, jak w mojej wlasnej drukarce podmienilem EEPROM,
                    aby ominac licznik drukowanych stron. Drukarka dziala bez zarzutu.

                    Pamietam to doskonale, ale nie chce mi sie tego szukac w tej chwili.
                    Niech osobnik crannmer sam sobie to znajdzie.
                    I niech sobie przypomni, co wowczas mowil, o ile mu Alzheimer pozwoli.


                  • galtomone Crran - moze pamietaj co napisales 5 min wczesniej 30.01.14, 13:54
                    crannmer napisał:

                    > nazimno napisał:
                    > > crannmer nazywa to teoriami spiskowymi, urban legends i tak dalej....
                    >
                    > Przede wszystkim nazywam ku...twem wkladanie innym w usta wypowiedzi, ktorych n
                    > ie popelnili.
                    >
                    > W tym wypadku ku...two uprawia uzytkownik nazimno.

                    A to nie Ty do mnie przed chwila napisales: (forum.gazeta.pl/forum/w,20,149257513,149274716,Impregnowani_wszystkich_krajow.html?wv.x=2)

                    crannmer napisał:

                    [...]
                    > Gdzie masz ta spadajaca zywotnosc?
                    [...]]
                    > Kiedy przyjmiesz w koncu do wiadomosci, ze rzekome coraz krotsze zycie samochod
                    > ow to wyssanny z palca urban legend?

                    Przeciez to TWOJE SLOWA!!
                    • crannmer Re: Crran - moze pamietaj co napisales 5 min wcze 30.01.14, 14:26
                      galtomone napisał:
                      > Przeciez to TWOJE SLOWA!!

                      Najpierw zadaj sobie trudu i przeczytaj tekst zalinkowany przez zimnego. A jak bedziez (w odroznieniu do zimnego, ktory tekstow ze swoich linkow z zasady nie czyta, a jak czyta, to nie rozumie) znac jego wymowe, to bedziez wiedziec ze tej wymowy nigdy nie nazywalem urban legend.
                      • nazimno To jak nazwales? 30.01.14, 14:30
                      • nazimno 1. Zaprzeczasz, ze taka rozmowa miala miejsce? 30.01.14, 14:52
                        (Na temat obsolescencji)

                        2. Do kwestii czytania/rozumienia nie odnosze sie bo crannmer gryzie wlasny ogon.

          • nazimno Inna publikacja: 30.01.14, 11:48
            www.forbes.com/sites/moneybuilder/2012/11/06/resist-planned-obsolescence-or-accept-the-financial-consequences/
            Obecnie najpowazniejszym problemem dla przemyslu samochodowego sa podzespoly elektroniczne wchodzace w sklad poszczegolnych modulow w samochodzie.

            Podzespoly te posiadaja okreslony czas trwania "gwarantowanej dostepnosci".
            Po tym okresie czasu producent otrzymuje note: "Last Time to Buy".

            No i wybiera co uwaza.
            Seria sie konczy, a klient z samochodem buja sie po szrotach i majac szczescie,
            moze kupi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka