Dodaj do ulubionych

autostradą z gdanska do lodzi, dzis 4 h

    • qqbek To tylko 1.5h dłużej... 04.05.14, 20:39
      ...niż dziś z Zakopanego przez Poronin do Nowego Targu (25km łącznie).

      A to i tak pikuś tam - raz z Sylwestra wracałem do Lublina bite 11 godzin. 6,5 godziny z Zakopanego do Rabki (40km) i 4,5 godziny z Rabki do Lublina (330km).
      • novationen Re: To tylko 1.5h dłużej... 05.05.14, 17:47
        Ja tego nie rozumiem. Ciągle się trąbi w mediach ze będą korki na zakopiańskiej 'autostradzie' a mimo to ludzie jadą w samym szczycie... Jaki to problem wyjechać poprzedniego dnia późnym wieczorem i wracać nocą pustymi drogami, albo naprawdę bladym świtem dnia następnego (czyli tego bardzo korkowego). Przecież taka wycieczka to udręka po choćby nie wiem jak fajnym urlopie... Zresztą na majówkę do Zakopanego to jadą amatorzy Gubałówki i Krupówek, a i jeszcze kolejki do kolejki na Kasprowy, więc w sumie może im korek na zakopiance nie przeszkadza...

        Polskie Tatry to tylko wrzesień/październik!
        • vogon.jeltz Re: To tylko 1.5h dłużej... 05.05.14, 18:20
          > Ja tego nie rozumiem. Ciągle się trąbi w mediach ze będą korki na zakopiańskiej
          > 'autostradzie' a mimo to ludzie jadą w samym szczycie

          No i kto normalny w ogóle jeździ na sylwestra do ZAKOPANEGO?! To jest dla mnie totalny mindfuck.
          • novationen Re: To tylko 1.5h dłużej... 05.05.14, 18:47
            vogon.jeltz napisał:


            > No i kto normalny w ogóle jeździ na sylwestra do ZAKOPANEGO?! To jest dla mnie
            > totalny mindfuck.

            *uj z sylwestrem bo to już totalna abstrakcja :) ale to się dzieje przy każdym długim weekendzie (majówka, Boże Ciało, 15.08). Jadą i żrą te stare karkówki w smrodzie, wymacane oscypki, a na koniec dadzą się opier*olić w 3Kubki, albo 3Karty.

            Ja Zakopane-Warszawa robiłem w 5h30min, z 2 postojami (sikanie i tankowanie) i MC'Donalds w Częstochowie :P (do KRK, potem A4 i na gierkówkę) i to za czasów kiedy wspomniana gierkówka była jeszcze w totalnej rozsypce połączonej z remontami. W Piotrkowie na fotoradar (jeszcze starego typu) wpadaliśmy jadąc obok siebie :)

            To samo jest w drugą stronę. Raz się przejechałem w lipcowy piątek do Władka (11 godzin z Wawy). Od tamtej pory na urlopy w Polsce (morze albo góry, bo mazur to tak nie dotyczy) jeżdżę kiedy kury kładą się spać, albo kiedy koguty dopiero drapią się po jajach :P
    • jureek Re: autostradą z gdanska do lodzi, dzis 4 h 05.05.14, 17:26
      Z Wiesbaden do Kaiserslautern przedwczoraj - 6 godzin
      • novationen Re: autostradą z gdanska do lodzi, dzis 4 h 05.05.14, 18:53
        :) a przy okazji pojechałeś w tym czasie do Bodman pokazać pasażerom jezioro Bodeńskie :)

        Co się działo?
        • jureek Re: autostradą z gdanska do lodzi, dzis 4 h 05.05.14, 19:00
          novationen napisał:

          > :) a przy okazji pojechałeś w tym czasie do Bodman pokazać pasażerom jezioro Bo
          > deńskie :)

          Nie miałem pasażerów, bo na rower z zasady pasażerów nie zabieram. No chyba że jakaś superlaska chciałaby, żeby ją przewieźć na rurce :)
          • novationen Re: autostradą z gdanska do lodzi, dzis 4 h 05.05.14, 19:14
            jureek napisał:
            > Nie miałem pasażerów, bo na rower z zasady pasażerów nie zabieram. No chyba że
            > jakaś superlaska chciałaby, żeby ją przewieźć na rurce :)

            acha, no to wszystko jasne :) no jak rurka dobra to 6h dałaby radę ;)
          • nazimno Re: autostradą z gdanska do lodzi, dzis 4 h 05.05.14, 19:18
            Z tym " wozeniem na rurce " to uwazaj,
            bo skonczy sie alimentami.
            Sprawdz, czy masz na to dosc kasy.
            • novationen Re: autostradą z gdanska do lodzi, dzis 4 h 05.05.14, 19:22
              nazimno napisał:

              > Z tym " wozeniem na rurce " to uwazaj,
              > bo skonczy sie alimentami.
              > Sprawdz, czy masz na to dosc kasy.

              No przecież się dowodem nie musi chwalić ;) Przewiezie, zaproponuje kolejną przejażdżkę (on albo ona) a z tego i tak wyjdzie "dla kochasia który odszedł w siną dal..." :) Ja o HIV bym się bardziej martwił jak o alimenty ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka